|
Pies nie chce wracać ze spaceru. Co robić? |
| Autor |
Wiadomość |
Daria26
Daria26


Mój labrador: Tifa
Suczka urodziła się:
14.11.2011
Wiek: 40 Dołączyła: 25 Kwi 2012 Posty: 8 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 28-07-2012, 16:38 Pies nie chce wracać ze spaceru. Co robić?
|
|
|
| Nasz pies ostatnio zaczął się dziwnie zachowywać podczas spacerów. Gdy tylko zorientuje się, że wracamy do domu natychmiast zaczyna szarpać smycz, skakać na nas, gryźć, szczekać i warczeć. Nie pomaga odwrócenie jej uwagi poprzez proszenie o wykonywanie komend, dawanie smakołyków, czy dawanie do zrozumienia, że robi źle. Z boku wygląda to strasznie bo pies szarpie z całej siły i jest agresywny, a my nie możemy nad tym zapanować. Dziwi nas to, bo raczej poświęcamy naszej psinie dużo czasu, często z nią wychodzimy i bawimy się. Dodam też, że Tifa jest z nami już od pół roku (ma 9 miesięcy) i wcześniej nigdy się tak nie zachowywała. Czy ktoś z Was miał podobne problemy? Proszę o jakieś rady. |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-10-2012, 18:37, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 28-07-2012, 16:54
|
|
|
| A ile trwaja spacery? Moze jest za malo wybiegana? Moj Luki czasem jak mamy szybki spacer nasikupei widzi ze zaraz po wracamy to tez czasem sie zaprze i nie chce isc. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Daria26
Daria26


Mój labrador: Tifa
Suczka urodziła się:
14.11.2011
Wiek: 40 Dołączyła: 25 Kwi 2012 Posty: 8 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 28-07-2012, 17:12
|
|
|
| Dbamy o to, by się wybiegała. Zawsze bawi się piłką, zabieramy ją nad wodę, bawi się z innymi psami, ale może rzeczywiście to za mało. Chociaż robi też tak czasem jak jesteśmy z nią dosyć długo na dworze (nawet do dwóch godzin). Najpierw się zapiera, a później zaczyna się walka. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28-07-2012, 18:21
|
|
|
Daria26, zmieńcie trasy spacerów i trasy powrotu do domów.
Ponadto powrót musi być atrakcyjny - np zabawa w domu ulubioną zabawką lub ulubiony smaczek (i dana zabawka i dany smak muszą być zarezerwowane TYLKO na powroty do domu)
No i ja bym oprócz wymęczania fizycznego stosowała męczenie psychiczne na spacerach, czytaj: dużo nauki różnych rzeczy |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 28-07-2012, 20:10
|
|
|
Popieram rady tenshii |
_________________
 |
|
|
|
 |
Rysia88
Gaba&Okruszek


Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
5.09.2011
Wiek: 37 Dołączyła: 06 Paź 2011 Posty: 2029 Skąd: Płock
|
Wysłany: 28-07-2012, 20:38
|
|
|
Atos też nie lubi powrotów do domu... mimo, że na spacerach i pływa i bawi się z psami i dużo ćwiczymy to on po prostu bojkotuje powroty do domu. Nie tak jak opisana sunia ale np idzie bardzo powoli, wcześniej się kładł i ani mu się śniło ruszyć... wcale nie wynikało to z tego, że nie miał <ma> atrakcji w domu... bo poświęcam mu cały swój czas - zresztą on po spacerze zawsze dużo śpi.. po prostu nie lubi wracać do domu opanowaliśmy to, żeby się nie kładł i już zaakceptowałam to jego człapanie i człapię się razem z nim... zresztą on te fochy ma po swoim tatusiu który też nie lubi wracać do domku
Daria26 masz jakąś komendę, którą Twoja sunia wykona zawsze bez względu na okoliczności? Kiedy Atos dostawał głupawki z nadmiaru emocji - skakał na mnie, szarpał smycz, podgryzał itp. - kazałam mu usiąść - a potem aż się uspokoił 'maratonik' siad, leżeć, wstan, łapa, druga łapa, piątka, zostań..... wyciszał się i było już ok. Teraz już od dawna nie mieliśmy problemów. |
_________________ Pamiętając o przeszłości, tworzę przyszłość...
Galeria Atosa: http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 28-07-2012, 23:32
|
|
|
U mnie jest to samo jak mowi Rysia mimo izmaatrakcje w domu jest rozpieszczany biegany etc to i tak sie zapieral z zalamana mordka ze nie idzie i juz to u nas wtedy byla walka wzrokowa wkoncu Lukas dawal za wygrana xd |
_________________
 |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 29-07-2012, 07:34
|
|
|
| Daria26 napisał/a: | | wcześniej nigdy się tak nie zachowywała | A brałaś pod uwagę upały? Może w domu jest za..duszno, gorąco ? Może na zewnątrz jest jej, po prostu chłodniej i dlatego broni się przed powrotami. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 29-07-2012, 11:47
|
|
|
Daria26, tak ja mowi aganica, moze sproboj w domu ja chlodzic mokrym recznikiem czy kostkami lodu do lizania |
_________________
 |
|
|
|
 |
Daria26
Daria26


Mój labrador: Tifa
Suczka urodziła się:
14.11.2011
Wiek: 40 Dołączyła: 25 Kwi 2012 Posty: 8 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 29-07-2012, 14:27
|
|
|
Dziękuję Wam za rady. Widzę, że powroty do domu to nie tylko mój problem Spróbuję zrobić tak, jak radzicie, czyli wykonywanie komend - Tifa zna ich całkiem sporo i atrakcyjne powroty do domu. Może to pomoże, ja mam taką nadzieję |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 29-07-2012, 16:42
|
|
|
| Labradorki sa takie ze tez proboja nas zdominowac a my nie mozemy sie im dac:D |
_________________
 |
|
|
|
 |
ZawszeBosa
ZawszeBosa

23.02.2012
Dołączyła: 04 Maj 2012 Posty: 56 Skąd: śląsk
|
Wysłany: 29-07-2012, 20:42
|
|
|
Daria26 ja nie doradzę, ale pocieszę że mamy ten sam problem od kilku dni
Co prawda naszej Milci zmieniło się bardzo otoczenie, bo do niedawna żyła sobie w domku z ogródkiem, co prawda uczyliśmy ją chodzenia na smyczy, ale i tak większość czasu spędzała puszczona wolno na trawkę
Przywieźliśmy ją do Szwecji i przez ponad tydzień było ok, no a teraz zaczęło się..
powrót do domu to męka i dla nas i dla niej.
Zapiera się łapami, odwraca, ciągnie w drugą stronę,
staram się ją zagadywać, zabawiać, przekupić, byle wróciła bez szarpania.
Trochę to pomaga, nie powiem, ale idealnie nie jest,
dodatkowo nie wiedząc dlaczego mnie idzie z nią troszkę lepiej niż mojemu m,
bo jego to już w ogóle nie słucha
Rano nie chce z nim nawet wyjść na poranny spacer,
więc muszę się zwlec z łóżka musowo a potem jeszcze porządnie namęczyć żeby zechciała wrócić ze mną
ale jestem dobrej myśli po przeczytaniu tego wątku,
dobrze wiedzieć że ta moja Milka to nie odosobniony przypadek upartej bestii |
|
|
|
 |
Daria26
Daria26


Mój labrador: Tifa
Suczka urodziła się:
14.11.2011
Wiek: 40 Dołączyła: 25 Kwi 2012 Posty: 8 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 30-07-2012, 17:42
|
|
|
Widzę, że nasze labki wolą swoje panie U nas mąż jest tylko super kompanem do zabawy, ale jeśli chodzi o posłuszeństwo to ja wiodę w tej dziedzinie prym
Nasz pies jest jak mój cień, jest zawsze blisko mnie i ciągle pilnuje by mieć mnie w zasięgu wzroku
Muszę jednak powiedzieć, że po wypróbowaniu udzielonych mi rad powroty do domu nie są już tak tragiczne, choć zdarzają się jeszcze drobne incydenty Najlepiej sprawdza się nagroda po powrocie do domu lub takie szaleństwo na dworze, że pies sam chętnie wraca, by sobie odpocząć |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 31-07-2012, 14:56
|
|
|
no to nie jestem sama moja Luna tez jak wracamy to skace na mnie i podgryza smycz wtedy mowie jej siad i czekam az sie uspokoji, kolo mnie mieksza treser psow(bynjamniej on tak twierdzi) i jak kiedys zobaczyl ze moja gryzie smyczke to powiedial zeby ja zlapac za pyszczek i delikatnie przycisnac i mowic nie wolno i wiecie co? skutkuje.. jak gryzie smyczke lapie ja za dzioba mowie nie wolno i nie gryzie juz wtedy tylko idzie normalnie wtedy daje jej smakolyka i chwale |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|