Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Szczekanie na ludzi
Autor Wiadomość
Luna552 
I love Luna!



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
14.07.2013r.

Mój labrador: Bazalt [kundelek]
Pies urodził się:
14.04.2004r.-19.10.2009r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2013
Posty: 57
Skąd: Hajnówka
Wysłany: 01-09-2013, 21:54   

Mistycom, zgadzam się z tobą. Po prostu ty, aganica, jak sama napisałaś: PIES LUDZI KOCHA PONAD WŁASNE ŻYCIE , jesteś dla niego najważniejsza. On po prostu chciał cię ochronić! Nic innego mi nie przychodzi do głowy ;]
_________________
Bazalt w sercu!
"Za pieniądze możesz kupić psa, ale nie machanie jego ogona" - Anonim

Biszkopcikowa galeryjka:
http://forum.labradory.or...p=552608#552608


 
 
neravia 



Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 09 Wrz 2011
Posty: 1780
Skąd: Zabrze/Irlandia
Wysłany: 01-09-2013, 21:59   

aganica napisał/a:
/to ważne bo pani szła z pięciolitrowymi butelkami po wodę/

wg mnie w tym rzecz ;) moja boi się ludzi z parasolami :-o
_________________
Galeria Kamusi :)
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 01-09-2013, 22:28   

Mistycom napisał/a:
aganica, bo to może "zła kobieta była" My ludzie tego nie wyczuwamy, a psy zapewne tak. Coś w człowieku może być nie tak i pies daje ostrzeżenie.


Z tym się zgadzam, nie raz miałam taką sytuację, mieszkam w swojej wiosce od urodzenia, znam ludzi i wszystkich sąsiadów od dziecka i co istotne to wszystkie psy, które miałam zawsze obszczekiwały w ten sam sposób tych samych ludzi, idzie zauważyć kiedy pies szczeka, ale cieszy się na widok jakiejś osoby, a obszczekiwanie z ostrzeżeniem. Przykład moje 2 sąsiadki z naprzeciwka, jedna z nich kiedy do nas idzie to Ramzes piszczy i szczeka merdając ogonem i chciałby tylko podbiec i zaskoczyć ją swoimi licznymi całusami, druga nie przychodzi do nas, czasami gadamy tak z podwórka, nigdy nic nie zrobiła Ramzesowi, ani żadnemu z moich psów, nie miała z nimi styczności bezpośredniej, kiedy spaceruję z Ramzesem a ona pojawi się na horyzoncie, moje psy robią się spięte, pojawia się irokoz na grzbiecie i szczekają inaczej. Takich przykładów mogłabym przytoczyć wiele, bo jest kilka takich osób, na które moje psy reagują z ostrzeżeniem, ale wracając do sąsiadek to ta na którą Ramzes czeka z utęsknieniem, piszczeniem i lizaniem jest bardzo miłą i pomocną osobą, lubi zwierzęta, a ta druga to choć dla ludzi jest w porządku dla zwierząt zaś serca nie ma niestety :cring: , każdy pies jakiego miałam tak samo na nią reagował, więc na pewno coś w tym jest :-P
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-09-2013, 08:59   

Luna552 napisał/a:
On po prostu chciał cię ochronić!
Chyba nie.. to nie była obrona a raczej ostrzeżenie z nutą strachu.
Był spięty ale bez irokeza.. ewidentnie się bał tej kobiety a ona... nie zwracała na to uwagi.. chociaż nie podchodziła.
Ciepło go zachęcała by podszedł, odstawiła butelki ale i to nie pomogło.
_________________

 
 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-09-2013, 10:21   

a mnie się wydaje, że Loviemu zapach tej kobiety nie spodobał się, chodzi mi o to, że psy wyczuwają zapach człowieka, który dla nas ludzi jest niezauważalny. Może było coś w tym zapachu , co Loviemu się nie podobało albo co go przestraszyło, psy wyczuwają też stany chorobowe u ludzi.
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 02-09-2013, 11:59   

figula1 napisał/a:
a mnie się wydaje, że Loviemu zapach tej kobiety nie spodobał się, chodzi mi o to, że psy wyczuwają zapach człowieka, który dla nas ludzi jest niezauważalny. Może było coś w tym zapachu , co Loviemu się nie podobało albo co go przestraszyło, psy wyczuwają też stany chorobowe u ludzi.


Zapach, stany chorobowe, ton głosu, gestykulacja, jakiś inny rodzaj poruszania się pieszo przez daną osobę np. utykanie, ubiór ... Wiele czynników potrafi wpłynąć na reakcję psa, pies używa wszystkich zmysłów : węch, słuch, wzrok czy dotyk :)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 02-09-2013, 13:38   

aganica, Już kilkakrotnie miałam z Nerem podobną sytuację. Też się tym martwię, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. Staramy się z nim jeżdzić w publiczne miejsca, tam gdzie są ludzie. Na niektórych "człowieków" reaguje przyjacielsko, jest wesoły itp. Natomiast na innych rzuca się i szczeka, warczy. Staje się to trudne, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. :-o

[ Dodano: 02-09-2013, 13:38 ]
aganica, Już kilkakrotnie miałam z Nerem podobną sytuację. Też się tym martwię, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. Staramy się z nim jeżdzić w publiczne miejsca, tam gdzie są ludzie. Na niektórych "człowieków" reaguje przyjacielsko, jest wesoły itp. Natomiast na innych rzuca się i szczeka, warczy. Staje się to trudne, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. :-o
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 03-09-2013, 11:29   

klaudia1234 napisał/a:
Na niektórych "człowieków" reaguje przyjacielsko, jest wesoły itp. Natomiast na innych rzuca się i szczeka, warczy. Staje się to trudne, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać.


U mnie też czasami tak się zdarza, chociaż teraz już znacznie rzadziej, nie wiem od czego to zależy :(
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Daisy0311 



Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012

Wiek: 40
Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 481
Skąd: Wlkp
Wysłany: 11-11-2013, 18:49   

Jak wiadomo mieszkam na wsi i problem który zaraz przedstawię myślałam ,że sama rozwiąże. Dasiy mi chyba dziczeje :confused: tak się boi obcych ludzi którzy się pojawią u nas w domu ,że nie idzie jej opanować tak szczeka ,że jest to ciężkie do wytrzymania. Próbowałam smaczkami wszystkim tym co mogło by ją uspokoić, goście też próbują ją do siebie zbliżyć poprzez podawanie kiełbasy, ale ona zje i zaraz mruczy pufa i szczeka. Ewidentnie brak socjalizacji :cring: tylko co ja mogę zrobić jak to jest wiocha, pare domów na krzyż. wW przyszłym roku chciałabym ją zabrać nad morze ale boje się jak ona się za chowa czy wakacje nie staną się udręką ,ale nie wyobrażam sobie pojechać bez niej.I teraz tak ,od czego mam zacząć żeby zminimalizować lęk przed obcymi?? Wyjazdy do miasta i spacery wród ludzi pomogą? Zdaje się na wasze rady bo to tak nie może być.
_________________
Galeria Dejzuszki
 
 
Kasia82 
Kasia82


Mój labrador: Wega
Suczka urodziła się:
02.11.2011

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 95
Skąd: Rzeszow/Włochy
Wysłany: 11-11-2013, 20:00   

A szczeka na wszystkich czy na przykład na określony typ ludzi??? Moja na dostaje szału jak widzi człowieka z laską, albo w okularach. Innych zostawia w spokoju. Nie wiem dlaczego tak ma, podejrzewam że w poprzednim zyciu musiała być bita.
_________________

 
 
Daisy0311 



Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012

Wiek: 40
Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 481
Skąd: Wlkp
Wysłany: 11-11-2013, 20:38   

Szczeka na wszystkich obcych którzy pojawią się w domu . Na spacerach jest spokojna gorzej jak ktoś chce do niej podejść i ją pogłaskać w tedy zaczyna szczekać i mruczeć tak się boi.
_________________
Galeria Dejzuszki
 
 
Kasia82 
Kasia82


Mój labrador: Wega
Suczka urodziła się:
02.11.2011

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 95
Skąd: Rzeszow/Włochy
Wysłany: 12-11-2013, 15:04   

Daisy0311, Ale fakt że szczeka na obcych przychodzących do domu jak dla mnie jest zupełnie normalnym zachowaniem, i mnie zupełnie nie dziwi. Moja też szczeka na obcych. Natomiast to że się boi już daje do myślenia, bo może na przykład ktoś ją skrzywdził, ktos obcy kopnoł, może nie widziałaś tego, może ktoś inny ją wyprowadza też i nie wiesz. Różne moga być przyczyny, ale taki nagły strach, jeśli do tej pory zachowywała się normalnie daje do myślenia.
_________________

 
 
Daisy0311 



Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012

Wiek: 40
Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 481
Skąd: Wlkp
Wysłany: 12-11-2013, 16:47   

Sasiadka kiedyś podniosła na nią reke z zamiarem uderzenia i szwagier krzyknął na nią jak była mała. To są dwie sprawy które mi tylko do głowy przychodzą. Martwi mnie ten strach przed obcymi, nie wiem co by robili ,jacy mili byli nie da się jej do nich przekonać przynajmniej do tej pory tak było. U weta przecież jest dużo ludzi obcych a na nich nie szczeka tylko na nowe twarze w domu. Do dzieci bardzo miła ,kobiet też ,gorzej z mężczyznami a jak już mają gruby i doniosły głos to jest już masakra.

[ Dodano: 13-11-2013, 08:47 ]
Prosze poradzcie mi co moge zrobić , żeby dasiy nie bała się obcych.
_________________
Galeria Dejzuszki
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 14-11-2013, 13:02   

Daisy0311, piszesz, że takie zachowanie suni ma miejsce u Was w domu, więc być może że ona poprzez wizyty obcych Wam osób ( w sensie nie domowników ) czuje się w jakiś sposób zagrożona, jakby ktoś naruszał jej terytorium, to oczywiście tylko moja teoria i nie musi być słuszna, ale jeśli masz dobre układy z sąsiadami czy tymi osobami, które nie często, ale Cię odwiedzają zapoznać ich z tym problemem. Gdybyś pogadała z sąsiadami czy nie mogłabyś wpaść do nich razem z Daisy i u nich, na ich terenie sprawdzić jak się sunia zachowuje, czy podobnie w stosunku do tego jak jest u Was w domu, a może będzie inaczej. Jeśli sąsiedzi zdobędą jej zaufanie i odwrotnie, to zaproś ktoregoś z nich potem do domu na kawkę i być może będziesz w stanie wyłapać, czy boi się tylko ludzi, czy może boi się jak obca osoba wkracza przez próg Waszego domu. Jak sama powiedziałaś mieszkasz w wiosce gdzie jest kilka domów, może to jakiś sposób na to, by Daisy nabrała zaufania do obcych ludzi i by przezwyciężyć jej strach przed tym co nieznane. I tak próbować choćby kilka razy i może przyniesie to jakieś efekty ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Daisy0311 



Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012

Wiek: 40
Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 481
Skąd: Wlkp
Wysłany: 15-11-2013, 11:45   

Wziełam ją wczoraj do stajni bo córa miała lekcje więc myśle sobie niech jedzie z nami popatrzy sobie w samochodzie na innych człowieków ;D niech się kobita trochę rozerwie. Efekt był taki ,że szybe miałam całą ubeblaną bo tak pufała,szczekała, mruczała na trenera ,że nie dało się jej wyciszyć ;] pracujemy nad przyzwyczajaniem do obcych ale nie licze na wiele .Chyba już taka nie ufna pozostanie, tylko nie wiem dlaczego to aż tak się u niej nasiliło przecież nigdy nie siedziała tylko w domu i koło domu ,zawsze ją zabierałam jak jechałam do miasta,mamy i w róznie inne miejsca. Chciałabym ją zabrać nad morze w przyszłym roku i właśnie się obawiam jak to będzie. Nigdy do nikogo agresji nie przejawiała tylko szczeka, znam ją i widze ,że jest to tylko wyłącznie strach i panika bo obcy człowiek podszedł i chce pogłaskać i na domiar złego odzywa się jeszcze.
_________________
Galeria Dejzuszki
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 20-11-2013, 12:53   

Daisy0311 napisał/a:
Efekt był taki ,że szybe miałam całą ubeblaną bo tak pufała,szczekała, mruczała na trenera ,że nie dało się jej wyciszyć pracujemy nad przyzwyczajaniem do obcych ale nie licze na wiele .Chyba już taka nie ufna pozostanie, tylko nie wiem dlaczego to aż tak się u niej nasiliło


Po pierwsze to nie poddawaj się, bo z twojej wypowiedzi wywnioskowałam brak pewności siebie, a to do niczego nie doprowadzi. Twoja Daisy jest młoda, ma zaledwie rok z hakiem i trzeba próbować i próbować bo jeszcze jest wiele życia przed nią, co nie znaczy, że całe życie musi przeżyć w nieufności do obcych ludzi. Mój Ramzes za niedługo skończy 5 lat i niektóre jego dziwne zachowania dopiero teraz udaje nam się korygować na tyle by zauważyć pozytywne zmiany, a pracuję z nim od szczeniaka. Dlatego głowa do góry, a że jej przypadek jest dość trudny może trzeba zaczerpnąć opinii behawiorysty, który ją zobaczy i oceni w jaki sposób można by jej pomóc. wiem, że wydaje ci się to jak walka z wiatrakami, miałam podobnie, kiedy to nasz Ramzes czasami sprawiał, że brakowało mi cierpliwości, ale uwierzyłam w siebie i swojego psa i w sumie to dużo pomogli mi użytkownicy na forum, wiele czytałam tutaj i zastosowałam rady użytkowników i w moim przypadku się udawało i udaje, stąd też nie musiałam korzystać z porad behawiorysty, ale miałam już taki zamiar, jednak rady użytkowników pomogły i nie było takiej potrzeby, ale jeśli chodzi o Daisy to może warto spróbować zasięgnąć fachowej porady :) .

Cytat:
przecież nigdy nie siedziała tylko w domu i koło domu ,zawsze ją zabierałam jak jechałam do miasta,mamy i w róznie inne miejsca. Chciałabym ją zabrać nad morze w przyszłym roku i właśnie się obawiam jak to będzie. Nigdy do nikogo agresji nie przejawiała tylko szczeka, znam ją i widze ,że jest to tylko wyłącznie strach i panika bo obcy człowiek podszedł i chce pogłaskać i na domiar złego odzywa się jeszcze.
_________________


I właśnie dlatego trzeba próbować, żebyście obie uwierzyły w siebie i pokonały te przeszkody, żebyście mogli się całą rodziną cieszyć wspólnymi wyjazdami. Trzymam kciuki ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 10-01-2014, 15:52   

Moja Kora reaguje na obcych szczekaniem. Dużo czasu spędza no bieganiu dookoła swojego terenu. Niech tylko ktoś zbliży się do bramy-szczeka. Latem w nocy biegała po podwórku(Kora to pies,który kocha wolność i podwórko) i jakaś kobieta weszła na nasz teren. Obudziło mnie głośne szczekanie i warczenie Kory. Wstałam i patrzę,a Kora jest w postawie typowo do zaatakowania,warczy i szczeka. Oczywiście nie ugryzła. Z każdym krokiem tej kobiety do przodu,Kora się cofała,ale nadal była zawzięta. Bardzo broni swojego terenu przed obcymi. Nie wiem,czy wszystkie labki tak mają-zawsze myślałam,że to takie przylepy co idą za każdym;)
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 19-01-2014, 01:30   

Ania8017 napisał/a:
Bardzo broni swojego terenu przed obcymi. Nie wiem,czy wszystkie labki tak mają-zawsze myślałam,że to takie przylepy co idą za każdym;)


Nie wiem czy wszystkie, ale mój tak, witam w klubie labów stróżujących ha ha ha ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź