Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
Wysłany: 29-11-2010, 22:43
no to i my sie wypowiemy, mialam namacalny przyklad co to jest pies z hodowli i pseudo, kupujac Lare polasilismy sie jej slodkim wygladem , mydleniem oczu przez sprzedawce itd w gruncie rzeczy okazalo sie ze matke ktora widzielismy nie byla matka Lary a ojca nawet nam nie pokazano, nie zmienia to faktu ze Lara byla najwspanialszym psem jakiego mozna by bylo sobie tylko wymarzyc, posluszna, grzeczna, kochajaca, bezproblemowa ale co dalej szlo z masa problemow zdrowotnych, na wstepnie wyszly problemy ze stawami, jelitami, żołądkiem i masa opreacji jakie musiala przejsc zeby cieszyc sie zyciem, niestety nie zaznala tej przyjemnosci zbyt dlugo, mimo szczerych naszych checi, w miedzy czasie gdy podjelismy decyzje o 2 psie poszperalismy juz po hodowlach i tak pojawil sie Torque, mimo ze pies z hodowli z papierami itd tez dostalismy maly gratisik fakt jest faktem ze wyglada tak jak Pani mowila, jest zdrowy jak ryba, nie ma zadnych problemow procz tego ze zostal zle socjalizowany.
Dopiero tu zostalismy uswiadomieni ze mimo ze mamy psa z hodowli to te hodowle tez trzeba starannie przeanalizowac.
Fakt jest taki ze z pseudo nie masz nigdy gwarancji co z tej pieknej kulki wyrosnie i jaka bedzie, wiec wielu ludzi skuszonych niska cena w pozniejszym czasie moze wydac mase pieniedzy zeby piesio jako tako mogl zyc i funkcjonowac (jak nasza Larka) i co nie zawsze szczesliwie sie konczy.
Dlatego jestem przeciwna pseudohodowla a jak sie juz pieski takie pojawiaja to tylko sie cieszyc ze poznajduja domki ktore je pokochaja, byle tylko po jakims czasie sie nie znudzily bo sa nie rasowe i nie wyladowaly na ulicach.
Ten kto bierze psiaka z pseudo powinien byc w 100% swiadomy swojej decyzji i wszystkich konsekwencji z tym zwiazanych
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
Gość
Wysłany: 29-11-2010, 23:29
Wydaje mi się, że uświadamianie r=r jest konieczne. To, że kogoś to zaboli - trudno, może następnym razem pomyśli. Mnie życie nauczyło rozsądku. Pierwszy nasz pies to rodowodowa bokserka. W swojej naiwności myśleliśmy o wystawach, szczeniaczkach. Na szczęscie szybko nam przeszło. Niestety, sunię ukradziono nam. To były dawne czasy, nie było internetu, o chipach nikt nie słyszał, jeśli dobrze pamiętam, rasowce nie były wówczas nawet tatuowane. Poszukiwania nic nie dały. Po kilku latach kupiliśmy kolejnego boksera, tym razem białego, żeby nikt się na niego nie połakomił. Zmarł w wieku 5 lat na raka. Kolejny bokser - też nie dożył starości, znowu zabral go rak. Te dwa boksie były bez rodowodu. Nie miałam pojęcia o pseudohodowlach. Nasza niewiedza, nasz błąd. Dopiero po śmierci ostatniego wyczytałam, że nowotwory to niestety częsta choroba u bokserów. Stąd nasza decyzja, że kolejny pies nie będzie bokserem, zbyt dużo wycierpiały poprzednie, zbyt dużo łez wylaliśmy my. Jako, że podobny charakter (radość życia, przywiązanie do ludzi) mają labradory, wybraliśmy tę rasę. Ale tym razem decyzja o zakupie poprzedzona była godzinami spędzonymi na czytaniu o ich zdrowiu. I to wtedy właśnie trafiłam na akcję r=r. Po zapoznaniu się z argumentami, po przeżyciu kolejnych tragedii z naszymi boksiami, decyzja nie mogła byc inna - zakup rodowodowego psa z dobrej hodowli. Sara ma systematycznie robione badania, prześwietliłam jej stawy, wysterylizowałam. Robię wszystko, aby zapewnić jej długie, zdrowe życie. Moje otoczenie traktuje mnie jak nawiedzoną, do tej pory nie strawili tego, że mam psa z papierami...... Miłość do boksiów nie przeszła, wiosną adoptowaliśmy Nera (w typie rasy ). Modlę się, aby chociaż on dożył sędziwego wieku. Czy różni się od rodowodowych bokserów? Z charakteru - nie, z wyglądu tak. Jest drobniejszy, ma kiepski zgryz i wiem, że z wiekiem może mieć problemy z zębami. Ale teraz jestem świadoma wielu rzeczy. Gdybym te dwadzieścia kilka lat wcześniej miala taką wiedze jak obecnie, nie popełniłabym tylu błędów. Więc nie ma się co obrażać, tylko korzystać z tego, co mówią/piszą inni.
A co do rozgraniczania: rasowy czy kundel. Jakoś nigdy nie ruszało mnie, czy mam rasowca, czy kundla, zawsze kochałam moje psiaki za to, że są, a nie za to jak je inni nazywają.
Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 29-11-2010, 23:34
effcyk napisał/a:
Co do tego podziału rasowe nie rasowe. Oczywiscie niby podziału nie ma , ale w głębi gdzieś tam jest i szczególnie nowi użytkownicy to odczuwają. Z czasem można do tego przywyknąć i nie będzie to juz takie rażące w oczy
Dzięki z poparcie
Troszkę chyba mnie źle zrozumieliście. Nie pochwalam zachowania więcej szczeniąt - więcej kasy. Martwię się tylko o te bidolki co już się urodziły. Trzeba je jakoś uratować, niestety pseudo hodowców to chyba motywuje i rozmnażają coraz więcej psiaków i koło się zamyka. Zastanówcie się co się dzieje z tymi maluchami które się nie sprzedadzą ja na to patrzeć nie mogę. Dlatego rozumiem zakup psa nie koniecznie "z dobrej ręki"
Trzeba je jakoś uratować, niestety pseudo hodowców to chyba motywuje i rozmnażają coraz więcej psiaków i koło się zamyka. Zastanówcie się co się dzieje z tymi maluchami które się nie sprzedadzą ja na to patrzeć nie mogę. Dlatego rozumiem zakup psa nie koniecznie "z dobrej ręki"
Może i wyjdę na jakąś bezduszną osobę, ale jeśli poświęcenie kilku szczeniaków miałoby sprawić, że znikną rozmrażalnie psów to bym poświęciła. I chyba nie jestem jedyna, ale niektórzy o tym głośno nie mówią/piszą.
Tak jak napisałaś, suka rozmnożona -> szczeniaki->sprzedaż->zysk->kolejne rozmnożenie i tak będzie póki sprzedaż szczeniaków z rozmnażani nie zniknie.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 29-11-2010, 23:49
Wydaje mi się że to nigdy nie zniknie. A te kilka szczeniaków też by chciało żyć. To nasze prawo jest beznadziejne, my go zmienić nie możemy , za to psiaki możemy uratować.
Zastanówcie się co się dzieje z tymi maluchami które się nie sprzedadzą
Kamil_Kinga, ale jeśli pseudohodowca nie miałby zbytu na szczeniaki to sprzedałaby miot taniej , oni by psów nie zabili, nie utopili z prostego powodu :KASA. Najmniejszy grosz się liczy. Ostatnio był taki przypadek: rozmnażacz na allegro dał ogłoszenie, że szczeniaki, zadzwoniłam powiedział, że sprzeda za 30 złotych sztuka! Co by na "gorzałę" było. To nie jest tak, że oni je utopią. Ale gdyby mało zarobili na miocie to nad kolejnym już by się zastanowili czy sie opłaca.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
a suki, które urodziły kolejny miot i za chwilę znowu zostaną zaszczenione? Jakoś o nich często w takich dyskusjach się zapomina.... A one cierpią po cichu, nikt ich nie widzi....
AnIeLa, też tak myślałam, ale ktoś, kto sprzedaje psiaki za 30zł nie przeprowadza chyba takiego rachunku. No bo w sumie krycie nic go nie kosztuje, suka dostanie to co ze stołu spadnie, kilka szczeniąt może przeżyje i na flaszkę będzie....
ehhh, z brakiem rozumu chyba jeszcze nikt nie wygrał...
Hej hej. Fajnie, że dyskusja idzie tym torem.
Chcę podkreślić, że temat dotyczy reakcji na nowych użytkowników.
Ostatnio było kilka tematów dotyczących piesków, które były np. wzięte z hodowli lub pseudohodowli i odbyło się to zbyt wcześnie. I tam sama pokusiłam się o pytanie "Ile tygodni miał pies kiedy go odebrałeś/aś?" i zobaczcie jak bardzo zmienia się wymowa gdybym napisała tak: "O kurcze! Przecież on był odebrany za wcześnie! To grozi m.in problemami z zachowaniem psa!" itd....
Chodzi mi o formę reagowania na to, że coś w kupnie psa poszło nie tak, lub że jest z pseudohodowli. Można napisać "On jest z pseudohodowli " a może to zdanie brzmiec inaczej "Słuchaj, no trudno, psiak jest z pseudohodowli, może się to wiązać z problemami ale postaramy się poradzić Ci jak postepować z psiakiem, na co zwracać uwagę, czego pilnować, żeby rozwijał się i rósł zdrowo"
Jest różnica?
Proszę tylko o to, żeby osoby komentujące to, że pies jest z pseudohodowli, robiły to z głową. Żeby przewidziały, że ktoś kto jest nieswiadomym R=R ale świeżo upieczonym właścicielem pięknej kulki - rozpływającym się nad nią, to nie może na wejściu odczuć, że popełnił największy błąd życia. Bo naturalną reakcją w takich sytuacjach jest odwrót, wylogowanie z forum etc.(szczególnie przy nieodpowiednim dobraniu słów krytyki).
No niestety trzeba zrobić wszystko by taka osoba została na forum i chciała dowiadywać się jak najwięcej nt. tego jak dbać o psiaka.
Przecież na tym zależy każdemu, kto słowem lub czynem walczy z rozmnażaniem psów w pseudohodowlach...
trzeba zrobić wszystko by taka osoba została na forum i chciała dowiadywać się jak najwięcej nt. tego jak dbać o psiaka.
Maryhna, masz rację, jednak w dzisiejszych czasach, kiedy informacja jest ogólnie dostępna, ciężko jest przejsć do porządku dziennego nad faktem, że właściciel psa zaczyna interesować się rasą dopiero po zakupie psa. Kiedy szukałam labradora dla siebie od razu trafiłam na strony wyraźnie tlumaczące, dlaczego powinno się pseudohodowle omijać wielkim łukiem.
I dla jasności - nigdy nie pozwoliłam sobie na forum na komentarze nieprzemyślanego zakupu , nerwy puszczają mi jedynie przy tematach typu "ratunku, szczeniak sika, gryzie, niszczy - co robić"
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
Wysłany: 01-12-2010, 10:13
labki staly sie teraz bardzo modne i ludzie kupuja je bo warto miec takiego pisaka, i sie z nim pokazac, dlatego najlatwiej jest isc na jakas gielde i kupic za 350 zl szczeniaka niewiadomego pochodzenia, pozniej przychodzi gorzkie rozczarowanie ze piesek sika, robi kupke, gryzie a na dodatek nie wyglada jak piekny piesio z reklamy, dlatego trzeba sie go szybko pozbyc i pozniej te bidulki laduja na ulicy badz w schroniskach
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 01-12-2010, 11:02
ja uważam, że człowiek jeśli kupuje psa dla "szpanu" kupi go albo w pseudo albo w prawdziwej hodowli. Człowiek kupuje na bazarku, bo nie jest uświadomiony co to pseudohodowla. Natomiast jeśli ktoś już wie co to jest i mimo wszystko kupuje psa za marne grosze z pudełka przed rynkiem - wtedy dla mnie jest to człowiek całkowicie nieodpowiedzialny - gdyż pomimo swojej wiedzy na temat hodowców i hodoFców wspiera tych drugich.
Teraz odniosę się do 1 zdania swojej wypowiedzi. Ktoś, kto chce mieć psa danej rasy, bo jest on modny, fajny, i można poszpanować kupi psa nawet z bardzo dobrej hodowli. Natomiast sprawa tyczy się tego - jak pies, czy to z hodowli czy z pseudohodowli będzie traktowany. Znam przypadek, gdzie znajomy moich rodziców, podjął w jeden dzien z córką 25 letnią decyzje o zakupie owczarka niemieckiego. Można powiedzieć że na pieniądzach śpią, więc dla nich nie było problemem kupić psa za 2 tysiące zaraz na drugi dzień. Oczywiście, pies z rodowodem, wszystko glanc i cacy. Pies - a raczej suka, zaczęła dorastac - więc z domu została wypchnięta do kojca, gdzie siedzi całe dnie. Pancio i pancia owej suczki - czasu dla psa nie mają, bo przecież trzeba firmy pilnować jednej i drugiej, kto by miał czas dla psa. Suka miałabyc w ich planach dopuszczana, co sie dzieje z nią obecnie nie bardzo wiem, bo widuje ich sporadycznie - aczkolwiek myślę, ze jak czasu dla samej suki nie mają to na całe szczęscie nie mają czasu na dopuszczanie jej do samca.
Hodowca sprzedajac swoje szczenie też nie ma pewności co do osób które to szczenie biorą, to, że kupią szczeniaka za pare kawałków - nie świadczy o odpowiedzialności danych ludzi w opiece nad psem. Może sie okazać, ze pies przez pierwszy tydzień jest fajny a potem bleee.
Wszystko tak naprawde zależy od człowieka - jeśli ktoś mimo wszystko naprawde kocha psy, jest ich miłośnikiem to pokocha nawet mieszanca z bazarku, którego kupił z myślą o danej rasie, nie wiedząc nawet co to rodowód. Dobry właściciel to taki właściciel - który mimo tego, jak jego pies wyrośnie, czy bedzie zdrowy czy nie - to będzie kochał tego psa, będzie czuł do niego przywiązanie i zrobi wszystko aby ten pies został z nim jak najdłuzej.
Na dzien dzisiejszy uwazam, że liczba oddawanych psów - tych z rodowodem jest napewno wyższa niż w poprzednich latach. Jasna sprawa, że psy oddawane, sprzedawane bez papierka,a raczej ich liczba jest nie do przebicia. Natomiast na dzień dzisiejszy, nie trudno jest znalezć ogłoszenie - oddam psa z rodowodem (...)letniego powodem jest alergia/ wyjazd za granice itp itd. Dziś pies z rodowodem nie jest już "unikatem" i coraz więcej ludzi moze sobie na takiego psa pozwolić. Z jednej strony to dobrze, bo wiecej ludzi omija pseudo i bierze psa z metryką z drugiej strony, mimo tej metryki, którą ktoś po zakupie psa wrzuca do szuflady - jego "wyobrażenie" na temat idealnego psa z rodowodem szybko mija się z prawdą, bo ... to wciąż pies, mimo, że ma super rodziców - to sika, je , gryzie i niczym dla danej osoby ( raczej laika kupującego psa dla szpanu) w zachowaniu od psa sąsiadki z klatki obok, sie nie różni. Po czym braki w wychowaniu psa, braki w doświadczeniu jak wychować psa, dają o sobie znać i właściciel chce sie jak najszybciej psa pozbyć.
Oprócz nieopowiedzialnbych ludzi, problem leży też w tym, że nasz kraj jest wręcz " Zapsiony" jest za dużo psów i tymi z papierkiem i tymi bez i za łatwo można sobie psa niestety kupić, wystarczy mieć pieniążki, bo reszta to pikuś.... .
ja się wypowiem bo stosunkowo niedawno tu trafiłam z psem w typie rasy
Poza jedną wypowiedzią wszyscy tutaj nie dość ,ze mnie nie skrzyczeli ,ze wzięłam takiego psa a jeszcze wsparli i doradzali co robić
Mamy psa chorego jest u nas miesiąc i czasem zdarzają się dni bez weta , wydaliśmy na jego leczenie wszystkie oszczędności a w zasadzie nie mamy gwarancji ,że będzie dobrze , najbardziej bałam się ,że wykryją u niego wadę serca bo na operację nie byłoby nas już stać i ta myśl mnie przerażała,
mogłam oddać chorego szczeniaka producentowi ale wiedziałam ,ze ten go uśpi , więc nei przystałam na propozycję"wymiany"
Mnie nie jest przykro ,ze inni twierdzą ,ze to kundel dla mnie jest to przede wszystkim "mój piesek" po przeczytaniu tutaj o r=r nawet mój TŻ żartując woła do Bluesika " kundel chodź tutaj" Kocham go nad życie jednak po tym co przeżyłam z nim każdemu będę odradzać takiego psa i to robię , opowiadam ludziom co nas spotkało , ostatnio jak wracaliśmy od weta jakaś pani mnie zaczepiła i mówi ,ze chciałaby labka też jej opowiedziałam i mam nadzieję ,że jak sie zdecyduje to weźmie z dobrej hodowli
Pierwszy labek jakiego miałam był rodowodowy i po przywiezieniu z hodowli na pierwszej wizycie u weta wykrył świerzb , potem tez coś z żołądkiem miał i na koniec chorował
Podkreślam dobra hodolwa bo niestety nie każdy kto ma zarejestrowana hodowlę jest godny polecenia podam przykład "znajomego"
Zakupili psa z papierami zarejestrowali juz hodowlę , w wieku 5 miesięcy po badaniach wyszła duża dysplazja u suki od razu poddali ja operacji , zdecydowali ,ze dopóki sierść nie odrośnie to jej nie pokazują ale zamierzają potem jeździć na wystawy , załatwiają "zmieniony wpis wiec będzie miała wpis HD B !!! i będzie dopuszczana !!!
Jak sie o tym dowiedziałam to mnie zmroziło
Opowiadań o prawdziwych hodowlach od mojej wetki która jechała na badania szczeniąt nie będę już przytaczać , bo mimo ,ze legalne tez powinny nazywać się pseudo
co za tym idzie kupno psa z rodowodem tez nie daje gwarancji an to ,ze nie zasilamy portfela ludziom nastawionym wyłącznie an zysk a nie dobro zwierząt i przedłużanie rasy
Wracając do meritum byłoby lepiej jakby osobom posiadającym psy z pseudo pomagać słowem , radą ( tak jak mnie pomogli tutaj) niż nakrzyczeć " masz psa z pseudo i czego się spodziewałaś" a tych zastanawiających się nad psem uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Moi sąsiedzi mają psa z rodowodem. Miał dysplazję, 4 operacje. Ale rodowodowy.
Zastanowiło mnie to zdjęcie. Przeglądałam zdjęcia z hodowli labków i trafiłam na takie jedno.
Zastanowił mnie fakt, że na zdjęciu wyraźnie widzę łaciate szczeniaki.
Może mi to ktoś wytłumaczyć? (mówię to bez sarkazmu)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum