|
Nadmierna ekscytacja na widok innego psa |
| Autor |
Wiadomość |
harm
...in pactore


Mój labrador: Bert
Pies urodził się:
20.08.08
Wiek: 32 Dołączyła: 25 Lut 2009 Posty: 36 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: 25-02-2009, 20:27 Jak zrobić, żeby się mnie słuchał i...
|
|
|
Gdy wychodze z Bertem na spacer, on się mnie kompletnie nie słucha.
Gdy go spuszczam ze smyczy, biegnie go każdego kogo zobaczy, a gdy go wołam, ma to gdzieś :
jak to zmienić?  |
_________________

 |
|
|
|
 |
gusia1972
Agnieszka


Mój labrador: Kala
Suczka urodziła się:
28.05.2007
Mój labrador: Viva - NSDTR
Suczka urodziła się:
13.07.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 53 Dołączyła: 29 Gru 2007 Posty: 4198 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 25-02-2009, 21:00
|
|
|
harm, szkolenie i szkolenie i jeszcze raz szkolenie
1. najlepiej idź na szkolenie do szkoły/przedszkola
2. przeczytaj książki w tej tematyce (ostatnio czytałam fajną "kochany pies")
3. przeczytaj to forum od dechy do dechy |
_________________
 |
|
|
|
 |
supergirl
Magda :)


Mój labrador: Amber
Pies urodził się:
12.08.2007
Wiek: 40 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 1557 Skąd: Lubin
|
Wysłany: 25-02-2009, 22:06
|
|
|
harm, tak jak pisze gusia1972, ale myślę, że przede wszystkim szkolenie |
_________________
Boże, daj mi siłę, abym mogła zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego chcesz. |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 26-02-2009, 00:08
|
|
|
Również myśle, że szkolenie lub szkolenie we własnym zakresie ale z pomocą książek,
Choć nie każdy potrafi samodzielnie wyszkolić psa |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
troskliwa
Anka-Abi


Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006
Pomogła: 3 razy Wiek: 56 Dołączyła: 30 Paź 2008 Posty: 1348 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-02-2009, 08:52
|
|
|
| harm mysle ze malo skitecznie go wołasz ( moze sie myle) smakolce to po pierwsze musisz miec w kieszeni cos naprawde wyjatkowego. A sposob wolania to tez istotna sprawa czesto na spacerach slysze i widze wlasci jak wolaja po imieniu psa (ton beznadziejny) ale do imienia musisz dodac komende BERT DO MNIE! pies musi widziec co chcesz od niego bo tak wolajac jego imie nie moze sie domyslac ..... A jak to nie pomaga wtedy niestety robisz teatr tupiesz mogami odbiegasz w druga strone musisz zrobic wszystko aby byc bardziej atrakcyjnym od rzeczy ludzi psa do ktorego ucieka no i pochwaly powodzenia.Niestety wyglada to najczesciej tak z daleka jakkby ktos usciekl z zakladu jakiegos |
_________________ http://forum.labradory.or...r=asc&start=240
nasza galeria
Abi skonczyła 3 lata ! |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 26-02-2009, 09:30
|
|
|
| troskliwa napisał/a: | | Niestety wyglada to najczesciej tak z daleka jakkby ktos usciekl z zakladu jakiegos |
hahahahaha z kąd ja to znam hahaha |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-02-2009, 10:24
|
|
|
u mnie było to samo wszystko co się ruszało na dworze było bardzo interesujące. Z każdym musiał się przywitać...także proponuję szkolenie to jest podstawa. Aksel nawet teraz potrafii lekceważyć komendę "do mnie" bo coś akurat go bardzo ale to bardzo zainteresowało |
_________________

 |
|
|
|
 |
Madziunia
madzik

Mój labrador: NERO
Pies urodził się:
01-09-2008
Wiek: 46 Dołączyła: 26 Lut 2009 Posty: 6 Skąd: katowice
|
Wysłany: 26-02-2009, 13:05
|
|
|
No to u mnie z tym wracaniem i przywoływaniem jest ok. Wraca zawsze. Ale najgorsze jest to jego skakanie- czysta masakra:) Od ubiegłego tygodnia rozpoczęliśmy szkolenie i treser mówi że na tym etapie jego rozwoju to nic zadziwiającego. A więc cierpliwie musimy się szkolic ale powiem Wam, że jest bardzo chętny nauki, choc oczywiście interesuje się wszystkim i wszystkimi. |
_________________ MADZIA |
|
|
|
 |
harm
...in pactore


Mój labrador: Bert
Pies urodził się:
20.08.08
Wiek: 32 Dołączyła: 25 Lut 2009 Posty: 36 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: 26-02-2009, 19:16
|
|
|
Dziekuje bardzo za odpowiedzi
i mam jeszcze jedno pytanie. Jak oduczuć go, żeby nie robił TEGO z moją nogą? Czy czym kolwiek innym...
Jak go odpycham to sie wścieka i gryzie, słyszałam, że wtedy należy go zainteresować jakąś zabawką, ale on na to nie reaguje |
_________________

 |
|
|
|
 |
Jagnes093
Deep Silent Complete


Wiek: 32 Dołączyła: 15 Mar 2008 Posty: 1037 Skąd: wlkp :P
|
|
|
|
 |
..aga.. [Usunięty]
|
Wysłany: 26-02-2009, 20:52
|
|
|
harm, ja od tygodnia chodzę z psinką na szkolenie Efekty są super, więc polecam, im wcześniej, tym lepiej Tora, w końcu zaczeła na mnie zwracać uwagę na spacerach:) Nie zawsze przychodzi to łatwo, czesto wkładam dużo wysiłku, aby być bardziej atrakcyjniejsza od przechodzących osób, piesków i kupek w krzakach Ale się opłaca
A i nie zapominaj o tonie głosu i nagradzaniu przy każdym podejściu Berta do Ciebie, nawet gdy wcześniej wogóle Cie nie słuchał. Bert ma kojarzyć przyjście do Ciebie z czymś fajnym więc nigdy wtedy się nie deneruj i nie krzycz na psiaczka A i nie zapomnij o wyższym tonie głosy:) Dla psa jest on dużo przyjemniejszy |
|
|
|
 |
harm
...in pactore


Mój labrador: Bert
Pies urodził się:
20.08.08
Wiek: 32 Dołączyła: 25 Lut 2009 Posty: 36 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: 26-02-2009, 20:58
|
|
|
Dziekuje za odpowiedzi
...gdy Bert nie wie, że mam dla niego smakołyki to mnie nie słucha, nie chce siadać, dawać łapy ani prosić, gdy jednak widzi, że coś mam robi wszystko idealnie |
_________________

 |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 26-02-2009, 23:01
|
|
|
harm, to sie nazywa labek hihi
Na początek praca ze smakołykiem, a potem jak komenda będzie cacy smakołyk pomału odstawiać i nie dawać tak często |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
Ania-Ceres [Usunięty]
|
Wysłany: 27-02-2009, 00:16
|
|
|
My na szkoleniu (przedszkole) ćwiczymy z Ceres na głodniaka, tak więc możesz spróbować wyjść z nią spacer przed posiłkiem...
ja bardzo często każdy posiłek (3 na dzień) daję jej na spacerze, ćwicząc "do mnie", "siad", "siad zostań", "leżeć", "przynieś" "noga" i tak w kółko, oczywiście po każdym zadaniu komenda zwalniająca, np. "biegaj"... także piesek uczy się podstawowych komend, słucha bo jesteś atrakcyjny/a, biega wtedy kiedy my mu na to pozwalamy, przy okazji zje obiadek i zmęczenie - murowane, więc po powrocie śpi jak zabity... |
|
|
|
 |
harm
...in pactore


Mój labrador: Bert
Pies urodził się:
20.08.08
Wiek: 32 Dołączyła: 25 Lut 2009 Posty: 36 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: 27-02-2009, 19:44
|
|
|
Mój Bert niekiedy strasznie gryzie i wariuje, ale tylko wtedy, gdy jest brzydka pogoda i nie mam jak z nim wyjść a w domu jak mu coś rzucam to też biega, ale to nie to samo i o wiele za mało. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Jagusia
Aga i jej sfora


Mój labrador: Sara
Suczka urodziła się:
w maju 2003 r.
Wiek: 48 Dołączyła: 02 Lut 2009 Posty: 1774 Skąd: skierniewice
|
Wysłany: 27-02-2009, 20:07
|
|
|
| Labki tak mają - ruch, ruch i jeszcze raz ruch to odstawa ich edukacji. Od kąd BlueDiego poradził nam pracę z aportem Enzo zmienił się nie do poznania. Smaki nie robily na nim najmniejszego wrażenia, ale aport.... Za pierwszym razem nie koniecznie to go bralo, teraz jak widzi, że cos trzymam w ręku natychmiast przybiega i calą uwagę skupia na mnie. |
_________________ Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
 |
|
|
|
 |
harm
...in pactore


Mój labrador: Bert
Pies urodził się:
20.08.08
Wiek: 32 Dołączyła: 25 Lut 2009 Posty: 36 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: 28-02-2009, 19:23
|
|
|
Mój Bert też uwielbia apotrować
Jednak nie zawsze chce oddawać np.; patyk czy cokolwiek innego |
_________________

 |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 19-04-2009, 19:36
|
|
|
Słuchajcie miałam dziś taką sytuacje . Ide z Nestorem przez pola i dzieciak jakiś woła mi psa więc mówie żeby go nie wołał bo bede uczyła psa on "czego?" a ja że tresury, na te słowa podeszła do mnie młoda kobieta ze swoim psem która była niedaleko i sie pyta mnie jak ja ucze psa tresować no więc zapytałam o co jej konkretnie chodzi? . Ona mi na to że jak puści swojego psiaka ze smyczy to ten nie reaguje na wołanie a jak zobaczy innego psa to już w ogóle , powiedziałam jej że mam podobny problem jednak Nest powoli łapie że ma do mnie przychodzić jak go wołam . Kobieta mówi że często bierze kiełbase ale to nie pomaga , na to ja wyciągam troszke szeleszczący woreczek próbki karmy koebers ( psiaki pusciłyśmy żeby sie bawiły ) i kiedy oddalały sie i nie chciały wrócić wtedy zaczełam szeleścić workiem i o dziwo Elmo - jej pies zaraz był przy mnie za to dostawał nagrode - kobieta była bardzo zaskoczona , no a jak wiadomo że Elmo przyszedł to mój za nim . Wymieniłyśmy sie numerami by wspólnie chodzić z psami na spacery i słuchajcie tak sobie myśle czy w tej sytuacji nie "upieke 2 pieczeni na jednym ogniu" tj kiedy one bedą uciekały i np Elmo bedzie przybiegał na każde szeleszczenie woreczkiem i Nestor bedzie przybiegał za nim czy w ten sposób moge nauczyć też Nestora przychodzenia na zawołanie? Bo kiedy Nest jest sam i szeleszcze workiem nie zawsze to działa - czasem mnie olewa a zauwazyłam że jej pies przychodzi od razu praktycznie jak usłyszy że coś mam , czy w ten sposób kiedy Nestor zauważy że Elmo przychodzi, to czy sam zacznie reagowac na takie szeleszczenie kiedy bedziemy sami na spacerze ( ja i Nestor) ? myślicie że to jest dobry pomysł ? tj troche sie obawiam że Elmo może pewnego razu nie wrócić na wołanie a co za tym idzie mój też nie wróci bo jest młody woli iść za psem niż za mną a terenów ogrodzonych przeznaczonych dla psiaków u nas niestety nie ma ale z drugiej strony psy sie fajnie dogadują ja z tą kobietą też , hmm jak myślicie spróbować tej metody przywołania psa/ów? czy lepiej uczyć przywołania indywidualnie ( biorąc pod uwage to że Elmo naprawde nie przychodzi na zawołanie i jak już pisałam boje sie że mój gdzieś przepadnie z nim bo pod koniec zabaw uciekły daleko bardzo i nie chciały przyjść nawet jak szeleściłam - no i w rezultacie goniłyśmy psy po polach na szczeście z odległości jakiś 5 metrów jak poszeleściłam wróciły sie) jak myślicie ? a może poradzicie jakąs inną równie skuteczną metode na dowołanie psów? |
_________________
 |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 19-04-2009, 19:43
|
|
|
effcyk, Ja uważam, że próbować warto, zawsze myśle jakiś efekt będzie
Elmo bardzo ładne imie |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
qAulinkA
Pięknie jest marzyć


Pies urodził się:
05.02.2003
Wiek: 48 Dołączyła: 30 Mar 2009 Posty: 1261 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 19-04-2009, 19:48
|
|
|
| zaradna napisał/a: | Elmo bardzo ładne imie |
Hihi |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|