|
Rozcięta łapka |
| Autor |
Wiadomość |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Pomogła: 7 razy Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28-07-2013, 11:57
|
|
|
Tom, Tajo też bardzo często ma pozdzierane opuszki, często jeszcze gorzej niż w waszym przypadku.
Polecam super maść już nie jednej osobie o niej mówiłam i wszyscy chwalą - Solcoseryl 2,07 mg, ona przyśpieszy regenerację łapki |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28-07-2013, 18:08
|
|
|
| Fido rozciął niedawno poduszeczkę dość mocno, gdybyśmy pojechali do weta od razu pewnie by szył, ale po konsultacji telefonicznej powiedziano nam, że możemy się obejść bez szycia. Na drugi dzień poszliśmy na konsultację i wet zalecił dość kontrowersyjną metodę, ale się zastosowaliśmy i już zawsze będziemy tak robić. Terapia polegała na smarowaniu rany maścią wspomnianą przed Pattinę, nałożeniu na nią folii spożywczej i zabandażowanie. Na drugi dzień było znacznie lepiej, a łapka ślicznie się wygoiła. Lekarz powiedział, że dotychczas stosowano metody polegające na wysuszaniu rany, a teraz raczej pozostawia się ją w wilgoci (maści; stąd folia). |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 28-07-2013, 21:23
|
|
|
Pierwszy raz, Solcoseryl stosowałam gdy Hercia miała trzy lata i po forsownym spacerze, wgniotła poduszkę łapy.Tak paskudnie że miałam wrażenie, jakby zrobił się odgniot który za chwilkę wypadnie i będzie dziura jak stodoła.Po dwóch dniach, łapka była jak nowa
Ale ja stosuję Solcoseryl w żelu. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Daisy0311


Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 22 Sty 2013 Posty: 481 Skąd: Wlkp
|
Wysłany: 17-06-2014, 19:17
|
|
|
I my mamy rozciętą łapkę ,spacer trwał 15 min i wcale bym nie wedziała gdybym nie zauważyła krwi na trawie bo daisy szalała na całego a jak spojrzałam na łapkę to część opuszka w powietrzu dość mocno rozcięta i głęboko. Opatrzyłam pannę i teraz śpi a jak patrzy na mnie to tak jakby chciała pow. daj mi kawałek kiełbasy na pewno będzie zaraz mi lepiej taka teraz chora ,że w ogóle na nas nie zwraca uwagi biedaczysko  |
_________________ Galeria Dejzuszki
 |
|
|
|
 |
edyta9119


Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013
Wiek: 34 Dołączyła: 27 Lut 2013 Posty: 576 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: 18-08-2014, 13:55
|
|
|
To i my dołączamy do tematu..na porannym spacerze Dexter rozciął sobie dość mocno opuszek tylnej łapki - krwi było nie mało. szybko wróciłam z nim do domu, przemyłam ranę, żeby zobaczyć jak dokładnie to wygląda i pojechałam do weta profilaktycznie. Okazało się, że łapka nadaje się do szycia tak niefortunnie jest przecięta. Zdziwiło mnie tylko to, że Dexter musi być uśpiony do zabiegu myślałam, że zszyją ją w znieczuleniu miejscowym ale żeby od razu trzeba było usypiać to bym nie pomyślała... i teraz leży biedak u weterynarza a ja czekam aż zadzwonią, że można go odebrać |
_________________ Galeria Dextera : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9360
zapraszamy
 |
|
|
|
 |
ssaaggaa


Mój labrador: Blacky (Tievenamara Bravest)
Pies urodził się:
06.05.2013
Dołączyła: 17 Lip 2013 Posty: 28 Skąd: Newtownabbey
|
Wysłany: 18-08-2014, 16:28
|
|
|
Oj biedny Dexter bedzie dobrze Moj tez sobie gdzies przecial opuszek ten na przedniej lapce na zgieciu taki odstajacy.Nawet tego nie zauwazylam, samo sie goi wiec nie ruszam bo nie kuleje ani lapka nie jest spuchnieta.Ale mialam stresa przez weekend bo vet zamkniety byl.Szalej zachowuje sie normalnie biega za pilka jakby nic sie nie stalo a ja sie zastanawiam gdzie i kiedy to zrobil bo nie bylo krwi ani nic z tych rzeczy |
_________________
[/url]
[/url] |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
Dexterxvs


Mój labrador: Timur
Pies urodził się:
28.01.2013
Dołączył: 17 Sty 2014 Posty: 113 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 19-08-2014, 10:56
|
|
|
| A ja powiem tak: mój diabełek miał już trzy razy rozcięte opuszki i nigdy z tym do weta nie leciałem. Przemywałem woda utl. i tyle. I nawet dosyć głęboko ostatnio sobie skaleczył, ale przecież natura potrafi sama zadziałać. Wszystko pięknie się pozarastało, ale parę dni zawsze "wyłączałem" go z wariacji na dworze. Ot i tyle. |
_________________ Timurowa strona
http://labrador.24tm.pl
fanpage na facebooku
https://www.facebook.com/...872100846164318 |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-08-2014, 11:04
|
|
|
Czasami trzeba zszyć bo się łatwiej goi.
Fido raz sobie rozwalił opuszkę i to tak naprawdę głęboko. Ale akurat było święto i wszędzie wołali paręset złotych za szycie, więc postanowiliśmy że poradzimy sami.
Poradziliśmy sobie, obyło się bez komplikacji ale goiło się naprawdę długo i opieka była dość męcząca bo się trzeba było tą raną opiekować dość intensywnie. |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
edyta9119


Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013
Wiek: 34 Dołączyła: 27 Lut 2013 Posty: 576 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: 19-08-2014, 19:20
|
|
|
Dexterxvs, z tego co wiem przemywanie psu rany wodą utlenioną nie jest najlepszym pomysłem.
Ja też myślałam, że pewnie panikuję z tym pójściem do weta przecież to "tylko" rozcięta łapa a okazało się, że powierzchownie nie wyglądało tak źle ale rana była na prawdę głęboka. Szwy do ściągnięcia za 10 dni jeśli nie będzie się z rany sączyć i ładnie się zagoi.
Do tej pory to był najdroższy spacer z Dexterem |
_________________ Galeria Dextera : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9360
zapraszamy
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
edyta9119


Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013
Wiek: 34 Dołączyła: 27 Lut 2013 Posty: 576 Skąd: Jaworzno
|
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
edyta9119


Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013
Wiek: 34 Dołączyła: 27 Lut 2013 Posty: 576 Skąd: Jaworzno
|
|
|
|
 |
Dexterxvs


Mój labrador: Timur
Pies urodził się:
28.01.2013
Dołączył: 17 Sty 2014 Posty: 113 Skąd: Łódź
|
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 20-08-2014, 22:32
|
|
|
| rozcięta łapa to jedno z najgorszych wspomnień. Mój 2 lata temu sobie "pięknie" rozbabrał łapsko. Cały opuszek prawie oderwany od mięsa. Weterynarz nie szył - pies jest masywny, waży dużo i szwy po prostu puszczą. Nic nie robić, samo się zagoi. Kupiłam dermatol, rywanol, przemywanie, sypanie, tribiotic smarowanie, dopiero solcoseryl pomógł na tyle, że po miesiącu męczenia się z proszkami i płynami, łapa posmarowana solcoseryłem zaczęła się ładnie zrastać i opuszek po kilku dniach kuracji tą maścią został uratowany. Dziś nawet śladu nie ma że cokolwiek się działo. Ale wspominam ten czas bardzo źle. Wielki psiur, który nie za bardzo może chodzić, żeby na nowo nie otwierać rany, a który chce wręcz wybuchnąć tą swoją energią. Kilka razy nie udało mi się go upilnować i dostawał już ataku głupawki z braku ruchu, zabaw i spacerów. To co się zrosło, otwierało się na nowo i zabawa z leczeniem łapy trwała w najlepsze. Teraz jestem bardzo przeczulona na to gdzie chodzimy na spacery i rozglądam się czy nie ma rozbitego szkła w pobliżu. |
_________________
 |
|
|
|
 |
edyta9119


Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013
Wiek: 34 Dołączyła: 27 Lut 2013 Posty: 576 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: 22-08-2014, 13:32
|
|
|
| Tak się zastanawiam czy solcoseryl można stosować także, jeśli Dexter ma szytą łapę ? żadnych zaleceń od weta nie było aby smarować czymkolwiek ale nie widzę żadnej poprawy od zabiegu a maść może przyspieszyłaby zrastanie się. Na taką ranę lepiej kupić solcoseryl w maści czy żelu ? |
_________________ Galeria Dextera : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9360
zapraszamy
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 23-08-2014, 13:19
|
|
|
| na rozciętą łapę używam octeniseptu i tribioticu. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 26-08-2014, 14:23
|
|
|
edyta9119, ja stosowałam ten w maści. Nam też kazali nie ruszać. Ale jakbym nie ruszała to proces gojenia wydłużyłby się zapewne o kolejny miesiąc. Nie wiem jak z szytą raną, bo ja stosowałam u psa na nieszyty opuszek i nam bardzo pomogła. Myślę, że możesz zastosować na szycie tą maść, teraz mi się przypomniało że Ja po szyciu swego czasu zapytałam lekarza czy mogę smarować solcoserylem tą ranę i powiedział że tak. Więc zapewne u psa też można . |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|