Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 34 Dołączyła: 07 Sty 2016 Posty: 10 Skąd: Konin
Wysłany: 07-01-2016, 09:02 Labek jedzący snieg i niezałatwianie się
Hej, jestem tutaj nowa.. Szukałam informacji na ten temat niestety nie udało mi się tego odszukać..
Mój 3-miesieczny labrador dostaje bzika na punkcie deszczu, sniegu etc.
Mam go w bloku nauczył się już że swoje potrzeby załatwiamy na dworze.. wychodzimy często co 2,5-3h niestety spadł snieg i zaczął się problem.. Labek wychodzi i jedynym jego zainteresowaniem jest snieg- po prostu go je i wszystko by bylo ok gdyby nie fakt że nie załatwia się wcale na dworze.. trzesie się, ogon ma podkulony nawet kiedy juz uda się jemu zrobić 'siusiu' na dworze. Cały czas nos w sniegu i je, je, je mam wrazenie ze on nie cieszy się z tego powodu tylko boi się a ze uwielbia wode to go je.. po spacerze musze go z 15min uspokajac w domu bo trzesie sie i serducho jemu wali jakby niewiadomo co..
Co mogę zrobić, jaka taktykę zastosować by przestał się interesować tym sniegiem, deszczem? jakies odwrocenie uwagi?
Wiek: 37 Dołączył: 01 Lis 2014 Posty: 139 Skąd: Niemcy
Wysłany: 08-01-2016, 19:46
Będzie trudno. Nasz też szalał jak widział śnieg i inne atrakcje i zapominał o zrobieniu kupy. Ale jak mu się chciało, a musiał ciut poczekać na spacer to wiedział, że najpierw kupa, a potem zabawa. Jakoś sam to przetrawił co lepiej się opłaca:)
Spróbuj nauczyć go sikania i kupy na komendę w moim przypadku to zadziałało, mimo tego, że jest starszy czasami tak bardzo ekscytuje się śniegiem, że zapomina po co wyszliśmy, wtedy powiem mu "Dante sikaj" i po chwili już sika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum