Wiek: 43 Dołączyła: 29 Maj 2011 Posty: 23 Skąd: recz
Wysłany: 01-06-2011, 10:31
witajci,,widze ogulne poruszenie , kazdy ma prawo do swojego zdania,moje jest takie ze sterylizacja to jest okaleczanie zwierzecia,przecierz po co sa wizyty przed adopcyjne.mialam duzo stycznosci z koniam, moze nie to samo co psy, ale widzialam co sie dzieje po kastracji, zwierzeta gasna jak swieczki, sa przygnebione,pozatym pies to nie przedmiot zeby za niego decydowac, o takich sprawach,a po drugie taki piesek niezyje wiecznie, i chciala bym, przedluzyc to milos i miec po nim potomstwo
jestem wyczulona na sprzedawanie zwierzat, ostatnio nawet napotkalam ogloszenie zamienie labladora na yorka
a co powiecie na to..sprzedam labladora a pod ogloszenie psina na lancuchu, to jes bezdusznosc.a co powiedzialybyscie na to gdyby znajomy stwierdzil ze skoro sie znamy to ja ciebie wysterylizuje,i bede cie kochal i mial na zawsze....psy terz maja uczucia...
Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-06-2011, 10:39
lawenda.82 napisał/a:
witajci,,widze ogulne poruszenie , kazdy ma prawo do swojego zdania,moje jest takie ze sterylizacja to jest okaleczanie zwierzecia,przecierz po co sa wizyty przed adopcyjne.mialam duzo stycznosci z koniam, moze nie to samo co psy, ale widzialam co sie dzieje po kastracji, zwierzeta gasna jak swieczki, sa przygnebione,pozatym pies to nie przedmiot zeby za niego decydowac, o takich sprawach,a po drugie taki piesek niezyje wiecznie, i chciala bym, przedluzyc to milos i miec po nim potomstwo
Warunkiem adopcji psa/suki jest podpisanie umowy w której jest punkt o obowiązkowej kastracji sterylizacji, aby nie było możliwości "przedłużania miłości" i rozmnażania kolejnych psów w typie. Pseudo hodowlom mówimy S.T.O.P .
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Wiek: 43 Dołączyła: 29 Maj 2011 Posty: 23 Skąd: recz
Wysłany: 01-06-2011, 10:50
wiec umowa sprzedarzy/adopcji??? traktuje sie zwierze jak przedmiot. szok! biedne psy najbardziej one placa za to swoje szczescie. kobieta chce miec dzieci, a suka niemoze bo niedajboze trafi bo pseldochodowli, to ja wykastrujemy i bedzie szczesliwa, czy to jest humanitarne, aborcja ludzi zabroniona a pies to pies, mozna robic z nim co sie komu za zyczy.PYTANIE CZY BARDZIEJ USZCZESLIWIACIE PSY , CZY UNIESZCZENSLIWIACIE.?
GDYBY KTOS TAK POTRAKTOWAL CZLOWIEKA TO ZA KRATY BY TRAFIL, A WAM TSZEBA JESZCZE DZIENKOWAC....
Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-06-2011, 11:04
lawenda.82, umowa adopcyjna psów na forum nikt nie sprzedaje.
lawenda.82 napisał/a:
biedne psy najbardziej one placa za to swoje szczescie. kobieta chce miec dzieci, a suka niemoze bo niedajboze trafi bo pseldochodowli,
Suka nie chce mieć szczeniąt. Psy i suki rozmnażają się bo taki mają instynkt nie bo chcą.
lawenda.82 napisał/a:
to ja wykastrujemy i bedzie szczesliwa,
Mój pies jest wykastrowany i sądzę, że jest bardzo szczęśliwy.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
chciala bym, przedluzyc to milos i miec po nim potomstwo
musze Cie zmartwić, ale takie podejście dyskwalifikuje Cie jako potencjalny dom.
Jeśli chodzi o rozmnażanie i sterylizacje- pies nie czuje potrzeby macierzyństwa! Nie musi miec szczeniąt.
lawenda.82 napisał/a:
zwierzeta gasna jak swieczki, sa przygnebione
sterylizacja nie spowoduje, że pies straci cheć do zycia. U nas sie nic a nic nie zmieniło po sterylce a mam pewność,że nie bedzie miała ciaży urojonej (wtedy dopiero narazona by była na cierpienie) czy nowotworu np sutka.
Rozumiem, że masz inne zdanie na ten temat, ale jak sie przyjrzec korzysciom sterylki to nie wygląda to tak źle jak opisujesz.
Uwierz mi, że na forum chcemy jak najlepiej dla psiaków i wizyty przedadopcyjne są konieczne.
Pozdrawiam
Wiek: 43 Dołączyła: 29 Maj 2011 Posty: 23 Skąd: recz
Wysłany: 01-06-2011, 11:10
TEMAT STUDNA ,WIADOMO ZE BEDZIECIE OBSTAWIAC NA SWOIM,MY TERZ MAMY INSTYNKTY, NR ROZMNAZANIA SIE...A Z RESZTA NIEDOCIERA ZE KAZDY MA UCZUCIA, A DLA WAS PIES TO PIES I MA BYC SZCZENSLIWY BO JEST.
[ Dodano: 01-06-2011, 11:34 ]
wlasnie po to sa wizyty by stwierdzic gdzie trafi pies.mnie ten temat bulwersuje, sam fakt zabiegu, sama mam tralmatyczne przezycia po cesarce, wiec TYLKO WSPULCZUJE Z CALEGO SERCA TYM PSIAKOM,wiem ze chcecie najlepiej,ale szczescie ma tu swoja cene..
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 01-06-2011, 12:40
lawenda.82 napisał/a:
wlasnie po to sa wizyty by stwierdzic gdzie trafi pies
Na pewno nie trafi do domu, który ma zamiar go rozmnażać. Od tego są hodowle zarejestrowane w ZK.
Nie porównuj rozmnażania psa, z macierzyństwem człowieka. U psa jest to instynkt, a nie chęć posiadania i kochania szczeniaczków, które sieją spustoszenie i nie pozostają obojętne dla jej organizmu i zdrowia, a na pewno nie sprzyjają wydłużeniu jej życia. Pies nie myśli racjonalnie - za to my możemy .
Oczywiście możesz mieć własne zdanie na ten temat i każdy powinien je uszanować, ale nie zarzucaj nam, że my krzywdzimy psy i je unieszczęśliwiamy poprzez szukanie im odpowiednich domów i nie dopuszczanie do rozmnażania ich cieczka w cieczkę... no to już jest przesada i takie słowa są obrazą dla koordynatorów adopcji a także dla nas - psiarzy, którym los psów nie jest obojętny i którzy dbają o swoje zwierzęta najlepiej jak potrafią. Zastanów się trochę następnym razem i przemyśl to co piszesz i jakie masz ku temu podstawy
Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-06-2011, 12:55
lawenda.82 napisał/a:
TYLKO WSPULCZUJE Z CALEGO SERCA TYM PSIAKOM
a ja współczuje tym psiakom, które są rozmnażane bez odpowiedniej wiedzy nieważne czy z chęci zysku czy aby suki miały zaspokojone instynkty macierzyńskie
Ciąża dla suki nie jest niczym przyjemnym, obciąża stawy, cały organizm.
Na szczęście psy do adopcji są oddawane albo wykastrowane/wysterylizowane już, albo robi to przyszły DS jeśli psiak w czasie adopcji jest za młody. I nie ważne, czy adopcja jest z forum, fundacji stowarzyszeń czy ze schroniska. Zasada wszędzie jest ta sama walka z bezdomnością i rozmnażaniem psów, których i tak w schroniskach jest już za dużo.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Tylko że suka nie potrafi decydować czy chce mieć dzieci czy nie, tak jak człowiek. Człowiek też nie poddaje się tylko instynktowi bo każdy miałby dzieci rok w rok i byłby same rodziny wielodzietne. Suka sama zadecydować nie może czy akurat teraz jest odpowiedni czas na szczeniaki, nie przemyśli czy szczeniaki będą miały dobrze, nie będą cierpiały z powodu głodu czy zaniedbania. Gdyby tak uczłowieczać psiaki to myślę że większość suczek nie chciałaby powoływać na świat nowych pokoleń. Więc przestań pisać bzdury o uczuciach i krzywdzie psiaka. Bo większość kobiet może się nie sterylizuje, ale używa antykoncepcji i nie idzie za instynktem. Twoim tokiem myślenia krzywdzące dla tych suczek jest patrzenie jak ich szczeniaczki trafiają do nieodpowiednich domów lub na ulice, cierpią. Człowiek jest istotą bardziej rozumną i pewne decyzje musi podejmować za zwierze które tego nie potrafi, a które wziął pod opiekę.
[ Dodano: 01-06-2011, 13:10 ]
Rozumiem, że ktoś może ale przeciw samemu zabiegowi, wystarczy troszkę poczytać i wiadomo, że z tego zabiegu jest więcej korzyści zdrowotnych dla suczki. Nikt nikomu nie broni mieć niewysterylizowanej suczki, tylko wystarczy żeby odpowiedzialny właściciel nie dopuścił jej i tyle. Tylko że na takiej wizycie nie da się sprawdzić czy ktoś w przyszłości nie wpadnie jak Ty na "genialny" pomysł szczeniaczków z miłości do swojego pieska, a te pieski do adopcji w życiu zazwyczaj już swoje przeszły i nie trzeba im dokładać cierpień, lepiej zabezpieczyć.
Wiek: 43 Dołączyła: 29 Maj 2011 Posty: 23 Skąd: recz
Wysłany: 01-06-2011, 13:14
pszepraszam co nieco poczytalam...
http://www.fundacjaprima....erylizacja.html
na 90% przekonaliscie mnie,w koncu tyle pupili szuka domu,ze napewno pokocham kazdego nastepnego pieska....niekoniecznie z jednej lini pokolenia.
Na 100% pokochasz innego pieska nie koniecznie z genami poprzedniego. Kocham Snickersa choć genów mojej poprzedniej jamniczki nie ma
Zresztą rozumiem że jak ktoś dopuszcza suczkę z miłości do niej i chce mieć jej geny w następnym pokoleniu to sobie wszystkie szczeniaczki (nawet 10 zostawia) bo jak tak można oddać i wybrać jednego. To tak jakby dzieci swoje oddać do adopcji i zostawić sobie tylko jedno. Przecież sunia ma uczucia do wszystkich szczeniaków jednakowe.
i to się chwali Dzięki, że nie zaszufladkowałaś tematu, tylko poszukałaś i zyskałaś wiedzę
Aha i naprawdę mitem jest,że suczka po sterylce, jest smutna, nieszczęśliwa, osowiała itp. Nic takiego nie ma miejsca, moja sunia jest tak samo radosna, wybiegana i ma takie samo adhd jak przed zabiegiem Popatrz na fotki, na nieszczęśliwą na pewno nie wygląda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum