Przepraszam bardzo za długą ciszę w eterze, ale dość długo nie udawało nam się skontaktować z dr Marcinem Wrzoskiem z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, u którego z uwagi na świetne opinie zdecydowaliśmy się zdiagnozować i leczyć Tekilę.
W końcu udało się nam dorwać dr i teraz czekamy tylko na wyznaczenie terminu wizyty.
Przed wykonaniem rezonansu mamy najpierw przyjechać z naszym labciem do Wrocławia, tam ma mieć wykonane przez dr Wrzoska badania: profil krwi w kierunku padaczki, punkcję płynu rdzeniowo-mózgowego i EEG.
Po otrzymaniu wyników mamy umówić się na rezonans już w Orzeszu w klinice Teodorowskich, który ma być tam wykonany w odpowiednim kierunku wyznaczonym przez dr Wrzoska po analizie wyników.
Koszt badań we Wrocławiu ma wynieść 300 zł. (100 zł. wizyta + 150 zł. profil krwi + 50 zł. punkcja płynu; EEG bezpłatnie).
Do tego koszty przejazdu.
Łącznie razem będzie to ok. 450-500 zł. Rezonans ze wstępnych ustaleń z kliniką ma wynieść ok. 700 - 800 zł., w zależności od ilości podanego kontrastu.
W tej chwili brakuje nam ok. 300 zł.
Jeśli możecie wspomóc jeszcze odrobinę Tekilę będziemy bardzo wdzięczni.
Teraz z dobrych wieści: Teklia czuje się dość dobrze, ataki obecnie ustały, uwielbia dłuuugieee spacerki na które chodzimy każdego dnia, jest mega pozytywnie nastawiony do ludzi, dzieci i wszelkich psów
I już nieco schudł Do ideału jednak jeszcze mu bardzo daleko... Stąd moja prośba: czy ktoś mógłby ofiarować Tekili karmę odchudzającą jak np. EUKANUBA Restricted Calorie Formula ?
Nie wiem czy Tekila będzie za nią wdzięczny..., ale my tak
I jeszcze jedna ważna informacja.
Dziś ze źródła którego ujawnić nie mogę dowiedzieliśmy się nieco o właścicielach Tekili.
Niestety Tekila był bardzo źle traktowany, przetrzymywany w fatalnych warunkach i niestety bardzo bity...
Ataki padaczki zaczęły się u niego pojawiać właśnie w czasie bicia...
Podobno miał je prawie wyłącznie wtedy...
Jedyna pozytywna rzecz jak wynika z tej informacji to ta że najprawdopodobniej padaczka Tekili nie jest żadną kwestią neurologiczną, tylko objawem maksymalnego stresu.
Oby potwierdziły to badania. Mam ogromną nadzieję że tak się stanie.
Może wtedy ludzie przestaną się bać wziąć go do domu i znajdzie kochającą rodzinę... ?
Bo naprawdę na to zasługuje...
Na koniec uśmiechnięty pychol Tekilci specjalnie dla Was
_________________ Jest Twoim Przyjacielem, Partnerem, Obrońcą, Twoim Psem.
Jesteś Jego Życiem, Miłością, Przewodnikiem. Będzie Twój, Wierny i Oddany do ostatniego uderzenia serca.
Winien Mu jesteś zasłużyć na to oddanie
Witajcie Kochani Labomaniacy
Długa przerwa za nami, ale za to raczej dobre wieści.
Po pierwsze:
Dzięki Waszemu wsparciu Tekila otrzymał pomoc przekraczającą bieżące potrzeby - obiecujemy że nie zmarnujemy ani grosza Szczególnie dziękujemy Piotrkowi P. z Krakowa, który ogromem okazanego Tekilci serca przeszedł wszelkie nasze najśmielsze oczekiwania... Piotrek Jesteś Wielki ;*
I po drugie:
Tekilka jest już po badaniach - EEG: nie jest źle, wystąpiły migotania świadczące o pewnych zaburzeniach pracy mózgu, ale bez tragedii; wyniki badań krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego będą najprawdopodobniej w tym tygodniu, dostaniemy je mailem. Dr Wrzosek stwierdził że najprawdopodobniej padaczka naszego labusia ma albo podłoże pourazowe albo genetyczne, z lekką przewagą na tą pierwszą opcję, co mają mają potwierdzić bądź wykluczyć wyniki badań.
Zważywszy na dotychczasowe traktowanie Tekili przez poprzednich pseudo-opiekunów to faktycznie może być kwestią urazu...
Asia miałaś rację - on w schronisku miał lepiej niż w domu z którego go wyrzucono...
Ataków na razie nie ma, leki przynoszą zamierzony efekt.
No i po trzecie:
Tekila vel Tekuś ma domek - na razie DT, ale...
Cudowna rodzina labomaniaków dała mu miłość jakiej Tekila nigdy jeszcze nie zaznał...
Do tego Tekuś ma psich przyjaciół - dwa cudne labki: Atosa i Pluta, z którymi zawarł już labkowy pakt
Tak więc mamy ogromną nadzieję że życie Tekili nabierze takich barw jakich nigdy jeszcze nie miało.
Tekilcia psiaku kochany - zasługujesz na ogromną miłość i najlepsze labkowe życie.
Trzymajcie kciuki za Tekusia, wsparcie Waszych myśli i serc jest Mu bardzo potrzebne.
Za wszystko co dotąd ofiarowaliście Tekili bardzo dziękujemy.
P.s.
Dokładne rozliczenie i skany faktur za dotychczasowe leki, badania i wizytę wstawię w tym tygodniu, gdy tylko dostanę je na maila, bo sama niestety nie posiadam skanera (wstyd się przyznać...)
_________________ Jest Twoim Przyjacielem, Partnerem, Obrońcą, Twoim Psem.
Jesteś Jego Życiem, Miłością, Przewodnikiem. Będzie Twój, Wierny i Oddany do ostatniego uderzenia serca.
Winien Mu jesteś zasłużyć na to oddanie
Ryniu, dzięki za info , na razie nie, jeśli mogą u Was poleżeć to będziemy wdzięczni, chyba że macie jakiegoś labcia w pilnej potrzebie a forumowicze wyrażą zgodę to chętnie przekażemy pieniążki
_________________ Jest Twoim Przyjacielem, Partnerem, Obrońcą, Twoim Psem.
Jesteś Jego Życiem, Miłością, Przewodnikiem. Będzie Twój, Wierny i Oddany do ostatniego uderzenia serca.
Winien Mu jesteś zasłużyć na to oddanie
Urlop, urlop, urlop W końcu upragniony urlop. I czas na cokolwiek poza pracą
Wszystkich zainteresowanych zdrowiem i samopoczuciem Tekili bardzo przepraszam za dość długi brak wieści.
Zaraz nadrobię wszystkie zaległości i solennie obiecuję się poprawić.
A więc:
Mój ukochany Tekilcia ma się całkiem dobrze. Mieszka sobie z dwoma labusiami, z których jeden - 4-letni Pluto bardzo chciałby ciągle szaleć z Tekilą, ale z uwagi na to iż rządy w domu sprawuje 12-letni Atos - szaleństwa są ograniczone
Może to i dobrze bo chłopaki jeszcze rozwaliliby dom...
Towarzystwa psiakom dotrzymuje liczne stado pięknych gołębi hodowlanych, którymi nasz Tekuś jest żywo zainteresowany - na szczęście nie udało mu się żadnego jak dotąd upolować
I najważniejsze - ataków nie ma !!!
Cisza, spokój i opanowanie opiekunów sprawiły że Tekilcia stał się oazą spokoju.
To właśnie tego najbardziej potrzebował po tylu latach okrucieństwa ze strony człowieka. Teraz ma wszystko - dom i rodzinę która go bardzo kocha.
Opiekunom Tekili bardzo dziękuję za wszystko co dla niego zrobili.
Tym bardziej że w dzisiejszych czasach tak naprawdę mało kogo stać na taki gest - na to żeby dać dom choremu psiakowi mając już i tak liczną gromadkę podopiecznych.
I wieści od lekarza dr Marcina Wrzoska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu pod którego opieką jest Tekilcia:
Z otrzymanych wyników badania krwi oraz płynu mózgowo-rdzeniowego (skany poniżej), nie ma żadnych istotnych zmian mogących tłumaczyć drgawki. Podejrzenie pada ostatecznie na padaczkę genetyczną lub pourazową.
Leczenie należy kontynuować wg wskazań na wypisie z wizyty.
Ponadto dr powiedział że w obecnej chwili badanie tomografem bądź rezonansem - z tych dostępnych w Polsce nie ma sensu, gdyż przy takich zmianach dostępne aparaty nie dostarczą żadnych istotnych wyników mogących jednoznacznie określić przyczyny padaczki. Na nowym sprzęcie, w który zostanie wyposażony uniwersytet, badania będzie można wykonywać pod koniec tego roku bądź na początku przyszłego. Wtedy właśnie, jeśli stan zdrowia Tekili będzie tego wymagał poddamy go koniecznym badaniom.
Zebrane dotychczas dzięki Waszej hojności pieniążki przeznaczamy bieżąco na potrzeby Tekili tj. na leki i specjalistyczną karmę - odchudzającą, bo Tekuś wymaga jeszcze zrzucenia nieco wagi.
Dotychczas zebraliśmy 2 063,00 zł.
Z uwagi na to, że wskazana kwota (z uwagi na obecne odstąpienie jak na razie od badania rezonansem) przerosła potrzeby Tekili, a na koncie forum labradory.org i na koncie Fundacji Pomocy Labradorom Prima zebrało się także nieco pieniążków (ponad 600 zł.) zdecydowaliśmy się przekazać je na pomoc w operacji labcia Zeusa (Zeus )
Na diagnozę, leczenie, leki i wyżywienie Tekili wydaliśmy dotychczas 985,03 zł., w tym na diagnozę u dr Wrzoska we Wrocławiu 549,99 zł.(350,00 zł. wizyta + koszty badań, 199,99 zł. koszty przejazdu), 199 zł. na karmę Royal Canine Satiety Suport oraz 236,04 zł. na leki.
Skanów faktur niestety nie posiadam bo wszystkie wywędrowały już do księgowej i dostałam jedynie listę wpisów fv do kompa.
Na jakichkolwiek pytania z Waszej strony chętnie odpowiem (bo w końcu ma czas )
Tymczasem wraz z Tekilcią i jego cudownymi opiekunami serdecznie pozdrawiamy Was wszystkich
_________________ Jest Twoim Przyjacielem, Partnerem, Obrońcą, Twoim Psem.
Jesteś Jego Życiem, Miłością, Przewodnikiem. Będzie Twój, Wierny i Oddany do ostatniego uderzenia serca.
Winien Mu jesteś zasłużyć na to oddanie
cytuję:
Hej Tekilcia ogólnie spoko, cały czas przyjmuje Luminal na padaczkę, ostatnie wyniki krwi w normie. Jest rozpieszczany i jak się ostatnio widzieliśmy jakieś tyg. temu to ewidentnie zrobił się "nieco" większy, widać że chłopak ma jak w raju. Lepiej trafić nie mógł
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum