Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
03-10-2012, 20:58
Psiak a upały - co robić aby mu nie zaszkodziły?
Autor Wiadomość
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 11-06-2010, 10:44   Psiak a upały - co robić aby mu nie zaszkodziły?

Witam wszystkich serdecznie!
Od ponad tygodnia jestem właścicielką dwu miesięcznego labradora :)
Mam z nim nie raz małe problemy, jak to ze szczeniakiem, ale to nic... i tak jest kochany!

Mam do Was takie pytania...

Od kilku dni mój Czaki jest bardzo nie spokojny, zwłaszcza w nocy. Gryzie, nie bardzo chce się bawić i nie raz tak dziwnie szybko oddycha, a jak pójdziemy na spacer to kładzie się w trawie i nie chce się mu chodzić, a jak chcę go wziąć do domu to strasznie mnie gryzie po rękach i się wyrywa. Wydaje mi się, że jest to spowodowane pogodą, tzn. tym gorącem, ale nie jestem pewna... Jak mogę mu pomóc w takie gorące dni? Jak mu ulżyć?

A po za tym moja psinka nie raz strasznie się drapie, a pchełek nie ma na pewno. Myślę, że to przez te paskudne komary. Czy stosujecie jakieś preparaty na komary?

Myślicie, że to jego rozdrażnienie jest faktycznie spowodowane gorącem i komarami, bo w sumie tym sobie to tłumacze, ale nie jestem pewna czy nie jest to spowodowane czymś innym.

Z góry wszystkim dziękuję za odpowiedzi. ;*



a oto mój Czakuś!
_________________
"silence is the longest distance"
Ostatnio zmieniony przez tenshii 03-10-2012, 20:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 11-06-2010, 10:58   

A psiak nie ma jeszcze kwarantanny?
Pola też nie chce za dużo łazić w taki upał, ale nie zmuszamy jej, czekamy aż wstanie i do domu :) Później zasypia na chłodnych płytkach i w ogóle więcej śpi. Możliwe że każdy pies reaguje na upał inaczej. Nasze psiaki są małe i to ich pierwsze upały w życiu, więc myślę, że powoli muszą się przyzwyczajać i później będzie lepiej :haha:
A co do drapania, to jednak radziłabym poradę weta, to może być jakieś uczulenie, np. na pokarm, więc nie ma co bagatelizować sprawy.
Pozdrawiam :)
_________________
 
 
 
Krissu 
-DeMotywator-



Mój labrador: Inari
Suczka urodziła się:
22.02.2010

Wiek: 38
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 295
Skąd: Łódź
Wysłany: 11-06-2010, 11:11   

Inari też nie chce łazić i nie jest zmuszana, w południe spacer odbywa się na zasadzie leżenia w cieniu (czasem trochę pobiega między krzakami), ewentualnie szukania miejsca żeby załatwić co potrzeba
wczoraj dostała michę lodowatej wody do rozchlapania na balkonie, ochłodziła się nie co i nieźle przy tym ubawiła :)
_________________
galeria Inari (稲荷)
jakby co to szukać Krissa na FB
 
 
 
mh_misiek 



Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 23
Skąd: Pilzno
Wysłany: 11-06-2010, 12:26   

Ja też mam 3 miesięcznego labradora i też się drapał. Wykluczyliśmy pchełki, karmę itp. W końcu pojechaliśmy do weterynarza i się okazało, że przyczyną tego drapania były robaki. Dostał tabletkę na odrobaczenie i problem drapania zniknął zalewie po jednym dniu.

P.S Czasem jak leży to schładzam go małymi mokrymi ręcznikami i o dziwo nie zrzuca ich z siebie (widocznie mu pomagają) bo rozrabiaka z niego, że hej.
 
 
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 11-06-2010, 12:36   

No więc wychodzi na to, że nie tylko mój psiak tak reaguje na tą pogodę.
Może po prostu musi się do niej przyzwyczaić :)

A jeśli chodzi o weta, to już go odwiedziłam w tamtym tygodniu i dostał Czaki jakiś zastrzyk, bo wet stwierdził, że to może być uczulenie na ślinę pcheł. No ale dalej się drapie, chociaż już troszkę mniej... A o kwarantannie nic wet nie wspomniał, kazał mi tylko przyjść za 4tyg na następne (chyba już 4) szczepienie.

Ja wczoraj włożyłam Czakiego pod prysznic i zmoczyłam mu troszkę łapki zimną wodą, ale chyba nie zbyt się mu to podobało, nie bardzo wiedział co się dzieje i niesamowicie szalał :)
_________________
"silence is the longest distance"
 
 
_Lukasz_ 


Mój labrador: Max
Pies urodził się:
10.06.2009

Wiek: 44
Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 144
Skąd: GW
Wysłany: 11-06-2010, 12:37   

Najgorsza pora roku wkroczyła do Polski :(
Nie wiem jak inni, ale ja nienawidzę lata właśnie przez takie temperatury. Iść do pracy się nie chce, pies ucieka do domu i sapie przez kolejne dwie godziny. Nic na tym dworze nie da się robić. Nawet nad wodę strach iść, bo idzie się zjarać. Już nie wspomnę o komarach... NIe ma to jak normalna wiosna, które w tym roku nie uraczyliśmy...
Co do psiaka, to mój też szybko oddycha, no ale nie ma się co dziwić. Niestety jakoś te psy muszą sobie regulować temperaturę.
_________________
Pies: najlepszy przyjaciel człowieka.
Człowiek: powinien wszystko zrobić, aby jego przyjaciel (pies) miał życie usłane różami.

Idź z psem na prześwietlenie stawów do 20 tygodnia życia! Wtedy jeszcze możesz wiele...
 
 
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 11-06-2010, 12:49   

_Lukasz_, Nie martw się :) Podobno w przyszłym tygodniu ma się trochę ochłodzić.
Faktycznie nic się człowiekowi nie chce jak tak grzeje, no ale jakoś musimy wytrzymać, nie ma wyjścia...
A naszym psiakom serdecznie współczuję, bo im jest dwa razy bardziej gorąco i zdecydowanie gorzej to znoszą niż my. Biedaki!
_________________
"silence is the longest distance"
 
 
mawi27 
Magda :)



Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009

Dołączyła: 11 Sie 2009
Posty: 1121
Skąd: środa wlkp
Wysłany: 11-06-2010, 13:54   

no moje piechy tez stracily werwy do szalenstwa, pokladaja sie gdzie tylko jest cien i troche jest chlodniej, Lara znalazla sobie miejsce na plykachw kuchni , Torque pod drzwiami wejsciowymi, spacery nie sa niczym innym jak zalatwieniem tylko swoich potrzeb i natychmiast wracaja do domu, wczoraj wzielismy je na dzialke gdzie jest takie male pseudo jeziorko i tam sie pluskaly na calego , mysle ze im troche ulzylo
_________________
Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 
 
nusia 



Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010

Wiek: 40
Dołączyła: 04 Cze 2010
Posty: 248
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 12-06-2010, 08:23   

A moja mała wcale nie traci werwy do zabawy :) ale jak się już wyszaleje i położy to tylko na płytkach bo tam najchłodniej. Fakt że na polku troszkę pobiega i przychodzi schładzać sobie łapki w misce z wodą dlatego wychodząc na ogród zabieramy zapas do cienia bo w misce to długo nie postoi :D

[ Dodano: Sob 12 Cze, 2010 ]
A i jak w domku jesteśmy to też ją schładzam mokrym ręcznikiem i wcale nie protestuje także myśle, że to pomaga
_________________
Zapraszamy do galerii Missy :)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635
 
 
Lily 


Mój labrador: Neo
Pies urodził się:
29.03.2007

Dołączyła: 28 Cze 2009
Posty: 217
Skąd: Poland
Wysłany: 12-06-2010, 11:45   

Mój Neo całe dnie się wyleguje. :P Dopiero wieczorem ma ochotę na zabawę. :)
 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 12-06-2010, 14:31   

Ruben wystarczy ze wyjdzie na 5 minutowy spacer a juz dyszy na kafelkach...
w upały nie mamy psa...

chodz dzis juz jest ochłodzenie to i siły wróciły..

ostatnio w nocyy była potęrzna burza to Ruben musiał mnie uspokajac :beated: wgl. sie nie bał :D
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 12-06-2010, 19:20   

orlosia12, Odważny ten Twój Ruben :) U nas dzisiaj w nocy ma być burza, więc liczę na to, że w końcu się ochłodzi :) i mojemu Czakiemu też wrócą siły i chęci do zabawy.
_________________
"silence is the longest distance"
 
 
matipietrzak96
[Usunięty]

Wysłany: 13-06-2010, 11:40   

Tosia, mój pies jest w podobny wieku i wiem, że zęby mu wychodzą, więc może Twojemu też skoro wszystko gryzie i jest niespokojny. Proponuję kupić taką kostkę wapienną ...
 
 
nusia 



Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010

Wiek: 40
Dołączyła: 04 Cze 2010
Posty: 248
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 14-06-2010, 10:17   

U nas też była burza a moja mała w ogóle się nie bała :)
_________________
Zapraszamy do galerii Missy :)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635
 
 
siedlar 
siedlar



Mój labrador: Bantu
Pies urodził się:
02.09.2008

Wiek: 115
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 224
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 14-06-2010, 10:57   

Bantu też leży cały czas na kaflach, czasami pójdziemy do kolegi na myjnie zmoczymy całe nadwozie i do domku, rzuci zwłoki przed wiatrak i nie istnieje no chyba, że się lodówkę otwiera to wiadomo... :-P
_________________

 
 
 
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 14-06-2010, 12:51   

matipietrzak96, nawet nie pomyślałam o takiej kostce.
Kupiłam mu tylko taką ze sznurków i gumową. Zapytam w zoologiku o wapienną.
Dzięki :)

nusia, mój Czaki też się nie boi burzy, dzielny psiak :)
_________________
"silence is the longest distance"
 
 
nusia 



Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010

Wiek: 40
Dołączyła: 04 Cze 2010
Posty: 248
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 14-06-2010, 17:12   

Tosia dzielne te nasze psiaki i prawie w tym samym wieku :haha:
_________________
Zapraszamy do galerii Missy :)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635
 
 
Tosia 



Mój labrador: Czaki
Pies urodził się:
10.04.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Cze 2010
Posty: 221
Skąd: D-ca
Wysłany: 14-06-2010, 17:36   

nusia, oj tak dzielne dzielne :) chociaż mój to tak nie do końca, bo się nie których ludzi boi...
_________________
"silence is the longest distance"
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 14-06-2010, 17:40   

siedlar napisał/a:
nie istnieje no chyba, że się lodówkę otwiera to wiadomo... :-P


o bosh my mamy tego samego psa? :D
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
nusia 



Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010

Wiek: 40
Dołączyła: 04 Cze 2010
Posty: 248
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 15-06-2010, 06:47   

Tosia moja czasami też ale tylko na początku do mnie od razu zwiewa a później to już wariuje jak zawsze :) A jak pierwszy raz pies zaszczekał to myślałam, że się o własne nogi zabije tak do mnie leciała :) a teraz to już nawet uwagi nie zwraca. To są w końcu jeszcze maleństwa i muszą wszystko poznawać, żeby się później nie bały.
_________________
Zapraszamy do galerii Missy :)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź