|
Mój pies ma pchły |
| Autor |
Wiadomość |
Anieńka [Usunięty]
|
Wysłany: 08-07-2009, 18:37
|
|
|
| powiem tak: nie moglismy sobie poradzić z tym g***. w końcu zmarnowane poszłysmy do weta, pchły chodziły po nim jak szalone. On nam dał takie coś co się w skóre wciera włąsnie zapłaciłysmy okolo 24zł (więc możliwe że to właśnie o tym co piszecie) i wtedy stał się cud... od tamtej pory cisza. a uwierzcie mi tego cholerstwa było od groma!! zabieg przydałoby się teraz powtórzyć, więc kupimy od razu dla wszystkich psiurów, żeby nie było problemu. Teraz pchły to dla nas pryszcz. a i Buras pewnie się cieszy że nie musi się ciągle drapać:) |
|
|
|
 |
słowiczek


Mój labrador: Nealla
Suczka urodziła się:
22.06.2009
Dołączyła: 20 Sie 2009 Posty: 319 Skąd: okolica Poznania
|
Wysłany: 09-10-2009, 13:58
|
|
|
odświeżam temat, bo te zmory Nilę dopadły...
Mamy sąsiadów pchlarzy. Dopóki była kwarantanna, nie pozwalałam się zbliżać psu do płotu do psów. ( Przez to nawet powstał zatarg z sąsiadami, bo pies nie latał po podwórku swobodnie tylko pilnowaliśmy go aby nie miział się z sąsiadami.Młodsze moje dziecię posłusznie odciągało psa od płotu a sąsiadce to się nie spodobało i do mojego dzieciaka z tekstem" przecież nie pogryzę Ci psa"...wolałam tego nie komentować i dopóki trwała kwarantanna ograniczyliśmy spotkania z psimi sąsiadami.)
Był w miarę spokój z pchłami ale i tak udawało mi się znaleźć jedną lub dwie. A że miała wtarty jakiś specyfik w skórę nie przejmowałam się, do czasu...
Kwarantanna minęła i pies przy płocie z pchlarzami.
Od kilku dni, pies drapie się i drapie. Myślałam z początku, ze to uczulenie na karmę, bo byliśmy w trakcie zmiany, ale coś mnie tknęło i zajrzałam pod sierść. Było czarno!!!
Od razu do weta po nowy specyfik( exspot), dodatkowo obróżka biologiczna z olejkami eukaliptusowymi. Widziałam normalnie jak z psa pchły wyskakiwały.
Teraz niby jest OK. Ale i tak się pies drapie po spotkaniu z psimi sąsiadami. Oni nic nie robią z tymi psami. Śmiali się z nas, ze pies był w okresie kwarantanny, ze taki mały psiaczek a już szczepiony, więc uważam, ze jakakolwiek rozmowa z nimi jest bez sensu.
Sama nie wiem co tu robić?? Odgrodzić się od nich?? Zwrócić im uwagę??
Szkoda mi mojego psa, bo ciągle będzie mieć pasażerów na gapę.
A środki chyba nie działają...
tak, chciałam się wygadać... |
|
|
|
 |
troskliwa
Anka-Abi


Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006
Pomogła: 3 razy Wiek: 56 Dołączyła: 30 Paź 2008 Posty: 1348 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 09-10-2009, 14:25
|
|
|
| słowiczek poprostu zwróc uwage i tyle nie odsc ze pies lapie ci plchły wydajesz na srodki to nie wszystko pamietaj ze iwazja pcheł moze doprowadzic do zakazenia tasiemcem |
_________________ http://forum.labradory.or...r=asc&start=240
nasza galeria
Abi skonczyła 3 lata ! |
|
|
|
 |
Diana S


Wiek: 46 Dołączyła: 30 Kwi 2008 Posty: 909 Skąd: ......
|
Wysłany: 09-10-2009, 23:25
|
|
|
Byłaś z psem u weta?
Tak, na dobrą sprawe, pchły łatwo idzie wytepic, trzeba zakpic odpowiedni preparat przeciwpchelnym ( nie koniecznie u weta) a można zalupic w zoologu...i pcheł nie ma...... |
_________________ "Budzi sie we mnie zwierzę. Obawiam się jednak, że to "leniwiec" |
|
|
|
 |
_Lukasz_

Mój labrador: Max
Pies urodził się:
10.06.2009
Wiek: 44 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 144 Skąd: GW
|
Wysłany: 10-10-2009, 19:43
|
|
|
Słowiczek, ja bym na Twoim miejscu wziął się za psy sąsiadów Jeśli oni nie dbają o swoje psy, to weź je sama przy płocie "obsmaruj" |
_________________ Pies: najlepszy przyjaciel człowieka.
Człowiek: powinien wszystko zrobić, aby jego przyjaciel (pies) miał życie usłane różami.
Idź z psem na prześwietlenie stawów do 20 tygodnia życia! Wtedy jeszcze możesz wiele... |
|
|
|
 |
słowiczek


Mój labrador: Nealla
Suczka urodziła się:
22.06.2009
Dołączyła: 20 Sie 2009 Posty: 319 Skąd: okolica Poznania
|
Wysłany: 12-10-2009, 16:07
|
|
|
troskliwaciężko z tym zwróceniem uwagi. Wczoraj śmiali się z nas, bo sprzątaliśmy psie kupy z trawnika...
Diana S byliśmu u weta, jak pisałam wcześniej. Dał nowy specyfik i jest lepiej, tzn. czyściej pod sierścią...
Labrador_Max |
_________________ galeria Nili
mój fotoblog |
|
|
|
 |
Japoński
psy też pracują


Mój labrador: Brego
Pies urodził się:
26.04.08
Wiek: 52 Dołączył: 12 Paź 2009 Posty: 28 Skąd: Kobyłka (k. w-wy)
|
Wysłany: 12-10-2009, 17:43
|
|
|
Zainwestuj w obróżkę Preventic albo Bayer Killtix - są dość drogie (60 - 100 zł) ale trzymają ok. 4 - 6 miesięcy i zabezpieczają również przed kleszczami nawet jeśli pies wchodzi do wody. Zawierają trutkę na owady - psu nic nie zrobi - poza tym psiaki jej nie lubią bo gorzkie. Bardzo skuteczne!!
Będziesz miała z głowy na przyszły kontakt z "pchlarzami" |
_________________ Do rodziny stworzeń ziemno - wodnych zaliczamy foki, morsy, pingwiny i ...labradory |
|
|
|
 |
słowiczek


Mój labrador: Nealla
Suczka urodziła się:
22.06.2009
Dołączyła: 20 Sie 2009 Posty: 319 Skąd: okolica Poznania
|
Wysłany: 12-10-2009, 19:16
|
|
|
| Dzięki za radę. Ale czytałam, że tych obróżek nie można dotykać ( chyba, że się mylę)...a mam w domu dwoje małych dzieci, które lgną do psa. |
|
|
|
 |
zaba


Mój labrador: Rocco
Pies urodził się:
26.01.2009
Wiek: 34 Dołączyła: 01 Lut 2009 Posty: 2655 Skąd: Sanok / Rzeszów
|
Wysłany: 12-10-2009, 22:07
|
|
|
| słowiczek, Rocco miał Preventic. Płaciliśmy ok. 35 zł, dotykalismy zwyczajnie, tyle, że nie powinna się zbytnio moczyć. I pachnie dość ostro. |
_________________
http://best-wishes.blog.pl/
 |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 15-10-2009, 14:16
|
|
|
| słowiczek napisał/a: | | Odgrodzić się od nich?? |
Może to głupie, ale tak bym zrobiła. Nie ma co psa narażać, przy okazji siebie i co najważniejsze dzieci na pogryzienia pcheł.
Rozmawiać z nimi nie masz co, bo widze, że to nic nie da. Obroże działają, ale skoro tamte psy mają tyle pcheł ( i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze ) to mała i tak pchły do domu przyniesie. |
|
|
|
 |
Diana S


Wiek: 46 Dołączyła: 30 Kwi 2008 Posty: 909 Skąd: ......
|
Wysłany: 17-10-2009, 17:50
|
|
|
Pchły zwierzece nie gryza ludzi....
Dlaczego? kiedy miałam psa na tymczasie, nie raz skakały po mnie pchły....ale jak szybko "wskakiwały" tak szybko "wyskakiwały", poczuły, ze to nie skóra zwierzeca i juz ich nie było...zdarzało sie nie raz, ze miałam pchłe zwierzeca we włosach.... |
_________________ "Budzi sie we mnie zwierzę. Obawiam się jednak, że to "leniwiec" |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 17-10-2009, 21:07
|
|
|
| Diana S napisał/a: | | Pchły zwierzece nie gryza ludzi.... |
Nie zgodzę się z tym. Ja byłam ugryziona przez pchłę. Fakt wlazła mi jakoś pod zegarek i mnie dziabnęła coś jak ugryzienie po mrówce. Długo swędiało i długo się goiło. I znalazłam ją pod tym zegarkiem jak poczułam ukąszenie więc to napewno byla jej sprawka. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Vito
Olcia&Vito


Mój labrador: Vito (Al-grom EL VITO)
Pies urodził się:
01.04.2009
Wiek: 39 Dołączyła: 05 Kwi 2009 Posty: 421 Skąd: WARSZAWA
|
Wysłany: 22-10-2009, 09:18
|
|
|
| słuchajcie a czy na zime tez trzeba zapezpieczyc psy? Vito właśnie przestaje działać frontline i zastanawiam sie czy kupic nowy, ostatnio zaczyna sie juz drapac... |
_________________

 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 22-10-2009, 10:29
|
|
|
| Vito, Jeszcze nie ma zimy.Więc możesz kupić i dać ostatnią serię!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Vito
Olcia&Vito


Mój labrador: Vito (Al-grom EL VITO)
Pies urodził się:
01.04.2009
Wiek: 39 Dołączyła: 05 Kwi 2009 Posty: 421 Skąd: WARSZAWA
|
Wysłany: 22-10-2009, 10:45
|
|
|
w warszawie to prawie zima
ok dzisiaj zamawiam |
_________________

 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 22-10-2009, 11:35
|
|
|
| Vito napisał/a: | w warszawie to prawie zima |
No proszę a gdzie nasza piękna złota jesień o której tak słyszałam u nas słoneczko, ale 5 stopni tylko pokazuję |
_________________
 |
|
|
|
 |
Diana S


Wiek: 46 Dołączyła: 30 Kwi 2008 Posty: 909 Skąd: ......
|
Wysłany: 22-10-2009, 23:21
|
|
|
| inkapek napisał/a: | | Diana S napisał/a: | | Pchły zwierzece nie gryza ludzi.... |
Nie zgodzę się z tym. Ja byłam ugryziona przez pchłę. Fakt wlazła mi jakoś pod zegarek i mnie dziabnęła coś jak ugryzienie po mrówce. Długo swędiało i długo się goiło. I znalazłam ją pod tym zegarkiem jak poczułam ukąszenie więc to napewno byla jej sprawka. |
To ciekawe, kiedy mieliśmy psy na tymczasie z nie jedną pchła...żadna pchła mnie nie ugryzła... |
_________________ "Budzi sie we mnie zwierzę. Obawiam się jednak, że to "leniwiec" |
|
|
|
 |
słowiczek


Mój labrador: Nealla
Suczka urodziła się:
22.06.2009
Dołączyła: 20 Sie 2009 Posty: 319 Skąd: okolica Poznania
|
Wysłany: 12-11-2009, 11:07
|
|
|
zima czy nie my musimy psa zabezpieczyć przed pchłami. Pisałam wyżej o sąsiadach.
Pchły to pikuś co Oni wyprawiają z tymi swoimi psami. Ale to inna historia.
A co gorsza mam wrażenie, ze naszemu próbują zaszkodzić.
Nie wiem skąd ale sporo szkła znajduję na podwórku. Rok temu jak robiliśmy podwórko/trawnik to na kolanach wybierałam szkła, żeby można było po trawce na boso biegać ( zwłaszcza dzieci ). A teraz zanjaduję nowe szkła, koło płotu. Pies psu na pewno nie podał...
Pilnuję jej teraz dwa razy więcej niż zawsze.Tak się martwię, bo pies zaczyna mieć luźniejsze kupy i nie wiem czy to przez zęby czy coś zeżarła albo od psich sąsiadów coś podłapała.
Całe szczęście, ze niedługo się wyprowadzamy i sprawę pcheł i innych ewentualnych psich chorób będziemy mieć z głowy. Oby Nilka nie zdążyła nic złapać albo nie zdążyli jej zaszkodzić.
Sorki, że nie na temat, ale chciałam się pożalić. |
_________________ galeria Nili
mój fotoblog |
|
|
|
 |
troskliwa
Anka-Abi


Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006
Pomogła: 3 razy Wiek: 56 Dołączyła: 30 Paź 2008 Posty: 1348 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
mawi27
Magda :)


Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
|
Wysłany: 12-11-2009, 15:14
|
|
|
| słowiczek napisał/a: | zima czy nie my musimy psa zabezpieczyć przed pchłami. Pisałam wyżej o sąsiadach.
Pchły to pikuś co Oni wyprawiają z tymi swoimi psami. Ale to inna historia.
A co gorsza mam wrażenie, ze naszemu próbują zaszkodzić.
Nie wiem skąd ale sporo szkła znajduję na podwórku. Rok temu jak robiliśmy podwórko/trawnik to na kolanach wybierałam szkła, żeby można było po trawce na boso biegać ( zwłaszcza dzieci ). A teraz zanjaduję nowe szkła, koło płotu. Pies psu na pewno nie podał...
Pilnuję jej teraz dwa razy więcej niż zawsze.Tak się martwię, bo pies zaczyna mieć luźniejsze kupy i nie wiem czy to przez zęby czy coś zeżarła albo od psich sąsiadów coś podłapała.
Całe szczęście, ze niedługo się wyprowadzamy i sprawę pcheł i innych ewentualnych psich chorób będziemy mieć z głowy. Oby Nilka nie zdążyła nic złapać albo nie zdążyli jej zaszkodzić.
Sorki, że nie na temat, ale chciałam się pożalić. |
na Twoim miejscu bym uwazala na sasiadow mi tak najblizszy sasiad otrul poprzednego psa, a pchelki teraz nie powinny byc problemem, jest zima wiec nie szaleja, chyba ze psy sasiadow maja na sobie jakas wylegarnie, to zabezpiecz sunie najpierw porozmawiaj ze swoim wetem moze cos Ci zaproponuje |
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 |
|
|
|
 |
|
|