Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 05-01-2013, 18:04
Maleńka, Nie wie gdzie się uczysz, ale nawet jeden z czołowych szkoleniowców metodą pozytywną narzędzia najbardziej kontrowersyjnego używał. Ale- w konkretnym przypadku.
Maleńka napisał/a:
Zycze powodzenia by sie udało chociaz wydaje mi sie ze po to behawiorysta szkoli sie tyle lat by wydawac jednak dobrą opinie, szczegolnie ze potwierdzily ją inne osoby.
Ja wiem, że jeśli się nie uda, to pies zostanie uśpiony. Jednak- ja już widzę nieznaczną poprawę. Zresztą, każde szkolenie jest nagrywane i odtwarzam je tyle razy, że ten pies śni mi się po nocach. Jak skończę i jeśli będzie to koniec pozytywny, to wyrzucę na yt ten filmik, będziesz mogła zobaczyć jakich metod w tym konkretnym przypadku używałam, oraz czy i jak na psa działały.
Nie jest to jedynie szkolenie pozytywne, a przynosi efekty. Bardzo zawiodłam się na tych ludziach, którzy taka opinie wystawili. Ale to jest chyba jednak ta różnica, że metodę dobiera się również pod psa, a nie psa pod metodę.
Nie wie gdzie się uczysz, ale nawet jeden z czołowych szkoleniowców metodą pozytywną narzędzia najbardziej kontrowersyjnego używał.
Narazie moja nauka polega na rozmowach ze specjalistami, czytania wszystkiego co sie da, forów, ksiązek itp. W tym roku planuje isc na studia na behawiorystyke i podjac odpowiednie kursy i praktyke. Dlatego ja nie twierdze ze jestem nieo mylna itp Nauka to metoda prob i bledow na ktorych sie uczysz rowniez.
Cytat:
Ja wiem, że jeśli się nie uda, to pies zostanie uśpiony. Jednak- ja już widzę nieznaczną poprawę. Zresztą, każde szkolenie jest nagrywane i odtwarzam je tyle razy, że ten pies śni mi się po nocach. Jak skończę i jeśli będzie to koniec pozytywny, to wyrzucę na yt ten filmik, będziesz mogła zobaczyć jakich metod w tym konkretnym przypadku używałam, oraz czy i jak na psa działały.
Bede wdzieczna nawet jesli sie nie uda bede dziekowac za kazde materialy ktore moga poszerzyc moje horyzonty
Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 05-01-2013, 18:12
Maleńka, tak, przeczytałam swoje posty jeszcze raz i chce tylko zaznaczyć, że pisze je pokojowo, żeby potem nie było że na kogoś naskakuje, czy że jestem agresywna.
Maleńka napisał/a:
Narazie moja nauka polega na rozmowach ze specjalistami, czytania wszystkiego co sie da, forów, ksiązek itp. W tym roku planuje isc na studia na behawiorystyke i podjac odpowiednie kursy i praktyke. Dlatego ja nie twierdze ze jestem nieo mylna itp Nauka to metoda prob i bledow na ktorych sie uczysz rowniez.
Ok. Zresztą chyba widziałam cię na forum szkolenia psów.
Co do filmu, to nie ma sprawy. Dobrze jest czasem podglądać innych przez kamerę.
Maleńka, tak, przeczytałam swoje posty jeszcze raz i chce tylko zaznaczyć, że pisze je pokojowo, żeby potem nie było że na kogoś naskakuje, czy że jestem agresywna.
Ja też nie zamierzam nikogo atakować, poprostu pisza z mojegp punktu widzenia bron boze nie podwazam twoich metod dlatego jestem ich ciekawa
Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 05-01-2013, 18:21
Spoko. Odpisze w wolnym czasie, bo muszę zobaczyć co mam, a jest tego sporo- od książek na których uczył się mój tata, po moje
ambird [Usunięty]
Wysłany: 05-01-2013, 20:40
Maleńka napisał/a:
jesli byla bym takim fachowcem ie uzyła bym żadnej z tych rzeczy, chyba tylko jako rekwizyty muzealne
Nie mów hop póki nie przeskoczysz
Konkretny przypadek psa może akurat takiego narzędzia wymagać.
A "prawdziwy" behawiorysta, treser, szkoleniowiec etc. nie będzie miał do czynienia jedynie ze słitaśnymi labusiami.
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 05-01-2013, 20:58
Cytat:
Nie musisz mówic jakbym nie miala o niczym pojecia
Czemu Ty to odbierasz tak osobiście? Przecież nikt Ci nie próbuje niczego zarzucić, to po prostu luźna dyskusja.
Przeczytałam wszystko, co napisałaś, Paseczka, i zdecydowanie historie psów są zaskakujące. Jednakże będę się upierać, że szkoleniowiec pozytywny używający metod awersyjnych to sprzeczność. Może i metody awersyjne są czasami niezbędne i faktycznie w dobrych, świadomych rękach szkoleniowca, nie zrobią psu krzywdy, ale to szkolenie może być wtedy sklasyfikowane jako pośrednie, okey, ale raczej nie pozytywne.
moze i halti kiedys uzyje ale kolczatki i OE napewno nie
Nigdy nie należy mówić nigdy, ponieważ nigdy nie mamy pewności na jakiego psa trafisz będąc behawiorystą.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Nigdy nie należy mówić nigdy, ponieważ nigdy nie mamy pewności na jakiego psa trafisz będąc behawiorystą.
W zyciu nie dam psu OE aby kopał go prąd...nawet jak jest na najmniejszych obrotach to boli.
_________________
Ostatnio zmieniony przez tenshii 05-01-2013, 21:13, w całości zmieniany 1 raz
aangela1 [Usunięty]
Wysłany: 05-01-2013, 21:08
Ja np. uważam, że jeśli chodzi o niektóre rasy psów/ ich zachowania, a raczej ich problemy behawioralne to trzeba być elastycznym.
Są przecież przypadki w których musimy użyć bardziej stanowczej metody niż działanie klikerem.
Nie mówię o używaniu siły, agresji, kolczatek, OE, ale dominacja, a raczej zapanowanie nad "problemem" jest czasem istotniejsze niż skupianie i zamykanie się tylko na szkolenie pozytywne.
Wszystko oczywiście powinno być odpowiednio wyważone, użyte przez kogoś kto wie jakie reakcje mogą one wywołać w psychice psa.
Potępiam działania na oślep czyli używanie wszystkiego, bo "nic" nie działa.
Złotą metodą jest zrównoważenie i równowaga w działaniach.
Co do teorii, że psy pochodzą od wilka polecam przeczytać badania, które były prowadzone przez lata w Rosji.
NIGDY, nawet prowadząc selektywną hodowlę wilków nie osiągniemy zachowań takich jak mamy u psa domowego co wykluczyło go jako praprzodka.
.nawet jak jest na najmniejszych obrotach to boli..a
No to wypróbuj ją na własnej skórze może. Są obroże elektryczne z np wibracjami które nie kopią prądem tylko wibrują- działają na psa na zasadzie zaskoczenia, nie boli - ale zaskakuje.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 05-01-2013, 21:14
aangela1, dobrze, ja to wszystko rozumiem, ale jednak nadal elastyczność kłóci mi się ze szkoleniem metodami pozytywnymi.
Ale może mam jeszcze inny problem i trzeba by rozróżnić ściśle behawiorystę od szkoleniowca metodami pozytywnymi. Bo te dwie funkcje nie są sobie równorzędne, jak rozumiem.
AnIeLa, wiem ze takie sa ale mi chodzi konkretnie o obroże które są na prąd. Wiem że mozna je używac i wcale nie oznaczają dla psa smążenia na krześle elektrycznym ale moim zdaniem trzeba z takowymi rzeczami meic naprawde wprawe.
[ Dodano: 05-01-2013, 21:17 ]
Takie obroze dzwiekowe czy wibracyjne mozna uzywac np zamiast klikera ale nie wiem czy odwazyla bym sie siegnac na taka co wali prądem
_________________
aangela1 [Usunięty]
Wysłany: 05-01-2013, 21:17
Di, tak jak napisałam "Nie mówię o używaniu siły, agresji, kolczatek, OE, ale dominacja, a raczej zapanowanie nad "problemem" jest czasem istotniejsze niż skupianie i zamykanie się tylko na szkolenie pozytywne."
Ja nie twierdzę, że takie działanie jest metodą pozytywną, mówię tylko, że czasem nie można opierać się tylko na tej metodzie (czyt. pozytywnej)
moim zdaniem trzeba z takowymi rzeczami meic naprawde wprawe.
Moim zdaniem z każdym narzędziem szkoleniowym trzeba mieć wprawę. Źle użyty halter może sprawić, że pies uszkodzi sobie kręgi szyjne a przecież krzywdy nie robi.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
AnIeLa, no tak. Tak samo ktos kto nie ma wprawy to po obroże wibrująca tez nie siegnie bo np używając ją zamiast klikera trzeba mieć jeszcze lepszy timing niż przy klikerze, dlatego też takowe obroże zostawiłą bym już dla behawiorystów a nie dla przeciętnego własciciela psa, ponieważ jej stosowanie wymaga dużej wiedzy z zakresu teorii uczenia się (rzede wszystkim warunkowania), technik modyfikacji zachowania, motywacji, procesów emocjonalnych.
dlatego też takowe obroże zostawiłą bym już dla behawiorystów a nie dla przeciętnego własciciela psa,
ale ja o tym pisałam, o behawiorystach.
AnIeLa napisał/a:
Nigdy nie należy mówić nigdy, ponieważ nigdy nie mamy pewności na jakiego się psa trafi będąc behawiorystą
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum