Wysłany: 17-10-2013, 19:32 Bazyl młodziutki labek w wielkiej potrzebie!!!
Cytat:
Bazyl przyplątał sie do dobrej duszy...niestety Pani jest w bardzo złej formie, jest powaznie chora..." pani Agnieszko, przesyłam zdjęcia bazyla. to taki żywioł, że ciężko nadążyć z aparatem ale proszę zobaczyć, człowiek to dla niego wszystko. nogi są mojej mamy, która poznała go kilka dni temu. wystarczy mu, ze ktoś czegokolwiek od niego chce.
szybko się uczy, jest bardzo chętny do zabawy. ma lekkie zacięcie do dominacji, mowiłam już, je spacyfikował jedzeniowo mojego haszczaka. ale pako ma ustępliwy charakter, więc to nie do końca wymierne. na pewno potrzebuje konkretnej ręki, ale w sumie jest spolegliwy. uwielbia dzieci, tyle, że nie zdaje sobie jeszcze sprawy z własnej siły. koty toleruje. u mnie koty dostają jedzenie wysoko, bazyl, zwany też badylem, czeka na dole na spadające pychotki, więc koty są ok.
jest ciepłym, miłym, ale mocno żywiołowym psiakiem. rozumie siad, wyjdź, nie wolno - poza skakaniem.... to ciągle go przerasta. aportuje, rozumie komendę puść, zostaw, chodź tu.
tak jak pani mówiłam, zajmuję się nim, ale moja sytuacja nie bardzo mi pozwala na całkowite zajęcie się psim dzieckiem.
usmiechy
Grazyna"...kontakt" 607488598
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum