Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Chelsea
09-11-2013, 18:31
Śliczna Czarna labradorka - Tomaszów Mazowiecki ma dom
Autor Wiadomość
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 29-12-2013, 18:50   

Lora pokaż się ciotkom!!
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 29-12-2013, 18:51   

Lora, ale jakoś z życiem!
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 29-12-2013, 18:56   

Lorciu, a jakaś inna poza?

 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 29-12-2013, 19:25   

Cudna :) a ten tekst "czy tego pieska to gotowego Pani dostała?" xD Taaa, z paczki taki wyszedł :D :haha: :D :D
_________________
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-12-2013, 13:30   

No niestety, Lora ma anemię :( Po nowym roku będziemy szukać przyczyny. Gdyby ktoś z Was miał już do czynienia z niedokrwistością u psa to będę wdzięczna za informację. Na razie mam spory mętlik w głowie... I zmartwienie :(
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 31-12-2013, 14:36   

Gosikowa, Bedzie dobrze :)
_________________


 
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-12-2013, 17:19   

Ewelina gorąco w to wierzę.
Erytrocyty, hemoglobina i hematokryt - wszystko poniżej normy :(
Lora w ogóle nie zachowuje się jak pies z anemią - oj naczytałam się o objawach... Na spacerach tyłek aż skacze, po patyki się wyrywa, w domu nieustanne śmigło ogonowe, często też inicjuje zabawy. Oczywiście, pomiędzy snem a mizianiem :) Jedzenia wciąż mało i właśnie przyłapałam ją na lizaniu stołu w kuchni!! Wcześniej lizała szybę piekarnika, bo widziała piekące się hamburgery :) Od 2-go rozpoczynamy szukanie przyczyny. Oddamy też siku i kupę do badania.
Kurcze, może ta anemia to nasza rodzinna "przypadłość". Ja z anemią walczyłam baaardzo długo - lata całe i odpukać od wielu wreszcie wyniki mam idealne. Damian zmaga się od wiosny. Echhhhh...

Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka w Nowym Roku dla wszystkich od Lory i jej człowieków :)
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 31-12-2013, 18:24   

Gosikowa napisał/a:
Lora ma anemię

będzie dobrze ;*
_________________

 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-12-2013, 20:55   

Gosikowa napisał/a:
No niestety, Lora ma anemię :( Po nowym roku będziemy szukać przyczyny. Gdyby ktoś z Was miał już do czynienia z niedokrwistością u psa to będę wdzięczna za informację. (


Musisz jej zrobić pełną morfologię z biochemią, badanie kału na okoliczność pasożytów i usg jamy brzusznej. Można podawać jej tran- jeśli wątroba jest w porządku oraz ludzkie witaminy Falvit - dla matek karmiących .Moja Figa miała anemię, ale to był skutek zagłodzenia w pseudo. Wyniki doszły do normy po 4 miesiącach.
I tak przyszło mi na myśl, że może po sterylce ma kiepskie wyniki. Trzeba zapytać weta.
Czarnulce zdrówka życzymy ;*
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 31-12-2013, 22:00   

Dziękujemy za życzenia i pomysły ;*
Lora miała pełną morfologię z biochemią. Wszystkie inne wskaźniki są wzorcowe. Kał zawieziemy 2-go. Sterylizacja jeszcze przed nami, bo gdy miała mieć ją robioną - dostała cieczkę. I właśnie. Cieczka skończyła się ponad miesiąc temu. Może to też ma jakiś wpływ na wyniki?
Nie ma to jak Sylwester z psem na kanapie :) Lora jest moim pierwszym psem, który nie reaguje strachem na wszelkie wystrzały - a dodam, że gabarytowo najmniejszym :) Na spacerze nawet zadzierała głowę z zainteresowaniem, co tam na niebie się dzieje :)
 
 
MartaK 



Mój labrador: Pera
Suczka urodziła się:
2013

Dołączyła: 02 Paź 2013
Posty: 130
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-01-2014, 18:54   

U nas Pera też miala anemię po babeszjozie. Polecono nam Falvit i wszystko wróciło do normy. U Lory też na pewno będzie ok:)
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 02-01-2014, 11:49   

Przyczyna anemii odnaleziona. Jak powiedział weterynarz - Lora ma bogate życie wewnętrzne :) - czyli robale pod postacią włosogłówki - wyszło w kale i to spora ilość. Przy okazji znalezione zostały resztki różowego prosiaka :-P Mamy już silne tabletki i będziemy się odrobaczać. Obejrzałam też psa od środka na usg. Wszystko idealne. Lora zniosła macanki, uciskanki i zimny żel do usg ze stoickim spokojem :)
Jaka ulga...
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 02-01-2014, 12:33   

Gosikowa, dzielna dziewczynka ;D
Gosikowa napisał/a:
Mamy już silne tabletki i będziemy się odrobaczać.

Nelcia tez miala włosogłówki porzadne odrobaczanie i po robalach nie bedzie sladu ;D
_________________

 
 
evecious 



Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 28 Kwi 2013
Posty: 1081
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2014, 14:03   

Załóżcie Lorce galerię :) szukanie domku to już zakończona historia - teraz można się Niunią chwalić i ją podziwiać w galerii :)
_________________
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 02-01-2014, 15:04   

No to teraz po robalu :D
_________________


 
 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2014, 20:29   

Gosikowa napisał/a:
Przyczyna anemii odnaleziona. Jak powiedział weterynarz - Lora ma bogate życie wewnętrzne :) - czyli robale pod postacią włosogłówki - wyszło w kale i to spora ilość.
Jaka ulga...


Dobrze, że już wiadomo z czym walczyć ! Figa też miała włosogłówkę do spółki z tęgoryjcem. Same nazwy tych robali wywołują we mnie dreszcze :|
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
Gosikowa 



Mój labrador: LORA
Suczka urodziła się:
przyjęłyśmy, że 03.02.2012

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Wrz 2013
Posty: 569
Skąd: Łódź
Wysłany: 06-03-2014, 16:34   

Nic nie pytacie, co u księżniczki Lory :) a wiele się u nas podziało… Długo myślałam, czy w ogóle o tym pisać, ale doszłam do wniosku, że skrobnę, może czyjś psiak miał podobne objawy i wie, co to…
Dwa tygodnie temu, w niedzielę, jakieś 20-30 minut po spacerze i posiłku Lora zaczęła się trząść i obficie ślinić. Najpierw zadrgała tylna łapa i myślałam, że to zesztywnienie po leżeniu. Zaczęłam masować, a drżenie nagle objęło całe ciało. Do tego ślinotok 100 razy silniejszy od tego, który zazwyczaj towarzyszy widokowi jedzenia. Nie myśląc długo, wpakowaliśmy psa w auto i pojechaliśmy do dyżurującej lecznicy. Tam Lora dostała mnóstwo zastrzyków, wykonano jest wszelkie badania i.. nic. Diagnozy brak. Były – są nadal – dwie opcje – albo atak padaczki, albo sile zatrucie pokarmowe. W czasie kroplówki Lora zwymiotowała śniadanie – dokładnie przejrzeliśmy – były tylko groszki karmy, ale wymiociny miały silny zapach kału. Po 4 godzinach zabraliśmy ją do domu. Ślinienie ustało, drganie także, jedynie Lora zachowywała się, jakby była świeżo wybudzona po narkozie. W domu zwymiotowała kolejny raz – tym razem brunatna ciesz także z zapachem kału – wymiociny kałowe czy po prostu zjadła kupę – nie wiadomo.
Wieczorem pojechaliśmy na kolejną kroplówkę i porcję zastrzyków. Była już w lepszej formie. Noc minęła bez problemu, nawet nad ranem weszła do łóżka. Rano znów wizyta w szpitalu, kolejna kroplówka i badania. Wieczorem – to samo. We wtorek zrobiliśmy morfologię, obawiając się uszkodzeń wątroby i nerek, jeśli zjadła coś toksycznego. Wyniki wyszły wzorcowe, nawet lepsze od tych, które robiliśmy w styczniu. W środę powtórzyliśmy – znów wszystko idealnie.
Diagnoza nadal jest nieznana. Lora na porannym niedzielnym spacerze bawiła się z 4-miesięcznym szczeniakiem labka, a że miała niedawno ciążę urojoną, zastanawiam się, czy to – ewentualnie silne przeżycie emocjonalne – nie mogło wywołać ataku. Szpitalni weterynarze – a zajmowało się nami czterech – są zdania, że przeceniam emocjonalność zwierząt :) Nie jestem do końca przekonana, ponieważ labradorka koleżanki zmarła na atak serca, gdy syn koleżanki wpadł pod samochód i w ciężkim stanie wylądował w szpitalu.
Nasi stali weterynarze – nie wykluczają padaczki, ale raczej szczeniak nie miał znaczenia.
Czytałam na różnych forach, że podobne objawy może dać:
- niski poziom glukozy we krwi – Lora ma wzorcowy
- niski poziom magnezu i potasu – w normie
- niski poziom wapnia – w normie
Ostatnio doczytałam, że to może być jeszcze objaw zaburzeń pracy tarczycy – to musimy sprawdzić, bo świeżo wyczytałam – pewnie niebawem nasi weci wywieszą plakat z moim zdjęciem i napisem „tej pani nie przyjmujemy” :)
Całkiem możliwe, iż podobny atak nigdy się nie powtórzy – i bardzo chcę w to wierzyć. Ten jeden raz i tak był aż nadto. W ciągu jednego dnia jak nic postarzałam się o 10 lat, przybyło mi zmarszczek i siwych włosów. Na szczęście w sytuacjach ekstremalnych jestem zadaniowa, więc wylewanie łez odłożyłam dopiero na poniedziałek.

Dwa tygodnie po tym zdarzeniu Lora jest w formie na 200%. W listopadzie adoptowaliśmy grzeczną, ułożoną sunię, której każdy nam zazdrościł. Teraz mamy szczeniaka uwielbiającego podgryzanie rąk, szałaputa skaczącego po domu z piłką, szarpakiem, kapciem, szalikiem, czapką, swetrem, a na dworzu małego wandala, który wyrywa krzaki z korzeniami :) Ale i tak kocham ją nad życie :)

Jutro robimy kolejną morfologię i badamy kał pod kątem włosogłówki. Jeśli wszystko będzie ok. – 21 marca Lorina będzie sterylizowana. A ja postarzeje się o następne 5 lat…

To tak prywatnie jeszcze na koniec - Martyno, bardzo dziękuję za wsparcie ;*
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-03-2014, 17:34   

Nie jestem wetem ani jasnowidzem ale..
Miałam podobną sytuację z Lovelasem ,... mój wet bo dokładnej diagnostyce, po wykluczeniu wszystkich możliwych jednostek chorobowych powiedział.
Pies zjadł .........................
Kackupę lub narkokupę i się zatruł :bad:
Cofnęłam się myślami dzień przed objawami i ...wszystko możliwe.. wtedy byliśmy na spacerze w miejscu gdzie "żule" imprezują..osłonięte krzaczory w których panowie lubiący używki..spędzają dużo czasu. Jedzą, piją, ćpają i to wszystko wydalają. :doubt:
_________________

 
 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-03-2014, 19:10   

Drgawki, ślinotok, wymioty - to zdecydowanie wygląda na zatrucie. Mam nadzieję, ze sunia nie pożarła jakiegoś grzyba :-> Są śmiertelnie trujące dla psów. Nie wiem, u psów robi się chyba badania toksykologiczne ?
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
FADO- Martyna 



Mój labrador: FADO
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 26 Cze 2011
Posty: 3318
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 07-03-2014, 14:54   

;*
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź