Rano 29 listopada 2014 znalazłem w Lesie Mokrzańskim Labradorkę.
Możliwe, że się zgubiła, ale też istnieje prawdopodobieństwo że została wyrzucona z samochodu, bo kręciła się po szosie węsząc w jednym miejscu.
Weterynarz określił jej wiek na ok. 2-3 lata. Jest bardzo ufna, łagodna i posłuszna. Na szyi ma ślad po obroży, ale przy nodze chodzi bez smyczy. Nie mogę jej zatrzymać u siebie, bo mam już dwa psy, które jej nie akceptują, więc szukam dla niej ciepłego domu.
Więcej informacji pod tel. 609 003 209
Witam serdecznie wszystkich miłośników psów. To ja pod koniec listopada znalazłem w lesie te labradorkę. Niestety nie mogłem jej przyjąć, bo moje dwa psy (jedna też wyrzucona przez kogoś z samochodu, a drugi adoptowany ze schroniska) nie zaakceptowały konkurencji. W związku z tym zmuszony byłem odwieźć suczkę do schroniska we Wrocławiu, gdzie zarejestrowano ją pod numerem 1834/14. Jakie są dalsze losy tego psiaka - niestety nie wiem, ale myślę, że już dawno znalazła dom (otrzymałem bardzo dużo telefonów i sms-sów z pytaniem o nią).
Chcę tutaj, na tym forum bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy wykazali zainteresowanie niedolą zwierząt.
Nie mam labradora i nigdy nie miałem. Kiedyś miałem rottweilera, który był najspokojniejszym psem pod słońcem, ale po jego śmierci stwierdziłem, że kocham tak samo wszystkie psy i pomogę każdemu, bez względu na rasę. Moje dwa "wielorasowce" mają jedną przewagę nad wszystkimi innymi psami ... są jedyne i niepowtarzalne, tak samo jak każdy z Waszych psów.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam - Piotr
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum