Żadnego przymusu , żadnych klapsów, szarpania. Zastępowanie niepożądanych zachowań , metody pozytywne dają sporo możliwości wystarczy chcieć. Z twardym charakterem tym bardziej lepiej pracować pozytywnie, można go wyciszyć , zamiast wszelkim przymusem pobudzać odruch obrony.
Jeżeli wciąż obstajesz przy swoim zdaniu, proszę bardzo. Każdy ma do tego prawo.
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 08-01-2009, 22:10
BlueDiego i ja się z Tobą (o dziwo! ) zgadzam w kwestii, że sposób szkolenie trzeba dobrać do rasy psa i jego predyspozycji. Szkoląc Tsuśkę w szkole tresury miałam okazję przyglądnąć się z bardzo bliska jakich metod używał nasz szkoleniowiec - również sędzia kynologiczny. Otóż w stosunku do labków przyjmował całkowicie odmienną strategię niż w stosunku do trudnych, ciężko zawichrowanych psychicznie owczarków niemieckich czy dobermanów. Podczas szkolenia tych drugich, np. w momencie, gdy wykazywały agresję w stosunku do innych psów nie obyło się bez bardzo mocnego szarpnięcia i głośnego krzyku. Wobec mojej Tsuśki i innych labków nie było takiej potrzeby - szkolenie ich było przede wszystkim zabawą. Natomiast ciężko mówić o zabawie, gdy ma się do czynienia z trudnym, niesłuchającym psem jak np. agresywny owczarek niemiecki, czy indywidualista i w gruncie rzeczy leń jak np. borzoj.
Stąd też podczas wyboru idealnej rasy dla mnie kierowałam się tym, że labka łatwo w gruncie rzeczy ułożyć i jest to często duża przyjemność. Sama po przejściach z małą terrorystką, jaką jest mój stary poczciwy jamnik miałam dość psów o wybitnie indywidualistycznych zapędach i wrednej naturze
Dołączyła: 26 Sie 2008 Posty: 187 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 08-01-2009, 23:07
Tsunami napisał/a:
Tak u pana Jacka
My też I - chociaż z przerwami - cały czas trzymamy kontakt ze swoją szkołą od ponad trzech lat.
A wracając do tematu - jak najbardziej zgadzam sie z tym że szkolenie trzeba dopasować do psa. Nie tyle do rasy ile do konkretnego okazu z którym mamy się zmierzyć. Tutaj ważna jest obserwacja i odpowiednia reakcja. Wiedza swoją drogą ale też wyczucie. Napisałam że przeraża mnie popularność Fishera i jego "okiem psa" u właścicieli labradorów dlatego że często czytam na forach jak nie mający nic do roboty sfrustrowany lab sprawia kłopoty a jego właściciel w każdym jego niepoprawnym zachowaniu wietrzy zapędy dominacyjne i ucieka się do wszelkich możliwych sposobów żeby mu z głowy to wybić. A to wchodzić/wychodzic przed psem, jeść zanim pies jedzenie dostanie, izolować za złe zachowanie, chwycić za kark i docisnąć do podłoża... Akurat z labem taka walka? A gdzie praca z psem, szkolenie, nauka zachowań a dopiero potem wymagania? Skąd pies ma wiedzieć co mu wolno a czego nie?
j są, są Wredne, uparte, krzykliwe ale mają też swoje zalety
fakt są uparte , krzykliwość wynika z ich ostrożności i czujności . Ale na pewno nie są wredne! Skoro tak uważasz, to chyba nie umiałaś znaleźć wspólnego języka ze swoim psem.
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-01-2009, 14:52
Lorena napisał/a:
Tsunami napisał/a:
j są, są Wredne, uparte, krzykliwe ale mają też swoje zalety
fakt są uparte , krzykliwość wynika z ich ostrożności i czujności . Ale na pewno nie są wredne! Skoro tak uważasz, to chyba nie umiałaś znaleźć wspólnego języka ze swoim psem.
Lorena pozostaje mi tylko przyznać Ci rację - nie znalazłam wspólnego języka ze swoim psem dlatego uważam, że jamniki są wredne
Czyli znajoma właścicielka hodowli jamników też nie znalazła z nimi kontaktu, bo również uważa, że są wredne
Ale to nie miejsce i temat na tą dyskusję. A no i oczywiście gratuluję super nie wrednego psa w typie jamnika!
Otóż w stosunku do labków przyjmował całkowicie odmienną strategię niż w stosunku do trudnych, ciężko zawichrowanych psychicznie owczarków niemieckich czy dobermanów.
ONKI, dobki to nie psy zwichrowane, boshe...skąd te stwierdzenie, az strach pomyslec co dalej napiszesz...
Cytat:
Podczas szkolenia tych drugich, np. w momencie, gdy wykazywały agresję w stosunku do innych psów nie obyło się bez bardzo mocnego szarpnięcia i głośnego krzyku.
Agresja? do innych psów? rozumiem, ze te rasy dobki, onki, pierwsze wykazywały agresje...druga str. psów, czyli jakie? miało stosunek bierny. Prawda jest taka, ze nie trzeba krzyczec, szarpac psa by zrozumiał o co wł. chodzi, podczas szkolenia.
Cytat:
Wobec mojej Tsuśki i innych labków nie było takiej potrzeby - szkolenie ich było przede wszystkim zabawą. Natomiast ciężko mówić o zabawie, gdy ma się do czynienia z trudnym, niesłuchającym psem jak np. agresywny owczarek niemiecki, czy indywidualista i w gruncie rzeczy leń jak np. borzoj.
Aaaa... jak to fajnie sie chwali swojego psa, Tsiuska, taka i owaka...
Raz jeszcze PISZE, Onki to psy nie agresywne...!
Leniem to moze byc jedynie człowiek. Taka cecha jest daleka psu...wiec nie przypisuj cech ludzich do zwierzat....
borzoja, cechuje dostojny spokój oraz dość duża rezerwa wobec obcych. Jest powściągliwy, dumny i pewny siebie. W walce jest przeciwnikiem bezkompromisowym , silnym i odważnym. Ma doskonały wzrok, gorszy węch. Jest wierny i skłonny bronić swego właściciela w razie potrzeby.
Cytat:
Stąd też podczas wyboru idealnej rasy dla mnie kierowałam się tym, że labka łatwo w gruncie rzeczy ułożyć i jest to często duża przyjemność.
Jak dla mnie to łatwizna, wybrac łatwego psa w ułozeniu, "mało" pracy...a wielkie efekty?...
kazdego psa da sie ułozyc, trzeba dobrych checi, konsekwencji, a wtedy nawet groźnego amstafa sie wychowa na dobrego "obywatela".
Cytat:
Sama po przejściach z małą terrorystką, jaką jest mój stary poczciwy jamnik miałam dość psów o wybitnie indywidualistycznych zapędach i wrednej naturze
Czyli jakie, ile miałas tych psów w wieku 21 lat? indywidualne zapedy ma kazdy pies, niezaleznie od rasy...
Podrawiam.
[ Dodano: Wto 20 Sty, 2009 ] Lorena
Cytat:
Żadnego przymusu , żadnych klapsów, szarpania. Zastępowanie niepożądanych zachowań , metody pozytywne dają sporo możliwości wystarczy chcieć. Z twardym charakterem tym bardziej lepiej pracować pozytywnie, można go wyciszyć , zamiast wszelkim przymusem pobudzać odruch obrony.
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-01-2009, 17:12
Cytat:
Diana S napisał/a:
ONKI, dobki to nie psy zwichrowane, boshe...skąd te stwierdzenie, az strach pomyslec co dalej napiszesz...
Taaak
Diana S napisał/a:
Agresja? do innych psów? rozumiem, ze te rasy dobki, onki, pierwsze wykazywały agresje...druga str. psów, czyli jakie? miało stosunek bierny. Prawda jest taka, ze nie trzeba krzyczec, szarpac psa by zrozumiał o co wł. chodzi, podczas szkolenia.
Ciekawa jestem czy spotkałaś się podczas szkolenia z psem, który taką agresję wykazuje. I ciekawe jakie Ty byś rozwiązanie zastosowała w przypadku, gdy pies jak tylko widzi inne poruszające się stworzenie chce je od razu zaatakować. Gdy moja Tsuśka razem z takim znalazła się na szkoleniu bałam się o nią, bo pies był tak agresywny, jak nieczęsto się spotyka i był to owczarek niemiecki. Gdyby nie zaufanie do mojego szkoleniowca, jego pewna ręka i stanowczość nie zgodziłabym się na pracę z takim psem.
Diana S napisał/a:
borzoja, cechuje dostojny spokój oraz dość duża rezerwa wobec obcych. Jest powściągliwy, dumny i pewny siebie. W walce jest przeciwnikiem bezkompromisowym , silnym i odważnym. Ma doskonały wzrok, gorszy węch. Jest wierny i skłonny bronić swego właściciela w razie potrzeby.
I super, ale mimo to szkoliliśmy się z dwoma borzojami, którym ewidentnie się nie chciało wykonywać poleceń, nie robiły tego z taką ochotą i oddaniem jak labradory.
Diana S napisał/a:
Jak dla mnie to łatwizna, wybrac łatwego psa w ułozeniu, "mało" pracy...a wielkie efekty?...
kazdego psa da sie ułozyc, trzeba dobrych checi, konsekwencji, a wtedy nawet groźnego amstafa sie wychowa na dobrego "obywatela
To nie łatwizna, tylko odpowiedzialność. Bo łatwo jest wziąć psa, o którego psychice niewiele się wie albo z którym później ma się problemy i nie potrafi się nad nim zapanować. I nie każdego psa da się wychować, bo groźne amstafy, często po przejściach najczęściej trafiają na stół po ostatni zastrzyk. Jeśli w to wierzysz to wielka z Ciebie idealista Poza tym może nowy szkoleniowec nam się tu objawia? Ile psów wyszkoliłaś, ile wyciągnęłaś z agresji, że gadasz takie idyyliczne bajki?
Diana S napisał/a:
indywidualne zapedy ma kazdy pies, niezaleznie od rasy...
Ciekawa jestem czy spotkałaś się podczas szkolenia z psem, który taką agresję wykazuje. I ciekawe jakie Ty byś rozwiązanie zastosowała w przypadku, gdy pies jak tylko widzi inne poruszające się stworzenie chce je od razu zaatakować. Gdy moja Tsuśka razem z takim znalazła się na szkoleniu bałam się o nią, bo pies był tak agresywny, jak nieczęsto się spotyka i był to owczarek niemiecki. Gdyby nie zaufanie do mojego szkoleniowca, jego pewna ręka i stanowczość nie zgodziłabym się na pracę z takim psem.
Pies sam przez sie, nie wykazuje agresji, cos nim kieruje ze tak wł. sie zachowuje. Moze błedy wychowawcze własciciela? Dlatego chwała za to, ze sa szkółki szkoleniowe, i ludzie ktorzy psa nadpobudliwego chca ułozyc w domowego pupila, by umiał wł. reagowac na bodźce zew. na swiat w okoł niego. I przede wszystkim by słuchał swojego pana.
Cytat:
I super, ale mimo to szkoliliśmy się z dwoma borzojami, którym ewidentnie się nie chciało wykonywać poleceń, nie robiły tego z taką ochotą i oddaniem jak labradory.
I tutaj mała poprawka, labki a borzoje to chyba inna rasa jak zauwazyłas, wiec nici z porównania, w ogole kiepskie porownanie. Mnie by do głowy nie przyszło, by porownac te dwie sprzeczne ze soba rasy...za duza przepasc ...je dzieli.
Widzisz, sama mam dwa borzoje i wierz mi, ze mam na co dzien do czynienia z innymi borzojami, chartami, wiec troszku wiem jak te zwierzeta reauja na posłuszenstwo. Bo maja Zdolność do szkolenia: wysoka, a Stopień posłuszeństwa: średnia.
Cytat:
To nie łatwizna, tylko odpowiedzialność. Bo łatwo jest wziąć psa, o którego psychice niewiele się wie albo z którym później ma się problemy i nie potrafi się nad nim zapanować. I nie każdego psa da się wychować, bo groźne amstafy, często po przejściach najczęściej trafiają na stół po ostatni zastrzyk. Jeśli w to wierzysz to wielka z Ciebie idealista Poza tym może nowy szkoleniowec nam się tu objawia? Ile psów wyszkoliłaś, ile wyciągnęłaś z agresji, że gadasz takie idyyliczne bajki?
Wiesz, sa ludzie, ktorzy nie wyobrazaja sobie miec psa, bez przeszkolenia go. Co nie swiadczy, ze popełnili bład, bo nic nie wiedzieli o jego psychice ( jak piszesz). Dotyczy to min. onków, dobermanów.
I znam nie jedne psy po przejsciach w tym amstafy, ktore nie skonczyły marnie, maja domy i miewaja sie swietnie. Fajna ze mnie idealistka co nie?
Ja nie szkoleniowiec...inny fachowiec, ale jaki? opisałam w temacie Czym sie zajmujesz.
I kazdego psa da sie wychowac. Oczywiscie z pomoca szkoleniowca, badz behawiorysty.
Diana S napisał/a:
indywidualne zapedy ma kazdy pies, niezaleznie od rasy...
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-01-2009, 18:01
Diana S napisał/a:
I tutaj mała poprawka, labki a borzoje to chyba inna rasa jak zauwazyłas, wiec nici z porównania, w ogole kiepskie porownanie. Mnie by do głowy nie przyszło, by porownac te dwie sprzeczne ze soba rasy...za duza przepasc ...je dzieli.
No to chyba nie zrozumiałaś mojej pierwszej wypowiedzi Nie chodzi o porównywanie dwóch odrębnych ras, ale o to, by metody szkoleniowe dobrać dpowiednio do rasy psa i jego cech indywidualnych. Chodziło mi po prostu o to, że labka nie trzeba szkolić z użyciem siły, krzyków, a w stosunku do innych ras, do innych psów takie metody są stosowane i uważam je za prawidłowe.
To jest moje zdanie, mam do niego prawo, więc odczep się a będę Ci wdzięczna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum