Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Agresja Labka w stosunku do właściciela
Autor Wiadomość
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 22-05-2008, 21:13   Agresja Labka w stosunku do właściciela

niewiem czy zachowanie mojej Lajli mozna nazwac agresją, bo ona sie poprostu boi, chowa się za mną gdy niepodpasuje jej jakis ... mężczyzna :/ nie dzieje sie tak zawsze, ale ostatnio nasiliło się to u niej, co prawda nikt z moich znajomych nie jest zagrozony wszystko jest okey, ale na dworze jak podchodzi do niej jakis obcy i chce pogłaskać to szczeka pokazuje zęby i chowa się za mną, poprostu zachowuje sie tak jakby sie bala :/ niewiem co z tym fantem zrobić :/ nie chce tego tak zostawic bo moze sie to u niej rozwijac
Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-10-2012, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
AniaCz. 



Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005

Pomogła: 5 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 09 Lut 2008
Posty: 1542
Skąd: Londyn
Wysłany: 23-05-2008, 12:11   

Dżastin, powinnas probowac przelamac ten strach, aby nie przerodzil sie w agresje na tle lekowym. Spotykac sie z jak najwieksza liczba osob ktorych twoj psiak nie zna.Kiedys cwiczylismy takie rzeczy na szkoleniu.Po kolei kazda osoba podchodzila do takiego psa i witala sie z wlascicielem.Trzeba to robic spokojnie tak zeby nie wywolwac zbednych emocji u psa.
Niech ktos podejdzie przywita sie i odejdzie, jesli pies nie zareaguje nagroda. Pozniej mozna troszke ten cza wydluzac udajac rozmowe. Koncowa wersja powinna byc taka ze osoba przy Was stojaca jest w stanie poglaskac psa i odejsc.
To niestety wymaga duzo pracy, ale efekty sa swietne.
Powodzenia
 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 23-05-2008, 13:34   

aha dzięki :)
 
 
 
dewuska 



Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pies urodził się:
28.08.2006

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 24 Sty 2008
Posty: 737
Skąd: Gliwice
Wysłany: 23-05-2008, 21:05   

Dżastin, zobacz może TUTAJ i TUTAJ
_________________

 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 23-05-2008, 22:28   

dzieki :D
 
 
 
mlivka 
Magda i Paweł



Mój labrador: Bleki
Pies urodził się:
22.05.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Lublin
Wysłany: 20-01-2010, 17:13   Agresja wobec przechodniów podczas spacerów

Mamy podobny problem. Nasz Bleki od jakiegoś czasu zachowuje się agresywnie wobec niektórych przechodniów. Czasami spuszczamy go ze smyczy i kiedy ktoś nadchodzi wybiega przed nas i strasznie szczeka. Zawsze mówię mu wtedy stój, karcę go i biorą na smycz. Ale ostatnio nie zatrzymał się i podbiegł do jakiejś pani, krążąc wokół i obszczekując ją. Oddalił się przy tym znacznie ode mnie.

Zaczął też od niedawna szczekać i rzucać się jak ktoś wchodzi do domu. Wczoraj niemal ugryzł moją koleżankę.

Chciałabym od razu zaznaczyć, że nigdy nie stosowaliśmy wobec niego przemocy. Był wychowywany metodą nagród. Karcenie u nas polega na powiedzeniu głośno i stanowczo "nie wolno".

Wydaję mi się, że na spacerze jest to objaw strachu. Ale rzed czym? Nikt go nigdy nie straszył. Mamy go od szczeniaczka....
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 20-01-2010, 21:22   

mlivka napisał/a:
Zawsze mówię mu wtedy stój, karcę go i biorą na smycz
nie jestem żadnym specjalistą, ale czy on w ten sposób nie uczy się, że przechodnie to coś niefajnego? Może sprobuj dawać mu smaki do pysia za każdym razem, kiedy spokojnie mija ludzia? Ja tak odzwyczajałam Sarę od nadmiernej miłości do ludzi. Osiągnełam taki skutek, ze zamiast ekscytować się kolejnym człowiekiem patrzy na mnie w oczekiwaniu nagrody.
 
 
siedlar 
siedlar



Mój labrador: Bantu
Pies urodził się:
02.09.2008

Wiek: 115
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 224
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 20-01-2010, 21:51   

bietka1 napisał/a:
Może sprobuj dawać mu smaki do pysia za każdym razem, kiedy spokojnie mija ludzia?
tylko nie idź z nim na rynek albo w inne publiczne miejsce bo będziesz musiała wziąć taczkę smakołyków :D :D
_________________

 
 
 
mlivka 
Magda i Paweł



Mój labrador: Bleki
Pies urodził się:
22.05.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Lublin
Wysłany: 20-01-2010, 22:08   

[quote="bietka1"]
mlivka napisał/a:
ale czy on w ten sposób nie uczy się, że przechodnie to coś niefajnego?


Na smycz muszę go brać, bo inaczej mogły by być problemy... I w cale bym nie miała do nikogo o to pretensji :( Co prawda Bleki nie skacze, tylko obszczekuje z pewnej odległości, ale może to nieźle przestraszyć. Jest czarny i nie każdy wie, że to labrador.

Natomiast pomysł z nagradzaniem za spokojne mijanie przechodniów świetny. Dzięki za radę :)
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 20-01-2010, 23:55   

siedlar napisał/a:
bo będziesz musiała wziąć taczkę smakołyków
jeśli to miałoby mi pomóc w nauczeniu czegoś psa, to wzięłabym :-P . Lepsze to niż szarpanie, kolczatki czy inne mało mądre sposoby :papa:
 
 
mlivka 
Magda i Paweł



Mój labrador: Bleki
Pies urodził się:
22.05.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Lublin
Wysłany: 22-01-2010, 22:07   

Już sama nie wiem co jest powodem jego zachowania. Szczeka i jednocześnie merda ogonem.

Dziś np. jakiś pan, którego obszczekał (będąc na smyczy) kucnął, zaczął do niego mówić i Bleki normalnie się z nim przywitał.
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 22-01-2010, 22:09   

mlivka, Musisz więcej puszczać go bez smyczy i powinien biegać z psami.Powinien znać swoję miejsce i nauczyć się ulegam psom starszym od siebie!!
_________________


 
 
 
BarbaraS 


Mój labrador: Figa(labrador), Barbi (chodsky pes)
Suczka urodziła się:
12-06-2003; 01-09-2009

Dołączyła: 26 Sie 2008
Posty: 187
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 23-01-2010, 13:05   

Ewelina napisał/a:
mlivka, Musisz więcej puszczać go bez smyczy i powinien biegać z psami.Powinien znać swoję miejsce i nauczyć się ulegam psom starszym od siebie!!

Nie zawsze i nie wszędzie można puścić psa luzem, nie wszystkie psy niewinnie się bawią. Zawsze trzeba obserwować jak się wobec siebie zachowują. I tu niekoniecznie młodsze okazują uległość starszym - raczej słabsze silniejszym.

[ Dodano: Sob 23 Sty, 2010 ]
bietka1 napisał/a:
mlivka napisał/a:
Zawsze mówię mu wtedy stój, karcę go i biorą na smycz
nie jestem żadnym specjalistą, ale czy on w ten sposób nie uczy się, że przechodnie to coś niefajnego?

Może tak być. Karcenie może wzmacniać obawę przed nadchodzącymi ludźmi.
 
 
mlivka 
Magda i Paweł



Mój labrador: Bleki
Pies urodził się:
22.05.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Lublin
Wysłany: 23-01-2010, 17:14   

Ewelina napisał/a:
mlivka, Musisz więcej puszczać go bez smyczy i powinien biegać z psami.Powinien znać swoję miejsce i nauczyć się ulegam psom starszym od siebie!!


W Lublinie są dość restrykcyjne przepisy, co do puszczania psów bez smyczy. Można to robić tylko w kagańcu i na odludnych terenach. Z resztą, ryzykuję wtedy, że kogoś zaatakuje i będę miała problemy.

Puszczam go tylko wtedy, kiedy nie ma wkoło ludzi. Z innymi psami bawi się chętnie i jest wtedy spuszczany. Nie bardzo rozumiem co ma wspólnego uleganie psom z atakowaniem ludzi? Nie atakuje ludzi, którzy chodzą z psami...


BarbaraS napisał/a:
mlivka[ Dodano: Sob 23 Sty, 2010 ]
bietka1 napisał/a:
mlivka napisał/a:
Zawsze mówię mu wtedy stój, karcę go i biorą na smycz
nie jestem żadnym specjalistą, ale czy on w ten sposób nie uczy się, że przechodnie to coś niefajnego?

Może tak być. Karcenie może wzmacniać obawę przed nadchodzącymi ludźmi.


Co do karcenia, to już tego nie robimy. Teraz dajemy mu możliwość przywitania i obwąchania. Oczywiście o ile osoba, którą obszczekał tego chce.

Dodatkowo wzmaga się w nim agresja wobec osób wchodzących do domu. Nawet tych, które zna. Zachowuje się jak typowy pies, ale nie labcio. Zastanawiam się, czy mógł się nauczyć tego od zaprzyjaźnionego jamniczka, którego często odwiedza.
 
 
emila244 



Mój labrador: Nigra
Suczka urodziła się:
01.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Paź 2009
Posty: 134
Skąd: Grajewo
Wysłany: 23-01-2010, 22:50   

mlivka napisał/a:
Szczeka i jednocześnie merda ogonem.
merdanie ogonem nie zawsze oznacza radość, może też być objawem strachu czy niepewności.
 
 
mlivka 
Magda i Paweł



Mój labrador: Bleki
Pies urodził się:
22.05.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 19
Skąd: Lublin
Wysłany: 24-01-2010, 00:21   

emila244 napisał/a:
mlivka napisał/a:
Szczeka i jednocześnie merda ogonem.
merdanie ogonem nie zawsze oznacza radość, może też być objawem strachu czy niepewności.


Wiem :) Czytałam książkę o języku zwierząt. Ale w tym wypadku wydaje mi się, że jest to objaw satysfakcji jaką czerpie z tego obszczekiwania :haha: Chociaż mogę się mylić.
 
 
emila244 



Mój labrador: Nigra
Suczka urodziła się:
01.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Paź 2009
Posty: 134
Skąd: Grajewo
Wysłany: 24-01-2010, 10:34   

mlivka napisał/a:
jest to objaw satysfakcji jaką czerpie z tego obszczekiwania
może tak być, szczekanie jest czynnością samonagradzającą, więc na pewno psu się podoba ;)
 
 
wasilewskipiotr 


Mój labrador: Mola
Suczka urodziła się:
26.07.2009

Dołączył: 16 Sty 2010
Posty: 57
Skąd: Suwałki
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 28-03-2010, 23:02   Agresja Labka w stosunku do właściciela

witam, pisałem wcześniej już odnośnie agresji mego psiaka. Mola ma obecnie 8 miesięcy, w wieku 6 miesięcy ugryzła mnie podczas zwalania ją z łóżka, obecnie już wie, że łóżko jest niedośtepne dla niej. Lecz od ostatniego czasu przechodzi sama siebie, w domu nie można spokojnie zjeść ani przygotować posiłku, usłyszy otwieranie lodówki to już jest w kuchni, od razu zaczyna węszyć, czasem nawet rzuca się i zabiera jedzenie;/ obiad zjeść spokojnie to jest nieosiągalne. Dzisiaj natomiast przekroczyła granicę ostateczną. Poszla do kuchni, gdzie znajduje się w sumie zastawione, mięso które przygotowywane jest do wędzania, ojciec usłyszał, że Mola coś tam już broi, poszedł i chciał ją zabrać i odciągnąć to rzuciła się mu na rękę i pogyzła, do takiego stopnia że zostały założone 4 szwy. już mi ręce opadaja, nie słucha się w ogóle, jest okropna pod tym wzgłedem, słucha się tylko jak widzi smakołyki wtedy to pięknie wykonuje wszystkie komendy. Nie wiem co mam robić, bo przekroczyła granicę której nie powinna. poza tym nie pobłażałem jej i zawsze staram się trzymać ją w "pionie". Agresji nie będę tolerował i przyznam że pojawiła się nawet myśl o uspieniu skoro ma tak być. co sądzicie i radzicie w tej sprawie.
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 28-03-2010, 23:13   

wasilewskipiotr napisał/a:
co sądzicie i radzicie w tej sprawie.

Konsultację z behawiorystą, specjalistą. My tutaj niewiele pomożemy.
 
 
brahmadaitya 
Kasia



Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.

Wiek: 40
Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 921
Skąd: Sochaczew
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 28-03-2010, 23:33   

psi psycholog...Mola moze mieć chorobę psychiczną...
_________________



zapraszamy do galerii :)
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź