|
Uwaga na SEDALIN! |
| Autor |
Wiadomość |
missy


Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013
Wiek: 42 Dołączyła: 19 Lut 2013 Posty: 1179 Skąd: UK / Szczecin
|
Wysłany: 03-01-2014, 14:24
|
|
|
U nas Sedalin sprawdził się doskonale.
Dostaliśmy go od weta kilka dni przed sylwestrem (ten w żelu)
Naczytałam się trochę o nim na necie, i na początku nie chcieliśmy go podawać.. ale w dzień sylwestra ok. 9 nasza starsza 12-letnia sunia tak źle zaczęła reagować na wystrzały że baliśmy się że jej serducho wysiądzie... śliniła się, dyszała, drżała.. a serce waliło jak oszalałe.
Jedynym wyjściem było podanie jej właśnie Sedalinu w żelu.. minęło 15 minut.. sunia uspokoiła się, przestała dyszeć, drżeć.. położyła się na legowisku i tak przetrwała w spokoju do 2-3 w nocy.
Fakt że słaniała się na nogach, powieki opadały.. ale gdyby nie ten lek nie wiem jak skończyłby się dla nas ten sylwester. |
_________________ CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 03-01-2014, 14:44
|
|
|
| missy napisał/a: | | U nas Sedalin sprawdził się doskonale. |
On się sprawdza,tylko,że pies ma cały czas świadomość i wcale nie przestaje się bać,tylko nie ma siły na walke
Dla mnie lek najgorszy,raz go użyłm,bo byłam nieświadoma i do dziś żałuje jak przypomne sobie swojego psa. |
_________________
 |
|
|
|
 |
missy


Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013
Wiek: 42 Dołączyła: 19 Lut 2013 Posty: 1179 Skąd: UK / Szczecin
|
Wysłany: 03-01-2014, 14:46
|
|
|
| anna34, tylko że my nie mieliśmy wyjścia, leki ziołowe, uspokajające , takie które można kupić w zoologicznym na naszą sunie kompletnie nie działają. Pytałam też u innego weterynarza.. nic innego nie mieli oprócz Sedalinu... więc nawet nie mieliśmy żadnej alternatywy.. |
_________________ CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 03-01-2014, 14:56
|
|
|
| missy napisał/a: | | więc nawet nie mieliśmy żadnej alternatywy.. |
to już lepszy ludzki Relanium niż to gówno.
No,ale to tylko moje zdanie może być,bo widok mojego psa po Sedalinie będzie mnie prześladował do końca życia. |
_________________
 |
|
|
|
 |
missy


Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013
Wiek: 42 Dołączyła: 19 Lut 2013 Posty: 1179 Skąd: UK / Szczecin
|
Wysłany: 03-01-2014, 14:58
|
|
|
| anna34 napisał/a: | | to już lepszy ludzki Relanium niż to gówno |
niestety Relanium też już było próbowane rok temu i nie działało nic a nic
Może wy stosowaliście tabletki? (które już zostały wycofane) jest tylko Sedalin w żelu który można dawkować powoli, mniejszymi porcjami.
I powiem szczerze że sunia nie wyglądała po nim aż tak źle jak to się naczytałam na forach.
Zwyczajnie leżała, wstawała jak trzeba było, miła tylko cięższe powieki.
Na drugi dzień funkcjonowała normalnie. |
_________________ CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
missy


Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013
Wiek: 42 Dołączyła: 19 Lut 2013 Posty: 1179 Skąd: UK / Szczecin
|
Wysłany: 03-01-2014, 15:23
|
|
|
| Lorena napisał/a: | | Ne lubię sedalinu, uważam że są lepsze środki |
jakie? Bo my próbowaliśmy już prawie wszystkiego.. 2 wetów u których byłam mówiło że to bezpieczny lek.
Nie został on wycofany ze sprzedaży (żel) , jedynie tabletki. |
_________________ CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 03-01-2014, 15:24
|
|
|
| Lorena napisał/a: | | on wcale nie niweluje strachu tylko wprowadza otepienie |
dlatego nie odważyłam się podać tego leku psu, boi się i to bardzo ale wolę aby był świadom niż dodatkowo go niepokoić swoim własnym zachowaniem |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: 03-01-2014, 15:36
|
|
|
Są leki które nie otepiaja, a jedynie działają relaksujaco i przdciwlekowa są wersję weterynaryjne oparta na wysokich dawkach aminokwsasow i sa leki ludzkie które są lekami przeciwlekowymi. Działają dobrze ale trzeba je podać odpowiednio wcześniej w odpowiedniej dawce.
Sedalin wprowadza na długo otpienie i senność. Swojemu psu bym nie podała. |
_________________ http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka .... |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 03-01-2014, 17:16
|
|
|
| Lorena napisał/a: | | Sedalin wprowadza na długo otpienie i senność. Swojemu psu bym nie podała. | Ja również nie, tym bardziej że jest świadomośc tego co ten lek powoduję. Podanie go psu to uspokojenie siebie i swojego sumienia, bo pies jest przy tym jeszcze bardziej wystraszony niestety, bo dochodzi otępienie |
_________________
 |
|
|
|
 |
torrezowaty
Torrez


Mój labrador: Torrez
Pies urodził się:
10.03.2012
Wiek: 43 Dołączył: 27 Gru 2012 Posty: 344 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 03-01-2014, 17:49
|
|
|
Nie chcę nikogo urazić, ale może zamiast sylwestrowego otępiania "żeby sobie zrobić dobrze" to zająć się trochę szkoleniem psa, żeby choć trochę mniej się bał, a w sylwestra spróbować głośniej puścić muzykę? Zagłuszyć wystrzały i zająć się trochę psem?
Poza tym (powtarzam słowa behawiorystki) - 90% psich problemów (łącznie z panicznym baniem się wystrzałów) da się wyeliminować bądź choćby wyciszyć szkoleniem i sukcesywnymi ćwiczeniami.
Na własne oczy widziałem, jak podczas jednego godzinnego spotkania behawiorystka wyciągnęła psa ze strasznego stresu związanego z tym, że widzi człowieka z... reklamówką. Pies świrował, był agresywny. Po godzinie już dużo spokojniej mógł przejść koło człowieka z reklamówką. Jeszcze kilka spotkań i będzie miał reklamówki w głębokim poważaniu...
Co prawda z wystrzałami petard/broni jest gorzej, ale kiedyś uczestniczyłem jako obserwator w szkoleniu z poszukiwania osób żywych na lądzie, rozmawiałem z kobietą, której lab panicznie bał się petard i broni. Kilka miesięcy ćwiczeń i pies może stać koło właścicielki strzelającej z broni hukowej i jeszcze się cieszy jak szczelbaty do suchara
Jednak nikt nie mówi, że to proste zadanie i da się z tym uporać w przerwie pomiędzy familiadą a teleekspresem. Torek wystrzałów się nie boi, ale ma mnóstwo innych problemów, z którymi walczę już 1,5 roku i muszę powiedzieć, że... z sukcesami, może nie przełomowymi, ale chociaż nie boję się panicznie każdego wyjścia na spacer...
Życzę następnego spokojnego sylwestra. |
_________________ Torek Potworek na labradory.org
"Przygód kilka Torka świrka" na Facebook |
|
|
|
 |
|
|