Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: AnIeLa
07-11-2010, 08:06
Kochacie Wasze psy mimo wszystko?
Autor Wiadomość
Lily 


Mój labrador: Neo
Pies urodził się:
29.03.2007

Dołączyła: 28 Cze 2009
Posty: 217
Skąd: Poland
Wysłany: 11-06-2010, 21:34   

Mimo to, że na początku nie dawałam sobie rady z Neo i czasem miałam go dosyć, to nigdy, ale to nigdy nie żałowałam, że go kupiłam. Labradory to wspaniałe pieski. ;> Co z tego, że coś pogryzą, zepsują? Jeżeli zniszczył jakąś rzecz, na której nam zależało, to możemy pójść do sklepu i kupić taką samą. Ale tak wiernego i oddanego przyjaciela nie można kupić za żadne pieniądze, tylko zdobyć za szczerą miłość. :)
 
 
 
matipietrzak96
[Usunięty]

Wysłany: 06-07-2010, 13:25   

Mimo tego, że początki są trudne (zawsze są trudne ... :-P ), mimo tego, że najbradziej lubi wychodzić na spacer i się na nim bawić, jak pada deszcz; mimo tego, że czasami mam go dość; mimo tego, że trzeba mu szykować jedzenie (sam sobie niestety nie zrobi ... :doubt: )

to i tak zawsze będzie dla mnie najlepszym przyjacielem, i już nigdy nie wymienię Go na innego psa ...


natkabp, czy te oczka mogą kłamać ???
 
 
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 06-07-2010, 17:32   

Początki są bardzo trudne, ale myślę, że warto się trochę pomęczyć. Czakiego mam od miesiąca i mimo tego, że straszny z niego rozrabiaka nie oddałabym go za nic :) W prawdzie nie raz mam dosyć tego jak szczeka bez powodu albo podgryza ręce i rozrabia, ale i tak go kocham i kupując go wiedziałam na co się decyduję i nie żałuję... wręcz przeciwnie :)
_________________
"silence is the longest distance"
 
 
kaha 
kaha



Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009

Wiek: 42
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1127
Skąd: dębica
Wysłany: 06-07-2010, 20:50   

max nigdy niedał mi powodu by go niekochac.... nigdy niezałowałam ze zdecydowalismy sie na psa... miłosc ktora on nam odwzajemnia jest bezcenna...
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 16-07-2010, 18:45   

Kochamy Kaste mimo, że na poczatku było cieżko i miałam mieszane uczucia, ,mimo, ze odkąd jest to dom wygląda jak pobojowisko, mimo że zniszczyła laptopa TZ :-P , mimo ze ostatnio poszło 2tys na leczenie i o mało zawału nie dostalismy z powodu jej choroby.
Nie wyobrazam sobie teraz zycia bez niej bo ta mała czekolada wniosła do naszego domu pokłady miłosci i radości, którymi obdarowuje rowniez znajomych i rodzinke :haha:
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 06-10-2010, 10:11   

uwelbiam kocham szanuje dbam
kiedy cos zle zrobi oczy wszystko wybacza!
jest tak smieszny ze wiecej jest smiechu niz złosci,
ostatnio kiedy sie mył zamiast lizac noge mył nam podłoge :D
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
Pikuś 


Dołączyła: 16 Kwi 2010
Posty: 2502
Skąd: polska
Wysłany: 06-10-2010, 10:16   

Ja tata siostra kochamy Mazka za to jaki jest, chociaż czasami mamy go dość :bad: , lecz to przejściowe :haha: Jedyną osobą, która go nie lubi to moja mama :cring: nie wiem czumu, po prostu ma uprzedzenia, mogę przypuszczać iż mama go nie lubi, ponieważ jest zupełnie inny niż nasza poprzednia sunia Pusia- przytulas, że głowa boli i była czarna, Mazak- wulkan energii i jest w większości rudy czego moja mama nienawidzi :< Czasami go przytula, a później nie chce go znać :->
 
 
brahmadaitya 
Kasia



Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.

Wiek: 40
Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 921
Skąd: Sochaczew
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 06-10-2010, 10:34   

a ja kocham swojego Lesera za to że jest z nami i że kocha nas taką miłością jakiej żaden człowiek nie potrafi dać :) mimo że czasem broi tak że aż mam ochotę płakać z bezsilności :P ale jak patrze na tą jego głupią zaplutą mordkę to nie mogę się na niego gniewać :) jest takim naszym kochanym oszołomem ;*
_________________



zapraszamy do galerii :)
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 06-10-2010, 11:35   

Pikuś, daj jej czas, mój tata ma podobnie wychował sie na wsi przez co jego zdaniem pies powinien byc przy budzie a blok to nie jest odpowiednie miejsce. Przekonalismy go, nazywa Rubena 'Rexiem' tak nazywał sie jego poprzedni pies, nie wychodzi z nim na spacery ani tez za specjalnie sie z nim nie bawi ale co najważniejsze zaakceptował go takim jakim jeest ot ze czasem wskoczy na swojego Pańcia i da mu lizuska a mój ojciec nooo cóz wylewnym człowiekiem to on nie jest :P
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
Pikuś 


Dołączyła: 16 Kwi 2010
Posty: 2502
Skąd: polska
Wysłany: 06-10-2010, 11:39   

orlosia12, :-P
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 06-10-2010, 12:38   

Pikuś, nie martwilabym sie na Twoim miejscu. orlosia12, ma racje - daj mamie czas. Miloscia mojej mamy byl szpicopodobny Lucky, ktorego uspilismy z powodu bialaczki. Po ok 3 miesiacach strasznie pusto bylo w domu, wiec do domu przyszedl Max - mama niby sie zgodzila na kolejnego psa, ale dlugo jej zajelo zanim doszlo do niej, ze to nie wina Maxa, ze Lucky nie zyje (po czasie sie przyznala, ze tak myslala). Teraz bardzo go kocha; nawet powiedziala mi, ze jesli wroce z Angli to mam nie liczyc na psa, bo jest juz jej. Dlatego teraz mam Barneya (a poza tym nie wracam do Polski :) ), ktorego bardzo kocham :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 06-10-2010, 15:16   

no oczywiscie ze bylo ciezko ;D ;D i nadal nie jest łatwo :p nasza Nutka to typowy "adehadowiec", wariat bez dwoch zdan. dalej psoci, czesto sie nie slucha i zachowuje sie jak szczenie pomimo skonczonego roku. ale co zrobic, ze tak bardzo ja kochamy w domu :) i nie wyobrazamy sobie zycia bez niej :) jej wesole podejscie do zycia i milosc do wlascicieli - niezastapione :)
_________________


 
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 06-10-2010, 15:22   

Cytat:
dalej psoci, czesto sie nie slucha i zachowuje sie jak szczenie pomimo skonczonego roku.
olusia23, bo ona jest jeszcze szczeniakiem :)
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 06-10-2010, 15:23   

AnIeLa napisał/a:
bo ona jest jeszcze szczeniakiem
aha to w takim razie kiedy konczy sie ten etap szczeniecy? ;D
_________________


 
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 06-10-2010, 15:30   

olusia23, zalezy od psiaka :) Asior się koło 3 roku życia uspokoił:)
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 06-10-2010, 15:32   

AnIeLa napisał/a:
Asior się koło 3 roku życia uspokoił:)
no to jeszcze sobie poczekamy :)
_________________


 
 
 
Franula 
40kg miłości :*



Mój labrador: Franciszek :)
Pies urodził się:
28.08.2009

Dołączyła: 22 Wrz 2010
Posty: 485
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 06-10-2010, 15:49   

Czasem miałam takie coś, że nie dam rady, że tego nie przemyślałam, że może nie powinnam mieć psa? Nie obwiniałam go, lecz siebie. Może jeszcze do niego nie dorosłam? Może gdzieś indziej miałby lepszy dom? Ale prawda jest taka, że bez niego nic nie ma sensu. Dłuższe rozstanie to męczarnie. To jest tak, że do psa od początku się przywiązujesz. Wychowujesz go jak własne dziecko. Kocham Franka mimo wszystko.
Pies to najlepszy przyjaciel, to bezinteresowna miłość.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź