:) Gucio z dnia na dzień jest bardziej zdziwiony, że czegoś mu nie wolno On staje się co raz bardziej ufny, podobają mu się długie spacery i wariowanie na dworze, ale w domku... Wielkie wyzwanie przed nami Kochany uparciuch
Witam jestem pierwszym właścicielem pięknego ,upartego GUCIA ,bardzo się cieszę ,że Gucio znalazł tak bardzo kochającą i odpowiedzialną rodzinę , i mimo drobnej pomyłki jaka zaszła co do rzekomej próby adopcji Gucia w nowym domku , bardzo leży nam na sercu los naszego psa ,i na pewno wiemy ,że dostaje bardzo dużo miłości tak jak dostawał w naszym domu(widać jaki rozpieszczony)
Nowa rodzina Gustawa jest dla nas teraz taką dalszą przyszywaną rodziną
bardzo za nim tęsknimy
a dla Pani Ani z fundacji wielkie podziękowania za zaangażowanie i cierpliwość w poszukiwaniu nowego domu dla Gucia
Mój labrador: Benek
Pies urodził się:
20 MARCA 2010
Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 50 Dołączyła: 10 Wrz 2011 Posty: 68 Skąd: Toruń
Wysłany: 22-09-2011, 21:57
zizia -BARDZO PRZEPRASZAM CIEBIE!!!!!!!! To nie był atak w twoją stronę przykro mi że tak pomyślałaś. To słowo (próba) które zostało użyte w opisie wyprowadził o mnie z równowagi ale bardzo się ciesze że Gucio znalazł tak fajną rodzinkę i masz racje że jej tak bronisz. Pozdrawia zwariowana rodzinka z Benkiem
magdalena 29 - spoko Pewnie też tak bym zareagowała. Niestety wokół nas nie trudno znaleźć ludzi którzy postępują właśnie w ten sposób Biorą psiaka żeby sprawdzić czy będzie "pasował" do domu, ładnego auta itp. później gdy okazuje się, że to nie zabawka tylko ogromna odpowiedzialność to pozbywają się "balastu". Ci ludzie nigdy nie docenią miłości którą mogą zostać obdarowani przez ogromne psie serce. Bardzo im współczuję A jeszcze bardziej tym biednym pokrzywdzonym, pękniętym serduchom które nie wiedzą dlaczego nagle przestały być kochane. Dlatego cieszmy się każdym przypadkiem takim jak Nasze Fajnie jak wszystko dobrze się kończy.
Zawsze może nastąpić jakiś wypadek losowy który postawi nas przed dylematem oddania naszego pupila ważne aby zrobić to w taki sposób jak były właściciel MOJEGO Gucia. Znaleźć rodzinę która będzie szczęśliwa tak jak my mogąc mieć przy sobie takie Cudeńko. Pozdrawiam gorąco.
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-09-2011, 23:12
zizia napisał/a:
ważne aby zrobić to w taki sposób jak były właściciel MOJEGO Gucia. Znaleźć rodzinę która będzie szczęśliwa tak jak my mogąc mieć przy sobie takie Cudeńko
Mądre słowa, dlatego tak bardzo się staramy pomagać, nie tylko psom ale i ludziom którzy muszą oddać swojego psa.Przecież wypadki losowe się zdarzają a nie każdy ma odwagę poprosić o pomoc, przyznać że sam nie podoła.To wielka odwaga bo najprościej oddać do schronu, porzucić w lesie i mieć "problem z głowy", nie licząc się z uczuciami psa.
Guciu miałeś wielkie szczęście, bo mimo zmiany właściciela, przeszedłeś to bezboleśnie radar, dziękuję za odwagę.
zizia, Gratuluję cudownego psiaka i czekam na fotorelację.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum