Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

LABRADORY DO ADOPCJI POD OPIEKĄ FORUM


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: AnTrOpKa
01-05-2008, 00:43
Preparaty na pchły i kleszcze
Autor Wiadomość
Tsunami 
HODOWLA Wildfriends



Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009

Suczka urodziła się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 33
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 1371
Skąd: Kraków
Wysłany: 11-04-2008, 21:12   

Tsusi dziś kleszczyk się wbił. Urwałam mu dupkę zanim jeszcze zdążył się napic krwi. :cring: Nie dało się go wyjąc, bo nie było za co chwycic, a nie napęczniała dupka wręcz sama odpadła. Główka została i weszła głęboko. Weterynarz kazał zdezynfekowac. Mam nadzieję, że wyjdzie sam stamtąd.
_________________
 
 
ania660
[Usunięty]

Wysłany: 11-04-2008, 21:14   

Tsunami napisał/a:
Mam nadzieję, że wyjdzie sam stamtąd.
Biedna Tsunami :( :( . Oby wszystko dobrze się skończyło.
 
 
Irefra 



Mój labrador: Sabor
Pies urodził się:
26.08.2006

Wiek: 33
Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 399
Skąd: z daleka..:)
Wysłany: 12-04-2008, 10:29   

U nas wysyp kleszczy.....są wszędzie po prostu....codziennie zdejmujemy z Sabora( kilka kleszczy(spacerują sobie po nim)Stosujemy Frontline i jestesmy zadowoleni , chociaż jak widzę kleszcza to od razu mam strach w oczach , bo jak juz wspominałam , straciłam swojego poprzedniego pieska właśnie przez kleszcza(który zaraził go babeszjozą)
_________________
"szczęsciu trzeba dopomóc"
 
 
 
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Pomógł: 1 raz
Wiek: 58
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 12-04-2008, 10:36   

Tsunami napisał/a:
Weterynarz kazał zdezynfekowac. Mam nadzieję, że wyjdzie sam stamtąd


Nie sądzę, niestety, by sam wyszedł. Kiedyś też urwałem kleszcza przy próbie wyjęcia, ale usunęliśmy pozostawioną część igłą.
_________________
Galeryjka Labiego - 1385 fotek
 
 
 
Jagnes093 
Deep Silent Complete



Wiek: 26
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1037
Skąd: wlkp :P
Wysłany: 12-04-2008, 11:12   

Nie zdawałam sobie sprawy, że teraz kleszcze zaczynają się ujawniać :| Właściwie to Poochini nie ma gdzie ich złapać, ale musze koniecznie coś na te kleszcze kupić.
_________________
 
 
 
Tsunami 
HODOWLA Wildfriends



Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009

Suczka urodziła się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 33
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 1371
Skąd: Kraków
Wysłany: 12-04-2008, 11:18   

labi napisał/a:

Nie sądzę, niestety, by sam wyszedł. Kiedyś też urwałem kleszcza przy próbie wyjęcia, ale usunęliśmy pozostawioną część igłą.


Kurczę, no weterynarz powiedział, że wyjdzie i taką też mam nadzieję. Nie mogłam go już niczym wydłubać, bo zanim dojechałam do domu wlazł za głęboko, a nie miałam nic przy sobie :( . Obserwuję rankę i na razie się zasklepiła - widać czarną plamkę, więc siedzi tam ten potwór. Wet powiedział, że powinien się zrobić ropny pryszcz i wtedy trzeba go wycisnąć razem z kleszczem. We wtorek idę do niego zrobić hurtem kilka badań, odrobaczyć i zakropić na kleszcze i pech chciał, że wczoraj go złapała. Mam nadzieję, że nic się nie stanie.

[ Dodano: Sob 12 Kwi, 2008 ]
Albo pójdę zaraz do weterynarza :-P
Tak to się będę martwić. A myślicie, że jak zakropię Tsuśkę dziś, to zadziała to na tego kleszcza, który tam jest?
_________________
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 13-04-2008, 14:51   

a my jakos przegapilismy moment kupna obrozki( bo z tego co nam wet powiedzial to Bazyl jest za duzy na te wszystkie pryskane preparaty i po prostu nie obejma go calego),ale wlasnie dzisiaj znalazlam kleszcza,usunelam ale ta cholerna glowka zostala,tak sie skubany wgryzl.probowalam wyciagnac igla ale nie dalam rady i tak sie boje ze cos kurcze przesadzilam, a dopiero jutro moge jak cos pojsc do weterynarza,mam nadzieje ze zadnego swinstwa ten kleszcz mu nie przeniosl:((
_________________

 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 13-04-2008, 14:57   

a dlaczego za duży na krople? Z tego co sie orientuję, to kupuję sie je odpowiednio do wagi psa. AST mojego TZ waży dobre 35kg i też dostaje krople (takie do 40kg).
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 13-04-2008, 15:13   

no wlasnie nie wiem tak nam powiedziala ze sie nie sprawdza,mielismy w zeszlym roku taka specjalna obroze, smierdziala jak cholera ale dzialala, wiec jutro lece po taka sama, a co do dzisiejszego kleszcza to sie na maxa boje ze cos moze byc nie tak:((
_________________

 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 13-04-2008, 15:45   

hym a nie da sie wyjąć tej główki co została? Wiem że sie boisz...
a co myślicie o tych szczepionkach na bebeszjozę? warto?
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 13-04-2008, 16:05   

kurcze nie wiedzialam ze sa szczepionki,glowke sie boje wyjac bo juz i tak mu dziure zrobilam:),jutro jade do weta to sie dowiem wszystkiego
_________________

 
 
 
Tsunami 
HODOWLA Wildfriends



Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009

Suczka urodziła się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 33
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 1371
Skąd: Kraków
Wysłany: 13-04-2008, 17:31   

My też główki nie wyjęliśmy - poszliśmy do weta próbował dłubac, ale niewiele wydłubał. Przepisał nam oksykort (spray z antybiotykiem), by jej spryskiwac stan zapalny.
_________________
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 13-04-2008, 17:35   

o mam go nawet w domu, dzieki za info:)zaraz mu spryskamy a jutro weterynarz
_________________

 
 
 
Jagnes093 
Deep Silent Complete



Wiek: 26
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1037
Skąd: wlkp :P
Wysłany: 26-04-2008, 21:49   

Poochini załapał kleszcza :cring: Dzisiaj jak go głaskałam to wyczułam jakąś ogromną gule :confused: Patrze, a tu kleszcz wielkości paznokcia! Niewiem gdzie mógł go złapać bo przecież byłam w takich miejscach gdzie nie ma kleszczy :( I jak to możliwe że ten kleszcz był już tak ogromny przecież wczoraj żadnego kleszcza nie miał. I w dodatku patrze i na głowie kolejny bo przy głaskaniu też wyczułam gulke (ale ten na głowie był malutki) i jak mama go wykręcła to został czerwony ślad... Czy to normalne. Mam nawet zdjęcia tego paskudztwa ale niewiem czy warto wklejać taki ochydny widok ogromnego kleszczaka :bad:
_________________
 
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 26-04-2008, 21:51   

Jagnes093, ojej przykro nam :( nasza jamniczka też wczoraj złapała kleszcza i byliśmy z nią u weta :/ heh teraz kleszcze wszędzie są i w tym roku to podobno mnóstwo ich jest :(
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
Jagnes093 
Deep Silent Complete



Wiek: 26
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1037
Skąd: wlkp :P
Wysłany: 26-04-2008, 21:54   

Ja jak to zobaczyłam podczas jazdy na rolkach to się przeraziłam (takiego olbrzyma to ja nigdy na oczy nie widziałam) bo wtedy usiadłam na chwilę żeby odpocząć głaskam go po grzbiecie a tu takie coś od razu zasuwałam do domu. Dobrze, że on ma taką sierść że można zawsze wyczuć kleszcza. Ale nie mogę pojąć tego jak to się stało że ten kleszcz to taki olbrzym był :( A go wczoraj napewno nie miał.
_________________
 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 26-04-2008, 21:55   

DODO mi napisal na gg, ze u Maxa wyczesał dwa, wiec rach ciach wzielam szczote i znalazlam jednego, jeszcze nie wbitego.. ohyda!!! Rozgniotłam go... ble.....
_________________
 
 
 
Jagnes093 
Deep Silent Complete



Wiek: 26
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1037
Skąd: wlkp :P
Wysłany: 26-04-2008, 21:59   

A to jest normalne, że on po wyciągnięciu kleszcza ma taki czerwony ślad? Niewiem jak u labków, ale u mojego spanielastego widać nadal ten czerwony ślad :( A jeden z tych kleszczy to miał czerwony "brzuch" czy jak to się tam nazywa i do tego ta czarna morda i te odnóża ble.
_________________
 
 
 
AniaCz. 



Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lut 2008
Posty: 1542
Skąd: Londyn
Wysłany: 27-04-2008, 00:53   

Jagnes093, czerwony slad jest po ugryzieniu kleszcz, moze byc jeszcze przez kilka dni.
 
 
gines
[Usunięty]

Wysłany: 27-04-2008, 08:41   co poradzicie na kleszcze?

Gines od jakiegoś czasu ma niesamowicie dużo kleszczy ]:) i sie męczy :cring: macie jakiś sposób?????????
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź