Wysłany: 13-02-2013, 12:42 Problem ze szczeniaczkiem
Witam, od niedawna mamy w domu Labradorka. Ma zaledwie dwa miesiace i jest z nami od dwoch tygodni. jest bardzo żywiolowy i energiczny, wszedzie go pelno i wszystko co znajdzie ląduje w pysku. Obecnie jestesmy na etapie uczenia sie, ze zalatwia sie na dworze, totez wychodze z nim regularnie co 1.5-2h, plus po jedzeniu, rozumiem ze to jeszcze maluch i zdaza mu sie zsikać w domu, ale ostatnio ciagle sika. potrafi praktycznie co 10 min zostawic za soba kaluze. albo po powrocie z dworu (gdzie zrobil i to i to ) po chwili zrobic siuska na kafelki. dzis w nocy zsikal sie do swojej lezanki, i tu powstaje pytanie czy mozliwe jest to ze przeziebil sobie pecherz? bo inne wytlumaczenie nie przychodzi mi do glowy, nigdy az tyle nie sikal w domu.. najbardziej wlasnie zdziwilo mnie to ze zsikal sie w swojej lezance. tak jakby nie potrafil utrzymac moczu. wkoncu mamy zime za oknem, choc na spacerach nie wyglada jakby mu bylo zimno. tarza sie w sniegu i wskakuje we wszystkie zaspy.
uwazacie ze powinnam go zabrac do weta? poradzi on cos na to ? czy poprostu mam mega sikse i on normalnie tyle sika?
moze glupie pytania ale to nasz pierwszy psiak i nie bardzo wiem co zrobic z tym?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum