|
Pies budzik - budzi nas rano - jak z tym walczyć? |
| Autor |
Wiadomość |
Quaddo


Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013
Dołączyła: 10 Sie 2013 Posty: 834 Skąd: Aberdeen
|
Wysłany: 19-12-2013, 18:25
|
|
|
Quaddo staje na stopniu przed barierka i wali ogonem w drzwi i kratkę na listy, więc słyszymy takie bam, bam, bam. jak się zdarzy, że mąż wnosząc kawę na górę nie zdązy domknąc bramki, pies leci jak głupi po schodach so sypialni i po prostu daje mi buziaa, a jak mam twarz zakryta to skacze na głowę |
_________________
moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097
mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 19-12-2013, 18:35
|
|
|
| anna34 napisał/a: | | Na spacery czasem siłą trzeba wyciągać |
No proszę a moje.. kłamią w żywe oczy.Ledwo wrócą ze spaceru, a co nie daj boże TŻ wróci z pracy to... ściemniają, że nie byli co najmniej tydzień i pęcherze im pękają
| Quaddo napisał/a: | | staje na stopniu przed barierka | Stopień, barierka moje chrapią mi do ucha, ściągają kołdrę i spychają z łóżka, a poranek to..już porażka.. kłamstwo i oszustwo.. lament że na spacer, że nie byli, że są maltretowani wiecznym siedzeniem w domu
A jak mnie w końcu wyciągną..jeszcze śpiącą i obolałą po nocy spędzonej w psim towarzystwie.... ledwo co sikną i zaczynają wąchanie...oszusty jedne. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Baszka
Buś...pamietam

Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
|
Wysłany: 19-12-2013, 19:41
|
|
|
Z tego co czytam, to mnie trafiają się same dobre duszyczki
Wszystkie psioły które do mnie trafiły, nauczyły się, że zaczynam dzień od przeciągania się w łóżku i słownej zachęty do ich aktywności
...Firet instruuje, że po takiej gimnastyce, skoro jemu pozwalam na wskoczenie na łóżko,... to reszta tez może
Ostatnio wygląda to tak ...ok., 7.30 rano,...Firet wstaje ze swojego fotela, otrzepuje się /dla mnie to budzik/ ..czeka na moją reakcję...jak pozwolę mu wchodzić na łóżko, to automatycznie uruchamia się Majluś i wskakuje na drugi bok w łóżku
Obaj czekają na głaski i przytulanki. I tak mój ranek jest zawsze radosny |
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander |
|
|
|
 |
Quaddo


Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013
Dołączyła: 10 Sie 2013 Posty: 834 Skąd: Aberdeen
|
Wysłany: 19-12-2013, 20:00
|
|
|
| aganica napisał/a: | | A jak mnie w końcu wyciągną..jeszcze śpiącą i obolałą po nocy spędzonej w psim towarzystwie.... ledwo co sikną i zaczynają wąchanie...oszusty jedne |
no to ja mam szczęscie, bo mój lubi sobie pospać, owszem poranny spacerek o 7 przed praca zawsze zaliczony, ale jak oststnie 3 dni bylam na chorobowym, to spokojnie ze mna kimał na sofie, aż mnie jego chrapanie obudzilo!
gorzej jak kilka minut sie z jedzeniem spóźnię |
_________________
moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097
mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 19-12-2013, 20:06
|
|
|
| Quaddo napisał/a: | | gorzej jak kilka minut sie z jedzeniem spóźnię |
trzeba dbać o sój brzuch |
_________________
 |
|
|
|
 |
pysiagrzes


Mój labrador: Bilbo
Pies urodził się:
21.05.2013
Dołączyła: 14 Cze 2013 Posty: 153 Skąd: Chocianów
|
Wysłany: 19-12-2013, 20:23
|
|
|
Fajne są te nasze pociechy:)
Nie ważne, czy fundują nam miłą pobudkę, czy śpią do upadłego, czy też przeistaczają się w psa sumo....to i tak widok pyska nad swoją głową, te zwisające wary i lekko głupawy wzrok jest bezcenny:) |
_________________ BILBOWA galeria: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9868 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 19-12-2013, 20:24
|
|
|
| pysiagrzes napisał/a: | | i lekko głupawy wzrok jest bezcenny:) |
szczególnie to |
_________________
 |
|
|
|
 |
edyta9119


Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013
Wiek: 34 Dołączyła: 27 Lut 2013 Posty: 576 Skąd: Jaworzno
|
|
|
|
 |
Basia i Barni
Sasza i Barni


Mój labrador: Sasza i Barni
Wiek: 43 Dołączyła: 16 Lut 2009 Posty: 200 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 19-12-2013, 22:45
|
|
|
Ja wstaje, robię makijaż i proszę psa, by wyszedł na spacer , a jak mamy weekend to mówię mu, siku? A on wchodzi pod kołdrę i śpimy do 13 czasami |
_________________ TRENER WESOŁEJ ŁAPKI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 19-12-2013, 23:02
|
|
|
Saszor ma pojemny pęcherz Chopper też daje rade nawet i 14 h w nocy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Quaddo


Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013
Dołączyła: 10 Sie 2013 Posty: 834 Skąd: Aberdeen
|
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 20-12-2013, 10:19
|
|
|
| anna34 napisał/a: | | Saszor ma pojemny pęcherz | Tu nie chodzi o pęcherz, tylko o ...dobre wychowanie Mnie się nie udało i poległam na polu walki..
Sierściuchy szybko załapały.." udamy że chcemy siku a pańcia natychmiast idzie na spacer".Tym sposobem...bywa, że wychodzimy częściej niż to jest konieczne
Ale co zrobić, tak wychowałam to ...mam za swoje
Ale ja mam schizę na tym punkcie, bo zaraz sobie wyobrażam..co by było gdyby mnie przyparło a ktoś mi kibelek by zamknął a może mają biegunkę,może pęcherz przeziębiony.. i tym sposobem ... psy rządzą i dyktują częstotliwość spacerów ,a dodam że tak mogą co godzinę |
_________________

 |
|
|
|
 |
Małgosia35


Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
|
Wysłany: 20-12-2013, 14:54
|
|
|
| aganica napisał/a: | | Ale ja mam schizę na tym punkcie, bo zaraz sobie wyobrażam..co by było gdyby mnie przyparło a ktoś mi kibelek by zamknął |
Ja też tak mam Jak dzieciakom nie chce się iść z psem to zaraz mnie jasna krew zalewa i to mój argument , jak tobie będzie się chciało to ci zamkne kibelek ,zobaczysz jak to fajnie |
_________________
 |
|
|
|
 |
anka1434 [Usunięty]
|
Wysłany: 21-12-2013, 10:04
|
|
|
Pieszczoty rano muszą być U nas najpierw kilka minut w łóżku, a potem jak wstaje to Lincoln kładzie się na plechach przy łóżku, łapki do góry i tylko spogląda czy go pogłaszczę po brzuszku
A o której wychodzicie wieczorem? Ma to jakiś związek później z porannym budzeniem? Raz mi się zdarzyło wyjść z nim na ostatni spacer o 19 (normalnie wychodzimy ok. 22) po całym aktywnym dniu padł i nie chciałam go budzić. Ale później pobudka o 3 w nocy była |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 21-12-2013, 13:07
|
|
|
| anka1434 napisał/a: | | o której wychodzicie wieczorem? | Wychodzimy około 20,30 i spacer trwa /średnio/ 1-1,5h ..to bez znaczenia bo moje psy mają zaprogramowany budzik na 5,30 Nawet wyjście w środku nocy...tego nie zmienia |
_________________

 |
|
|
|
 |
iwonadp
Rajan


Mój labrador: Rajan
Pies urodził się:
05.10.2005-13.07.2013
Mój labrador: Ziller
Pies urodził się:
11.04.2013
Pomogła: 3 razy Wiek: 55 Dołączyła: 15 Sie 2008 Posty: 447 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 22-12-2013, 13:15
|
|
|
To raczej PANI BUDZIK a nie pies .
Rajek kiedy wstawałam udawał ze chrapie , Ziller leży rozwalony na łóżku i bawi się zabawką .Oczywiście radośnie macha ogonem kiedy mówię "cześć maluchu jak się spało " przymila się ,daje buzi ale o wstawaniu nie ma mowy .Jestem już umyta ,ubrana i trzymam obroże a pies wywala koła do góry i robi minkę :" ja nigdzie nie idę ,jak musisz to pa " wtedy podchodzę do łóżka zakładam obroże i Zinio łaskawie złazi przeciąga się i wtedy pędzimy po schodach na pierwszy trawnik /od 2 dni już na trzeci / i jest sik . |
_________________ Rajan
 |
|
|
|
 |
konradplock

Mój labrador: Argo
Pies urodził się:
3.04.2013
Dołączył: 19 Cze 2013 Posty: 3 Skąd: Płock
|
Wysłany: 22-12-2013, 19:01
|
|
|
nasz labek tak się cwany zrobił że w tygodniu to moją dziewczynę wali z liścia rano jak chce na spacer. W weekendy to na mnie wskakuje bo wie że w tygodniu ona a w weekend ja z nim wychodzę |
|
|
|
 |
Rosa


Mój labrador: Rico
Pies urodził się:
22-05-2013
Dołączyła: 30 Sty 2014 Posty: 14 Skąd: Wiatrakowo
|
Wysłany: 05-02-2014, 14:16
|
|
|
A nasz Ricuś wspomaga budzik. Gdy tylko słyszy jego dźwięk podbiega do pana, liże go i pogryza mu ucho tak długo aż ten nie wstanie. Nie jeden raz uratował tym pewnie swojego pana. Ze mną obchodzi się delikatniej na szczęście, bo ja mogę pospać godzinkę dłużej W weekendy daje pospać dłużej. |
|
|
|
 |
CzarnY

Mój labrador: Farfi
Pies urodził się:
23.02.2013
Dołączył: 20 Kwi 2013 Posty: 11 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: 19-02-2014, 09:49
|
|
|
| Farfi śpi do momentu aż my nie wstaniemy. Ponieważ z dziewczyną wstajemy w sumie razem - różnica 3-5 minut, to do drugiej osoby łasi się i chce żeby go głaskać. Nie wskakuje na łóżko, nie stoi z jęzorem nad twoją twarzą, po prostu się łasi. Przed pójściem pod prysznic daje psiakowi michę, jak wychodzę to już czeka z uśmiechem i merdającym ogonem. |
|
|
|
 |
martynka9007

Suczka urodziła się:
Wiek: 36 Dołączyła: 17 Lut 2014 Posty: 77 Skąd: Sieradz
|
Wysłany: 19-02-2014, 11:14
|
|
|
Coco ma "budzik w tyłku" Codziennie o 7.30 podchodzi do łóżka i słyszę to jej "hęęęę" lekko piskliwym głosem, co minute aż do skutku, jak już mnie wybudzi i otworze oczy, wskakuje na łóżko przednimi łapami, gapi się na mnie, macha ogonem i popiskuje. Wydawało by się że pies już wytrzymać nie może...Poczym dzwonie do męża i okazuje się ze był z nią o 4.00 rano przed wyjściem do pracy. Oszustka jedna w ciągu dnia wytrzymuje ok 6h a rano ledwo 3h miną i już wytrzymać nie może . Nawet gdy jest weekend i mąż wyjdzie z nią o 7.00 to o 9.00 jest zaraz przy mnie bo spacer się nie liczy wcale jeżeli ja w nim nie uczestniczyłam ;p |
_________________ "Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka" - Samuel Butler
 |
|
|
|
 |
|
|