Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 02-12-2011, 13:19
ambird napisał/a:
Tak mi się nasuwa, kastrujemy i sterylizujemy, czyli "okaleczamy" bo co?
ale nie dlatego, że nie podoba nam się widok zwisających jąder
choć i tacy pewnie by się znaleźli
kastracja czy sterylizacja ma trochę inne powody
i z takich powodów rozumiem kopiowanie ogona psu, który tak mocno bije nim podczas merdania w różne przedmioty, że go sobie uszkadza - są takie przypadki...
naprawdę nie widzisz różnicy?
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Pamiętam jak moja znajoma kopiowała swoją dobermankę, takich cudów nie musiała nosić, wystarczył zwykły opatrunek z lekkim usztywnieniem.
Takie wynalazki służą temu aby uczy prosto stały, czasami zwykłe usztywnienie powoduje że jedno ucho w lewo a drugie w prawo się układa. Co nie zmienia faktu, że psu z tym na łbie za wygodnie nie jest
ambird napisał/a:
Tak mi się nasuwa, kastrujemy i sterylizujemy, czyli "okaleczamy" bo co? Naturze na przeciw właśnie
Ale nie kastrujemy bo tak pies lepiej wygląda ( aczkolwiek moim zdaniem lepiej ), kastrujemy aby zapobiec niechcianym zwierzętom czy też chorobom, czy też w niektórych wypadkach pomóc psu by się nie męczył.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
ambird [Usunięty]
Wysłany: 02-12-2011, 13:31
tenshii napisał/a:
kastracja czy sterylizacja ma trochę inne powody
tenshii napisał/a:
naprawdę nie widzisz różnicy?
AnIeLa napisał/a:
kastrujemy aby zapobiec niechcianym zwierzętom czy też chorobom, czy też w niektórych wypadkach pomóc psu by się nie męczył.
Powody jakiekolwiek by nie były, nie zmieniają faktu, że to też jest na swój sposób "okaleczeniem" i ta ustawa może być argumentem przeciw kastracji i sterylizacji nawet jeśli bezpośrednio tego nie dotyczy.
Wszystkie psy będą musiałby bezsprzecznie być kastrowane/sterylizowane w DT aby zapobiec ewentualnym wymówkom.
tenshii napisał/a:
nie dlatego, że nie podoba nam się widok zwisających jąder
AnIeLa napisał/a:
nie kastrujemy bo tak pies lepiej wygląda ( aczkolwiek moim zdaniem lepiej )
No Bastunio zdecydowanie lepiej wygląda bez
Nie jestem przeciw kastracji i za kopiowaniem, zaznaczam od razu.
tenshii, dzieki ...za te zdjęcia,teraz mam juz jasny pogląd na tę sprawę ,jak widzisz niewiedza powoduje czasem ślepotę
_________________ "Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42 Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 2017 Skąd: Aleksandria
Wysłany: 02-12-2011, 15:37
Uszy są cięte w znieczuleniu. Pies chodzi z opatrunkiem by potem stały... I nikt mi nie wmówi, że ucięcie uszu nie boli bo potem boli pewnie jak diabli!!!
Jak obcina się ogony? Można zobaczyć na yt
Cytat:
i z takich powodów rozumiem kopiowanie ogona psu, który tak mocno bije nim podczas merdania w różne przedmioty, że go sobie uszkadza - są takie przypadki...
Właśnie... Nikt tego nie zaznaczył. Wkoło mówicie o wyglądzie... a kopiowanie niektórych ras miało na celu uchronienie ich przed kontuzjami przy pracy. Żeby nie było - też zwolenniczką kopiowania nie jestem bo serce mi się kraje na samą myśl, ale poznałam wyżła z ogonem i temu psu nie miały nawet kiedy się te rany zagoić. Twardym, słabo owłosionym ogonem trzaskał o wszystko i tyle... ciągle poobijany, pokaleczony...
To między innymi po to się je obcinało, ale nikt tego nie uwzględnił.
O ile cięcie ogonów u takich psów byłam w stanie zrozumieć o tyle np nie rozumiem kompletnie pomysłu kopiowania np. sznaucera miniatury i jak widzę takiego kopiowanego to zastanawiam się co chcieli ukryć... Załomki na ogonie? Czy źle układające się uszy (bo ucho naturalne też musi się odpowiednio układać). A może po prostu właściciel dla zwykłej zachcianki psu uszy obciął? Tego nie pojmę...
Sam pomysł ustawy dobry, ale nie jestem do końca przekonana co z tymi psami pracującymi, które będą narażone na ciągłe urazy i kontuzje. I żeby być sprawiedliwym trzeba też to wziąć pod uwagę...
Kiedyś sprawa kopiowania była dla mnie prosta - kategoryczne nie... Sama mam springera z długim ogonem i nie wyobrażam sobie by była pozbawiona najczęściej używanej części ciała Ale odkąd poznałam tego biednego wyżła to jakoś moja pewność padła Bo sama nie wiem co byłoby dla niego lepsze
w przypadku uszu, musi jakiś czas nosić na głowie coś takiego
nie musi. Przez pierwsze dni zwykły opatrunek, po zagojeniu zdejmuje się szwy. Uszy prawidłowe i dobrze skopiowane nie potrzebują takiego ustrojstwa. I żeby było jasne - nie jestem fanem kopiowania, a napisałam to jedynie w celu sprostowania. Zakaz kopiowania uszu nie zapewni niestety psiakom całkowitego komfortu. Widziałam boksery niekopiowane, ale z przedziwnie klejonymi uszami - po to, żeby układały się w odpowiedni sposób. Okazuje się, że nawet od "kłapouszków" wymaga się, aby ich uszy wyglądały tak a nie inaczej .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum