Przesunięty przez: tenshii 28-10-2012, 15:42 |
Czy hodowca powinien zwracać koszty leczenia? |
| Autor |
Wiadomość |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 02-11-2010, 22:04 Czy hodowca powinien zwracać koszty leczenia?
|
|
|
Witam
Od kilku dni wertuję wszystkie strony , fora o labradorach
W sobotę 30 października trafił do nas niespełna 8 tyg labradorek na pewno uznacie ,ze zachowałam się nieodpowiedzialnie bo wzięłam psa z pseudo hodowli jednak totalnie zmiękło mi serce jak zobaczyłam te zabiedzone psiaki trzymane w piwnicy w sobotę piesek ważył 2,2 kg !!!
2 listopada skończył 8 tyg dziś u weta zważony ma 2,7 kg pieski dostawały b mało jedzenia oraz zupełnie nie to co szczeniak powinien dostawać był na kaszy, ryżu z marchwią i zero mięsa Wet powiedział ,ze ten pies to kupka nieszczęścia zapadnięte boki wydęty brzuszek
dzisiaj okazało się jeszcze ,ze psiak zapchlony a mamy w domu jeszcze kota który już zdążył złapać lokatorów , moja gorycz i złość sięgnęła apogeum
czy można coś z tym zrobić zgłosić gdzieś zażądać kosztów za ewentualne leczenie bo już zaczęło się od leków wiem ,ze powinnam była pomyśleć za w czasu ale niestety mam za miękkie serce jednak nie wiem czy powinnam zostawiać to ot tak bo facet cały czas produkuje te biedne pieski |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 28-10-2012, 15:42, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Salerno


Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021
Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 2476 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 02-11-2010, 22:30
|
|
|
Hmmm ....
| mlena napisał/a: | | zażądać kosztów za ewentualne leczenie |
| mlena napisał/a: | | wzięłam psa z pseudo hodowli |
Powiedzmy, że sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie.
Wzięłaś psa z pseudo-hodowli i brutalnie pisząc teraz ponosisz tego konsekwencje. |
|
|
|
 |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 02-11-2010, 23:07
|
|
|
| Salerno napisał/a: |
Powiedzmy, że sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie.
Wzięłaś psa z pseudo-hodowli i brutalnie pisząc teraz ponosisz tego konsekwencje. |
żałuję ,że nie znalazłam / nie weszłam na to forum kilka dni wcześniej
właśnie jestem po przeczytaniu tematu o pseudo hodowlach i czuję się winna ,że przyczyniłam się do tego procederu ale nie mam sumienia jechać z psem do tego "producenta" bo chyba tak można go nazwać ,.Mądry Polak po szkodzie ale teraz muszę się skupić na ratowaniu i leczeniu pieska
jeśli ktoś miał podobne kłopoty to wszelkie porady/ uwagi na co zwrócić uwagę mile widziane tylko na mnie nie krzyczcie ,ze wzięłam takiego pieska pewnie by wylądował w jakimś schronisku na allegro ma jeszcze 3 wystawione za mniejsza kasę niż od nas wyciągnął |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
|
|
|
 |
sopel

Mój labrador: FUKS
22.12.2008
Wiek: 40 Dołączył: 25 Sty 2009 Posty: 216 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 02-11-2010, 23:48
|
|
|
| Wiem że jesteś rozgoryczona i chętnie niejedno byś temu facetowi zrobiła, ale rasowy czy nie ten psiak jest na pewno super zwierzakiem i trzeba skupić się najpierw na jego odratowaniu. Jeśli będziesz miała jakieś pytania to postaram się pomóc i mam nadzieje, że psiak z każdym dniem będzie dochodził do siebie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
desktop19


Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Dołączył: 23 Gru 2009 Posty: 790 Skąd: inąd
|
Wysłany: 02-11-2010, 23:57
|
|
|
mlena, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, pies już u Ciebie jest i teraz powinnaś się skupić nad odratowaniem go wszelkimi możliwymi sposobami.
| mlena napisał/a: | | czy można coś z tym zrobić zgłosić gdzieś zażądać kosztów za ewentualne leczenie bo już zaczęło się od leków |
o odzyskaniu kosztów leczenia możesz zapomnieć oczywiście, facet w życiu nie przyzna się że to jego pies, a żadnych papierów potwierdzających zakup psa na pewno nie posiadasz. Mam tylko nadzieję że kupując psa czy to z rodowodem czy bez liczyłaś się z kosztami tego kroku, które zwłaszcza na początku nie są niskie.
Trzymam kciuki za zdrowie psiaka |
_________________ ...czasem przyjdzie pies, który dotknie Twojego życia i już nigdy o nim nie zapomnisz...
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2739
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2743
 |
|
|
|
 |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 03-11-2010, 00:46
|
|
|
jestem przygotowana na koszty a pieska już ratujemy i w sumie cały dzień kręci się wokół niego ma marny apetyt bo zagłodzony wiec je na raty bardzo malutko i bieganie na kupkę co chwilę , dużo śpi ale dziś już miał ochotę się bawić więc powolutku są jakieś dobre oznaki , na razie ma bardzo mało sił szybko się męczy
pytanie czy robić mu spacerki czy tylko na chwilę wynosić na siusiu i kupkę mały cały drży i ucieka pod drzwi nie wygląda na pieska który jest zadowolony z wychodzenia
od razu rozwieję wątpliwości nie oddam go nie pozbędę się nawet jeśli okaże się ,że leczenie będzie kosztowne stanę na rzęsach , 3 lata temu uratowałam od śmierci kota miał wtedy 2 lata i pamiętam jak jeden wet chciał go uśpić a ja się uparłam ,ze go uratuję co dzienne wizyty u weta zastrzyki masę pieniędzy czasu i nerwów mamy teraz pięknego wielkiego kocura który dał nam w zamian masę miłości nawet się nie buntuje na nowego lokatora choć omija go jak psiak śpi to wącha i bada
mam nadzieję ,ze historia z pieskiem skończy się równie pozytywnie choć wet mówi ,ze gwarancji nie daje
P.S
pewnie pomyślicie ,ze jestem wariatką ale po prostu jestem przerażona i boję się o to maleństwo skradł mi serce od pierwszej chwili , nie odstępuje m,nie na krok śpi tylko tam gdzie ja jestem czuję się w pełni odpowiedzialna za niego i serce mi pęka na myśl ,ze coś może pójść nie tak |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 03-11-2010, 01:47
|
|
|
| mlena napisał/a: | pytanie czy robić mu spacerki czy tylko na chwilę wynosić na siusiu i kupkę mały cały drży i ucieka pod drzwi nie wygląda na pieska który jest zadowolony z wychodzenia |
Piesek na pewno nie jest po szczepieniach i nie mozesz z nim wychodzic do poki nie bedzie mial kompletu szczepien! Mam teraz w domu labradorke w wieku Twojego psiaka rozniez uratowaną z kojca na dworze. Sunia się ledwo wylizała.. już 2 łapkami była na tęczowym mostku bo miała parwowirozę Tak więc wet powinien Cie powiadomic o kwarantannie. mozna z pieskiem wychodzic dopiero po 2 szczepieniach.
Co do pseudohodowli to jesli te psiaki sa trzymane w piwnicy w zlych warunkach to moze zglos to do TOZu i moze zrobią interwencje ? Postraszą mandatem? |
_________________
 |
|
|
|
 |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 03-11-2010, 07:41
|
|
|
mały miał jedno szczepienie zrobione niestety 5 -składnikowe ponoć strasznie kiepskie wet powiedział ,ze jakiś lekarz od cielaków mu to chyba dał ale sam tez nie poinformował o tym ,że wychodzić nie wolno mamy go zaszczepić kolejnym za 1-1,5 tyg dostał też leki uodparniające
zaskoczyło mnie to ,ze powiedział ,ze nie da mu teraz nic na pchły bo jest za słaby na takie specyfiki , czy np kropelka przeciw pchłom może mu zaszkodzić??? Musze też dbać o kota i nie wiem czy mu można zaaplikowac takie coś ?
wczoraj odrobaczony , oczywiście leciało z niego strasznie
facet wyniósł pieski z piwnicy nie były czyste , raczej bojaźliwe po wzięciu na ręce od razu ulegały człowiekowi suka na dworze w kojcu dobił nas na końcu jak już odjeżdżaliśmy ,że jakby ktoś znajomy chciał pieska to za pól roku znów będzie miał , więc ta suka tylko na rozród dla kasy
ja wiedziałam ,że on ma niedowagę miałam kiedyś jednego labka z rodowodem różnice widzę gołym okiem ale facet jak mu mówiłam ,ze psy b małe szedł w zaparte ,że takie powinny być nawet wet powiedział ,ze wygląda i zachowuje się na miesięcznika i tylko zęby mówią ,ze ma 8 tyg |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 03-11-2010, 08:41
|
|
|
| mlena napisał/a: | | mały miał jedno szczepienie zrobione niestety 5 -składnikowe ponoć strasznie kiepskie wet powiedział ,ze jakiś lekarz od cielaków mu to chyba dał |
ale masz 100% pewność,ze był zaszczepiony?,bo w takich pseudohodowlach potrafią oszukiwać.Był kiedyś program w TV o pseudo i wyszło na jaw,że pieczątke lekarza weterynarii miał podrobioną,stemplował nią w książeczce i wpisywał byle jaką date wcale ich nie szczepiąc |
_________________
 |
|
|
|
 |
desktop19


Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Dołączył: 23 Gru 2009 Posty: 790 Skąd: inąd
|
Wysłany: 03-11-2010, 08:45
|
|
|
| mlena napisał/a: | | pewnie pomyślicie ,ze jestem wariatką ale po prostu jestem przerażona i boję się o to maleństwo skradł mi serce od pierwszej chwili , nie odstępuje m,nie na krok śpi tylko tam gdzie ja jestem czuję się w pełni odpowiedzialna za niego i serce mi pęka na myśl ,ze coś może pójść nie tak |
Tutaj nikt nie pomyśli że jesteś wariatką po tym co napisałaś
Trzymam kciuki i moje 8 łap za maluszka |
_________________ ...czasem przyjdzie pies, który dotknie Twojego życia i już nigdy o nim nie zapomnisz...
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2739
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2743
 |
|
|
|
 |
sopel

Mój labrador: FUKS
22.12.2008
Wiek: 40 Dołączył: 25 Sty 2009 Posty: 216 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 03-11-2010, 09:29
|
|
|
Jeśli wariatka to tylko w pozytywnym sensie
Fuks już ma nadzieję, że maluch szybko nabierze sił i podrośnie bo chętnie by podjechał tam do Was i go poznał |
_________________
 |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 03-11-2010, 10:10
|
|
|
mlena, powodzenia w opiece nad psiną.
Smutne są takie historie, ale liczę na to, że zakonczenie będzie radosne
A tego producenta zgłoś do straży dla zwierząt i TOZu. Próbować trzeba |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 03-11-2010, 10:18
|
|
|
| sopel napisał/a: | Jeśli wariatka to tylko w pozytywnym sensie
Fuks już ma nadzieję, że maluch szybko nabierze sił i podrośnie bo chętnie by podjechał tam do Was i go poznał |
jak tylko nabierze sił to zapraszamy nad jezioro i do lasu u nas to pod nosem w zasadzie więc raj dla labków
zastanawiam się cały czas nad kropelką przeciw pchłom czy mogę mu to zaaplikować czy zaczekać?
dziękuję wszystkim za słowa otuchy poczytałam forum i widzę ,że dobrze trafiłam nikt tu się nie będzie śmiał jak będę nazywać swojego psiaka synusiem bo już tak mówię do niego ;p |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 03-11-2010, 10:23
|
|
|
| mlena, może skonsultuj psa z innym weterynarzem? Apropo tych pchełek, ale równiez ogólnej kondycji małego |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 03-11-2010, 11:59
|
|
|
właśnie postanowiłam pójść jeszcze do innego weta który ma bardzo dobre opinie
mały z dnia na dzień trochę odważniejszy się robi , właśnie zesikał się do łózka
jakoś moim fe się nie przejmuje i częściej włam na niego lejek niż Blues
muszę się nastawić bardziej optymistycznie bo po lekturach forumowych to się tylko zamartwiam co to będzie a mąż już powiedział ,ze zwariuje ze mną w domu bo cały czas tylko jeden temat - pies więc cieszę się ,że chociaż tutaj będę się mogła wygadać i mam nadzieję za jakiś czas wrzucić zdjęcia z nowym Bluesem tym z pełnym brzuszkiem szczęśliwym i rozbrykanym |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
|
|
|
 |
Malinowa


Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010
Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?
Dołączyła: 18 Maj 2010 Posty: 329 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 03-11-2010, 12:13
|
|
|
mlena, musisz malucha postawić na 4 łapy.
Poczekaj z tymi kropelkami jeżeli wet nie kazał. nawet w ulotkach jest napisane zeby nie aplikowac psom w okresie rekonwalescencji. Zabazpiecz kota maksymalnie jak można. Jakos przetrwacie a pchełki później bedą już najmniejszym problemem.
Ile psiaków tam było w sumie? Normalnie chyba bym tego faceta sama zamknęła w piwnicy.
Kiedy macie następne odrobaczenie? |
_________________
 |
|
|
|
 |
sopel

Mój labrador: FUKS
22.12.2008
Wiek: 40 Dołączył: 25 Sty 2009 Posty: 216 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 03-11-2010, 12:45
|
|
|
Fuks jak przyjechal to posikał sobie na dzien dobry w kazdym pokoju, a potem robil gdzie go naszlo bo gazet to unikal i nie chcial na nich robic, a potem nauczyl sie robic tylko na kafelkach przed drzwiami a jak juz mogl wychodzic to bardzo szybko załapał, że tylko na dworze załatwia swoje potrzeby, węc spokojnie troche cierpliwości
Czekam na liczne sprawozdania z postępów psiaka |
_________________
 |
|
|
|
 |
mlena


Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lis 2010 Posty: 642 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: 03-11-2010, 14:28
|
|
|
| Malinowa napisał/a: | Ile psiaków tam było w sumie? Normalnie chyba bym tego faceta sama zamknęła w piwnicy.
Kiedy macie następne odrobaczenie? |
ma jeszcze 3 pieski wystawione na allegro ja widziałam że z tym psem nie wszystko jest ok i jak na koniec zobaczyłam ,że w piwnicy je trzymają to powiedziałam ,ze jednego chociaż bierzemy z tego domu wkurzył mnie, bo jak zobaczył ,ze się lituję to podniósł cenę na allegro ma taniej wszystkie takie malutkie nie wiedział nawet ,że ma 2 psy i suki mąż zauważył ,ze biega drugi piesek tamten wyglądał odrobinę lepiej nie znał wagi zwierząt nie badał ani suki ani szczeniąt nie wiem czy faktycznie odrobaczone bo tylko pieczątka i podpis bez naklejki w książeczce więc wczoraj od razu dostał na odrobaczanie
a tutaj link do allegro:
http://allegro.pl/labrado...1300533923.html |
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
 |
|
|
|
 |
Paulinna

Dołączyła: 03 Lip 2009 Posty: 1448 Skąd: Polska
|
Wysłany: 03-11-2010, 15:41
|
|
|
mlena, widziałam ogłoszenie, niby na pierwszy rzut oka rzeczywiście nie wyglądają najgorzej chociaż na tym ostatnim są jakieś takie małe i chude |
|
|
|
 |
Bora

Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 03-11-2010, 15:53
|
|
|
| mlena napisał/a: | | niestety mam za miękkie serce |
Wiesz jak mówią? Kto ma miękkie serce musi mieć twardą .... wypchany kasą portfel.
Co tu dużo mówić, niczego od faceta nie uzyskasz, taka smutna prawda. |
|
|
|
 |
|
|