Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój pies bardzo szybko się męczy
Autor Wiadomość
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 22-04-2011, 08:29   

My tez skrocilismy spacer. Trwa on okolo godziny .Robimy jedna przerwe na picie wody .Po powrocie psiaki sa wymeczone .
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22-04-2011, 09:31   

My również bardziej intensywnie spędzaliśmy spacery w zimę, teraz Snickers sapie już po krótkim spacerku więc cały czas mamy przy sobie wodę, czekam aż całkowicie zrzuci zimową sierść bo linieje niesamowicie.
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-04-2011, 09:35   

jkasia napisał/a:
petrelli napisał/a:
A tak w ogóle to ile średnio poświęcacie teraz czasu na rozbieganie i różnego typu "wariacje" labka? Z kondycja po zimie to może być różnie, więc dobrze byłoby psa nie "zajechać"...
u nas nic sie nie zmieniło.Kasta w zimie to nawet wiecej biegała.Teraz troszke skracamy ze wzgledu na temp bo szybciej sie meczy. W zimie to spokojnie 1,5h szalała i szybkim krokiem wracała do domu. Teraz godzinka to max i lewo lezie. No chyba, że w wodzie to wtedy pewnie ze 3h by mogła :-P
U nas jest dokładnie tak samo. Po godzinie kładzie się już na trawce , natomiast jak zobaczy wodę ma bardzo szybką regenerację sił :-P
_________________

Tajuś <3
 
 
 
r2d275 



Mój labrador: Diabeł
Pies urodził się:
23.01.2010

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 3
Skąd: Poznań
Wysłany: 22-04-2011, 18:29   

Diabeł miał zimą tyle samo ruchu jak o każdej porze roku. Nie ma więc mowy o utracie kondycji.
_________________
Diabeł
 
 
petrelli 



Mój labrador: Raven
Pies urodził się:
Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 79
Skąd: Zach-Pom
Wysłany: 22-04-2011, 19:33   

To chyba tylko ja się zapuściłem w zimowy sen z Ravenem ;] Mało wychodziliśmy, tylko na krótkie spacery, więc nie dziwi mnie, że teraz sapie jak parowóz po godzinie rozruchu. Ale powoli złapiemy formę, będzie ku temu okazja jeszcze niejedna bo już szykuję grafik treningowy na nadchodzące tygodnie :lookdown:
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 27-11-2011, 19:59   

Tak sobie poczytałam o szybkim męczeniu się psiaków. Ale to z braku kondycji po zimie. A czy szczeniak w wieku Zargo i podobnym, jeśli nie przebiegnie więcej niż ja, która raczej ma wrodzony wstręt do wysiłku fizycznego, oznacza się słabą kondycją? Czytałam i słyszałam, żeby psów do roku życia raczej nie forsować bieganiem, ale żeby PRZEGRAŁ ZE MNĄ?! Z ponad czterdziestoletnią dinozaurzycą?! :doubt:
Czy powinnam się martwić, czy spokojnie poczekać do wiosny, umiarkowanie dawkując mu wysiłek i potem stopniowo go zwiększać?
_________________

 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 27-11-2011, 20:12   

Dokite, nasze dzieciaki są w podobnym wieku, więc napisze jak jest u nas. Largi też dosyć szybko sie męczy. za piłeczką pobiegnie kilka razy i rezygnuje. A jak bawi sie z innymi psami też tak jest? mój np. wycwanił się na tyle, że gdy rzucam piłeczke jak nie ma siły, a bawi sie z innym psem to nawet po nią nie startuje tylko sie kładzie i przyczaja na koleżke, który będzie wracał z zabawką i dopiero wtedy, wolnym krokiem rusza :D
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 27-11-2011, 20:18   

zanka, nie powiem jak długo bawi się z innymi psami, bo raczej na spacerze to tylko chwilkę się pobawi ( z raczej przygodnymi kolegami) i potem każdy się rozchodzi w swoją stronę. Dzisiaj byłam umówiona z ZU2IĄ na mini labowanko, ale pogoda nas wystraszyła :confused: Szkoda, bo mogłabym porównać.
_________________

 
 
ollinko 



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 1715
Skąd: z domu.
Wysłany: 27-11-2011, 21:04   

o prosze, bezik podobnie. ona w ogole nie przepada za bieganiem, no chyba ze glupawy extra dostaje ;) a tak to spokojnie, statecznie, nawet jak ja ze smyczy puszczam to nawet sie nie oddala. zadna jej roznica czy ja puszczam luzem czy na flexi.
za patyczkiem, pilka kilka razy oki, potem juz jej sie nie chce.
mi to odpowiada, sama super szybka nie jestem, w sam raz psiur dla osob w srednim wieku :D :D
_________________
klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332
 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 27-11-2011, 21:13   

ollinko, w średnim wieku? z tego co widze, to nie dzieli nas jakaś duża różnica :D my na osiedlu puszczamy malucha i nawet jak sie oddali, to po przywołaniu wraca, a ostatnio nabrał nawyku odwracania sie i sprawdzania czy jest dostatecznie blisko nas. chyba, że na horyzoncie jest inny pies, to wtedy długa i ma nas gdzieś. nie wiem jak go tego oduczyć.
Dokite, my dzisiaj spotkaliśmy miesiąc młodszą goldenke i mały był wniebowzięty, że dawał rade jej uciekać, więc biegał aż padł w domu zupełnie :-P
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 27-11-2011, 21:15   

ollinko, no to widzę, że masz to samo- głupawka= speed na maxa, ale na spacerku? Nieeeee.... Tak trochę to i owszem, ale żeby choć ćwierć maraton? Nieeeeeeeeeeeee.....
_________________

 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 27-11-2011, 21:21   

ja myśle, że i na Wasze szkraby przyjdzie czas. mój zaczął brykać całkiem niedawno. a to i tak jeszcze nie do końca 'to'. musi przyjść ten dzień :)
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
ollinko 



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 1715
Skąd: z domu.
Wysłany: 27-11-2011, 21:22   

zanka, 10 lat roznicy, jaaaaa... jak bylam w Twoim wieku mialam zdecydowanie wiecej energii ;D jak to mawiala moja babcia ''poczekaj az bedziesz w moim wieku'' ;D :D
po trzydziestce to juz sredni ;D
a co do tematu... laby to nie maratonczyki, i chyba wiedza co dla nich dobre, no wiecie, te stawy...
_________________
klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 27-11-2011, 21:30   

ollinko, a jak JA byłam w TWOIM wieku.... :cring:
_________________

 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 27-11-2011, 21:33   

przestańcie płakać. mój tato ma 50tke na karku i twierdzi, że czuje sie całkiem młodo. chociaż też czasem mówi jak ja byłem w Twoim wieku. eehhhh... :D
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 27-11-2011, 21:38   

Ależ ja nie płaczę!!!! Ciągle jestem i piękna i młoda ;D
A teraz z psiakiem jak ganiam między drzewkami to w ogóle jak łania, czy inna sarenka :D
_________________

 
 
ollinko 



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 1715
Skąd: z domu.
Wysłany: 27-11-2011, 21:40   

ja tez nie, takie tam sobie zarciki ;D
i z wielu wzgledow nie chcialabym sie colnac o te 10 lat teraz :D
_________________
klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332
 
 
moniss 



Mój labrador: Rocky
Pies urodził się:
05.10.2012

Wiek: 29
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 406
Skąd: Mogilno
Wysłany: 08-05-2013, 16:46   Ogromne zmęczenie po spacerze/zabawie

Witam. Mam problem ze swoim Rockym, nie wiem czy wasze labki też tak mają, czy to naturalne. Od pewnego czasu Rocky po powrocie do domu ze spaceru, zabawy itp. dyszy tak, że aż nienaturalnie, leży i cały chodzi dosłownie. Dzisiaj byliśmy na spacerze ok 5 km. Rocky na początku dyszał normalnie, jak każdy pies, ale potem zaczął tak jakby nie wiem, się dusił, jakby miał kaszel (?). Nie wiem jak to opisać, ale było takie nienaturalne, każdy kto go słyszy boi się, czy to jest normalne żeby pies aż tak dyszał. Może to temu, że jest ciepło, ale my na spacerze szlismy glownie w cieniu i zwykłym tempem, nawet nie biegał. Miał tak ktoś? Myślicie, ze to normalne zachowanie zmeczonego psa?
edytuję: minęła godzina od spaceru a on ciągle leży i dyszy jak parowóz :shy: :(
_________________
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-05-2013, 17:05   

moniss, czy Rocky jest wykastrowany? Bo u nas zauważyłam, że po kastracji Moren szybciej się męczy. Kiedyś był praktycznie nie do zajechania, a teraz trochę pobiega i kładzie się na trochę, żeby odpocząć.

[ Dodano: 08-05-2013, 17:06 ]
edit: pewnie nie jest bo to młody chłopak :) teraz jest ciepło, więc to norma, że piesy dyszą, ale może dla pewności idź do weta niech osłucha serducho :)
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 08-05-2013, 17:51   

moniss, jeżeli chodzi o dyszenie po spacerze, to Zargo ledwo wejdzie do domu od razu w progu pada jak długi i dyszy. Teraz jest ciepło, niekiedy gorąco, a dla nich z takim futrem na sobie to nie jest komfortowa sytuacja. Dyszenie u nas też się długo po spacerze utrzymuje. Dziś byliśmy około 40min. (po 15.) i też obyło się bez szaleństw, tylko marsz. A po powrocie rozjazd na kafelkach od razu. Ale jeżeli bardzo Cię to niepokoi to rzeczywiście idź z nim do weta.
Almathea83 napisał/a:
po kastracji Moren szybciej się męczy.

Naprawdę? Nic takiego nie zauważyłam u Zargulca, No z wyjątkiem lata, jak wspomniałam wyżej.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź