A ja dodam tylko tyle, że dobrze wiedziec, że niektórzy posiedli zdumiewające umiejętności przenikania przez monitor i określania "tonu wypowiedzi" osoby piszącej
Moim zdaniem problem w tym temacie polega na tym, że każdy pisze o czymś innym. Ja piszę ogólnie o temacie pseudo i pochopnych decyzjach posiadania psa, Di pisze o sprawie Majku o której już dawno wszyscy zapomnieli a jeszcze inni nie mam pojęcia o czym.. Piszą po to, żeby pisać.
Dopóki nie będziemy czytać ze zrozumieniem co piszą inni to nigdy dyskusje nie będą na poziomie. Zresztą do dyskusji trzeba mieć jakieś stanowisko i mocne argumenty, a przychodzenie i przytakiwanie, co gorsza pisanie o czymś nijak związanym z tematem jest zwykłą stratą czasu.
Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 01-08-2012, 19:55
Cytat:
a piszę ogólnie o temacie pseudo i pochopnych decyzjach posiadania psa, Di pisze o sprawie Majku o której już dawno wszyscy zapomnieli a jeszcze inni nie mam pojęcia o czym..
...fakt.... ja chciałam tylko udzielić odpowiedzi Majku....reszta to ponawiana zbędnia bezproduktywna wymiana zdań
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 01-08-2012, 21:16
Wcale nie bezproduktywna: sprawa Majku dotknęła kilka strun ilustrujących różne kwestie. Być może każdy pisał o czymś innym, a być może o tym samym, tylko innymi słowami. Nie ma to już znaczenia, bo wnioski każdy wyciągnął swoje.
Wiek: 42 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 853 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2012, 21:28
problem pseudo nigdy nie zginie bo ludzie nie myślą o warunkach w jakich żyją szczeniaki czy ich matki czy o zdrowiu tych psów,ale żeby było jak najtaniej,a rodowód jeszcze długo pozostanie snobizmem.I myślę,że kwestia przemyślanych decyzji też jest ważna,ale ludziom brakuje szerszej świadomości.Może więcej drastycznych zdjęć suk z pseudo,warunków coś by zmieniło?I nie znoszę argumentu"stało się to teraz coś z tym robić,kupił już psa z pseudo to przytaknijmy i napiszmy w galerii jaki jest słodki" bo sami w ten sposób przyzwalamy na pseudo.Kupno psa było dla mnie najbardziej spontaniczną decyzją w życiu,wszystko mi było jedno jakiej rasy, pomysły były od basseta po doga,nie odróżniałam labradora od goldena,nie wiedziałam nawet że są jakieś wystawy psów rasowych,ale wiedziałam jedno-pies ma być z legalnej hodowli a nie giełdy,po przebadanych rodzicach(wtedy wiedziałam tylko o dysplazji) żyjący w godziwych warunkach,w domu,a nie gdzieś w kojcu,garażu czy łazience.
Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 01-08-2012, 21:53
Weronika_S napisał/a:
Kupno psa było dla mnie najbardziej spontaniczną decyzją w życiu,wszystko mi było jedno jakiej rasy, pomysły były od basseta po doga,nie odróżniałam labradora od goldena,[/b]
....a skąd taka spontaniczna decyzja że to ma być
Cytat:
-pies ma być z legalnej hodowli a nie giełdy,po przebadanych rodzicach(
....skąd wiedziałaś jak zacząć szukać ?
Hmmm...i dlaczego była Ci obojetna rasa
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 01-08-2012, 22:53
Weronika_S napisał/a:
I nie znoszę argumentu"stało się to teraz coś z tym robić,kupił już psa z pseudo to przytaknijmy i napiszmy w galerii jaki jest słodki" bo sami w ten sposób przyzwalamy na pseudo.
To co, mamy piętnować Bogu ducha winnego psa i jego właściciela? Pies JEST, i teraz coś z tym zrobić trzeba. Dać, co się ma najlepszego. Szczenięta nie są niczemu winne. To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle. Mądrzy jesteśmy po szkodzie. Trzeba uderzać do świadomości przyszłych właścicieli, bo zgadzam się, że brak zainteresowania nierodowodowymi szczeniakami, na pewno ich praktyki nieco ukróci, ale przede wszystkim trzeba znaleźć sposób na chodofców.
Pies z pseudo nie jest gorszy od psa z papierami i należy mu się tyle samo miłości, szacunku i wkładu w wychowanie.
Szkoda gadać, nie przetłumaczy się dziewczyny. Po co istnieje 100 takich samych tematów, oni przecież wiedzą lepiej, co my tam, snoby, możemy wiedzieć, przecież my nigdy pseudo nawet nie widzieliśmy zapewne. Szczeniaczki są, to teraz trzeba je kupić żeby potem były znowu, dlaczego my wogóle się odzywamy, głupie my.
Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 01-08-2012, 23:30
szalej napisał/a:
Szkoda gadać, nie przetłumaczy się dziewczyny. Po co istnieje 100 takich samych tematów, oni przecież wiedzą lepiej, co my tam, snoby, możemy wiedzieć, przecież my nigdy pseudo nawet nie widzieliśmy zapewne. Szczeniaczki są, to teraz trzeba je kupić żeby potem były znowu, dlaczego my wogóle się odzywamy, głupie my.
Di napisał/a:
I znów ta ironia.
To chyba tylko bezsilność....
Ale niech każdy mierzy na swoje siły ....i pomagąjac psiaczkom i uratuje choćby jednego bezdomniaka
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle.
Nie? Dla mnie to właśnie dokładnie to znaczy. Po tym jednym będą kolejne i kolejne i kolejne..
Di napisał/a:
Pies z pseudo nie jest gorszy od psa z papierami i należy mu się tyle samo miłości, szacunku i wkładu w wychowanie.
Ale tu przecież nie chodzi o to, że jest gorszy! Pies jak każdy inny. Tu chodzi o prodecer, o traktowanie suk, warunki w jakich rodzą, częstotliwość, brak badań który potem skutkuje cierpieniem takie szczeniaka przez całe jego życie..
Di napisał/a:
że brak zainteresowania nierodowodowymi szczeniakami, na pewno ich praktyki nieco ukróci, ale przede wszystkim trzeba znaleźć sposób na chodofców.
Ja myslę, że brak zainteresowania to jest najlepszy sposób. Di wybacz ale uparłaś się i wciąż przytaczasz przykład swego psa. Ja naprawde wierzę, że jest mu u Ciebie dobrze, jest szczęśliwy i kochasz go nad życie, ale.. Proponuję abyś przeszła się do schroniska. I zobaczyła ile tam nieszczęsliwych i porzuconych psów. I zastanowiła się, kto jest temu winien..
Poszukaj chociazby na forum zdjęć z interwencji w pseudohodowli. Może wtedy zrozumiesz o czym mówimy.
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 02-08-2012, 08:30
Nikaaa napisał/a:
Di napisał/a:
To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle.
Nie? Dla mnie to właśnie dokładnie to znaczy. Po tym jednym będą kolejne i kolejne i kolejne..
czyli gnębić, gnębić i jeszcze raz - gnębić. i znowu się pytam, co ten biedny pies jest winny ludzkiej głupoty?
Nikaaa napisał/a:
Di wybacz ale uparłaś się i wciąż przytaczasz przykład swego psa. Ja naprawde wierzę, że jest mu u Ciebie dobrze, jest szczęśliwy i kochasz go nad życie, ale.. Proponuję abyś przeszła się do schroniska. I zobaczyła ile tam nieszczęsliwych i porzuconych psów. I zastanowiła się, kto jest temu winien..
Poszukaj chociazby na forum zdjęć z interwencji w pseudohodowli. Może wtedy zrozumiesz o czym mówimy.
W poprzednim poście nie wspomniałam słowem o Biance. Doskonale wiem, kto jest winien porzucania psów i oczywistym jest, że winni są właściciele psów. Tu się nie ma nad czym pochylać; znam schroniska z doświadczenia, widziałam zdjęcia z interwencji, doskonale ROZUMIEM, o czym mówicie, ale w Twoich oczach zostanę już infantylną idealistką. Powtarzam po raz nie wiem już który, że nigdy nie powiedziałam, że wspieram pseudohodowle. Upieram się jednak na uświadamianie, całe akcje edukacyjne, a nie piętnowanie psa i właściciela. To był główny punkt mojej wypowiedzi.
Wiek: 42 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 853 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2012, 09:21
Baszka napisał/a:
Weronika_S napisał/a:
Kupno psa było dla mnie najbardziej spontaniczną decyzją w życiu,wszystko mi było jedno jakiej rasy, pomysły były od basseta po doga,nie odróżniałam labradora od goldena,[/b]
....a skąd taka spontaniczna decyzja że to ma być
Cytat:
-pies ma być z legalnej hodowli a nie giełdy,po przebadanych rodzicach(
....skąd wiedziałaś jak zacząć szukać ?
zadzwoniłam do ZK
Hmmm...i dlaczego była Ci obojetna rasa
bardzo chciałam mieć psa,wiedziałam tylko że ma być łagodny
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 02-08-2012, 09:47
Di, nie zrozumiesz, dopóki Twój pies nie będzie chory, albo nie będzie sprawiał jakiegoś problemu. Z takimi zaciętymi ludźmi tak jest. I to NIE jest złośliwość. NIE znaczy to również, że Twój pies będzie chory albo, że Wam tego życzę - absolutnie nie.
Moja poprzednia suka - Daisy - byla z ogłoszenia typu "oddam" - potem okazało się, że to pseudo. Od małego miała problemy z zachowaniem, potem ze skórą, i podejrzewam, że ze stawami... W wieku 2,5 roku została uśpiona bo zagrażała zyciu człowieka i innych zwierząt.
W moim domu NIGDY NIE BYŁO rasowego psa, nawet psa w typie - po co mi zatem pies z rodowodem myślałam? Po prostu wezmę coś bez rodowodu - przykład zakończenia masz wyżej.
Kupiłam sukę z rodowodem - jest idealnie zdrowa i ma idealny charakter. I już nigdy nie kupię psa bez papierów.
Mój chłopak też zawsze miał psy bez papierów. 3 lata temu też zapragnął laba i nie chciał psa z papierami. Fido ma wspaniały charakter ale ma niestety padaczkę, problemy z łapami, czasami skórne kłopoty, zapalenia uszu. Taki troszkę pechowy ten nasz niedźwiadek...
Paweł już też nigdy nie weźmie psa z pseudo. Jego marzeniem jest teraz adopcja.
Po prostu przy tak silnej obronie stanowiska nic nie zmieni się, póki pseudo osobiście Ci nie dokopie
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Di, Sama mam psa z pseudo. Kupiłam ją za 800zł facet podwiózł mi ją z inną suką do Świnoujścia. Psa odbierałam latem było potwornie gorąco. Psiaka pokazali mi otwierając bagażnik sedana liczyła się dla tych ludzi tylko kasa. Zabrałam psa zapłaciłam i w niedziele szukałam weterynarza, bo pies załatwiał się długimi glizdami a pcheł miał tyle, że skakały nam później po samochodzie. Ale przecież to nie wina Yoko, że urodziła się w takim środowisku. Tylko broniąc tego całego procederu co na tym zyskujemy? Nic. Biedne zarobaczone, zapchlone szczenięta bez szczepień które zdychają w szopie. Taka prawda. Nie narzucam ci, abyś zmieniła swoje poglądy, ale to jak działa pseudo i co się z tym wiąże wychodzi dopiero po czasie. Moja sucz choruję na wszystko od alergii po padaczkę. Z zachowaniem od początku też były problemy. Wychowałam mojego psa jak najlepiej potrafiłam niestety jest psem strasznie lękliwym i to z roku na rok narasta z powodu podawania leku. Kocham mojego psa nad życie troszczę się o niego, kupuję mu zabaweczki, kosteczki i inne duperelki. Ma u nas jak pączek w maśle. Jednak gdybym miała cofnąć się w czasie i mogłabym wybrać inaczej zrobiłabym to. Zaoszczędziłabym sobie cierpień, bo mój pies nie cierpi a ja patrząc na jego chorobę. Na pewno nie przekonam cię do tego. Na to potrzeba czas.
Di, nierozumiem jednej rzeczy. Piszesz ze znasz schroniska, widzialas mateialy z likwidacji pseudohodowli, co wiecej, ze popierasz akcje uswiadamiajace ludzi, ale mam wrazenie ze wiesz o czym piszesz.
Takie akcje glosno i wyrazie nawoluja do nie wspierania pseudohodowli czyli NIE KUPOWANIA szczeniakow z takich zrodel.
Wczesniej piszesz, ze:
Di napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
Di napisał/a:
To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle.
Nie? Dla mnie to właśnie dokładnie to znaczy. Po tym jednym będą kolejne i kolejne i kolejne..
czyli gnębić, gnębić i jeszcze raz - gnębić. i znowu się pytam, co ten biedny pies jest winny ludzkiej głupoty?
zaprzeczajac sama sobie.
Troche nielogiczne to co piszesz..
Moze sprzedaj nam zloty srodek na likwidacje pseudohodowli, inny niz zaprzestanie kupowania szczeniat. Bo mi niestety nie przychodzi nic do glowy..
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 02-08-2012, 11:25
Ostatni mój post w temacie.
Nie wspieram pseudohodowoli. Nie mówię, żeby kupować stamtąd pieski. Sama mam swoją bez papierów, ale drugi raz bym tego nie zrobiła. Wiem, że patrzyłabym na temat inaczej, gdyby z Bianką coś się działo i cały czas mam nadzieję, że nic jej nie będzie.
W temacie skupiam się na tym, że skoro pies już został zakupiony, to trzeba się nim zająć. Absolutnie nie akceptuję tego procederu, ALE... bo zawsze jest 'ale' - skoro już ktoś takiego psa ma, to ze tak brzydko powiem, 'trudno', stało się.
Jestem pewna, że gdyby ludzie WCZEŚNIEJ, niż w dzień zakupu, czy już po zakupie psa z pseudo wiedzieli tyle, ile teraz wiemy my - takie psiaki nie miałyby zbytu. Ja mówię tutaj tylko i wyłącznie o pomocy doraźniej; człowiek nie wiedział, człowiek kupił, człowiek musi się zająć. Oczywiście, że byłoby lepiej, gdyby nie brał psa z pseudo.
Mój Boże, nie stoję po stronie pseudohodowców i nie zachęcam do kupowania stamtąd szczeniaków. W żadnym z moich postów pseudohodowli nie broniłam. Nie wiem, dlaczego usilnie staracie się mnie postawić po przeciwnej stronie barykady, dziewczyny, co do sprzeciwiania się, zła, dramatu płynącego często z pseudohodowli mamy TAKIE SAMO zdanie.
Ale liczy się dla mnie też dobro tego biednego psiaka.
Nikaaa, nie mam złotego środka. Brak popytu na szczęnięta odbierze pseudohodowcom argumenty, zgadzam się z tym, ale o tym trzeba mówić, mówić, mówić i uświadamiać. Skoro uważasz, że nie wiem, o czym piszę, to nie będę przekonywać Cię do zmiany zdania - Ty w końcu najlepiej znasz moje podejście do tematu.
Wiek: 42 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 853 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2012, 11:34
ale wystarczy chyba odrobina wyobraźni,skoro szczeniak kosztuje 300zł,a na pewno jest jeszcze na nim zarobek bo po co go sprzedawać,to raczej zbyt wielkich nakładów typu porządne jedzenie,szczepienia czy odrobaczania,na niego nie było.Nie wspomnę już o tej biednej suce,którą chyba kupujący widzą w dniu kupienia pieska.Czy to nie daje do myślenia?
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 02-08-2012, 11:38
Di napisał/a:
Ale liczy się dla mnie też dobro tego biednego psiaka.
wiesz gdzie jest problem? bo ja go chyba widzę
granica, która nas dzieli jest najprawdopodobniej taka, że Twoje myślenie mówi: jak już się urodziły trzeba dać im dom bo są niewinne
a nasze (a przynajmniej moje) mówi: to prawda - urodziły się, ale ja wolę poświęcić kilka miotów i ukrócić ten proceder, niż litować się i dawać pewność pseudo, że warto produkować bo zawsze ktoś się zlituje. Dla pseudo nie liczy się z jakiego powodu kupujesz szczeniaka - możesz go nawet wziąć żeby nakarmić nim inne zwierzę - ważne, że przyszła kasa...
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Ale na różnych forach wciąż ratujemy szvzeniaki z jeszcze ślepych miotów i nie poświęcamy ich dla tych już w schroniskach i DT,wię widze nadal niekonsenkwecje w działaniach
_________________
Andante [Usunięty]
Wysłany: 02-08-2012, 12:09
Di napisał/a:
Ale nie będę przyjmować niczego 'na klatę', bo Bianka NIE JEST moim błędem. Nie będę też 'spuszczać głowy' ani nad niczym za niczyją radą się zastanawiać
Dla mnie to jest wypowiedź świadcząca o kompletnym niezrozumieniu problemu.
A smutne jest to, że w zasadzie jest spore przyzwolenie na dzialalność pseudohodowli nawet i tu, bo spora część wypowiadających się na forum ma psy z takiego źródła. I w tym kontekście potępianie pseudo nie brzmi zbyt wiarygodnie. A tłumaczenie się niewiedzą do mnie nie przemawia. Jest XXI wiek, a w internecie mozna znaleźć praktycznie wszystkie informacje na każdy temat.
Kasa, kasa - ten argument mnie przekonuje w 100%, tylko jakoś nabywcy szczeniaków z pseudo nie chcą sie do tego przyznawać.
[ Dodano: 02-08-2012, 12:14 ]
tenshii napisał/a:
granica, która nas dzieli jest najprawdopodobniej taka, że Twoje myślenie mówi: jak już się urodziły trzeba dać im dom bo są niewinne
a nasze (a przynajmniej moje) mówi: to prawda - urodziły się, ale ja wolę poświęcić kilka miotów i ukrócić ten proceder, niż litować się i dawać pewność pseudo, że warto produkować bo zawsze ktoś się zlituje. Dla pseudo nie liczy się z jakiego powodu kupujesz szczeniaka - możesz go nawet wziąć żeby nakarmić nim inne zwierzę - ważne, że przyszła kasa...
I to jest sedno sprawy.
anna34 napisał/a:
Ale na różnych forach wciąż ratujemy szvzeniaki z jeszcze ślepych miotów i nie poświęcamy ich dla tych już w schroniskach i DT,wię widze nadal niekonsenkwecje w działaniach
I właśnie kompletnie takich działań nie popieram.
I dziwi mnie ten infantylny zachwyt nad każdą "kluseczką", która przyszła na świat. I udawanie jakie to malutkie labradorki są do adopcji, choć z tej rasy te szczenięta najczęściej tylko kolor mają (choć i to nie zawsze).
W ten sposób wprowadza się potencjalnych adoptujących w błąd. A szczenię rośnie i coraz mniej przypomina labka.
Od razu uprzedzę, że te pieski niczemu nie są winne, tylko czemu ich sie przed adopcją nie reklamuje jako słodkie kundelki? Rasowe psy czy kundelki - dla jakości ich życia to bez znaczenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum