Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: AnIeLa
02-10-2012, 16:36
Dostęp do jedzenia - ciągły czy dawkowany?
Autor Wiadomość
bartek.richie 


Mój labrador: Richie
Pies urodził się:
28.01.2009

Dołączył: 29 Cze 2009
Posty: 335
Skąd: Krakow
Wysłany: 11-07-2009, 11:12   

mój zje ile na misce jest ... 10 sekund i nic nie ma w misce, myć nawet nie trzeba
 
 
siedlar 
siedlar



Mój labrador: Bantu
Pies urodził się:
02.09.2008

Wiek: 115
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 224
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 20-07-2009, 14:50   

z tego co wiem, jedzenie nie powinno leżeć w misce, lekarz tez mi to mówił, ma dostać wciągnąć jak tornado i dziękuje, jedynie woda, bez ograniczeń
_________________

 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 20-07-2009, 16:42   

siedlar, Zgadzam się z tobą.Ja zawsze daję Yoko od 20 do 30 minut na zjedzenie.Później odsypuję z powrotem :)
_________________


 
 
 
Huberto 



Mój labrador: Gordon
Pies urodził się:
29.10.2008r

Wiek: 35
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1053
Skąd: Wągrowiec, Poznań
Wysłany: 21-07-2009, 00:32   

U mnie jest podobnie jak u przedmówców daje Gordonowi wyznaczony czas na zjedzenie posiłku, a jak coś zostanie w misce to wywalam i on czeka na kolejny posiłek
_________________

 
 
Insomnia 



Mój labrador: Marley
Pies urodził się:
24.06.2009

Dołączyła: 30 Lip 2009
Posty: 16
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 30-07-2009, 14:01   

Tsunami, uważam że Twój piesek jest bardzo mądry skoro potrafi sam dawkować sobie jedzenie i zachowuje przy tym świetne zdrowie. Świadczy to tylko o tym że ta metoda bardzo służy niektórym psom.
Jednak z drugiej strony ja tez jestem zwolenniczką dawkowania jedzonka, uważam że dorosły pies powinien dostawać miskę 2 razy dziennie (niektórzy karmią raz ale słyszałam już z kilku źródeł że to może zwiększyć ryzyko skrętu żołądka) a po max 30min należy ja schować. To uświadamia pieskowi kto jest panem a wiadomo że niektóre psy maja skłonność do dominacji. Na ten temat cos wiem bo miałam rottweilera ;)
Moich rad możecie nie brać na poważnie ale ja sie ich trzymam ponieważ starałam się dowiadywać u osób kompetentnych, profesjonalnych hodowców, wystawców oraz prawdziwych miłośników rasy.
Pozdrawiam Wszystkich ;)
 
 
Diana S 



Wiek: 46
Dołączyła: 30 Kwi 2008
Posty: 909
Skąd: ......
Wysłany: 30-07-2009, 14:23   

Insomnia napisał/a:
Tsunami, uważam że Twój piesek jest bardzo mądry skoro potrafi sam dawkować sobie jedzenie i zachowuje przy tym świetne zdrowie. Świadczy to tylko o tym że ta metoda bardzo służy niektórym psom.
Jednak z drugiej strony ja tez jestem zwolenniczką dawkowania jedzonka, uważam że dorosły pies powinien dostawać miskę 2 razy dziennie (niektórzy karmią raz ale słyszałam już z kilku źródeł że to może zwiększyć ryzyko skrętu żołądka) a po max 30min należy ja schować. To uświadamia pieskowi kto jest panem a wiadomo że niektóre psy maja skłonność do dominacji. Na ten temat cos wiem bo miałam rottweilera ;)
Moich rad możecie nie brać na poważnie ale ja sie ich trzymam ponieważ starałam się dowiadywać u osób kompetentnych, profesjonalnych hodowców, wystawców oraz prawdziwych miłośników rasy.
Pozdrawiam Wszystkich ;)


I słusznie, że się tego wszystkiego trzymasz. Ja jak najbardziej zgadzam się, że po 30 min. odbierać psu miskę jak nie chce jeść. U mnie to troszkę krócej trwa, nie czekam 30 min (a podobno się powinno). Zabieram miski wszystkim trzem babom jak nie chcą jeść po 15 min.
Moje również dostają posiłek dwa razy dziennie. Mnie się wydaje, że wszystko zależy od psa, jedne będą jadły cały dzień póki będzie coś w misce (moja dalmatynka Zara wiecznie nienajedzony pies, wiecznie by jadła). Dwie pozostałe jedzą i miarkują sobie same, co zostawią zabieram i chowam. Niektóre psy nie chcą jeść dwa razy dziennie.
_________________
"Budzi sie we mnie zwierzę. Obawiam się jednak, że to "leniwiec"
 
 
Misty 


Mój labrador: Misty
7,10,2008

Dołączyła: 08 Sty 2010
Posty: 10
Skąd: Białystok
Wysłany: 08-01-2010, 09:49   

U mnie jest taka zasada nie zje-zabieram. Bardzo skuteczna bo zawsze miska czysta ;D .
_________________
Misty kocha tresurkę ;D .
 
 
fieldfare 
www.fundacjaprima.pl



Mój labrador: Prima & Blana [']
Pomogła: 1 raz
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 196
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 08-01-2010, 10:16   

Diana S napisał/a:
Niektóre psy nie chcą jeść dwa razy dziennie.

Np. moje - one by mogły jeść na okrągło przez cały dzień :-P
Niedawkowanie im żarcia skończyło by się mega otyłością a w przypadku dysplastyczki Blany mogłoby doprowadzić do pogorszenia stanu stawów, czyli powrotu do niechodzącego psa.
Osobiście dość rygorystycznie pilnuję wagi moich obu suń - ważą po 28 kg, co w przypadku mniejszej Primy jest nieco za dużo. Blanucha jest bardzo szczupła i lepiej żeby taka została.
_________________
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 08-01-2010, 10:24   

U nas nie ma problemu z leżącym jedzeniem w misce, Asior zjada wszystko w mgnieniu oka, aż czasami muszę krzyknąć żeby jadł wolniej, ale on by jadł całymi dniami. Jedzenie dostaje 3 razy dziennie, zawsze po spacerze, przychodzi siada przed kuchnią, czeka na zdjęcie obroży i napełnienie miski.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
fieldfare 
www.fundacjaprima.pl



Mój labrador: Prima & Blana [']
Pomogła: 1 raz
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 196
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 08-01-2010, 10:40   

AnIeLa napisał/a:
U nas nie ma problemu z leżącym jedzeniem w misce, Asior zjada wszystko w mgnieniu oka, aż czasami muszę krzyknąć żeby jadł wolniej

Ja moim blondynom zaczęłam dolewać wody do karmy, bo one nie gryzą, tylko łykają w całości i Blana, która ma Hill'sa o większych granulkach, krztusiła się i wymiotowała podczas jedzenia.
Po dolaniu wody problem zniknął jak ręką odjął - a michy zawsze lśnią czystoscią - tak jęzorami wypolerowane :D
_________________
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 08-01-2010, 10:55   

U Asiora słyszę chrupanie ( czasami) tym bardziej, że ma małe kulki bo jesteśmy na Acanie, a wodę owszem dolewałam ale tylko parę razy, po tym jak Asior wymiotował po uchu wapiennym. Zanim karma się namoczyła to cały przedpokój przed kuchnią pływał od Asiora śliny. :-o :confused: Także dałam sobie spokój :p
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
dorotcia 



Mój labrador: Marley
Pies urodził się:
ok. rok temu

Wiek: 49
Dołączyła: 28 Paź 2009
Posty: 157
Skąd: nadarzyn
Wysłany: 08-01-2010, 13:10   

U mnie jest dokładnie tak samo, nawet czasami szczeka na kota żeby jadł szybciej, albo najchętniej jemu coś zostawił.
Jak już zajada swoje jedzonko, to na szczęście słychać chrupanko, więc mam nadzieję, że nie połyka go w całości tylko zdąży pogryść.
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 08-01-2010, 18:48   

Yoko gryzie kulki, ale rano muszę jej polać siemieniem lnianym z gorącą wodą, bo inaczej nie zje.Musi mieć raz dziennie coś ciepłego :)
_________________


 
 
 
fieldfare 
www.fundacjaprima.pl



Mój labrador: Prima & Blana [']
Pomogła: 1 raz
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 196
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 08-01-2010, 22:57   

AnIeLa napisał/a:
Zanim karma się namoczyła to cały przedpokój przed kuchnią pływał od Asiora śliny. :-o :confused: Także dałam sobie spokój :p

My nie czekamy aż karma namięknie - polewam i po prostu daje polane wodą z czajnika, ale przestudzoną.
Bez 'polewki' Blana się krztusi i rzyga a Prima zjada w 15 sekund - po polaniu obu zajmuje to jakieś 30 - 40 sekund... cóż 'ekstaza' trwa krótko :-P
_________________
 
 
Grapy 



Mój labrador: Grapy
Pies urodził się:
16.08.2009

Mój labrador: Holka-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
27.07.2010

Mój labrador: Baalis-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
22.05.2014

Pomogła: 1 raz
Wiek: 51
Dołączyła: 05 Paź 2009
Posty: 1628
Skąd: Wrocław
Wysłany: 09-01-2010, 10:23   

U Grapiego nie ma szans żeby jedzenie sobie poleżało w misce :haha: Dostaje trzy razy dziennie i wszystko wymiata do ostatniego chrupeczka :D Karmy nie namaczam,bo uważam,że jest to zrowsze dla jego zębów ;]
_________________


 
 
fieldfare 
www.fundacjaprima.pl



Mój labrador: Prima & Blana [']
Pomogła: 1 raz
Wiek: 49
Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 196
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 09-01-2010, 11:56   

Grapy napisał/a:
Karmy nie namaczam,bo uważam,że jest to zrowsze dla jego zębów ;]

A gryzie? Bo moje i tak łykają :|
Musiały by mieć krokiety wielkości kajzerek ;D
_________________
 
 
Grapy 



Mój labrador: Grapy
Pies urodził się:
16.08.2009

Mój labrador: Holka-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
27.07.2010

Mój labrador: Baalis-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
22.05.2014

Pomogła: 1 raz
Wiek: 51
Dołączyła: 05 Paź 2009
Posty: 1628
Skąd: Wrocław
Wysłany: 09-01-2010, 12:45   

fieldfare, część gryzie a część wciąga jak odkurzacz :-P
_________________


 
 
BEATRIXX 



Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
14.11.2008

Wiek: 59
Dołączyła: 15 Cze 2009
Posty: 253
Skąd: Sulechów
Wysłany: 09-01-2010, 14:23   

moja Hera nie bardzo lubi suche jedzonko woli mokre,ale ona nie ma stałych por na jedzenie bo sama sobie reguluje kiedy chce zjeść więc miski stoja.Gotowane jedzenie dostaje zazwyczaj popołudniu i jak wracamy ze spaceru to je zjada choc i to nie zawsze bo czasem powacha i dopiero po jakiejs godzinie albo dwuch idzie łaskawie cos przekasic.Jedyny wyjatek to jogurcik albo serek waniliowy znika w mgnieniu oka a do tego bułeczka mniam:)
_________________
"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie"

 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 09-01-2010, 16:15   

BEATRIXX, Hercia sama wygląda jak serek waniliowy mniaaam

a co do misek to Ruben jak dostanie sniadanie to go nie ma juz po 2s ... a miska stoi wylizana... czyli Ruben uwaza ze jedzenie nie powinno lezec w misce a jezeli ktos ma z tym problem Rubciu pomoze i umyje miseczki !!
:D
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
BEATRIXX 



Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
14.11.2008

Wiek: 59
Dołączyła: 15 Cze 2009
Posty: 253
Skąd: Sulechów
Wysłany: 09-01-2010, 19:14   

ojjjj to chyba musze go zaprosic do siebie to zaraz Hercia przeprosi swoje miseczki bo twierdzi ze nic ciekawego tam dla niej nie ma hehehe:)
_________________
"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie"

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź