Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

LABRADORY DO ADOPCJI POD OPIEKĄ FORUM


Poprzedni temat «» Następny temat
Kleszcz!!! Mój lab ma kleszcza!!! Co robić?
Autor Wiadomość
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 10-06-2008, 14:48   

ziutka:), tak 5 zł :/ niezłe zdzierstwo. :->
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
ziutka:) 
Edyta & Fado



Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
19 kwietnia 2008r

Wiek: 27
Dołączyła: 28 Lut 2008
Posty: 1443
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-06-2008, 14:52   

Przesada... ;/ Latać za każdym razem przez głupiego kleszcza do weta to chyba bym szalu dostała. :bad: Dobrze ze mam w rodzinie blisko wyrywacza kleszczy :D i sie na tym zna :)
_________________
 
 
 
iness8@o2.pl 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 7003
Skąd: xxx
Wysłany: 10-06-2008, 15:48   

U mnie też za wyjęcie kleszcza płaci się 5 zł :bad: Dlatego ja musiałam nauczyć się sama wyciągać to paskudztwo ;] a jak na razie sunie są dobrze zabezpieczone i nic się nie przyczepia :)
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 10-06-2008, 20:37   

hmm w związku z tym kleszczem zastanawiam się jaki rodzaj ochrony zastosować wacham się między frontlinem a obrożą co wy na to? proszę doradźcie :)
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
Goha_lab
[Usunięty]

Wysłany: 10-06-2008, 20:41   

Lorena, ja dla pewności radzę Ci i to i to.
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 10-06-2008, 23:31   

Lorena, zapraszam do tematu 'Preparaty na kleszcze' :) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=198
_________________
 
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 22-06-2008, 21:55   

słuchajcie mam taki dylemat, 2 dni temu znalezlismy na Bazylu z 6 kleszczy w tym jeden wyjtąkowo napity- pękł,albo Bazyl sam go zdrapał,w każdym bądz razie krwi troche było, ale reszti usunęliśmy i nie ma śladu po kleszczu.nie wiem czy przejmować się tym jakoś bardzo i jechać na szczepieni przeciw tej babszeji (nie wiem czy tak to się dokładnie nazywa) czy przejść po tym incydencie do porządku dziennego i pilnować żeby tym razem obróżka się nie zgubiła? poradzcie, bo jak coś to jutro jadę go kłuć u weta :| :|
_________________

 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 22-06-2008, 22:00   

karolina, zmierz mu temp i zobacz czy nie ma gorączki. I jeśli miał aż 6 kleszczy to chyba lepiej przejść się do weta, który poda odpowiednie leki zapobiegawcze. I koniecznie kup mu nową obróżkę :)
_________________
 
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 22-06-2008, 22:02   

jak mam mu zmierzyć?? obróżkę ma już nową pachnącą, ale chyba się przejdę jutro do weta, mi się wydaje,że z nim ok, ale wolę chyba zapobiegać niż leczyć.. :<
_________________

 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 22-06-2008, 22:14   

karolina napisał/a:
jak mam mu zmierzyć

wkładasz termometr w pupkę i czekasz. Prawidłowa temp to 38-39 stopni.
_________________
 
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:08   

mam pytanie, pękł wam kiedyś kleszcz jak go dotknęliście?? ja juz nie wiem co mam z tymi potworami robić, obróżka jest, Bazyl cały pachnie Kiltixem a kleszcze dalej sie wbijają i piją, dzisiaj jednego musialam paznokciem wydłubywac, bo najpierw przy próbie wyrwania pękł i zostały resztki wbite w ciałko...obrzydlistwo!!!! mam nadzieję,że niczego nie przyniósł !!!
_________________

 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:36   

Hexa miała w swoim życiu tylko 2 kleszcze. Jeden jak i drugi odpadły same na skutek działania obroży. karolina, może kup sobie taką specjalną pęsetę do wyciągania kleszczy. Ja bym jeszcze zabezpieczyła psa spot-on'em.
Ps. a naciągałaś obrożę przed założeniem ??
_________________
 
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:38   

naciągałąm, pocierałam wszystko co się da, nie wiem co się dzieje, że się tak na nas uwzięły, masakra jakaś

[ Dodano: Sro 25 Cze, 2008 ]
jutro z rana podjadę do weta może ma jakiś pomysł, zawsze udawało mi się usunąć kleszcza bezśladu (czasem jakaś główka) a te pękają jak bańki, :bad: :bad: :bad: :bad:
a wcale nie są aż tak napite, nie wiem o co chodzi ale zła jestem jak cholera !!!
_________________

 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:41   

karolina, ja wiem, że kleszcze uodparniają się na środki antykleszczowe. Zawsze dobrze zmieniać spot on'y np raz frontline, raz fireprex. Obroże też lepiej raz preventic, raz kiltix.

A może pękają, bo są nieżywe (uśmiercone przez obrożę) i zaczyna się proces ich zasuszania??
_________________
 
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:44   

no nie wiem, ale powinna być w nich krew w takim razie?
_________________

 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:47   

Jeśli już zdążyły się napić to trochę będzie. Ale jeśli są z nich już takie duże bański, to rzeczywiście coś jest nie tak :(
_________________
 
 
 
karolina 



Mój labrador: Bazyl
Pies urodził się:
29.04.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 347
Skąd: szczecin
Wysłany: 25-06-2008, 21:50   

duża bańka to nie była,taki mniejszy niż średni, ale pewnie cośtam zdążył wyssać...wrrrr :bad: :bad: :bad:
_________________

 
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 36
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 26-06-2008, 08:35   

Nie no, uschnięte to są suche jak papier... Saba ostatnio takiego miała na sierści po Fiprexie. Płaski i zasuszony... U Lusi ostatnio znalazłam kleszcze wbitego - tydzień przed końcem działania kropelek, ale ledwo się trzymał i jak złapałam pensetą to wypadł.
karolina, zmień mu może tę obróżkę, albo zdecyduj się na kropelki. Coś musi być nie tak, że ciągle łapie kleszczole i one się tak opijają. Kup sobie też kleszczyki albo lepiej szubieniczkę do usuwania tych paskud - ja jeszcze nigdy nie zostawiłam głowy kleszcza w psie używając tego.
_________________
 
 
 
aulinka_pa 
CzarneSłońce


Mój labrador: Graffi
Pies urodził się:
15.03.2006

Mój labrador: Harry
Pies urodził się:
18.09.2010

Mój labrador: Jane vel Janina
Suczka urodziła się:
02.07.2012

Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 152
Skąd: Lębork/Toruń
Wysłany: 26-06-2008, 08:59   

papisia napisał/a:
Nie no, uschnięte to są suche jak papier... Saba ostatnio takiego miała na sierści po Fiprexie. Płaski i zasuszony

Bo taka jest podobno zasada dzialania tych srodkow typu SpotOn kleszcz ma byc otruty..suchy i zdechly..
Ostatnio coraz czesciej tez spotykam sie z opiniami ze jakoby kleszcze uorporniły sie juz na substancje zawarta we Fiprexie (czy Frontline to jest to samo tylko inny kraj pordukcji)
My w tym sezonie stosujemy kropelki Beaphara :) i jestem bardzo zadowolona :)
U nas dziala! i cena jaka maja konkurencyjna :haha:
_________________
zapraszamy do odwiedzin :
http://www.labrador-reproduktor.pl/
 
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
4.12.2008

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 22333
Skąd: Włocławek
Wysłany: 26-06-2008, 09:07   

aulinka_pa, ile kosztują i na jak długo wystarczają? Czy działają też na pchły?
_________________



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź