Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

LABRADORY DO ADOPCJI POD OPIEKĄ FORUM


Poprzedni temat «» Następny temat
Brak apetytu i senność
Autor Wiadomość
fleuriste 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
10.08.2010

Wiek: 32
Dołączyła: 20 Sty 2011
Posty: 72
Skąd: Wrocław
Wysłany: 06-02-2011, 12:23   

Byliśmy u weta. Niuńka dostała zastrzyk przeciwzapaleniowy i czekamy... według lekarza nic nie ma w paszczy, ale ropa jest. Mamy czekać do jutra i znowu do weta. Ach...
_________________
Galeria Neli http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5061
 
 
Cornel 


Mój labrador: Ralf.
Pies urodził się:
02.05.2011

Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 27
Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-10-2011, 10:19   Brak apetytu i senność

Witam ponownie.
Jakiś czas temu pisałem o problemach Ralfa, która już na szczęście minęły. Na nieszczęście, pojawiły się nowe. Ralf obecnie ma już prawie pół roku, waży ponad 20 kilo i jeszcze do wczoraj był zdrowym, wesołym psiakiem. Około północy wróciłem do domu, Ralf wstał, zawsze wstaje, więc postanowiłem zabrać go na szybką toaletę. Pierwsze wrażenie - nie chciał się w ogóle ruszyć. Dopiero zachęcony wyszedł ze mną na dwór, zrobił siku i wróciliśmy do domu. "Dramat" zaczął się dzisiaj. Ralf dostał śniadanie, którego wcale nie ruszył ( żywi się suchą karmą, którą wcześniej tolerował i jadł ze smakiem ), nie chciał też wyjść na spacer. To prawda - może trochę panikuję. Ale kto na forum nie przejmuje się stanem swojego psiaka ? (; Jak już wcześniej wspomniałem, jego zachowanie mnie dziwi. Zawsze kiedy widział pojemnik na jedzenie latał po schodach jak szalony grzecznie czekając na swoją porcję, bez problemu wychodził radosny na spacer najchętniej w ogóle z niego nie wracając.

Miał ktoś podobne problemy ze swoim pupilem ? Zastanawiam się co robić - na pewno przejrzę małego jeszcze raz dokładniej, pod kątem kleszcza. Zastanawiam się czy przeczekać ten stan, czy jeszcze dzisiaj jechać do weterynarza.
Ostatnio zmieniony przez tenshii 04-10-2012, 09:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ppaula2 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 2422
Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 29-10-2011, 10:23   

Cornel, jak najbardziej jechać do weterynarza!
Kleszcza nawet jak nie znajdziesz nie oznacza to, że nie został ukąszony i zarażony babeszjozą.
Jedź do weta, zrobi badania pod kontem babeszji i innych chorób.
Nie jedzenie i ospałość jest to ewidentnie objaw jakiejś choroby.
_________________
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5266
Skąd: warszawa
Wysłany: 29-10-2011, 15:10   

zgadzam sie z ppaula2, jedz z pieskiem do weta i to szybko
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25663
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 29-10-2011, 15:13   

Cornel, Nie czekaj, albo to od kleszcza, albo pies coś zjadł i gdzieś mu stanęło.
_________________


 
 
 
Cornel 


Mój labrador: Ralf.
Pies urodził się:
02.05.2011

Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 27
Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-10-2011, 22:24   

W cholerę dzisiaj weterynarz był zamknięty :/

Póki co Ralf odżył. Głównym problemem do tej pory jest brak apetytu i to, że biedak nie chce pić. Wczesnym wieczorem nakarmiliśmy go "z ręki", zjadł przyzwoitą porcję, upił też trochę wody. Więc nie jest najgorzej.
Zachowanie również uległo zmianie. Rano wydawał się być strasznie nieżywy, potem zaczął normalnie chodzić, trochę pobiegał, pomerdał ogonkiem no i oczywiście nie mógł odmówić sobie przyjemności ugryzienia mnie :)
Muszę przyznać, że jego zmiana była dość nagła. Wczoraj zachowywał się zupełnie normalnie, bez żadnych objawów chorobowych. Dopiero dzisiaj nie chciał jeść i pić. Podejrzewam, że być może powodem jest to, co zjadł. Wczoraj zauważyłem jego pogryziony kocyk, dwie małe części były oderwane, więc nie wykluczone, że mógł go kawałek zjeść. Niewykluczone jest teraz wersja, że nie będąc pod naszym okiem akurat coś chwycił, co też jest dość możliwe, znając jego "pasożytniczy" tryb życia.

Mimo wszystko, jutro co oczywiste jadę z nim w te pędy do weterynarza, z samego rana. Profilaktyka, nawet jeżeli się polepszy, będzie wskazana.
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5266
Skąd: warszawa
Wysłany: 30-10-2011, 00:01   

Cornel, masz tu link z dyzurami w Warszawie ,jakby co
http://www.infowarszawa.p...erynaryjne.html
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
os 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 205
Skąd: Polska
Wysłany: 30-10-2011, 07:47   

Cytat:
Wczoraj zauważyłem jego pogryziony kocyk, dwie małe części były oderwane, więc nie wykluczone, że mógł go kawałek zjeść. Niewykluczone jest teraz wersja, że nie będąc pod naszym okiem akurat coś chwycił, co też jest dość możliwe, znając jego "pasożytniczy" tryb życia.


A Ralf się normalnie wypróżnia - musisz zobaczyć, co tam kupka zawiera:) Niestety czasem trzeba zrobić zdjęcie z kontrastem bo coś utknęło:( Słyszałam o bokserce, która zjadła skarpetkę w całości, bidulka miała operację. Zobacz czy ma brzuszek wzdęty. Może naprowadź go tam gdzie trawa jeszcze istnieje. Mój jak jest przytruty to sam ciągnie do trawki, je a potem wymiotuje i zdrowieje. Tylko nie wiem czy Ralf ma podobne nawyki. Najlepsza będzie konsultacja w weta.
 
 
Cornel 


Mój labrador: Ralf.
Pies urodził się:
02.05.2011

Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 27
Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-10-2011, 13:05   

Dzięki wszystkim za rady (;

Dziś Ralf zachowuje się zupełnie normalnie. Rano zjadł całą miskę swojej karmy, wypił wodę, poszedł chętnie na spacer. Mimo wszystko nadal wydaje mi się być troszkę "innym". ( A może to ja po prostu panikuję i jego drzemkę, traktuję jak objaw choroby ).

Kał jest normalny, to oczywiście zaobserwowałem już wczoraj. Kolor i konsystencja bez zmian. Zapach "klasyczny". To samo tyczy się moczu. Brzuch również w porządku, bez zmian.

Wet pobrał próbkę krwi, zobaczymy co w Ralfie piszczy.
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19763
Skąd: śląskie
Wysłany: 30-10-2011, 13:24   

Cornel, trzymamy kciuki i koniecznie daj znać jak wyszły wyniki :)
_________________

 
 
Cornel 


Mój labrador: Ralf.
Pies urodził się:
02.05.2011

Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 27
Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 01:40   

Jesteśmy w kropce Kochani.
Ralf z "pozoru" zachowuje się normalnie. Normalnie je, pije, bawi się, wychodzi na spacery. Ale mimo wszystko wydaje się być nadal osowiały. Smutny ? To chyba najlepsze określenie. Wydaje mi się, że ma znacznie mniej energii niż jeszcze kilka dni temu. I może bardziej się ślini ? Nie dramatycznie, ale dwa razy zauważyłem, że ślini się tak, jakby widział miskę pełną jedzenia. Wyniki są w normie, mamy obserwować Ralfa. Zna ktoś może podobne przypadki ?
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5266
Skąd: warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 02:14   

Cornel, a robiles usg?moze cos pozostalo mu w zoladku?i do poki z niego nie wyjdzie to bedzie chorowal :confused:
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
Cornel 


Mój labrador: Ralf.
Pies urodził się:
02.05.2011

Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 27
Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 14:54   

Wet twierdzi, że USG można póki co wykluczyć. Dzisiaj byłem drugi raz, Ralf zdecydowanie odżył i gdyby nie ten tego smutek i mniejsze pokłady energii ( które chyba mimo wszystko powoli rosną ) to wszystko byłoby w porządku. A może to coś związanego z ząbkowaniem ? Pytam, bo póki co u Ralfa nie widziałem jeszcze wypadającego zęba a dzisiaj zauważyłem, że jego ugryzienia są mniej "mocarne". Więc może to kwestia zębów ? ( Pierdoła ze mnie, zapomniałem zapytać weterynarza ).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź