|
Załatwianie się w domu reakcją na karcenie |
| Autor |
Wiadomość |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-04-2012, 15:40
|
|
|
| Ignorowanie psa to najlepsze co można zrobić. Musicie być cierpliwi i poczekać aż psina zmądrzeje. |
_________________
 |
|
|
|
 |
olawl93
Olinkowa Lorunia.


Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.
Wiek: 35 Dołączyła: 16 Paź 2010 Posty: 349 Skąd: pomorskie
|
Wysłany: 02-04-2012, 15:44
|
|
|
Maleńka, ja jestem bardzo cierpliwa, i na wszystkie jej wybryki zawsze znajdę wytłumaczenie, gorzej trochę z moją rodziną, która choć rozkochana w Lorce, to jednak twierdzi że 'nie da sobie wejść na głowę' Mimo wszystko dobrze wiedzieć, że to minie A kiedy mogę się spodziewać złagodzenia tego kłapania pyszczkiem, gryzienia i ciągnięcia wszystkiego co się w pysk uda złapać?? Do wymiany ząbków?? |
_________________
Galeria Lory.
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-04-2012, 15:48
|
|
|
olawl93, tak do pół roku myślę, ale pojawi się wtedy bunt |
_________________
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 02-04-2012, 15:52
|
|
|
Moj Luki ma prawie 10 miesiecy a nadal lubi sobie klapnac dziobem a przeciaganie zabawek i innych szmatek to wielbi
Ale u nas jest tak ze mojego TŻ caly czas gryzie, podgryza bo caly czas sobie tak dawal a ze ja mu przerywalam gryzienie etc i nie pozwalam to co do mnie czasem klapnie ale widze ze zrozumial ze panci nie wolno |
_________________
 |
|
|
|
 |
olawl93
Olinkowa Lorunia.


Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.
Wiek: 35 Dołączyła: 16 Paź 2010 Posty: 349 Skąd: pomorskie
|
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 02-04-2012, 16:33
|
|
|
u nas Rysio od samego początku był strasznym gryzoniem, gryzł ręce, stopy, rwał rękawy, masakra. Haker taki nie był, więc byłam troche ee... zniesmaczona jego zachowaniem
Ignorowałam go i mnie po jakimś czasie przestał gryźć, ale jako że wychowywała go dziewczyna mojego brata, to dawała sobie wchodzić na głowe, bo Rysio taki słodki, taki malutki... problem zaczął się wtedy, kiedy misio-rysio skończył 8 miesięcy, ważył 40 kg i dalej gryzł po rękach kiedy się ekscytował - głównie wtedy kiedy ktoś przychodził do domu, na dodatek skakał... ale muszę przyznać, że ignorowanie działa cuda, kiedy miał rok i wziełam go na 2 tygodnie do nas, przestał skakać, szczekać nie mówiąc o gryzieniu po 4 dniach! Teraz ma dwa lata i już mu przeszły takie głupoty Ale skolei jest strasznie radosny, wazy 48 kg i jak czasem podekscytuje się na spacerze i postanowi sobie na kogoś wskoczyć... |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 02-04-2012, 16:35
|
|
|
Bunt jest najlepszy |
_________________
 |
|
|
|
 |
Blenda


Mój labrador: Blenda
Suczka urodziła się:
23.01.2012
Dołączyła: 02 Kwi 2012 Posty: 66 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 02-04-2012, 16:56
|
|
|
Widzę że piszecie że ignorowanie malucha jest najlepsze, niestety u nas nie skutkuje...
Mała wpada w jeszcze większy szał i chęć na gryzienie i szarpanie.
A tak jak pisałam nie jest to miłe jak ząbkami "szpileczkami" chapnie za twarz lub krtań i nie chce puścić i bardziej szarpie...
Nam już ręce opadają... jakiś uparciuch jest z naszej |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-04-2012, 17:00
|
|
|
| Blenda, Bo to nie od razu działa. Odwracaj się do niej tyłem jak tak robi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 02-04-2012, 17:01
|
|
|
| olawl93 napisał/a: | Nikaaa, postaram się ignorować, dawać do zrozumienia, że jej zachowanie jest nieodpowiednie. Przez chwilę miałam myśl, że na zbyt dużo jej pozwalam..bawię się z nią kiedy ona chce, śpi ze mną na łóżku, jest trochę rozpuszczona.. Ale z drugiej strony zawsze staram się natychmiast przerywać te jej 'ataki'. No nic, uzbrajam się w cierpliwość | Tak, myślę, że to właśnie jest problem. Poki jest malutka jest ok ale jak urośnie i rozpuścu sie jeszcze bardziej to jej zachowanie bedzie dotkliwsze dla Was
Nauczyłaś ją komendy na miejsce?
Zawsze jak nie będziesz miała ochoty zeby platała Ci się pod nogami odeślij ją na miejsce - daj jej sygnał że teraz nie masz dla niej czasu i musi się zająć sama sobą.
Może być ciężko, ale
Duuuużo cierpliwości! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Blenda


Mój labrador: Blenda
Suczka urodziła się:
23.01.2012
Dołączyła: 02 Kwi 2012 Posty: 66 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 02-04-2012, 17:03
|
|
|
Dzięki no nie mamy wyjścia i trzeba ją tresować... Chociaż widać ewidentnie że ma charakterek dziewczyna |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 02-04-2012, 17:53
|
|
|
Blenda, to maleństwo, nie oczekuj od niego cudów, poznaje świat poprzez branie wszystkiego do pyszczka to normalne Wyczytałam że jest u was dopiero od 2 tyg, czasami trzeba dużo dłużej poczekać na efekty, najważniejsza jest konsekwencja i cierpliwość.
I nie pisz o agresji,bo u takiego szczeniaka to na pewno nie agresja. A boli dlatego że ma takie ząbki a nie inne |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 02-04-2012, 19:34
|
|
|
| Blenda, wiadomo ze jak wpada w szal to sie nie bawisz dalej tylko totalna zlewka idz robic co innego w kuchni czy ogladaj TV tak jakby psa nie bylo. Uspokoi sie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Blenda


Mój labrador: Blenda
Suczka urodziła się:
23.01.2012
Dołączyła: 02 Kwi 2012 Posty: 66 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 03-04-2012, 13:16
|
|
|
A jeszcze potrzebuję jedną poradę.
Co można zrobić jak zostawiamy małą samą na krótki czas i ona gryzie wszystko?
Ostatnio poszliśmy z mężem do mojej mamy (pare pięter niżej) i zostawiliśmy ją na jakieś 30 min. samą, po powrocie zastaliśmy rozszarpane krzesło i cały spód krzesła (gąbka ze środka też). Najgorsze było to że gąbki nigdzie nie było, więc wnioskuję że zjadła całą
Jak miałam wcześniej innego psiaka (9lat temu), to już w tym wieku jak nasza - 9tyg. była uczona zostawania sama w domu, i zaczynaliśmy od 30 min. potem stopniowo dłużej o 15 min. i tamten pies to anioł nic nie gryzł. A ta gryzie zarówno zawzięcie nas domowników jak i wszystkie meble i przedmioty dookoła, już nawet za kable się bierze od 2 dni. Nie można jej nawet na chwile samej zostawić bo coś odwala po wyjściu z pokoju, boimy się że jak byśmy wrócili np. za 2 godz. po zakupach to pół domu zrujnuje...
Ktoś z Was ma jakąś skuteczną metodę na takiego gryzonia ? |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 03-04-2012, 14:12
|
|
|
| Blenda, poczytaj o klatce kennelowej - skuteczny sposob na psa-niszczyciela. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Blenda


Mój labrador: Blenda
Suczka urodziła się:
23.01.2012
Dołączyła: 02 Kwi 2012 Posty: 66 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 03-04-2012, 14:18
|
|
|
a kaganiec materiałowy pomoże? |
|
|
|
 |
olawl93
Olinkowa Lorunia.


Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.
Wiek: 35 Dołączyła: 16 Paź 2010 Posty: 349 Skąd: pomorskie
|
Wysłany: 03-04-2012, 14:20
|
|
|
Nikaaa, jeszcze nie nauczyłam suni komendy na miejsce(btw, jak to uczynić ? ). Choć przynam, że chyba byłoby ciężko wykonanie tej komandy wyegzekwować, zwłaszcza w tym jej szale, wczoraj zaczęła mi szarpać rękaw podczas szkolenia, oczywiście był to koniec nauki |
_________________
Galeria Lory.
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 03-04-2012, 14:25
|
|
|
Blenda, NIE! Nie pomoze, jak chcesz zostawiac psa w domu w kagancu, bez dostepu do wody???
olawl93, z tego co wiem używacie klikera, racja? Wrzucaj jej smaczki na posłanie i klikaj za kazdym razem jak do niego wejdzie (poczatkowo nawet jedną łapką źeby zaczaiła o co chodzi). Jak to opanuje dodaj słowna komende "na miejsce". Kiedy nauczy się tego, klikaj jej pozostawanie na posłaniu stopniowo wydłużając czas. Teraz jestem w pracy ale jak wroce do domu poszukam na YT fajnego filmiku na ktory jest to fajnie pokazane. Pamietaj ze nie nauczysz jej tego w jeden dzien |
_________________
 |
|
|
|
 |
olawl93
Olinkowa Lorunia.


Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.
Wiek: 35 Dołączyła: 16 Paź 2010 Posty: 349 Skąd: pomorskie
|
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
|
|
|
 |
|
|