Byłam dziś u Pączusia. Od Pani ze schroniska nie dowiedziałam się w sumie nic więcej. Pączuś niszczył, uciekał i dlatego ciągle wracał do schroniska.
Wzięłam chłopaka na spacer, chciałam mu zrobić fotki, ale nie potrafiłam sobie z nim poradzić, dopiero dzięki pomocy wolontariuszek udało mi się zrobić zdjęcia
Ogólnie, to chłopak w tych 4 domach nie nauczył się w ogóle chodzić na smyczy...masakra jak ciągnie, miałam problem go utrzymać Niezbyt reagował na imię, na gwizdanie, na cmokanie, ciągle tylko ciągnął....jest bardzo łagodny, daje sobie wyciągnąć zabawkę z pyszczka. Na chwilkę został sam, to od razu wskoczył na biurko po zabawkę, smycz podgryzał, widać że chłopak chce się bawić. Nawet podgryzał moje włosy
Wydaje mi się, że dużo ruchu i chłopak wyluzuje, ale nie jestem fachowcem....
a taki czarnuszek był z Pączusiem w kojcu...piękny, duży labek, nic na jego temat nie wiadomo poza tym, ze tydzień temu został znaleziony na jednej z bielskich ulic. Jeszcze tydzień trwa kwarantanna, a potem jak powiedziała Pani w schronisku : się za niego weźmiemy...
jemu jeszcze trudniej było zrobić zdjęcie, dwie wolontariuszki miały problem go utrzymać...
Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 29-10-2011, 22:10
Pączuć ma piękną oprawę oczu, w ogóle jest śliczny . Szkoda psiaka, 4 dom- co on musiał przejść. Ludzka nieodpowiedzialność.. Niestety. Decydując się na adopcję psa musimy wiedzieć, ze to oznacza naukę, wychowanie, szkolenie, poniekąd problemy, na to wszystko potrzeba cierpliwości. Nie każdy może być właścicielem psa.
Paczusiu ,wierze w to ,ze znajdziesz odpowiedniego i kochajacego ludzia
Czarnuszku ,bidulku tobie tez duzo szczescia ,oby los sie do ciebie tez usmiechnal
Pączuś został dziś wyadoptowany! Mam nadzieje, że to już jego ostatni dom. Państwo, którzy go adoptowali zostali poinformowani o problemach Pączusia, Pani ze schroniska mówiła, że odradzała im go, ale mimo wszystko się zdecydowali - oby to rzeczywiście była świadoma decyzja.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2011, 15:43
Joanna K. napisał/a:
Pączuś został dziś wyadoptowany! Mam nadzieje, że to już jego ostatni dom. Państwo, którzy go adoptowali zostali poinformowani o problemach Pączusia, Pani ze schroniska mówiła, że odradzała im go, ale mimo wszystko się zdecydowali - oby to rzeczywiście była świadoma decyzja.
to idąc na ciosem temat przenoszę
oby ostatecznie
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum