|
Mój pies boi się psów po pogryzieniu |
| Autor |
Wiadomość |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:19
|
|
|
| maxxior, na wewnętrznej stronie ma dziurki ale od zewnątrz tez jest zaczerwienione. Musiał ją za udo złapać. Jest dość mocno czerwone, mam nadzieje, że to nie zakażenie. A jesli tamten pies nie był szczepiony(w co watpie) a Kasta jest sczepiona na wscieklizne to czy może sie zarazic? |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
Bogdan


Mój labrador: Krezus
Pies urodził się:
23.07.2009
Wiek: 62 Dołączył: 10 Sty 2011 Posty: 262 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:21
|
|
|
Dobrze zdezynfekuj np wodą utlenioną , lizać może pewnie.
Jak będą jakieś wysięki i rana się zaogni jutro do weta. | jkasia napisał/a: | | Może Tribiotyk? | raczej nie zaszkodzi , ale lepiej się wstrzymaj, na pieskach rany leczą się szybko jak nie trzeba szyć to problemu raczej nie będzie. Trzymaj się
| jkasia napisał/a: | | które juz takie szarawe sie zrobiły | to raczej nie ropa , zbyt szybko . |
_________________ Galeria Krezuska
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4895
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:24
|
|
|
Kurcze, rano lece do weta bo ja panikara jestem. Wole dmuchac na zimne. Jak nas wet zobaczy to sie załamie bo ja to normalnie co tydzien do niego z wizyta latam chyba poprosze o karte stałego klienta. Acha, ma spuchnietą te okolice. Posmarowałam troszke tribiotikiem po zdeznfekowaniu riwanolem i dałam jej kosc do gryzienia aby nie wylizała. |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:25
|
|
|
Bogdan, woda utleniona wchodzi w reakcję z Rivanolem:
Interakcje:
Ze względu na ryzyko inaktywacji nie stosować ze środkami o działaniu utleniającym (nadmanganian potasu, nadtlenek wodoru), garbnikami (tanina), substancjami o charakterze anionowym (glikol polietylenowy) oraz z roztworem boranu sodu, kwasu salicylowego, chlorku sodu.-to z ulotki.
[ Dodano: 27-02-2011, 19:29 ]
jkasia, nie powinno nic złego się dziać jak rana jest mała.
A bardzo spuchło?Bo mojemu to policzek spuchł po tym drucie z 5cm. |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:34
|
|
|
| maxxior napisał/a: | | woda utleniona wchodzi w reakcję z Rivanolem: | o tego nie wiedziałam ale polałam tylko riwanolem. Spuchło troche, spuchła ta skóra cienka w pachwinie, bo urgyzienie jest własnie w pachwinie,tak na najwyzszej czesci uda (nie wiem czy zrozumiale to opisałam) |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:49
|
|
|
Nieno nic jej nie będzie raczej.Jak rano będzie spuchnięte to możesz się przejść do weta.
My niestety jutro też musimy na kuj-kuj krew pobrać.
U nas to tez te psy jakieś wściekłe wokoło.Boję się nieraz wychodzić bo latają sobie nieraz luzem a ci ich właściciele to się jeszcze cieszą i są dumni że mają ostre psy.
Chyba trzeba się w paralizator zaopatrzyć Podbiegnie,ugryzie a Ty go bzzz.,no właściciela też pewnie trzeba będzie |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:53
|
|
|
| maxxior napisał/a: | | Podbiegnie,ugryzie a Ty go bzzz.,no właściciela też pewnie trzeba będzie | ja nosze gaz na wsciekłych właścicieli A sowją drogo jutro zapytam pana czy jego pies ma szczepienie. U nas to iestety kasta zwiała bez smyczy a tamten miał smycz. |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
Mistique


Mój labrador: (no prawie lab:P) Leina
Suczka urodziła się:
20.10.2010
Dołączyła: 24 Lut 2011 Posty: 135 Skąd: Skądś
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:53
|
|
|
Wiecie no Ponoć ślina psa ma w sobie jakieś tam substancje lecznicze, więc podejrzewam, że może sobie lizać. Zwłaszcza, że to nie kotek, nie ma tarki na języku i raczej krzywdy sobie nie zrobi
A co do wody utlenionej to słyszałam, że właśnie o wiele lepsza jest zwykła woda z mydłem, bo woda utleniona buduje jakieś tam środowisko bardziej korzystne dla rozwoju bakterii. Ale jak piszę - tak tylko słyszałam |
_________________
 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 27-02-2011, 19:57
|
|
|
Aha to dobrze że jej się nie oberwało.Ja też noszę gaz Gorzej jak się dwóch takich spotka.
Psy się pobawią a właściciele sobie gazem po oczach.
Ale ostatnio miałem taką sytuację że idę z Maxem na smyczy i szedł pan z wilkiem i do niedo:Bierz go,Bierzgo.
Wilk aż się pienił i chciał atakować.
I jak to wyjść na spacer jak w koło tylu idiotów? |
|
|
|
 |
Mistique


Mój labrador: (no prawie lab:P) Leina
Suczka urodziła się:
20.10.2010
Dołączyła: 24 Lut 2011 Posty: 135 Skąd: Skądś
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:02
|
|
|
To ewidentnie trzeba było Pana po oczach gazem |
_________________
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:02
|
|
|
| maxxior napisał/a: | Bierz go,Bierzgo.
Wilk aż się pienił i chciał atakować.
I jak to wyjść na spacer jak w koło tylu idiotów? | naprawde idiota. ja to jestem taka, że od razu na straz bym zadzwoniła- skarżypyta ze mnie.Ale co, nie bede z jakims durniem dyskutować. Za szcucie psem tez są na pewno jakies kary. |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:09
|
|
|
E w naszym kraju wszystko można.Mieliśmy kilka podobnych sytuacji u nas.
Raz Pitbull udusił sąsiadki Collie,a sąsiad pitbulla.
Bywało że przerzucali ludzią przez płoty pitbulle żeby zagryzały ich psy w ten sposób szkoląc je do walk.
Raz mieli pecha bo sąsiad rąbał drzewo akurat,no i porąbał też pitbulla z zaciśniętymi szczękami na jego wyżle.
Generalnie prawie żaden z tych głupich psów nie chodzi w kagańcu na spacerze.
Latają sobie przy swoim panciu i bywa że nie uda się mu ich zatrzymać.
No i szycie gotowe.
[ Dodano: 27-02-2011, 20:11 ]
Kolegi Laba raz ta Amstaff pogryzł w 3 łapy.Szycia i opatrunku to chyba było z 2 godziny a właściciel amstafa i tak nie zapłacił za leczenie bo powiedział że to nie jego pies. |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:14
|
|
|
| maxxior, straszne rzeczy piszesz. Wcale sie nie dziwie, że strach z psem wyjść. Nasz pan szkoleniowiec, radził nam, że w przypadku szczekościsku u pitbula należy go lać po jajach bo nawet wziecie za tylne nogi i uderzenie jego głową w ziemie nie sprawi, że puści. On miał takie sutyacje bo współpracuje ze schoroniskiem i sam interweniował nie raz. |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:21
|
|
|
Dokładnie tak-właściciel Collie oblał go wrzątkiem bo akurat miał a on i tak nie puścił nawet jak był martwy bo te jego szczęki jakoś ze stawu wyłażą czy coś i nawet łomem było podobno trudno.
Całe szczęście moda na te psy mija ale u nas jest pare obok.
[ Dodano: 27-02-2011, 20:25 ]
Ech a jak niema jaj?bo u nas obok jest suka co na wszystko się rzuca,tyle że to Amstaff. |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:35
|
|
|
Jak nie ma jaj to juz nie wiem. U nas mało jest takich psów a jak sa to najczesciej chodzą na smyczy.maxxior, po prostu współczuję sąsiedztwa |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 27-02-2011, 20:56
|
|
|
jkasia, chodzi nie tyle o sąsiedztwo co o ludzi.Ja jak widzę że niedaleko idzie jakiś pies to zapinam smycz i idę albo w drugą stronę albo staję z boku aż przejdzie.
Sporo ludzi robi podobnie ale zawsze są wyjątki.
Zawsze chodziłem z psami nad rzekę a od jakiegoś czasu nie mogę bo jakiś facet codziennie o różnej porze przyjeżdża na rzekę i wypuszcza z auta 2 Dobermany i Rottweilera.Idzie sobie z nimi jakieś 3-4km wzdłuż rzeki.
No i weź teraz na takiego traf.
A psów nie zapnie bo nawet obroży nie mają. |
|
|
|
 |
|
|