|
Metody szkoleniowe stosowane przez trenerów |
| Autor |
Wiadomość |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:17
|
|
|
W tygodniu na spacer dluzszy nie ma opcji . ja pracuje od rana do wieczora i przychodze ledwo zywa , nie moge chodzic i doslownie odrazu zasypiam.. Moja mama z nim wychodzi tylko zeby sie zalatwil .
W sumie maialam w planach dzisiaj wyjsc z nim na spacer i wg. ale skonczylo sie tym ze w pracy mi sie pogorszylo ze zdrowiem i wyladowalam u lekarza a potem w domu i wiekszosc dnia pozniej lezalam oslabiona i nie bylo opcji zebym wyszla z psem z tego co mi mowil szef to chodzilam ponoc jak bym sie upila , ale juz mi jest lepiej , ale i tak moja mama nie chce zebym ryzykowala z wyjsciem . wiec dopiero w weekend pozadny spacer bedzie mozliwy . Chociaz Draco sie domagal ode mnie spaceru to musialam odmowic.. |
|
|
|
 |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:19
|
|
|
| anusia napisał/a: | | W tygodniu na spacer dluzszy nie ma opcji . ja pracuje od rana do wieczora i przychodze ledwo zywa , nie moge chodzic i doslownie odrazu zasypiam.. Moja mama z nim wychodzi tylko zeby sie zalatwil . |
a ja miałam dzisiaj wyrzuty sumienia że poszliśmy tylko na godzine...Jeśli on tak mało czasu spędza na bieganiu i wygłupach to nie dziw się że ciągnie... |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
| Ostatnio zmieniony przez brahmadaitya 08-03-2010, 21:20, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:20
|
|
|
| no widzisz . ja mam ze wg. z nim nie poszlam . Ale co poradze .. Nic . |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:21
|
|
|
anusia, ale jak go zainteresowalas tym ciastek? Przepraszam, ale nic nie rozumiem.
| anusia napisał/a: | | bo mi pozniej ciezko go zlapać jak wypierniczy mi dzide |
Pewnie,ze ucieka i skacze na Ciebie skoro ma tyle energii, ze mu prawie tylek "rozwala" (przepraszam za sformulowanie). Pies, ktory nie ma codziennej dawki ruchu i nie mowie tu o spacerku na smyczy, tylko o prawdziwym bieganiu z zabawa przynajmniej godzine, nie bedzie uciekal bo po co skoro z Toba jest fajniej. Twoja osoba ma sie mu kojarzyc z najlepszymi chwilami w ciagu dnia. A regularnie wybiegany to i spokojniejszy i latwiej sie go uczy. |
|
|
|
 |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:22
|
|
|
to jest straszne że on nie ma ruchu! Te psy rozsadza energia...on się czuje jak sardynka w puszce...tragedia... |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:26
|
|
|
ale jak nie na dworzu . to on dziennie biega po domu . Domaga sie zabawy w berka . Nauczylam go tego i czasem tego zaluje . jak nie chce go ganiac to pol pokoju mi wynosi noi konczy sie na tym ze prawie godzine go po domu ganiam zeby odzyskac dana rzecz. No on reaguje na słowo ''masz'' to go zanitersowalo noi sie zaczelo skakanie .
Mowie on ucieka bo chce zebym go ganiała . |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:26
|
|
|
anusia, labrador to nie pies z ktorym mozna wyjsc na bieganie raz w tygodniu! To kawal psa, ktory zostal stworzony, zeby pracowac , a nie lezac na poslaniu i czekac na jeden spacer w tygodniu i to jeszcze w ladna pogode. Ja rowniez pracuje i tez jestem zmeczona jak wracam do domu, ale pierwsze co robie po wejsciu do domu to zakladam psu smycz a sobie kalosze i zasuwam na spacer mi. godzinny zazwyczaj z plywaniem, a zawsze z aportem. Moja Negra, ktora jest bardzo dobrze ulozonym psem po dwoch tygodniach wychodzenia, ktore ty stosujesz podejrzewam, ze by zwariowala. |
| Ostatnio zmieniony przez AniaCz. 08-03-2010, 21:27, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:27
|
|
|
| ma ruch i to duzo . moja mama jak z nim wychodzi to on skacze po zaspach w sniegu jak jesz badz po trawniku lata . mam dluga smycz . + jak wraca do domu to ja go jeszcze troche poganiam . badz ktos inny. |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:29
|
|
|
| anusia, jak ty mozesz porownac spacer na dlugiej smyczy i zabawe w berka w domu, do pogoni np. za aportem po wielkim polu, lasie czy parku. Jak ja wracam z takiego spaceru to mam wrazenie ze zostawilam gdzies psa bo jest tak zmeczona ze przez nastepne kilka godzin to spi. |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:30
|
|
|
| ale on ma ruchu i to duzo . Ja nie wychodze z nim raz wtygodniu. raz w tygodniu (przewaznie to jest sobota )conajmniej ide z nim na dlugii spacer dluzszy niz godzina . tak to go na osiedlu spuszczam . co prawda nie tak dlugo jak w weekend ale zawsze coś. |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:31
|
|
|
| To co ty opisujesz to moze byloby wystarczajace dla buldoga angielskiego jeszcze niezle utuczonego, ale nie dla laba. |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:32
|
|
|
| Ale sluchaj . Ja znim fakt nie wychodzilam za czesto . bo wet mi zabronil zeby go nie przemeczać . |
|
|
|
 |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:33
|
|
|
| Bieganie po domu w niczym nie może się równać z bieganiem na świeżym powietrzu. My co prawda nie mieszkamy w bloku ale w domu i na wsi ale a i tak Leser czeka na mnie z obrożą w zębach mimo że ma własne podwórko i wychodzi kiedy chce. Kazdy z nas pracuje ale to nas nie usprawiedliwia. Zdecydowałaś się na psa i teraz musisz wziąć za to odpowiedzialność. To jest żywa istota która ma potrzeby a Ty musisz je zaspokajać. |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
| Ostatnio zmieniony przez brahmadaitya 08-03-2010, 21:35, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:33
|
|
|
| anusia napisał/a: | | ale on ma ruchu i to duzo |
Powiem Ci tak z tego co opisujesz to twoj labek nie praktycznie w ogole ruchu. To co ty nazywasz duzo iloscia ruchu to jedynie kropla w morzu. |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:34
|
|
|
| Posluchaj mnie . ja jestem ogolnie sportowcem . Duzo biegam .. Teraz bo pracuje mniej z nim wychodze ,. Ale jak chodze do szkoly to czesciej . Zostal mi ostatni tydzien ktory musi wytrzymac a potem znow bede z nim normalnie biegać. I dluzsze spacery . |
|
|
|
 |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:34
|
|
|
| anusia napisał/a: | | bo wet mi zabronil zeby go nie przemeczać . |
a co jest psu takiego że nie może wychodzić na spacery? |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:36
|
|
|
| anusia napisał/a: | | bo wet mi zabronil zeby go nie przemeczać . |
Wzielas chyba sobie to za bardzo do serca. Wiadomo, ze mlodego szczeniora nie mozna przemeczac. Ja nie mowie zebys mlodego szczeniaka przypiela do roweru i kazala mu biec przez 20 km, ale swobodne bieganie tyle ile on chce to bez przesady nic mu sie nie stanie. Chyba, ze ma dysplazje to co innego. |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:36
|
|
|
| ma duzo ruchu .. Czasem az za bardzo mial bo pozniej ledwo chodzil . Spokojnie . teraz mialam taki okres ze nie dawalo rady z nim wychodzic jak zazwyczaj . Ja potrafie znim wyjsc kilka razy dziennie ale tak ze on caly czas biega . No teraz jestem uwiazana a mialam co innego w planach . Noi co poradze?.. no nic .. |
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:37
|
|
|
| Skoro nie masz czasu na porządne spacery chodzić z psem trzeba było wziąść jakiegoś "kanapowca" np. maltańczyka.Masz psa dla którego bieganie jest bardzo ważne więc powinnaś czuć się w obowiązku zapewnić swojemu psu to co potrzebuje.Nam też nie jest łatwo...prowadzimy swoją firme więc mamy obowiązków a obowiązków...a skoro mamy laba to robimy wszystko by chociaż raz dziennie wychodził na 1,5 godzinny spacer.Reszta spacerków jest po minimum pól godziny.Szczeniaczek się wyszaleje i jest spokojniejszy i zadowolony. |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
anusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-03-2010, 21:39
|
|
|
Powiem tak . bardzo dlugo budowala sie u niego odpornosc i wg.. zaluje ze nie podalam ich do animalsow czy innego towarzystwa (poprzednich wlascieli) . Pies byl tak zaniedbany , ze to porazka ..
nie ma dysplazji . Ale przez oslabienie nie byl w stanie normalnie funkcjonowac. Zdazalo mu sie ze bolaly go stawy . Teraz jest lepiej . juz nie choruje tak , I bierze jakies leki na stawy itp.
[ Dodano: Pon 08 Mar, 2010 ]
Ale on jak ja z nim wychodze w tygodniu jak daje rade biega godzine badz 40 minut. a w weekendy ponad godzine . Nie chcialam kanapowca . Ja chcialam zywego psa i takiego kupilam . |
|
|
|
 |
|
|