Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
wkurzyłam się
Autor Wiadomość
blekitny.zamek 



Mój labrador: Czeko
Pies urodził się:
24 czerwca 2008

Wiek: 49
Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-11-2008, 20:05   wkurzyłam się

Scenka z życia. Osoby biorące udział:
-ja z Czekusiem
-trzyosobowa rodzinka(Mama,Tata i około 10 letnia córka)
czas-dzisiaj,godzina 19-ta
miejsce-wybieg dla psów

Idę z psem,z daleka po prawej widzę ludzi z jakimś małym pieskiem(coś w style yorka).
zauważa ich Czeko i jak to przyjazny szczeniak udaje się w ich kierunku. Z daleka słyszę krzyk pana,że mam zabrać tego psa ???
zaciekawiona dlaczego, również udaję się w ich kierunku,w połowie drogi przez trawnik,słyszę od pani,że mam w tej chwili zabrać psa,albo ona go kopnie :bad:
jeszcze spokojna pytam dlaczego,czy pies im coś robi. Słyszę że mam go zabrać,bo ich psinka,boi się innych psów.
Mówię,że to ich problem,no i że wybieg dla psów jest po to,żeby pieski mogły pobiegać. Psa oczywiście na smycz wzięłam. Pan mi na to,że tu nigdzie nie jest napisane,że to wybieg dla psów i nie mam prawa go puszczać. Wszystko oczywiście podniesionym tonem,żeby nie powiedzieć wrzaskiem...
no to się wkurzyłam i powiedziałam,że to nie moja wina,ze mają gównianego psa ,który się wszystkiego boi..
-co Pani powiedziała !!! facet zbliża się do mnie z groźną miną i podniesioną ręką
-to co Pan słyszał odpowiedziałam odważnie i poszłam
Przez chwilę myślałam,że dostanę z prawego sierpowego :bad:
A najlepsze na końcu,ich piesek biegł luzem...
przesadziłam z reakcją ?

P.S Czeko nie był nachalny,nie skakał itd. podbiegł tylko tego psa powąchać.
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 15-11-2008, 20:12   

Powiem, że z jednej strony Ci się nie dziwię, ale z drugiej to przegięłaś:d
Ja się już przyzwyczaiłam, że właściciele małych psów boją sie jak ognia cielakowatych labów, i wiem że mam trzymać L pod kontrolą. Zresztą ja np nie lubię jak ktoś ot tak przychodzi na polanę gdzie jestem i bez niczego puszcza psa, a ja nie wiem czy on lubi psy, czy jest konfliktowy itd. Preferuję krótkie pytanie " czy mogę puścić psa?" albo " czy psy mogą się przywitać?" ja tak robię zawsze bo zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy pies jest przyjazny i ni ekażdy właściciel lubi inne psy przy swoim :d Szanujmy innych żeby inni szanowali nas :)
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27550
Skąd: Włocławek
Wysłany: 15-11-2008, 20:17   

blekitny.zamek, hihi
Ja miałem dokładnie to samo z panią z sąsiedniego bloku. Akurat Enzo nie był na smyczy wyskoczył z samochodu prosto do jej spanielka. Co prawda Spaniel był na smyczy. Okazałem się i ja i mój pies jako niewychowani :) Oczywiście Enzo powąchał młodszego faceta i olał. Od tego czasu pani przestała mi mówić dzień dobry, mimo że przeprosiłem :) (jej mąż mówi) . Minęło kilka miesięcy i jej pies przechodząc obok Enzo zaczął zachowywać się agresywnie, warczeć, szczekać itp. Pani odezwała się pierwszy raz od poprzedniej sytuacji i przeprosiła za zachowanie psa. Ja już nie miałem siły tłumaczyć, że to właśnie jej błąd to brak socjalizacji i unikanie wszystkich psów we wcześniejszym okresie życia jej spanielka. Nie przejmuj się, olej wszystko.
_________________


 
 
Jagnes093 
Deep Silent Complete



Wiek: 32
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1037
Skąd: wlkp :P
Wysłany: 15-11-2008, 20:40   

Moim zdaniem nie powinnaś tak chamsko zareagować. Często jest tak, że ludzie nie życzą sobie po prostu, aby inne, obce psy podchodziły do ich pupila.
A ten wybieg jest mały,duży czy ogromny ?

Ja jak widze, że na łące są inne psy(raz na sto lat ale zdarzało się) to po prostu wybieram się gdzie indziej i koniec.
_________________
 
 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 15-11-2008, 20:51   

blekitny.zamek, zapewne zrobilabym to co Ty :P bo jestem dosc wynuchowego charakteru :P dlatego nie krytykuje tego co zrobiłas :)
 
 
 
labradorciaaa 
:)



Mój labrador: Viki
Suczka urodziła się:
14.08.2007

Wiek: 31
Dołączyła: 23 Maj 2008
Posty: 614
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 15-11-2008, 21:14   

ja też podobnie bym zrobiła bo nie mam nerwów do takich sytuacji :P a jak bym coś nie powiedziała to chodziła bym zła cały dzień :P
_________________

 
 
 
blekitny.zamek 



Mój labrador: Czeko
Pies urodził się:
24 czerwca 2008

Wiek: 49
Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-11-2008, 22:18   

Lorena napisał/a:
Powiem, że z jednej strony Ci się nie dziwię, ale z drugiej to przegięłaś:d
Ja się już przyzwyczaiłam, że właściciele małych psów boją sie jak ognia cielakowatych labów, i wiem że mam trzymać L pod kontrolą. Zresztą ja np nie lubię jak ktoś ot tak przychodzi na polanę gdzie jestem i bez niczego puszcza psa, a ja nie wiem czy on lubi psy, czy jest konfliktowy itd. Preferuję krótkie pytanie " czy mogę puścić psa?" albo " czy psy mogą się przywitać?" ja tak robię zawsze bo zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy pies jest przyjazny i ni ekażdy właściciel lubi inne psy przy swoim :d Szanujmy innych żeby inni szanowali nas :)


Wiem,że z nerwów trochę mnie poniosło.
Ale moja odzywka była reakcją na chamskie zachowanie tamtych ludzi.
Gdyby pan powiedział :przepraszam,czy mogłaby Pani zabrac psa,bo mój jest mały i boi się innych psów? bez słowa wzięła bym psa na smycz.
Ale,jeżeli obcy facet zaczyna na mnie krzyczeć,a jego zona zupełnie bez powodu chce kopać mojego psa,to reakcja była,jaka była.

[ Dodano: Sob 15 Lis, 2008 ]
Jagnes093 napisał/a:
Moim zdaniem nie powinnaś tak chamsko zareagować. Często jest tak, że ludzie nie życzą sobie po prostu, aby inne, obce psy podchodziły do ich pupila.
A ten wybieg jest mały,duży czy ogromny ?

Ja jak widze, że na łące są inne psy(raz na sto lat ale zdarzało się) to po prostu wybieram się gdzie indziej i koniec.


wybieg jest duży.
 
 
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Wiek: 63
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 15-11-2008, 22:31   

blekitny.zamek, racja po Twojej stronie :) Księża na księżyc, a yorki do NY :D Gdybyś w przyszłości miała problem z jakimś agresywnym facetem, od razu dzwoń po mnie :haha:
_________________
Galeryjka Labiego - 1385 fotek
 
 
 
blekitny.zamek 



Mój labrador: Czeko
Pies urodził się:
24 czerwca 2008

Wiek: 49
Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-11-2008, 22:37   

labi napisał/a:
blekitny.zamek, racja po Twojej stronie :) Księża na księżyc, a yorki do NY :D Gdybyś w przyszłości miała problem z jakimś agresywnym facetem, od razu dzwoń po mnie :haha:


dzięki labi :)
a zdążysz dobiec ? dzieli nas raptem 200 km :D
 
 
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Wiek: 63
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 15-11-2008, 22:45   

blekitny.zamek napisał/a:
a zdążysz dobiec ?


Czego się nie robi dla action i, oczywiście dla współforumowiczek i współforumowiczów (ze wskazaniem na te pierwsze) :haha: A jak nam jeszcze te autostrady wybudują :D :-P
_________________
Galeryjka Labiego - 1385 fotek
 
 
 
iness8@o2.pl 


Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 7003
Skąd: xxx
Wysłany: 16-11-2008, 00:37   

Ja tez bym sie pewnie wkurzyła :bad: w końcu skoro to wybieg to nie powinno być problemu. Poza tym ich pies tez przecież był bez smyczy wiec nie powinni sie tak rzucać :bad:
 
 
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Wiek: 63
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 16-11-2008, 00:43   

iness8@o2.pl napisał/a:
w końcu skoro to wybieg to nie powinno być problemu


Dokładnie tak. Zamysł wybiegu zakłada, że psiurki tam bywające mogą się wybiegać do woli. Wiadomo jednak, że nie wszystkie się na wybieg nadają (tak agresory, jak i tchórzyki, chociaż.... kto z kim przestaje... :) )
_________________
Galeryjka Labiego - 1385 fotek
 
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Wiek: 39
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 16-11-2008, 03:15   

blekitny.zamek, mnie tak nerwica strzela gdy na wybieg przychodzą ludzie z małymi 2-3 letnimi dziećmi!!! I nie pilnują tych dzieciaków i taka rozpędzona Hexa może im krzywdę zrobić! Na szczęście jak na razie zdarzały mi sie same ogarnięte matki, które zdawały sobie sprawę że są na wybiegu i jak tylko Hexa czmychnęła 100km/h obok ich dzieciaka to brały go na ręce. Ale gdyby mi taka uwagę zwróciła to chyba bym wyszła z siebie i stanęła obok! W końcu to wybieg dla PSÓW a nie plac zabaw.
Gdybym była w takiej sytuacji jak Ty to zapytałam bym po co przychodza z psem na wybieg gdzie są inne psy? Skoro tak sie o niego martwią że Czeko lub inny pies może zrobić mu krzywdę to niech nie przychodza... Egh...
Ale żeby facet z łapami do Ciebie?! Przegięcie...
_________________
 
 
 
inkapek 
Paulina&Neska



Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.

Wiek: 43
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 4151
Skąd: Teraz Czaplinek
Wysłany: 16-11-2008, 09:32   

AnTrOpKa napisał/a:
Gdybym była w takiej sytuacji jak Ty to zapytałam bym po co przychodza z psem na wybieg gdzie są inne psy? Skoro tak sie o niego martwią że Czeko lub inny pies może zrobić mu krzywdę to niech nie przychodza... Egh...
Ale żeby facet z łapami do Ciebie?! Przegięcie...

Dokładnie tak samo myślę :)
Jego pies sie boi więc niech idzie tam gdzie psów nie ma a nie na wybieg do tego przeznaczony, bądź wchodzi na niego wtedy gdy jest pusty.
Szkoda słow ja bym zrobiła jak ty :shy:
_________________

 
 
 
kasiula_86 


Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
09.09.2008

Wiek: 39
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 857
Skąd: dolny śląsk
Wysłany: 16-11-2008, 09:55   

blekitny.zamek napisał/a:
albo ona go kopnie :bad:

ło matko co za ludzie

[ Dodano: Nie 16 Lis, 2008 ]
labi napisał/a:
Księża na księżyc, a yorki do NY :D
hihihi :D
 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 16-11-2008, 16:07   

Zachowanie właścicieli yorka było dość agresywne... a wiadomo agresja rodzi agresję... Kto wie co z tym yorkiem było takiego, że właściciele tak zareagowali? Jednak cokolwiek by to nie było nie upoważnia ich do krzyczenia na Ciebie i kopania Czeko.
Może ja jestem jakaś dziwna, ale nawet na wybiegu nie pozwalam Borze podbiegać do psów... no bo nie wiadomo czy pies nie jest chory/agresywny/lękliwy i czy takim podbiegnięciem nie zmarnuję np. pół roku pracy właściciela nad psem. Staram się krzyknąć w stronę właściciela z pytanie czy możemy podejść.
Wybieg jest dla każdego psa i nawet dla tych bardziej lękliwych i agresywnych... gdyż daje możliwość pracy nad psem i nauki odpowiedniego zachowania.
Staram się zawsze pytać o pozwolenie zabawy Bory z innym psem i liczę że inni ludzie też mnie o to zapytają zanim puszczą swojego szalonego laba ze smyczy.
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Wiek: 39
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 16-11-2008, 16:12   

Bora, a jak u Was wybiegi wyglądają?
U nas to duży teren ogrodzony siatką z przeszkodami dla psów, ławeczkami dla właścicieli. Ja jak tylko przejdę przez bramkę od razu spuszczam Hexę :) Zawsze jest tak że w centrum wybiegu bawią się wszystkie pieski, a jak ktoś nie chce by jego piesek sie bawił to idzie ba obrzeże wybiegu i dzięki temu praktycznie nie ma żadnych kłótni :)
_________________
 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 16-11-2008, 16:18   

u nas takich luksów nie ma... :(
Teren nie jest ogrodzony... po prostu właściciele psów zaadaptowali sobie polankę, taki nieużytek... Ah przydałoby się ogrodzenie i ławeczki... bo niedaleko jest ulica.

Czyli co? na takim wybiegu siedzi się na ławeczce a pies biega od jednego do drugiego? A np. jak ma dominujący charakter i ustawia wszystkie po kolei?
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Wiek: 39
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 16-11-2008, 18:27   

Bora napisał/a:
Czyli co? na takim wybiegu siedzi się na ławeczce a pies biega od jednego do drugiego? A np. jak ma dominujący charakter i ustawia wszystkie po kolei?

Przeważnie właściciele rozmawiają ze sobą a pieski się bawią :) Z reguły nikt z agresywnym psem nie przychodzi, jeśli jednak czasem się zdąży jakaś kłótnia to minutę psy się uhierarchizują i dalej zabawa. No przecież, że należy odciagać psa, bo to bezsensu. Niech jeden drugiego ustawi i po kłopocie. Ja to mam akurat o tyle komfortowo, że Hexa od razu ukazuje pozycje poddańczą i nigdy nie było zgrzytów z jej powodu.

Natka, po przeczytaniu tego co napisałaś równeż ZANIEMÓWIŁAM.
_________________
 
 
 
gusia1972 
Agnieszka



Mój labrador: Kala
Suczka urodziła się:
28.05.2007

Mój labrador: Viva - NSDTR
Suczka urodziła się:
13.07.2010

Wiek: 53
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 4198
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16-11-2008, 18:42   

AnTrOpKa napisał/a:
Natka, po przeczytaniu tego co napisałaś równeż ZANIEMÓWIŁAM.

acha :-o nie wiedziałabym co powiedzieć - jestem w szoku !

a wracając do sprawy to ... ja raczej małowybuchowa jestem - znaczy się pewnie bym się zagotowała i coś pod nosem rzekła :( noo chyba że by sie dalj czepiali to już bym nie ręczyła za się :)

ale uważam że jak ktos przyszedł na wybieg psi i jeszcze spuszcza psa to raczej powinien się spodziewać kontaktów z innymi psami

mi się raz zdarzyło jak spacerowaliśmy nad Odrą wałami - Kala mokra podbiegła do psa i od psa do ludzi z nim spacerujących i się otarła chyba o jednego faceta - coś się zafaflunił pod nosem, ale na tyle cicho że nie zrozumiałam dokładnie o co mu chodziło :)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź