Wysłany: 03-06-2011, 09:08 5 mc labek do adopcji - PILNIE dom stały ew. TYMCZASOWY
agazoom napisał/a:
5 mc labek do adopcji - PILNIE dom stały ew. TYMCZASOWY - pies nie ma szczepień - nie moze siedzieć w schronie bo zarazi sie paskudztwem!!!mały ma nogę w gipsie - jego poprzedni PAN go tak urządziła - bo tresował psa!!!!!prawne zrzeczenie się psa jest - pies szuka bezpiecznego miejsca.
Wymagania: wizyta przedadopcyjna
anita_happy napisał/a:
mały jest przytulaśny i kontaktowy...rozdaje buziaki
Ja chce podziękować KASI - opiekunce i Agacie po kierownika z radomskeigo schronu!!!
dały radę, a łatwo nie było!!!
jest pisemne zrzeczenie się własciciela psa na rzecz schroniska
w schronie panuje krwotoczne zapalenie jelit
nosówka u paru psów
MAŁY JEST IZOLOWANY - dostaje chroopy i puszki /jakie są aktualnie z darów/, koopa w normie/stała/, temp ok.
kazdy dzien dla tego malca to zagrozenie - nie ma w okolicy wolnego hotelu
DT w Radomiu - zapsione!
mały musi zniknac ze schroniska
powó - JEGO ŻYCIE
mały nie wykazuje agresji, jest normalnym 5 mc szczylem...merda ciągle ogonem
Jego Pan bił go jak malec zaąłtwił sie w domu!!!!
Kurczaki....Chciała bym go zabrać stamtąd. Ale po pierwsze odległość duża, a po drugie nie wiem czy bym się nadawała. Piszcie na priv do mnie jak trzeba będzie jakąś złotówkę na niego dać chociaż na szczepienie, czy obróżkę czy cokolwiek. Może jakoś pomogę.
_________________ ,,Pomyśl czasami o cierpieniu,którego wolisz nie widzieć...,,
Ja mam propozycje Radom jest blisko łodzi, można go nawet dziś do nas przetransportować albo w niedziele, bo jutro na działkę jedziemy. Neli na razie ma tymczas i dopóki nie wyzdrowieje to tam będzie, co pewnie potrwa kilka tygodni więc u nas miejsce wolne. Co Wy na to?
[ Dodano: 03-06-2011, 10:10 ]
Ach, zostałby u nas tyle ile trzeba porobilibyśmy mu wszystkie szczepienia a domek to ja w zasadzie będę dla niego miała, tylko najpierw chciałabym go podleczyć i łapolke doprowadzić a nie chce żeby trafił gdzieś gdzie ktoś go znów krzywdzi.
Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się: Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 03-06-2011, 13:04
niech ja bym te osobe dorwala co malego tak urzadzila szkoda wielka bo gdybym byla na miejscu w pl wziela bym go z miejsca bo do tczewa mialabym kawalek w sumie ehhh no trudno mam nadzieje ze psina znajdzie kochajacy dom i wlasciciela ktory bedzie w jego kierunki reke podnosil wylacznie by go poglaskajc badz pokiziac a nie bic!!!
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
Wysłany: 03-06-2011, 21:18
biedny maluszek, jak mozna skrzywdzic taaakie malenstwo
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 30 Gru 2010 Posty: 206 Skąd: Głogów
Wysłany: 03-06-2011, 22:25
jaka kruszynka śliczna jakbym tylko miała lepsze warunki ( jakiś domek z ogródkiem) i gdyby to było bliżej to nawet sekundy bym się nie zastanawiała, Pedro byłby zachwycony bo uwielbia zabawy z innymi pieskami. Jak mi szkoda tego zbója małego a tych co mu to zrobili to normalnie powiesiłabym j...... do góry dziady jedne
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 03-06-2011, 23:10
Na info coś takiego jest napisane:
Cytat:
Transport był ale został odwołany. Akcja na dziś, nieaktualna
Ale nie wiem o co chodzi
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się: Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 12-06-2011, 12:00
i co dalej z malym? na fb kraza ogloszenia ze maly naruszyl gips ze kasa potrzebna bo moze byc potrzebna operacja i wogole. szukaja wirtualnego opiekuna... ??? jest ds wreszcie czy nie? i czy on napewno ma 5 miesiecy? wyglada na mlodszego od mojego odrobine a moj ma 4 obecnie... dajcie znac o co chodzi
Witam, mały jest u mnie na DT Fado, bo tak go nazwaliśmy ma 3,5 m-ca. W czwartek musieliśmy ponownie założyć gips, ponieważ tamten mu opadł i łapka nie była usztywniona. Dodatkowo mały był zarobaczony, za tydzień musimy odrobaczyć się ponownie. Za 2 tygodnie idziemy na kontrole łapki. A ogólnie to mały jest przekochanym psiakiem, straszny przytulasek z niego praktycznie nie załatwia się w domu, jak musi załatwić potrzebe to piszczy i leci pod drzwi. Także "pan" nieźlego wyszkolił, szkoda tylko, że takim kosztem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum