Przywiązana do płotu schroniska 28.10.2014., czyli porzucona. Podobna do labradora, ale drobniejsza, raczej młoda, śmiesznie się „uśmiechająca”(podnosi górną wargę).Pochorowała się na wejście, nic nie jadła i wymiotowała, ale jest już dobrze. Apetyt wrócił i samopoczucie się poprawiło.
Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Opolu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum