Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Labrador + pies innej, małej rasy. Możliwe?
Autor Wiadomość
maxxior 


Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09

Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 532
Skąd: tomaszów maz.
Wysłany: 13-12-2010, 20:36   

Ja mam oprócz Labka małego pinczerka.
Na początku było ciężko jak Labrador zagościł w moim domu.
Po pierwsze miał 3 miesiące a suczka 6 lat.
Próbowała go ustawiać ale jej się nie udało.
W końcu Maxio się skapnął że jest większy,a że jak to szczeniak chciał się bawić to na przywitanie wkładał pod nią pysk i katapultował w powietrze a czasami podgryzał.
Musiało minąć chyba z 5 miesięcy aż przestał się wygłupiać i teraz nie zabiera jej kości ani jedzenia.
Jednak moim zdaniem trzeba uważać na takie połączenia małego pieska z rozbrykanym 30 kilowym szczeniakiem bo może niechcący go nadepnąć i zrobić mu krzywdę.
 
 
 
Albi0404
[Usunięty]

Wysłany: 13-12-2010, 23:02   

Myślę że dał bym sobie rade..
Próbował bym zastąpić podgryzywanie yorka, ciekawymi zabawkami/gryzakami a jak już by był spokojniejszy, jestem przekonany że moja suczka sama zaczeła by go zaczepiać ;)
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 14-12-2010, 00:00   

Albi0404 napisał/a:
Po dłuższych namyśleniach dochodze to wniosku że jeśli się chce, to też potrafi.


To prawda,mój labek ma prawie dwa lata,kiedy do mnie trafił miałam już 3 letniego ratlerka z tym,że Oskarek bał się Ramzeska i przez jakiś czas schodził labkowi z drogi,ale po kilku tygodniach dogadały się,wspólnie się bawiły i tak jest do teraz,mam też kota już 8 letniego i kot nie boi się psów,ale Ramzes początkowo nie wiedząc co to za obce stworzenie zaczepiał kociaka,jednak po jakimś czasie to ustąpiło kot zaczął się do niego łasić,przytulać i choć Ramzes czasami dostaje głupawkę i chce się z futrzakiem bawić mówimy mu zostaw kota,kiedy ten nie ma ochoty na zabawę,wiec myślę,że dużo zależy od pracy człowieka włożonej w wychowanie się i socjalizowanie zwierząt w swoim gronie,czekamy na wieści ;* ;* ;*

[ Dodano: Wto 14 Gru, 2010 ]
A również od temperamentu zwierzaków to też jest bardzo ważne :)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
goldi845 
Fundacja Sos



Mój labrador: [*]Goldi, Niva
Suczka urodziła się:
około marca

Wiek: 38
Dołączyła: 14 Wrz 2009
Posty: 558
Skąd: Kraków
Wysłany: 14-12-2010, 00:18   

od dwóch tygodni mam mieszańca inaczej kundelka przypominającego yorka na początku było ciężko bo Niva ma ADHD i to wcielone była tak nie delikatna że masakraa przez wielkie M ale teraz dziewczynki razem śpią bawia się itp i wszystko jest dobrze :)
_________________

 
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 14-12-2010, 00:26   

goldi845 napisał/a:
od dwóch tygodni mam mieszańca inaczej kundelka przypominającego yorka na początku było ciężko bo Niva ma ADHD i to wcielone była tak nie delikatna że masakraa przez wielkie M ale teraz dziewczynki razem śpią bawia się itp i wszystko jest dobrze :)


Bardzo się cieszę,to kolejny przykład na to że czas robi swoje (choć są wyjątki oczywiście)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
karmellina 



Mój labrador: Karmel
Pies urodził się:
25.05.2010r.

Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 11
Skąd: Lublin
Wysłany: 14-12-2010, 18:24   

Ja miałam jamnika śp. i pod koniec jego żywotu (ok. 7mies przed jego śmiercią) kupiłam Karmela! Chaps (bo tak sie nazywal jamnik) byl bardzo tolerancyjny mimo ze wiekszoszc jamnikow to "wredoty" , a mo nawt gwłty znosiłam w nich uczestniczył ;D (wstyd!! xD) Ale niestety... tata nie zamknoł bramkina dodatkowy sznureczek i Chapsik wyszedł, a zza rogu nadjeżdżał samochód!! :cring: Karmel okropnie to znósł!! Nie chciał jeśc, był smutny i nie mógł znależć sobie miejsca do spania (bo wcześniej spał u bokujamniczka) Więc jak widzicie dwa przeciwieństwa mogą się "łączyć" :( :haha:
_________________
Czy jest coś wspanialszego niż szczeniak?? Jeżeli tak, to chciałabym to zobaczyć!
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 14-12-2010, 19:16   

karmellina napisał/a:
Więc jak widzicie dwa przeciwieństwa mogą się "łączyć" :( :haha:


No jasne u mnie Oskar spokojny i bojący się wszystkiego i Ramzes żywiołowy labek,a mimo to żyją teraz w zgodzie do tego kot,który czasami zachowuje się jak pies bo odprowadza nas kiedy idziemy z pieskami na spacerek ha ha ha :D :D :D
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
DominikaH 


Dołączyła: 24 Lut 2011
Posty: 14
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-02-2011, 13:54   Lablador a małe psy

Przede wszystkim WITAM
Jest to mój pierwszy post na tym forum. :)

Otóż mam w planach kupno trzeciego psa. W mieszkaniu wraz z moją rodziną żyją: york i maltańczyk. Przymierzam się do zakupu Labladorka. Żeby sytuacja była jasna, jestem w stanie poświęcić czas, warunki oraz znaleźć miejsce w sercu dla trzeciego psa. Na razie są to plany, jednak chciałabym się do tego odpowiednio przygotować poprzez czytanie, czytanie i jeszcze raz czytanie, chociaż wiadomo, że pozostaje praktyka :haha:

Zdaję sobie sprawę,że każdy pies jest inny i dużo zależy od wychowania, ale proszę mi powiedzieć, czy są one agresywne wobec małych psów i czy byłyby przeciwskazania, aby owego zakupić? Czy spotkaliście się z takimi zachowaniami?


Dodam jeszczcze,że wacham się pomiędzy Labladorem a Goldenem :)
 
 
izatemka 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Sie 2009
Posty: 203
Skąd: Gliwice
Wysłany: 25-02-2011, 15:00   

DominikaH napisał/a:
ale proszę mi powiedzieć, czy są one agresywne wobec małych psów

Nie są :)
Ale, jako właścicielka małego psa mogę z doświadczenia powiedzieć, że szczeniaki dużych ras, które często w 4 miesiącu życia już są większe i silniejsze, niż york, czy maltańczyk, potrafią traktować dorosłego małego psiaka jak zabawkę do katulania,co bywa dosć przykre. I to od Ciebie będzie zależało,jak to w realu będzie wyglądać.
Zwłaszcza, że terriery (a york to w końcu terrier pełnokrwisty, a nie zabawka, jeżeli oczywiscie są prawidłowo socjalizowane, a nie noszone na rękach) potrafią nieźle zaleźć za skórę też.
Jeżeli jesteś pewna,ze okiełznasz szczeniaka w jego zapędach (o ile takie będą) zabawowych,to kup szczeniaka w hodowli. Jeżeli boisz się takiego wyzwania, zaadoptuj troszkę starszego, sprawdzonego w kontaktach z małymi zwierzętami, labka
 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 25-02-2011, 15:36   

Agresywne zupełnie nie.
My mamy teraz częste spotkania z cavalierem znajomych i ogólnie Pola choć bardzo by chciała się z nim bawić, to nie potrafi być delikatna. Mam nadzieję że może z wiekiem troszkę nabierze ogłady gdy będziemy ją przyzwyczajać że to mały piesek i nie może się z nim bawić w taki sam sposób jak z dużym ,w końcu zrozumie :-P
Ona go obwąchuje, przesyła całusy, kładzie się, jednak gdy on też zaczyna wykazywać więcej inicjatywy - ona dostaje adhd i po zabawie, bo go trąca łapą w taki sposób że on się przewraca.
Nie mniej jednak, gdy już jej mija, to nie zwraca na niego większej uwagi.
Moim zdaniem, wszystko zależy od psa, ale należy cały czas zdawać sobie sprawę z tego, że wielkość odgrywa tu główną rolę i niechcący labek może naprawdę zrobić krzywdę.
_________________
 
 
 
Mistique 



Mój labrador: (no prawie lab:P) Leina
Suczka urodziła się:
20.10.2010

Dołączyła: 24 Lut 2011
Posty: 135
Skąd: Skądś
Wysłany: 25-02-2011, 17:11   

Nie wiem jak to jest ogólnie, ale Leina do tej pory najlepiej bawiła się właśnie z Yorkami. Jako, że brak nam w okolicy piesków do zabawy podobnych przynajmniej rozmiarami Leinie (a raczej Państwa, którzy wychodzą z tymi pieskami), do tej pory najlepiej bawiła się z dwoma Yorkami właśnie.
Nie wiem też jakby to było w domu, ale wydaje mi się, że o ile dobrze się pieska wychowa, to nie będzie miał nic przeciwko Yorkowi. Zwłaszcza, że z tego co zauważyłam (chociaż to chyba prawda ogólnie znana) labki o ile ktoś (jakiś inny pies) nie ma nic do nich, to i one się świetnie bawią z takowymi :)
Pytanie czy taki York czy też inny piesek zaakceptowałby nowego lokatora :)
_________________
 
 
mav_sheep 


Mój labrador: Gringo
Pies urodził się:
02.08.2009

Wiek: 42
Dołączył: 25 Wrz 2009
Posty: 55
Skąd: krak
Wysłany: 25-02-2011, 18:02   

"Otóż mam w planach kupno trzeciego psa. W mieszkaniu wraz z moją rodziną żyją: york i maltańczyk."
Mój gringo często bawi się z maltańczykiem tyle że młodszym. Psiaki świetnie się dogadują a Gringo biega koło niego "na paluszkach" choć trochę dziwnie to wygląda jak go Milo goni :)
pozdrawiam
 
 
 
DominikaH 


Dołączyła: 24 Lut 2011
Posty: 14
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-02-2011, 19:49   

Cziko (York) jest już starszy (ma 10 lat), a Keiko (Maltańczyk) będzie kończył w tym roku 3, a sieczka dalej w głowie :-P . Na początku jak przywieźliśmy maltana do domu, to nie był zadowolony z faktu, bo szczeniak go denerwował. Z czasem jednak zaakceptował go. Obecnie na spcerach każdy staje w obronie każdego, a w domu prowadzone są walki o skarpetki,które kradną nam. Niby są to malutkie pieski, jednak w głębi duszy to większe niż Rottweilery :haha: Koniec końców jednak są w stanie pójść na kompromis.

Jedyne czego się obawiam, to aby większy pies przez przypadek podczas zabawy nie zrobił mu krzywdy. Myślę, że jak od małego będzie mu się tłumaczyć, że nie wolno ich trącać łapą, to zrozumie. Zawsze podczas mojej nieobecności będzie można ich rozdzielać, zostawiajac w osobnych pokojach, ale nie dramatyzujmy.Z drugiej strony jakieś obawy są.
 
 
Mistique 



Mój labrador: (no prawie lab:P) Leina
Suczka urodziła się:
20.10.2010

Dołączyła: 24 Lut 2011
Posty: 135
Skąd: Skądś
Wysłany: 25-02-2011, 20:17   

No cóż, może jak się nauczy, to będzie traktować małych przyjacieli jak jajka :D (Labradory ponoć mają taką szczękę, że mogą nosić jajka bez potłuczenia :D )
_________________
 
 
maxxior 


Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09

Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 532
Skąd: tomaszów maz.
Wysłany: 25-02-2011, 21:09   

Max jak był mały to pinczerek miał wielki problem :D
Walił go pyskiem i podrzucał w powietrze,podgryzał dla zabawy.Teraz już prawie grzecznie się obchodzi z maluchem.
 
 
 
DominikaH 


Dołączyła: 24 Lut 2011
Posty: 14
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-02-2011, 22:23   

Ufff, bardzo Wam dziękuję. Była to ogromna przeszkoda dla mnie, ale skoro mówicie, że Labki potrafią być takie dobre dla mniejszych kolegów, to naprawdę podnieśliście mnie na duchu ;*
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-02-2011, 08:56   

Znam dom do którego, na tymczas, wprowadziliśmy dorosłego laba.Rezydentkami były dwie, wojownicze cziłały .Jak się potem okazało, panny zawładnęły sercem chłopaka i ustępował im na każdym kroku.Był delikatny i czuły a one go ustawiały . :D
_________________

 
 
 
Suskaa 


Mój labrador: Lexi
Suczka urodziła się:
1.09.2014

Dołączyła: 07 Gru 2014
Posty: 73
Skąd: Łódź
Wysłany: 25-12-2014, 16:06   Problem z przyzwyczajeniem innego psa do szczeniaka labrador

Witam,
Moja Lexi ma juz ponad 3 i pół miesiąca. Jest bardzo posłuszna i szybko się uczy, jest bardziej spokojna ale wiadomo jak to labrador jest też szalona i ciągle chce się bawić :) Lubi inne psy i chetnie sie z nimi bawi. Mój problem polega na tym, ze gdy jadę do mojego chłopaka z moja labka gdzie jest 3 letni York jego matki ( bardzo rozpuszczona, zazdrosna, nie lubiąca innych psów tylko towarzystwo człowieka, nieułożona suczka) to moja mala chcąc się z nią bawić skacze na nią a ta ja gryzie i się na nią rzuca. Z jednej strony ją rozumiem, bo Lexi wazy juz ok 9-10 kilo i dla tak małego psa jak York ( chociaż ma nadwagę i wazy 7 kilo) jest to denerwujące jak się na nią uwala całym cielskiem. Jest to dla mnie dużym problemem ponieważ chce z nią przyjeżdżać do chłopaka, bo ma podwórko i dużo miejsca gdzie Lexi moze się wybiegać i często u niego bywam i chce żeby moja mala byla ze mną. Gdy Lexi zaczyna ganiać za Yorkiem i na nią skakać mama chłopaka od razu zabiera swojego psa a ja próbuję odciągać Lexi jednak wolałabym żeby psy się do siebie przyzwyczaiły niż żeby je od siebie izolować. Boję się też, ze jak York będzie tak gryzł to mój labrador sobie to zapamięta i gdy dorośnie to się na niej " odgryzie" i zrobi jej krzywdę np. Pogryzie. Co zrobic w tej sytuacji?

Dodam, że matka chłopaka traktuje yorka jak dziecko, pozwala jej na wszystko, rozpieszcza ją niesamowicie i na prawdę ciężko jest tego psa ułożyć chociaż jest mądry tylko jej właścicielka robi jej krzywdę pozwalając jej na wszystko

Przepraszam za interpunkcje ale piszę post na telefonie
_________________
"Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba. ''

 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-12-2014, 21:17   

Suskaa napisał/a:
Co zrobic w tej sytuacji?
Marnie to widzę..
Tak na prawdę, powinnaś zacząć od wychowania właścicielki Yorka. Bez jej pomocy, nic nie zrobisz.
_________________

 
 
 
Suskaa 


Mój labrador: Lexi
Suczka urodziła się:
1.09.2014

Dołączyła: 07 Gru 2014
Posty: 73
Skąd: Łódź
Wysłany: 26-12-2014, 00:17   

aganica, Eh i tu jest WIEELKI problem, ponieważ ona uważa, że dobrze robi, że jej piesek jest najgrzeczniejszy, najmądrzejszy i wgl naj naj ( jednym słowem ma ona świra na punkcie tej yorczki) i na jej pomoc liczyć nie mogę. Może mogę jakoś nauczyć mojego labradora żeby nie zaczepiał tego psa? tylko jak? Na prawdę się boję, że kiedyś moja Lexi się zemści i wtedy oczywiście będzie jej wina, bo przecież będzie, że duży pies pogryzł małego i to jego wina a nie małego :bad:
_________________
"Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba. ''

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź