Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy każdy pies spełniający formalne warunki hodowlanki powinien być hodowlany?
Autor Wiadomość
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 11-09-2013, 19:19   

ehh, widzę kolejny miot, u hodowczyni, która, wydawałoby się, powinna udoskonalać rasę, pokryła sunię, która ma tylko hodowlankę :( po co jeździć na wystawy po więcej, skoro szczeniaki już można mieć? obawiam się, ze tak już będzie :(
brak warunków, brak doswiadczenia, brak wiedzy, brak osiagnięć, dla mnie prowadzenie hodowli przez takie osoby, to niestety tylko PIENIĄDZE :(
_________________
 
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 11-09-2013, 19:26   

nathaliena, a która to hodowla tak "hoduje" psy ?

[ Dodano: 11-09-2013, 21:33 ]
ok, już wiem :) tak myślałam że o tą "hodowlę" chodzi ale wolałam się upewnić. Dzięki Natalko za pw.

[ Dodano: 11-09-2013, 21:37 ]
tak to już jest że ludzie jak nie mają "powołania" to na siłę próbują coś robić, choć ewidentnie im to nie wychodzi. Czasem lepiej odpuścić, przyznać że chyba to "nie to" zostawić to dużo lepszym od siebie i zając się czymś innym. Niestety wielu ludzi tego nie rozumie albo nie potrafi przyznać się do błędu.
_________________
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 11-09-2013, 22:19   

nathaliena napisał/a:
tylko hodowlankę
a z drugiej strony lepszy miot po takiej suce z badaniami niz po wyjezdzonym championie, ale z przebadanymi tylko biodrami. Miom zdaniem.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 11-09-2013, 23:38   

mibec napisał/a:
a z drugiej strony lepszy miot po takiej suce z badaniami niz po wyjezdzonym championie, ale z przebadanymi tylko biodrami. Miom zdaniem.
ale przecież absilutnie nie chodzi o to, by wybrać mniejsze zło.
..dlatego uważam, ze powinno się rozmnażać przede wszystkim psy wybitne- co oznacza zdrowe (przebadane) oraz z dużymi osiągnięciami na wystawach (oraz psy pracujące, w zależności od tego, na jakim psie nam zależy) i o wspaniałym, wzorcowym charakterze (o tym niestety niewielu myśli) . Te NAJLEPSZE. I nie chodzi o to, czy dla właśiciela jego pies jest najpiękniejszy(a było tu oburzenie), bo chyba dla większosci z nas, nasz pupil jest najwspanialszy. Ale my nie prowadzimy hodowli przecież.


No i podstawa, do prowadzenia hodowli trzeba mieć warunki(Nie mam tu na myśli wyłącznie warunków mieszkaniowych.).
_________________
 
 
 
neravia 



Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011

Dołączyła: 09 Wrz 2011
Posty: 1780
Skąd: Zabrze/Irlandia
Wysłany: 11-09-2013, 23:55   

a czy możecie napisać tutaj o jaką hodowle chodzi?
_________________
Galeria Kamusi :)
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 
 
LittleWish 


Mój labrador: Roxi, Jazzy - hodowla LittleWish
Suczka urodziła się:
07.12.2010

Wiek: 53
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 49
Skąd: Gdynia
Wysłany: 12-09-2013, 08:49   

nathaliena napisał/a:

..dlatego uważam, ze powinno się rozmnażać przede wszystkim psy wybitne- co oznacza zdrowe (przebadane) oraz z dużymi osiągnięciami na wystawach (oraz psy pracujące, w zależności od tego, na jakim psie nam zależy) i o wspaniałym, wzorcowym charakterze (o tym niestety niewielu myśli) . Te NAJLEPSZE.


Czy aby napewno?
Czasem zostawia się szczeniaka z linii którą prowadzisz i chcesz uzyskać/zachować pewne cechy, czasem kryje reproduktorem który ma ciekawych rodziców, a sam nie jest jakiś super i czasem bierzesz do hodowli sukę która Ci się nie podoba, ale widzisz w jej genach (przodkach) coś co w przyszłości daje Ci nadzieję na uzyskanie cech na których Ci zależy.

Właśnie wróciłem z krycia, chciałem użyć włoskiego championa, a zdecydowałem się na jego brata z miotu, psa który nie ma osiągnięć oprócz hodowlanki z wynikiem doskonałym. Wg Ciebie takie krycie nie powinno mieć miejsca, a wg mnie (i hodowczyni z wieloletnim doświadczeniam) ten pies daje dużo lepsze szczeniaki, daje też dużo ciekawsze połączenie z moją suką - kwestia niuansów budowy obu psów. W efekcie spodziewam się bardzo obiecujących szczeniaków, dużo lepszych niż po kryciu championem.

A i jeszcze jedno, odwiedziłem trochę wystaw i czasem psy (szczególnie samce) które startowały nie były ideałem laba, a sędzia musiał wybrać najlepszego, stąd moja sugestia, aby wystawy traktować raczej jako istotną wskazówkę, a nie dogmat.



PS jeśli ktoś ma ochotę to tu można zobaczyć moje, wspomniane wcześniej planowane mioty: http://littlewish.pl/html/szczeniaki.html
_________________

 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 12-09-2013, 09:30   

nathaliena napisał/a:
powinno się rozmnażać przede wszystkim psy wybitne- co oznacza zdrowe (przebadane) oraz z dużymi osiągnięciami na wystawach (oraz psy pracujące, w zależności od tego, na jakim psie nam zależy)
to troche utopia, zwlaszcza ze czesto osiagniecia wystawowe znacza jedynie tyle ze wlasciciel psa jest uparty, a nie pies taki wybitny. Dla mnie najwazniejsze sa badania i charakter.
Poza tym ile tych wybitnych psow jest?
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
szalej 



Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 2529
Skąd: brak
Wysłany: 12-09-2013, 09:33   

Pomijacie bardzo istotną rzecz - ile jest championek, które nigdy nie dały wartościowego szczeniaka? Co z tego, że suka jest piękna jeśli nie przekazuje swoich cech? A ile jest suk przeciętnych które dały masę championów?
Nie wiem o którą hodowle chodzi, ale jeśli już o czymś piszecie to chyba warto by było napisać nazwę hodowli bo takto takie gadanie ale nie wiadomo do końca o czym... Albo zaczyna się temat, albo się go nie zaczyna.

LittleWish, weszłam na twoją stronę i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, widziałam twoje suczki na wystawach i dla mnie reproduktory wybrane piękne, jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie :)
 
 
LittleWish 


Mój labrador: Roxi, Jazzy - hodowla LittleWish
Suczka urodziła się:
07.12.2010

Wiek: 53
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 49
Skąd: Gdynia
Wysłany: 12-09-2013, 09:55   

Znalazłem jeszcze dość ciekawy artykuł, niestety w jęz.angielskim, mówiący o dużej wadze linii suki w hodowli: http://chicchoix.com/blog/?p=2694 w skrócie wg autora pomimo, że przenoszenie genotypu to 50/50, to dla fenotypu (uwarunkowań środowiskowych w połączeniu z genotypem) udział suki jest już dużo bardziej znaczący. A wybór dobrej linii suki, nawej jeśli dane szczenie/suka nie jest wybitna, daje dużo większe szanse na wybitne szczenia. Polecam lekturę. :)

Dość nieudolne tłumaczenie google, ale oddające sens: blog chicchoix bitch line


Dzięki Szalej :) jesteśmy pełni nadziei, czekamy na potwierdzenie ciąż...
_________________

 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-09-2013, 10:08   

szalej napisał/a:
Pomijacie bardzo istotną rzecz - ile jest championek, które nigdy nie dały wartościowego szczeniaka? Co z tego, że suka jest piękna jeśli nie przekazuje swoich cech? A ile jest suk przeciętnych które dały masę championów?

Wszystko prawda,tylko skąd wiedza,że przeciętna suka da miot czempionów? Kryjąc ją pierwszy raz po prostu kryjemy przeciętną sukę.Myślę,że o to chodziło nathaliena, A skoro czempionki nidgy nie dały wartościowego szczeniaka to po co je kryć po raz kolejny skoro w żaden sposób nie przyczynia się to rasie? :-P
mibec napisał/a:
to troche utopia, zwlaszcza ze czesto osiagniecia wystawowe znacza jedynie tyle ze wlasciciel psa jest uparty, a nie pies taki wybitny

Trochę utopia a trochę nie.O ile o CWC na wystawie w Pcimiu Dolnym może nie jest jakoś wybitnie trudno,o tyle zgarnąć je na wystawie międzynarodowej czy klubowej już tak łatwo nie jest.Poza tym no musi być jakiś konkurs,gdzie psa ocenia ktoś inny niż jego właściciel czy hodowca,wystawy może nie są idealne ale taką szansę dają.
 
 
Elazar 


Suczka urodziła się:
Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 244
Skąd: z wolnosci słowa
Wysłany: 12-09-2013, 10:14   

LittleWish napisał/a:
aby wystawy traktować raczej jako istotną wskazówkę, a nie dogmat.

zgadzam się w 100% Dziś championat nie zawsze jest miarodajny. Wystarczy, że hodowca pojeździ na wystawy gdzie jest mała stawka i tytuł "sam się zrobi"
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-09-2013, 10:19   

Ale chociaż tyle się postara żeby ten tytulik był.Chociaż tyle, a nie trzy wystawy,hodowlanka zrobiona i heja kryjemy.
 
 
szalej 



Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 2529
Skąd: brak
Wysłany: 12-09-2013, 10:26   

Weronika_S, ale tak na poważnie, co w samym psie zmienia jego tytuł? Czy jeśli pies A pokrył sukę A jak nie miał championatu, a potem pokrył sukę B jak już ten championat zrobił, to jego szczeniaki z suką B będą lepsze?
Czasem bardzo wartościowe psy nie są pokazywane i to wybór ich właścicieli/hodowców ale myślę, że to im nie ujmuje. Jak pies jest dobry to niezależnie od tego ile razy był na wystawach ( bo to nie jest przekazywane w genach) może dać dobre dzieci.
 
 
Elazar 


Suczka urodziła się:
Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 244
Skąd: z wolnosci słowa
Wysłany: 12-09-2013, 10:48   

szalej napisał/a:
wartościowe psy nie są pokazywane i to wybór ich właścicieli/hodowców
ano własnie... podam przykład repa JAZZMAN Molto Bene, którego ojcem jest LORESHO BRONZE BLUSH - multi champion i mł. zwycięzca świata 2009. http://www.moltobene.pl/index.php/psy/blush
JAZZMAN'a właściciel nie pokazuje a zrobione ma tylko HD-A - szkoda bo mógłby mieć pozostałe badania.
Podaję link do strony tego repa http://pati-zako.com.pl/reproduktor.html
Pies na prawdę piękny. Eksterier i charakter bez zarzutu - miałem okazję obejrzeć go osobiście.
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-09-2013, 10:51   

szalej, Nie wiem czy rozmawiamy poważnie czy bawimy się w jakieś gry słowne?
Oczywiście,że w samym psie nic to nie zmienia,oczywiście że w genach wystaw nie przekazuje.Oczywiście,że nie wszyscy pokazują wartościowe psy.Dyskusja się zaczęła od tego
nathaliena napisał/a:
ehh, widzę kolejny miot, u hodowczyni, która, wydawałoby się, powinna udoskonalać rasę, pokryła sunię, która ma tylko hodowlankę po co jeździć na wystawy po więcej, skoro szczeniaki już można mieć?

I rozumiem co Natalia miała na myśli,szkoda że niektórzy jeżdżą na wystawy tylko po to by zrobić hodowlankę,po najmniejszej lini oporu.Nie wiem skąd taka niechęć do tytułów? Pewnie,że nie są one do konca wyznacznikiem jakości psa,tak jak powiedział LittleWish, to istotna wskazówka a nie dogmat, ale jednak nie wszystkie psy je noszą więc może nie są tak do końca bezwartościowe?I trzeba się trochę postarać żeby je zdobyć.Może jak Twoja suczka jakiś zdobędzie to zmienisz zdanie? :-P
 
 
szalej 



Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 2529
Skąd: brak
Wysłany: 12-09-2013, 11:04   

Weronika_S, :P może jak zdobędzie to może zmienię :P Ale raczej nie planuje bo kończymy już przygodę z wystawami. Ja nie mam niechęci do tytułów, ale zapytałam wcześniej o jakiej hodowli mówimy, bo takie gadanie sobie w przestrzeń to nie moja bajka.
 
 
LittleWish 


Mój labrador: Roxi, Jazzy - hodowla LittleWish
Suczka urodziła się:
07.12.2010

Wiek: 53
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 49
Skąd: Gdynia
Wysłany: 12-09-2013, 13:00   

Zaraz, zaraz, nikt nie mówi, że tytuły są bezwartościowe, są i to bardzo, dość trudno zrobić ChPl, a dla osoby nie śledzącej (tak jak hodowcy) linii na kilka/kilkanaście pokoleń wstecz wręcz jedyny wyznacznik jakości psa.
Chodziło o to, że przy wyborze repa do krzcia są inne bardzo ważne czynniki mające wpływ na miot, jak choćby linia suki o czym wspominałem wcześniej, a nie ślepe patrzenie na to czy pies ma, czy nie ma championat. Jak ma to kryjemy, jak nie ma to nie ... nie tędy droga.

Weronika mam wrażenie, że nie do końca czujesz to o czym piszesz, tylko bez obrazy proszę ;)
Hodowla to w założeniu chęć uzyskania najlepszego psa wg założonych kryteriów, ci hodowcy z którymi rozmawiałem dochodzili do swojej linii hodowlanej latami, czasem popełniali błędy, czasem udawało się uzyskac prawie perfekcyjne mioty. Hodowla to żywy organizm w którym czasem znajdują się utytuowane psy, a czasem nieznane ale dobrze rokujące, a czasem poprostu ma się przeczucie co do skojarzenia.
Ten najlepszy pies może nie pojawic się od razu, hodowca może mieć plan tylko na hodowlankę dla danej suki i w głowie plany krycia na najbliższe 3-4lata właśnie dla tej linii, wiedząc że np suka ma słabe przedpiersie i krycie to wzmocni, albo ma wrażenie że jest za krótka i szuka repa dającego dłusze szczeniaki. Jesli spojrzysz na to trochę szerzej to zobaczysz, że krycie tylko z hodowlanka może mieć sens.

Jest tylko jedno ale, ja mówię o hodowlach, a nie farmach szczeniaków...
_________________

 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 12-09-2013, 13:11   

A ja powiem tak:
rozumiem argument, że z championa może nie być pięknych psów. Rozumiem, że z przeciętnego psa mogą być championy.
Nie rozumiem tylko jednego. Jak się ma ten argument do sytuacji, w której dany hodowca nawet nie próbuje pojeździć po większej ilości wystaw, tylko siada na laurach po zdobyciu podstawowej hodowlanki i dumnie chodzi w brodą w chmurach jaką to ma super extra hodowlę. Tu jest chyba właśnie ta granica, w której można rozpoznać komu się chce mieć dobrą hodowlę, a komu chodzi jedynie o pozwolenie na miot :P Żeby się chociaż postarać...
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 12-09-2013, 13:13   

tenshii napisał/a:
Nie rozumiem tylko jednego. Jak się ma ten argument do sytuacji, w której dany hodowca nawet nie próbuje pojeździć po większej ilości wystaw, tylko siada na laurach po zdobyciu podstawowej hodowlanki i dumnie chodzi w brodą w chmurach jaką to ma super extra hodowlę. Tu jest chyba właśnie ta granica, w której można rozpoznać komu się chce mieć dobrą hodowlę, a komu chodzi jedynie o pozwolenie na miot Żeby się chociaż postarać...
bo właśnie o tym jest ta dyskusja. Dziękuję Aniu.
Właśnie o to mi chodziło, że tworza się hodowle, gddzie wszystko sprowadza sie do zrobienia hodowlanki i mioty cieczka w cieczkę.
_________________
 
 
 
LittleWish 


Mój labrador: Roxi, Jazzy - hodowla LittleWish
Suczka urodziła się:
07.12.2010

Wiek: 53
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 49
Skąd: Gdynia
Wysłany: 12-09-2013, 13:17   

tenshii napisał/a:
A ja powiem tak:
rozumiem argument, że z championa może nie być pięknych psów. Rozumiem, że z przeciętnego psa mogą być championy.
Nie rozumiem tylko jednego. Jak się ma ten argument do sytuacji, w której dany hodowca nawet nie próbuje pojeździć po większej ilości wystaw, tylko siada na laurach po zdobyciu podstawowej hodowlanki i dumnie chodzi w brodą w chmurach jaką to ma super extra hodowlę. Tu jest chyba właśnie ta granica, w której można rozpoznać komu się chce mieć dobrą hodowlę, a komu chodzi jedynie o pozwolenie na miot :P Żeby się chociaż postarać...


Nijak, to romnażacz nie hodowca ;)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź