forum.labradory.org

Stawy, dysplazja - Mój labek kuleje

drogan_86 - 11-11-2009, 12:34
Temat postu: labrador 24 miesiace, kuleje
Moja suka od jakiegoś miesiąca po każdym wysiłku po spacerze czy nawet chodzeniu po domu kuleje na prawa tylną łapę, dzieje się to gdy odpocznie nawet krótki czas po wysiłku i kuleje do momentu az tej nogi trochę nie rozchodzi i tak w kółko. Byłem u weterynarza zrobił prześwietlenie i stwierdził że dysplazji nie ma i że musi tylko schudnąć, od tego czasu minęły 3 tygodnie, ograniczyłem spacery i od 2 tygodniu zażywa artroflex i do tej pory żadnych efektów, po wstaniu rano odrobinę kuleje a po chodzeniu po domu kilka godzin bardziej. Aha moja Hera waży 34 kilo i ma 2 lata to chyba nie jest wysoka waga. Możecie mi cos poradzić? nie wiem co robić
Bora - 11-11-2009, 12:41

Zmienić weterynarza. Iść do ortopedy, nich psa obejrzy.
Pozdrawiam

orlosia - 11-11-2009, 13:31

idz do innego weta... na konsultacje...
Lorena - 11-11-2009, 13:35

Spróbuj skonsultować sprawę z innym lekarzem, czasem warto żeby kilka osób obejrzało zdjęcie.
drogan_86 napisał/a:
od 2 tygodniu zażywa artroflex i do tej pory żadnych efektów,
efekty najwcześniej zobaczysz po upływie miesiąca , a jeżeli to sprawa zmian w stawach to możesz czekać nawet dłużej.
drogan_86 napisał/a:
waży 34 kilo i ma 2 lata to chyba nie jest wysoka waga
ciężko to stwierdzic nie widząc psa. Gdyby moja labka ważyła 34 kg to zapewne ledwo by się poruszała .... każdy pies jest innej budowy i nie można przykleić etykietki że np labrador ma ważyć 30 - 40 kg. To sprawa bardzo indywidualna, a waga nawet u psów rasowych jest bardzo różna.
drogan_86 - 13-11-2009, 13:03

dziekuje za odpowiedz jak najszybciej wybieram sie do innego lekarza masm nqadzieje ze wszystko bedzie w porzadku
Ewelina - 13-11-2009, 13:16

drogan_86, Mam nadzieję, że twoja sunia nie ma dysplazji za co bardzo trzymam kciukia co do jej wagi to moja klucha pół roku temu ważyła 38kg wydawało mi się, że wygląda ok!!Ale była zdecydowanie za gruba.Teraz waży 30kg i wygląda idealnie.Porusza się dużo lepiej i jest szczęśliwsza co widać.Może i twoja sunia powinna zrzucić te 3 kg.Dla psa to jest naprawdę dużo.Pozdrawiam serdecznie :)
drogan_86 - 14-11-2009, 14:34

Wiem ze powinna jeszcze troche schudnac ale sama pewnie wiesz ze to nie jest takie latwe :) od jakiegos czasu dostaje o wiele mniej ale lubi sobie cos zwedzic z kuchni i u mnie w domu nie maja serca jej nic nie dac jak siedzi i cieknie jej slina z pyska. Dziekuje za mile slowa ja tez mam nadzieje ze wszystko bedzie ok pozdrawiam
troskliwa - 15-11-2009, 09:51

inne wet napewno a stopniowo obnizaj wage najlepiej do 29 -30 kg ta kulawizna napewno nie bierze sie z jej wagi .
drogan_86 - 25-11-2009, 12:49

witam poszedlem jak radziliscie do innego lekarza , okazalo sie ze moja herka nmadciagnela sobie poprostu miesien, juz po pierwszym zastrzyku na nastepny dzien bylo widac poprawe, kuracja trwala 5 dni , 3 zastrzyki a potem, 2 tabletki i zero problemow szaleje juz jak dawniej i zero problemow z noga :) pozdrawiam
Ewelina - 25-11-2009, 22:26

drogan_86, Z tymi szaleństwami to wstrzymajcie się jeszcze ze dwa tygodnie :)
paula2911 - 12-04-2010, 14:39

Atos miał podobną sytuację i okazało się że ma zapalenie stawów dostał serię zastrzyków i caniviton i przeszło szybciutko.
BEATRIXX - 12-04-2010, 14:55

zgadza się narazie niech nie chodzi na "biegane" spacery!! moja Hera kulała na przednia prawa łape i musiała się wstrzymać od szaleństw.Przeszło jej i jakoś narazie nie wraca odpukac puki co ,a waga jej mogła by byc troszke mniejsza myśle że te 2-3 kg to nie będzie kłopotu zeby zgubic,a bedzie to z korzyscia dla zwierzaka,ja swojej ograniczyłam ilość jedzenia i już widać "wcięcie".Pozdrowka i miziaki dla Heruni
Agnieszka:) - 01-06-2010, 21:39
Temat postu: Mój labek kuleje
Wiatam mam suczke Labradora niedługo skonczy 1rok zawsze była żywa i dużo biegała lecz od pewnego czasu mam problem gdy moja sunia za dużo biega z innymi psami zaczyna kuleć na przednia prawą łapke. Albo po powrocie ze spaceru gdy poleży troche na ziemi wstając również kuleje. Opinią weterynarza jest iż piesek ma problem ze stawami który często wystepuje u tej rasy i że powodem może być brak wapnia. czy zabronic dla psiny biegac jakie witaminy najlepiej podawac bo byłam juz u kilku weterynarzy i kazdy daje co innego i każdy mowi co innego...
troskliwa - 01-06-2010, 22:01

Agnieszko moze trzeba by zrobic przeswietlenie moze to byc młodziencze zapaelnie kosci moze uraz ktorego zdjecie nie pokaze czy dostaje suche czy gotowane jedzonko moze trzeba uzupelnic wit minerały ale to powinien powiedziec ci wet
BEATRIXX - 01-06-2010, 22:03

miałam ten sam problem z moją Hera tez kulała na przednią prawą łapkę,dawałam jej Artroflex nie chodziłam na długie spacery tylko koło bloku na smyczy gdzies około 14 dni i przechodziło.Powtórzyło się to dwa razy.Ostatni raz kulała w grudniu i od tamtej pory jakos spokój.Może twoja sunia miec dysplazje łokciową ale to wyjdzie dopiero na przeswietleniu,my zdjec nie robilismy.
Bora - 01-06-2010, 22:24

Agnieszka:) napisał/a:
i że powodem może być brak wapnia.

Co za bzdura!

Wybierz sie z psicą do ortopedy, niech wykona RTG w różnych projekcjach. Trzeba wiedzieć, z czym sie walczy. Powodzenia

mibec - 01-06-2010, 22:52

Mam podobny problem z Barneyem - kuleje na przednią prawą łapkę po bieganiu, albo długim leżeniu. Byliśmy u weta w niedzielę, ale.... chyba zmienię weta. Generalnie zostaliśmy potraktowani jak jacyś przewrażliwieni wariaci. Kazał go troszeczkę odchudzić, jutro dostanie jakiś preparat na wzmocnienie kości i stawów; o prześwietleniu psa nie chciał słyszeć, bo niby za młody (18 tygodni). Mieszkamy w malej miejscowości, ale wetów jest kilku, własnie robię rozeznanie w pracy na ich temat.
rusaleczka - 02-06-2010, 00:08

Agnieszka:), my też przechodziłyśmy ten problem , po kilku dniach zaniepokojona poszłam z Luną do lekarza - diagnoza podobna do Twojej ( nie rozumiem dlaczego
Bora napisał/a:
Co za bzdura!
)ale rozszerzona o to , że powodem niewystarczającego wchłaniania wapnia z pożywienia i z podawanych witamin jest niedobór wit C więc mamy podawać 4 tabletki witaminy C raz na 2 tygodnie, dodatkowo raz w tygodniu podwójną porcję witamin w naszym przypadku Can Vit zielony z glukozaminą. Problem nas już nie dotyczy. Nie musieliśmy ograniczać ruchu.
_Lukasz_ - 02-06-2010, 01:35

Agnieszka:), u mnie też tak było. Pies mi poważnie kulał i to dwa razy. Podejrzewałem, że ma dysplazje w prawej przedniej łapie. Wet pokazał, że przednie są okej, ale za to tylne są w opłakanym stanie. W przedniej było młodzieńcze zapalenie kości, które znikło po tabletkach przeciwzapalnych... :) Życzę zdrowia!
Naydref - 02-06-2010, 09:03
Temat postu: Pies kuleje ...
Witam.
Moj niespelna 9 miesieczny labrador spadl wczoraj ze schodow i zauwazylem ze lekko kuleje na przednia prawa lape. Widac ze jest zupelnie inny - spokojnie lezy co jest u niego bardzo dziwnie. Wydaje mi sie ze go troche boli bo jak jadl sniadanie to co chwile unosil chora lapke.
I tutaj pytanie czy wybierac sie do weta czy przeczekac bo wydaje sie ze uraz niewielki ...

dzionga - 02-06-2010, 09:05

Naydref, Dla pewności idź do weterynarza. Lepiej być pewnym.
Lorena - 02-06-2010, 20:05

rusaleczka napisał/a:
powodem niewystarczającego wchłaniania wapnia z pożywienia i z podawanych witamin jest niedobór wit C
a czym wet motywował ten niedobór wit C?
ORMO_PL - 02-06-2010, 21:49

Mój pies również miał takie przypadki, nie wiadomo skąd zaczął kuleć.
Prawdopodobnie przewrócił się na śliskim, upadając z impetem na biodro.

Wizyta u weterynarza konieczna, by zobaczył, czy to nic poważnego.

Donald dostał zasczyk w dupencję i mu przeszło :)

mibec - 02-06-2010, 22:19

Barney dzisiaj zaczął brać SYNOQUIN- sądząc po składzie to odpowiednik Artroflexu. Ma również dużo pływać. Będę psa obserwować, ale nawet jak będzie ok to postaram się gdzieś zrobić RTG.
Agnieszka:) - 02-06-2010, 22:42

Jeżeli chodzi o Karmienie mojej suni dostaje Eukanube i wet powiedział że ma ona wystarczająco dużo witamin które sa potrzebne w takim przypadku ale zalecił również podawanie witamin bogatych w wapń itp. Weterynarz powiedział ze podawanie Can vitu jest nie do końca dobre ponieważ nie ma on wystarczająco wiele witami. Powiem szczerze że sama już nie wiem gdzie w moim mieście jest dobry wet kazdy mowi co innego, a koszty u niektorych wet... sa kosmiczne. Sama już nie wiem gdzie mam sie udać ... Może ktoś sie wie gdzie jest w olsztynie weterynarz który sie naprawde zna na tym co robi..
Lorena - 03-06-2010, 11:50

Fajne witaminy dla dużych psów to wita-vety bolusy. Mają wszystko co potrzeba rosnącemu psu, są wydajne i co najwazniejsze sMACZNE!
rusaleczka - 03-06-2010, 12:00

Lorena napisał/a:
a czym wet motywował ten niedobór wit C?
nie motywował - postawił diagnozę a ja się dostosowałam i jak widać słusznie bo po problemie nie ma śladu. Mówił, że niedobór witaminy C zmniejsza przyswajalność wapnia, przez co źle mineralizują się Lunie kości i kuleje.
mackol2 - 14-07-2010, 22:47
Temat postu: dziwna kulawizna
Witam. jestem tu nowy i mysle ze co nieco mi pomozecie:/ moj labrador ma 5 miesiecy. od miesiaca zauwazylem dziwna kulawizne. utyka caly czas na przednia prawa łape. szukalem miejsca bołu i doszedłem do wniosku ze bola bo poduszki palcow. jak nacisne delikatnie na poduszku pod pazurem to wyrywa łape. piesek mieszka w domu i bardzo duzo chodzi i biega po betonie kostce brukowej czy mogloby to byc tym spowodowane? czy jest to jakis objaw choroby? przeczytalem ze warto poduszki smarowac oliwka dla niemowlat. smaruje juz od tygodnia ale nie przynosi to zadnych pozytywnych wynikow. przeczytalem takze na forum ze jak biega "na zajaca" czyli odbija sie od dwoch tylnich łap rownoczesnie to jest to objaw dysplazji. moj rocki wlasnie podczas powolnego biegania odbija sie od dwoch łap. :/ prosze o pomoc.
anna34 - 14-07-2010, 22:59

Pomóc może tylko weterynarz i to najlepiej chirurg-ortopeda oraz rtg łap :)
mackol2 - 14-07-2010, 23:44

ale to raczej nie jest od kosci od wewnatrz. tylko prawdopodobnie ma przetarte poduszki. ja tak sadze. jednak chyba i tak sie wybiore do wet bo to za dlugo trwa
brahmadaitya - 15-07-2010, 07:51

pies kuleje od miesiąca a Ty nie byłeś z nim u weta?! :bad: co my możemy Ci poradzić? pies powinien zostać przebadany przez ortopedę!
Madzialenka - 15-07-2010, 22:05

Wybierz sie czym predzej do weta !Nie rozumiem Twojej miesiecznej zwloki :| !!!
kaha - 15-07-2010, 22:11

Madzialenka napisał/a:
Wybierz sie czym predzej do weta

tez tak radze

joanna - 20-07-2010, 13:23

nie wyleczysz psa sam,czekając aż mu przejdzie musi obejrzeć go dobry wet może sie okazać że sprawa jest banalna nie musi to byc od razu dysplazja ale przebadaj go szybkie działanie jest ważne,życzę zdrówka twojemu labiszonkowi .
os - 20-07-2010, 21:53

Cytat:
jak nacisne delikatnie na poduszku pod pazurem to wyrywa łape


może coś mu sie wbiło pod pazurek? albo jakieś drasnięcie i zrobne zakażenie? zdezynfekowałeś to miejsce? A obcinasz pazurki - bo może za bardzo?
Poduszeczka może boleć od np. wbitego kolca, drobnego kamyczka itd. warto się dokładnie przyjżeć.

[ Dodano: Wto 20 Lip, 2010 ]
Cytat:
jak biega "na zajaca" czyli odbija sie od dwoch tylnich łap rownoczesnie to jest to objaw dysplazji. moj rocki wlasnie podczas powolnego biegania odbija sie od dwoch łap


to jeszcze dziecko ma dopiero 5 miesiecy i ma prawo tak biegać:)

Ela - 27-07-2010, 22:07
Temat postu: Sara kuleje
Witajcie
Od dwóch tygodni Sara kuleje na tylną łapę. Wet zrobił rtg i stwierdził: "masakra"... Dostała Meloksam i ograniczenie spacerów tylko na siku... Już NIGDY wyjścia nawet na najmniejszą górkę... Niestety nie widać poprawy a siedzenie w domu strasznie ją męczy. Albo dostaje głupawki i goni kota, albo gwałci wszystkie poduszki w domu Zaczęliśmy więc wychodzić na spacery (krótkie) i wcale nie widzę aby jej szkodziły. Jest cały czas tak samo. Było podejrzenie zerwanego więzadła krzyżowego ale badanie tego nie potwierdziło.
Nigdy nie miała problemów z poruszaniem się, jest psem bardzo aktywnym, uwielbia górskie wycieczki a tu nagle taki "wyrok". Może ktoś obeznany rzuci okiem? Plizzzz
Sara skończyła w tym roku 5 lat.

Bora - 28-07-2010, 09:11

Wydaje mi się że zdjęcie zostało nieprawidłowo wykonane. Ustawienie łap jest złe i trudno bedzie odczytać z niego jaki jest stan stawów.
i3l4z0 - 28-07-2010, 09:15

Bora, dokładnie to samo pomyślałam, pies jest źle ułożony....Ela, koniecznie powtórz zdjęcie u innego ortopedy.
Ela - 28-07-2010, 12:05

No właśnie... Po obejrzeniu zdjęć innych psów też mam wrażenie, że to nasze jest źle zrobione. Szukam własnie innego weta. Mój nie jest ortopedą niestety. Dzięki za opinie.
papisia - 28-07-2010, 23:52

Ela, do Chorzowa do dr Fabisza masz raptem 80-90km z Żywca. Myślę, że warto tam się wybrać. Na Śląsku masz jeszcze dr Gierka.
Laura_Walky - 31-07-2010, 22:11

Walker kuleje 3 dni.
Chyba się przeforsował, gdyż biega, duużo biega :shy:
"Osiu" od małego ma problemy z kuleniem, gdy się przeforsuje widocznie kuleje, a potem to przechodzi. Jednak teraz kuleje, naprawde "poważnie" :<
Jutro idziemy do weta , a co wy możeie powiedzieć na ten temat? :(

________________________________________
Walker już śpi , dobranoc wszystkim słodkim labkom :greedy:

tenshii - 31-07-2010, 22:25

Laura_Walky napisał/a:
co wy możeie powiedzieć na ten temat?

Konieczne RTG stawów

_Lukasz_ - 04-08-2010, 17:06

Z całym szacunkiem dla Twojego Weta, ale czy ten Pan Ci coś innego powiedział? Bo stwierdzenie już nigdy na górkę, to mnie jakoś nie zaspakaja, a co dopiero pewnie Ciebie... Czy podał Ci jakiś pomysł na leczenie? Czy powiedział Ci jaki to stopień dysplazji?
Poza tym zdjęcia źle zrobione :) Proszę Ciebie z całego serca idź do specjalisty. Nawet jeśli to jest w innym mieście. Mój pies ma w gorszym stanie stawy i u pierwszego Weta też to samo usłyszałem co TY. Nawet więcej, bo zasugerował mi uśpienie psa. Do tej pory pies nie miał żadnej operacji na stawy a radzi sobie nieźle i cieszy się kolejnym dniem. Podawaj suni artoflex lub coś w tym stylu i idź do specjalisty, on Ciebie poprowadzi.
Oczywiście nie chce Ci powiedzieć, że masz go nie operować, ale jeśli masz się już decydować na taki krok, to niech Ciebie przekonuje o tym specjalista, a nie Pan, który zdjęcia nie potrafi wykonać.

Życzę zdrowia!

Ela - 06-08-2010, 15:58

Byłyśmy u innego weta. Wg niego na tym zdjęciu dysplazja jest na poziomie pomiędzy B a C czyli nie tak tragicznie. W tej chwili podajemy Meloksam (czy jakoś tak)i glukozaminę jeszcze od poprzedniego weta. Sara ma się oczywiście oszczędzać, tzn. jak najmniej schodów (całe szczęście, że mieszkamy na parterze). Dużo spacerów ale krótkich, tak aby sie nie męczyła i zero aportowania i biegania. Za tydzień kontrola i ewentualna zmiana leku a po jakimś czasie kontrolne zdjęcie. Kiedyś, w dalekiej przyszłości gdyby stan się pogorszył to operacja ale na razie nie jest źle i nie ma takiej potrzeby. I jeszcze odradzono nam sterylizację bo mogłaby przytyć. Teraz jej waga jest prawidłowa ale gdyby zgubiła kilogram albo dwa byłoby lepiej dla niej. Czyli delikatne odchudzanie. Trochę mi teraz lepiej na duszy i po tej wizycie i po tym co Wy napisaliście. _Lukasz_ Dziękuję :)
A może kiedyś jeszcze pójdziemy na "lajtową" górkę :-P , przynajmniej na nasz żywiecki Grojec...

mibec - 06-08-2010, 17:06

Super, Ela ! Bardzo sie ciesze, ze nie jest tak zle z sunia.
agna_w - 27-08-2010, 11:43
Temat postu: problem z przednią łapą
Witam. Dziś przy zabawie mój piesek chyba w pewnym momencie źle staną na przednią łapę i kuleje od jakiejś godziny. Nie wiem czy od razu jechać do weterynarza? Jak myślicie? Może powinnam odczekać? Poza tym biega i nie piszczy, nawet gdy dotykam łapy mocniej. Zdecydowanie trudniej schodził po schodach... Proszę o radę..
kagan - 27-08-2010, 12:24

Jeśli nie ma opuchlizny i przy ruchu tą łapą pies nie odczuwa nadmiernego bólu to pewnie naciągnięty mięsień lub ścięgno.
Ja bym podał peralginę (tylko nic z panadolem bo jest toksyczny dla psów) przeciw bólowo i przeciw zapalnie jeśli pies staje na tej łapie. Astor kilka dni temu też w trakcie zabawy tak niefortunnie przekoziołkował i nie w ogóle łapy nie stawiał na drugi dzień było ok już prawie a po 2 dniach już w ogóle kontuzji nie odczuwał. Ogranicz mu bieganie aby naciągnięty mięsień lub ścięgno mogły się zagoić i tyle.
Wet da pewnie zastrzyk skasuje 50 + tabletki o działaniu takim jak peralgina tylko że za 30pln.

agna_w - 27-08-2010, 14:19

kagan - dziękuje Ci bardo za rade. Bardzo się przestraszyłam! Na razie go obserwuje i faktyczne mniej kuleje po tym jak się zdrzemną!!!! Mam nadzieje że będzie ok.
Nie chcę wyjść tu oczywiście na panikę, ale to naprawdę mnie przeraziło!

Jeszcze raz dziękuję :)

os - 27-08-2010, 16:25

Cytat:
Zdecydowanie trudniej schodził po schodach...


Ile Twój psiaczek ma miesięcy 2,5? A te schody to jakieś duże (długie)?
Jeśli są to typowe schody do domu lub bloku, nie pozwalaj mu chodzić po nich (jeszcze za wcześniej), poczytaj wątek o dysplazji:) Niestety trzeba pieska nosić:)

lilyallen2 - 28-08-2010, 10:12

moj pies mial tak 4 miesiace temu, nie wiadomo czemu nie mogl stawac na przednia lape, nie bolalo go jak sie nia ruszalo ale potem u weterynarza okazalo sie ze mial zwichniete sciegno i na miesiac utknal w domuu
agna_w - 29-08-2010, 14:20

os - schody są krótkie i staram się żeby po nich nie chodził, ale oczywiście nie zawsze jestem go w stanie upilnować :)

Piesio już ma się dobrze, i nie utyka - ufff... :)

os - 29-08-2010, 16:58

agna_w, ufff:) to świetnie
jkasia - 06-09-2010, 11:13

No i u nas cos sie zaczeło 2 dni temu.Kasta bawiąc sie na łóżku podwinęła przedniąłapke i zapiszczała. Po jakiks czasie znowu podczas zabawy to sie przytrafiło. Na spacerze bawiła sie z psami i nagle łapa ja zabolała że zaczeła kuleć. Zauważyłam że boli ja jak sama za mocno zegnie przednia "stopke". Jak dotykam to ją nie boli i nie jest spuchnieta. Bylismy u weta dzis rano z jej przeziębieniem i zapytałam o te łapke a wet powiedziała, że to młodziencze, sprawy wzrostowe.
Czy powinnam poobserwowac ją czy od razu leciec na zdjęcie?

[ Dodano: Pon 06 Wrz, 2010 ]
Acha, wet powiedziala aby podawac jej jedną wic C dziennie.

anna3678 - 06-09-2010, 12:08

Kasiu ja bym leciala na zdjecie......ja jestem strasznie przewrazliwiona, z byle pierdolom lece sie pytac a jak mam dalej watpliwosci to lece do mojego drugiego weta... mamy jedna glowna wetke i drugiego ortopede co sie lusianymi stawami zajmuje i w zaleznosci od tego co jej dolega lece.... moze to i przesada ale lepiej uslyszec druga opinie niz robic sobie wyrzuty ze moglam jednak... miziaj mocno Kastunie i zyczymy zdrowka
jkasia - 06-09-2010, 12:16

Aniu ja też jestem przewrażliwiona i zrobie chyba te zdjecia. Pojdziemy jeszcze do drugiego weta bo musimy sie umowic na za tydzien na sterylke i te nieszczesna przepukline. Boshe wszystko na raz! Czy ta nasza psina przestanie w koncu chorowac :confused: dzięki za mizianko i też koniecznie wysciskac Lusiaczka ;*
anna3678 - 06-09-2010, 12:23

Kasiu Lusia wymiziana :) jak czytalam ze Kastunia znow cos ma to wiesz pomyslalam ze to tylko Luska cos ciagle ma, tez sie zastanawiam kiedy to sie skonczy, jak nie alergia to uszy, jak nie uszy to lapa co sie ciagle odnawia i te diabelskie stawy, do tego za tydzien sterylka.... rozumiem doskonale Twoje troski i rozterki i trzymam kciuki za was dziewczyny ;* ;* bedzie dobrze z Niunka ;* ;*
nata - 06-09-2010, 15:37

jkasia, a może zrób zdjęcia od razu przy okazji zabiegu? I tak już będzie usypiana, więc nie bedziesz musiała jej kolejny raz męczyć.
trzymamy kciuki za bidulkę kochaną żeby było wszystko dobrze ;*

rusaleczka - 06-09-2010, 23:48

jkasia napisał/a:
jedną wic C dziennie
my swego czasu też podawaliśmy ale jak zmieniliśmy weterynarza to i przestaliśmy podawać
jkasia napisał/a:
wet powiedziała, że to młodziencze, sprawy wzrostowe.
i u nas taka diagnoza na kulawiznę była, obecny weterynarz zalecił prześwietlenie profilaktyczne w wieku półtora roku.
dzionga - 07-09-2010, 08:35

Claire też bardzo kuleję na lewą łapkę.. Dzisiaj idę z nią do weterynarza.. Wcześniej nie mogłam,bo Claire miała cieczkę i Pani weterynarz powiedziała żeby poczekać z prześwietleniem aż ona się zakończy.. Bardzo się boję ; (( Ewidentnie kuleję i jest to coraz bardziej widoczne..
mibec - 07-09-2010, 17:03

dzionga, i jak tam Klercia?
jkasia - 08-09-2010, 10:50

anna3678, nata, rusaleczka, dzięki bardzo ;* Kasta juz nie kuleje, trwało to 3 dni i przeszło.Teraz ma angine wiec pewnie sterylka sie przesunie (dzis bede ustalac termin). Niestety nie mamy możliwosci zrobic zdjec przy okazji sterylki bo wet nie ma w tym gabinecie takiego sprzetu. No nic, zrobimy poźniej.anna3678, no niestety cały czas sie cos przyczepia, tak jak piszesz, jak nie jedno to drugie :confused:
kaha - 08-09-2010, 11:26

dzionga, biedactwo mam nadzieje ze wszystko ok...daj znac jak tam po wizycie
dzionga - 08-09-2010, 20:41

kaha, Jak czegoś się dowiem to dam znać.. Prześwietlenie mam umówione dopiero na 27 września..
mibec - 27-09-2010, 12:47

dzionga, i jak przeswietlenie Claire? Mam nadzieje, ze zniosla to dobrze i ze wynik jest ok.
feciowa - 29-09-2010, 22:08

WITAM !!! A JA U MOJEGO NERUSIA ZAUWAZYLAMJUZ OD NIECALYCH 2 TYG NERO MO KULEJE NA LEWA LAPE :/ JESTEM TOTALNIE ZALAMANA !!!! :( :(:(:::( NIE WIEM CZYM TO SPOWODOWANE CZY JAK BYL NA SPACERZE NIE NADEPNAL NA COS OSTREGO SPRAWDZALAM OPISZKI JEGO TO MI SIKA TEZ NIE WIEM CZEMU :/ JAK BY SIE BAL MNIE CO CHCE SPRAWDZIC JEGO LAPKE I BIORE DO REKI TO MI SIKE LEZY I SIKA :/ OBSERWUJE GO JAK IDE Z NIM NA DWOR BIEGA JAK SZLONY ZAPOMINA LAPIE A JAK WRACAMY TO ZACZYNA KUSTYKAC NIE WIEMCO JEST GRANE BOJE SIE ZE TO TA DYSPLAZJA :/ WSKAKIWAC NA FOTEL WSKAKUJE FAJNIE PO SCHODACH WCHODZI FAJNIE NIE WIEM JAK POCZYTALAM NA TYM FORUM OTEJ CHOROBIE ILE CO KOSZTUJE TOSIE ZALAMALAM BO NIE STAC MNIE NA TAKIE LECZENIE :( :( DAJE MU DZIENNIE DO JEDZENIA WAPNO POLECIL MI WETERYNARZ CAN -VIT KARMIE GO SUCHA KARMA FRISKAS MA FAJNE KUPKIPO KARMIE GOTUJE MU TEZ NIE WIEM OSTATNIO NIE BYL ZE MNA NA PORZADNYM SPACERZE TYLKO SIKNAL I WROCIL DO DOMU BO BRZYDKA POGODA CIAGLE PADA I MAM MALE DZIECKO 2 LETNIE A NIE CHCE SAME ZOSTAWIAC BO MAZ PRACUJE NIE DOSTARCZAM MU DZIENNYCH SPACEROW 2 GODZINNYCH CHODZE Z NIM WIECZORAMI 3 RAZY GORA W TYGODNIU PO POLTOREJ GODZINCE ALBO GODZINCE POLATA SOBIE A TAK DZIENNIE NIE POTRAFIE BO PRACA I DZIECKO MI NIE POZWALA NA TO :/ ALE NIE WOERZE ZE TO OD TEG ON MA DOPIERO 7 MIESIECY WSZYTSKO Z NIM BYLO OKI TERAZ MI KULEJE JESTEM ZALAMANA PROSZE POMOZCIE JA NIE WIEM NAWET JAK POJADE DO WETERYNARZA ILE MUSZE KASY PRZYSZYKOWAC CZY TO NA MIEJSCU BEDZIE MI BADAL GO CZY ROBIL ZDJECIAILE TO WOGOLE KOSZYUJE :/ :/ JESTEM ZALAMANA MOZE ODCZEKAM JESZCZCE NIE WIEMM ....... :( :(


Proszę o nie pisanie całych wypowiedzi DUŻYMI LITERAMI!
Regulamin:
Cytat:
10. Nadużywanie emotikonek, dużych liter, kolorowych czcionek – jest zakazane – uciążliwe posty będą moderowane lub usuwanie bez zgody czy wiedzy autora.


Moderator.

mibec - 30-09-2010, 10:46

feciowa, chyba musisz jednak do weta sie wybrac.... Niestety decydujac sie na psiaka nie mozna zakladac, ze zawsze bedzie zdrowy... Trudno na odleglosc oceniac, ale prawdopodobnie cos ma w opuszkach tylko tego nie widzisz (zwlaszcze, ze posikuje jak probujesz obejrzec lapki) - na dworze poprostu jest zajety i zapomina o tym. 3mam kciuki, zeby to nie bylo nic powaznego :)
Krystyna - 30-09-2010, 13:25

Od dwoch tygodni pies kuleje na lape i sika gdy ja dotykasz a Ty nie bylas jeszcze u weta??? Moge wiedziec na co czekasz?
Mowiac szczerze jestem zaszokowana ;-(
Liczysz na to ze ktos z forum nie bedac wetem i nie widzac psa cos poradzi?

feciowa - 30-09-2010, 17:27

Krystyna nie przezywaj tego tak. wczoraj sie ssikal akurat jak sprawdzalam lape nie odrazu swiadczy o tym ze sika z bolu bo nawet nie piszczal a on sika ciagle jak sie go glaska poprostu tak ma. wczoraj akurat byl taki zbieg okolicznosci ze jak sprawdzalam to sie zsikal mys;e ze wyrosnie z tego. a Ty odrazu z tegorobisz jakas tragedie. tragedia to sa te psy po prawej stronie co domu szukaja. dzis mu sprawdzalam ja 3 razy i nie sikal. jutro jade do weterynarza !!!


Proszę dbać o kulturę wypowiedzi! Moderator

tenshii - 30-09-2010, 17:30

feciowa, nie emocjonuj się tak
Jak pies kuleje to się z nim od razu idzie do weterynarza, jeśli przyczyną nie jest np wbite szkiełko, które widać
Jak Ci dziecko choruje to też czekaśz 2 tygodnie?

feciowa - 30-09-2010, 19:55

Żadnego szkla nie widze !! a zagladalam 100 razy !!! weterynarz to oceni :) koniec tematu!! nie porownoj dziecka do psa !!!! pozdrawiam !!!
tenshii - 30-09-2010, 21:11

feciowa napisał/a:
Żadnego szkla nie widze !! a zagladalam 100 razy !!!

Oj widzę kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem :(
Własnie o to chodziło, że szkła nie widać.

feciowa napisał/a:
ie porownoj dziecka do psa !!!!

Pies jest jak dziecko. Wymaga takiej samej opieki i czasu

mibec - 01-10-2010, 10:24

tenshii napisał/a:
Pies jest jak dziecko. Wymaga takiej samej opieki i czasu
zgadzam sie z tym twierdzeniem.
jkasia - 01-10-2010, 19:49

mibec napisał/a:
tenshii napisał/a:
Pies jest jak dziecko. Wymaga takiej samej opieki i czasu
zgadzam sie z tym twierdzeniem.

i ja też. Traktujemy naszą niunie jak własnego potomka ;D

anna3678 - 02-10-2010, 10:23

jkasia napisał/a:
mibec napisał/a:
tenshii napisał/a:
Pies jest jak dziecko. Wymaga takiej samej opieki i czasu
zgadzam sie z tym twierdzeniem.
Rowniez podpisuje sie pod tym zdaniem! Kot, pies - obojetnie laby czy nie lab jesli jest u nas wymaga opieki i jestesmy za niego w 100% odpowiedzialni. Nie wybaczylabym sobie gdyby Lusi cos dolegalo a ja bym czekala bo moze samo przejdzie! Ehhhh... nie wiem czemu ale uwazam za ta dyskusje w tym temacie za zbedna bo osobie , ktora tak podchodzi do tematu pies w domu (chory pies) , nie jestesmy w stanie pomoc... :( Bedziemy pisac i sie denerwowac a ona i tak wie swoje i ma 1000 lepszych argumentow niz my..... :(
kaha - 02-10-2010, 10:49

tenshii napisał/a:
Pies jest jak dziecko. Wymaga takiej samej opieki i czasu
jasne ze tak wkoncu czuje wszystkie emocje, głód, bol itp tak jak człowiek
feciowa, zero odpowiedzialnosci z twojej strony

feciowa - 04-10-2010, 14:59

Koniec tematu!!!! zmiencie plyte!! napisalam wam dostalam odpowiedz i wiem co mam robic !!a wy dalej drążycie ten temat !!! masakra !!! zdania nie zmienie pies to pies a dziecko to dziecko !!!! pozdrawiam :)
Ewelina - 04-10-2010, 15:06

feciowa napisał/a:
zmiencie plyte!

nie podoba mi się twój ton :-o Pojawiłaś się na forum zapytałaś. Chyba normalne, że ludzie się wypowiadają.Tematu nie zmienią, bo jest założony i każdy z forumowiczów może się tu wypowiedzieć :)
feciowa, Czy udzieliłaś psu pomocy?Byłaś u weterynarza?Jestem ciekawa jaka jest przyczyna.

Bora - 04-10-2010, 15:24

A to ciekawe zjawisko jest... Pierwszy post utrzymany w tonacji błagalno - lamentującej (ratujcie) a kolejne, utrzymane są w tonacji wypowiedzi bezczelnej rozkapryszonej małolaty która wszystko wie najlepiej.

Pokory moja droga, pokory! Szanuj innych a będziesz szanowana.
Nie wiem na co czekasz, na cudowne ozdrowienie ? Pies sam sie nie wyleczy, a to że trzeba pieniądze wydać... cóż :-o

feciowa - 04-10-2010, 16:08

Pojawilam sie na forum bo sie zaniepokoilam psem ze kuleje i bylam ciekawa co tu za ludzie sa ale widze ze to forum jest dziwne , weterynarz mi powiedzial ze mam nie wchodzic na takie pierdoly :) wiec juz ne bede zawracac glowy wszystkim !!!!!! papa małolata to ty jestes !!!! no moze ty wszystko wiesz najlepiej najlepiej wie weterynarz !!!!!!
mibec - 04-10-2010, 16:10

feciowa napisał/a:
ale widze ze to forum jest dziwne
jak dla mnie to Twoje zachowanie jest dziwne...
feciowa - 04-10-2010, 16:12

ale widze ze wam sprawia chyba przyjemnosc takie pisanie :) ja juz nie bede wam dalej sprawiac tej przyjemnosci i znikam z tad na zawsze !!! malolata co wszystko wie najlepiej i nie ma racji znikła :) mam nauczke ze nie wchodzi sie na takie pierdoly . Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich !!!!!!!!!!!!! milego forumowania sie :)
anna34 - 04-10-2010, 16:23

feciowa napisał/a:
wyjezdzacie do mnie od samego poczatku z tekstami a ja sobie nie dam !!!!
przedewszystkim nie powinnaś psiadać żadnego zwierzęcia.Mój pies zacznie utykać w 10 minut jestem u weterynarza,wymiotuje lub ma biegunke nie czekam ani chwili i ide z nim do weta.Pies ma serce,uczucia i tak samo jak my odczuwa ból i skoro człowiek go sobie udomowił to powinien być za niego odpowiedzialny.Co do wetów to zapewniam Cię,że nie każdy wie wszystko jak mu się wydaje.
tenshii - 04-10-2010, 16:35

feciowa, powiem ci jedno - wspolczuję twojemu psu.
feciowa - 04-10-2010, 16:37

a ja twojemu :)
tenshii - 04-10-2010, 16:44

feciowa napisał/a:
a ja twojemu

mojemu nie ma czego. Jest pod lepszą opieką niż niejedno dziecko.

Bora - 04-10-2010, 16:52

feciowa napisał/a:
no moze ty wszystko wiesz najlepiej

Tu masz rację ;D Wszystko wiem najlepiej.
O ile zakład że na miesiąc bądź dwa pojawi się kolejny płaczliwy post feciowa, proszący o pomoc dla psa z dysplazją ?

Powodzenia

orlosia - 04-10-2010, 16:53

feciowa, hehe mialas juz sie nie udzielac, zajmij sie psem lepiej
nata - 04-10-2010, 17:12

feciowa napisał/a:
Pojawilam sie na forum bo sie zaniepokoilam psem ze kuleje i bylam ciekawa co tu za ludzie sa ale widze ze to forum jest dziwne , weterynarz mi powiedzial ze mam nie wchodzic na takie pierdoly wiec juz ne bede zawracac glowy wszystkim !!!!!! papa małolata to ty jestes !!!! no moze ty wszystko wiesz najlepiej najlepiej wie weterynarz !!!!!!

Co za post w ogóle... pokazałaś dorosłość i klasę :D :D :D
Współczuję psu i życzę mu zdrowia... bo przy takiej właścicielce może być z tym trudno.

mibec - 04-10-2010, 17:34

feciowa napisał/a:
no moze ty wszystko wiesz najlepiej najlepiej wie weterynarz !!!!!!
ale o to wlasnie chodzi, zebys do tego weterynarza poszla, a nie czekala na cudowne ozdrowienie. Uspokoj sie i zadbaj o pieska...
pasterz - 04-10-2010, 22:52

Cześć.
Moja mała zaczęła kulec jakieś 2 tygodnie temu byłem u weta i mowił że to poprostu naciągnięte ścięgno. Po drzemce gdy idzie sie przywitać kuleje nadal lecz potem przestaje co o tym sadzicie?

Bora - 04-10-2010, 23:10

pasterz napisał/a:
Po drzemce gdy idzie sie przywitać kuleje nadal lecz potem przestaje co o tym sadzicie?

Że dobrze byłoby wykonać RTG i udać sie na konsultację u ortopedy

pasterz - 05-10-2010, 15:02

A czym to może być spowodowane?
Ewelina - 05-10-2010, 15:09

pasterz, My tego nie wiemy.Tylko Rtg może przedstawić obraz sytuacji.
sylwia14056 - 05-10-2010, 15:12

Witam serdecznie, my przedwczoraj mieliśmy podobną sytuację, Desperado zaczął kuleć na lewa tylnią nogę, szczególnie po drzemce, jak nóżke rozchodził było lepiej. Nie zauważyłam nic co mogłoby spowodować kulawiznę, była niedziela i póżna godzina dlatego do weta pojechaliśmy w poniedziałek. Lekarz zbadał psiaka i nie znalazł przyczyny utykania, powiedział że może podać leki przeciwbólowe i przeciwzapalne badż podać narkoze i zrobić rentgen, ze względu na brak bolesności w trakcie badania wybraliśmy leki. Powiedział że gdyby nastąpiło naderwanie badż zerwanie wiązadła leki nie pomogą i wtedy rentgen. Dzięki Bogu zadziałały i po kulawiznie nie ma śladu, pewnie uderzył się podczas zabawy w nożke . Rentgena wolałam nie robić bo ten lekarz nie ma uprawnień do wpisu w rodowód a takowy muszę zrobić więc nie chciałam dwa razy psiaka usypiać. U nas skończyło się szczęśliwie ale wyczytałam że pewna formułowiczka zrobiła profilaktyczne badanie u psiaka nie mającego żadnych oznak i wyszła dośc ciężka dysplazja więc koniecznie musimy się wybrać na przeswietlenie. Pozdrawiam wielbicieli Labciów:)
Ewelina - 05-10-2010, 15:14

sylwia14056, tak prześwietlenie to podstawa :)
pasterz - 05-10-2010, 15:17

to samo ma tylko że utyka na przód. na taką konsultacje musze się udać do kliniki tak? czy u weta to moge zrobic?
Ewelina - 05-10-2010, 15:23

pasterz, Wet nie ma dobrego doświadczenia lepiej poszukaj dobrej kliniki gdzie wykonują prześwietlenia stawów.
pasterz - 05-10-2010, 15:27

to jest problem z dojazdem bo dobra klinika z tego co się dowiedziałem jest około 70 km od mojej miejscowości. ale coż zrobić jakoś musze się tam dostać. dzieki za pomoc pozdrowienia.
Ewelina - 05-10-2010, 15:28

pasterz, Powodzenia.Napisz co i jak :)
mibec - 05-10-2010, 15:39

pasterz, ja rowniez zycze powodzenia. Oby sie okazalo, ze to nic powaznego - u nas tez byla lekka kulawizna, potem przeszla, potem sie znowu pojawila a na koniec okazalo sie, ze to dysplazja stawow lokciowych... :(
Ewelina - 05-10-2010, 15:41

mibec napisał/a:
ze to dysplazja stawow lokciowych...

Głowa do góry dysplazja to nie koniec świata.Znam kilka psów, które mają dysplazję i biegają jak zdrowe psy :)

mibec - 05-10-2010, 15:44

Wiem, zwlaszcza, ze zgodnie z opiniami dwoch ortopedow, nie jest to stan powazny :)
Ewelina - 05-10-2010, 15:45

:)
tenshii - 05-10-2010, 16:12

Ale dysplazja nieleczona może się pogarszać, warto więc to sprawdzić.
mibec - 05-10-2010, 16:44

tenshii, ja o tym wiem i Barney jest pod stala kontrola :)
tenshii - 05-10-2010, 16:50

mibec, to nie do Ciebie bylo ;)
Wlaściwie wogole nie personalnie, a jeśli już to do tej osoby, ktorej maluch kuleje ;)

mibec - 05-10-2010, 17:25

tenshii, :)
pasterz - 09-10-2010, 13:34

witam.
byłem w klinice okazało sie że to naciagnięte scięgno ze stawami wszystko jest ok :)

tenshii - 09-10-2010, 13:58

pasterz, a robili u RTG stawow?
pasterz - 09-10-2010, 14:13

tak.
tenshii - 09-10-2010, 14:14

No to dobrze :)
A wszystkie 4 stawy prześwietlali?

mibec - 09-10-2010, 17:52

pasterz, to bardzo dobre wiadomosci :)
pasterz - 10-10-2010, 00:48

tak wszystkie cztery i czaszke poniewaz nad lewym okiem wykryłem kiedyś guza i do tej pory jest wyczuwalny weterynarz mowil ze moze sie zmniejszyc w czasie rosniecia ale nie jest to grozne, jedynie taka niewidoczna wada piekności. :)
tenshii - 10-10-2010, 11:01

pasterz, no to nic ino się cieszyć, że taki zdrowy piesek ;D
azam31 - 30-01-2011, 21:56
Temat postu: Kuleje na przednią łapę
Witam!

Labrador kuleje na przednią łapę kilka minut po tym jak sobie trochę poleży. Jak się trochę rozrusza, wszytko wraca do normy. Moje pytanie brzmi, co mu może dolegać? Może warto iść z nim do weterynarza?

mibec - 30-01-2011, 22:12

azam31 napisał/a:
Może warto iść z nim do weterynarza?
myślę, że tak. To mogą być objawy dysplazji - domyślam się, że pies nie miał rtg robionego? W jakim wieku jest pies?
azam31 - 30-01-2011, 22:40

Pies w kwietniu będzie miał 4 lata.
Nie miał robionych żadnych badań.. Od wczoraj podajemy mu dokładnie ten syrop http://allegro.pl/arthrof...1419019293.html

Jakieś pomysły?

mibec - 30-01-2011, 22:47

azam31, wybierz się na prześwietlenie stawów, najlepiej żeby zdjęcia wykonał doświadczony radiolog, a ocenił ortopeda. Laby często mają dysplazję, dlatego zaleca się profilaktyczne prześwietlanie stawów. Mój też czasem kulał po dłuższym leżeniu albo intensywnej zabawie i niestety okazało się że ma dysplazję stawów łokciowych. Arthroflex na pewno nie zaszkodzi. Mam nadzieję, że u Twojego pieska to tylko niegroźna kontuzja, ale warto to sprawdzić.
azam31 - 30-01-2011, 23:05

mibec, dziękuję za wskazówki. Na pewno wybierzemy się na prześwietlenie.
maxxior - 31-01-2011, 08:44

azam31, możesz też kupić Arthrofos-jest dużo tańszy i uważać szczególnie na zbieganie ze schodów i z górki w dół bo to najbardziej obciąża przednie łapy.
A od dawna ma takie problemy z łapą,czy tylko ostatnio?

spaulinka - 31-01-2011, 11:13

mój Santos też swego czasu utykał na łapkę tylną bądź przednia jak się zbudził.wet stwierdził że po prostu łapki zdrętwiały i tyle.miał zrobione rtg wszystkich stawów i jest wszystko ok.jeżeli ta kulawizna sama przechodzi po chwili to również może być to zwykłe zdrętwienie,ale dla pewności idź do lekarza, bo to może być jakąś oznaką zapalenia stawu.mój psiurek dostaje Arthrofos więc mimo wszystko też mógłby Twój psiak go wcinać:)
azam31 - 31-01-2011, 12:24

maxxior napisał/a:
azam31,A od dawna ma takie problemy z łapą,czy tylko ostatnio?


Od kilku dni. Wcześniej takich problemów nie było.

Bora - 31-01-2011, 18:12

maxxior napisał/a:
azam31, możesz też kupić Arthrofos-jest dużo tańszy

Tańszy wcale nie znaczy lepszy, a w tym przypadku niestety gorszy. Arthroflex jest jednym z wiodących na rynku preparatów na stawy.

Po dłuższym podawaniu preparatu objawy mogą ustąpić. To może być zwykłe przeciążenie, ale warto to sprawdzić.

Inez i Demony - 31-01-2011, 18:46

Ja dostałam ArthroVet Ha, to nowy polski lek
maxxior - 31-01-2011, 19:02

Bora napisał/a:
Po dłuższym podawaniu preparatu objawy mogą ustąpić.
Podaję od urodzenia i nadal kuleje więc zmieniłem na Arthrofos.Tyle że pies ma dysplazję i jest po operacjach.U nas lepiej niż te preparaty sprawdza się galaretka z kurzych łapek.
Bora - 31-01-2011, 19:46

maxxior napisał/a:
Podaję od urodzenia i nadal kuleje więc zmieniłem na Arthrofos.Tyle że pies ma dysplazję i jest po operacjach.U nas lepiej niż te preparaty sprawdza się galaretka z kurzych łapek.
Jak ma dysplazję to chyba całkiem inna sprawa, prawda ?


Galaretka z kurzych łapek to kolagen,a arthrofos, arthroflex i temu podobne mają całkiem inny skład - to chondroprotetyki. Kolagenu szukaj w produktach firmy Orling. http://www.orling.pl/

zouza - 24-02-2011, 16:15
Temat postu: PILNIE POTRZEBNA POMOC:(
Witam was wszystkich..mam problem..do parku do ktorego chodze z moja Laba przychodzi kobieta z labiszonem,problem polega na tym ze piesek(7 miesieczny) kuleje na przednie i tylne lapy..kazdy kto widzi ta kobiete mowi jej ze ten pies zle stawia lapy i ze powinna wybrac sie do weta..ona twierdzi ze nie widzi zeby kulal.
Ostatnio powiedziala ze byla u weta i on zbadal recznie psa i stwierdzil ze wszystko w porzadku.Dzis na spacerze z synem tej kobiety wyszlo ze wcale u weta nie byla. Pies sie przewrocil podczas zabawy z Laba(oboje biegli za pilka i ten w biegu upadl-jakby lapki pogubil) i zaczal piszczec upadajac na tylne lapy-2 razy podczas 10 min spaceru :( powiedzialam temu chlopakowi ze maja isc z nim do weta a on ze jego mama taka jest ze wie wszystko najlepiej i jej mozna tylko gadac..Nie wiem juz co mam z tym zrobic bo ciapek ewidentnie cierpi,a z ta kobieta chyba faktycznie nie ma o czym gadac(model gwiazdy ktora wie wszystko lepiej a najwazniejsza jest jej figura)..Co moge zrobic zeby pomoc pieskowi bo nie moge patrzec na te jego lapki :cring:

maxxior - 24-02-2011, 17:43

Nic nie możesz zrobić jak sama nie chce.Przecież nie zaprowadzisz jej tam siła ani nie zabierzesz jej psa.
Pewnie jeśli to nie jest młodzieńcze zapalenie od wzrostu wcześniej czy później go uśpi albo odda do schroniska.
Są niestety tacy ludzie. :(

zouza - 24-02-2011, 22:14

ale kurcze szlag mnie trafia :(
najchetniej bym jej poprostu przywalila..

Gocha2606 - 24-02-2011, 22:48

Może dyskretnie podpytaj panią albo syna, z jakiej pies jest hodowli ( zakładając, że jest z hodowli)?
Jeżeli tak - można spróbować zgłosić sprawę hodowcy.

piotr0020 - 25-02-2011, 08:00

zouza napisał/a:

najchetniej bym jej poprostu przywalila..

nie ty jedna :(
Jak można patrzeć jak psiak cierpi ]:)

kasiek - 25-02-2011, 08:27

duzo jest takich ludzi wezma psa ot tak a potem nic sie nie dzieje albo udaja ze nic sie nie dzieje
gosia1974 - 25-02-2011, 08:47

zouza, Zgłoś to Straży Miejskiej ( z tego co wiem możesz być anonimowa) oczywiście jak znasz jej adres. Może się przestraszy i zacznie leczyć psa.
kasiek - 25-02-2011, 08:53

dokladnie teraz publikuja tyle zaniedban odnosnie psow w prasie i telewizji troszke juz ludzie sie przestraszyli konsekwencji jakie z tego wynikaja psy to nie zabawki to zyje i czuje
maxxior - 25-02-2011, 09:22

Straż miejska nie ma nic do tego.Nie zmusi właściciela do wydania kilku tysięcy na operacje psa i wizyty u specjalistów.
A jak jej odbiorą psa to dadzą do schroniska lub jak będzie miał fart to do DT.a i tak nikt mu nie pomoże bo u nas nie Niemcy ani USA gdzie tak się robi.
Wzywa się poprostu specjalnie do tego powołaną policję dla zwierząt i właściciel na tydzień żeby pójść do specjalisty.Jak go nie stać to rekwirują psa,operują i przekazują do adopcji.

gosia1974 - 25-02-2011, 10:25

maxxior, Chyba nie zrozumiałeś, chodzi o interwencję Straży Miejskiej. Na niektórych ludzi to działa i się przestraszą. Może uświadomią sobie, że inni widzą co się dzieje z ich psem. Niestety Straż Miejska może tylko pouczyć i powiedzieć właścicielowi, że ma psa zabrać do weta i nic poza tym. Dlaczego od razu zakładasz, że będzie to kosztowało kilka tysięcy? Nie wiem co jest lepsze DT, gdzie będzie miał opiekę i ludzie z wielkimi serduchami pomogą psu (w dodatku jest jeszcze młody), czy żeby dorastał w bólu w rodzinie gdzie jest im obojętny los psa i nie chcą go leczyć.
maxxior - 25-02-2011, 10:40

No właśnie tylko skoro ta Pani to taka mądrala to i tak sobie to oleje pewnie.
DT to dom tymczasowy.
gosia1974, jeśli pies kuleje na wszystkie łapy to może mieć poważną dysplazję bioder i łokci a tu koszty nie idą w setki,tylko w tysiące.
Biodra zależnie od metody-1200 po nawet 5 tys za łapę w przypadku implantu.
łokcie to od 700 do 1800 za jeden.
Dolicz jeszcze zdjęcia u dobrego ortopedy a nie weta i masz kolejne 600-1000zł.

[ Dodano: 25-02-2011, 10:41 ]
Znam to z autopsji-mam takiego Chorego psa.

troskliwa - 25-02-2011, 10:49

A moze nie SM pania postraszyc tylko TOZ-em jakas malutka wizyta kontrola niewiem czy to mozliwe ? no du.. babsko
gosia1974 - 25-02-2011, 10:51

maxxior, dlaczego od razu widzisz to w takich czarnych barwach :-o Może nie jest tak źle jak myślisz, najważniejsze jest to żeby pomóc pieskowi :)
maxxior - 25-02-2011, 11:21

zouza napisał/a:
kuleje na przednie i tylne lapy.
zouza napisał/a:
Pies sie przewrocil podczas zabawy z Laba(oboje biegli za pilka i ten w biegu upadl-jakby lapki pogubil) i zaczal piszczec upadajac na tylne lapy-2 razy podczas 10 min spaceru

To wszystko na to wskazuje.
Może też być tak że pies ma młodzieńcze zapalenie stawów,które nie leczone i tak się skończy podobnie.
Może też właściciele przesadzają z zabawami,mieszkają np na 4 piętrze w bloku,bawią się na śliskich podłogach,dają gów...ną karmę.
Podczas biegania pies mógł sobie uszkodzić więzadła.
No ale sama Jaśniepani go nie zdjagnozuje,bo może to zrobić przede wszystkim weterynarz.

gosia1974, powiem ci że u mnie też wszyscy olewali że kuleje(rodzice,dziadki),tylko ja wiedziałem że coś jest nie tak bo znałem bolączki tej rasy psów.
A odwiedzając kilkanaście lecznic i klinik wszędzie prawie tylko Laby z dysplazją.
No może raz na jakiś czas Dog albo Rottweiler.

gosia1974 - 25-02-2011, 11:33

maxxior, No właśnie trzeba coś wymyślić, żeby to babsko wzięło to biedactwo do weta.
maxxior - 25-02-2011, 12:35

gosia1974, chodzi o to,że generalnie mało ludzi rozumie w ogóle o co chodzi z tą dysplazją.
Tłumaczą to sobie tym,że może sobie nadwyrężył,albo uderzył i myślą że przejdzie.
Ta kobieta też w niedalekiej przyszłości pewnie to zauważy ale na wyleczenie psa będzie już pewnie za późno :(
Ja to bym jej swojego kulawca pokazał i trochę poopowiadał ale trochę mi za daleko :-o
Choć pewnie by powiedziała że jak chodzi to jej też będzie.

kasiek - 25-02-2011, 12:39

tak ludzie nie zdaja sobie sprawy z powagi sytuacji myslac ze pies to tylko pies ze pokuleje i mu przejdzie ale samo nic sie nie dzieje my to wiemy ale jednak wiele osob ciagle nie wlaczajac ta kobiete
gosia1974 - 25-02-2011, 12:55

maxxior, wydaje mi się, że ta Baba ma w nosie wszystko skoro ludzie zwracali jej uwagę i nie poszła do weta i jeszcze kłamała, że była u weterynarza i jest wszystko ok!. Szkoda, że mieszkasz tak daleko, bo pewnie babsku byś nagadał :-P
zouza - 25-02-2011, 13:08

ja juz nie wiem co mam jej mowic bo gadalam -u nas nawet jest jeden taki koffany labus co mial operacje na lapki w Grudziadzu bo w Gda nie polecali robic tego typu zabiegu..i ta pani tez tej babie mowila jak to sie u jej psa zaczelo i jak sie skonczylo..( a niestety zaczelo sie tak samo jak u tego mlodzika)ja nie zakladam ze on musi miec dysplazje ale na pewno cos jest na rzeczy :( jak sie skontaktowac z TOZ w Gda jest ktos kto moglby sie tym zajac??jesli chodzi o starz wiejska to nie ma szans bo ona ma znajomych w SM i nic by to nie dalo..czuje sie jak taka bezradna sierota..adres moze uda mi sie zdobyc bo moge za nia poprostu isc przypadkiem :-P
maxxior - 25-02-2011, 13:45

zouza, a czy jej syn też tego nie widzi i nic nie może jej powiedzieć?
Pewnie młodzieniec jakiś co się mamusi boi.
Możesz też też spróbować tekstów:
-ojej jaki on ma zgrubiały staw łokciowy:z reguły jest to przeciwna kończyna niż się wydaje.
Tzn wygląda że kuleje na lewą a jest to prawa,staw łokciowy bardzo często jest powiększony i boli przy nacisku w odpowiednim miejscu-we wcięciu łokcia z przodu.
-co do tyłu to możesz powiedzieć że dociąga na przykład lewą łapkę.
Na koniec możesz dodać że jak tka wytrzymały na ból pies jakim jest Labrador kuleje,to musi go bardzo boleć.
Bo w końcu on nie kulej bo ma takie widzimisię,tylko bardzo go boli.

[ Dodano: 25-02-2011, 13:50 ]
Tył można też sprawdzić-przy dysplazji ciągnąc do tyłu jego tylną łapę będzie czuć wyraźny opór,pies będzie się starał ją zabrać.

A co jak nawet pójdzie do weta i nie daj Boże okaże się że to dysplazja?
Myślisz że będzie z nim jeździć po kraju w poszukiwaniu lecznicy zdolnej wykonać operację,czy po prostu pozwoli mu się dalej męczyć albo uśpi,czy odda do schroniska.

[ Dodano: 25-02-2011, 14:21 ]
:) Mam jeszcze jeden pomysł.Załóż jakiemuś psu kołnierz-satelite na obroże i idź na spacer.
Na 100% zwraca uwagę.A jak ktoś spyta to powiedz że właśnie miał operację na łapy bo kulał.
Tyle że ciebie pamięta więc to musi być ktoś inny.

inkapek - 25-02-2011, 14:33

Poszukaj namiarów na Toz w swojej okolicy. To jest świadome zaniedbanie i nie udzielenie pomocy, więc jak najbardziej do tozu to się nadaje.

[ Dodano: 25-02-2011, 14:36 ]
http://www.trojmiasto.pl/...ami-o21161.html

zgłosić muszą to osoby które są tego świadkami aby dobrze to opisać. Może baba kasy nie ma a wstydzi się przyznać, albo jest taka głupio mądra i w duszy ma to co inni jej mówią.

zouza - 25-02-2011, 16:37

inkapek,
ja mysle ze to drugie bo na biednych to oni nie wygladaja :(
sprobuje sie skontaktowac z TOZ..oby cos pomoglo..

[ Dodano: 25-02-2011, 16:43 ]
maxxior, a jej syn faktycznie mlody bo ma moze z 13 lat i jest tak samo glupio madry jak mamuska..tyle ze ja juz wczoraj nie wytrzymalam i mu troche nagadalam i sam slyszal jak pies skomlal i ze kuleje i przeskakuje a nie stawia lapki..probowalam do TOZ sie dodzwonic ale chyba juz nie czynne ..na pewno sprobuje w poniedzialek..

Maryhna - 25-02-2011, 20:03

daj koniecznie znać jak potoczyła się sprawa bo aż mi się serce kraje jak to czytam :?
zouza - 25-02-2011, 21:51

Maryhna, dam na pewno juz znalazlam dziewczyne ktora mniej wiece4j wie gdzie ta kobieta mieszka tylko podobno z gdanskim oddzialem TOZ jest kiepsko bo jak pies nie jest maltretowany to odwlekaja przyjazd jak sie da..bo maja tyle na glowie..
dzis na spacerze ich nie widzialam-zwlaszcza ze mam widok z okna na park,na nasz kojec psi..
w poniedzialek bede myslec co dalej.. :(

szalej - 25-02-2011, 23:23

Też mam nadzieje, że będziesz na bierząco pisać, jak sprawy się dalej mają :( Biedna psina :(
troskliwa - 26-02-2011, 10:49

zouza spojojnie zadzwon do Tozu wyjasnij rzeczowo sytuacje , podejrzewam ze paniusia moze zaczac cie unikac i calego towarzystwa ktore truje jej głowe
zouza - 27-02-2011, 16:16

kurcze od piatku nie widzialam ich w parku-a ze jestem caly czas w domu i widok mam niezly to jestem pewna ze ich tam nie bylo..delikatnie podpytalam innych wlascicieli i tez jej nie widzieli..albo nas unika..albo mlody(syn) powiedzial ze szczeniak zaczal skomlec z bolu i poszli do weta i cos jest faktycznie nie tak :( mam nadzieje ze poszli po rozum do glowy i do weta z psinka..
Maryhna - 27-02-2011, 19:23

oby ...
kasiek - 28-02-2011, 08:41

dokladnie oby ...
monika-81 - 28-02-2011, 11:51
Temat postu: No i Dafi zaczeła kuleć na przednią łapkę :(
Mam nadzieje ze to tylko zwichniecie lub nadwyrężenie stawów. Byliśmy w sobotre na dłuzszym spacerku na sankach z dziećmi Dafi latała jak wariatka po górkach za nowym friesbee a awieczorem zaczeła utykać na przednią łapke. Wczoraj ntez kulała i dzisiaj tez troszke utyka nie za duzo ale troszke, ale biega i skacze i nie wygląda na chorą.
Wyczytałam większś postow o dysplazji i pare artykółów i zamierzam jechac dzisiaj i kupić jej witaminy ARTHFROS na stawy.
jak jej nie przyjdzie to pójde z nią do weterynarza ale wiem że zwykły lekarz raczej nic nie poradzi bez zdjęcia rtg ale narazie mamy kryzys budżetowy w domu ( bo straciłam prace) wiec nie stać mnie na rtg stawów.
A moze wy byscie mi doradzili co mozna dawac jej przeciwzapalnego?

Ewelina - 28-02-2011, 11:55

monika-81, Sama nie kupuj bez konsultacji weta preparatów na stawy. Najlepiej jak pojedziecie do ortopedy na prześwietlenie stawów biodrowych jak coś się dzieję to jeszcze jest w takim wielku, że można coś z tym zrobić. trzymam kciuki, żeby to okazały się tylko zakwasy. Pozdrawiam!
Anulka1605 - 28-02-2011, 11:55

czekam jak potoczy się ta sprawa..mam nadzieję że poszli po rozum do głowy..
maxxior - 28-02-2011, 12:18

monika-81, ja daję Arthroflex-100zł starcza na 3 miesiące,świetnie działa też galaretka ugotowana z kurzych łapek.
Ewelina, ona kuleje na przednią więc jak coś to RTG łokci.
Niestety kilka razy droższy niż bioder bo to 6 fotek.
monika-81, ja mam gigantyczna dziurę budżetową już od roku.
Max miał już dwie operacje łokci,teraz jedziemy znowu na zdjęcia i prawdopodobnie znowu operacja.
Jak możesz to niech piesio unika skoków,biegania bez smyczy,schodzenia po schodach,śliskich powierzchni.
Jak nie przejdzie po 2 tygodniach to lepiej zrób dobre zdjęcia i niech ci zapiszą na płycie.Możesz wtedy je wysłać ortopedzie do obejrzenia.

olusia23 - 28-02-2011, 12:54

maxxior napisał/a:
ja daję Arthroflex
tak to rewelacyjny preparat sama daje go Nutce. bardzo dobra cena w Krakvecie 0,5 litra za 160 zl bardzo sie oplaca.
_Lukasz_ - 28-02-2011, 15:59

Dla świętego spokoju jedź nawet gdy przejdzie, bo możesz szybkim rozpoznaniem zaoszczędzić pieskowi wiele trudnych dni w przyszłości.
monika-81 - 28-02-2011, 19:17

Tak na prześwietlenie i tak pewnie kiedys sie wybierzemy jak finanse nam na to pozwolą.
Mam nadzieje ze to tylko nadwyrężenie bo to zaczeło sie dokładnie zaraz po tym jak wrócilismy z dłuższej zabawy na górkach z frisbee. Mam teraz wyzuty sumienia ze tak dałam jej sie wybiegać i zbiegać z tych gór :(
No nic zamówiłam Dolfos Arthrofos i kupie jutro kurze łapki i jej kisielek ugotuje.

aneczka14 - 28-02-2011, 20:23

Czekam na dobre wiadomości, miejmy nadzieję że wszystko dobrze się ułoży.
kagan - 28-02-2011, 21:22

kto pół rocznemu psu rzuca friesbee :bad: ludzie leczcie sie
monika-81 - 28-02-2011, 22:31

kagan napisał/a:
kto pół rocznemu psu rzuca friesbee :bad: ludzie leczcie sie


Wiesz nikt mi nie mówił zeby nie rzucać, wiem ze mam w miare ograniczac jego ruch tzn nie brac jej do biegania za rowerem i ograniczac wchodzenie po schodach ale to był w sumie 3 dzień z frisbee tylko nie potrzebnie że na wysokich górkach :( teraz juz bym jej ze soba nie zabrala ale na takie rozwazania juz za późno :(

ktosia - 28-02-2011, 22:53

monika-81 napisał/a:
Wiesz nikt mi nie mówił zeby nie rzucać,


wystarczy odrobinę poczytać o friesbee i Labach wszędzie wielkimi literami jest napisane, że Laby mogą najwcześniej po ukończeniu roku zacząć zabawę z latającymi talerzami. ALe nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko szybko lecieć sprawdzić te nogę do weterynarza (najlepiej tak jak piszą wyżej do ortopedy) bo to może być wiele rzeczy, nie tylko dysplazja a na przykład uszkodzone więzadło. Na prawdę nie ma na co czekać tylko szybko sprawdzać bo im dłużej się zwleka tym dłużej później będzie trwało leczenie

mawi27 - 01-03-2011, 10:38

monika-81, zobacz tez dokladnie lapy psiaka,moze okazac sie ze na cos nadepnela przy zabawie i ma skaleczona poduszke lub mocno odmrozona, u nas byla taka ostatnio sytuacja Torque mial dosc intensywny spacer i po powrocie do domu zaczal utykac na przednia lape od razu sie wystraszylismy ze moze miec jakies problemy ze stawami (mimo ze byl przebadany i okazalo sie ze jest z nim wszystko ok), ale na spokojnie go obejrzelismy i lapke i okazalo sie ze mocno sie dosc zranil w poduszke przec co wlasnie utykal wzielismy go do weta i powiedzial nam ze podczas tych mrozow strasznie odmrozil sobie poduszeczki a tym samym byla bardziej wystawiona na roznego rodzaju skaleczenia, wiec zanim stwierdzisz ze ma dysplazje poszukaj moze przyczyna tkwi gdzie indziej, ponadto na stawy jest tez dobry Chondro Can, my go podawalismy Torque w fazie wzrostu i bardzo bylismy z tego preparatu zadowoleni
monika-81 - 01-03-2011, 11:20

Dziekuje wam za odpowiedzi! dzisiaj naszc ęście juz duzo lepiej :) w sumie juz prawie nie kuleje :)
Wiec raczej było zo zwykle nadwyrężenie , ale ja i tak caly czas ja obserwuje i zdecydoąlm sie jednak na taki preparat:
ArthroVet HA
http://animalia.pl/produk...throVet_HA.html

Skład wydaje sie że jest ok i cena tez ok, macie moze jakieś doświadczenia z tym preparatem?

[ Dodano: 01-03-2011, 11:22 ]
mawi27 napisał/a:
Chondro Can

nie moge nigdzie znaleźć tego preparatu ??

Grapy - 01-03-2011, 11:47

monika-81, nie stosuj nic sama. Idź do weta i zapytaj co się z łapką dzieje i co by zalecał.
Poza tym zabawa z freezby jest ok ale bez skakania, sam bieg i to nie na długich dystansach,głównie przeciągani i aport aby szczeniak załapał żyłkę na freezby w przyszłości. Musimy pamiętać,że 6mcy to szczeniak,pzdr

monika-81 - 01-03-2011, 14:19

Grapy napisał/a:
monika-81, nie stosuj nic sama. Idź do weta i zapytaj co się z łapką dzieje i co by zalecał


Byłam wczoraj u weta co prawda bez psa ale opowiedziałam mu wszystko i on sam powiedział że można sie wstrzymać pare dni z wizytą, powiedział że preparaty mozna dawać, ale on miał w gabinecie jakieś drogie a ja nie mam pieniedzy na preparaty za 130zł ale nie widzi nic złego w podawaniu ich.
Dafi dzisiaj dużo lepie chodzi a preparaty na stawy widze że dają prawie wszyscy na forum tak profilaktycznie wiec raczej nie powinny jej zaszkodzic?
No wiec juz sama nie wiem :( :confused:

kagan - 01-03-2011, 15:04

Chondro protektory możesz śmiało dawać, wręcz jest to zalecane dla tej rasy. Jeśli nie stać cie na te dla zwierzaków to można dawać ludzkie tylko dawki trzeba porównać i przyzwyczaić psa że zamiast smacznych tabsów dostaje nijakie kapsułki. Najlepiej żeby zawierały zarówno glukozaminę jak i chondroitynę.
Grapy - 01-03-2011, 15:34

Trzymamnie psa na zbędnych tabletkach rozwala mu wątrobę a to,że wszyscy tak robią to nie znaczy,że ty Też masz dawać,poza tym zainwestowanie w doba karmę niweluje potrzebę faszerowania psa pigułkami. Grapek nigdy nie miał podanego nawet antybiotyku, weta ogląda tylko na szczepieniu. Zalecenia wetów często podyktowane są chęcią zbicia kasy(wiem ,że nie wszystkich ;P )
a Co do weterynarza,który zaleca podawanie mimo tego,że nie obejżał psa jest conajmniej dziwne. Poczekaj kilka dni,nie forsuj psinki i jak nie będzie poprawy udaj się na wizytę.
NIe idźmy na podobieństwo amerykanów -''boli nie boli ale 5 aspiryn dziennie trzba przyjąć'' ]:)

weronika92k - 01-03-2011, 16:37

Mam problem z moim obecnie 10-miesiecznym labradorem. Od paru miesiecy kuleje na lewa przednia lape. Kiedy mial 6 miesiecy poszlam z nim na rtg stawow. Wet powiedzial mi, ze z lokciem to nic powaznego, ale kazal mi go oszczedzac, wychodzic z nim na dwor tylko aby sie zalatwil i kazal podawac arthro-fos. Robilam tak, jak kazal, gotowalam psu nawet kurze lapy. Po paru miesiacach byla ogromna poprawa. Jak wtedy chodzenie sprawialo mu ogromny bol, tak pozniej juz prawie w ogole. Jakies 2 tyg temu znow odwiedzilismy weterynarza. Powiedzial, ze lokiec jest w coraz lepszym stanie i ze nadal mam podawac arthro-fos tyle ze teraz juz mam z nim duzo chodzic (3km dziennie) bez zadnych szalenstw z innymi psami, bo jest za gruby (wazyl 35,5kg). Nie wiem juz co mam robic, bo jest poprawa, ale boje sie zeby nie okazalo sie ze ma dysplazje. Lucky nie ma problemow ze wstawaniem czy kladzeniem sie, kiedys mu trzeszczaly stawy przy wstawaniu ale wydaje mi sie ze w biodrach, teraz juz jest ok. Czy to moze byc dysplazja?:(
maxxior - 01-03-2011, 16:46

Grapy napisał/a:
Trzymamnie psa na zbędnych tabletkach rozwala mu wątrobę a to,że wszyscy tak robią to nie znaczy,że ty Też masz dawać,poza tym zainwestowanie w doba karmę niweluje potrzebę faszerowania psa pigułkami

Labradorom w fazie wzrostu jest wręcz zalecane podawanie tego typu preparatów.
Nie szkodzą one w żaden sposób wątrobie ani nerkom psa-są pozyskiwane w naturalny sposób a nie syntetycznie.
weronika92k napisał/a:
Czy to moze byc dysplazja?:(
-tego bez dobrych zdjęć w 3 płaszczyznach się nie dowiesz niestety.Dysplazji się nie 'wymaca'.
Grapy - 01-03-2011, 17:06

maxxior, labradorom w fazie wzrostu potrzebna jest głównie wysokiej jakości odpowiednio zbilansowana karma.
ale ok skoro ten środek nie niszczy wątroby to może warto go stosować ale wet i tak powinien obejżeć psinę

maxxior - 01-03-2011, 17:12

Powinien powinien,tyle że mojego oglądał a nic to jego oglądanie nie dało.Zaraz zacznie wymyślać że może da jakiś zastrzyk przeciwzapalny,albo sterydek.
Karma dla szczeniaków szybko rosnących dużych ras priorytetowo.
Nie ma inne opcji jak dla mnie,tyle że niektórzy myślą że Pedigree jest super.

Ewelina - 01-03-2011, 18:38

weronika92k,weronika92k, Wy byliście u zwykłego weta czy ortopedy?
ktosia - 01-03-2011, 20:02

monika-81 napisał/a:
nie mam pieniedzy na preparaty za 130zł ale nie widzi nic złego w podawaniu ich.


ale sprawdź jednocześnie dawkowanie a w ten sposób wydajność takiego leku, artroflex który ja podaję psu kosztuje mniej więcej 160zł za butelkę ale jej wydajność jest na około pół roku czyli już tylko 26zł miesięcznie

weronika92k zgadzam się z Eweliną i jej pytaniem, jeśli macie możliwość a nie byliście u ortopedy to raczej tam skonsultujcie zdjęcia tej kulejącej nogi bo z własnego doświadczenia wiem, że "normalni" weci to zazwyczaj nie wiele się znają

monika-81 - 03-03-2011, 08:12

Spraawdzałam dawkowanie i jednak wczorjaq przywieźli mi preparat firmy Dolfos
http://www.dolfos.com.pl/...ducts/p5&druk=y
z tego co sie dowiedziałm to jest b. dobry preparat w rozsądnej cenie :)

Dafi już nie kuleje ale na prześwietlenie i tak sie wybbierzemy w najblizszym casie dla swietego spokoju :)
A wiecie moze gdzie w Warszawie w rozsądej cenie można zrobic dobre rtg stawów?

maxxior - 03-03-2011, 09:28

monika-81 napisał/a:
A wiecie moze gdzie w Warszawie w rozsądej cenie można zrobic dobre rtg stawów?

Jeśli rozsądna cena to jakieś 480zł za wszystkie stawy razem z konsultacją ortopedy,to na SGGW w Klinice Małych Zwierząt na Ursynowie.
W prywatnej może kosztować dwa razy więcej-nas tak naciągnęli na Bemowie.
Jak chcesz żeby były dobre zdjęcia łokci(6 fotek w 3 płaszczyznach) i bioder to raczej powinnaś udać się na SGGW bo zwykły wet nieraz nie może zapanować nad RTG,źle ułoży psa,popsuje zdjęcia i pieniądze w błoto.

[ Dodano: 03-03-2011, 09:29 ]
Arthrofos jest nawet niezły.

zouza - 03-03-2011, 10:26

no niestety nie mam dobrych wiadomosci i teraz juz kompletnie nie wiem co zrobic dalej :(
dzis rozmawialam kobieta z parku(nie znajaca sprawy chorego szczeniaka)i powiedziala ze na sklepie nie daleko parku jest ogloszenie ODDAM CZARNEGO LABRADORA .. u nas sa tylko 3 czarne laby..to raczej nie zbieg okolicznosci..czy teraz mam zawiadomic TOZ skoro oni i tak chca sie go pozbyc?? :cring:

kasiek - 03-03-2011, 10:30

nie wierze czyzby w taki sposob chciala by sie pozbyc problemu i jeszcze jak ironicznie zakomunikowala o ogloszeniu co za babsko nie wiem jak bym ja sie zachowala na Twoim miejscu nie umiem doradzic :(
mibec - 03-03-2011, 10:35

zouza moze to nie takie zle, skoro i tak nie dbali o tego psiaka. Dobrze by bylo pomoc im w znalezieniu nowych, odpowiedzialnych wlascicieli, tylko to tez nie jest takie proste....
nata - 03-03-2011, 10:44

mibec napisał/a:
Dobrze by bylo pomoc im w znalezieniu nowych, odpowiedzialnych wlascicieli, tylko to tez nie jest takie proste....

O właśnie wyjęłaś mi to z ust :)

widmo1991 - 03-03-2011, 12:32

inkapek napisał/a:
Poszukaj namiarów na Toz w swojej okolicy. To jest świadome zaniedbanie i nie udzielenie pomocy, więc jak najbardziej do tozu to się nadaje.

[ Dodano: 25-02-2011, 14:36 ]
http://www.trojmiasto.pl/...ami-o21161.html

zgłosić muszą to osoby które są tego świadkami aby dobrze to opisać. Może baba kasy nie ma a wstydzi się przyznać, albo jest taka głupio mądra i w duszy ma to co inni jej mówią.

dokładnie. Tym bardziej że to już pod paragraf podchodzi
Europejska konwencja ochrony zwierząt towarzyszących
Rozdział II
Artykuł 3
1. Nikt nie powinien sprawiać zwierzęciu towarzyszącemu niepotrzebnego bólu, cierpienia lub stresu.


Rozdział II
Artykuł 4
1. Każda osoba, która posiada zwierzę towarzyszące i zgodziła się nim opiekować, jest odpowiedzialna za jego zdrowie i dobro.

USTAWA O OCHRONIE ZWIERZĄT
Rozdział 1
Przepisy ogólne

Art. 1.

1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Art. 4.

8) okrutnym traktowaniu ? rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania się,
TO JUŻ PODCHODZI POD ZNĘCANIE SIĘ
9) pielęgnacji ? rozumie się przez to wszystkie aspekty relacji pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, w szczególności uruchamiane przez człowieka zasoby materialne i niematerialne, aby uzyskać i utrzymać u zwierzęcia stan fizyczny i psychiczny, w którym najlepiej ono znosi warunki bytowania narzucone przez człowieka,

11) rażącym zaniedbaniu ? rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nie leczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie,

No i chyba by było na tyle. Oczekujemy pomyślnych wiadomosci:)

inkapek - 03-03-2011, 15:03

zouza napisał/a:
czy teraz mam zawiadomic TOZ skoro oni i tak chca sie go pozbyc??

Jeżeli mają go nadal u siebie i szukają mu domu to Toz nic tu nie zdziała. Jeśli by go pozucili no to co innego.
Teraz nawet jeśli pojadą na kontrolę to oni są czyści, powiedzą że nie mają pieniędzy na jego leczenie i dlatego postanowili poszukać mu nowego domu...
nata napisał/a:
mibec napisał/a:
Dobrze by bylo pomoc im w znalezieniu nowych, odpowiedzialnych wlascicieli, tylko to tez nie jest takie proste....

O właśnie wyjęłaś mi to z ust

No właśnie kogoś świadomego kto podejmie się opieki i leczenia.

widmo1991 - 03-03-2011, 16:03

inkapek napisał/a:

Teraz nawet jeśli pojadą na kontrolę to oni są czyści, powiedzą że nie mają pieniędzy na jego leczenie i dlatego postanowili poszukać mu nowego domu...


ale muszą udowodnić że szukają psu nowego domu. Bo jeśli nie mają na to żadnego dowodu to uparta osoba da rade odebrać im tego psa. :) jak już wyżej napisałem na zaniedbanie jest odpowiednia ustawa

zouza - 03-03-2011, 17:12

kasiek, to nie ona mi powiedziala o ogloszeniu tylko inna babeczka..nawet nie wiedziala ze ten czarny labek przychodzi do praku bo ona jest zadko..
inkapek,
a jesli chodzi o TOZ to tez tak pomyslalam jak juz dali ogloszenie na sklepie to sa niby <czysci>.. kurcze tylko co teraz??
moge pojsc poszukac tego ogloszenia,zrobiloby sie zdjecie psu i wstawilo w ogloszenia na forum :(
kurcze..na domiar zlego moja matka wlasnie trafila do szpitala wiec musze isc... :(
piszcie co mam zrobic a jutro to zrobie,ale po poludniu bo wracam do pracy..

inkapek - 03-03-2011, 17:43

widmo1991, tak wiem ale jeśli mają ogłoszenia to już mają jakąś podkładkę to raz. A dwa z tym odebraniem to nie taka prosta sprawa, jeśli nie podpiszą zrzeczenia to tylko toz z asystą SM może odebrać im psa tymczasowo (jeśli oczywiście im drzwi otworzą) do momentu np. sprawy sądowej i wtedy pies jest tak tak jak by do tego czasu zamrozony. Czyli osoba która go weźmie na tymczas czy na "stałe" musi liczyć się z tym że do momentu werdyktu pies jest u niej a czy zostanie to już sprawa wyroku.

[ Dodano: 03-03-2011, 17:46 ]
Uważam że jedynym rozwiązaniem dobrym dla psa jest znaleienie mu nowego dobrego domu. Jesli właściciele chcą się go pozbyć z takich czy innych powodów to należy im w tym "pomóc" (pies jest tu najważniejszy) i w miarę możliwości przejąć psa. Niestety rozmowa z babeczką jest nieunikniona.

nata - 03-03-2011, 18:02

inkapek napisał/a:
Uważam że jedynym rozwiązaniem dobrym dla psa jest znaleienie mu nowego dobrego domu. Jesli właściciele chcą się go pozbyć z takich czy innych powodów to należy im w tym "pomóc" (pies jest tu najważniejszy) i w miarę możliwości przejąć psa. Niestety rozmowa z babeczką jest nieunikniona.

Zgadzam się. Należy po prostu iść do niej, lub zadzwonić pod numer z ogłoszenia jeżeli nie wiesz gdzie mieszka. Teraz, jeżeli zdecydowała się go oddać, nie ma co jej wyrzucać że się nim źle zajmowała (choć wiem, że ciężko... :bad: ) , bo może się jeszcze spłoszyć i ulotnić. :beated: Najważniejsze, to jak najszybciej znaleźć bezpieczny dom, albo chociaż DT, które zabierze go do weta, byleby z dala od tej kobiety...
Jeżeli uda Ci się ją odwiedzić, porób psiakowi zdjęcia, i trzeba będzie go poogłaszać.

zouza - 03-03-2011, 18:31

dzis juz chyba nie dam isc szukac tego ogloszenia na sklepach ale jutro po pracy pojde..trzeba sie ta sprawa zajac..masakra jakas.. :(
nata - 03-03-2011, 19:03

zouza, trzymamy kciuki żeby wszystko dobrze się ułożyło :)
aneczka14 - 03-03-2011, 22:43

Jestem z ciebie dumna że tak bardzo interesujesz się tym psiakiem.

Powodzenia.

;* ;*


Nie każdemu by się chciało aż tak bardzo angażować.

kasiek - 04-03-2011, 08:34

zouza a to inna sprwaw ze ona nic o ogloszeniu nie mowila po cichu chce go sie pozbyc naprawde doceniam to co robisz i jak sie interesujesz losem tego pieska podziwiam i trzymam kciuki za cala ta sprawe tak jak pisala nata lepiej juz jej nie ploszyc pozdrawiamy ;*
zouza - 05-03-2011, 16:04

kochani..moja znajoma dzis spotkala syna tej babeczki od szczeniaka..
mam dobra i zla wiadomosc..
DOBRA to ta ze babeczka faktycznie poszla po rozum do glowy i po piatkowym spacerze(wtedy kiedy napisalam wam co sie dzieje i nagadalam jej synowi ze pies skomle z bolu)poszla do weta :)
ale okazalo sie ze piesek ma zlamany obojczyk i dlatego tak kulal bo nie wiadomo kiedy zlamanie mialo miejsce..sadzac po tym jak dlugo kulal to ok 2 tyg wczesniej-tylko tego juz jego wlascicielka nie widziala..na szczescie ogloszenie dotyczylo innego labka nie tego mlodzienca 7 miesiecznego :)
szkoda tylko ze tak dlugo zwlekala z pojsciem do weta-pewnie szkody zyzadzone w lapce byly by mniejsze ale zawzse moglo sie to dla niego skonczyc gorzej..
Wiec dziekuje wam wszystkim za wsparcie :)
jak tylko bede wiedziala co dalej z labiszonem na pewno dam znac.. a tymczasem 3majmy kciuki za szybki powrot do zdrowia ;*

mibec - 05-03-2011, 17:38

Dobrze ze w końcu piesek trafił do weta :)
zouza napisał/a:
3majmy kciuki za szybki powrot do zdrowia
trzymamy ;*
inkapek - 05-03-2011, 18:02

Dobrze że wiadomo już o co chodzi, trzymam kciuki za zdrowie malucha ;*
Martyna-Fado - 06-03-2011, 11:51
Temat postu: Kuleje :(
Cześć wam!

Mam Labrador, ma on 7 miesięcy. Wabi się Fadoo. Ciągle kuleje mi na łapę. Raz kulał na prawą przednią, następny raz na lewą tylnią a teraz na przednią prawą. Weterynarz dawała mu jakieś zastrzyki dwa razy a pierwszy raz też mu dała tabletki. Kiedy kazała zrobić nam zdjęcia rentgena to wykazało że na jedną łapkę na małą dysplazję, ale kazała się nie przejmować bo dużo psów ma coś takiego (Labradory). Co mam robić? Coś musi być nie tak, że ciągle coś ma z łapkami!

tenshii - 06-03-2011, 11:57

Martyna-Fado, zanim założysz temat użyj opcji 'szukaj'
maxxior - 06-03-2011, 12:04

Martyna-Fado, a co prześwietlaliście-biodra,czy łokcie?
Martyna-Fado napisał/a:
zdjęcia rentgena to wykazało że na jedną łapkę na małą dysplazję, ale kazała się nie przejmować bo dużo psów ma coś takiego (Labradory).

To kiepski ten weterynarz,z reszta jak większość.A na jakiej podstawie stwierdziła że ma dysplazję-tego RTG.
Na forum jest dużo o tych ich nietrafionych zdjęciach.
Jeśli kulej na 3 łapy to nie jest to normalne.Powinnaś odwiedzić ortopedę i tam zrobić zdjęcia.

Ryniu - 06-03-2011, 14:25

Martyna-Fado jest na ten temat dużo w Internecie. Kulawizna, młodzieńcze zapalenie kości, nie jest to groźne. To nie dysplazja.
Cytat:
Młodzieńcze zapalenie kości



Enostoza, czyli młodzieńcze zapalenie kości, jest schorzeniem dotyczącym młodych psów ras dużych. Spowodowane jest stanem zapalnym jamy szpikowej kości, co powoduje jej degenerację, a w konsekwencji silny ból i kulawiznę. Choroba ta nie jest na szczęście groźna dla zdrowia i życia psa. Dotyczy prawie wyłącznie kości długich (k. ramiennej, k. udowej, k. łokciowej, k. promieniowej, k. piszczelowej). Po ukończeniu okresu intensywnego wzrostu i wzmacniania się układu ruchu psy nie mają nawrotów tego schorzenia. Pośród przodków czarnego teriera rosyjskiego najczęściej dotyka ono dogi niemieckie, rottweilery, czy też nowofunlandy. Enostoza występuje najczęściej u psów młodych, zwykle w okresie intensywnego wzrostu, w wieku 6-18 miesięcy. Choroba pojawia się częściej u psów niż u suk co może być spowodowane tym, że samce zwykle są cięższe i większe od samic.

· Nie są znane dokładne przyczyny tej choroby. Zwykle wymienia się: problemy z ukrwieniem okostnej

· wady przemiany materii

· zbyt duże obciążenie układu ruchu psa

· zakażenie wirusowe

· predyspozycje genetyczne



Podstawowym objawem tej choroby jest pojawiająca się nagle kulawizna kończyn, która nie jest związana z żadnym urazem. Czasem taka bolesność może zniknąć po kilku dniach, a czasem utrzymywać się nawet kilka miesięcy.



Do innych objawów możemy zaliczyć osowiałość, utratę apetytu, gorączkę. W przypadkach nadostrych pies ma olbrzymie problemy z poruszaniem się, wstawaniem, okazuje oznaki cierpienia.



Chorobę tą można zdiagnozować na podstawie zdjęcia RTG oraz badania klinicznego. W badaniu klinicznym stwierdza się silną bolesność przy obmacywaniu trzonu kości długich.



Leczenie objawowe, polega na podawaniu niesterydowych środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. W przypadku silnych objawów bólowych stosuje się silne leki przeciwbólowe. Leczenie kontynuuje się przez okres 7-10 dni i w tym czasie pies zwykle wraca do poprzedniej formy. W sporadycznych przypadkach stwierdza się trwałe zmiany w obrębie warstwy korowej kości, co jednak nie wpływa negatywnie na jej funkcję.

źródło: http://www.terier.org/zdrowie.htm

Martyna I Fado - 06-03-2011, 15:35

maxxior napisał/a:
Jeśli kulej na 3 łapy to nie jest to normalne.Powinnaś odwiedzić ortopedę i tam zrobić zdjęcia.


On nie kuleje na trzy łapy, tylko kulał na dwie łapy co mu przeszło po zastrzyku u weterynarki a teraz się trzecia łapa zaczęła, a ja nie chce ciągle na zastrzyki chodzic tylko chce wiedziec co mu jest :D mozliwe jest to ze nadwyrezyl, czy przeziebił?

maxxior - 06-03-2011, 15:44

Może to być młodzieńcze zapalenie,tyle że wet by to wykrył przez badanie stawów ręcznie,na zdjęciu też powinno wyjść.
Martyna I Fado napisał/a:
mozliwe jest to ze nadwyrezyl, czy przeziebił?
-to zależy od jak dawna to trwa,bo jak nie dłużej niż dwa tygodnie to może.
kasiek - 07-03-2011, 08:10

dobrze ze tak to sie skonczylo trzymamy kciuki za malca :)
Chelsea - 07-03-2011, 08:24

wspaniała wiadomość :)
bietka1 - 07-03-2011, 18:55

zouza napisał/a:
piesek ma zlamany obojczyk
z tego co wiem, to psy nie mają obojczyków... Albo ta kobieta coś pomyliła, albo dalej kręci. Tak czy siak, oby psiak wyzdrowiał.
zouza - 07-03-2011, 19:08

bietka1, moze to ten mlody cos pomylil..bo to nie ja pytalam tylko moja znajoma go podpytala..poprosze ja zeby zwrocila uwage czy chodza z psem i jak on wtedy wyglada..
Chudy - 12-03-2011, 21:27

Witajcie.
Dzisiaj moja mała cały dzień chodziła za mną po ogrodzie , biegała za dziećmi i jak wieczorem weszliśmy do domu to padła ze zmęczenia. Jak wstała zobaczyłem, że dziwnie chodzi tak jak by kulała na przednie łapki :( Czy to może być przez to, że w ciagu dnia nie odpoczęła tylko cały dzień biegała i się przeforsowała?

mibec - 13-03-2011, 00:16

Chudy napisał/a:
Czy to może być przez to, że w ciagu dnia nie odpoczęła tylko cały dzień biegała i się przeforsowała?
może, ale nie musi. Pomyśl o prześwietleniu stawów, sunia młodziutka więc nawet jeśli coś wyjdzie to będzie czas na działanie. 3mam kciuki, żeby to nie było nic poważnego :)
maxxior - 13-03-2011, 09:00

Chudy, kup jej Arthroflex na stawy i ogranicz zbytnie szaleństwa:bieganie po nierównych i śliskich powierzchniach,zbieganie ze schodów,skoki.
Twój pies jest jeszcze na to za młody a na łokcie trzeba uważać jeszcze przez te pół roku.
Jak nieprzestanie kuleć po tygodniu,dwóch albo kulenie się powtórzy to lepiej zrób RTG łokci.

confeteria - 13-03-2011, 17:43

z pewnością ma problem z rzepką, chodzi o "wypadającą rzepkę",mój labek niestety to ma i w srode operacja:/ póki co dostaje leki "traumeel" oraz "althrostop" ale leki sprawy nie załatwią.
weronika92k - 16-03-2011, 10:03

Ewelina napisał/a:
weronika92k,weronika92k, Wy byliście u zwykłego weta czy ortopedy?


u zwykłego weta.... ale jakos w tym tyg zmieniam weterynarza.. nie ma u mnie w miescie weterynarza ortopedy. Musze isc na rtg stawow, bo Lucky zaczal ostatnio kulec na tylna lape :( nie kuleje ciagle, ale czasami sie zdarza po spaniu, przez moment jak wstanie..

Flame - 27-03-2011, 10:59

Od kilku dni Amon kuleje na przednią łapkę. Najdziwniejsze jest to, że nie ma tak zawsze, są momenty, kiedy chodzi normalnie. Na dworze, gdy jest bez smyczy biega za patykami, piłką, itd, choć trochę krzywo...Na pewno go to nie boli, bo nie piszczy, no i chce chodzić i biegać, ale jednak kuleje. Sprawdzałam czy nie ma rozciętej łapki, albo czy mu się coś nie wbiło, jednak w porządku. Kawałek jednego pazurka jest ułamany, ale to raczej nie przez to. Zaczynam się martwić czy to zwichnięcie czy może dysplazja przednich łapek? Powinnam iść z nim do weta? Piszecie, że może to przejść samo, a on ie płacze, nie piszczy, żadnych oznak bólu...
Co to może być? Co mam zrobić?
Kuleje jeszcze po spaniu, długim leżeniu...
A i podczas biegu prawa łapka zawsze od małego odskakuje mu na bok. jedną ma prosto, a drugą coś jak ukośnik! -> |\

I właśnie czy ktoś zna jakiegoś dobrego weterynarza na śląsku, a właściwie chodzi mi o zagłębie?

maxxior - 27-03-2011, 12:20

Flame, przy dysplazji nie będzie wcale piszczał.
Mój ma strasznie zmasakrowane stawy i nie piszczy.
Jeśli podczas biegania jedna łapka odstaje na bok to znaczy że ją odciąża i że go boli.
U nas widać to szczególnie przy schodzeniu z progów.
To zależy ile to u was trwa,bo jeśli od kilku miesięcy się powtarza to może to być dysplazja.

[ Dodano: 27-03-2011, 12:21 ]
Flame, a próbowaliście dawać dodatkowo coś na ochronę stawów,np Arthroflex?

Flame - 27-03-2011, 12:51

Tą odstającą łapkę ma od małego. Po prostu według mnie tak fajtłapowato nauczył się biegać...
A na tą przednią łapkę kuleje od kilku dni, wcześniej tak nie miał...
Nie dawaliśmy nic na stawy, w karmie było wystarczająco witamin ponoć (według weta). Przez jakiś czas na samym początku dostawał witaminy, potem wapń.

W sumie on kuleje od kilku dni, a niecały miesiąc je całkiem inną karmę, w dodatku dla dorosłych psów -> może tam jest mniej wartości odżywczych, witamin czy coś i dlatego zaczął kuleć?

Amon po schodach schodzi dobrze, jeśli chodzi o tylną łapkę.

maxxior - 27-03-2011, 12:55

Flame napisał/a:
Nie dawaliśmy nic na stawy, w karmie było wystarczająco witamin ponoć (według weta)
Chodzi głównie o zawartość w karmie glukozaminy i chondroityny.
Wapnia nie powinno się podawać.

Flame - 27-03-2011, 12:58

maxxior, ale on miał właśnie niedobór wapnia i dlatego musiał je dostawać.
Jaka powinna być zawartość tych składników?
Mam z nim iść do weta? Czy zacząć podawać coś na stawy? Może od razu na prześwietlenie? Co robić...?

maxxior - 27-03-2011, 13:04

Flame, najdziwniejsze jest to że tak krzywo stawia łapke jak by ją odciążał.
Jak kulenie nie przejdzie za jakieś dwa tygodnie to powinnaś się raczej wybrać na RTG.
Każdy Lab w okresie wzrostu powinien dostawać preparaty na stawy:Arthrofos,Arthroflex.
Skąd wiesz że miał niedobór wapnia?

Flame - 27-03-2011, 13:06

Weterynarz tak stwierdził po tym, że obgryzał ściany i po czymś tam jeszcze, nie pamiętam już, to było jak był mały. Po podaniu wapnia przestał to robić. Po miesiącu znów zaczął, po ponownym podaniu wapnia już na drugi dzień przestał. Nie dostaje już go kilka miesięcy i do tej pory jest spokój. Tapeta go tylko kusi, ale do ścian nie dochodzi. :)
maxxior - 27-03-2011, 13:07

nieprawidłowe żywienie i za szybki wzrost - karma zbyt bogata w energię i zbyt dużo wapnia doprowadza do opóźnienia rozwoju więzadeł, torebek stawowych i muskulatury w stosunku do szkieletu. U młodych zwierząt więzadła i torebki stawowe są bardzo podatne na rozciąganie. Brak dostatecznego wsparcia ze strony mięśni pogłębia rozluźnienie stawu. Psy z silnie rozwiniętą muskulaturą zadu są mniej podatne na dysplazję. Psy, u których udział tkanki tłuszczowej wynosi 5-10% m.c. (psy krępe, limfatyczne, o słabo wyodrębnionych mięśniach i luźnej skórze) chorują częściej niż psy, u których udział tkanki tłuszczowej wynosi 1-2% m.c. (psy o wyraźnie zarysowanych mięśniach i przylegającej skórze)
http://www.lancet.pl/dysplazja.html- to stąd.

Flame - 27-03-2011, 13:11

To raczej go nie dotyczy... On raczej rósł za wolno, był dużo mniejszy od swoich rówieśników. Dopiero niedawno im dorównał. Jak go braliśmy miał niedowagę. Teraz wagę też ma w porządku cały czas, trzymamy się norm. Jadł Przez jakiś czas Royala, potem Purine Pro Plan i Ariona Premium.

http://vetlandia.pl/pl,pr...ml?partner=1984 -> to jest ten preparat?

maxxior - 27-03-2011, 13:19

No to raczej dobre karmy w których są zawarte wszystkie potrzebne składniki.

[ Dodano: 27-03-2011, 13:20 ]
Jeśli oczywiście były to karmy dla szczeniaków ras dużych.

Flame - 27-03-2011, 15:03

Tak, oczywiście dla ras dużych.

Wróciliśmy właśnie z parku, trochę polatał, ale potem już zaczął bardzo kuleć na przednią łapkę. Do domu szedł bardzo wolno, na klatce schodowej musiał odpocząć ze dwie minuty i dopiero poszedł do domu. Teraz śpi biedaczek jak zwykle po spacerze...

mibec - 27-03-2011, 15:05

Flame moim zdaniem skontaktuj się z ortopedą, niech wykona dobre rtg i obejrzy łapeczki. Życzę dużo zdrówka Amonkowi ;*
Flame - 27-03-2011, 15:13

Nie mam właśnie pojęcia, gdzie blisko mnie jest dobry ortopeda.... :(
Jaki jest koszt prześwietlenia?

mibec - 27-03-2011, 15:21

Flame napisał/a:
Jaki jest koszt prześwietlenia?
nie wiem, może ktoś mieszkający w Polsce Ci napisze.
Flame - 27-03-2011, 15:32

Znalazłam w takiej jednej lecznicy w Dąbrowie Górniczej 75 zł za jedną łapę... Czyli 300 zł za cztery + koszty uśpienia psa i samej wizyty...
Ktoś kiedyś mi mówił, że prześwietlenie wszystkich czterech łap zrobił za niecałe 150 zł !!! I o co tu chodzi...

mibec - 27-03-2011, 16:09

Flame napisał/a:
I o co tu chodzi...
to zależy od tego kto robi rtg; nie warto wydawać pieniędzy na prześwietlenie u zwykłego weta, bo często robią je źle - to marnowanie pieniądzy, bo niby koszt mniejszy, ale zdjęcia bezużyteczne. Zdjęcia Barneya kosztowały ok 600 funtów (już nie pamiętam dokładnie), ale zostały dobrze wykone i pies był otoczony dobrą opieką.
Flame - 27-03-2011, 16:23

Spróbuję od jutra podawać mu jakieś tabletki na stawy. Jak mu nie przejdzie to pojedziemy na prześwietlenie. Może dziś, albo jutro uda nam się spotkać jego dziewczynę z Panią Weterynarz to pogadam z nią i dowiem się, co mu może dolegać, co robić i czy to prześwietlenie jest już potrzebne czy lepiej poczekać do 15 miesiąca. Jak na razie mamy pecha i na każdym spacerze się mijamy...
Mój mały kulawik teraz śpi (taak, tak ma nowe imię) także dopadnę go i wyczyszczę mu uszko, póki jest zaspany :)
A potem zabieram się za powtórkę szkolenia, bo dziś mi pięknie zwiał w parku...

Czy te tabletki na stawy muszą być dla psów czy można kupić coś w normalnej pobliskiej aptece?

mibec - 27-03-2011, 16:42

Flame napisał/a:
Czy te tabletki na stawy muszą być dla psów czy można kupić coś w normalnej pobliskiej aptece?
wiem, że podaje się psom ludzkie tabletki, bo są tańsze, ale ja nie mam doświadczenia w tym temacie - zawsze podaję to co wet zalecił.
Flame - 27-03-2011, 16:48

Może jeszcze ktoś dzisiaj mi odpowie:) Do apteki mam blisko także mógłby zacząć je szybko przyjmować. Dajcie znać jak wiecie jakie tabletki "ludzkie" na stawy można podawać psom.
effcyk - 27-03-2011, 16:49

Flame napisał/a:
Czy te tabletki na stawy muszą być dla psów czy można kupić coś w normalnej pobliskiej aptece?

ja swojego czasu dawałam psu glukozamine Ozone, kupioną w aptece , dla ludzi. Jedno opakowanie wykorzystane, potem kupiłam drugie, ale nie wykorzystane do końca, bo teraz ma gluko. i chondro. w karmie , więc sama od czasu do czasu biorę te tabletki :) . Z tego co wiem, dużo ludzi kupuje dla psów np. Arthrostop, czy glukozaminę w tabletkach właśnie w zwykłej aptece. :)

Flame - 27-03-2011, 17:26

W takim razie jutro z rana coś mu kupię, tylko jak dawkować tabletki dla ludzi u psów?
ktosia - 27-03-2011, 18:17

Flame, nie wiem skąd takie koszty u Was ale ja teraz przed operacją Nery robiłam jej zdjęcie kolana dla ostatecznego potwierdzenia diagnozy i wyszło nas z narkozą i konsultacją ortopedy 60 zł za całą wizytę
maxxior - 27-03-2011, 18:25

Flame, ja dawałem ludzki Artresan na stawy,ale nie działa tak dobrze jak Arthroflex.ktosia, mi za zdjęcia w zeszłym roku wraz z narkozą i konsultacja zaśpiewali w Warszawie 1000zł.
Te same na SGGW w warszawie kosztują:łokcie+biodra z opisem-250zł,premedykacja-140zł,ewentualna konsultacja ortopedy jeśli wyjdzie coś niepokojącego-80zł co daje łącznie 470zł.

ktosia - 27-03-2011, 18:29

maxxior, ale ja mówiłam tylko o jednym stawie w kolanie a nie o czterech bo w sumie tyle prześwietlałeś i to z tego co gdzie indziej pisałeś w różnych płaszczyznach. CO daje około 120 zł ze wszystkim na łapę, więc biorąc pod uwagę że nie robiłeś chyba jednego zdjęcia każdej tylko conajmniej dwa (o tych płaszczyznach mówię) to wychodzi podobna cena do mojej
Flame - 27-03-2011, 18:43

ktosia, Na tronie jednej kliniki weterynaryjnej znalazłam taką cenę. 75zł za samo prześwietlenie jednej łapki... bez wizyty, bez narkozy.. bez niczego...
maxxior - 27-03-2011, 19:08

Flame napisał/a:
75zł za samo prześwietlenie jednej łapki
to drogo.
No chyba że w skład tego wchodzą 3 zdjęcia bo właśnie w tylu płaszczyznach prawidłowo prześwietla się łokcie.
Do Wrocławia masz daleko pewnie,bo tam jest Dr Siembieda i z tego co piszą na forum zdjęcia nie są drogie a facet zna sie na rzeczy.

Flame - 27-03-2011, 21:29

Trzy? Nie...
Dokładnie jest napisane tak:
badanie rtg (jedna projekcja) 75 zł.

maxxior - 27-03-2011, 22:14

To drogo,bo prawidłowo w 3 projekcjach każdy się robi,czyli 6x75=450zł+narkoza.
Biodra 1 standardowo.

Czarrrna_ - 27-03-2011, 22:54

maxxior napisał/a:
Wapnia nie powinno się podawać.

Jak to?? :-o Mi wet kazal podawac w okresie wzrostu wapno
http://www.dolfos.com.pl/...ucts/p13&druk=y
konkrwetnie to mamy.

jest to uzupelnienie do karmy royal labrador junior (ktory i tak ma go duzo). Wiec powinno sie czy nie bo juz sama teraz nie wiem...

Flame - 28-03-2011, 06:58

Jeśli weterynarz kazał to trzeba. Nie powinno się podawać bez konsultacji z nim...
maxxior - 28-03-2011, 08:29

Czarrrna_,
http://www.podhalan.pl/Po...atki_margo.html
http://www.stopa.com.pl/porady/porady_n3.html
Czarrrna_ napisał/a:
jest to uzupelnienie do karmy royal labrador junior (ktory i tak ma go duzo)
-więc poco?
effcyk - 28-03-2011, 09:19

Flame napisał/a:
W takim razie jutro z rana coś mu kupię, tylko jak dawkować tabletki dla ludzi u psów?

dawkujesz inaczej, przynajmniej ja tak robiłam. W tej glukozaminie ozone człowiek w ciągu dnia miał zjeść 3 tabletki, w trakcie posiłków. Ja Nestorowi dawałam jedną dziennie - skruszoną, wsypaną do jedzenia.

Flame - 28-03-2011, 14:07

Jadę jednak do weterynarza, może zrobimy od razu prześwietlenie , bo znalazłam wreszcie gabinet z rtg. Jak będą chcieli jakieś wielkie sumy za zwykły lek na stawy, to kupimy go po prostu w aptece.
confeteria - 28-03-2011, 16:47

radze nie eksperymentować z dawkowaniem leków labkowi na własną ręke. Mój lucky tez kulał na tylną łapę, nie piszczał, wiec zakładam ze go nie bolała, kulał po leżeniu,jest grubasek, udałam sie do weterynarza i okazało sie ze to wypadająca rzepka, tydzień temu była operacja no i oczywiscie teraz dieta.radze aby długo nie czekać z wizytą u specjalisty.
Flame - 29-03-2011, 15:53

Byliśmy dzisiaj, na wszelki wypadek Amon był na czczo, ale RTG nie było potrzebne. Dostał zastrzyk w dwa pośladki i tabletki jakieś. W poniedziałek do kontroli, jak się nie poprawi to wtedy dopiero prześwietlenie.
Młodzieńcze zapalenie stawów... czy tam kości. No jakoś tak.
:)

mibec - 29-03-2011, 16:00

Flame napisał/a:
RTG nie było potrzebne
kazdy labek powinien miec przeswietlone stawy.... oby to na prawde bylo mlodziencze zapalenie. Bylas u zwyklego weta a nie u ortopedy, prawda?
Ewelina - 29-03-2011, 16:56

Flame, Dziwne, że bez prześwietlenia wet. powiedział, że to młodzieńcze zapalenie kości!
Flame - 29-03-2011, 17:19

Pani weterynarz powiedziała, że RACZEJ prześwietlenie nie będzie potrzebne. Jeśli mu to minie (pierwotnie miało być do soboty, ale nie pasował nam termin) do poniedziałku to znaczy, że jest dobrze. Jeśli jednak niestety nie minie, to wtedy będziemy robić RTG wszystkich czterech łapek w kierunku dysplazji.
Ogólnie to bardzo dokładnie oglądała mu łapki, tak jak jeszcze żaden weterynarz nigdy. I ogólnie całego go dokładnie zbadała i serduszko i uszka i wszystko... Także jestem zadowolona. Jeszcze nigdy tak długo nie byłam w gabinecie jak dziś.
Przez te kilka dni ma mieć ograniczony ruch, mało biegania, itd. oraz ma częściej wychodzić na dwór, ponieważ może więcej pić i siusiać...
Po powrocie Amon spał, a gdy wstał... Nie kulał. Zastrzyk widocznie podziałał. To już duży plus według mnie. Zobaczymy, co będzie jutro rano, bo po nocy najbardziej kuleje.

mibec - 29-03-2011, 17:29

Flame niestety ustapienie kulawizny po lekach nie jest rownoznaczne z brakiem dysplazji. Ja bym naciskala na rtg na Twoim miejscu. Mam nadzieje, ze Amon bedzie zdrowy ;*
Flame - 29-03-2011, 18:58

Jak przestanie kuleć to na razie nie będziemy mu robić rtg. Dopiero w 15 miesiącu do wpisu do rodowodu. Jego rodzinka jest wolna od dysplazji także mam nadzieję, że on też...
Dziękuję w imieniu Amonka! :)

mibec - 29-03-2011, 19:28

Flame napisał/a:
Jego rodzinka jest wolna od dysplazji także mam nadzieję, że on też...
też mam taką nadzieję :)
maxxior - 29-03-2011, 20:03

Pewnie sterydy dostał jak będzie częściej siusiał.
Flame napisał/a:
Jego rodzinka jest wolna od dysplazji
-nie tylko jego.
To nie daje gwarancji.

ktosia - 29-03-2011, 22:00

Flame, a na czym stanęło u Was z tymi lekami wspomagającymi stawy?? bo nie wiem?? a miałam wczoraj napisać (a padł mi net), żebyś dobrze to sobie policzyła z tymi ludzkimi tabletkami bo my w prawdzie zapłaciliśmy za arthroflex coś koło 160 zł, ale po trzech miesiącach podawania dawki leczniczej, a nie profilaktycznej zostało jeszcze nie co ponad pół butelki więc mimo, iż jednorazowo koszt całkiem spory to starcza na dłużej
Flame - 08-04-2011, 15:59

Wiem, że to nie daje gwarancji... wiem.
Amon ma dysplazję. Prawej tylnej łapki. Mam mu kupić jakiś Arhtoflex albo caniviton forte -> nie wiem, co wybrać. On powinien dostawać cały czas dawkę leczniczą czy profilaktyczną?

mibec - 08-04-2011, 16:08

Flame napisał/a:
Amon ma dysplazję. Prawej tylnej łapki
robilas rtg, jak powazna? Jak masz zdjecia to skonsultuj postepowanie z jeszcze jednym lekarzem - ludzie sa omylni, lepiej to sprawdzic.
Flame napisał/a:
powinien dostawać cały czas dawkę leczniczą czy profilaktyczną
to wet Ci nie powiedzial? Powinien.... z reguly daje sie na poczatku lecznicza, a potem przechodzi na profilaktyczna.
Chelsea - 08-04-2011, 16:44

Flame, wydaje mi się ze leczniczą bo na profilaktykę to tu jest troszkę za późno :(
Flame - 08-04-2011, 17:06

Te zdjęcia były konsultowane z dwoma lekarzami (w tym jeden jest ortopedą) obaj są z jednej przychodni.
Jeden z tych lekarzy zaproponował zabieg...hmm polegający na wycięciu kawałka mięśnia, żeby zabezpieczyć panewkę przed wyskoczeniem (czy jakoś tak) - co ma mięsień do kości?

mibec - 08-04-2011, 17:23

Pewnie chodzilo mu o pectinectomie - to dosc przestarzala metoda, od ktorej lekarze odchodza. Moze wyslij te zdjecia poczta lub e-mailem np do dr Siembiedy do Wroclawia?
maxxior - 08-04-2011, 18:52

Flame, wypróbowałem kilka tych preparatów po parę miesięcy każdy i najlepiej według mnie Arthroflex działa.
Efekty widać po jakimś miesiącu stosowania.Na opakowaniu jest napisane że dawkę leczniczą podaje się gdy pies kuleje do czasu ustąpienia objawów.
Potem przechodzi się na profilaktyczną którą można zwiększyć gdy objawy się nasilą.
Ja osobiście daję coś pomiędzy.

ktosia - 08-04-2011, 21:36

Flame, zgadzam się z tym co napisał maxxior odnośnie leków i także radzę Ci choćby mailowo skonsultować te zdjęcia z innym lekarzem i to bezwarunkowo ortopedą a nie zwykłym wetem. A jeśli zaproponowana metoda jest faktycznie przestarzałą jak pisze mibec, to wybrać coś innego.

Trzymamy kciuki za zdrowie Amona :) buziaki od Nery :* dla niego

Flame - 09-04-2011, 07:08

Skonsultuję z jakimś ortopedą, tylko wolałabym gdzieś na miejscu, a nie we Wrocławiu. Poszukam tego, jak tylko odbiorę od nich te zdjęcia (bo były zostawione, żeby tamten drugi weterynarz się przyjrzał - wtedy nieobecny)
Nie mam pojęcia czy to jest przestarzała metoda... Pani weterynarz(nasza znajoma) powiedziała, że nie wie, co nam poradzić i, że jakby chodziło o jej psa to sama nie wie czy by się tego podjęła. (Ten zabieg zaproponował ten drugi weterynarz)
maxxior, jakie dokładniej efekty? Amon nie kuleje... Tzn. kuleje, ale na przednią łapkę przez zapalenie stawów czy tam kości.. to młodzieńcze... A na tą tylną z dysplazją nie kuleje, odskakuje mu tylko na bok podczas biegania -> To mu podobno nie minie, a te preparaty na stawy mają tylko zahamować proces jakby niszczenia czegoś tam, szczerze mówiąc nie pamiętam... Chyba zwyrodnieniom ma zapobiegać i czemuś jeszcze...
Mój mały bidula :(
A najlepsze jest to, że po tych zdjęciach rtg, gdzie musiał leżeć w różnych pozycjach i w różnych pozycjach trzymać łapki to teraz kuleje bardziej na tą przednią! :( Bardziej niż przedtem, a antybiotyk już mu się skończył i co ja mam zrobić? :( Coraz gorzej chodzi na tą łapkę przednią...
Ponoć jest jeszcze jeden lek na młodzieńcze zapalenie stawów o innym działaniu...

[ Dodano: 09-04-2011, 07:10 ]
ktosia, dzięki Amonek na pewno się ucieszy :) Uwielbia buziaki od ślicznych labradorkowatych dziewczynek :) Od ludzi oczywiście też uwielbia. Naprawdę nie znam większego pieszczocha niż on! :) Potrafi mnie budzić o 3 w nocy tylko po to, żebym go po brzuszku pogłaskała, a jak to zrobię to idzie znów spać :D

kasiek - 09-04-2011, 07:36

Flame, przeczytalam wszystko i wsplczuje Ci i Twojemu pieskowi mam nadzieje ze po konsultacji z ortopeda wszystko sie wyjasni bardzo wspolczuje trzymaj sie cieplutko wymiziac Amonka ;*
Flame - 09-04-2011, 07:55

kasiek, dziękuję :) Z tego co widzę na zdjęciach rtg stawu biodrowego zamieszczonych w internecie to jego dysplazja jest niewielka. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ma coś podobnego do tego: http://www.labrador.retri...a/dysplazja.jpg
kasiek - 09-04-2011, 08:08

Flame, my tez robilismy przeswietlenie tylnych i przednich lap szkoda ze na plycie tylko mam przednia lape a biodrowych nie ma bym Ci pokazala jak u nas bylo pozdrawiam bedzie dobrze
maxxior - 09-04-2011, 08:42

Flame, rozumiem że wszystkie łapki prześwietlaliście.
Po takich zdjęciach może pies bardziej kuleć szczególnie na przednie bo jeśli byłaś przy prześwietleniu to pewnie widziałaś jak są wyginane do zdjęć(jeśli wiedzieli co robią).
Tu możesz poczytać o arthroflexie:
http://www.krakvet.pl/arthroflex-250ml-p-533.html
Flame napisał/a:
Ponoć jest jeszcze jeden lek na młodzieńcze zapalenie stawów o innym działaniu...
swoją drogą dziwne są metody leczenia niektórych wetów.
Miałem dwa psy z młodzieńczym zapaleniem stawów i nigdy nie leczono ich antybiotykami.
Ja dawałem Rimadyl(polskie zamienniki:canidryl,carprodyl F).Są to leki przeciwzapalne i przeciwbólowe przeznaczone dla chorób kości i stawów u zwierząt.
Niektórzy podają też podobny Metacam.
Flame napisał/a:
jakie dokładniej efekty? Amon nie kuleje... Tzn. kuleje, ale na przednią łapkę przez zapalenie stawów czy tam kości.. to młodzieńcze... A na tą tylną z dysplazją nie kuleje, odskakuje mu tylko na bok podczas biegania

Powinien przestać kuleć albo mniej kuleć i wtedy można przejść na zwykłą dawkę.
Arthroflex niema skutków ubocznych więc można go podawać ciągle.
Jeśli nie kuleje na tylną łape to wcale by nie robił żadnych operacji bo na te co dają dobre efekty jest za późno a na te ostateczne za wcześnie(pectinectomia albo amputacja główki kości udowej).
Poprostu dużo pływania i Arthroflex z ograniczeniem masy psa żeby nie był za ciężki.

[ Dodano: 09-04-2011, 08:44 ]
A to że wyszła dysplazja to wcale nie znaczy że trzeba operować bo może nie jest aż tak poważna.
Ale zdjęcie do ortopedy bym wysłał.

[ Dodano: 09-04-2011, 09:03 ]
Cytat:
kuleje, ale na przednią łapkę przez zapalenie stawów czy tam kości.. to młodzieńcze... A na tą tylną z dysplazją nie kuleje, odskakuje mu tylko na bok podczas biegania
-wcześniej pisałaś że krzywo stawia również przednią łapke.
Czy zdjęcia robiliście w znieczuleniu?
Zastanawiająca jest ta przednia łapa bo powinien ją stawiać prosto.
Więc albo ma dysplazję łokcia albo zwyrodnienie stawu-na zdjęciach powinno to wyjść(minimum 2 rtg każdego łokcia,bo jedna projekcja nic nie pokaże).

Flame - 09-04-2011, 16:38

Nie nie... Krzywo stawia tylko tylną łapkę maxxior, musiałeś coś źle przeczytać. W łokciowych nie ma na pewno dysplazji. Lewa tylna łapka też nie ma, ale nie jest w 100% idealnie ułożona w tej panewce kość, a prawa ma dysplazję, która mniej więcej wygląda tak jak na linku wyżej.
W przednich ma tylko młodzieńcze zapalenie stawów, faktycznie zaczął kuleć bardziej po rtg, więc może to przez to wyginanie łapek tak jak mówisz. Tylko kiedy mu to minie? Oczywiście był znieczulony na "głupim jasiu" był, dostał małą dawkę, a spał bardzo długo.

Ponoć są też jakieś ćwiczenia, które powinno się wykonywać, kiedy pies ma dysplazję... Na przyrost masy mięśniowej.

Na ile starcza taka butelka 500ml arthroflexu?

[ Dodano: 09-04-2011, 16:43 ]
Ten antybiotyk to Carprodyl - najpierw dostał w zastrzyku, a potem po pół tabletki co 12 godzin.

[ Dodano: 09-04-2011, 16:44 ]
"Carprodyl łagodzi stany zapalne i ból w chorobach układu mięśniowo - szkieletowgo i chorobach zwyrodnieniowych stawów. Preparat również łagodzi bóle pooperacyjne po zabiegach, w których zastosowano znieczulenie parenteralne."

maxxior - 09-04-2011, 17:08

Flame napisał/a:
Ten antybiotyk to Carprodyl
-to nie antybiotyk.
I bardzo dobrze że go dostaje.On jest też w tabletkach pod nazwą:Rimadyl,Canidryl,Carprodyl F-wszystkie zawierają tę samą substancję czynną-karprofen.
Cytat:
Na ile starcza taka butelka 500ml arthroflexu?
-mi na jakieś 4-5 miesięcy.

[ Dodano: 09-04-2011, 17:10 ]
Ja do tego Carprodylu bym ci proponował podać coś osłaniającego żołądek,np Polprazol.Zapytaj weta o to.

Flame - 09-04-2011, 17:53

Znaczy on już tego nie przyjmuje. Tylko przez kilka dni to miał. Może tydzień.

[ Dodano: 09-04-2011, 21:31 ]
Jejku nie wiem, co mu jest! :( Stał dwoma przednimi łapkami na łóżku (wariował i się bawił) i przy schodzeniu czy zeskakiwaniu zapiszczał.. i teraz prawie w ogóle nie stawia prawej łapki na ziemię i chodzi jakoś krzywo :( teraz zasnął :(

ktosia - 09-04-2011, 23:20

Flame napisał/a:
Na ile starcza taka butelka 500ml arthroflexu?


my mamy taką od końcówki stycznia (jakiś ostatni tydzień) i jesteśmy mniej więcej w połowie stosując cały czas dawkę leczniczą, także moim zdaniem mimo dość wysokiej ceny jest to lek wydajny

mlena - 10-04-2011, 10:53

Kulenie to nasz problem odkąd przywieźliśmy naszego Bluesa , początkowo wet nic nei robił mówiąc ,ze może samo rpzejdzie ,ze źle stapnął czy przesilił ale psiak rósł a problem się nasilał dostał leki przeciwzapalne , potem były zdjęcia które nic nie wykazały potem kolejne serie zastrzyków przeciwbólowych i przeciwzapalnych problem wraca i wraca wybieramy się w najbliższym czasie na kolejne zdjęcia i do ortopedy , strasznie się martwię , kiedy widzę jak on czasem ma problem żeby się podnieść idzie i kuleje na przednia łapkę jak dziadziuś a ma dopiero 7 miesięcy
Staramy się by pływał jak najczęściej mamy to szczęście ,ze jezioro pod nosem więc jak tylko jest ciepło to idziemy tam i patyki do wody latają , zwracam uwagę by inne psy nie skakały na niego , jednak nawet po spokojnym spacerze już kuleje więc jest gorzej
Chcemy zrobić mu więcej zdjęć żeby wiedzieć co się dzieje ,jak się uda zdiagnozować przyczynę to damy znac może to i Was jakoś naprowadzi

kasiek - 11-04-2011, 06:43

mlena, badzmy dobrej mysli trzymaj sie jestesmy z Wami cmok dla Bluesika ;*

[ Dodano: 11-04-2011, 06:44 ]
Flame, wymiziaj bidulka Amonka ;*

Flame - 11-04-2011, 21:35

mlena, mam nadzieję, że wszystko się ułoży.. Amon dziś już prawie w ogóle nie kuleje prawdopodobnie po tabletkach (mojej mamy!), które mu podaliśmy.
Życzę dużo zdrowia Bluesowi :*

Zuzka - 13-04-2011, 14:25

I co z Bluesiątkiem? ;*
jkasia - 13-04-2011, 18:44

No i właśnie nas dopadło. Kasta sie obudziła po spacerze i nie chce postawić tylnej łapy :( Jezu ja juz podejrzewam najgorsze znając predyspozycje do chorób mojego bąbla. Jak jej do jutra nie przejdzie to chyba w koncu na przeswietlenie sie wybierzemy.
Ewelina - 13-04-2011, 18:47

jkasia, Mam nadzieję, że to przeforsowanie tylko. Pewnie jak jej nie przejdzie to zróbcie prześwietlenie ;*
kasiek - 14-04-2011, 06:59

jkasia, oby Kastuni przeszlo Semir kulal ponad tydzien i ustalo oby u Kasty bylo podobnie cmok dla Kasty ;*
jkasia - 14-04-2011, 08:42

Dziś rano Kasta sie obudziła i juz nie kuleje :haha: Ale na pewno nie pojdziemy dzisiaj na spotkanko z psiakami, zrobimy dzień odpoczynku.Ewelina, kasiek, ;*
Cziko - 14-04-2011, 08:44

jkasia napisał/a:
Dziś rano Kasta sie obudziła i juz nie kuleje

Trzymam kciuki, żeby tak już było cały czas, i żeby żadne kulenie się nie powtórzyło :*

jkasia - 14-04-2011, 08:47

Cziko, ;*
ktosia - 14-04-2011, 08:55

jkasia, trzymamy z Nerą kciuki żeby to się już nie powtórzyło i żeby Kasta nie kulała
jkasia - 14-04-2011, 08:57

ktosia, dziękujemy. Kascie zdarzyło sie dwa razy kulec na przednią łapke.Pierwszy raz jak miała jakies 5 mies i ze 3 mies temu jak sobie nadwyrężyła. Wczoraj to wygladało jak przykurcz czy coś takiego. No ale tez mam nadzieje, że sie nie powtórzy. Uzbieram pieniążki i prześwietlimy ją dla spokoju.
ktosia - 14-04-2011, 09:07

jkasia napisał/a:
Uzbieram pieniążki i prześwietlimy ją dla spokoju.

i dobrze, przynajmniej nie będziesz się zamartwiała :)

mibec - 14-04-2011, 09:37

jkasia, mam nadzieje, ze to nic powaznego ;*
kasiek - 14-04-2011, 10:03

jkasia, ja tez robilam przeswietlenie chcialam byc pewna na 100 procent trzymam kciuki mysle ze wynik bedzie dobry pozdrawiam ;*
jkasia - 14-04-2011, 16:03

Coś za wcześnie sie ucieszyłam. Teraz znowu zaczeła kulec :confused: A dzis nie było zabaw i szaleństw z psami. Kasta wczoraj wpadła w dołek na boisku, ciekawe czy to od tego. No nic, jutro i tak idziemy do weta na powtórne badanie krwi to pogadam z nim o tym prześwietleniu.
Cziko - 14-04-2011, 16:07

jkasia napisał/a:
Teraz znowu zaczeła kulec

no nie :( biedna Kasta :(
jkasia napisał/a:
Kasta wczoraj wpadła w dołek na boisku, ciekawe czy to od tego.

w sumie może być i od tego, bo znając te laby to wszystko jest możliwe..
jkasia napisał/a:
to pogadam z nim o tym prześwietleniu.

koniecznie, będziesz spokojna i będziesz wiedziała czy coś się dzieje, czy nie :)

mibec - 14-04-2011, 16:16

jkasia napisał/a:
znowu zaczeła kulec
biedna chorowitka ...
Miejmy nadzieje, ze to tylko kontuzja, ale przeswietlic lapcie warto.
3mamy mocno kciuki za zdrowko Kasty ;*

nata - 14-04-2011, 17:58

jkasia, oj kurczę dopiero doczytałam :( Bidulka, oby to nic takiego ;*
jkasia - 14-04-2011, 18:10

Dzięki dziewczyny ;* Ja to juz prawie w każdym temacie o chorobach pisałam :( Ale wiecie co, poza okresem jak miała 4 mies i zachorowała na to wgłobienie to w ogóle nie widac aby cokolwiek jej dolegało.Mała jest wulkanem energii, radosna i pełna życie i to mnie cieszy :) Znajomi to nawet podejrzewają że ja wymyslam choroby a wet mnie okłamuje, że jej cos dolega bo ona nie wyglada na chorą :-P
ktosia - 15-04-2011, 00:07

jkasia napisał/a:
Znajomi to nawet podejrzewają że ja wymyslam choroby a wet mnie okłamuje, że jej cos dolega bo ona nie wyglada na chorą :-P

skąd ja to znam ;)
a jak się dzisiaj Kasta czuje?

kasiek - 15-04-2011, 08:24

jkasia, biedna Ty i Twoja Kastunia nie wymyslasz sobie chorob poprostu przejmujesz sie jak kazdy ktory kocha swoje siaczki oby bylo wszystko w porzadku ;*
jkasia - 15-04-2011, 08:29

Wczoraj wieczorem juz nie kulała, tak jakby po obudzeniu pokulała ale potem przestała. Dzis rano wszystko jest ok. Ale i tak idziemy do weta to przy okazji zbada jej te łapke :)
kasiek - 15-04-2011, 08:31

jkasia, mam nadzieje ze bedzie dobrze ze to tylko nadwyrezenie Semir tez przez dluzszy czas sie meczyl myslalam ze juz jest lepiep a na drugi dzien znow to samo bedzie dobrze :)
ktosia - 15-04-2011, 09:29

jkasia napisał/a:
Dzis rano wszystko jest ok.

to dobrze :) mam nadzieję, że to już na dobre

mlena - 15-04-2011, 15:53

Ciesze się ,ze u Was lepiej :)
My właśnie jesteśmy po kolejnych zdjęciach przednich łapek
Generalnie niewiele więcej wiemy poza tym ,ze ma mocno opóźniony rozwój kości ma 7,5 miesiąca a kości nie są odpowiednio pozrastane wyglądają jak u góra 5 miesięcznego psa , do tego stan zapalny i .. jedna chrząstka lekko naderwana
wiec znów wracamy do zastrzyków co 2 dzień sterydowe przeciwzapalne plus chondroityki cały czas liczymy ,że mu się to pozrasta jeśli ta chrząstka się oderwie to wtedy operacja i usuwanie jej :(
mamy zakaz szaleństw z innymi psami spotkanie od czasu do czasu ze spokojnymi kolegami Bluesa i kontrola wagi bo sterydy będą go tuczyć niestety
Masakra :(

Cziko - 15-04-2011, 15:58

mlena napisał/a:
ma mocno opóźniony rozwój kości

jejku, biedny Blues :(
mlena napisał/a:
wiec znów wracamy do zastrzyków co 2 dzień sterydowe przeciwzapalne plus chondroityki cały czas liczymy ,że mu się to pozrasta jeśli ta chrząstka się oderwie to wtedy operacja i usuwanie jej

mam nadzieję, że wszystko się pozrasta :( trzymam kciuki :*
mlena napisał/a:
mamy zakaz szaleństw z innymi psami

:cring: :cring:

ktosia - 15-04-2011, 15:58

mlena, biedny Blues ale Ty także, doskonale z Nerą zdajemy sobie sprawę, jaki to ból zakaz szaleństw.

Trzymajcie się ciepło i nie dawajcie złym myślom

mibec - 15-04-2011, 16:08

mlena bardzo Wam wspolczuje, miejmy nadzieje, ze sie ladnie wszystko pozrastaja ;*
mlena napisał/a:
sterydowe przeciwzapalne
nie mozna niesterydowych?
mlena napisał/a:
zakaz szaleństw z innymi psami
biedny psiak :cring:
Flame - 15-04-2011, 16:33

jkasia, daj znać co z Małą jak wrócisz od weta:) Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Amonowi młodzieńcze zapalenie już przeszło. Ale dysplazja w tylnej łapce niestety jest:(
Buziak od Amona dla Kasty!

mlena - 15-04-2011, 16:44

mibec napisał/a:
mlena napisał/a:
sterydowe przeciwzapalne
nie mozna niesterydowych?


niestety nie , próbowaliśmy już takich i nie przyniosły efektów bolało go mimo zastrzyków i potem tabletek teraz dostaje najsilniejsze jakie są

Boję się ,żeby mi nie przytył mało ruchu sterydy to wiado0mo czym to grozi

zdjęcia musimy co miesiąc powtarzać więc mam nadzieję tylko ,ze będzie lepiej ale główny powód to taki by obserwować tę chrząstkę czy się zrasta z reszta czy też odrywa bo wtedy będzie krojony :(

Cziko - 15-04-2011, 16:47

mlena napisał/a:
teraz dostaje najsilniejsze jakie są

biedny, taki młody organizm, a już takie silne leki.. :(
mlena napisał/a:
ze będzie lepiej

musi być lepiej, będziemy z Czikusiem trzymać kciuki/zaciskać pazurki :*
mlena napisał/a:
żeby mi nie przytył

wagę jakoś w razie czego dacie radę zgubić, ważne zdrowie jego łapek :*

maxxior - 15-04-2011, 17:00

mlena napisał/a:
główny powód to taki by obserwować tę chrząstkę czy się zrasta z reszta czy też odrywa
niby do 9 miesiąca się zrastają.
U Maxa zrosła się tylko jedna z pięciu oderwanych które trzeba było wyjąć.
mlena, to zależy ile Blues czasu kuleje bo przenosząc ciężar z chorej nogi na zdrową ją też może uszkodzić.

[ Dodano: 15-04-2011, 17:06 ]
mibec napisał/a:
nie mozna niesterydowych?
próbowaliście Rimadylu,działa lepiej niż jego polskie zamienniki czyli Canidryl i Carprodyl F?
jkasia - 15-04-2011, 17:13

mlena, bardzo współczuje i zycze dużo zdrówka dla Blusika ;* ktosia, Flame, dziękujemy, u nas już dobrze.Kasta dzis nie kulała, wet ją wymacał i nie stwierdził bolesności.I tak umówimy sie na przeswietlenie ale najpierw ustabilizujemy jej krew i wszystko co jest nie tak. Dziekuje za wsparcie ;*
mibec - 15-04-2011, 17:27

mlena napisał/a:
próbowaliśmy już takich i nie przyniosły efektów bolało go mimo zastrzyków
to szkoda.... Barney mial luzne chrzaski usuwane 25.03, ale on nigdy nie bral sterydow - w razie duzego bolu stosowalismy Metacam.
mlena napisał/a:
Boję się ,żeby mi nie przytył
to jest trudna sprawa, zwlaszcza przy sterydach, ale musisz tego mocno pilnowac.
mlena napisał/a:
mało ruchu
a czy wolno mu plywac? Jesli tak to plywajcie jak najwiecej.
Eh, biedne te nasze psiaki...
jkasia, to daj znac jak bedziecie sie wybierac na przeswietlenie.
jkasia napisał/a:
dzis nie kulała, wet ją wymacał i nie stwierdził bolesności
to dobrze - macie jakies szczegolne zalecenia?
nata - 15-04-2011, 17:50

jkasia, to oby tak dalej ;*
jkasia - 15-04-2011, 17:50

mibec napisał/a:
jkasia, to daj znac jak bedziecie sie wybierac na przeswietlenie.
no pewnie że dam, ja tu pisze o wszystkim co z Kasta związane, dobrze, że nie zdaje relacji jak pierdnie :D
mibec napisał/a:
macie jakies szczegolne zalecenia?

bez szaleństw do konca tygodnia :)

ktosia - 15-04-2011, 18:34

mlena, pamiętajcie o ograniczeniu jedzenia w tej sytuacji i ilości białka w nim, bo ono wpływa na stopień pobudzenia u psa, żeby go wyciszyć lepiej ograniczyć jego ilość. I z tym pływaniem też nie głupi pomysł, to nie obciąża tak stawów a zapewnia dużo ruchu. Warto dopytać weta czy mu wolno.

Buziaki od Nery dla wszystkich rekonwalescentów :*

mlena - 15-04-2011, 19:54

no właśnie z tym pływaniem nie do końca tak , myślałam ,ze to mu wolno i pływaliśmy okazuje się ,ze tak ale też ograniczać bo jednak staw pracuje a ma pracować ja najmniej , spacer z drugim psem tez ok ale spokojnym
, ja wiem ,ze te kostki i chrząstki zrastają się do 15 miesiąca tyle ,że u nas ten proces jest zaburzony i to zrastanie nie następuje w takim tempie jak powinno
może to być wynikiem jego niedożywienia w pierwszej fazie rozwoju tuz po urodzeniu , do tego wady genetyczne
a ta chrząstka naderwana uciska mu jakiś mięsień
na razie po kilku godzinach od podania leku nadaj idzie i kuleje nie wiem tylko czy mu to weszło w nawyk już , czy go boli, bo niby nie powinno boleć przez 2 dni a jak przestanie to kolejna dawka i tak do zakończenia wzrostu kośćca z wydłużaniem czasu między zastrzykami

w ogóle to mam doła jak o tym myślę ciągle coś u tego biedaka wychodzi jakbym mogła to bym ten ból wzięła na siebie , jak patrze na niego i widzę ,ze cierpi to mi serce pęka :cring: chodzi jak dziadek 90 letni o lasce

maxxior - 15-04-2011, 20:32

Cytat:
niby nie powinno boleć przez 2 dni a jak przestanie to kolejna dawka i tak do zakończenia wzrostu kośćca z wydłużaniem czasu między zastrzykami
-tylko żeby ci wet po tych 15 miesiącach nie powiedział to co mi po 7-"a jednak się nie zrosło".
Po tak długim czasie oderwany kawałek chrząstki może zrobić takie spustoszenie w stawie że już się go nie da leczyć nawet operacyjnie.
Te zdjęcia to wet czy ortopeda robił i oglądał,bo uwierz-jest różnica.

[ Dodano: 15-04-2011, 20:36 ]
mlena napisał/a:
na razie po kilku godzinach od podania leku nadaj idzie i kuleje nie wiem tylko czy mu to weszło w nawyk już , czy go boli,

Maxowi nie pomagały ani sterydy ani silne niesterydowe leki i już ich nie daję.
Czasem tylko Rimadyl i cały czas Arthroflex.

Cziko - 15-04-2011, 20:36

mlena napisał/a:
chodzi jak dziadek 90 letni o lasce

Bożee, aż mi się łzy zakręciły w oczach :cring:

mlena - 15-04-2011, 21:54

maxxior ortopeda tylko ja już podchodzę nieufnie do większości też się zastanawiałam właśnie czy nie lepiej jakby mu tę chrząstkę od razu usunąć po co ma cierpieć znów mu walić tymi lekami po wątrobie z która tez przecież mieliśmy problemy
skoro jeśli mu sie oderwie i ja usuną to powinno być ok a tak ona go uciska sprawia ból nei ma pewności czy się zrośnie skoro ma tak bardzo słabe kości

chce mu jeszcze zrobić badania stosunku wapnia do fosforu może ma nadmiar fosforu wtedy organizm żeby to zrównoważyć pobiera wapń z kości w poniedziałek jedziemy na zastrzyk więc od razu każę mu pobrać krew do badania a ze zdjęciami podjadę jeszcze gdzieś

mibec - 15-04-2011, 22:17

mlena napisał/a:
czy nie lepiej jakby mu tę chrząstkę od razu usunąć
z perspektywy czasu ja zaluje ze sie nie zdecydowalam wczesniej na operacje. Co prawda Barney byl w lepszej kondycji niz Blues, tylko troche musielismy na niego uwazac i mial tylko kilka epizodow kulenia, ale w koncu i tak skonczylo sie to operacja i w obu stawach bylo wiele do usuniecia.
mlena napisał/a:
ze zdjęciami podjadę jeszcze gdzieś
to dobry pomysl, mozesz tez wyslac zdjecia do konsultacji.
jkasia - 16-04-2011, 11:08

mlena, trzymajce sie, bardzo Wam współczuje i mam nadzieje, że te wszystkie kłopoty Blusika szybko sie skoncza ;*
kasiek - 16-04-2011, 11:42

jkasia, swietnie ze tak sie to skonczylo napisalas dobrze ze nie zdaje relacji jak pierdnie :D mlena, wspolczuje trzymajcie sie cieplutko mam nadzieje ze wszystko jakos ssie ulozy trzymamy kciuki ;* ;*
Ewelina - 16-04-2011, 11:45

Yoko wczoraj się trochę przeforsowała. Wieczorkiem zaczęła mocno kuleć na przednią łapulke. Sprawdziłam dokładnie nic tam nie ma! Łapka po nocy nie spuchła. Dzisiaj juz dużo lepiej, ale będziemy obserwować.
kasiek - 16-04-2011, 11:51

Ewelina, one tak maja zauwazylam na Semirze jak za gwaltownie sie razem bawia to konczy sie lekkim kuleniem mam nadzieje ze przejdzie Yoko szybciutko buziak ;*
Ewelina - 16-04-2011, 11:52

kasiek, Też mam taką nadzieję na razie jej nie przemęczam. Dzisiaj odpoczywa zobaczymy do wieczora ;*
jkasia - 17-04-2011, 07:55

Ewelina, mam nadzieje, że to nic poważnego. Ach te nasze świtrusy! Są tak aktywne i rozbrykane a potem kuleją :confused: No ale przecież nie zabronimy im takie zabawy ;D
lukaszp22011 - 17-04-2011, 10:56
Temat postu: trampek okulał
Witam. Chciałem się was poradzić w sprawie Trampka. Więc tak wczoraj poszedłem z nim na spacer ok 2 godz. był intensywny cały czas pod górkę dużą a potem w dół. Wieczorem poszłem z nim pobiegać no i wracając do domu zauważyłem że utyka na lewą tylną łapkę :cring: :cring: . I ma do was pytanie jaki lek zastosować aby mu ulżyło, do weta wybieram się w czerwcu na badanie pod kontem dysplazji, poszedłbym teraz ale z kasą krucho :( .

Proszę pomóżcie, doradźcie coś

effcyk - 17-04-2011, 11:05

lukaszp22011, pierwszy podstawowy błąd - spacer za bardzo instensywny jak dla tak młodego psa. Ja rozumiem, ruch ruchem, ale nie przesadzajmy, ten pies się jeszcze rozwija i na intensywne kilkugodzinne spacery przyjdzie jeszcze czas.
Co do leków, najlepiej jednak skonsultować sie z wetem, jakie leki przeciwbólowe dla zwięrzat mógłby Ci polecić i co w tej sytuacji robić. I przedewszystkim nie forsuj psa, daj mu odpocząć fizycznie. Krótsze, mniej intensywne spacery a więcej np. nauki komend, kula smakula - coś co go zmęczy psychicznie.

mlena - 17-04-2011, 15:49

Efcik ma rację
my po konsultacji zdjęć wczoraj mamy znów totalny brak wiedzy co się dzieje
generalnie nic mu się nie odrywa tylko części które powinny już skostnieć nadal są w postaci chrząstek jutro będzie miał pobraną krew i badania stosunku wapnia do fosforu , jednak nasz wet uważa ,że nie to jest przyczyną kulenia bo wtedy kulałby na kilka łap a nie tę jedną więc kolejne zdjęcia
znów odmienna opinia ma pływać i nie mamy mu tego zabierać z racji tego ,ze mieszka z kotem i kiedy nie ma ruchu na spacerze totalnie wariuje w domu ganiając kota skacząc za nim wszędzie gdzie wysoko co jest o wiele gorsze dla niego mamy mu pozwalać na to by pobiegał za innym psem byle ten na niego nie wskakiwał oczywiście nie długo więc krótsze spacery jeśli dojdzie do zabawy to też raczej krótsze lub spokojniejsze w granicach zdrowego rozsądku
po lekach które dostaje teraz mamy nowego psa widać ,ze go nie boli nic bo ciężko nad nim zapanować na smyczy jak nie miał kontaktu z psami to wyrywał ręce na spacerze do każdego mijanego psiaka , ładnie wstaje z pozycji leżącej ,

Nie wiem już sama co mu jest i co robić kogo słuchać umawiamy się za 2-3 tg na nowe zdjęcia do Starczewskiego ( o ile się nie pomyliłam w nazwisku) zobaczymy co on powie ponoć jest dokładny i ma zrobić zdjęcie barku
ja chcę tylko wiedzieć czy ta dolegliwość jest operacyjna czy nie
takie działanie po omacku mnie denerwuje i jestem głupsza z każdą nową wizytą i opinią wetów
zamówiliśmy już arthoflex do tego kwas huilarynowy

os - 17-04-2011, 16:19

mlena,

Cytat:
po lekach które dostaje teraz mamy nowego psa widać ,ze go nie boli nic bo ciężko nad nim zapanować na smyczy jak nie miał kontaktu z psami to wyrywał ręce na spacerze do każdego mijanego psiaka , ładnie wstaje z pozycji leżącej


uważaj z lekami przeciwbólowymi, to działa w 2 strony (pomijam obciążenia wątroby etc..bo nie o to chodzi). Labek dostaje tabletkę i jest ok bo nic nie boli, więc co robi? Oczywiście, że biega, skacze, szaleństwo na maxa .... a jaki efekt? nadal biedny obciąża chorą łapkę, bo jej nie czuje i pogłębia się kontuzja czy choroba (nie wiem co jest przyczyną) i rekonwalescencja trwa o wiele dłużej:(

mlena - 17-04-2011, 16:24

tak zdaję sobie z tego sprawę , dlatego spacery są zdecydowanie krótsze , muszę jakąś nową zabawkę kopić która go psychicznie w domu wymęczy bo konga rozpracowuje już w 5 minut...
kasiek - 18-04-2011, 07:44

mlena, wspolczuje i mam nadzieje ze wszystko Twoje obawy sie wyjasnia po konsultacji z wetem ;*
BEATRIXX - 18-04-2011, 07:58

no moja Hera wczoraj tez poszalała ze swoim wielbicielem amstafem i wieczorem zaczęła kuleć,juz wieczorem dostała dawke Arthroflexu.po paru dniach jej to przejdzie,ale wiem że nie moze tak szaleć tylko jak Ja zatrzymać?? :bad: One jak się zobacza to tak sie strasznie cieszą że szok,tymbardziej że tamten psiak tez ma problem z tylna łapa też staw niestety.Od zeszlego roku miałam spokój z jej kuleniem a tu teraz znowu niespodzianka :(
jkasia - 18-04-2011, 08:23

Ja znowu nie mam powodów do zadowolenia. Dzien przerwy i wczoraj znowu zaczeła podkurczac te nózke :( Załamka! Po świetach jak TZ dostanie wypłate to idziemy na przeswietlenie bo ja dostane wrzodów od zamartwiania ;]
kasiek - 18-04-2011, 08:25

BEATRIXX, tak to juz jest z naszymi psiakami ja mam dwojke pisalas jak ja zatrzymac ciezka sprawa zatrzymac dwa bawiace sie psy spragnione ruchu i zabawy wiem cos o tym z moja dwojka tez jest problem jak zaczna sie bawic to konca nie widac trzymaj sie cieplutko ;*

[ Dodano: 18-04-2011, 08:25 ]
jkasia, :( trzymaj sie pozdrawiam ;*

mala85 - 18-04-2011, 09:14

Ewelina, no to witamy w klubie Ewelinko. Mój Aksel też po intensywnym treningu zaczął mi kuleć, dużo biegania, skakania zrobiło swoje. Jadę dzisiaj do ortopedy na konsultacje i zobaczymy co powie no i zapewne będziemy musieli zrobić prześwietlenie tak w razie "W". Niby teraz nie kuleje to mu przechodzi ale sam fakt że po wysiłku ma boleści. :(
maxxior - 18-04-2011, 11:54

mala85 napisał/a:
Ewelina, no to witamy w klubie Ewelinko.

Ten klub ma niestety wielu członków.Max też do niego należy.
Niedługo trzeba będzie robić parady kulawych labradorów.
kasiek napisał/a:
ciezka sprawa zatrzymac dwa bawiace sie psy spragnione ruchu i zabawy
-a może nad wodą,popływają sobie i się zmęczą bez obciążania stawów.
BEATRIXX - 18-04-2011, 13:35

moja Hercia pływa stale,mam przed blokiem duzy staw i nie ma mowy zeby sie w nim nie wymoczyła :-P Jak plywa nawet duzo to nie kuleje,ale jak tylko zacznie szalec z innym psem bądź psami to potem idzie jak sierotka :( ale nie mam serca jej zabronic zabawy widze jakie one sa szczesliwe te nasze "kulawce" :haha:
mlena - 25-04-2011, 09:34

u nas na lekach znaczna poprawa arhoflex też pewnie swoje daje badanie stosunku wapnia do fosforu źle wypadło jedno i drugie ma znacznie zawyżone ale i tak z przewagą fosforu ma tak wysoko ,że jutro idziemy na drugie pobranie krwi by sprawdzić czy nie zaszła pomyłka ..
pytanie dlaczego ma tak zawsze jest na karmie od czasu do czasu ma ugotowane mięso plus przekąski nie dawałam mu nic co mogłoby mu podnieść poziom tych mikroelementów

jkasia - 25-04-2011, 09:37

mlena napisał/a:
u nas na lekach znaczna poprawa arhoflex też pewnie swoje daje
chociaż tyle dobrze :)
maxxior - 25-04-2011, 10:05

mlena, nie wiem jak z mikroelementami ale normy dla młodych i rozwijających się psów są dużo wyższe.

[ Dodano: 25-04-2011, 10:07 ]
Prawidłowy stosunek wapna do fosforu powinien wynosić od 1:1 do 1,8 :1

[ Dodano: 25-04-2011, 10:07 ]
Norma w tradycyjnych jednostkach dla fosforu wynosi : 2,5 – 6,3 mg/dl.
I współczynnik przeliczeniowy : mg/dl x 0,323 = mmol/l

[ Dodano: 25-04-2011, 10:09 ]
Za dużo mięsa w diecie może podnieść poziom fosforu.

[ Dodano: 25-04-2011, 10:12 ]
http://www.dogomania.pl/t...ru-u-szczeniaka

mlena - 25-04-2011, 14:04

wapna ma 13 a fosforu 14 z hakiem więc znacznie wyżej niż powinno być wyniki dostałam przez tel , wetka zadzwoniła jak tylko otrzymała wyniki była zaskoczona nimi jutro powtórzymy i sprawdzimy czy jakaś pomyłka czy jednak nie
tamis20 - 27-04-2011, 19:11

No i nas tez dopadło :< Od jakiegos czasu zauwazyłam ze Gloria kuleje na przednia lewa łapke, ale tylko gdy sie obudzi. Czesto wskakuje na kanape, a po drzemce bach na podłoge. Na spacerach biega i szaleje normalnie, tylko własnie po długim leżenu. Kurcze jeszcze na dodatek mamy wszedzie panele :| Daje jej salvikal i glukozamine w tabl. cała jestem juz głupia, czy czekac jeszce do pół roku i zrobic zdjecie RTG?? bardzo sie o nia boje. zabija mnie mysl ze moze być od ludzi którzy łącza ze soba laby z dysplazja. :cring:
mibec - 27-04-2011, 19:37

tamis20 napisał/a:
kuleje na przednia lewa łapke, ale tylko gdy sie obudzi.
zrób rtg stawów; wykrycie zmian do 20 tygodnia życia daje duże pole do działania - nie łam się na zapas, to może być po prostu kontuzja albo wyleczalne młodzieńcze zapalenie, ale należy to sprawdzić.
tamis20 napisał/a:
wskakuje na kanape, a po drzemce bach
nie pozwalaj na to, to jest niebezpieczne dla szczeniaka.
tamis20 napisał/a:
moze być od ludzi którzy łącza ze soba laby z dysplazja

nie znasz jej przodków?

tamis20 - 27-04-2011, 19:55

mibec napisał/a:
nie znasz jej przodków?


niestety, bardzo chcielismy psa i była to natychmiastwoa decyzja, poszukalismy oferte i dawaj po psiaka. tyle co zobaczyłam ojca - był młody i strasznie zywy,natomisat matka nie była pierwszej młodosci. pokazali nam je na szybcika i juz, teraz sie zastanawiamy czy to nie bylo celowe? :bad:

mlena - 27-04-2011, 20:04

współczuję my zrobiliśmy zdjęcia wcześnie a i tak nadal się bujamy z konkretną diagnozą i decyzją o leczeniu :|
dzisiaj miał powtórzone badania i jest zmiana
teraz wapń wysoko ma takie soki wapń ma 18,2 do 12 norma
fpsfor ma 9,4 do 8,9 norma

podczas badania przeskakuje mu w łokciu
wyrostek łokciowy nie zrasta mu się i się przesuwa co powoduje kulenie o ile nie ma nic więcej w drugiej połowie maja mamy powtórzyć zdjęcia i sprawdzić czy się poprawia czy też nie
możliwe ,że będzie musiał chodzić z gipsem na tej łapce :(

do tego zasikuje nam mieszkanie i klatkę schodową jak wychodzimy na spacer bo ma leki które działają tez moczopędnie i znów awantury z sąsiadami są

tamis20 - 27-04-2011, 22:11

Cytat:
do tego zasikuje nam mieszkanie i klatkę schodową jak wychodzimy na spacer bo ma leki które działają tez moczopędnie i znów awantury z sąsiadami są
_________________


niech sie gonia sasiedzi :) masz chorego psa, a z pewnoscia po nim sprzatasz. zaopatrz sie w lignine i wycieraj cierplwie.

mlena napisał/a:
możliwe ,że będzie musiał chodzić z gipsem na tej łapce


bardzo mi przykro, daj znac co tam wyszło, trzymajcie sie dzielnie!!

abi - 27-04-2011, 22:24

tamis20, A gdzie kupiłeś swoją suczkę?
tamis20 - 27-04-2011, 22:39

w Lubinie woj wielkopolskie, a dlaczego pytasz?
mlena - 28-04-2011, 15:09

[quote="tamis20"]
niech sie gonia sasiedzi :) masz chorego psa, a z pewnoscia po nim sprzatasz. zaopatrz sie w lignine i wycieraj cierplwie.

jasne ,że sprzątam myjemy po nim woda z płynem a i tak są awantury ,że będzie klatka śmierdzieć ostatnio miałam anonim w skrzynce na listy ,że nas zgłoszą do spółdzielni mieszkaniowej ciekawe za co ludzie są podli :|

dzisiaj na razie ma mieć usztywnioną łapę na razie bandażem elastycznym za 2 tyg po kolejnej konsultacji ortopedycznej mam nadzieje jakieś konkretniejsze decyzje będą sprawdzimy czy mu się to choć trochę zrasta czy jeszcze bardziej oddziela

mibec - 28-04-2011, 15:23

mlena, mam nadzieje, ze w koncu bedzie dobrze z lapulka Bluesa ;*
tamis20 - 28-04-2011, 15:35

mlena napisał/a:
miałam anonim w skrzynce na listy ,że nas zgłoszą do spółdzielni mieszkaniowej ciekawe za co ludzie są podli


ludzie to potwory.

Nie łam sie, trzeba byc dobrej mysli a wszystko sie ułoży :)

ktosia - 28-04-2011, 19:30

mlena, trzymamy z Nerą kciuki żeby wszystko zmierzało w dobrym kierunku :)
a co do sąsiadów, to może po prostu spróbuj z nimi jeszcze pogadać i wyjaśnić co i dlaczego, bo jeśli nie wiedzą i nie rozumieją to mają prawo się wkurzać

mlena - 29-04-2011, 01:07

wiedzą ,że mamy chorego psa od początku wiedzieli i widzieli jaki był ..
dzisiaj miał założony bandaż elastyczny na łokieć ,żeby mu tam nie przeskakiwało tak mieliśmy nadzieje ,ze jak się usztywni to większa szansa ,ze to się zrośnie ale bandaż wytrzymał godzinę...
jak na szpilkach czekam na druga połowę maja na kolejne zdjęcia i decyzję ortopedy ale mam doły i myślę ,ze bez operacji się nie obędzie niestety , nasza wetka raczej nam złudzeń nie pozostawia

mibec - 29-04-2011, 01:09

mlena napisał/a:
bez operacji się nie obędzie niestety
czasem to jest najlepsze wyjście - wymiziaj biedaka ;*
ktosia - 29-04-2011, 08:12

mlena napisał/a:
wiedzą ,że mamy chorego psa od początku wiedzieli i widzieli jaki był ..

spróbuj z nimi jeszcze pogadać, może to nic nie da ale uważam że warto spróbować

mlena napisał/a:
ale bandaż wytrzymał godzinę...

a próbowaliście mu kołnierz założyć żeby się nie mógł do bandaża dobrać? u nas też pomogło obklejenie bandaża plastrem żeby młoda nie mogła znaleźć początku i go odwiązać

a na koniec wymiziaj Bluesa ode mnie i od Nery :*

maxxior - 29-04-2011, 10:10

Możesz spróbować też kupić rajtuzy dla małych dzieci i obciąć.Powinny akurat ciasno pasować na łapę.
jkasia - 29-04-2011, 18:57

mlena, współczuje Wam takich głupich sąsiadów i trzymam kciuki za zdrówko Blusika ;*
tamis20 - 30-04-2011, 07:50

A my od wczoraj pozakrywalismy podlogi dywanami ( wyglada to delikatnie mowiac nie najlepiej :beated: ) a dookoła łóżka dodatkowo lezy koc, zeby sie Gloria nie slizgała. dziwne bo ona kuleje tylko gdy wstanie po dłuższej drzemce i to przez chwile. Oby mi za mocno nie obsiurdała dywanu od tesciowej ....:)
Aphis - 14-05-2011, 10:11
Temat postu: Kulejaca łapka
Heeej
Moja Runka chyba źle skoczyła z kanapy i kuleje nna przednia lapke :(
Sprawdzałam obie, najwyraźniej nie boli jej tak bardzo bo nie popiskuje i daje mi robić z łapkami co tylko chce.. jednak kiedy idzie po podłodze kuleje..
Nie jest smutna, wrecz przeciwnie bawi sie z nami, domaga sie miziania i merda ogonem.
Najbliższy weterynarz jest zamknięty, a nie mam samochodu żeby jechac do innego..
Zdarzylo sie kiedys waszym labkom ze najpierw pokulaly a pozniej im przeszło????
Mam nadzieje ze to nic powaznego, ale strasznie sie martwie :(

nika - 14-05-2011, 11:04

jest już temat o takich problemach :-P

http://forum.labradory.or...?t=3561&start=0

Aphis - 14-05-2011, 17:58

nika, przepraszam, zalozylam temat w pospiechu przed wyjsciem do pracy.

Runka dalej kuleje, troszke mniej.. Uwazacie, ze powinnam zrobic przeswietlenie mimo wszystko??

mibec - 14-05-2011, 19:32

Aphis napisał/a:
Uwazacie, ze powinnam zrobic przeswietlenie
ja tak uważam. Dobrze by też było nie pozwalać tak małemu psu na wchodzenie na kanapę.
Magda - 17-05-2011, 12:34

ja bym prześwietliła. Mój Roduś też kulał i to nie była dysplazja, tylko jak spadł prawdopodobnie z krzesła kawałek mu się odszczepił. Dostawał leki(sprowadzane z zagranicy wtedy) i wet czekał że może w trakcie wzrostu to się poprzez przyrost kości wchłonie ten kawałeczek. Tak się nie stało i musiał mieć to usunięte ( wet oświadczył że musi bo to jest uczucie ziarenka w bucie). Po zabiegu już przestał i było dobrze.
mibec - 12-06-2011, 01:09

mlena, jak Bluesik się miewa?
ktosia - 14-06-2011, 00:18

:cring: jestem załamana, zabrałam dzisiaj Nerę nad wodę i na działkę a wieczorem znów na tą nieszczęsną nogę kulała :( jestem przerażona, mam nadzieję że nic poważnego się nie stało i że to ze zmęczenia, ale siedzę teraz w pracy i tylko o tej nodze myślę :-o
ppaula2 - 14-06-2011, 09:19

ktosia, robiłaś jej RTG?
mibec - 14-06-2011, 09:38

ktosia moze poprostu za duzo po tak dlugiej przerwie. U nas co chwilke sie pojawia kulawizna, bo wet kazal odstawic leki i probowac - jak kuleje to mamy odpoczywac min jeden dzien, moze u Was jest tak samo? Wymiziaj Nere i nie martw sie na zapas ;*
ktosia - 14-06-2011, 11:40

ppaula2 napisał/a:
ktosia, robiłaś jej RTG?

w marcu miała operowane więzadło w tej nodze i wczorajsze wyjście to było pierwsze tego typu od grudnia kiedy rozwaliła te nogę

mibec napisał/a:
moze poprostu za duzo po tak dlugiej przerwie

mam wielką nadzieję, ze tak właśnie jest ale jestem przerażona zwłaszcza że mnie nie będzie cały lipiec i młoda zostaje u rodziców i nie chce im jej z problemem zostawiać :( zamiast odsypiać nockę ja już na nogach jestem i się martwię :cring: a ona jak nie ona osowiała leży na kanapie obok :cring:

mibec napisał/a:
Wymiziaj Nere i nie martw sie na zapas ;*

wymiziana, a ja już mam taki charakter że się martwię

mibec - 14-06-2011, 11:43

ktosia, a moze zadzwon do weta, ktory prowadzi Nere i sie podpytaj czy nalezy podjac jakies dzialania, dac leki przeciwbolowe ?
ktosia - 14-06-2011, 11:48

mibec napisał/a:
zadzwon do weta

nie ma go dziś w przychodni, ale inna pani doktor zapisała nam już termin na przyszły tydzień i kazała obserwować czy się poprawi czy nie i zadzwonić jutro

mibec - 14-06-2011, 11:52

ktosia napisał/a:
nie ma go dziś w przychodni
eh jak pech to pech....
Zrob jej dzisiaj tylko spokojne smyczkowe spacerki, niech tez nie szaleje w domu i miejmy nadzieje, przejdzie ;*

ktosia - 14-06-2011, 11:55

mibec napisał/a:
niech tez nie szaleje w domu

ona nawet nie ma zamiaru wstawać z kanapy, co do niej nie jest podobne... z godziny na godziny moje przerażenie wzrasta...

orlosia - 14-06-2011, 17:09

jestem załamana!!!! :( :(
RUBEN NIEmoże chodzic :(

spał na fotelu i nie mógł wstać trzesla mu sie dupka a na tylnich łapach nie mógł się utrzymac :(

mnie nie bylo wiec mój tata zabrał Rubena do auta i odrazu pojechali do weta
dostął jakies zastrzyki i moja siostra o 18 idzie na konsultacje co najgorsze miał prze świetlenie bioder podobno idealne ale nie dostalismy zdjecia a Robiła je praktykantka z weterynarzem wiec bedziemy powtarzac, w dodatku dostał zlecenie na przeswietlenie kręgosłupa :(

miał ktos podobnie?

mibec - 14-06-2011, 17:39

orlosia12 daj znac po konsultacji, mam nadzieje ze to nic powaznego ;*
orlosia - 14-06-2011, 17:52

niewiem mnie wtedy nie było, moja siostra idzie teraz z nia pogadać, teraz próbuje chodzic ale robi to tak jak byłby po narkozie.
dodam ze nie miał wiekszego jeszcze dzis spaceru wiec nie moze to być nadwyrężenie, dodam jeszcze że chcemy mu pomóc ale Sulechów jest mały i nie mamy możliwości odrazu udać sie do secjalisty ortopedy dlatego zrozumcie że narazie robimy podstawowe badania + obserwacja

[ Dodano: 14-06-2011, 19:16 ]
dostał Caradyl 100 mg?

ktosia - 15-06-2011, 01:03

orlosia12 napisał/a:

jestem załamana!!!! :( :(


ehh współczuje Ci, bo doskonale znam to uczucie... ale nie załamuj się, bo może czekać Cię długa walka

orlosia12 napisał/a:
dodam ze nie miał wiekszego jeszcze dzis spaceru wiec nie moze to być nadwyrężenie,

wystarczyło, że krzywo skoczył z kanapy czy poślizgnął się na posadzce żeby sobie coś nadwyrężyć więc spokojnie i bez paniki

daj znać jak po zdjęciach i co powiedział ortopeda! a w międzyczasie wymiziaj Rubena ode mnie i Nery ;*

mibec - 15-06-2011, 09:35

orlosia12, ktosia jak Wasze psiaki sie miewaja ?
ktosia - 15-06-2011, 12:11

Dzięki mibec, za zainteresowanie :) Nera znacznie lepiej, przy chodzeniu już jest normalnie tylko jak staje to delikatnie znów oszczędza te nogę, ale wydaje mi się że wszystko jest na dobrej drodze i tym razem nam się upiekło i było to tylko przeciążenie nogi
mibec - 15-06-2011, 12:13

ktosia ciesze sie ;*
ktosia - 15-06-2011, 12:15

Ja też :)
Właśnie weszłam do pokoju i to co zastałam potwierdza, że młodej nic nie jest... gąbka z sofy jest w strzępach!!

mibec - 15-06-2011, 12:16

ktosia napisał/a:
gąbka z sofy jest w strzępach
ee znakiem tego zdrowa - nie ma sie czym martwic :D
ktosia - 15-06-2011, 12:22

mibec napisał/a:
nie ma sie czym martwic

też tak myślę ;)

jkasia - 15-06-2011, 13:15

mibec napisał/a:
gąbka z sofy jest w strzępach

ee znakiem tego zdrowa - nie ma sie czym martwic
:D dokładnie!
orlosia12, a może cos z dyskiem? Może naciska na nerw i delikatnie paraliżuje? Prześwietlenie wszystko pokaże.
Dziewczyny trzymam kciuki za Wasze pociechy ;*

orlosia - 15-06-2011, 19:24

Witam dziś jest już dobrze :)
Weterynarz skierował nas do Zielonej Góry tam maja specjalistyczny sprzęt chodzi o zrobienia prześwietlenia kręgosłupa z naciskiem jak to się jeszcze raz powtórzy.
Wczoraj stało się to tak nagle nie biegał wiec nie ma mowy o naderwaniu
dziekuje za wsparcie bedziemy szukać przyczyny u Dr. Hanusz, ale mamy nadzieje że był to tylko jednorazowy przypadek :*

Ruben wymiziany wycałowany poszedł z moją siostrą do sklepu po mięsko :D

Żaba - 15-06-2011, 20:02

orlosia12 napisał/a:
jestem załamana!!!! :( :(
RUBEN NIEmoże chodzic :(

spał na fotelu i nie mógł wstać trzesla mu sie dupka a na tylnich łapach nie mógł się utrzymac :(

mnie nie bylo wiec mój tata zabrał Rubena do auta i odrazu pojechali do weta
dostął jakies zastrzyki i moja siostra o 18 idzie na konsultacje co najgorsze miał prze świetlenie bioder podobno idealne ale nie dostalismy zdjecia a Robiła je praktykantka z weterynarzem wiec bedziemy powtarzac, w dodatku dostał zlecenie na przeswietlenie kręgosłupa :(

miał ktos podobnie?

Bezik tak ma...Jest coraz gorzej od wczoraj wieczór. Do tego pojawiło się nietrzymanie/bezwiedne oddawanie moczu- niezagęszczonego, wetka bierze pod uwagę m.in. przysadkę. Na razie to, co wiadomo, to to, że nic nie wiadomo, poza tym, że RTG jest super, w USG nie widać nic niepokojącego, gorączki nie ma. Jest ekstra, tylko do d..y :cring:

[ Dodano: 15-06-2011, 20:04 ]
Zdrówka dla psiaka, wierzę, że będzie dobrze, trzymaj się ;* ;* ;*

ktosia - 15-06-2011, 20:26

Żaba, trzymamy kciuki żebyście szybko doszli do tego co Bezie dolega i jeszcze szybciej ją wyleczyli

jkasia napisał/a:
Dziewczyny trzymam kciuki za Wasze pociechy ;*

Dzięki :) tyle, że ja już nie wiem czy jest lepiej czy ja to sobie wmawiam ;( ale na pewno jest lepiej niż w poniedziałek wieczorem, ale też gorzej niż przed wypadem na działkę...

Żaba - 15-06-2011, 20:29

Dzięki :cring:
orlosia - 15-06-2011, 21:04

a z bezikem to sie dzieje od jakiegos czasu? Jak to wygladalo na poczatku?? Badzmy dobrej mysli :*
Żaba - 15-06-2011, 21:39

W tym http://forum.labradory.or...p=236886#236886 miejscu opisałam cały ten cyrk, przepraszam nie mam siły jeszcze raz, bo znowu się rozryczę :cring:
Dzięki, może jutro będzie lepiej :-o

ktosia - 16-06-2011, 00:33

Żaba napisał/a:
będzie lepiej

zobaczysz będzie :) bo może przynajmniej będziecie wiedzieć co leczycie ;*

mibec - 21-06-2011, 12:38

ktosia jak lapka Nery?
ktosia - 21-06-2011, 13:05

Powiem Ci, że całkiem ma się nieźle w brew pozorom. Zdążyłyśmy już odwiedzić działkę po raz drugi od tamtej pory, też troszkę kulała później ale już wiem, że to z nadużycia tej nogi a nie z tego, że coś tam się podziało. Jutro pojedziemy popływać, bo mięśnie w nodze trzeba odbudowywać :)
mibec - 21-06-2011, 13:37

ktosia super :)
To teraz razem pracjemy nad miesniami :)

ktosia - 21-06-2011, 15:26

mibec napisał/a:
To teraz razem pracjemy nad miesniami :)

ale my Wam zazdrościmy terenów pływackich :)

jkasia - 21-06-2011, 15:32

ktosia, fajnie, że juz lepiej. Teraz ćwiczcie te wasze psiaki na sportowców ;D
ktosia - 21-06-2011, 15:34

jkasia napisał/a:
Teraz ćwiczcie te wasze psiaki na sportowców

to w dalszej perspektywie, niestety ten rok musimy spisać na straty. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się uzyskać Labowy stan aktywności bez większych ograniczeń. O jakichkolwiek sportach w sposób amatorski możemy myśleć dopiero od przyszłego roku.

mibec - 21-06-2011, 15:44

jkasia napisał/a:
Teraz ćwiczcie te wasze psiaki na sportowców
chcialabym, ale to niemozliwe w naszym przypadku :)
jkasia - 21-06-2011, 15:46

No ja wiem, że nie do konca to możliwe. W sumie powinnam to była napisać w " " :-P Ale zdrówka życze Waszym pociechom. ;*
mibec - 21-06-2011, 15:56

jkasia napisał/a:
zdrówka życze Waszym pociechom
;* ;*
ktosia - 22-06-2011, 11:13

jkasia, dzięki :*
nata - 22-06-2011, 12:05

mibec napisał/a:
jkasia napisał/a:
Teraz ćwiczcie te wasze psiaki na sportowców
chcialabym, ale to niemozliwe w naszym przypadku

oj tam, szachy to też sport :-P
Intelektualnie będą wybitne :lookdown:

joanna - 22-06-2011, 12:10

szachy sie sprawdza pod warunkiem że nie zostana zjedzone albo poroznoszone po ogrodzie :haha:
nata - 22-06-2011, 12:26

joanna napisał/a:
szachy sie sprawdza pod warunkiem że nie zostana zjedzone albo poroznoszone po ogrodzie

Są takie pudełeczka ze schowkami na smaki, dla psiaków, podobno wykształca to inteligencję i wyobraźnię - prawie jak szachy a bezpieczniejsze ;]

ktosia - 22-06-2011, 18:32

nata, to jeszcze pańcia musiałaby spróbować ogarnąć o co w tych szachach chodzi :/
Góral - 25-07-2011, 10:17

Salam alejkum!

Brego rośnie jak na drożdżach. Wskoczył mu już dwunasty tydzień. Jest niesamowitym rozrabiaką. Po tygodniowych deszczach postanowiłem wczoraj zaryzykowac. Wsiedliśmy do auta i wybraliśmy się w miejsce nie uczęszczane przez inne psy. Oczywiście nie mogło obyc się bez spaceru. Bo ja wiem, może 800 metrów. Bardzo spokojnym tempem. Brego wrócił do domu przeszczęśliwy. Przespał całą noc i nie zapaskudził podłogi. Rano wybraliśmy się na siku, ładnie pobiegł i wrócił. Pojechałem do pracy, okazało się, że z przyczyn niezależnych ode mnie mam dzisiaj wolne. Wróciłem do mieszkania i Brego spał, ale gdy tylko mnie usłyszał od razu obudził się. Zrobił kilka kroczków... i okazało się, że kuleje na przednią lewą łapkę. Popiskiwał kilka razy. Jest osowiały, nie zjadł wszystkiego z miski. Właściwie to ostatnio często zdarza mu się nie zjadac wszystkiego... Przeczytałem cały temat od deski do deski i stwierdzam, że mamy chyba do czynienia z młodzieńczym zapaleniem kości. Może to też byc przeforsowanie... Po 16:00 wybieramy się do weta. Trochę się boję...

Brego to moje marzenie, wyczekane od bardzo dawno...

mibec - 25-07-2011, 10:29

Góral, sprawdziles poduszeczki - moze cos mu sie wbilo w lapke?
Góral napisał/a:
stwierdzam, że mamy chyba do czynienia z młodzieńczym zapaleniem kości
to moze tylko lekarz potwierdzic.
Daj znac po wizycie u weta :)

Góral - 25-07-2011, 10:34

Ból musi byc coraz większy, Brego co jakiś czas mocno piszczy...

W poduszkach nic nie ma. Kiedy zginam w stawie nie piszczy, boli go wyżej, w barku. Nie będę czekał do 16:00. Zadzwonię do innego weterynarza.

[ Dodano: 25-07-2011, 12:31 ]
Diagnoza weterynarza to naderwanie ścięgien. Mamy odpoczywac przez trzy tygodnie, nie narażac na wysiłek. Do tego tabletki z witaminą D, wapniem i fosforem. Mam nadzieję, że mój szkrab szybko wróci do zdrowia.

[ Dodano: 26-07-2011, 21:08 ]
Nie dawało mi to spokoju i odwiedziłem mojego weterynarza. Stan Brego wydawał się coraz gorszy, więc postanowiłem nie zwlekac. Wet stwierdził naderwanie splotu barkowego. Nie miał zbyt wesołej miny, gdy mi to oznajmiał. Dobrą wiadomością jest to, że w łapce jest czucie i wszystko w porządku z krążeniem. Odpoczynek, odpoczynek i jeszcze raz odpoczynek. Jak najmniej ruchów. Do tego tabletki Scanodyl dwa razy dziennie. Jeśli po tygodniu objawy nie ustąpią, obawiam się, że będziemy zmuszeni odwiedzic Wrocław...

Biedny szczeniak. Dopiero taki szkrab a już musi tyle cierpiec...

kafka - 28-07-2011, 11:15
Temat postu: Moja Niunia ma problem ze wstawaniem.
Witam.
Chciałabym się podzielić naszą walką z chorobami. Od wczoraj moja sunia - Bordo- ma problemy z tylnymi łapkami, szczególnie z lewą... Nie może wstawać. Od razu pomyślałam o dysplazji, ale czytając wasze forum pocieszam się, że może to "tylko" zapalenie stawów. Sunia ma 3 latka, gdy dłużej leży nie może wstać, jednak gdy już "rozchodzi" nogi to nawet biegnie (szczególnie do miski z jedzeniem). Nie ma nadwagi - nasz wet mówi, że to jeden z niewielu labków który ma "idealną" figurę. Proszę dodajcie mi wiary, że to nie dysplazja bo po tych wszystkich chorobach (alergia - nie wiadomo na co, uszy, gronkowiec, oczy, 2x koronowiroza) brakuje mi pozytywnego nastawienia.

nata - 28-07-2011, 11:29

kafka napisał/a:
Proszę dodajcie mi wiary, że to nie dysplazja bo po tych wszystkich chorobach (alergia - nie wiadomo na co, uszy, gronkowiec, oczy, 2x koronowiroza) brakuje mi pozytywnego nastawienia.

Nikt ci tego nie zagwarantuje, jedynie lekarz na podstawie wykonanych zdjęć RTG...
A sunia nie miała wcześniej robionych zdjęć? Przy tej rasie to raczej zalecane badanie..

Silatan-Lira - 28-07-2011, 11:39

kafka, Hej! Proponuję wykonać zdjęcie RTG, które wykluczy twoje podejrzenia. Nawet najlepszy ortopeda bez tych zdjęć, nie jest w stanie dokładnie określić wyżej wymienionych objawów. Doskonale rozumiem twój niepokój. Trzymajcie się dziewczyny. Życzę energii, zdrowia i wiele miłości :) :*
kafka - 28-07-2011, 11:56

Sunia miała wykonywane zdjęcia. Wszystko było dobrze. Rodzice też wykluczeni z dysplazji. Zdjęcie miała robione jak miała kilka miesięcy. Później niestety nie. Martwie się o nią bo bidulka już tyle przeszła. Do tego teraz muszę siedzieć w pracy a ona sama jest. No i jeszcze na nieszczęście nasz weterynarz dzisiaj ma dzień operacyjny więc nie wiem czy nas przyjmie...
Cieszę się, że ktoś mnie rozumie. Zazwyczaj wszyscy mówią, że to tylko pies i że panikuję. No ale cóż - dziecka z mężem nie mamy - mamy tylko naszą Myszkę :haha:

nata - 28-07-2011, 12:46

kafka, to i tak myślę, że pewnie trzeba będzie ponownie wykonać RTG i może nie taki diabeł straszny :) Może tylko nadwyrężyła... a jeśli nie lekarz powie ci co dalej.
kafka napisał/a:
Cieszę się, że ktoś mnie rozumie. Zazwyczaj wszyscy mówią, że to tylko pies i że panikuję.

Lepsza panika i nadgorliwość, niż brak zainteresowania problemem :) A ludzie.. jak to ludzie, gadaja różne rzeczy. Dla nas to nie są Tylko psy, to są AŻ psy zasługujące nie raz na więcej szacunku niż niektórzy ludzie :) ;*

kafka - 28-07-2011, 14:02
Temat postu: Kciuki potrzebne od zaraz...
no to trzymajcie Kochani kciuki, zwolnie się chwilkę z pracy i jadę do Myszki. Zabiorę ją do weterynarza. Odezwę się pewnie dopiero jutro bo znając życie wrócę z Kliniki późno wieczorem. Dziękuję za wsparcie i buziaki dla wszystkich psiaków ;*
maxxior - 28-07-2011, 21:46

tabletki z witaminą D, wapniem i fosforem.inie daję się psom szybko rosnącym takich preparatów bo można doprowadzić do zwyrodnień stawów.

[ Dodano: 28-07-2011, 21:48 ]
Zdjęcie miała robione jak miała kilka miesięcy. Później niestety nie.-ostanie zdjęcia między 18 a 24 miesiącem mogą tylko wykluczyć dysplazję.

[ Dodano: 28-07-2011, 21:49 ]
Do tego tabletki z witaminą D, wapniem i fosforem.

[ Dodano: 28-07-2011, 21:50 ]
-nie podaję się ich psom w fazie wzrostu.

blablador - 28-07-2011, 22:14

Witam, z tym utykaniem na łapki trzeba uważać...wiem niestety z autopsji. Nasza Bajka jeszcze w zeszłym roku w wakacje nie miała problemów z łapami, ale mimo wszystko profilaktycznie pojechaliśmy na prześwietlenie stawów. Miała wtedy 5 miesięcy. Okazało się, że ze stawami wszystko ok tylko w lewej tylnej łapie w biodrze ma luz ok 8mm. Dr powiedział, że to żaden problem, że ona jeszcze rośnie i wszystko może się zmienić. A jednak po ok 8 miesiącach niby kulała jak wstawała po spaniu,a to po spacerze...Miesiąc temu byliśmy znowu na prześwietleniu i okazało się, że luz nadal jest 8 mm. Dr był zdumiony, że zmiana ta się nie pomniejszyła. Teraz Bajka ma serię zastrzyków (3 - jeden na tydzień). Jeśli one nie pomogą to będzie miała operację w celu ,,naprawienia" tego czego natura nie zdołała zrobić. :(
Góral - 29-07-2011, 18:09

Łapa Brego wygląda coraz gorzej... Do kulawizny doszła opuchlizna. Nasz weterynarz wysyła nas dalej. No właśnie, gdzie się wybrac? Z większych miast najbliżej mi do Wrocławia. Wet polecił nam placówki Akademii Rolniczej. A Wy, kogo polecacie? Nie chcę zwlekac, bardzo się boję o psiaka.

[ Dodano: 30-07-2011, 18:58 ]
Dziękuję za pomocną dłoń! ;]

kafka - 31-07-2011, 11:01

Więc wszystko się wyjaśniło. Myszka ma "chorobę zimnego ogona". Po pierwszej serii zastrzyków już było widać różnicę. Dzisiaj już biega ale dla pewności ostatnie zastrzyki dziś. Jednak nasz kochany wet powiedział, że lepiej zrobić zdjęcie w celu wykluczenia dysplazji. Ale jak to ujął, poczekamy z tym, aby sunia wyzdrowiała całkowicie i chociaż kilka dni odpoczęła po codziennych wizytach w klinice. Ale się cieszę, że to "tylko" zimny ogon :haha: ;D
Jalop - 01-08-2011, 17:08

Mój labek też zaczął kuleć, bodajże gdy miał około 7 miesięcy. Objawiało się to tym, że gdy się obudził to kulał na przednią łapę. Myślałem, że to było od tego, że leży na tej łapie i mu po prostu ścierpła. Pojechałem do veta, okazało się, że w staw wdał się stan zapalny. Doktor podał mu kilka zastrzyków, do domu dostałem dodatkowe 9 strzykawek z jakimiś witaminami. Codziennie mu robiłem po 3 zastrzyki, na dodatek kupiłem za poleceniem veta megavit oraz arthostop. Pies jest zdrowy. Minęło już 15 miesięcy od feralnej kulawizny.
fiolka - 02-08-2011, 17:22

A ja niedawno natrafiłam na ciekawą metodę rehabilitacji przy tego rodzaju problemach a mianowicie bieżnia wodna. Muszę przyznać, że urządzenie to zrobiło na mnie wrażenie po obejrzeniu tego filmiku (...) Po takich ćwiczeniach piesek podobno szybciej powraca do zdrowia.

Treść postu niezgodna z regulaminem. Moderator


mibec - 02-08-2011, 17:26

fiolka, Ty znowu z ta (...) :beated:
nata - 02-08-2011, 17:28

fiolka, nudna ta Twoja pseudoreklama.... :beated:
mibec - 02-08-2011, 17:29

Czy administracja nie moze cos z tym zrobic? Przeciez to jest ewidentna reklama, a za reklamy to sie placi... :beated:
tenshii - 02-08-2011, 21:06

mibec napisał/a:
Czy administracja nie moze cos z tym zrobic?

Administracja wielokrotnie upominała Fiolkę na PW, jednak Fiolka nawet tych wiadomości nie czytała.
W związku z nagminnym łamaniem regulaminu oraz niestosowaniem się do upomnień, Fiolka została ukarana ostrzeżeniami, które zablokowały jej możliwość pisania na forum.

tamis20 - 08-08-2011, 08:43

Gloria tez swego czasu kulała, miała rtg które nic nie wykazało. podajemy glukozamine, i zmieniliśmy karmę na lepsza (po czym od razu zauważyłam poprawę). od tamtej pory kulała raz- po długim spacerze, więcej jej na taki wysiłek nie narazimy.warto udać sie do veta i szybko działać. Nasz vet powiedział nam ze to sa po prostu zapalenia, gdy zaczynała kulec to dostawała na wieczór meloxicam i rano już była nówka.
ktosia - 10-08-2011, 23:54

a ja po wyjazdowo załamana :( nie było mnie kilka tygodni w między czasie wpadłam do rodziców na dwa dni i Nera z radości poszalała trochę i po moim ponownym wyjeździe znów okulała. Okazało się że ma jakiś stan zapalny przy śrubach na tej operowanej nodze, no normalnie dramat jakiś...na szczęście przeciwzapalne leki pomogły, ale mamy znów zakazy na prawie wszystko :( teraz jak wróciłam to musiałam wchodzić do domu na czworaka żeby jej nie prowokować do skoków i szaleństw- to dosłowne zalecenie weta jak usłyszał że to kulenie to po moim powrocie. Podłamało mnie to bo już się cieszyłam bo było parę miesięcy bez kulenia.
Karoola - 11-08-2011, 00:30

ktosia, współczuję Wam.. oby nóżka jak najszybciej wyzdrowiała... Będzie dobrze :)
mibec - 11-08-2011, 09:28

ktosia, wspolczuje, ciezko masz z ta czarnulka. A jak dlugo znowu musicie ograniczac ruch? Mizianki dla Nery ;*
kasiek - 11-08-2011, 10:01

ktosia, wspolczuje i ja ,rozumiem Wasza sytuacje .Wymiziac Nere od nas ;*
ktosia - 11-08-2011, 10:16

mibec napisał/a:
A jak dlugo znowu musicie ograniczac ruch?

genralnie dostała szlaban na wszystko co wiąże się ze zrywem, co wypadku mojej wariatki wyklucza praktycznie wszystko bo ona nawet węszenie zaczyna od skoku :( najgorsze jest że mamy na ten sezon zakaz pływania już do końca, co mnie bardzo martwi bo to bardzo nam się do wybiegania przysłużyło, no chyba że spełni się kila warunków po 1 primo wrócą upały, po 2 primo będzie spokojnie do wody wchodziła a nie wskakiwała jak to ma w zwyczaju. Na szczęście w tym tygodniu wznawiamy szkolenie w szkole, gdzie mamy obiecane głównie ćwiczyć kontakt z innymi zwierzętami bez nadmiernych emocji, skoków i radości wielkiej.

mibec - 11-08-2011, 10:23

ktosia napisał/a:
szlaban na wszystko co wiąże się ze zrywem (...) zakaz pływania
biedna sunia :(
ktosia napisał/a:
wznawiamy szkolenie
chociaz tyle - skupienie na nauce powinno ja troszke zmeczyc. 3majcie sie dziewczyny ;*
Chelsea - 23-08-2011, 10:21

Czesia wczoraj była na spacerku ze swoim narzeczonym pół godzinki szaleństw następne pół godzinki spacerku do domu szła normalnie, w nocy słyszałam jak chodzi po panelach i taki odgłos utykania i się dużo nie pomyliłam rano się budzę bo dostałam smsa od męża że Czesię znosił po schodach bo utyka na przednią lewą łapę :( pomasowałam jej tą łapę i jakby jej troszkę przeszło :( była na spacerku chodziła normalnie :) jak miała 4,5 miesiąca dostawała preparat DOLFOS ARTHROFOS dostawała go przez 3 miesiące i zrobiliśmy przerwę 12.08 kupiliśmy Arthroflex 500ml i podajemy w dawce 2,5ml na dzień cały czas ją obserwuję i minimalnie utyka na ta łapkę dzwoniłam nawet do weta o prześwietlenie wszystkich łap - stawy łokciowe i biodrowe koszt ok 400zł i będziemy się umawiać tylko muszę z małżonkiem przeliczyć stan naszych finansów 8)
mibec - 23-08-2011, 10:23

Chelsea moze poprostu przeciazyla lapke - wymiziaj czarny lepek. Mam nadzieje, ze to nic powaznego ;*
Chelsea - 23-08-2011, 10:37

mibec, ja też mam taką nadzieję, teraz ją cały czas obserwuję :)
ktosia - 23-08-2011, 12:55

Chelsea, obserwuj psinę! Jesteście pewni, że trzeba od razu robić prześwietlenie wszystkich? Wiem, że pewnie o obciążenie narkozą chodzi, ale jak Was nie stać to może lepiej zrobić teraz tylko przednie? A na przykład za 2-3 miesiące tylnie?

ej ja mam małego offa, dobrze pamiętam że rtg do rodowodu robi się między 15-18 miesiącem? czy po prostu nie wcześniej niż w 15stym? bo to właśnie teraz przed nami i nie wiem jak zaplanować wszystko

mibec - 23-08-2011, 13:00

ktosia nie wczesniej niz w 15 miesiacu :)
Chelsea - 23-08-2011, 13:04

ktosia, chcę jej zrobić od razu wszystkie za jednym zamachem bo ja panicznie boję się narkozy, od razu mam złe myśli :(
ktosia - 23-08-2011, 13:09

mibec, dzięki :) :*
czyli nie muszę tego robić na gwałt, i może poczekać na listopad!
Cudnie, czyli możemy w tym miesiącu psa rozpieścić i mu nową zabawkę zakupić ;)

mibec - 23-08-2011, 13:39

Chelsea, mozesz tez sprobowac poszukac weta, ktory robi "fotki" bez narkozy, ale przy uzyciu premedykacji - podobno taniej i bezpieczniej. Mi sie niestety nie udalo tutaj znalezsc ortopedy, ktory by to zrobil bez pelnej narkozy - Barney juz 4 razy byl pod narkoza.
ktosia napisał/a:
psa rozpieścić i mu nową zabawkę zakupić
pochwalcie sie ;)
ktosia - 23-08-2011, 13:50

mibec napisał/a:
pochwalcie sie ;)

chyba stanie na kongowej bańce wstańce! i kawałku sznurka do przeciagania

Chelsea, rozumiem ;) moja Nera już była kilka razy pod narkozą i to w nieodległym czasie więc teraz robiąc rtg do rodowodu chce jej zrobić wszystko od razu, żeby nie przeciążać jej organizmu
ale pamiętaj że finansowo to też jakieś wyjście, zwłaszcza że jeśli coś jej jest w tą łapkę (odpukuje) to leczenie też może kosztować, nas do tej pory kilka dobrych tysięcy zjadło leczenie nogi Nery

Chelsea - 23-08-2011, 14:43

będę obserwować jej tą łapkę do jutra jeżeli utykanie nie przejdzie zadzwonię do weta i umówię się na przyszły tydzień bo takie mają terminy i zrobimy na razie przednie łapy
kasiek - 24-08-2011, 08:23

Chelsea, co z lapka Czesi?
Moze to poprostu przeforsowanie w zabawie ze swoim narzeczonym.
U nas tez tak bylo.
Badz dobrej mysli.Pozdrawiam :)

Chelsea - 24-08-2011, 09:33

kasiek, dzwoniłam do weta powiedziała, że może rzeczywiście przeforsowała sobie tą łapkę :( mamy jej ograniczyć teraz szaleństwa i podawać dalej Arthroflex jeżeli się powtórzy mamy zrobić RTG od wczoraj wieczora już nie utyka na łapkę :)
mibec - 24-08-2011, 09:35

Chelsea napisał/a:
od wczoraj wieczora już nie utyka łapkę
ciesze sie ;* Uwazaj teraz na czarnulke i zrob rtg jak bedziesz mogla :)
ktosia - 24-08-2011, 09:59

Chelsea napisał/a:
wczoraj wieczora już nie utyka na łapkę :)

super!

ja natomiast przeżyłam wczoraj chwilę grozy i to dwa razy przez tego mojego czarnego potwora, pierwszy raz jak wpadła mi pod pociąg a drugi jak po wczorajszym pływaniu zobaczyłam, że ona znów nie stawia tej nogi. Na szczęście okazało się, że to pancia jest przewrażliwiona a pies sobie po prostu tak stanął że jedną nogę miał dalej i wyglądało to jakby znów stawała tylko na palcach. A wieczorem było już wszystko w porządku

mibec - 24-08-2011, 10:01

ktosia napisał/a:
wpadła mi pod pociąg
???
ktosia ja bym chyba na zawal zeszla :beated:

ktosia - 24-08-2011, 10:09

mibec napisał/a:
chyba na zawal zeszla :beated:

no ja praktycznie chyba go szybko przeszłam
generalnie młoda se nie trafiła w peron wyskakując z pociągu i jej dupa zjechała na tory, na domiar złego szelki nam się rozpięły i był problem z wyciągnięciem jej. Na całe szczęście koleżanka Panika nie zdążyła mnie dopaść i stojąc na schodach pociągu wyciągnęłam ją za grzbiet, przy pomocy tego śmiesznego pana co na peronach macha lizakiem i gwiżdże gwizdkiem!

kasiek - 24-08-2011, 11:31

Chelsea, dobrze ze sunie lapka juz nie boli ;*
Uwazaj na niunke :)
ktosia, sytuacja niecodziena :)
Dobrze ,ze pan pomocnik byl na miejscu i skonczylo sie tak jak sie skonczylo :)

jkasia - 24-08-2011, 12:28

ktosia, ale historia. Juz czytając maiałam przyspieszoną akcje serca :bad:
ktosia - 26-08-2011, 14:20

jkasia napisał/a:
Juz czytając maiałam przyspieszoną akcje serca

no ja w czasie samej akcji także, niestety w obu nas coś takiego siedzi (ja po prostu nie uważna jestem) i ciągle nam się jakieś takie przygody trafiają.

Karoola - 29-08-2011, 01:28

ktosia, ty to masz szczęście :( Dobrze, ze nic się nie stało... Dalej macie ograniczony ruch? Może ten kong jakoś zajmie Nerę i odwróci jej uwagę od "nicnierobienia"...
ktosia - 29-08-2011, 09:02

Karoola napisał/a:
Dalej macie ograniczony ruch?

tak, ale w mniejszym stopniu wróciłyśmy do pływania dwa razy w tygodniu i robimy już dłuższe spacery takie z 40 min samego łażenia, ale nadal zero biegania i zabawy z innymi psami przez co młoda jest potwornie zdeprymowana i jak tylko nadarzy się jej okazja to daje do wiwatu

Karoola - 29-08-2011, 18:19

ktosia, współczuję Wam... Dużo zdrówka ;*
ktosia - 29-08-2011, 21:31

Karoola, dzięki :*
dziś wet powiedział, że już z dużą dozą prawdopodobieństwa można pwoiedzieć że organizm Nery przyjął płytkę i będzie już wszystko ok

Karoola - 31-08-2011, 00:13

ktosia, to świetnie :) Pozdrów sunię ;*
kasiek - 31-08-2011, 09:43

ktosia, my rowniez pozdrawiamy sunie ;*
ktosia - 31-08-2011, 10:08

Karoola, kasiek, sunia pozdrowiona rusza uzupełnić szczepienia!!

[ Dodano: 17-09-2011, 23:08 ]
chyba wpadne w jakąś depresję... już tak wiało optymizmem, tylko zaległości w socjalizacji nam przypominały że coś było nie halo... od lipcow-sierpniowego wyczynu z kuleniem był spokój, już nawet zaczynałyśmy biegać... i co? i dziś wracamy sobie zmęczone ze szkoły, zalegamy na kanapie, po czym mój pies wstaje się napić i KULEJE! :cring: :beated:

doris - 21-09-2011, 11:37

Polo wczoraj zaczął mieć takie problemy z tylną łapką. Kiedy wracaliśmy z wieczornego spaceru wszystko było ok, ale kiedy wstał po drzemce, zaczął piszczeć i kuleć. Myślałam, że to właśnie jakieś zdrętwienie, ale dzisiaj obserwuję go i widzę to samo...jak wstaje kuleje, kiedy rozchodzi jest ok. Polo skonczył rok, nie robiłam mu prześwietlenia stawów. Czy do zdiagnozowania ewentualnego zapalenia stawu, o którym piszecie, potrzebne jest takie prześwietlenie? To podobno bolesne i trzeba uśpić psa :cring:
Ewelina - 21-09-2011, 11:39

doris, Tak koniecznie jest prześwietlenie. Nie bój się narkozy, ale wybierz też dobrego ortopede :) Trzymam kciuki, aby to nie była dysplazja.
doris - 21-09-2011, 11:43

Ewelina, oby...

nigdy wcześniej nie miał takich problemów, z resztą dawałam mu arthroflex. Biedny piszczał w nocy.

Ewelina - 21-09-2011, 11:49

doris, Pies mojej znajomej też tak miał suka z hodowli, nie robili prześwietleniu bo po co jak się nic nie działo. Pies pewnie od szczekania odczuwał ból, ale nauczył się z tym żyć dopiero kiedy zaczęła ocierać kość o panewkę pies nie wytrzymywał bólu przestał chodzić :( Sunia miała operację niestety nie wiele ona dała. Teraz dostaję dobrą karmę dla dyspastyków i jest lepiej, ale zabawy z innymi psami nie wchodzą w grę. Nie chcę nikogo straszyć tylko pokazać, że labradory potrafią żyć z bólem i wcale nie muszą pokazać, że coś im jest a niestety coraz więcej psów tej rasy ma dysplazję.
ktosia - 21-09-2011, 11:57

doris, idź na prześwietlenie i do dobrego ortopedy. To nie musi być dysplazja, a np mógł uszkodzić sobie więzadło krzyżowe. Co również nie jest łatwe w leczeniu. Pamiętaj, że podstawa to dobry ortopeda, zrób wcześniej wywiad na temat lekarzy w Wawie i wybierz tego, który wydaje Ci się najlepszy
doris - 21-09-2011, 13:23

dzięki za pomoc! Zaczynam działać! pozdrawiam
Ewelina - 21-09-2011, 13:33

doris, Napisz co i jak :)
doris - 21-09-2011, 14:08

Ewelina, przed chwilą wróciłam od naszego veta. Pani obmacała łapę, mówi, że bolesności nie ma, ale jest obrona mięśniowa przy stawie biodrowym. Polo dostał lek, przeciwzapalny i zakaz biegania przez trzy dni. Mam go obserwować jeśli po zakończeniu podawania leku kulawizna się powtórzy mamy bezwzględnie zrobić prześwietlenie. W związku z tym na razie go leczę i trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
ktosia - 21-09-2011, 14:27

doris, a pani weterynarz to była zwykła weterynarz czy ortopeda?
Ewelina - 21-09-2011, 17:12

doris, Tak czy siak powinniście zrobić prześwietlenie. Nawet dla własnego sumienia, bo wiadomo pies źle stanie i pokuleję przez 3 dni a Wy bedziecie się zamarwiać czy on czasem dysplazjii nie ma a tak to bedziecie spokojniejsi :) Zdrówka dużo życzę :)
tamis20 - 24-09-2011, 07:10

Wczoraj Gloria biegała za kijem i wpadła w dziurę, wywaliła się i zaczęła kuleć znowu na przednia lewa łapę. Juz tyle czasu był spokoj z ta łapą :( .
Ewelina - 24-09-2011, 12:07

tamis20, Biedna i jak ta łapa wygląda? Dalej kukleję nie spuchła jej?
tamis20 - 24-09-2011, 14:35

nie spuchła, dałam jej meloxicam wczoraj i wieczorem jej przeszło ( albo po prostu przestało boleć), dzisiaj tak lekko chodzi na ta łape. nie bede jej przemęczać teraz, znowu minie kilka dni zanim jej przejdzie. ahh ten kulas. W odwecie za to ze musiała zostac w domu przez te szkitke, zjadła moje ulubione laczki. wredota. :bad:
Ojkarolku - 09-10-2011, 19:46
Temat postu: Pomocy !
Mój 7 miesięczny Vito kuleje na przednią prawą łapę od ponad miesiąca. Raz jest lepiej raz gorzej. Leczenie na tą łapę zaczęło się jakieś 5 tyg temu. Były robione już dwa prześwietlenia. Pierwsze w Kutnie, bowiem tu mieszkamy. Dostał Arthrofos, który dostaje do tej pory i leki przeciw bólowe i przeciw zapalne. Minęły kolejne dwa tyg. Vito zaczął bardzo kuleć i pojechaliśmy ponownie do weta w Kutnie, który dał mu trzy zastrzyki. Jednak po tyg, pies kulał coraz bardziej. Dlatego pojechałam specjalnie do Płocka, do doktora Formańskego. Tu Vito miał robione drugi raz prześwietlenie. Okazało sie, że prawie wszystko jest ok, tylko odrobinę jedna kość jest dłuższa od drugiej, a to wszystko spowodowane zbyt bogatym w witaminy żywieniem. Dlatego zalecono mi zmiane karmy na eukanubę i przepisano tabletki na 5 dni przeciwbólowe. Po wizycie przez dwa tygodnie pies wcale nie kulał. Jednak problem znowu powrócił. Vito kuleje, trochę co prawda, ale ja sie martwię. Cy ktoś był w podobnej sytuacji? Proszę o radę.
Hektor - 09-10-2011, 20:06

Hektor dopiero co tez kulal, z tym ze u niego byl naciagniety miesien i dostal w zastrzykach metaxe i dalej w syropie do domku. Jezeli u Vito jest to kwestia kosci, to pewnie na poprawe trzeba troche dluzej poczekac. A tak z ciekawosci, to co to za karma byla zbyt pogata w witaminy? I zyczymy duzo zdrowia i szybkiej poprawy
Ojkarolku - 09-10-2011, 21:07

Źle napisałam, to nie tylko kwestia karmy, ale także dodatkowych witamin,których było za dużo. Vito właśnie poszedł na swoje miejsce spać, strasznie kuleje, znowu. :( Już sama nie wiem co mam robić. Prześwietlenia nie wykazały żadnych większych nieprawidłowości, tylko ta jedna kość jest za długa, ale lekarz mówił, że naprawdę niewiele. A on znowu kuleje, a było tak dobrze już.
ktosia - 09-10-2011, 23:38

Ojkarolku, a powiedz to był wet ortopeda czy zwykły wet? bo jak to drugie to ja bym go jednak u ortopedy skonsultowała!
kasiek - 10-10-2011, 09:10

ktosia, wlasnie sie doczytalam ,ze Nera zaczela kulec :( znow mysle ,ze juz wszystko jest ok :)
ktosia - 10-10-2011, 09:19

kasiek, dzięki za troskę :) na szczęście już wszystko ok, i jak na razie od tamtej pory był spokój z kuleniem! A wtedy Pancia chyba trochę przesadziła z ruchem, bo w przerwie obiadowej poszłyśmy na spacer i Nera pobiegała sporo po górkach i pagórkach co odbiło się kuleniem i wydaje mi się, że bardziej dlatego że ona przemęczyła tę nogę a dopiero dobudowuje mięśnie
kasiek - 10-10-2011, 09:25

ktosia, och to sie ciesze oby szybciutko odbudowaly sie miesnie i oby Nerka mogla znow poszalec z pancia :)
ktosia - 10-10-2011, 09:38

kasiek, szaleje i tak ;) ona ma ADHD ;d
Ojkarolku - 10-10-2011, 09:45

Ja byłam z mym Vitem 3 tyg temu o weta- ortopedy. dziś jest już lepiej, ale to i tak wciąż to nie to. ;(
mibec - 10-10-2011, 10:14

Ojkarolku a co ortopeda, poza lekami, zalecil? Jakies szczegolne postepowanie, sugerowal jakis zabieg na tym stawie?
kasiek - 10-10-2011, 10:17

ktosia, ja pare razy na dzien mam podwojne ADHD :D
Ojkarolku - 10-10-2011, 21:57

zalecił zmiane karmy, co zrobiłam w ciągu trzech dni. I kazał nic więcej mu nie dawać oprócz wody i tej karmy. Poza tym Vito dostał leki przeciwbólowe na 5 dni i tylko tyle. zaznaczam po prześwietleniu, staw łokciowy jest w porządku, żadnych zmian. Diagnoza postawiona przez weta brzmiała: pies ma zbyt bogate żywienie w witaminy, co spowodowało za szybko wzrost kości, jednak one nie nadążają się mineralizować. Po obejrzeniu zdjęcia powiedział jedynie, że jedna z kości( nie pamiętam czy kość łokciowa czy promieniowa) jest troszkę dłuższa od tej drugiej. Żadnych problemów jeśli chodzi o stawy. A Vito kuleje, dzisiaj tylko przez kilka pierwszych minut po każdej drzemce. A tak jest ogółem ok, ale ja wciąż się martwię i myślę co jeszcze mogę zrobić. dodam, że dziś byłam u weterynarza w kutnie i powiedział, że jeśli chodzi o kości to trzeba trochę poczekać na rezultaty. Z sama z siebie przestrzegam w domu pewnych reguł: krótkie spacery, zakazać skakania, a z tym jest ciężko, bo Vito sam otwiera sobie drzwi i ciągle skacze, to ze schodów lub z łożka. jest już dużym psem i nie jestem w stanie w 100% go przypilnować na każdym kroku. Chciałam się dowiedzieć czy ktoś na tym forum miał taki przypadek, bo doktor z Płocka powiedział, że to dość często spotykany problem.

[ Dodano: 20-10-2011, 18:35 ]
masakra, minęło już trochę czasu od mojego ostatniego postu, a z Vitem bez zmian. Kuleje, nie tak bardzo, ale jes to zauwazalne. ;( Doradzcie cos, bo ja juz nie wiem co mam robic. Bylam z nim specjalnie u ortopedy, specjalnie zrobiłam mu tam zdjęcia rtg, wiec chyba nie ma mozliwosci zebym on nie dojrzal zmian w kierunku dyspalazji. poza tym wczesniejsze zdjecia tez widzieli weterynarze. Bo ja czytam i czytam, to coraz wiecej objawow jest wlasnie pasujacych do dysplazji, ostatnio nawet wyczułam zgrubienie na stawie lokciowym i co gorsza jak pies stoi to widac ze cos jest nie tak. Jedyna rzecz ktora cieszy, to że Vito nadal jest skory do zabaw, więc ogółem nie wygląda jakby go to bolało, ale jednak kuleje. Znowu mam gorszy dzien. Nie pisalam o tym, bo nie lubię o tym mówić, ale Vito mało tego wszystkiego, jak miał 2-4 mc miał ataki padaczki. Obecnie jest na luminalu. Minęły już 4 miesiące bez ataków, a ja wciaz o nich mysle. Zastanawiam sie czy były to jednorazowe problemy czy powrócą za jakiś czas. Dodam, że vito waży już prawie 30 kg, a dostaje najmniejszą dawkę luminalu, wiec ona nie ma aż tak dużego wpływy na niego. Wiec czasem mysle, że ta padaczka byla chwilowym objawem czegos i juz nie wroci. Ale ja pamiętam ten widok, cos strasznego. Mały szczenika, a już tyle ma za soba. Ostatnio Vito leczony był tez na kaszel. Obecnie jeszcze ropieją mu oczy, po nocy. Nie ma zaczerwienionych ani ich nie pociera. wiec być moze to po zmianie karmy, której dokonałam bo tak ortopeda zalecił w sprawie tej kulawizyny. mowie Wam, masakra. nie ma dnia, zebym chociaz przez chwile nie miala czarnych mysli. Do tego czytam o tej dysplazji i sie załamuje. Wypłata dopiero za 3 tyg. Do płocka zeby jechac do ortopedy daleko, jedynie zostaja mi miejscowi weterynarze.

ktosia - 25-10-2011, 00:42

Ojkarolku, odłóż i jedź do dobrego weta z własnego doświadczenia wiem, że dobry ortopeda to podstawa i o takiego o bardzo trudno niestety, jednakże wydaje mi się że zdiagnozować dysplazję powinni bezproblemu... sprawdź to jeszcze bo nie da Ci spokoju...

a teraz moje żale... znów kulejemy... :cring: :cring: :cring: już mam dość, czy kiedyś zapomnimy o tym czy co zacznę cieszyć się, że jest dobrze znów będzie do duszy?

Chelsea - 25-10-2011, 09:04

ktosia, współczujemy :( trzymamy kciuki za łapki Nery ;* ;* ;*
kasiek - 25-10-2011, 09:09

ktosia, my tez wspolczujemy :( miziamy Nerke ;*
mibec - 25-10-2011, 09:40

ktosia biedna ta Twoja Nercia :(
Co wet mowi na ta powracajaca kulawizne?

maxxior - 25-10-2011, 12:25

Ja już się przyzwyczaiłem ze Max kuleje i że już lepiej chodził nie będzie.
Nic te wszystkie leki nie pomagają a operować już niema czego więc trzeba się przyzwyczaić że raz jest lepiej a raz gorzej.

mibec - 25-10-2011, 12:29

maxxior napisał/a:
Max kuleje i że już lepiej chodził nie będzie
szkoda :(
A podajesz jakies leki przeciwbolowe ?

maxxior - 25-10-2011, 12:33

mibec napisał/a:
A podajesz jakies leki przeciwbolowe ?

Dawałem ale zero efektów prócz rozwalania wątroby.
Tylko arthroflex ale efekty już słabo widoczne.

[ Dodano: 25-10-2011, 12:35 ]
Do tego cartrophen i wymiana płynu w stawach ale efekty znikome.

ktosia - 25-10-2011, 13:17

mibec napisał/a:
Co wet mowi na ta powracajaca kulawizne?

że to się do roku po operacji może zdarzać po większym wysiłku, że jeśli utrzymuje się więcej niż 2 dni o wtedy podajemy leki przeciwzapalne, jeśli to by nie pomogło (co się jeszcze nie zdarzyło, bo zazwyczaj po tych 2ch dniach jest już spokój) to wówczas zdjęcie, ale ostatnie pokazało, że płytka ładnie się przyjęła i więzadło odbudowało :/ więc myślałam, że będzie już ok a tu proszę... ehhh mam wyrzuty sumienia :confused: , bo wczoraj troszkę poskakałyśmy przez żywopłot ;) ale młoda miała z tego tyle radości...

mibec - 25-10-2011, 13:34

ktosia napisał/a:
do roku po operacji może zdarzać po większym wysiłku,
czyli musisz na nia uwazac jeszcze przez jakis czas.
ktosia napisał/a:
wczoraj troszkę poskakałyśmy przez żywopłot ale młoda miała z tego tyle radości...
ktosia napisał/a:
mam wyrzuty sumienia
eh znam to uczucie :( Ja juz nie musze tak bardzo uwazac na ruch, jedynie nie wolno mu sie bawic z duzymi psami, ale przez te pol roku po operacji zdarzylo sie nam kilka grzeszkow, bo... wlasnie byl taki szczesliwy w tym swoim nudnym zyciu.
ktosia - 25-10-2011, 17:43

mibec, ehhh bo już był spokój i noga zaczęła wyglądać jak noga... a tu okazało się, że nie jest tak dobrze jak pani się wydawało :( płakać mi się chce jak na nią patrzę
kasiek - 26-10-2011, 10:18

ktosia, nie smutaj ,trzymaj sie :)
Millka - 01-11-2011, 18:07

Byliśmy w niedzielę na dłuższym spacerze, po południu zauważyłam że marny kuleje. Wczoraj było trochę lepiej, ale dziś przyjechała moja siostra, trochę się z psiakiem powygłupiała i znowu kuśtyka. Jutro zadzwonię do weta i na czwartek umówię się na prześwietlenie. Machniemy od razu wszystkie stawy. Mam tylko nadzieję, że to nie dysplazja...

Nigdy nie spotkałam się z kulejącym psem. Jak Nero idzie powoli albo biegnie to nie kuleje. Widać to dopiero przy takim szybszym truchtaniu.

mibec - 02-11-2011, 09:45

Millka moze poprostu przeciazyl lapke. Idziesz na przeswietlenie do ortopedy czy "zwyklego" weta?
Mam nadzieje, ze to tylko nie grozna kontuzja - daj znac jak beda wyniki. ;*

Millka - 02-11-2011, 11:13

Właśnie wróciliśmy od weta, Nero ma młodzieńcze zapalenie stawów. Łapka została obmacana, kulawizna jest w stawie "nadgarstkowym", na szczęście nie ma bolesności. Dostaliśmy zastrzyk i tabletki przeciwzapalne na tydzień, jak się skończą idziemy na kontrolę po ewentualne przedłużenie tabletek. Mamy ograniczyć ruch, spacery tylko na siusiu i qpke.

Jak wyleczymy łapkę będziemy myśleć o prześwietleniu, chyba że leczenie nie będzie skuteczne to wtedy się zrobi wcześniej.

mibec - 02-11-2011, 11:18

Millka napisał/a:
młodzieńcze zapalenie stawów
z tego co ja wiem, to enostoze tez sie powinno potwierdzac rtg, wiec na Twoim miejscu sprawdzilabym to u innego weta.
Millka - 02-11-2011, 11:32

mibec, klinika do której chodzę to jedyne miejsce we Włocławku gdzie RTG można zrobić. Do mojej wetki mam zaufanie. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.
mibec - 02-11-2011, 11:35

Millka a jest ortopeda w tej klinice?
Millka - 02-11-2011, 11:57

mibec, tego nawet nie wiedziałam i zadzwoniłam do nich. Ortopedy nie mają, jedynie chirurga. W razie komplikacji lub ciężkich przypadków konsultują się z jakimś weterynarzem.
mibec - 02-11-2011, 12:20

Millka na Twoim miejscu poszukalabym ortopedy, ale ja troche przerazliwiona na tym punkcie jestem, bo niestety mojego wet tez leczyl bez przeswietlenia na enostoze... :(
ktosia - 02-11-2011, 15:07

Millka, zgadzam się z mibec, i również z własnego doświadczenia wiem już, że w kwestii kulawizn to tylko i wyłącznie dobry ortopeda, żaden wet, żaden chirurg tylko ortopeda i to dobry
Millka - 02-11-2011, 15:23

ktosia, mibec, z tym jest problem bo ortopedy we Włocławku nie ma, najbliższy jest w Toruniu(55km) i chyba w Płocku(40km). Jak kulawizna się powtórzy na tę samą łapkę zrobię RTG. Z tego co się dowiedziałam klinika konsultuje się z ortopedą z Wrocławia, wysyłają do nich zdjęcia. Póki co muszę zaufać swojej wetce.
mibec - 02-11-2011, 15:28

Millka to chociaz zazadaj od wetki rtg i wyslania zdjec celem konsultacji do ortopedy.
ktosia - 02-11-2011, 15:31

Millka, zgadzam się z powyższym! Wiem,że nam łatwo mówić ale lepiej dmuchać na zimne. Z jednej strony, pomyśl że w ten sposób szybciej wyleczysz piesa a z drugiej, pomyśl o kosztach źle prowadzonego leczenia.
Millka - 02-11-2011, 15:38

Ale co mi da RTG w tej chwili? Z tego co mi powiedziała wetka i z tego co wyczytałam w necie leczenie enostozy polega na podawaniu niesterydowych leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych, które dostał. Jeżeli pies jednak kuleje ciągle na jedną łapę lub nawroty występują po ukończeniu dwóch lat robi się RTG w celu wykluczenia dysplazji, na które i tak się wybieramy.
mibec - 02-11-2011, 15:45

Millka napisał/a:
co mi da RTG w tej chwili
potwierdzi czy to faktycznie enostoza (oby!) czy moze jednak zmiany dysplastyczne. Jesli to drugie to czym szybciej podejmiesz prawidlowe dzialanie tym wieksze szanse na w miare normalne zycie ma pies - ja zaluje, ze nie bylam bardziej stanowcza i sluchalam tego **** weta. Gdyby lokcie Barneya byly zoperowane zaraz jak pojawila sie kulawizna byloby duuzo lepiej. Teraz zycie mojego psa to pasmo zakazow - nie zycze Ci tego.
ktosia - 02-11-2011, 15:48

kurna nie zapisało mi posta!
A napisałam dokładnie to co mibec! Będziesz miała potwierdzenie, że to jednak jest enostoza, a nie dysplazja czy inna cholera! A do tego leczenie dysplazji u 5cio miesięcznego szczeniaka daje lepsze rezultaty i jest mniej inwazyjne.

Millka - 02-11-2011, 16:00

Ja Was dziewczyny doskonale rozumiem, RTG zrobię ale w swoim czasie. Nawet jeżeli w tej chwili okaże się że to dysplazja to co się zmieni w moim przypadku? Nic. Nero ma zbilansowaną dietę, trzymamy optymalną wagę, ma ograniczony ruch i podaję mu preparaty na stawy (zachowawcze leczenie dysplazji). Nawet jeżeli to dysplazja i (odpukać) potrzebna by była operacja to można ją wykonać powyżej szóstego miesiąca (potrójna osteotomia miednicy ( TPO ) a i tak jest rzadko wykonywana w Polsce), żeby wykonać zespolenie spojenia łonowego ( JPS) pies musi mieć skończone 12 miesięcy.
ktosia - 02-11-2011, 16:07

Millka, a mnie wet mowił że jest jakaś metoda, którą wykonuje się właśnie do ukończenia 6 miesiąca bo później pies jest już za duży na to, i dlatego takim maluchom powinno się wykonywać profilaktycznie badanie rtg, ale może mnie się coś pokiełbasiło
mibec - 02-11-2011, 16:09

Millka napisał/a:
Nawet jeżeli to dysplazja i (odpukać) potrzebna by była operacja to można ją wykonać powyżej szóstego miesiąca
skad masz takie informacje?
Przy kulawiznach ortopedzi zalecaja rtg do 20 tygodnia zycia, bo wtedy najlepiej mozna pomoc psu.

Millka - 02-11-2011, 16:21

mibec napisał/a:
skad masz takie informacje?


http://www.lecznica.zgora.../dysplazja.html - tu jeszcze znalazłam daroplastyka stawu biodrowego między 5 a 12 miesiącem, a o potrójnej osteotomii miednicy i o tym że po ukończeniu 6 miesiąca dopiero można ją wykonać też gdzieś czytałam, ale w tej chwili nie mogę znaleźć.

Tak czy siak, RTG może poczekać. Te 3-4 tygodnie nie zrobią różnicy a i tak wybierałam się dopiero po 15 listopada. I uprzedzam kolejne pytania, po prostu w tym miesiącu mąż musiał wykonać badania dla siebie, które "zeżarły" nam całe wolne środki na ten miesiąc.

mibec - 02-11-2011, 16:24

Millka napisał/a:
dopiero po 15 listopada
postaraj sie zrobic i skonsultowac rtg jak bedziesz mogla :)
Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok ;*

ktosia - 02-11-2011, 16:25

Millka, Aale jesli tych chcesz odlozyc ja o 2-3 tygodnie to nie problem, ja zrozumialam ze chcesz je wykonac za kilka miesiecy!
Millka - 02-11-2011, 16:28

No przecież cały czas piszę, że mamy tabletki na tydzień. Po tygodniu kontrola, jak będzie trzeba znowu tabletki i ewentualnie RTG. A jeżeli kolejna dawka nie będzie potrzebna to RTG robimy jak Nero skończy 6 miesięcy, czyli po 15 listopada. :)
ktosia - 02-11-2011, 16:57

Millka, ale skonsultuj je z ortopeda!
maxxior - 02-11-2011, 17:44

Millka napisał/a:
Nawet jeżeli to dysplazja i (odpukać) potrzebna by była operacja to można ją wykonać powyżej szóstego miesiąca (potrójna osteotomia miednicy ( TPO ) a i tak jest rzadko wykonywana w Polsce), żeby wykonać zespolenie spojenia łonowego ( JPS) pies musi mieć skończone 12 miesięcy.
-Może mnie się coś pomyliło ale post jest o przedniej łapie aMillka, mówi o operacjach bioder.
A robi się je do 6 miesiąca a nie po.Po to już niema już tylu możliwości.
Wszystkie z tych zabiegów i nawet bardziej skomplikowane robi dr.Sterna,Bissenik i Janicki w Warszawie.

[ Dodano: 02-11-2011, 17:50 ]
http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm

[ Dodano: 02-11-2011, 17:51 ]
http://www.artroskopia-wet.com/

antarkowa - 26-11-2011, 10:49
Temat postu: Kuleje
Co to jest? Od dwóch dni mój psiak kuleje na lewą tylną łapkę. Z początku myślałam, że to nic takiego ale dla pewności ją sprawdziłam. Wygląda jakby opuszki mu się "rozjechały". Nie wiem co z tym zrobić, iść do weta? Jak sprawdzałam to takie czerwone jest, jakby wylizane i trochę ropą zapaskudzone. Pilnuję na razie żeby nie lizał ale nie wiem czy to dobry pomysł. Nie staje prawie wogóle na łapę a jak już to bardzo delikatnie. Nie wiem czy go boli, bo nie piszczy. Dodaję zdjęcia bardzo kiepskiej jakości ale chwilowo nie mam czym :confused:



Na przyszłość proszę skorzystać z opcji 'szukaj'. Moderator

Chelsea - 26-11-2011, 11:08

antarkowa, paskudnie to wygląda :( ja bym nie czekała na opinie forumowiczów tylko psa zabrała szybko do weta to go zapewne boli :(może coś mu się wbiło podeszło ropą i stał się obrzęk tak czy siak ja bym nie zwlekała
antarkowa - 26-11-2011, 11:31

Dobra, już z wetem sie umawiam (w sensie moja mama) i jedziemy :) miejmy nadzieję, że to tylko tak paskudnie wygląda :(
zanka - 26-11-2011, 11:46

daj znać jak będzie wiadomo co i jak. trzymamy kciuki, żeby to nie było nic groźnego ;*
dominika92 - 10-12-2011, 01:25

ja już się załamuje :cring: kolejny tydzień podawania leków, łapa usztywniona...zdjęliśmy dziś opatrunek i nadal nie zgina się tak jak trzeba, czuć różnicę między dwoma łapami..zobaczymy czy kulawizna powróci...jak powróci to ja już nie wiem..pójdziemy skonsultować z innym ortopedą..czytam że wszyscy polecają dr. Janickiego..tylko skąd na to pieniądze brać, zwłaszcza teraz w okresie świątecznym, a ta konsultacja u niego na pewno tania nie jest..ale czego się nie robi dla psa :cring: :cring:
zobaczymy jak będzie do poniedziałku..

mibec - 10-12-2011, 01:32

dominika92 napisał/a:
zdjęliśmy dziś opatrunek i nadal nie zgina się tak jak trzeba
to może być skutek usztywnienia, lapka musi się rozruszać - jak rozumiem Hela teraz nie kuleje?
Nie łam się, musi w końcu być dobrze ;*

dominika92 - 10-12-2011, 01:36

mibec, ciężko powiedzieć, zdjęliśmy jej to niedawno, wylizała sobie łapkę i trochę pochodziła na sztywnej- wiadomo tyle czasu w usztywnieniu więc musiała łapkę rozruszać. myślę, że czy kuleje okaże się jutro po spacerze (zwykłym na smyczy, bez biegania ) albo jeśli nie będzie kuleć za parę dni jak wybierzemy się rzucić parę razy piłkę..dobija mnie ta bezradność :doubt:
mibec - 10-12-2011, 01:48

dominika92, a co wet na to? Dostaliście dokładne instrukcje kiedy dłuższy spacer, kiedy mozna spuścić ze smyczy...?
dominika92 napisał/a:
za parę dni jak wybierzemy się rzucić parę razy piłkę
w tej kwestii to wet powinien szczegółowo poinstruować - mi się wydaje, że rzucanie piły za kilka dni to za wcześnie.
dominika92 - 10-12-2011, 01:53

mibec, może i tak..takich dokładnych instrukcji nie było, zaproponował jeszcze zastrzyki, teraz się zastanawiamy nad konsultacją z innym, może ten coś źle mówi, albo pomysły mu się wyczerpały.. już głupiejemy.
przydałoby się chyba skonsultować z polecanym i znanym ortopedą. może coś wymyśli.

mibec - 10-12-2011, 02:02

dominika92 napisał/a:
przydałoby się chyba skonsultować z polecanym i znanym ortopedą
myślę, że to najlepszy pomysł.
maxxior - 10-12-2011, 08:59

dominika92 napisał/a:
.czytam że wszyscy polecają dr. Janickiego..tylko skąd na to pieniądze brać, zwłaszcza teraz w okresie świątecznym, a ta konsultacja u niego na pewno tania nie jest.

Na pewno nie wszyscy.
Możesz iść na przykład do Kliniki Małych Zwierząt na SGGW.
W piątki przyjmuje tam dr Bissenik(ortopeda).
Konsultacja kosztuje 81zł.

dominika92 - 10-12-2011, 12:55

maxxior, właśnie tż dziś też wyczytał o tym ortopedzie i pewnie się zdecydujemy jeśli powróci kulawizna..na razie nie kuleje, ale tak skacze w domu, że obawiam się, żeby w każdej chwili nie powróciła kulawizna.
Ewelina - 10-12-2011, 12:59

dominika92, Oby tak zostało. Trzymam kciuki za moją ulubienice ;*
dominika92 - 10-12-2011, 13:02

Ewelina, ;* dziękujemy, przydadzą się ;*
ktosia - 12-12-2011, 12:50

dominika92, a jak tam wasze kulenie? mam nadzieję, że lepiej!
U nas od dłuższego czasu, odpukać bez nawrotów! i zaczynam nastawiać się na to, żeby w przyszłym miesiącu wreszcie zrobić zdjęcie rtg do rodowodu!

dominika92 - 12-12-2011, 12:52

ktosia, od zdjęciu opatrunku nie kuleje, oczywiście nadal nie biegamy, spacery tylko na smyczy na wąchanie, zero kontaktu z psami.
mimo wszystko nadgarstek nie zgina się tak jak powinien, jest wyraźna różnica pomiędzy tą gdzie był/jest obrzęk, więc chyba zdecydujemy się na wizytę u dr Bissenika w Warszawie.
a wy też mieliście taki kłopoty? postawiono wam jakąś diagnozę? bo najgorzej to nie znać przyczyny .. :cring:

ktosia - 12-12-2011, 12:55

nie, my praktycznie równy rok temu zerowałyśmy więzadło krzyżowe w tylnej łapie i mimo długiego leczenia, operacji, teraz dopiero od dłuższego czasu mogę powiedzieć, że mamy chwilę spokoju z kuleniem!
dominika92 - 12-12-2011, 13:00

mam nadzieję że już wam nie nawróci :)
no i że nam też się w końcu uda wyleczyć..chłopak właśnie pojechał odebrać wyniki krwi i zdjęcia rtg i pewnie dziś będziemy dzwonić się zapisywać na wizytę, kolejną. oby jedną z ostatnich.

mibec - 12-12-2011, 13:47

dominika92 napisał/a:
oby jedną z ostatnich
oby! 3mam za to kciuki :)
dominika92 - 12-12-2011, 14:15

na jutro na 20:30 mamy konsultację, mam nadzieję że teraz coś ruszy, dostaniemy jakieś dokładnie instrukcje. jestem ciekawa czy będzie trzeba powtarzać zdjęcie nadgarstka.

mibec, dzięki za wsparcie ;*

Ewelina - 12-12-2011, 14:21

dominika92, Na pewno pomoże ortopeda ma większą wiedzę niż weterynarz ;* Będzie dobrze :)
dominika92 - 12-12-2011, 14:34

Ewelina, tzn. my byliśmy o ortopedy, ale teraz idziemy do takiego, który jest znany i polecany w Wawie :) trzy takie nazwiska znalazłam, niektórzy spoza wawy przyjeżdżają do tych lekarzy, więc nadzieja, że warto i że coś wymyśli :) już cokolwiek by to nie było byleby zacząć leczyć skutecznie :)
Ewelina - 12-12-2011, 14:35

dominika92, Rozumiem. Kochana zawsze warto :)
Chelsea - 12-12-2011, 14:55

dominika92 napisał/a:
na jutro na 20:30 mamy konsultację

trzymamy kciuki ;*

nata - 12-12-2011, 22:42

My też trzymamy kciuki za Helenkę i za was ;*
dominika92 - 13-12-2011, 13:21

dzięki, wizytę nam przełożyli na jutro na 22, bo coś im wypadło, no ale jeden dzień nas nie zbawi :)
mibec - 13-12-2011, 13:36

dominika92 napisał/a:
wizytę nam przełożyli na jutro na 22
to dalej trzymamy kciukaski :)
Btw, 22 to troche pozna pora konsultacji - to jakas calodobowa klinika?

dominika92 - 13-12-2011, 13:42

tak :) dla nas to w sumie dobrze, bo to drugi koniec miasta i jechać o godzinie 17 to byłby koszmar i pół dnia na stanie w korkach.. :doubt:
zanka - 13-12-2011, 19:50

trzymamy kciuki za Hele. będzie dobrze!
dominika92 - 13-12-2011, 20:06

zanka, dzięki :) mam nadzieję bo już jest taka okropna w domu, że nie mam do niej siły :cring: :cring:
magda17 - 30-12-2011, 13:38
Temat postu: Trudna choroba do rozpoznania
Witam :)
Szukałam na naszym forum ale nie znalazłam podobnego problemu - problemu ze zdrowiem labka... Majka skończyła 8 mies., a od ok. 3 ma problem z chodzeniem. Bardzo utyka na tylne łapy, nie może wstać, a czasem są one jakby drętwe. Najgorzej jest, gdy leży przez dłuższy czas lub gdy wcześniej dużo pobiega. :( Nasz wet najpierw stwierdził że to zapalenie kości przez niedobór witamin. jednak wykluczył to po kolejnej dawce leków. Dysplazja też to nie jest, gdyż przeszła odpowiednie badania... Było też podejrzenie że to nie łapy, a skurcze w układzie moczowym (w wieku 3 mies. przechodziła zapalenie pęcherza i przewodów moczowych), jednak i na to leki nie skutkują :( ... Co to może być?
Może ktoś z Was miał podobny problem? Proszę o jakieś porady :)

Pattina - 30-12-2011, 13:47

Czy sunia mała robione RTG ?
magda17 - 30-12-2011, 14:05

Tak, dlatego dysplazja została wykluczona.
Pattina - 30-12-2011, 14:08

Może warto skontaktować się z innym wetem. Wysłać zdjęcia RTG do np dr Siembiedy niech rzuci okiem
magda17 - 30-12-2011, 14:11

A co to za lekarz? Sprawdzony w trudnych chorobach? :)
Ewelina - 30-12-2011, 14:21

magda17, To jest ortopeda.
os - 30-12-2011, 15:26

magda17, czy pytałaś weta o miopatię powysiłkową? Może mała ma problem z mięśniami? A jak wychodzą badania moczu ewentualnie morfologia? Czy poziom białka i poziom mioglobiny ma w normie, a mocznik i kreatynina? W razie czego, jakbyś była zainteresowana, prześlę na prv kilka linków o tej chorobie.
joanna - 30-12-2011, 19:54

przede wszystkim te badania które proponujeos,
magda17 - 30-12-2011, 20:10

Majka miała robione zarówno badania krwi jak i moczu. O ile z krwią było wszystko w porządku o tyle w moczu był podwyższony poziom białka, stąd podejrzenie że w pęcherzu pozostało coś z tamtej infekcji.
mala85 - 30-12-2011, 20:32

magda17 napisał/a:
Dysplazja też to nie jest, gdyż przeszła odpowiednie badania...

a można wiedzieć jakie badania były robione pod kątem dysplazji....???jeżeli są problemy z chodzeniem to podstawa to kontakt z ortopedą tak jak napisała Ewelinka.
Najlepiej wziąć wszystkie wyniki badań jakie były robione i skontaktować się z ortopedą.

magda17 - 30-12-2011, 20:46

Miała robione zdjęcie RTG.
Dziękuje za porady, muszę rozejrzeć się za jakimś ortopedą (mam nadzieję, że nam pomoże).

os - 30-12-2011, 21:23

magda17,
Cytat:
O ile z krwią było wszystko w porządku o tyle w moczu był podwyższony poziom białka, stąd podejrzenie że w pęcherzu pozostało coś z tamtej infekcji.

O infekcji czy jakimś zapaleniu mogłyby świadczyć leukocyty+białko. Czasem (oby nie) białkomocz wskazuje na problem gdzieś wyżej np. nerki. I tu nie chodzi o niewydolność czy ostre zapalenie, bo to bardzo cięzkie choroby ale np. o nie radzenie sobie z "przefiltrowaniem" białka, które uwalniane jest w nadmiarze z mięśni (to tak łopatologicznie, niefachowo) np. po wysiłku. Objawy zewnetrzne to podobne do Twojego przypadku (brak siły w tylnych łapach, sztywność, często łukowaty grzbiet, zadarza się kulawizna, kolor moczu może być zmieniony-ciemny lub brunatny, brak apetytu itd.) Zapytaj z ciekawości weta, co sądzi o tym? czy wykluczy miopatię?
Miejmy nadzieję, że to chwilowe i żadnej poważnej choroby nie ma.

aganica - 30-12-2011, 22:53

Czy był robiony rentgen kręgosłupa ?
magda17 - 02-01-2012, 18:53

Rentgen kręgosłupa nie. Natomiast leukocyty w moczu też były o czym ostatnio zapomniałam napisać...
Ojkarolku - 02-01-2012, 21:58

Witam. chciałabym prosic o jakiekolwiek informacje na temat zwyrodnień u młodych psow. Bowiem mój Vito ( 10 mc) ma wreszcie postawioną diagnoze przez pana Szulca . Zapalenie stawu, bowiem ma ubytek w chrząstce stawowej w przedniej prawej łapie. Obecnie dostaje leki przeciwzapalne i Arthroflex. Na chwilę obecną czekamy, jesli to nie pomoże to weterynarz mówił o jakis zastrzykach ktorę rozpuszczą mu ta chrzastke, aby ta od nowa się rozrosła prawidłowo. a jeśli to nie pomoże to operacja. więc bardzo proszę o pomoc. Miał ktoś taki przypadek? udało się komus unikną operacji?
os - 02-01-2012, 22:00

magda17 napisał/a:
Rentgen kręgosłupa nie. Natomiast leukocyty w moczu też były o czym ostatnio zapomniałam napisać...


Zwróć uwagę na ten mocz, bo ani białka ani leukocytów tam nie powinno być.
A pozostałe parametry i skład były ok? Jak ph? A bakterie?
Jesli dawno psinka miała badanie, chyba bym zaryzykowała i jeszcze raz zrobiła badanie moczu, to nie jest drogie, a wiele może powiedzieć. Przy leukcytach i białku (i nie wiem jak tam z innymi pozycjami) wdraża się antybiotyk.

maxxior - 03-01-2012, 10:17

Ojkarolku napisał/a:
weterynarz mówił o jakis zastrzykach ktorę rozpuszczą mu ta chrzastke, aby ta od nowa się rozrosła prawidłowo.

Nigdy o czymś takim nie słyszałem.To raczej jakaś ściema.
Jeśli Twój pies ma już 10 miesięcy to ma prawie całkowicie rozwinięte stawy łokciowe i żaden zastrzyk nic to nie rozpuści.
Ojkarolku napisał/a:
Zapalenie stawu, bowiem ma ubytek w chrząstce stawowej w przedniej prawej łapie

Robiliście zdjęcie RTG?Skoro ma ubytek to gdzie jest ten kawałek co odpadł?
Albo się przyrósł,albo gdzieś siedzi i uwiera w stawie.
Ojkarolku, czy Vito kuleje?
Dysplazja bioder:
http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm
Dysplazja łokci:
http://www.artroskopia-wet.com/
Nic nie zastąpi dobrze wykonanych zdjęć łokci i konsultacji ortopedycznej.

magda17 - 03-01-2012, 18:38

Badania były robione jakieś 3 tyg temu i oprócz białka i leukocytów wszystko było w porządku. Jeszcze w tym tyg jedziemy do pani weterynarz i Maja ma dostać jakieś tabletki które mają być skuteczne, ale zobaczymy jak będzie. Mam nadzieję że w końcu poczuje się lepiej:)
os - 04-01-2012, 22:47

trzymamy kciuki, napisz jak zdrówko małej:)
czarnyrudzielec - 08-01-2012, 14:42

Witam!
My też zrobiliśmy rtg stawów biodrowych i łokciowych tak tylko profilaktycznie bo Xantii nic nie było,nie kulała,normalnie się bawiła,biegała itp.Jak tylko weszliśmy do weta od razu powiedział że żle chodzi,że skręca ją-czego ja nie zauważyłam.Zrobiliśmy rtg i łokcie super zdrowe a biodra niestety nie-dysplazja.Wet powiedział że najlepszym dla niej rozwiązaniem będzie obustronna daroplastyka.Dzisiaj jesteśmy 24h po operacji,zawieźliśmy ją do wrocławia,teraz ma zakaz chodzenia przez m-c,po m-cu może zacząć chodzić po mieszkaniu a tak tylko siusiu i kupka i do domu.strasznie się boję co dalej będzie,tak bardzo chce żeby była zdrowa,od 2 dni tylko beczę i nic więcej nie robie,tak mi jej teraz szkoda,nie wiem jak ją utrzymać w bezruchu bo ona ciągle chce wstawać i chodzić.Strasznie się o nią martwię!!!!!!Pomóżcie,powiedzcie proszę co mam robić!

GoWo72 - 02-02-2012, 18:43

Nasza psina ma 3,5 miesiąca, ale zaczęła kuleć po długim spacerze w lesie. Mam nadzieję, że tylko nadwyrężyła przednią łapkę, ale jak nie przejdzie do końca tygodnia to veta trzeba odwiedzić.
Nie jest osowiała, ani jakaś smutna, skacze, biega, ale lekko kuleje.

Martwię się już odrobinę :(

neravia - 02-02-2012, 19:06

GoWo72, mam nadzieję, że to tylko nadwyrężenie i szybko przejdzie ;* a tak powiedz skąd masz psinkę, czy rodzice mieli robione prześwietlenia stawów?To zawsze zmniejsza ryzyko występowania dysplazji.
Nam hodowca mówił że do pół roku nie forsować psa długimi spacerami..tylko króciutkie bez przemęczania psa..wszystko ze względów zdrowotnych.

czarnyrudzielec - 02-02-2012, 19:59

GoWo72,
Nawet jeśli przejdzie to proponuję i tak iść i zrobić rtg stawów i będziesz wiedzieć czy coś się dzieje czy nie.Nasza Xantia też skakała,biegała,cały czas była radosna i chciała się bawić,nie kulała a okazało się że ma dysplazję!A im wcześniej zrobisz rtg tym lepiej dla psiaka.Ja gdybym zrobiła je też wcześniej to skończyło by się tylko na jakimś zabiegu a nie operacji.Zdjęcie powinno się zrobić w 16 tygodniu-wtedy pies ma największe szanse na normalny zdrowy tryb życia gdyby coś się działo(teraz to już wiem)!!!!
Aczkolwiek mam nadzieję że wszystko będzie ok i rtg to tylko formalność-czego życzę z całego serduszka,niech psinka rośnie duża i przede wszystkim zdrowa.
Pozdrawiam!

GoWo72 - 02-02-2012, 20:25

Nie wiem czy rodzice mojej Wery mieli chore stawy, Pan hodowca nie wspominał o chorobach. Ale z wyglądu prezentowały się dobrze. Nie wiedziałam, że psinki nie powinny chodzić na długie spacerki, ale Wera ma w sobie tyle energii..... myślałam, że będzie dla niej i dla nas miło spędzić czas na zabawie w lasku, bo wciąż tylko krótkie spacery na obsikanych trawnikach to żadna atrakcja. Ale teraz będę ostrożniejsza. Dziękuję za wskazówki.

Jak nie przejdzie do końca tygodnia to pójdę do veta....

Nikaaa - 02-02-2012, 20:29

GoWo72, moja Jesska tez kiedys po długim spacerze sztywno stawiala łapy, przestraszyłam sie, bo to objaw dysplazji i zabralam ja do weta, który powiedział, że szczeniakowi powinno sie stopniowo dawkowac ruch i ze to bylo poprostu dla niej za duzo ;) Takze nie martw sie na zapas i obserwuj psinkę, powinno przejsc lada dzień. No chyba, ze bedzie sie to powtarzac po kazdym wysiłku, to wtedy rtg bardzo wskazane.
GoWo72 napisał/a:
Nie wiem czy rodzice mojej Wery mieli chore stawy, Pan hodowca nie wspominał o chorobach. Ale z wyglądu prezentowały się dobrze.
Tyle, ze dysplazji nie widać gołym okiem :( Kiektóre psy nie mają żadnych objawów. Dlatego powinno sie robić prześwietlenie.
neravia - 02-02-2012, 20:48

GoWo72, u mnie ten sam problem - Kami ma dużo energii w sobie i ciężko to rozładować gdy nie można przemęczać psa ze względu na rosnące stawy. ale zauważyliśmy, że psiaka równie dobrze męczą ćwiczenia psychiczne więc polecam uczenia siad, leżeć itp
my też nie możemy doczekać się takich długich spacerków,czasami też zapakujemy się w auto i pojedziemy w nowe miejsce gdzie jest tyyyyyyyyle do obwąchania i piecholek taki szczęśliwy

GoWo72 - 04-02-2012, 17:37

Dziękuję za reakcje i pomoc. Cieszę się że mogę byc z wami i dzielic się problemami jak również radościami. Wprawdzie jesteśmy tu od niedawna, ale czytam wasze posty codziennie. Uczę się pilnie... ;D Pozdrawiam
kuszal - 06-02-2012, 11:01
Temat postu: Piesek kuleje
Witam
Problem brzmi tak. Moja Sara gdy wyszła na podwórko polatać wróciła kulejąc. Zdarzyło się to już drugi raz ale za pierwszym po 2 dniach problemu nie było. Jednak teraz jest inaczej kuleje już 3 dzień. Problem wystąpił na zgięciu całej łapy miejsce jest cieplejsze nisz reszta ciała. Jednak bez problemu piesek daje mi zobaczyć do tchnąć łapę. Kuleje przednia lewa łapa. Czy Sara da sobie rade sama czy będzie potrzebna pomoc weterynarza??Wiem po analizie wielu postów że przydało by się prześwietlenie.

Ewelina - 06-02-2012, 11:04

kuszal napisał/a:
Czy Sara da sobie rade sama czy będzie potrzebna pomoc weterynarza??Wiem po analizie wielu postów że przydało by się prześwietlenie.
Jak pies ma sobie dać radę sam. Wyjdzie z domu i pojedzie sama do weterynarza? Sorry, ale rozbawiła mnie ta wypowiedź. Kiedy psu dzieję się krzywda trzeba mu pomoc. Radziłabym udać się do ortopedy który zobaczy łapę i oceni co to może być. Pozatym radziłabym też udać się i zrobić prześwietlenie w kierunku dysplazji. Trzymam kciuki, aby nie było to nic poważnego. Napisz co i jak po wizycie.
kuszal - 06-02-2012, 11:06

Chodziło mi że organizm sam sobie poradzi.

[ Dodano: 06-02-2012, 11:08 ]
Dzisiaj się wybieram zrobić badania.

dominika92 - 06-02-2012, 11:09

kuszal, tylko idźcie do ortoepdy, a nie do ogólnego weta :)
kuszal - 06-02-2012, 11:10

Wiem wiem.

[ Dodano: 06-02-2012, 19:23 ]
Wszystko porobione. Na szczęście nie ma tej choroby jest po prostu zwykłe zwichniecie. Ortopeda powiedział że Sara za te przeboje ma szlaban na spacery i za jakieś 2 dni powinna dojść do formy. Dzięki wszystkim.

jolanta - 16-02-2012, 21:13

sluchajcie doradzcie mi cos bo niewiem co mam robic, moj Bono dziwnie stawia przednie łapy tak jak by chodził na szczudłach nie zgina ich wogle pojechalam z nim do weta i powiedzial ze jest za gróby i ze musi schudnac i najszybciej to sie uda jak bedzie jadł karme light a on ma dopiero 7 miesiecy. czy to dobrze?
Nikaaa - 16-02-2012, 21:24

jolanta, obniż mu dawkę karmy i zapewnij troszke więcej ruchu. Szczeniak musi jeśc wysokoenergetyczną karme dla szczeniaków, nie karmę light. Obniż mu dawkę o 10% najpierw i poczekaj ok 1-2 tygodni, jesli nie zauwazysz poprawy zmniejsz jeszcze. A ile Bono ważny?
oleska2803 - 16-02-2012, 21:31

Bono waży 33kg z tego co wyczytałam z tematu waga wzrost. Ogranicz mu ilość karmy, zero podjadania między posiłkami, więcej ruchu ale nie drastyczne ćwiczenia i szaleństwa, spokojny jednostajny ruch żeby stawów nie obciążać. ja bym mu zrobiła prześwietlenie u ortopedy czy z łokciami wszystko ok.
jolanta - 16-02-2012, 21:53

tak Bono wazy 33 kilo. moim zdaniem madzuzoruchu rano wychodzimy do laski na godzine albo półtorej i to jest spacer, popołudniowy spacer troche tak 30 min i wieczorkiem tak około godziny.a karmy tez dostaje mało trzy razy dziennie po3/4 kubeczka takiego od royala i na przegryske kosteke albo ucho. mi sie nie wydaje ze on jest gruby ale moze ja tego nie widze niewiem. musze kogos obcego podpytac czy wyglada na grubego. a wet jeszcze mowil ze on powinien juz miec miesnie a nie tluszcz.
Nikaaa - 16-02-2012, 21:55

jolanta napisał/a:
a karmy tez dostaje mało trzy razy dziennie po3/4 kubeczka takiego od royala
A czy jest to tyle ile podaje producent karmy na opakowaniu? Każda karma ma inne dawkowanie.
jolanta - 16-02-2012, 21:56

a na prześwietlenie musimy sie umówić. a myślicie zeby zmienic weta jak kazał mu jesc light czy moze skonsultowac to z innym?

[ Dodano: 16-02-2012, 21:58 ]
to jest gdzie tak o 1/3 mniej niz powinien dostawac.

oleska2803 - 16-02-2012, 21:59

A ile ma Bono wzrostu bo to też zależy, po samej wadze trudno powiedzieć, możesz skonsultować to z innym wetem.
jolanta - 16-02-2012, 22:13

jutro napisze ile Bonus ma wzrostu. chyba skonsultujemy to z innym wetem.
chani - 17-02-2012, 17:25

7 miesięczne szczenię z nadwagą przestawiłabym na żywienie 1/2 dawki karmy dla szczeniąt i 1/2 dawki karmy dla dorosłego psa, rozłożyć dawkę na 4-5 posiłków jakieś 20% mniejszych niż dotychczas, plus dawać chondroprotetyki. Czy jest gruby sprawdź w prosty sposób stajesz ze psem, kładziesz płaskie dłonie na żebrach i delikatnie przesuń dłonie do przodu i do tyłu, jeżeli czujesz żebra płaską dłonią wyraźnie to jest ok, jak czujesz delikatnie lub wcale to pies jest za gruby. Powinnaś czuć tylko delikatną warstwę mięśni na żebrach, a nie tłuszcz.

A rtg stawów i to nie tylko łokciowych, ale i biodrowych warto zrobić. RTG łokci wiąże się z sedacją, więc warto przy okazji zrobić i biodra, kolana.

jolanta - 17-02-2012, 20:30

Bono wazy 33 kilo i 60 cm wzrostu.
oleska2803 - 17-02-2012, 20:50

mimo, że wygląda na to, że nadwagi jednak nie ma to jeśli nie podoba Ci się jego chód zrobiłabym prześwietlenia, od razu łokcie i biodra, ale u ortopedy, zwykli weci potrafią widzieć dysplazję tam gdzie jej nie ma :|
jolanta - 17-02-2012, 21:18

ok zabieram sie do szukania dobrego ortopedy, super dziekuje tobie jeszcze raz:)http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aac7dc0dd92fcd77.html][/URL]

[ Dodano: 21-02-2012, 19:44 ]
czy może ktos slyszał o robieniu galaretek z kurzych łapek ze one pomagaja na stawy??

[ Dodano: 03-03-2012, 22:01 ]
zrobiliśmy zdjecia stawów i łokci jest wszystko ok Pan weterynarz powiedział ze to mogły byc zakwasy jak duzo sie nabiegał i zeby nie forsowac za duzo, uff ale sie ciesze ze jest wszystko dobrze :)

magda17 - 27-07-2012, 13:38

Dość długo się nie odzywałam za co przepraszam :) .
A z Majeczką początkowo (po moim ostatnim wpisie) było bez zmian. Nadal kulawiała i mimo że obejrzał ją inny weterynarz nic nie zostało rozpoznane. W końcu stwierdzono, że najprawdopodobniej to jakiś wrodzony uraz czy coś takiego i jest szansa że z tego wyrośnie. Nie znam się na medycynie więc gdy Maja po jakimś czasie wróciła do prawie zupełnej sprawności, ucieszyłam się i uznałam, że lekarze mięli rację. Jednak od kilku dni wszystko wróciło :( Maja praktycznie nie staje na tylnej lewej łapie :( i znów musimy odwiedzić panią doktor...

aganica - 27-07-2012, 22:17

Jedno, co mogę Ci poradzić to.. zabrać sunie i wszystkie zdjęcia jakie miała wykonane... do ortopedy. Ja wiem, że to może być problem bo.. dobrego fachowca ze świecą szukać ale...
Podam przykład mojego psa / jesteśmy akurat w trakcie leczenia/
Od pewnego czasu, mój pies zaczął kuleć .Nie potrafiłam określić na którą łapę /na pewno na przednią/. Mąż twierdził, że na prawą, ja że na lewą a weterynarze wzruszali ramionami twierdząc, że wymyślam chorobę bo.. w/g nich nie kulał.
Faktycznie, gdy szedł wolno lub biegł szybko to nie było widać kulawizny.Podczas truchtu ja i mąż .. widzieliśmy że coś jest nie tak.
Weterynarze, bym się odczepiła.. od czasu do czasu kazali podawać Carprofen, twierdząc że ...przejdzie.Dziwne bo skoro twierdzili że pies nie kuleje to .. co ma przejść?
W końcu, nie mogłam znieść tego, że ewidentnie pies cierpi i tego " fachowego" lekceważenia :->

W środę / dwa dni temu/ udałam się na wizytę do dr. Bissenika.
Pan doktor wysłuchał uważnie co mam do powiedzenia, zaprosił nas na....SPACER.
Kazał się z psem przebiec, potem wykręcał, wyginał mu wszystkie stawy ..znowu kazał pobiegać , znowu badał i tak kilka razy.
Podrapał się po głowie i powiedział .. pani ma racje i pani mąż ma racje.. ten pies kuleje na obie łapy i ja wiem dlaczego ale... by potwierdzić diagnozę zrobimy RTG.
OPIS BADANIA:
W dniu badania kulawizna lkp,próba zgięciowa stawów ramiennych dodatnia z bolesnością w początkowym przebiegu ścięgna mięśnia dwugłowego.W rtg cechy zacienienia w rzucie ww ścięgna w obydwu stawach ramieniowych.Klinicznie objawy zapalenia ścięgna m. dwugłowego.

Piszę to by... przekonać Cię o słuszności wizyty u ortopedy bo.. gdy lekarz jest od wszystkiego to.. szkoda Twoich pieniędzy i zdrowia suni..idź do specjalisty bo otrzymać stosowną pomoc.

magda17 - 28-07-2012, 13:32

Dziękuję za poradę :)
Jednak znalezienie dobrego ortopedy w mojej okolicy nie jest łatwe niestety, do tego dochodzą koszty (choć zdrowie Majki ponad wszystko :) ). A czy myślicie, że mimo bólu w tej łapie ona mogła by tego nie pokazywać i np nie piszczeć, skomleć itp ? Bo zachowuje się zupełnie normalnie z wyjątkiem chodzenia...pozwala dotykać, zgnać i wyciągać łapę jak by jej to wcale nie przeszkadzało...

anna34 - 28-07-2012, 16:31

magda17 napisał/a:
A czy myślicie, że mimo bólu w tej łapie ona mogła by tego nie pokazywać i np nie piszczeć, skomleć itp ? Bo zachowuje się zupełnie normalnie z wyjątkiem chodzenia...pozwala dotykać, zgnać i wyciągać łapę jak by jej to wcale nie przeszkadzało...

Mój pies,który ma dysplazje bioder właśnie tak sie zachowuje,nie piszczy,nie skomli,biega,a chory jest od 4,5 roku.
Uważam,że wizyta u ortopedy jest ponad wszystko,inaczej choroba może przerodzić się w etap,gdzie pomóc nie bedzie już można :(

aganica - 29-07-2012, 07:00

anna34, Święta słowa, nic dodać, nic ująć.
Mój pies, chociaż cierpi, też nie piszczy.. biega i szaleje.. po za utykaniem ..nie ma oznak choroby.

belly - 01-08-2012, 15:46

A czy wet wykluczył choroby autoimmunologiczne? One też dotykają naszych pupili a objawy Twojego psiaka przypominają "moją" chorobę. O psiej odmianie jest trochę tutaj:
http://www.homegdecor.com/pet/pl/2988.html
Może warto podpytać weta.

[ Dodano: 04-08-2012, 11:29 ]
Przeczytaj jeszcze to:
http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=765
Wydaje się bardziej prawdopodobne od psiej reumatologii, a klaszczy u nas dostatek.

wscieklatruskaw - 09-08-2012, 15:41

Nasz Zgredek miał podobny problem - co jakiś czas, zwłaszcza przy chodzeniu po schodach albo kiedy biegał w terenie, zupełnie znienacka piszczał i podnosił tylną prawą łapę. Stawał i koniec - nie chciał nawet na niej stanąć. Ataki powatrzały się seriami, bez względu na karmę, odżywki i jakiekolwiek inne rzeczy. Był tydzień skurczów, kilka miesięcy przerwy, potem znów kilka dni, pół roku przerwy...

Poszliśmy do weterynarza, który zazwyczaj się nim opiekował. Niby nic, lekarz stwierdził, że to problem niedoboru składników odżywczych. Dostał tabletki Megavit. Od pół roku skurcze (bo tak to wygląda) ma spontaniczne. Pozwala sobie tą łapę dotykać, masować i robić z nią cuda - po chwili mu zazwyczaj przechodzi.

W styczniu przypalętały się jakieś dziwne plamy na podbrzuszu - swędzące i łuszczące się. Potem łapy. Wizyta u weterynarza - okazało się, że to grzybica. Jedno opakowanie Ketokonazolu i grzybca przeszła.

Nastał kwiecień, a wraz z nim grzybica. Po trzecim opakowaniu Ketokonazolu, dwóch szczepionkach i pryskaniu ognisk jakimś specifykiem, grzybica przestała reagować na leki i przybrała na sile. Leczenie ciągnęło się okropnie, tymczasem nasz Zgredzio nie szalał specjalnie z drapaniem, a plamy zaczęły przeobrażać się w RANY.

Powiedziałam - "Dość. Nie będę psa faszerować w nieskończoność Ketokonazolem, który niszczy mu żołądek i wątrobę, poza tym, przestał działać. Zmieniamy wterynarza."
Wizyta była w zeszłym tygodniu. Weterynarz (dzięki Bogu) podjął szybką decyzję - zmieniamy leki, pobieramy zeskrobinę, krew i kąpiemy w szamponie.

Co się okazało?

Zgredek niestety ma niedoczynność tarczycy. Prawdopodobnie stąd też miał te okropne kurcze w łapie. Do tego ta niekończąca się grzybica.... Koszmar. Wszędzie gdzie o tej chorobie czytam, to występuje jeden obajw: KULAWIZNY.

Widziałam, że było robione badanie krwi... Ale czy sprawdzaliście tarczycę? Podobno to u labradorów jedna z chorób dziedzicznych.

[ Dodano: 09-08-2012, 15:51 ]
Dodam tylko, ze u nas wszystkie sprawy dotyczące bioder i łapek (prześwietlenia itd.) również wyszły bez zastrzeżeń...

magda17 - 09-08-2012, 16:36

No tak tylko z tego co sobie poczytałam na temat tarczycy to jest wiele jej objawów, a u Majki zgadza się tylko ta kulawizna i nic więcej. Wydaje mi się, że po prawie roku odkąd ona choruje było by znacznie więcej objawów a jej stan by się pogorszył...
tenshii - 09-08-2012, 16:37

magda17 napisał/a:
Wydaje mi się, że po prawie roku odkąd ona choruje było by znacznie więcej objawów a jej stan by się pogorszył...

niekoniecznie

Twój pies jest młody, i choć tarczyca chora, to dopóki młoda może funckjonować niemal normalnie

tak mi tłumaczył wet kiedy mój poprzedni pies miał podejrzenie tej choroby. U nas też nie było wielu objawów

wscieklatruskaw - 09-08-2012, 18:13

Zgredkowi grzybica wyszła dopiero w lutym tego roku, a kulał już odkąd skończył 3 lata (marzec 2011). Grzybica zaostrzyła się w ciągu pół roku. Objawy mogą się rozkładać w czasie nierównomiernie.
Badanie krwi pod tym kątem (na tarczycę) może wiele wyjaśniać, bo to choroba postępna. Zgredek ją odziedziczył (jutro się okaże) prawdopodobnie po którymś z rodziców i już od małego jego tarczyca była niszczona przez własny organizm, a objawy wyszły po 3 latach. Ja tylko żałuję, że wcześniej nie zasięgneliśmy opinii innego weterynarza :(

Tuzzi - 24-08-2012, 12:27
Temat postu: enostoza
Witam właśnie się zarejestrowałam na forum
Mam 5 miesięcznego czekoladowego labradora
Miesiąc temu zaczął mi kuleć na prawą łapkę. Pierwszy weterynarz stwierdził że to napewno uraz i Drizzt dostał serię (6 zastrzyków). Po zakończeniu kuracji kulawizna powróciła. Pojechaliśmy do drugiego weterynarza, który zdiagnozował młodzieńcze zapalenie kości i znowu zastrzyk. Kulawizna powróciła po 2 tygodniach. WYkonaliśmy zdjęcie RTG aby wykluczyc uraz czy dysplazję. Diagnoza-czyli młodzieńcze zapalenie kości. Znowu zastrzyk i witaminy z wapniem w tabletkach. Wczoraj kulawizna powróciła. Zakupiłam arthrowet i mu podaję na razie nie ma żadnej poprawy. Jestem zrozpaczona. Nie chcę aby mój piesek cierpiał... :cring:

mibec - 24-08-2012, 12:29

Tuzzi, czy rtg wykonywal i ocenial specjalista czy zwykly wet?
Tuzzi - 24-08-2012, 12:34

Weterynarz ale z wieloletnim stażem w zawodzie. Po jego zastrzyku pies nie kuleje przez 2-4 tygodni. Czy dobrze zrobiłam że podaje mu arthrowet??

[ Dodano: 24-08-2012, 12:37 ]
Mój weterynarz nie jest ortopedą jego tytuł to specjalista chorób psich i kocich

mibec - 24-08-2012, 12:40

Tuzzi artrowet na pewno nie zaszkodzi. Musisz jednak pamietac ze enostoza lubi powracac do ok 18-24 miesiaca zycia i nic, poza dorazna pomoca, nie mozna zrobic.

Ja bym dla pewnosci skonsultowala sprawe ze specjalista ortopeda, zebys miala 100 % pewnosci ze to mlodziencze zapalenie kosci.

Tuzzi - 24-08-2012, 12:43

Problem jest taki ze u mnie w okolicy nie ma nikogo takiego
mibec - 24-08-2012, 13:36

Tuzzi, poszukaj ortopedy i dowiedz sie o mozliwosc konsultacji na odleglosc tj wyslania wyniku rtg emailem badz poczta.
Monisiaczek - 24-08-2012, 15:52

Tuzzi, napisz maila do dr Bissenika z Warszawy: bissenik@artroskopia-wet.com
Jest ortopedą. Może podpowie coś zdalnie ;)

Klauzunka - 24-08-2012, 16:06

Ewentualnie możesz przedzwonić do dr Siembiedy, może wymyślam ale chyba kiedyś była możliwość wysłania do niego rtg i On je opisywał, a to dobry specjalista jest.
http://www.siembieda.pl/
Ale najpierw przedzwoń.
Poza tym w krakvecie jest dr Orzeł. Zaloguj się na forum krakvetu i napisz co się dzieje z psem. Fotkę rtg wysyłasz do niego mailem, nie pamiętam jego maila - ale na bank jak założysz temat czy podepniesz się pod inny to Ci odpisze.

Tuzzi - 24-08-2012, 16:48

dzięki za porady teraz troszkę odpoczywamy na spacerkach rundka wokół bloku i odpoczynek i jeszcze raz rundka więc i kulenie ustało. Jemy artrowet i witaminki. pogoda śpiące to i Drizzt pochrapuje wesoło na podłodze w przedpokoju, ogólnie jesteśmy baardzo leniwi.
belly - 28-08-2012, 10:04

wscieklatruskaw napisał/a:
jego tarczyca była niszczona przez własny organizm, a objawy wyszły po 3 latach. Ja tylko żałuję, że wcześniej nie zasięgneliśmy opinii innego weterynarza :(


Z tego wynika, że wet podejrzewa chorobę hashimoto czyli autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Czy badania na które czekaliście to był poziom przeciwciał przeciwko komórkom tarczycy? Jeśli tak to proszę podaj namiary na laboratorium, które wykonuje takie badania u naszych pupili.

A co słychać u Majki? Jakieś postępy w diagnostyce?

tenshii - 05-09-2012, 14:12

Teyla mi dziś kuleje coś :<
Wczoraj po ostatnim spacerze nie kulała, a dziś przed pierwszym już tak i nie wiem co jest grane :(

mibec - 05-09-2012, 14:15

tenshii, moze za bardzo poszalala wczoraj albo poslizgnela sie gdzies w domu? :( Pooszczedzaj ja przez kilka dni - mam nadzieje ze szybko przejdzie ;*
tenshii - 05-09-2012, 14:17

mibec napisał/a:
moze za bardzo poszalala wczoraj albo poslizgnela sie gdzies w domu?

może być, w domu to raczej nic bo ona jakoś specjalnie nie szaleje.
Ale wczoraj na dworze były mokre, to sie może podziębiłą?
Poczekam i w razie czego wet

mibec - 05-09-2012, 14:19

tenshii napisał/a:
były mokre, to sie może podziębiłą?
watpie... ale mozliwe ze sie poslizgnela na mokrej trawie - wczoraj nic nie czula, a rano wyszlo ... Biedna niunka.
tenshii - 05-09-2012, 14:21

mibec napisał/a:
mozliwe ze sie poslizgnela na mokrej trawie - wczoraj nic nie czula, a rano wyszlo

no faktycznie, mogło tak być
zobaczymy

mibec napisał/a:
Biedna niunka

no biedna, taka smutna dziś :( pańcia dała kosteczkę na poprawe humorku ;D

tenshii - 06-09-2012, 09:00

Zapomniałam wczoraj wspomnieć, że jak Teyla podczas spaceru zobaczyła Pawła wracającego z pracy to zapomniała o bolącej nóżce tak skutecznie, że do dziś pomyka jak mały samochodzik :P symulantka jedna :P
Almathea83 - 06-09-2012, 09:02

tenshii, kosteczkę chciała wyłudzić :D

Moren ostatnio biegł przed siebie a oglądał się za piesem i łapki mu wpadły między brzeg stawu a takie drewniane paliki i też ze 3 dni kulał, ale już dzisiaj wygląda że jest ok :)

tenshii - 06-09-2012, 09:09

Almathea83 napisał/a:
kosteczkę chciała wyłudzić

najwidoczniej ]:)

A Moreno widzę nie ma czasu do zmarnowania - trzeba biec przed siebie i obserwować tyły :D

zaba - 06-09-2012, 09:14

Kiedyś znajoma weterynarz na prywatnym spotkaniu w knajpie, powiedziała, bo siostra skarżyła się, że Rocco kuleje 2 dzień, że nie ma potrzeby od razu lecieć do gabinetu, bo z własnego doświadczenia wie, ze mnóstwo ludzi tak robi, a właśnie pies mógł się gdzieś potknąć, przewrócić i samo mu przejdzie.
I faktycznie za 2 dni Rocco biegał jak nowy.
I wczoraj się wywalił solidnie :beated: Ale na szczęście nie kuleje.

Almathea83 - 06-09-2012, 09:23

zaba, bo zwykle tak jest, psiak może się nadwyrężyć a czasami po prostu ma zakwasy po intensywnej zabawie :) ale jakby kulawizna utrzymywała się kilka dni albo przechodziła z jednej łapy na inną to już bym leciała do weta ;]

tenshii, no co zrobić, Moren oczÓW dookoła głowy nie ma, jakoś sobie musi radzić :-P szkoda tylko że czasem ze szkodą dla zdrowia..

mibec - 06-09-2012, 10:12

tenshii, ciesze sie z cudownego ozdrowienia ;)
Karoola - 18-09-2012, 18:07

Mój Brown już od jakiegoś czasu kuleje, nie w wyniku urazu, ale "ze starości" (jak ładnie określają to moi rodzice). W końcu udało mi się przekonać ich, że to jednak nie jest normalne, i że jeśli da się coś z tym zrobić, a da, to powinniśmy to zrobić. Dzisiaj byliśmy u weta, stwierdził ograniczoną ruchomość stawu, niewielki obrzęk, zrobił też RTG, na którym ewidentnie widać zmiany chorobowe i stany zapalne. Postanowiliśmy wypróbować nowatorską metodę leczenia lekiem TROCOXIL - ktoś o nim słyszał? Podaje się go raz miesięcznie. Ciekawa sprawa, dostałam folder informacyjny, zaraz sobie poczytam. Mam też do was kilka pytań na temat suplementacji - ale to w odpowiednim wątku :-P
nikolajewna - 18-09-2012, 18:39

Ja już jestem lekko załamana i nie wiem co mam robić :cring:
Dragonek po jakiś 2 tygodniach, odkąd go mamy, zaczął kuleć na prawą łapkę. Pokulał, przestał, potem jak poleżał znowu pokulał. Po prześwietleniu, badaniu przez ortopedę otrzymaliśmy info, że najprawdopodobniej to stara sprawa (co by się zgadzało, bo poprzedni właściciele informowali, że czasem kuleje po długim spacerze, ale na drugi dzień przechodzi i nic z tym nie robili). Dał jakieś tabletki przeciw zapalne (nie pamiętam nazwy). Podczas badania bólu nie odczuwał, natomiast łokieć nie zginał się tak jak powinien (wg ortopedy powinien zginać się do 35 stopni a zgina się do 40). Dostaliśmy też przyzwolenie na stopniowe zwiększanie ilości ruchu. Orto polecił zastrzyki z Cartophenu. Na razie miał tylko 2 dawki. I póki co nie kuleje, ale....
No właśnie to duże ALE. Wczoraj aż zaskowyczał przy gwałtowniejszym hamowaniu jak aportował. Podleciałam do niego, pokazał na łapkę po czym chwycił kijaszka i pobiegł do mojego Krzysia oddać. W drodze powrotnej nie kulał, szedł normalnie. W domu też nie. Pomyślałam, że może źle stanął czy coś. W domku obejrzałam łapkę, nic nie zauważyłam. Na wieczornym spacerze standardowo podrzucił patyczka pod nogi, żeby mu rzucić. I znowu to samo- przy hamowaniu wyraźny ból. Kolejna wizyta u weta nic nie dała. Podczas badania bólu nie odczuwał. Na zdjęciach coś widać, ale są to niewielkie zmiany (fotki oglądał orto i wet bez specjalizacji). Znowu muszę ograniczyć ruch (a on tak uwielbia aportować), myślę, że dokończymy kurację Cartophenem ale jak to nie pomoże to ja już nie wiem :cring: Najprawdopodobniej będę dalej konsultować z innym ortopedą, bo chcę doprowadzić go do pełnego zdrowia, ale już tracę wiarę, że z tą łapką będzie dobrze.

kasiek - 20-09-2012, 17:54

nikolajewna, nie trac wiary ani nadziei ,skonsultuj sie z innym ortopeda.
Bedzie dobrze ,poprostu narazie obserwuj psiaka i staraj sie nie forsowac go dlugimi spacerami .

nigritta - 20-09-2012, 18:39

Karoola, zalazłam tai oto artykuł :(
http://www.fundacja-ast.p....php?f=20&t=713

Karoola - 20-09-2012, 19:54

nigritta, osz... Niefajnie. Weterynarz zapewniał nas, że jest to zupełnie bezpieczny lek, w domu jeszcze przeczytałam wątek na dogo, wszyscy pisali, że świetne... Za dwa tygodnie będziemy u weta po kolejną tabletkę, spytam się o to, na pewno będę też uważniej przyglądała się Browniemu. Dziękuję Ci bardzo za podesłany link, choć zaniepokoiłaś mnie... :( W takim razie trzymajcie kciuki za Browna :)
nigritta - 20-09-2012, 20:04

Karoola, nie chciałam cię niepokoić :( przeczytałam twój post i chciałam sprawdzić co to za lek :( i to było pierwsze co mi się wyświetliło :( ale faktycznie podpytaj lekarza :) dla świętego spokoju :) daj znać co powiedział :)
Monisiaczek - 21-09-2012, 10:27

nikolajewna, u Samby nie pomagały ani tabletki ani pełna kuracja Cartrophenem. Ortopeda zadecydował o zrobieniu blokady. Zadziałała bardzo późno i nie zlikwidowała zupełnie kulawizny. Efekt był dopiero po powtórnej blokadzie i to już następnego dnia. Samba od razu odżyła, ale zgodnie z zaleceniem ortopedy ruch ma nadal ograniczony. Może jedynie dużo pływać i spacerować, ale nie biegać. A ona akurat po takim okresie przestoju właśnie na gonitwy ma ochotę :|
Mam nadzieję, że u Twojego psiaka wystarczy dokończenie kuracji Cartrophenem.

nikolajewna - 21-09-2012, 12:11

Monisiaczek, na nas to troszkę inaczej wygląda, bo Dragon nie kulał cały czas tylko jak naprawdę intensywnie poszalał, więc nie jest to dla niego aż tak bardzo uciążliwe i na blokadę nie ma co się decydować, bo to raczej ostateczność (o ile dobrze zrozumiałam weta, który tłumaczył jak działa blokada). A nasze psy jakie są takie są- potrzebują ruchu i powiem Ci, że nawet długi spacer nie jest w stanie go zmęczyć, a wiadomo, że cały rok nad wodę jeździć, żeby się popluskał to też nie da rady (choć to bardzo wskazane, bo pływanie nie obciąża stawów i można to traktować jako swego rodzaju rehabilitację :) ) . Póki co kulawizna się nie pojawia, wczoraj po spuszczeniu ze smyczy na łące poszalał troszkę, kilka aportów w celu sprawdzenia czy nie będzie bólu przy hamowaniu i zwrocie i było ok. Staram się go nie forsować (bo on sam umiaru nie zna), ale też i nie ograniczam mu biegania całkowicie, bo i takiego zalecenia nie ma (musimy po prostu dawkować ruch i obserwować). Dokończymy kurację Cartophenem a jak to nie da efektu będziemy myśleć dalej.
Tuzzi - 15-12-2012, 10:00

witajcie
Długo mnie nie było
Mój Drizzt już nie kuleje. Miesiąc temu robiłam jeszcze kontrolne prześwietlenie wszystkich łap i wg weta wszystko jest ok i nie ma się do czego przyczepić. Zaczynamy już chodzić na długie spacery a Drizzt mało się nie posika ze szczęścia. Podaje mu zapobiegawczo i ochronnie Bioarthrex z Biowet w Puławach i witaminy Canifos. Sierść się świeci łapki nie bolą i nie kuleje huraaaa. Po 4 miesiącach ustało czyli jak nic diagnoza się potwierdziła i było to młodzieńcze zapalenie stawów

Ewelina - 15-12-2012, 10:21

Tuzzi, ciesze się bardzo.
mibec - 15-12-2012, 11:05

Tuzzi, super :)
kasiek - 15-12-2012, 23:46

Tuzzi, swietnie :)
fadziochowa - 19-01-2013, 16:10

Hej wszystkim.
Fado mi dzisiaj kuleje :( Byliśmy rano godzinę w lesie ( jak zawsze) i biegał jak wariat, ale to normalka u niego. Jak wróciliśmy to był taki...smutny? Na drugim spacerze też biegał z innym psiakiem, przybiegał do mnie i siadał przy nogach, po czym znowu biegał. Jak wracaliśmy to było już ok. Jak wróciliśmy do domu to się położył i piszczał, wstał, przyszedł do mnie ale tak jakoś koślawo szedł i wyglądał jakby go bolały tylne łapy....teraz śpi i popiskuje :confused: żal mi go, ale nie wygląda żeby miał coś złamanego, normalnie daje sobie "obmacać" łapki... Dzisiaj darujemy już sobie spacery...może mu przejdzie...
A czy Wasze psiaki jak chodzą to hmmm...zarzucają tyłkiem? Bo Fadulec śmiesznie stawia łapy, znosi go na prawo...W pon. jedziemy do weta na badanie krwi przed kastracją. Chcemy mu zrobić prześwietlenie stawów przy kastracji.
Kurczę, nie wiem jak mu dziś pomóc, bo widzę, że coś jest nie tak...a może tylko się przeforsował?

Nikaaa - 19-01-2013, 16:35

fadziochowa, możliwe, że się przeforsował, ale skoro takie specerowanie u Was to norma to nie powinno być aż takich problemów.. A czy oprócz zarzucania zadkiem i tego kulenia zauważyłaś coś dziwnego? Nie ma problemów ze wstawaniem?
A i czy kuleje tak typowo, jak na przednie łapki czy masz na myśli koślawe stawianie tylnich łapek?

Koniecznie zrób mu RTG przy kastracji. Moja też tak krzywo łapki stawia i jak za dużo pobiega to musi przysiąść na momencik zanim pójdzie się bawić dalej no i niestety jest to skutek dysplazji.

fadziochowa - 19-01-2013, 16:56

Nikaaa no właśnie nie kuleje tak typowo jak np. miał poduszkę skaleczoną w przedniej łapie...Krzywo stawiał tylne nogi jak szedł do mnie bo go zawołałam...rozjeżdżały mu się :confused: i piszczał. Teraz nadal śpi i jak się przeciąga to popiskuje... :<
Przestraszyłam się nie na żarty, bo nigdy po spacerach nie odstawiał takich numerów, a czasem chodzimy 2 godziny po polach i lasach i nic mu nie jest. A to zarzucanie tyłeczkiem to ma już od samego początku...

mibec - 20-01-2013, 01:07

fadziochowa sprawdzilas poduszki i miedzy paluchami - moze sie skaleczyl albo cos mu sie wbilo w lapki?
Nikaaa - 20-01-2013, 09:48

fadziochowa, a może się gdzieś uderzył albo w szaleństwie rozjechały mu się łapki i ponaciągał sobie mięśnie. Nie ma co panikować, objawy dysplazji nie wystąpiły by tak z dnia na dzień, więc jeśli nie ma innych, "długoterminowych" objawów to chyba nie masz sięco martwić. Obserwuj go no i koniecznie zrób RTG, żeby móc spać spokojnie :)
fadziochowa - 20-01-2013, 11:50

Już nie panikuję :) Dzisiaj jest z nim wszystko normalnie- rano na spacerze szalał jak zawsze.
Widocznie się przeforsował, albo naciągnął mięśnie.
RTG na pewno zrobimy przy kastracji :)

anka02210 - 26-01-2013, 13:51

witajcie !
tydzień temu byliśmy na spacerze, i Jogi jakoś poślizgnął się na lodzie i zrobił coś w łapę. kulał później bardzo na prawą przednią... 3 dni temu w nocy obudził się i piszczał jak by go ktoś obdzierał ze skóry :( byliśmy dzisiaj u weta, okazało się, że z łokciu ta szczelina która się zarasta, u niego zrobiła się większa, jakby pękała. dostał zastrzyki co 2 dni, tabletki " ArthroFos" i zobaczymy jak to będzie. dodatkowo bezwzględny zakaz długich spacerów, spuszczania ze smyczy, jednym słowem zero szaleństw... sam wet powiedział, że robimy z niego teraz psa z bloku a w dodatku dziadka. nie wyobrażam sobie tego, bo to jest żywe ADHD. teraz na szczęście śpi, ale strasznie mi go szkoda.. :cring: miała może któraś z Was taką przypadłość u swojego pupila ?

mibec - 26-01-2013, 15:33

anka02210, jak rozumiem bylas u "zwyklego" weta? Ja bym na Twoim miejscu skonsultowala sie ze specjalista ortopeda.
anka02210 napisał/a:
nie wyobrażam sobie tego, bo to jest żywe ADHD
w tej sprawie polecam ten temat: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4902
anka02210 - 26-01-2013, 15:49

mibec, tak, u zwykłego. zobaczymy czy mu się coś polepszy w najbliższym czasie, jeśli nie to wtedy pomyślimy o ortopedzie
michalina78 - 05-02-2013, 16:45

Karoola, skad jestes?ciesze sie ze w koncu jest ktos z sosnowca:)jestem tu nowa wiec musze troszke zapoznac sie z regulaminem i zasadami forum,ale naprawde sie ciesze :haha: ja jestem z sielca:)

[ Dodano: 05-02-2013, 16:49 ]
czy macie jakas opinie o dr ortopedzie Gierku z katowic??prosze pomozecie,musze imusowi zrobic przeswietlenie rtg i takiego ortopede mi polecili bo wczesniej przeswietlalam go u molicckich w dabrowie gorniczej,ale teraz mi kuleje na przednia przednia lape i bardzo mnie to niepokoi:(((((

bina071 - 21-02-2013, 16:55

Obawiam się, że Lejka ma dysplazję. Podczas chodzenia niby nic nie kuleje, wszystko ok. Problem zaczyna się przy bieganiu. Przednimi łapciami biegnie normalnie, ale tylnie.. :( tak jakby no, nie przebiera nimi, biega niby tak sztywno, trochę to wygląda jakby biegła nimi jednocześnie. Jak sądzicie? Czekać do wakacji przeswietlenie+sterylizacja czy jak najszybciej to zrobić? Zaczęłam się strasznie martwić od kiedy to zauważyłam. :beated:
tenshii - 21-02-2013, 17:14

Jednym z objawów dysplazji są takie zajęcze skoki.
Nie wiem czy warto już teraz poddawać ją rtg skoro i tak jest po tym największym etapie wzrostu.
Kiedy ta sterylka? Może ogranicz jej jakiś ekstremalny ruch na razie, niech biega krócej, a podczas sterylki i jednej narkozy sprawdzicie co i jak.

bina071 - 21-02-2013, 18:58

tenshii, Sterylkę planuję jakoś w połowie lipca. Ona właśnie dokładnie tak odbija się obiema tylnymi łapami, prawą ma zawsze lekko wyżej, ale i tak chodzą jej jakby..równocześnie.

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5946 Tak jak Dino na tym filmiku co Ryniu przesłał :cring:
To tylko występuje u niej przy bieganiu, podczas chodzenia łapy stawia prawidłowo.

tenshii - 21-02-2013, 19:02

bina071, a ona teraz nie jest po cieczce 3 miesiące?
bina071 - 21-02-2013, 19:04

Ostatnio skończyła cieczkę, może jakiś miesiąc temu?
tenshii - 21-02-2013, 19:06

No to za miesiąc, dwa możecie robić sterylkę.
Moglibyście się od razu załapać na marcową akcję.
A i RTG by się przyspieszyło

bina071 - 21-02-2013, 19:11

tenshii, wszystko było by ok, gdyby nie lekki brak kasy. Chcąc nie chcąc to jednak spore koszty. Może się uda :cring: . Dzięki ;*
tenshii - 21-02-2013, 19:12

Dla Lejli w akcji marcowej może udałoby się za 100 parę zł samą sterylkę :)
Spróbuj - może się uda - powodzenia!

michalina78 - 22-02-2013, 17:45

sluchajcie moj imus tez kulal,jak tylko pobiegal za pilka czy patyczkiem kulal na lewa przednia lape :cring: bardzo sie wystraszylam z racji tego ze imus jest bardzo duzym labradorem i wiem ze jest jeszcze bardziej poddatny na dysplazje,wazy 55 kg i naprawde nie jest gruby :haha: jak mial ro mial pierwsze rtg wyszlo ok ale zdecydowalam ze juz w kwietniu bedzie mial 2 lata wiec zrobie jak najszybciej drugie rtg.jestesmy po i wszystko jest w porzadku ,jedynie wlasnie ta lapa albo ma zapalenie stawow na co dostal leki albo faktycznie jest malutkie zwyrodnienie,ale wet stwierdzil ze na tak energicznego labradora i to z taka waga jaka niestety ma jest super ;D w poniedzialek jedziemy na kontrole ale powiem wam biega i jest ok nie kuleje,wiec moze to zapalnie faktycznie stawow bylo!!wezcie czsami to pod uwage ze nie dysplazja od razu!!! ;*
Utik - 15-04-2013, 10:54

Witam . Mój pies kuleje już prawie od miesiąca na przednią lewą łapę , dziwnie ją stawią tak jakby odwodził ją do zewnątrz. Byłem już z nim 3 razy u tego samego weterynarza zajmującego się ortopedią , podawał leki przeciwbólowe, przeciw zapalne , zrobił zdjęcia RTG (mogę je wrzucić jakby ktoś chciał ) , lecz nic na nich nie widzi i nadal nie zna diagnozy . Wydaje mi się że to już czas na zmianę weterynarza . Może ktoś polecić kogoś z okolic Rudy Śląskiej bądź Śląska . Aha i weterynarz zajmujący sie moim psem nazywa sie Adam Morawiecki
KandB - 15-04-2013, 13:11

Ja ze swojej strony mogę polecić dr Fabisza z Chorzowa. Znam parę osób, które leczą u niego swoje psiaki. Sami robiliśmy u niego prześwietlenie Borysowi. Skoro nadal nie wiadomo co małemu dolega to najlepiej będzie skonsultować to też z innym lekarzem wet.
Natalia28 - 16-04-2013, 15:23

Ludzie!!!! Jak czytam o tym, że wasze Labki kuleją i mają coś z łapkami to krew mnie zalewa szczególnie jak piszecie o psach do 1 roku. KTO TO SŁYSZAŁ ,ŻEBY LABKI DO 11 MIESIĄCA TAK FORSOWAĆ? każdy hodowca z prawdziwego zdarzenia wam powie, że labradorów nie zabiera sie na wielkie dlugie wyprawy i bieganie zanim nie skonczy co najmniej roku, Proszę weźcie swobie to pod uwagę, i broń Boże nie dopuszczajcie do nadmiernych zabaw z dorosłymi psami.

Nie dodajemy zdjec za pomoca zalacznikow. Mod

Almathea83 - 16-04-2013, 15:29

Natalia28 napisał/a:
KTO TO SŁYSZAŁ ,ŻEBY LABKI DO 11 MIESIĄCA TAK FORSOWAĆ?


uwierz mi, że nawet jak się chucha i dmucha na psiaka to nie da się zapobiec tego typu dolegliwościom, nawet jak pies siedzi cały dzień na kanapie- wystarczy że źle z niej zeskoczy i już może zacząć kuleć. Podejrzenia, że wszyscy tu "męczymy" nasze psiaki zbyt długimi spacerami są chyba nieco nie na miejscu..

Di - 16-04-2013, 19:30

Natalia28, ale pies to pies, nie można dać się zwariować - przecież nie jesteś w stanie pilnować tego, jak chodzi 24 godziny/dobę. I żeby zrobić sobie krzywdę, naprawdę nie trzeba psa forsować, tzn. biegać kilometrami i wychodzić na ileś godzin na spacery. A przecież wiadomo, że ruchu potrzebują, jak i kontaktu z psami... jeżeli potrafisz prowadzić socjalizację i nie traktować psa, jakby był ze szkła, to jestem pełna podziwu. No chyba, że przez rok trzeba obchodzić się z psiurem, jak z jajkiem.
luizka4don - 16-04-2013, 21:07

Moja weterynarz mi powiedziala ze jezeli pies ma miec dysplazje to i tak ją dostanie czy bedzie biegal szalal czy bedzie siedzzial na kanapie . Tego nie idzie sie nabawic to sie juz ma.
beata81164 - 17-04-2013, 09:22
Temat postu: choroba
witam mam półtora roczną labladorkę w nocy zaczeła piszczeć,bolą ją tylne łapy i nie chodzi :cring: co to może być poradzcie coś
mibec - 17-04-2013, 09:36

beata81164, trudno powiedziec co to moze byc - idz do weterynarza, najlepiej ortopedy.
Mam nadzieje, ze to nic powaznego - daj znac jak sie sunka miewa.

beata81164 - 17-04-2013, 10:16

sunia się podniosła ledwo chodzi , zaraz z nią lece do wet. jak ją wyniosłam na dwór to zaczeła sikać krwią a w czoraj zjadła cebule może to spowodowało takie objawy :cring:
tenshii - 17-04-2013, 10:19

A kiedy miała cieczkę?
Osłabiony tył, krew w moczu to objawy ropomacicza
Czy sunia ma zwiększone pragnienie?

Chelsea - 17-04-2013, 10:47

beata81164, daj znać jak wrócicie od weta trzymamy kciuki :)
Gosiamaczek - 03-05-2013, 17:54
Temat postu: Spacery i bieganie
Zaczęłam chodzić z moją sunia (5 m-cy) na szkolenie. Pani która je prowadzi zauważyła, że Majka jest jak szatan, wszędzie jej pełno i jest skręcona niemiłosiernie. Powiedziała mi że: zmęczenie psa na spacerze to nie tylko wysiłek fizyczny, rzucanie patyków i bieganie z nim znacznie ważniejsze dla labków jest zmęczenie psychiczne. 15 min intensywnego wąchania i szukania jest jak prawie godzinny wysiłek fizyczny. Teraz jak chodzimy na spacery to chowamy jej w krzaki i trawę "groszki" i mówimy szukaj, szukaj pies wącha jak oszalały i jest szczęśliwy. Oczywiście patyczki też są i bieganie(no może nie teraz bo ma łapę w usztywniaczu. Napisałam o tym na forum) ale już nie męczymy jej tak, że "ozor wisi do pasa" :D . W domu robimy zabawki w stylu " supły na rajstopie a w nich groszki", psa nie ma, jest zajęty swoja łamigłówką ;D . Spróbujcie na prawdę labki się tym męczą i śpią jak susły ;*
Karoola - 03-05-2013, 18:41

Gosiamaczek, trochę nieodpowiedni wątek wybrałaś...
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=270
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=669
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6258
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3340
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4752

Gosiamaczek - 03-05-2013, 21:09

i tak i nie bo napisałam odnośnie tego, że pies nie musi biegać jak oszalały aż się połamie są inne metody zmęczenia.
Olie - 24-05-2013, 11:58

A ja właśnie ze względu na to,że Pako kuleje dziś wybieram się z nim do Weta.. Spacerować mu się za bardzo nie chce.. ;(

Tylko własnie ciężko wyczuć, na którą łapę kuleje.. Mi się wydaje że na przednią lewą a mężowi że na tylną... :(

mibec - 24-05-2013, 12:01

Olie, trzymam kciuki zeby to nie bylo nic powaznego :)
Daj znac.

tenshii - 24-05-2013, 14:41

Olie, na 90% to nadwyrężenie, skaleczenie albo młodzieńcze zapalenie kości :) to akurat ten wiek niestety.
szalej - 24-05-2013, 21:39

Czy jak wasze psy kulały to objawy zwiększały się pod wpływem np. pory dnia?
U mnie pies w dzień nie kuleje, a w nocy tak :<

Olie - 24-05-2013, 22:08

No i byliśmy u weta.
Pako kuleje na prawą przednią łapę. Ale pomacała mu tą łapę, całą. powyginała i posprawdzała i "młody" nie pokazywał, że go coś boli, tylko przy łapie " stopie" " dłoni" no wiecie.. przy poduszkach... to tam reagował...
Kazała obserwować, ograniczyć wariacje na spacerach i ogrodzie.. by oszczędzać łapę. Dostał zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny, jutro mamy podjechać do niej.

Ale cholera wyszło że ma zapalenie uszu.. leki dała na 10 dni....

mibec - 24-05-2013, 23:57

szalej napisał/a:
objawy zwiększały się pod wpływem np. pory dnia?
przy regularnym trybie zycia tak - poprostu wieczorem lapy sa najbardziej zmeczone, to wieczorem odbywamy najdluzszy spacer.
szalej, ktory psiak kuleje?

Olie, a on nie ma gdzies jakiegos skaleczenia na albo miedzy poduszkami?
Wetka nic nie mowila o ewentualnym przeswietleniu jesli kulawizna nie ustapi?

Olie - 25-05-2013, 10:54

mibec, no właśnie mąz mówił, że on miał tam wbity kamyk, ale to dzieje się w sumie od niedzieli zeszłej, wiec długo.. Dziś mamy pojechać jeszcze z nim bo Wet chciała, właśnie mówiła, że jak po tygodniu oszczędzania go ( a ciężko jest bo on baaardzo żywy... ) nie ustąpi to wtedy prześwietlenie trzeba będzie zrobić.
nikolajewna - 28-06-2013, 15:11

A u nas nienajlepsze wieści.
Po adopcji Dragona okazało się, że kuleje na prawą przednią łapcię. Zrobiliśmy u ortopedy prześwietlenie, dostał leki przeciwzapalne, potem kuracja Carthrophenem. Pomogło niemal na rok, ale problem powrócił. Podczas szaleństw nic nie wskazuje, aby było źle, wracamy do domu, poleży i okazuje się, że mój pies to kuternoga. Przeciągnie się, rozchodzi i jest ok. Poleży, wstaje i znowu łapa sztywna.
Dziś wybraliśmy się na ponowne prześwietlenie (u innego weta) i niestety wygląda to średnio. Tzn z pierwszych informacji: najprawdopodobniej, jest zmiana dysplastyczna. Nie jest ona duża, ale jest. Mój wet dziś przesłał zdjęcia do (sławnego na naszym forum ;) ) Siembiedy w celu konsultacji, bo jak on mówi, w ocenie zdjęć jest bardzo surowy i może za surowy. I ogólnie woli się upewnić i skonsultować. Musimy poczekać kilka dni na opinię i zalecenia (zmiana nie jest na tyle duża, aby kwalifikowało się do operacji, więc w grę wchodzi leczenie farmakologiczne i suplementacja).
Najważniejsze, aby Dragon rzeczywiście został w końcu dobrze zdiagnozowany, bo poprzednia opinia ortopedy była taka, że to jakiś stary, zaniedbany uraz. Zobaczymy co dalej :(

ps. i jeszcze jedna rzecz. Dziś weterynarz uświadomił mnie, że suplementy na stawy powinny być cały czas zmieniane, bo organizm psa przyzwyczaja się do wypełniaczy jakie są tabletkach, płynach, proszkach i wówczas substancja czynna zamiast działać, zostaje wydalona razem z wypełniaczem. Więc on radzi ogólnie żonglować środkami na stawy i co chwilę je zmieniać.

nathaliena - 29-06-2013, 16:28

nikolajewna, trzymam kciuki. Nie wyobrażam sobie,jak musi być przykro właścicielom młodych psiaków, które mają problemy ze stawami. Ja nie mogę przeżyć, gdy u mojego dziadusia pojawi się czasem jednodniowa kulawizna, ale u nas to już lata i... wcześniejsza niestety nadwaga....

My obecnie na synoquinie. Odpukać, żadnych problemów nie ma. Bari goni motyle i inne owady, grilluje, zrywa truskawki i czereśnie, mam nadzieję, że jak najdużej tak zostanie :)

nikolajewna - 29-06-2013, 17:07

nathaliena, dzięki, kciuki się przydadzą :*
nathaliena napisał/a:
Bari goni motyle i inne owady

Dragon jest na to za leniwy :D Łapie muchy i komary na leżąco, jak odpoczywa i mu latają koło nosia.
Ja mam nadzieję, że uda się doprowadzić stawy Dragona do stanu normalnej używalności, tak aby mógł się cieszyć swoim psim życiem. No i abyśmy na starość nie musieli klocka po schodach tarmosić ;) A póki co czekamy... i to oczekiwanie fajne nie jest. Mam nadzieję jeszcze, że nie dojdzie do sytuacji, że będzie potrzebne leczenie na które nie będziemy mogli sobie ot tak pozwolić :confused:

andrzej113 - 05-09-2013, 14:19
Temat postu: kuleje na łapkę przednią
Witam mój labrador Rufus ma 4lat już, miał robione tylnie łapy tzn był operowany.
Teraz zaczął kuleć na przednią łapę byłem z nim dziś u weterynarza i powiedział mi że widocznie sobie gdzieś źle stanął i przepisał środki przeciw bólowe.
Postanowiłem również kupić lekarstwo na wzmocnienie stawów... Nie wiem co poradzicie by mu pomóc po schodach go znoszę żeby nie obciążał stawów ale na dłuższą metę będzie to zbyt uciążliwe...
Bardzo proszę o jakąś podpowiedź jak mu pomóc.
Pozdrawiam

Monisiaczek - 05-09-2013, 15:14

andrzej113, tu jest temat o preparatach na stawy: http://forum.labradory.or...=3984&start=540
andrzej113 - 05-09-2013, 18:13
Temat postu: Czy komuś ktoś postawił taką diagnozę?
Jeżeli ktoś miał taki problem bardzo proszę o odpisanie na tą wiadomość i opisanie jak pies po jakiej metodzie się zachowywał
mibec - 05-09-2013, 19:00

andrzej113, skonsultuj sie z ortopeda, nie wiem jak wiele mozna zrobic jesli juz sa zmiany zwyrodnieniowe - moj Barney ma dysplastyczne oba lokcie, ale byl operowany w mlodym wieku. Na pewno suplementacja + leki przeciwzapalne nie zaszkodza; co do schodow - to my uzywamy takich szelek do pomocy Barneyowi: http://www.dingo.com.pl/p...5-szelki-strong
ale nie wiem czy sprawdza sie u Rufusa skoro jego tylnie lapy tez nie sa zdrowe.

andrzej113 napisał/a:
miał robione tylnie łapy tzn był operowany
nie sprawdziliscie wowczas w jakiej kondycji sa lokcie?
andrzej113 - 05-09-2013, 21:24
Temat postu: Sprawa wygląda tak...
Sprawa wygląda tak był operowany w młodym wieku więc tylnie łapy są już ok.
Chodzi tylko mi o zwyrodnienie przednich stawów łokciowych. Dokladnie o to czy po zabiegu stawów łokciowych pies będzie sprawny. Rufus dostaje tabletki przeciw bólowe i przeciw zapalne. Do tego dostaje tabletki na wzmocnienie stawów z glukozamina itd.
Ciężko jest się patrzeć jak pies cierpi i nie może znaleźć sobie miejsa.
Chodzi mi głownie w tym wszystkim o to czy weterynarze z jakimi mieliście kontakt podali wam jakąś alternatywe na lecznie psiaka i w jaki sposób nie chce sie opierać na opini 2 specjalistów gdzie jeden z nich powiedział mi że objaw jego kulenia to widocznie jest przez to że źle gdzieś stanął. 2 specjalista powiedział mi że są 3 metody lecznia
1. to środki przeciw bólowe i przeciw zapalne
2. podawanie sterydów w staw łokciowy ( jeżeli chodzi o tą metodę chciałbym się dowiedzieć czy to pomaga i w jaki sposób się to odbywa )
3. to operacja gdzie będzie mieć usztywnione na stałe stawy łokciowe przy czym kulenie będzie nadal z tym że nie będzie to psa boleć....

Nie wiem co mam w tej sytuacji począć póki co wybrałem 1 metodę kuracji zobaczymy jej rezultaty.
Pozdrawiam

mibec - 05-09-2013, 22:09

andrzej113, niestety nie umiem Ci pomoc, bo (jak pisalam wyzej) moj pies nie mial zwyrodnien - u nas operacja dala swietne rezultaty, choc trzeba bylo na nie czekac ok 6 miesiecy.
maggiekira - 16-09-2013, 23:12
Temat postu: kulejący labik 9lat, 39kg
Witam,

moja dziewięcioletnia labradorka zaczęła kuleć na tylną prawą łapkę. Nie zastanawiając się długo poszliśmy do renomowanej przychodni weterynaryjnej, okazało się że ma chore kolano , po serii prześwietleń i "wymacaniu" stawu weterynarz zdiagnozował tzw. "kalafiorek" i krew w płynie z kolana. Polecił nam zastrzyki z kwasu hialuronowego podobno dają lepsze efekty przy tego typu uszkodzeniach stawu. Niestety pierwszy zastrzyk działał tylko parę dni, niedawno dostała drugą dawkę ale nie ma rewelacji. Jeśli i ten nie podziała lekarz zalecił zabieg polegający na oczyszczeniu kolana oraz wstawieniu kawałka kości by troszkę "zablokować" zły ruch kolana.
Dodatkowo ostatnio zaczęła wymiotować, po czym udaliśmy się do naszego starego weterynarza, na wymioty dał zastrzyki obawiając się, że ma podrażniony żołądek po poprzednich lekach.
Co do kolana to postawił drugą diagnozę, zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie. Wybadając to poprzez "wymacywanie" kolana. I zupełnie inny tryb leczenia niż poprzednik.
I teraz co wybrać?
Może mi ktoś polecić dobrego weta ortopedę na śląsku (jesteśmy z Zabrza) dla 3 diagnozy (a nóż nie będzie jakaś nowa:))

papisia - 17-09-2013, 10:35

maggiekira napisał/a:
weta ortopedę na śląsku


Masz dwóch - dr Gierka w Katowicach i dr Fabisza w Chorzowie. Niestety nie wiem nic więcej na temat dr Gierka, natomiast jeśli idzie o Fabisza to mogę polecić.

maggiekira napisał/a:
obawiając się, że ma podrażniony żołądek po poprzednich lekach.


Zawsze podawaj leki osłonowe na żołądek. Niestety wielu wetów o tym zapomina, a to bardzo ważne.

snowflake - 17-09-2013, 21:32

Albo jestem przewrażliwiona, albo mój wet jest niekompetentny. Jakieś dwa tygodnie temu zauważyłam, że Cece inaczej kładzie tylną łapkę jak siedzi, jak chodzi to inaczej ją stawia i jak skacze to bardzo na nią uważa. Stało się tak z dnia na dzień. Myślałam, że może po prostu źle stanęła. Tydzień później mieliśmy wizytę u weta, odrobaczenie. Przy okazji spytałam o tę łapkę, bo wciąż nie przechodziło. Wet pomacał, kazał Cece chodzić po gabinecie i stwierdził, że on nie widzi żadnej kulawizny i coś mi się wydawało. Stwierdziłam, że możliwe. W końcu innych objawów nie widać, aktywność taka jak wcześniej, jedynie dziwnie te łapki stawiała, ale może faktycznie, wydawało mi się albo po prostu już przeszło, przecież to lekarz i on wie najlepiej.
Dziś spacerowałyśmy powoli i patrzałam na nią z boku, jak chodzi.. Wciąż widzę, że dziwnie tę łapkę stawia. Tak jakby ją zaciąga, nie wiem, jak to opisać. A jak siedzi, to tę łapę wystawia na bok, w dziwny sposób ją wykręca. W dodatku w dniu, kiedy wet oglądał jak ona chodzi, na dworze padał deszcz i płytki w gabinecie były mokre, Cece się ślizgała i nie chodziła tak, jak chodzi zazwyczaj. Ja już nie wiem, czy mam paranoję? :bad: :P Domownicy też kulawizny nie widzą, od kiedy wet powiedział, że wszystko jest w porządku. Nawet twierdzą, że "może jej tak wygodniej, dlatego tak robi".
Poszłabym do innego weta, ale u mnie w mieście jest tylko kilku lekarzy weterynarii i prawie każdy ma dość kiepską opinię. Jest jeszcze klinika weterynaryjna, której ufam, ale tam są ceny jak z kosmosu, za same wejście do gabinetu i powiedzenie "dzień dobry", 40 zł. Więc za pomacanie łapek zapłacę drugie tyle, a jeśli kolejny raz usłyszę, że mam paranoję, to dziękuję bardzo.

nikolajewna - 17-09-2013, 21:39

snowflake, mój wet też tani nie jest, za "wejście" 45 zł, ale badanie łapki powinno być w cenie wejścia ;) Chyba, że będzie chciał prześwietlać. Jeśli coś Cię niepokoi to idź "raz a porządnie". Do tej kliniki pójdziesz raz, wezmą małą w obroty, a do swojego weta będziesz szła raz, drugi i trzeci i sumarycznie zapłacisz więcej. Szkoda żebyś później żałowała, że coś zaniedbałaś.
snowflake - 17-09-2013, 22:41

nikolajewna, w cenie wejścia właśnie nie, bo "macanie psa" to usługa dodatkowa, nawet opisana w usługach.. :D Chyba faktycznie pójdę, ale nie z samą łapą. Ogólnie chciałabym tam robić sterylizację, ze względu na to, że pracuje tam chirurg z 20 letnim doświadczeniem. Choć czasu jeszcze sporo, to przy okazji dowiem się jakie są koszta, może zrobimy tam prześwietlenie i ogólnie, może zmienimy weta na klinikę, bo temu naszemu ufam coraz mniej, chociaż bardzo sympatyczny z niego człowiek.
koronocha - 13-10-2013, 22:58

Nie wiem do jakiego tematu się podpiąć, dlatego piszę tutaj. Od wczoraj chodzę cała w nerwach po wczorajszej wizycie u weterynarza. Nie było mnie w domu dwa tygodnie, dlatego też nie wiedziałam w jakim stanie jest Luny noga, gdy ją dotknęłam poczułam tylko jedną wielką banie, dlatego od razu wybrałam się do lecznicy. Weterynarz zrobił zdjęcie nogi i płuc, już na wstępie stwierdził iż możliwe jest że stan zwyrodnieniowy przekształcił się w stan nowotworowy natomiast na płucach nie ma jeszcze przerzutów. Mieliśmy trzy możliwości do wyboru, a mianowicie: leczyć ją antybiotykiem bo 5% szans że jest to zwykłe zapalenie, amputacja lub niestety uśpienie :/ On osobiście doradził nam amputacje i dał nam czas do namysłu, natomiast powiedział że nie ma co zwlekać jeśli jest to stan nowotworowy, do końca również pewien nie jest czy już to nie dało mikroskopijnych przerzutów. Moja decyzja to oczywiście amputacja, jutro Luna ma zabieg i strasznie się boję, zostaną oczywiście wykonane wcześniej wszystkie badania, aby upewnić się że pies nadaje się do narkozy. Nie wiem czy robię dobrze ale myśle że w tym wypadku wybrałam najlepsze rozwiązanie, Luna przez ostatnie tygodnie w ogóle nie wstawała z łóżka, nie chciała jeść. Wet porównał ból jaki odczuwała do złamania otwartego :/ Odjęcie nogi jest najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji, ponieważ i tak porusza się już na trzech. Boję się tylko, że rozwali sobie pozostałe stawy, a niestety druga tylna noga to noga dysplastyczna. :cring: :cring: :cring: Nic tylko ryczeć, dzisiaj jestem chodzącym strzępkiem nerwów, nie chce wiedzieć co będzie jutro. Oby wszystko się udało :cring:
Lorena - 14-10-2013, 08:35

koronocha, na początek spokojnie! Nie stawia się diagnozy tak poważnej ot tak! Weź zdjęcia i idź do innego lekarza się skonsultować to przede wszystkim, po drugie bez biopsji nie ma sensu podejmować decyzji o amputacji kończyny. Jeżeli okaże się, że jest to nowotwór to jestem obiema rękami za amputacją chorej kończyny bo o trzech nogach nawet duży pies(nawet molos) jest w stanie funkcjonować, niemniej trzeba mieć pewność że to nowotwór. Jak zrobicie biopsję to do dwóch tygodni będzie wynik badania histopatologicznego, który z pewnością pomoże podjąć decyzję.
koronocha - 14-10-2013, 09:49

Biopsje lekarz odradził ponieważ może sie to szybciutko rozlać na inne narządzy. Do innego lekarza była umówiona ale dopiero na przyszły piatek, także mogłoby być już za póżno. Poza tym nawet jeśli nie jest to nowotwór, to ta noga nigdy nie będzie już sprawna, najlepszym rozwiązaniem jest odjęcie jej bólu, bo do końca zycia na przeciwbólowych za długo nie pożyje. Amputacją przedłużamy jej tylko zycie w jakiś godnych warunkach, tak myśle.

[ Dodano: 14-10-2013, 09:51 ]
chcę nadmienić jeszcze że ten stan nowotworowy szybko się rozwija, jeśli jest to oczywiście nowotwór. Za tydzień mogłyby być już przerzuty, nie mamy jednak pewności czy już ich nie ma. Nowotwory kości wystepują tylko w postaciach złośliwych i bardzo szybko się rozwijają :(

Chelsea - 14-10-2013, 13:33

koronocha, trzymajcie się :( ;*
koronocha - 14-10-2013, 18:46

Luna już po zabiegu, zaraz zbieram się z Poznania do Śremu aby ją zobaczyć. Weterynarz nie znalazł na żadnych tkankach przerzutów, ale zalecił kolejne badanie za 3 miesiące a później jeszcze za rok. No nic Luna musi nauczyć się żyć na trzech nogach. Trzeba będzie również pomyśleć o jakimś dobrym środku na wzmocnienie pozostałych stawów, póki co jest narazie na antybiotykach i przeciwbólowych. Dzisiaj tylko do picia wodę z miodem a od jutra przez parę dni gotowane jedzenie. Luna to dzielny psiak, ma w sobie niesamowitą wolę życia :cring:
Kasia82 - 14-10-2013, 19:54

koronocha, Trzymam kciuki za Lunę!!!! Teraz już powinno być tylko lepiej.
Chelsea - 14-10-2013, 19:57

koronocha, bedzie dobrze trzymajcie się ;*

[ Dodano: 15-10-2013, 08:50 ]
koronocha, jak Wam noc minęła?

Lorena - 15-10-2013, 09:00

Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia!
koronocha - 15-10-2013, 21:14

Chelsea napisał/a:
jak Wam noc minęła?


Noc niespokojnie, Luna budziła się co jakiś czas i piszczała, nie wiadomo czy to ze względu na to ze była pod wpływem narkozy, czy może z bólu. Weterynarz powiedział że jak nie trzeba to nie zaleca podawania jak narazie tabletek przeciwbólowych, chyba że naprawdę będzie cierpieć. Po zabiegu dostała aż trzy zastrzyki przeciwbólowe. Dzisiaj Luna już śmigała po ogródku :) Siostra chciała kupić jej kołnierz, bo Luna zaczeła wylizywać ranę, ale stwierdziła że będzie jej on przeszkadzał. W czwartek Lunka idzie na zmianę opatrunku, zobaczymy czy kołnierz będzie potrzebny, jeśli tak to go zakupimy. Naprawdę jak na drugi dzień po zabiegu, Luna radzi sobie świetnie na trzech nogach, nie ma nawet problemów z załatwianiem.

Dziękuje wszystkim w imieniu Luny za miłe słowa :)

Lorena - 16-10-2013, 09:00

koronocha, trzymajcie się dzielnie, teraz już będzie z górki. ;*
Monisiaczek - 16-10-2013, 10:56

koronocha, trzymajcie się. Luna jest bardzo dzielna ;*
klaudia1234 - 17-10-2013, 12:10

koronocha, na pewno wszystko będzie ok. Luna na pewno poradzi sobie. Trzeba być dobrej myśli :)
Uściskaj labuśka ode mnie i od Nera ;* ;*

koronocha - 17-10-2013, 18:25

Dziękuje serdecznie w imieniu moim i Luny. Lunka dzisiaj była u pana weterynarza na zmianie opatrunku, powiedział że wszystko ładnie się goi, a na trzech nogach radzi sobie świetnie :)
Chelsea - 17-10-2013, 18:41

koronocha napisał/a:
że wszystko ładnie się goi, a na trzech nogach radzi sobie świetnie

niech się trzyma dziewczyna ;*

Kasia82 - 18-10-2013, 18:12

Super!!!! Dzielna sunieczka.
koronocha - 18-10-2013, 19:09

Luna ma apetyt za dziesięciu ;D . Trzeba ograniczyć jej trochę to jedzenie bo by tylko jadła i jadła, a musimy utrzymać wagę. Przez ostatni miesiąc schudła 4 kg i teraz waży 31 (teraz bez nogi pewnie trochę mniej :) ) Dobrze aby utrzymała tą wagę - lepiej dla stawów. Narazie nie może wchodzić po schodach, więc niestety siedzi w piwnicy bo tylko stamtąd nie wchodząc po schodach może wyjść na ogród, ale już by z chęcią po nich pośmigała, niestety wchodzenie po jakichkolwiek schodach jest teraz najmniej wskazane a jeśli już musi to z pomocą ręcznika czy szelek.

Pod raną zrobiły jej się małe krwiaki, to pewnie przez to oblizywanie, trzeba będzie zakładać jej kaganiec, bo w tym kołnierzu to nawet spać nie będzie mogła. Weterynarz zapisał na to maść, więc mam nadzieje że wszystko się ładnie zagoi :)

Lama - 04-11-2013, 23:14
Temat postu: OKROPNY ból w przedniej łapce
Witam, mam problem z moim Labkiem :cring: nie znalazłam podobnego tematu dlatego zaczynam nowy, jednakże jak gdzieś już był to prosze o przekierowanie.
Zaczne od początku:
Około 2 tyg temu wracałam z Majlem ze spaceru, przechodziliśmy obok przystanku autobusowego i nagle bez przyczyny pies wpadł w panike, zaczął piszczeć wręcz wyć, skulił się cały usiadł na trawie, trząsł się ze strachu i miał skuloną przednią lewą łapke. Zastanawiałam się co się mogło stać i wtedy przyszło mi tylko do głowy ze może leżał gdzieś niedopałek papierosa (było wtedy dużo ludzi na przystanku), nadepnął na niego i się poparzył. Jednak jakieś 4 dni temu stało się to samo i dzieje się teraz kilka razy dziennie. (przeraźliwy pisk, kulenie się, czasami nawet upada tak jakby z bólu nie umiał wytrzymać, trzyma łapke w powietrzu i cały się trzęsie). Najdziwniejsze jest to że na co dzień jest zdrowym, SZALEJĄCYM psem, po "ataku" od razu skacze, bawi się, goni kota i absolutnie nie widac po nim że przed chwilą wył z bólu. Na spacerach tez nie widać żeby cokolwiek mu dolegało, normalnie następuję na tą łapkę, biega, skacze, nie raz biegał z innym psem. Nie ma zasady, Raz idzie i nagle pisk i cała ta otoczka, raz siedzi i znowu to samo, dzisiaj jak się witał ze mną po pracy to aż wył z bólu i wyglądał jakby miało mu nie przejść :( :( :( :(
W czwartek mamy prześwietlenie szczęki bo ma braki w uzębieniu, mimo iz ma rok,oraz wydaje mi się ze ma za sztywne tylnie łapki (jest wolny od dysplazji, miał robione zdjęcie) więc rozmawiałam z wet żeby odrazu zobaczyli mu ta przednią łapke, powiedzieli że w czwartek wszystko zobacza za jednym razem. Dzisiaj się to tak nasiliło że pojechaliśmy odrazu do wet, piesek oczywiście se hasał w najlepsze, cieszył się ,skakał i szczerze uśmiechał następował na łapke i absolutnie nie widac żeby go kiedykolwiek bolała( a 10 min wczesniej sie ze mną witał i "umierał z bólu" ), wet dał zastrzyk przeciwbólowy i tabletki na wtorek i środę i nie ma ZIELONEGO pojęcia co to może być :( :( piszę to wszystko bo może spotkał się ktoś z Was z podobna sytuacją :( Majlo jest mega odporny na ból, raz nawet ugryzł go pies podczas zabawy a on nawet nie wiedział :haha: i nie wiem co robić :cring: nie moge patrzec jak on tak cierpi :( :( prosze o pomoc.

aganica - 05-11-2013, 09:32

Iść do ortopedy, zrobić prześwietlenie stawów barkowych.
Ewelina - 05-11-2013, 11:24

Lama, Radzę skonsultować się z dobrym ortopedą. Na pewno nie możecie tego zostawić. Myślę, że zwykły wet tu nie pomoże. Konieczne prześwietlenie tak jak piszę aganica. Zastanów się także nad prześwietleniem bioderek za jednym zamachem jeżeli do tej pory tego nie robiliście.
aulinka_pa - 05-11-2013, 11:57

Lama napisał/a:
W czwartek mamy prześwietlenie szczęki bo ma braki w uzębieniu,


A po co to RTG szczęki ?

Niestety zdarza się tak że pies nie ma zęba..nie jest to nic groźnego-taki defekt estetyczny, na wystawach to przeszkadza-sędzia może zaznaczyć ze uzębienie niekompletne-ale w życiu codziennym nic to nie zmienia

Obowiązkowo zróbcie prześwietlenie obręczy barkowej-łokci może nawet nadgarstki plus biodra-i będziesz miał odpowiedź czy to coś w układzie kostno-stawowym.
Takie zdjęcie możesz zrobić u swojego wet-a dalej dać do opisu i oceny u ortopedy specjalisty.
Jak nic nie wyjdzie w RTG to może być coś z tkanek miękkich-naciągniecie..

Ewelina - 05-11-2013, 11:59

aulinka_pa napisał/a:
Niestety zdarza się tak że pies nie ma zęba
moja nie ma :) I nigdy jej prześwietlenia z tego powodu nie robiłam ;-)
aulinka_pa - 05-11-2013, 12:04

Lama masz blisko albo w Chorzowie dr Fabisza albo w Katowicach Gierka, ortopedów-wybierz się tam i będziecie mieli odpowiedź na wszystkie nurtujące Was pytania.
Możesz ewentualnie nagrać jak wygląda taka kulawizna-skoro potem nie ma żadnych objawów-pomoże to ocenić syt. u weterynarza.

Ewelina O widzisz ;D

Lama - 05-11-2013, 19:36

Majlo nie ma dwóch zębów na dole (dwa przedtrzonowce) po lewej i prawej stronie oraz po lewej i prawej stronie zaraz za kłami (też na dole) wyrosły mu tylko takie maciupkie, jakby tylko "początki" zebów. Do weterynarza poszłam z nim po prostu to sprawdzić bo wet zalecił zrobienie prześwietlenia żeby dowiedzieć się czy tych zębów nie ma w ogóle , czy też są i nie mogą "wyjśc". Mnie brak tych zębów kompletnie nie przeszkadza i myśle że Majlo też nie za bardzo jest tym przejęty choć czasami wydaje mi się, że za pomału je suchy pokarm i czasami nie chce jeść kostek i gryzaków ale sama nie wiem czy to przez zęby czy poprostu z kaprysu ;) w czwartek jak bedzie miał robione prześwietlenie zębów to będzie go badał ortopeda jak juz bedzie pod narkozą i mam wziąć ze sobą zdjęcie wykluczające dysplazję żeby ortopeda miał do niego wgląd. ( zdjęcie na dysplazje miał robione w wieku 6 miesięcy, jest wolny od dysplazji a zdjęcie oceniał ortopeda). Badane będzie miał tylne łapki bo tak jak wspominałam wydaje mi się i wet też tak stwierdziła ze ma za sztywne te tylne łapki, jakby nie zginał ich w kolanach i miał takie sztywne w biodrach. Wet stwierdził, że zrobi zdjęcie tej bolącej łapki ale porozmawiam z nim żeby mu może zrobili odrazu zdjęcie całej obręczy barkowo- łokciowej i nadgarstki bo z tego co mi się wydaje nie bedzie to wina łapki a raczej jakiegos stawu albo jakiegoś nerwu.
aulinka_pa Chciałam to nagrać ale nie mam jak, zdarza się to na tyle spontanicznie że musiałabym mieć go cały dzień pod okiem kamery a to niestety nie jest do zrobienia... :(
Mam nadzieje że w ten czwartek będę już miała odpowiedz co Majlowi dolega.

Ewelina - 05-11-2013, 19:39

Lama, w takim razie zaciskam mocno kciuki i trzymam aż do czwartku. Mam nadzieję, że to nic poważnego :)
Ps. załóż chłopakowi galerię na forum :)

Lama - 05-11-2013, 19:47

Ewelina wszystko nadrobimy ale muszę przestać się stresować tym wszystkim. Mam nadzieję że zęby mu poprostu nie wyrosły, tylnie łapki będzie miał takie poprostu ot tak a ta przednia łapka to nie wiem co się może okazać ale mam nadzieję że nic poważnego :D ostatnio coś mam dobry czas w życiu to mam nadzieję, że i z tym mi się poszczęści :) dzięki Dziewczyny za wsparcie ;*
Ewelina - 05-11-2013, 19:50

Lama, Ja też tak miałam dość długo i dopiero po urodzeniu drugiego dziecka przestałam się przejmować :-P ale to nie jest tak że całkowicie. Po prostu już tak nie panikuję. No ale z tym piskiem to można się przestraszyć nie na żarty. Więc trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno ;*
aganica - 05-11-2013, 20:02

Lama napisał/a:
w ten czwartek będę już miała odpowiedz co Majlowi dolega.
Czekamy na diagnozę bo bez niej, nie będzie odpowiedniego leczenia.
Mój pies też nie ma dysplazji, ani biodrowej ani łokciowej.
Natomiast ma artrozę i .. jakoś dziwnie te objawy mi pasują..
Obym racji nie miała bo..to paskudna choroba :(
Nie wiem czy Twój pies dostaje suplementy na stawy ? poczytaj o nich w odpowiednim dziale i pomyśl, może warto kupić jakiś dobry specyfik by psu pomóc.

iwonadp - 06-11-2013, 10:15

Lama, wczoraj poczytałam na temat przedtrzonowych i ich braku one psu do niczego nie są potrzebne wiec wplywu na sposób jedzenia nie maja .
Monisiaczek - 06-11-2013, 13:55

Lama, może to młodzieńcze zapalenie kości? Tak czy inaczej, czekamy na diagnozę fachowca i trzymamy kciuki, by nie było to nic poważnego.
A propos zębów - Skipper też nie ma jednego i jakoś nie przeszkadza mu ten brak w robieniu demolek :-P ;D

Lama - 06-11-2013, 22:11

Chyba będę rezygnowała z tego zdjęcia zębów bo sama nie wiem czy jest to w ogole potrzebne. Sama już nie wiem co mam robić :( chyba pojade jutro z Majlem i poproszę o prześwietlenie obręczy barkowej-łokci i kręgosłupa, rozmawiam ciągle z kim się da na ten temat i raczej wszyscy odradzają żeby nie robić prześwietlenia szczęki bo jest to raczej zbędne a zrobić ten kręgosłup bo jak sobie tak kojarzymy fakty to może to być właśnie od tego bo ma też te łapki sztywne z tułu. Sama już nie wiem co mam robić ale dzwoniłam dzisiaj do weta u którego ma mieć Majlo prześwietlenie i wspomniał coś o hipochondrii mojego psa...albo mojej... nie wiem nie drążyłam tematu... :( mam wrażenie że nie traktują mnie poważnie :( :( powiedział ze jak bardzo chce to zrobi mi prześwietlenie tych łokci i barków :/ nie chodzi o to że ja chce,bo mam taki fetysz, lubie wydawać kase na zdjęcia ktore są rzekomo nie potrzebne:/ ale mam już dośc patrzenia i bezradoności, znam swojego psa i wiem że coś mu dolega :( przecież sobie tego nie wymyślam...Dzwoniłam do dr Fabisza i nie mają teraz w tym tyg wolnego terminu i radziła jakaś Pani żebym zrobiła zdjęcia tam gdzie jestem umówiona a do dr Fabisza umówiła się na konsultacje,chyba tak zrobimy chyba że będe widziała jutro że nie są chętni do współpracy to zrezygnuje ale nie wiem co wtedy zrobie...

[ Dodano: 09-11-2013, 17:56 ]
W czwartek byliśmy na tym rtg. Nie zrobiłam zdjęcia szczęki, zrobiliśmy łapke, kręgosłup i staw barkowo-łokciowy. Pierwszą diagnozą było coś z kością łokciową, ale naprawde wyglądało to tak jakby sami nie wiedzieli co. W piatek poszłam odebrać zdjęcia i jednak okazało się że jest to dysplazja łokciowa :/ najpierw zastrzyki a jak nie pomogą to zabieg :( jednak Majlo nie ma żadnych objawów dysplazji. Czytaliśmy z chłopakiem wczoraj o tym i naprawde nie wygląda to na dysplazje, w dodatku z tego co się dowiedziałam to dyspalzje można stwierdzić robiąć 3 zdjęcia stawu, my mamy tylko jedno. Nie jestem weterynarzem ale na pewno nie dam zoperować Majla jeżeli nie będzie to konieczne, dlatego pojechaliśmy do Chorzowa do Dr Fabisza. We wtorek mamy wizytę i zobaczymy co doktor powie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)

[ Dodano: 13-11-2013, 22:39 ]
POjechałam z Majlem we wtorek do Chorzowa do dr Fabisza, przyjmował nas akurat dr Imioło i piesek nie ma żadnej dysplazji łokciowej a kość łokciowa jest zdrowa. Siedzieliśmy półtorej godziny i na szczęście już wiemy co się dzieje :) Majlo ma chory kręgosłup a dokładnie chore korzenie nerwów i tym jest również spowodowana sztywnośc tylnich łapek, nie przez dysplazje jak podejrzewałam. Chodzi na sztywnych łapach bo broni się tak przed bólem spowodowanym przez kręgosłup, doktor jak nacisnął na kręgosłup to Majlo piszczał tak jak przy bólu przedniej łapki. Prawdopodobnie zapalenie sięga całego kręgosłupa i dlatego sztywniała cała przednia łapka. Dostał antybiotyk i zastrzyki, jestem pełna wiary że będzie dobrze :) oczywiście szczerze polecam Śląskie Centrum weterynarii Fabisz&Stefanek i dr Imioło :)

kamilnumero10 - 18-11-2013, 21:20

Witam wszystkich bardzo serdecznie, mam pewien problem z moim psem (suczka). W chwili obecnej ma 12miesięcy, do tej pory miała robione 2 zdjęcia rtg i lekarz zalecał operację tpo jednak jest ona bardzo ryzykowna i nie wiadomo czy będzie lepiej czy gorzej. Chciałbym się dowiedzieć czy znacie może jakieś alternatywne metody leczenia dysplazji dające duże prawdopodobieństwo powodzenia? Pies najbardziej kuleje jak wstanie rano po dłuższym leżeniu, po pewnym czasie jak to rozchodzi jest już ok. Nie wiem co teraz zrobić i jakiemu lekarzowi ufać mając pewność że nie chodzi tylko o pieniądze. Znacie może jakieś dobre przychodznie weterynaryjne na śląsku bądź w okolicy? Pozdrawiam.
milka4 - 18-11-2013, 21:54

kamilnumero10, może terapia irap

www.irap.pl
Terapia Irap® jest bardzo bezpieczna,gdyż opiera się na wykorzystywaniu naturalnych zdolności regeneracyjnych organizmu.Poddanemu leczeniu zwierzęciu aplikuję się specjalnie przygotowaną mieszaninę własnych białek ochronnych wytworzonych z jego krwi.Wzrasta w ten sposób stężenie endogennego białka,które redukuje obszar zapalny ,blokując receptor interleukiny-1 .Wszystko to prowadzi do złagodzenia bólu ,redukcji stanu zapalnego i ogólnej poprawy funkcjonowania stawów.Ponadto, terapia hamuje proces niszczenia chrząstek i zwyrodnienia stawów oraz znacznie wzmacnia możliwości obronne organizmu.Liczne badania udowadniają ,że zwierzęta z widoczną kulawizną ,po zastosowaniu terapii mogą się cieszyć zdecydowanie lepszą sprawnością fizyczną.

sprawdź czy przypadkiem któraś klinika w Twojej okolicy wykonuje takie zabiegi

nievinna - 20-11-2013, 22:25
Temat postu: pies kuleje
Witam
mam mały problem z moim psem od kilku dni 2-3 gdy leży i zastoi sobie trochę mięśnie zaczyna później kuleć na przednia łapę nic nie ma wbite ani nic ale gdy chodzi po chwili nie widać aby kulał na nią on ma 5 lat dopiero i wiem ze mogą się pojawić problemy ze stawami już raz miał problem w wieku 1.5 roku z wiązadłem krzyżowym ale w tylnej łapie...obyło się bez operacji bo tabletki zadziałały ...biega po schodach ale już od dzisiaj ma zabronione wchodzenie tam ...mój wet przyjmuje w piątek ...i nie wiem czy mam iść czy po prostu przesadzam

mibec - 20-11-2013, 22:29

nievinna, a czy pies mial kiedykolwiek przeswietlane stawy?
Podajesz jakies suplementy?

snowflake - 20-11-2013, 23:32

Cece kuleje na przednią łapkę.. Cały dzień spędziła w łóżku, wychodziła tylko żeby coś zjeść, na dwór ją musiałam znosić po schodach.. :cring: Nie wiem, kiedy i od czego jej się to stało.. Prawdopodobnie w nocy, wczoraj po wieczornym spacerze normalnie chodziła, bawiła się, skakała..
Jeśli do jutra nie przejdzie, po południu zabieram ją do weta. :(

[ Dodano: 21-11-2013, 06:12 ]
No i nie przeszło.. Nie chciała nawet zejść, żeby zjeść śniadanie. :cring: Leży w łóżku i płacze, jak nikogo przy niej nie ma. :(
Po południu jedziemy do weta. (w ciągu ostatnich dwóch tygodni jestem u niego bardzo często.. :D )

Chelsea - 21-11-2013, 08:59

snowflake, daj znać po wizycie trzymamy kciuki ;*
mibec - 21-11-2013, 09:24

snowflake, moze cos sobie nadwyrezyla np zeskakujac z kanapy - daj znac co wet powie; trzymam kciuki za lapulke :)
nievinna - 21-11-2013, 11:01

mibec nie miał nigdy nic prześwietlane nie nie daje mu suplementów
w piatek po poludniu jedziemy do veta ...dostawał juz jak miał problem z wiazadłem tabletki seraquin i to pomogło wydaje mi sie ze tez to dostanie ponownie

snowflake - 21-11-2013, 11:10

Właśnie tak mi się wydaje, że sobie coś nadwyrężyła. Mamy w salonie dwa fotele stojące obok siebie, między nimi jest szpara.. Może tam wpadła jej łapka.
Albo faktycznie zeskoczyła, ona jest pełna energii i roztrzepana, zamiast powoli zejść łóżka, ona zeskakuje bardzo szybko.
Moja mama siedzi z nią w domu.
Cece dwa razy spadła z łóżka, chciała się asekurować łapką, ale nie miała jak. :(
Jak wrócę do domu jedziemy do weta. Przychodnia jest niecałe 10 minut drogi od nas, a musimy jechać autem, bo biedna ma nawet trudność, żeby przejść parę metrów pod blokiem. Na najbliższej trawce załatwia, co potrzebuje i chce wracać.
Mam nadzieję, że to nic poważnego. :cring:

[ Dodano: 21-11-2013, 11:12 ]
I oczywiście dam znać, od razu jak wrócimy.

Nikaaa - 21-11-2013, 15:13

nievinna, daj znać co powie wet. Dobrze by było żebyś zaczęła podawać jakies suplementy na stawy bo psiak nie robi się coraz młodszy ;) trzymamy kciuki żeby to była jakaś pierdoła.

Jesska też kilka dni temu okulała na lewą tylnią łapę, na moje oko był to ból w biodrze, bo poduchy całe a łapkę przy chodzeniu trzymała całkowicie w górze, musieliśmy ją nosić po schodach bo nawet sama nie chciała iść. Wszystko stało się po spacerze, od 2 dni nie wychodzimy i kulawizna przeszła, dzisiaj pójdziemy popływać, zobaczymy czy kulawizna wróci. Mam nadzieje, że nie jest to wstęp do operacji a tylko jednorazowa niedyspozycja..

snowflake - 21-11-2013, 15:37

Cece nie wyszła dziś nawet na dwor.. Była rano, tylko raz.. O godzinie piątej. Łapkę cały czas trzyma w górze, tzn. zgiętą w bok. Właśnie wróciłam do domu, chciałam ją wziąć na dwor.. Nie dała się, pokazala zeby i uciekla.. Nie da sie nawet do niej podejsc, bo warczy... Poczekamy, aż zaśnie, wtedy zalożę jej na piocha kaganiec i pojedziemy. Inaczej jeszcze na weta z zębami wyskoczy. :(
nievinna - 21-11-2013, 16:30

Nikaaa na pewno napisze co vet powiedział....
no tak juz ma 5 lat moje male szczescie kochane :)
a jakie suplemnety polecacie aby dawac nie mieszkam w polsce wiec tak nie bardzo sie orientuje w tym a wiadomo w polsce na pewno tansze to niz u mnie :)

Nikaaa - 21-11-2013, 16:50

nievinna, ja w miarę możliwości przywożę zapasy z Polski (też mieszkam za granicą) ale z suplementów dostępnych w UK stosujemy Stride Plus, nie wiem czy u Was jest dostępny.
nievinna - 21-11-2013, 16:55

Nikka a gdzie to kupujesz i jaka jest mniej wiecej cena ? no bo z polski to nie ma problemu gdzies u veta mozna chyba to kupic...i na ile to starcza bo bym nie chciala eksperymentowac na nim i mu cos podawac dorego ...jeszcze spytam sie jutro u veta o cos takiego

[ Dodano: 21-11-2013, 17:01 ]
bo moj dostałam nie pamietam przez ile przez 2-3 tygodnie Seraquin to tez jest na stawy i ponoc bardzo dobry suplement ... ale nie chce go faszerowac co dzinnie tym ...podejrzewam ze tez jutro mi to da ...
Nikkaa cały czas podajesz swojemu czy tylko przez jakis okres?

snowflake - 21-11-2013, 17:34

Wróciłyśmy przed chwilą od weta.
Prawdopodobnie młodzieńcze zapalenie kości (enostoza). Ma gorączkę, ogólnie wszystkie objawy wetowi pasują, zbadał jej nóżkę i dał dwa zastrzyki. Polepszyło jej się niemal od razu.
A teraz.. Pies jak gdyby nigdy nic. :D Mimo, że nadal trochę kuleje, wariacja powróciła. :)
Jutro mamy przyjść na kontrolę.

Chelsea - 21-11-2013, 18:17

snowflake, duzo zdrówka dla Cece ;* podawaj profilaktycznie preparat na stawy :)
snowflake - 21-11-2013, 20:17

Chelsea napisał/a:
snowflake, duzo zdrówka dla Cece ;* podawaj profilaktycznie preparat na stawy :)



Dziękujemy. ;*
Podaję już od paru miesięcy, od kiedy się od was dowiedziałam, że powinnam. :)

mibec - 21-11-2013, 22:18

nievinna napisał/a:
nie chce go faszerowac co dzinnie tym
bez przesady, jesli cos sie dzieje z lapami na pewno da wiecej pozytku niz szkody. Barney jest na suplementach prawie caly czas - co 3 miesiace robimy tydzien przerwy.

snowflake, duzo zdrowka dla Cece ;*

aganica - 22-11-2013, 08:22

mibec napisał/a:
co 3 miesiace robimy tydzien przerwy.
Ja nie robię przerwy bo..każda próba odstawienia, kończy się kulawizną.
A tak na marginesie.Wet nic wam nie wspominał by, w ramach rehabilitacji, stosować nagrzewanie termoforem / nie poduszką elektryczną/ obolałego stawu ? Mnie tak zalecił chirurg ortopeda i ..może nie daję gigantycznych efektów ale.. trochę pomaga.
Popytajcie co na ten temat sądzą wasi weterynarze. Przecież to nie zaszkodzi a pomóc może...to stara metoda. Teraz weci o tym nie pamiętają ...może nie chcą pamiętać.
Mnie powiedział, że taka rehabilitacji jest skuteczna, a nic nie kosztuję /2x dziennie po parę minut przed spacerem/.

Sarrai - 22-11-2013, 08:40

snowflake napisał/a:
Wróciłyśmy przed chwilą od weta.
Prawdopodobnie młodzieńcze zapalenie kości (enostoza). Ma gorączkę, ogólnie wszystkie objawy wetowi pasują, zbadał jej nóżkę i dał dwa zastrzyki. Polepszyło jej się niemal od razu.
A teraz.. Pies jak gdyby nigdy nic. :D Mimo, że nadal trochę kuleje, wariacja powróciła. :)
Jutro mamy przyjść na kontrolę.


snowflake Frida też na to dziadostwo cierpi :confused: Już dwa razy miała takie rzuty tej enostozy :( Nam wet powiedział, że jeśli trzeci raz to się zdarzy, to należałoby prześwietlić jej stawy. U nas zaleczanie tego wygląda tak - zastrzyk + tabsy przeciwbólowe na parę dni.

Ewelina - 22-11-2013, 10:07

Dużo, dużo zdrówka życzymy :)
mibec - 22-11-2013, 10:10

aganica napisał/a:
Wet nic wam nie wspominał by, w ramach rehabilitacji, stosować nagrzewanie termoforem / nie poduszką elektryczną/ obolałego stawu ?
nie, wrecz przeciwnie - mamy zalecone oklady na lokcie z zamrozonej scierki.

Sarrai, zycze aby juz wiecej nie wrocilo chorobsko :)

nievinna - 22-11-2013, 12:02

my dzisiaj idziemy do veta przyjmuje po 16 zobaczymy co on powie na ta jego lapke ...tylko najgorsze jest to ze jak to roschodzi to nie widac tego wcale aby kulał tylko jak sie polozy ...i suplemnety mu bede podawac bo fakt mlodszy on juz nie bedzie ma 5 lat
mibec - 22-11-2013, 12:16

nievinna, daj znac po wizycie :)
nievinna - 22-11-2013, 12:19

dam znać na pewno :) tylko muszę jeszcze dobrze przyuważyć czy to prawa czy na lewa lape kuleje wydawało mi sie ze to prawa jest ale nie jestem pewna ale jak i tak da tabletki czy to prawa czy lewa powinno sie poprawić

[ Dodano: 22-11-2013, 18:19 ]
wrocilismy od veta ... w skrócie OPC czy jakos tak gadał jak zawsze swoim zawiłym jezykiem medycznym wiec nie wdawałam sie w szczegóły ale byc moze ze skoczył z łozka czy ze schodów ...ale nie jest mega powazne aby była operacja czy jakies zabiegi ... to dostał suplementy tabletki seraquin 4 tabletki i olej metacam 1.5 mg raz dzinnie 45 ml przez 5 dni tylko ....po dwoch tygodniach mamy zjawic sie do kontroli ...spacery mamy ograniczyc do tygodnia a pozniej po mały max 2.5 km
a pozniej ja wprowadze mu suplemnety do stałej diety poszuka tego Stride Plus po mały wszytsko dojdzie do ładu no i odchudzamy go :) do 40 :)

snowflake - 22-11-2013, 21:03

Sarrai napisał/a:


snowflake Frida też na to dziadostwo cierpi :confused: Już dwa razy miała takie rzuty tej enostozy :( Nam wet powiedział, że jeśli trzeci raz to się zdarzy, to należałoby prześwietlić jej stawy. U nas zaleczanie tego wygląda tak - zastrzyk + tabsy przeciwbólowe na parę dni.


O kurcze, oby nie powróciło.. :cring:
Nam wet wspominał, że jest duże prawdopodobieństwo, że to się będzie powtarzać.. :( Ale prześwietlenie musimy niedługo zrobić, tak czy inaczej.

Byłyśmy na kontroli, lekarz zobaczył jak Cece chodzi, powiedział że już jest dobrze, o wieeele lepiej niż wczoraj. Dostała zastrzyk(nawet nie poczuła, cieszyła się ]:) ) i po wszystkim.
Tak nawiasem mówiąc, wet powiedział też, że Cece według niego powinna być chudsza. Nie, że jest jakaś spasiona, ale chuda też nie jest i mamy jej dawać mniej jedzenia. Woli, żeby była tak chuda, że ludzie na ulicy będą mówić, że nie karmię psa, niż żeby była taka jak teraz. No bez przesady.. Ona jest drobna, nie będzie dużym labem, waży tylko 22 kg i nie ma wielkich fałd tłuszczu.. Moim zdaniem przesadza z tym, żeby była przesadnie chuda. Według niego to może poskutkować innymi problemami z łapkami w przyszłości. Ja przecież wiem, ale ona nie jest spasiona! Nie chciałabym też, żeby miała krzywicę czy coś takiego..(za dużo się naczytałam, przewrażliwiona jestem jak zwykle.. za chuda źle, za gruba jeszcze gorzej..) I mam jej dawać mniej karmy, niż zalecana dawka dzienna. Skrzywił się też, jak powiedziałam, ze Britem karmię. "no może być".. ;]

Ewelina - 22-11-2013, 21:23

nievinna, czyli dobre wieści :)
aganica - 22-11-2013, 21:25

mibec napisał/a:
wrecz przeciwnie - mamy zalecone oklady na lokcie z zamrozonej scierki.
Bo wszystko zależy od schorzenia .

Kiedy stosować ciepło?
Rozgrzewanie dobrze robi w przypadku niemal wszystkich chorób reumatycznych (oprócz ostrego zapalenia stawów). Pod jego wpływem ból mija lub przynajmniej się zmniejsza. Wysoka temperatura rozluźnia bowiem mięśnie oraz zmniejsza sztywność stawów, ułatwiając poruszanie nimi.
Kiedy stosować zimno ?
Ochładzanie stawów jest zalecane w czasie ich ostrego zapalenia. Są one wtedy obrzmiałe, gorące, a często też zaczerwienione. W takiej sytuacji nigdy nie należy stosować zabiegów rozgrzewających – ciepło sprawi, że ból stanie się jeszcze silniejszy.
Jako zimnego okładu można użyć niemal wszystkiego: kostek lodu, torebki z mrożonymi warzywami albo schłodzonego żelowego kompresu (do kupienia w aptece).

nievinna - 22-11-2013, 21:34

Ewelina napisał/a:
nievinna, czyli dobre wieści :)

tak dobre dobre :) jeszcze dostał mu zastrzyk po ktorym jutro ma byc lepiej :) ale wiem ze te tebletki powinny pomoc no i musze ograniczy jego skakane i świrowanie w domu ma 5 lat a zachoruje sie jak malutki szczeniaczek najbardziej sie cieszy jak maz wraca do domu jak by swira dostawał i nie waze czy był juz na spacerze czy jest zmeczony ...skace jak mlody źrebak

Ewelina - 22-11-2013, 21:37

nievinna, moja w maju będzie miała 7 a robi to samo :-P
Weronika_S - 22-11-2013, 21:38

z domowych sposobów,polecone przez dr Janickiego-kupić promiennik podczerwieni, czyli czerwoną żarówkę, i nagrzewać przez tydzień chory staw przez 10min, później tydzień przerwy.Ale to nagrzewanie po ostatnim spacerze żeby pies już nie wychodził na zimno.
mibec - 22-11-2013, 22:17

nievinna, zycze Baxowi szybkiego powrotu do formy :)
nievinna napisał/a:
no i musze ograniczy jego skakane i świrowanie w domu
hm... powodzenia ;) Barney chory, a i tak mamy spory problem z powstrzymywaniem go od ciaglych szalenstw z Shelby :)

snowflake napisał/a:
wet powiedział też, że Cece według niego powinna być chudsza
strasznie zle mi sie to kojarzy :( Barneya wet zamiast przeswietlic przy pierwszej kulawiznie tez nam wmawial ze to zapalenie kosci i pies za duzo wazy, a byl szczuply... :( Jak tylko bedziesz miala mozliwosc zrob przeswietlenie stawow, dla swietego spokoju.

aganica napisał/a:
Bo wszystko zależy od schorzenia.
oczywiscie :) U nas dziala zimno i to widac golym okiem - czasem podczas dluzszych spacerow wystarczy wyslac Barneya do zimnego jeziora / stawu i po kilku minutach pies jak nowy.
snowflake - 22-11-2013, 22:35

Cytat:
strasznie zle mi sie to kojarzy :( Barneya wet zamiast przeswietlic przy pierwszej kulawiznie tez nam wmawial ze to zapalenie kosci i pies za duzo wazy, a byl szczuply... :( Jak tylko bedziesz miala mozliwosc zrob przeswietlenie stawow, dla swietego spokoju.

Mam nadzieję, że jednak nam nic nie wmawiał.. Czytałam o objawach w internecie i się zgadzają..
A prześwietlenie zrobimy, już postanowiłam, że koniec z obróżkami, smyczami, chustkami, milionem zabawek(którymi się nawet nie bawi).. I zbieramy na sterylkę i prześwietlenie.
Które nawet nie wiem, ile kosztuje. "mój" wet mi powiedział, że '45', ale nie wnikałam, bo u niego nie chcę robić. Dzwoniłam do kliniki(ciągle to powtarzam - najlepszej w mieście) pytać, to mi Pani powiedzilała, że '65'.. Ale przecież na pewno nie za wszystko.. Więc pytam, ile za wszystko i czy 65 to za jedno zdjęcie.. A Pani mi mówi, że "ZA WSZYSTKO". Na prześwietleniach się nie znam, bo nigdy nie robiłam, no ale przecież za 65 zł na pewno nie całość...
Ile zdjęć się robi na prześwietleniu? 5?

mibec - 22-11-2013, 22:44

snowflake napisał/a:
Mam nadzieję, że jednak nam nic nie wmawiał..
rowniez mam taka nadzieje i mocno trzymam za to kciuki :)

snowflake napisał/a:
za 65 zł na pewno nie całość..
wydaje sie malo, ale ja od kilku lat nie mieszkam w Polsce, wiec nie mam pojecia. Zdjecia stawu lokciowego nalezy wykonac min 3, a czasem potrzeba tomografii komputerowej zeby potwierdzic czy cos sie dzieje. snowflake, zdjecia powinien wykonac specjalista radiolog, a nie "zwykly" wet.
nikolajewna - 22-11-2013, 23:04

snowflake raczej niemożliwe, żeby 65zł za wszystko. U nas wet na łokieć zrobił aż 5 projekcji, ale na biodra już tylko dwie. Ale to zależy, bo czasem potrzeba więcej czasem mniej. Jedno zdjęcie to 50zł+koszt za śpika.
nievinna - 22-11-2013, 23:06

Ewelina napisał/a:
nievinna, moja w maju będzie miała 7 a robi to samo :-P

mibec napisał/a:
nievinna, zycze Baxowi szybkiego powrotu do formy :)
nievinna napisał/a:
no i musze ograniczy jego skakane i świrowanie w domu
hm... powodzenia ;) Barney chory, a i tak mamy spory problem z powstrzymywaniem go od ciaglych szalenstw z Shelby :)


a to ja myslałam ze to moj taki jest :D hehe a jednak jest normalny :)

mibec - 23-11-2013, 01:22

nievinna moze sprobuj yumove : http://petmeds.ie/product...?product_id=181
snowflake - 23-11-2013, 07:42

mibec napisał/a:
snowflake, zdjecia powinien wykonac specjalista radiolog, a nie "zwykly" wet.

A tego to nie wiedziałam..

[ Dodano: 23-11-2013, 07:50 ]
Znajdę gdzieś temat, w którym mogę spytać o dobrych radiologów(na śląsku :D )?

nievinna - 23-11-2013, 09:47

mibec napisał/a:
nievinna moze sprobuj yumove : http://petmeds.ie/product...?product_id=181


a checia bym sprobowała ale tabletki u mnie odpadaja wlasnie sie meczylam nawet w szynce mu dac te tebsy co ma teraz i masakra ciezko to idzie bo wywacha je i nie chce ich jesc tylko szynke zje a je wypluwa :( i mam teraz problem

missy - 23-11-2013, 11:18

Wczoraj podczas szaleństw na spacerze nagle zauważyłam że Lexi trzyma jedną tylną łapkę w górze, po powrocie do domu sprawdziliśmy opuszki, wymacałam całą łapkę ale nic nie zauważyłam. Ponaciskałam ze wszystkich stron, nie dała po sobie poznać że gdzieś ją boli, ale troszkę utyka na ta łapkę :( dzisiaj jest taka nieswoja, nie chce się bawić , cały czas leży :(
Czy możliwe że sobie nadwyrężyła tą łapkę podczas zabawy>

nievinna - 23-11-2013, 11:25

Missy mój jak trzymał tylna łapę w górze to miał problemy z wiązadłem krzyżowym i tez to było bo lataniu po lesie nagle po powrocie to widziałam u nas obyło się bez operacji ... tabletki pomogły
także jak najszybciej do veta się zgłoś tym bardziej ze jest nieswoja

evecious - 23-11-2013, 11:38

Sprawdź jej jeszcze te nabłonki między "paluszkami". Biedna niunia :(
mibec - 23-11-2013, 12:35

nievinna napisał/a:
tabletki u mnie odpadaja wlasnie sie meczylam nawet w szynce
najlepszy sposob na oporne psiaki:

mibec - 23-11-2013, 12:39

missy, biedna niunia :( Mozliwe ze cos sobie nadwyrezyla; pozwol jej poodpoczywac, ale jesli do poniedzialku nie przejdzie idz do weta.
missy - 23-11-2013, 12:58

mibec, od rana wygrzewa się na łóżeczku pod kocykiem...tak jak mówisz poczekamy do poniedziałku, jeśli nie będzie poprawy pójdziemy do weta.

Właśnie niedawno wstała, poszła trochę na ogórek. Chodzi normalnie na 4 łapkach, już tak nie podnosi jej do góry.. aczkolwiek jeszcze widać że coś jej tam przeszkadza w tej łapce...

nievinna - 23-11-2013, 13:10

mibec napisał/a:
nievinna napisał/a:
tabletki u mnie odpadaja wlasnie sie meczylam nawet w szynce
najlepszy sposob na oporne psiaki:
<object width="560" height="315"><param name="movie" value="//www.youtube.com/v/fq9cxkKMaFw?hl=pl_PL&version=3&rel=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="//www.youtube.com/v/fq9cxkKMaFw?hl=pl_PL&version=3&rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="315" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object>



hmm dobry sposób i na pewno bezpieczny ale ehh nie wiem czy ja mu tak krzywdy nie zrobie :(

mibec - 23-11-2013, 13:19

missy, zdrowka dla Lexi ;*

nievinna, ja tak podaje tabletki moim psom; nigdy nic sie nie stalo. Barney zna komende "otworz buzie" - wtedy rozluznia pysk co znacznie ulatwia podanie tabletki; Szajbusia dopiero sie uczy, ale ona rzadko kiedy cos bierze :)

nievinna - 23-11-2013, 13:38

no to sproboje wieczorem zobaczymy co bedzie :)

[ Dodano: 24-11-2013, 11:21 ]
u nas juz jest poprawa nie kuleje juz na łape :) zaczyna coraz bardziej świrować jak to on :) od poniedziałku krótkie spacery wprowadzamy :) :D w sumie nasz vet mu dał jeszcze zastrzyk po ktorym powiedziała ze juz w wczoraj miało sie poprawiać i tak było :) ale jeszcze troszke było widac ze kuleje .... z tabletkami nie mamy już problemu w plasterkach szynki przemycane jest ok :)

Sarrai - 25-11-2013, 10:39

snowflake napisał/a:
Sarrai napisał/a:


snowflake Frida też na to dziadostwo cierpi :confused: Już dwa razy miała takie rzuty tej enostozy :( Nam wet powiedział, że jeśli trzeci raz to się zdarzy, to należałoby prześwietlić jej stawy. U nas zaleczanie tego wygląda tak - zastrzyk + tabsy przeciwbólowe na parę dni.


O kurcze, oby nie powróciło.. :cring:
Nam wet wspominał, że jest duże prawdopodobieństwo, że to się będzie powtarzać.. :( Ale prześwietlenie musimy niedługo zrobić, tak czy inaczej.

Byłyśmy na kontroli, lekarz zobaczył jak Cece chodzi, powiedział że już jest dobrze, o wieeele lepiej niż wczoraj. Dostała zastrzyk(nawet nie poczuła, cieszyła się ]:) ) i po wszystkim.
Tak nawiasem mówiąc, wet powiedział też, że Cece według niego powinna być chudsza. Nie, że jest jakaś spasiona, ale chuda też nie jest i mamy jej dawać mniej jedzenia. Woli, żeby była tak chuda, że ludzie na ulicy będą mówić, że nie karmię psa, niż żeby była taka jak teraz. No bez przesady.. Ona jest drobna, nie będzie dużym labem, waży tylko 22 kg i nie ma wielkich fałd tłuszczu.. Moim zdaniem przesadza z tym, żeby była przesadnie chuda. Według niego to może poskutkować innymi problemami z łapkami w przyszłości. Ja przecież wiem, ale ona nie jest spasiona! Nie chciałabym też, żeby miała krzywicę czy coś takiego..(za dużo się naczytałam, przewrażliwiona jestem jak zwykle.. za chuda źle, za gruba jeszcze gorzej..) I mam jej dawać mniej karmy, niż zalecana dawka dzienna. Skrzywił się też, jak powiedziałam, ze Britem karmię. "no może być".. ;]


Dziwny jakiś ten wet. Frida w wieku 7,5 miesiąca ważyła 24 kilo, więc w wieku Cece pewnie to też było coś koło 22 kg. Nam wet z kolei mówil przy okazji leczenia zapalenia kości, że jest mała, zgrabna, nie waży za duzo. Wydaje mi się, że to w sumie taka średnia waga.
Co do zdjęć to u nas kosztowało 185 zł. Robiliśmy zdjęcia bioder (czyli dwa zdjęcia) i zdjęcia łokci (dwa zdjęcia) + opłata za "głupiego jasia".

missy - 25-11-2013, 12:10

Meldujemy że wizyta u weta odwołana.
Całą sobotę Lexi spędziła w łóżeczku pod kocykiem, wygrzewając się :-P Wszystko podawane szlachciance pod sam nos... i po całodziennym lenistwie , pod wieczór pannica cudownie ozdrowiała.... chociaż to mało powiedziane bo myśleliśmy że nam chatę rozwali tak ją energia rozpierała... po kulejącej łapce nawet śladu nie było :-P

Sarrai - 25-11-2013, 20:29

No to dobrze, że u Lexi już wszystko w porządku:)))
mibec - 25-11-2013, 20:32

missy, super :)
nievinna - 16-12-2013, 22:22

ehh :( od tygdonia znowu to samo a było juz ok nie kulał na łape po tabletkach :( chwile powiruje polata po skacze mimo ze mu to bardzo skakanie ograniczam i z powrotem kuleją na łapę :( vet mowiła ze jest juz ok z tym i ze to było ze mogł skoczyc na łape silniej ...a teraz co ?:(
Monisiaczek - 18-12-2013, 09:08

nievinna, a robiliście RTG tej łapy?
nievinna - 18-12-2013, 11:38

Monisiaczek napisał/a:
nievinna, a robiliście RTG tej łapy?


tak i własnie jest ok wszytsko :(

Ewelina - 18-12-2013, 12:28

dziwne to wszystko może od kręgosłupa?
nievinna - 18-12-2013, 13:04

on raczej nie podnosi calej łapy ale tak jak w nadgarstu go cos tam bolalo albo jak by mu sie cos wbiło no ale patrzyłam macała dodtykałam nic nawet nie zapiszczał jedynie lize mi reke i zabiera łape
no i jak stoi to stoi normlanie na 4 lapach ...chwile posakcze poswieruje to po chwili kuleje i jak idzie to tak wlasnie podnosi do nadgasrta lape i jak sie polozy to po chwili jest ok ...no ale po schodach nie chodzi juz od miesiaca no jedynie jak wroci sie do domu to sie cieszy i w tedy skacze i sie cieszy

koronocha - 20-12-2013, 19:18

My jesteśmy już ponad dwa miesiące po amputacji nogi, może nie piszę tego w dobrym temacie, ale to tu zaczął się o tym wywód i chciałabym Wam pokazać jak wygląda Luna obecnie.



Ewelina - 21-12-2013, 09:48

Boziu widać, że Luna się świetnie trzyma i chyba ten brak łapki nie przeszkadza jej w codziennym funkcjonowaniu. Bardzo dobrze, że umieściłaś fotki tutaj. Jak zachowanie Luny? I jak wy się trzymacie po tym wszystkim?
Lorena - 21-12-2013, 20:23

koronocha, super, że psica sięczuje dobrze i radzicie sobie:) Najpiękniejsze w psach jest to, że one bez problemu się adoptują do sytuacji i żyją dalej!
koronocha - 23-12-2013, 21:57

Ewelina napisał/a:
Jak zachowanie Luny? I jak wy się trzymacie po tym wszystkim?


Generalnie trzymamy się dobrze, martwi mnie tylko to że przez brak ruchu Luna strasznie przytyła a to nie jest korzystne w jej stanie. W jej przypadku zrzucić wagę możemy jedynie na ograniczaniu jedzenia, ruszać już za dużo się nie może, szybko się męczy, poza tym nie chcemy obciążać pozostałych nóg. Za miesiąc idziemy na kolejne prześwietlenia klatki piersiowej i stawu biodrowego. Mam nadzieję że staw tylnej nogi jest w dobrym stanie, a na płucach nie ma przerzutów. Luna od 2 tygodni ma zaczerwienione oczy, byłam z nią u weta, stwierdziła zapalenie spojówek, dostawała przez ten czas kropelki ale to nic nie dało :( podejrzewam uczulenie na karmę, aktualnie jest na Orijen senior a on zawiera w składzie kurczaka, także muszę z niego zrezygnować niestety.

Ewelina - 23-12-2013, 22:11

koronocha, Podziwiam Was i mocno kibicuję, na pewno nie jest łatwo wam i Lunie w tym wszystkim, ale ma wasze wsparcie i jest z Wami ;* Dużo zdrówka i sił Wam Życzę :)
koronocha - 23-12-2013, 22:24

Ewelina, Dziękuje w imieniu Luny :)
Ewelina - 23-12-2013, 22:54

koronocha, Luna to na pewno najszczęśliwszy pies na świecie :)
koronocha - 23-12-2013, 23:00

Ewelina, Miło mi to słyszeć :) Mam nadzieję że Luna uważa podobnie :) Być może jutro o północy powie mi co nieco :-P
Nikaaa - 02-01-2014, 20:42

Jak już wspominałam w innym temacie Jennka od kilku dni kuleje :( Stało się to po długim spacerze, po zabawie z psem. Jak wróciła do domu to skakała na 3 łapkach i o ile dwa razy wcześniej jak się to zdarzyło i po kilku godzinch przechodziło tak tym razem kulawizna utrzymuje się już 4 dzień.

Byłyśmy w poniedziałek u weta, który stwierdził opuchliznę w lewym kolanie i zalecił rtg. Dzisiaj na zdjęciu wyszło,że Jesska ma uszkodzone więzadło krzyżowe w kolanie :( Nasz wet nie podjął się decyzji o operacji i skierował nas do kliniki ortopedycznej. We wtorek mamy wizytę i zapadnie decyzja czy operować czy nie :( póki co dostaje leki przeciwbólowe i przeciwzapalne i pozostaje nam czekać..

My to mamy pecha do tych tylnich łapek :(

Ewelina - 02-01-2014, 21:29

UNikaaa, będzie dobrze zobaczysz. ;*
mibec - 02-01-2014, 22:07

Nikaaa, trzymamy kciuki za Jessulke ;*
koronocha - 02-01-2014, 22:13

Nikaaa, U Luny zaczęło się podobnie, myślałam że po paru dniach przejdzie. U Luny była ta różnica, że do zerwanego więzadła doszło długotrwałe zwyrodnienie, a póżniej niestety nowotwór i amputacja. Oczywiście nie życzę tego Tobie i trzymam kciuki żeby wszystko skończyło się dobrze tym bardziej że Jesska to młoda sunia i będzie jeszcze szaleć na tej nodze :)
Nikaaa - 03-01-2014, 11:18

Ewelina, mibec, dziękujemy :* :*

koronocha, kurcze no mam nadzieję, że aż tak straszny scenariusz nas nie dosięgnie.. :( Jennka to bardzo aktywny pies, wręcz głupol, który mimo dysplazji biega, zeskakuje ze skarp, z wysokich brzegów skacze do wody, wpada rozpędzona w krzaki itp i prawdę mówiąc w jej przypadku taki uraz jest możliwy. Szczegolólnie, że przy takiej dysplazji jaką ma i sposobie chodzenia inne mięśnie, stawy i ścięgna starają się jakoś odciążyć biodra przez co mogą być osłabione.

Nie wiem czy więzadło jest naderwane czy zerwane całkiem, bo vet gadał z TŻ więc nie wiem jakie dokładnie słowo zostało użyte, ale powiedział, że operacja może nie być konieczna a kolano zagoi się samo na przestrzeni pół roku tyle, że będzie to pół roku bólu i dyskomfortu więc raczej lepiej operować.

Przy okazji rtg kolana nasz vet zrobił rtg bioder, żeby mieć porówanie co było rok temu i teraz. Zostaliśmy skierowani do specjalistycznej kliniki, która opisywała Jesskowe pietwsze rtg bioder, więc ten temat pewnie też zostanie poruszony. Aż boję się tam jechać.. :(

Lorena - 03-01-2014, 12:37

U labkow często są problemy z więzadlem krzyzowym, jeżeli jest zerwane to nie ma co się zastanawiać tylko operować, szkoda żeby w młodym wieku oprócz aplazji przyszło Wam męczyć się że zwyrodnieniami w kolanie.
Nikaaa - 03-01-2014, 13:03

Lorena, pewnie, ja będę za tym, żeby operować. Mój wet nie jest specjalistą ortopedą, dlatgo skierowł nas do kliniki oddalonej o 70km mimo, że mieszkamy w jednym z największych miast w Anglii, więc wierzę, że oddaję psa w dobre ręce.

Martwi mnie tylko fakt, że przez ostatnie 1,5 roku Jesska miała już 4 narkozy i operacja oznacza kolejną pełną narkozę w przeciągu tygodnia. Co prawda to młody pies, ale trochę mnie martwi ta częstotliwość :confused:

nata - 03-01-2014, 13:20

O jejku Jennulo coś Ty narobiła :(
Nikaaa, zmartwiłaś mnie bardzo, przesyłam ciepłe fluidy i myślami jestem z Wami, trzymam kciuki ;*

Lorena - 03-01-2014, 13:23

Nie martw się n zapas, jeżeli jest dobrze utrzymana, zdrowo żywiona i ma badania krwi w normie to o narkoze się nie martw:-)
Nikaaa - 03-01-2014, 14:00

nata, dzięki kochana!!! :* :*

Lorena, wczoraj przed narkozą do rtg miała robione badanie krwi i wszystko jest idealnie :)

Nie ma co gdybać, we wtorek wszystko się okaże :)

nikolajewna - 03-01-2014, 14:11

Nikaaa niestety wyjścia chyba nie masz, więc pozostaje Ci być dobrej myśli. Jak się martwisz o tę narkozę to może zapytaj o wziewną. Chyba mniej obciąża organizm. Zdrówka dla Jesski.
tamis20 - 08-01-2014, 22:05

I mój labek kuleje, po spacerze miała problem żeby wstać, widzę że lekko stąpa na prawą tylna łape. nie usiądzie normalnie, tylko wysuwa prawą łape. mam nadzieje ze okaze się to jakims zwichnięciem a nie najgorszym :(
mibec - 08-01-2014, 22:06

tamis20, Gloria miala przeswietlane stawy?
tamis20 - 08-01-2014, 22:19

tylne stawy nie były prześwietlane. pisałam już do znajomego weta miał kupić RTG na początku stycznia, jeśli nie, bede szukać dalej.
anna34 - 08-01-2014, 22:26

My będziemy prześwietlać stawy biodrowe przy okazji rtg kręgosłupa,bo mamy podejrzenie spondylozy :(
mibec - 08-01-2014, 22:37

tamis20 napisał/a:
pisałam już do znajomego weta
a czy jest specjalista w tej dziedzinie? bo jesli nie to szkoda zachodu - szukaj ortopedy.

anna34, trzymam kciuki za Chopperka :)

aganica - 09-01-2014, 17:05

anna34 napisał/a:
rtg kręgosłupa,bo mamy podejrzenie spondylozy
Do RTG kręgosłupa nie podaje się narkozy, dlatego możesz go zrobić w każdej chwili, nie musisz łączyć tych dwóch prześwietleń.
anna34 - 09-01-2014, 17:23

Wiem Aga,ale z racji,że nie mam możliwości dojazdu(Mariusz pracuje za granicą) i jestem uzależniona od transportu to chce to załatwić za jednym zamachem poprostu.
Ewelina - 09-01-2014, 22:29

anna34, Czytałam, będę trzymała kciuki.
Ewa12 - 12-02-2014, 11:49

SZUKAM POMOCY !!!! mam nadzieje ze ktos chociaz bedzie w stanie troche mnie pocieszyc i pomoc mam Labladora biszkoptowego ma 8 msc i ciagle kuleje jak nie na lewa lape przednia to na tylnia i tak ciagle cos :( jestem zalamana podaje mu arthloflex 5ml dziennie i do tego karma ktora zaproponowal mi weterynarz ktora niby "posiada" wszystkie witaminy LARG DOG JUNIOR ROYAL daje psowiwszystko co zapragnie kupuje dywany specialnie aby nie przeciazał lapów na sliskich panelach jestem bezradnnna nie stac mnie na operacje jesli ta bedzie potrzebna PRZOSZE POMOCY !! :cring:
mibec - 12-02-2014, 11:55

Ewa12, a czy weterynarz, ktory zalecil zmiane karmy jest ortopeda i czy zostalo wykonane rtg bioder i lokci? Jesli odpowiedzi brzmią nie to musisz poszukac ortopedy, ktory przebada psa. Wedrujaca kulawizna moze byc objawem enostozy, ale zeby to potwierdzić potrzebujesz specjalisty.
kamil8406 - 12-02-2014, 12:59

Ewa12, jaki jest wzrost i waga ARONA takie objawy mogą być też przy przeciązęniu stawów.
Ewa12 - 13-02-2014, 10:34

moj pies wazy 28kg i ma 8 miesiecy ,weterynarz stwierdzil ze to jest pod wlypewm tego ze te psy nabieraja masy i kosci poprostu cierpia ale stwierdzil ze jesli daje mu arthroflex i ta karme to bedzie ok ale jakos nie podoba mi sie ze ciagle kuleje jak nie jedna to druga :cring: troche sie boje
Sarrai - 13-02-2014, 11:41

W tym wieku to i my walczyliśmy z enostozą - młodzieńczym zapaleniem kości. Też nam Frida kulała, a to na jedną, a to na drugą łapę, potem wszystko było dobrze a nagle kulawizna w trzech łapkach.... Ale dostawała na to po pierwsze zastrzyki a po drugie leki przeciwbólowe. Teraz od kilku miesięcy jest z tym spokój. Myślę, że powinnaś iść do jakiegoś innego lepszego lekarza, bo takie leczenie poprzez samą zmianę diety nie pomoże moim zdaniem...
mibec - 13-02-2014, 11:53

Ewa12, idz do porzadnego weterynarza. Niech zgadne - ten Twoj sprzedaje Royala w gabinecie, wiec Ci go wcisnal, a pies dalej cierpi.
Zdrowka dla Arona ;*

Ewa12 - 13-02-2014, 19:36

Nawet nie wiecie jak wiele znaczy takie wsparcie w ludziach którzy wiedza co to znaczy cierpienie psa i ze nie jestem taka z tym sama tak lekarz podaje mu tez zastrzyki i tabletki przeciw bolowe ale ja dalej strasznie sie obawiam ze bedzie coraz gorzej mam czarne mysli ... teraz staram sie nie przemeczac go wychodzi tylko sie wysikac i spowrotem do domciu Wielkie dzieki mam nadzieje ze szybko worci do zdrowka:) i bedziemy mogli razem szalec po łakach:)
kamil8406 - 13-02-2014, 20:25

Ewa12, Poczytaj ten artykuł może się przyda tak jak Sarrai pisała toobjawy podobne sa doMłodzieńczego zapalenia kości - Enostoza
http://www.ortopedia-wete...1_enostoza.html

Ewa12 - 13-02-2014, 20:36

Dzieki wielke za artykuł teraz zostaje mi czekac az bedzie lepie po zastrzykach i trzymac kciuki ze bedzie juz lepiej a kulawizna sie nie powtorzy jest to moje najwiieksze marzenie :)
kasia44 - 01-04-2014, 13:47

Witam.Zmagam sie ostatnio z okropnymi myslami.Mam 4 letnią labradorke, ktora co jakiś czas kulała na łapke lae samoistnie przeechodziło.Bylam z nią 3 tyg temu u weta i po prześwietleniu stwierdził albo zwtrodnienie stawu łokciowego albo ( w % 1-5) rak kości.Dostała zastrzyki i lekarstwa, które podawałam jej przez 4 dni.W piątek idziemy na kolejne prześwietlenie, bo wet ma postawić ostateczną diagnozę,Ale wczoraj znowu zaczęła kuleć!.Jestem zrozpaczona!Czy może coś wiecie na temat zwyrodnienia?Co robić?
Almathea83 - 07-04-2014, 22:29

kurcze, Moren powinien mieć chyba kartę stałego klienta na kulawizny :doubt: w sobotę ganiał z Torkiem po polach i wykopki przeprowadzał, więc się cały usmarował. Skierowałam go do kałuży coby się trochę przepłukał i wyszedł z niej już o 3 łapach, chyba na jakiś kamień stanął czy coś. Myślałam że mu samo przejdzie a dzisiaj 3 dzień i nadal kuleje buu. Potrafi iść parę minut normalnie a później już kuśtyka, więc jak do środy nie przejdzie to czeka nas wizyta u weta ech
Ewelina - 07-04-2014, 22:31

Almathea83, Oj to nie dobrze może mu coś się wkuło? Sprawdzałaś dokładnie tą łapkę?
Almathea83 - 07-04-2014, 22:35

Ewelina, sprawdzałam i nic nie widzę. On jej nie liże więc to raczej jakieś nadwyrężenie.. Jak się ma nadaktywnego piesa to tak to już jest ;-)
Ewelina - 07-04-2014, 22:38

Moja twarda sztuka, kiedyś tak sobie skaleczyła łapę że mi się robi słabo a ta szła twardo zaczęła utykac jak jej ranę polałam wodą utlenioną dopiero :shy:
mibec - 07-04-2014, 23:02

Almathea83, Wy to macie pecha :( Zdrowka dla kulaska ;*
kasia44 - 08-04-2014, 07:22

Byłam w piatek z lamią u weta i postawił diagnozę,że to stan zaplany.kamień spadł mi z serca!Sprawa do wyleczenia.Tyle,że dostalismy ten diabelnu enkothon, po którym Lamia pije jak wielblład i sika masakrycznie, nawet w nocy, także w nocy mamy pobudke na siku! :haha:
Ale nic to!Najwazniejsze,że po wyleczeniu nie muszę jej ograniczać zabaw z kolegą beaglem i gonitwy za rzuconym kijem! ;D
Pozdrawiam wszystkich!

tenshii - 08-04-2014, 08:42

Oj Moren Moren - zdrowiej i nie wygłupiaj się!
Almathea83 - 08-04-2014, 08:46

tenshii, mibec, dziękujemy, te kulawizny to się nam mega często zdarzają, ale nie ma opcji żebym Morencia jakoś stopowała, musiałby chyba cały czas na smyczy siedzieć ;-)
nathaliena - 08-04-2014, 08:46

kasia44, pamietaj, żeby przy encortonie dawać cos osłonowego. My dajemy Famogast.

A dla Moreniaka-wygibasa dużo zdrówka i wytrwałości dla Olki ;*

mibec - 08-04-2014, 09:46

kasia44 napisał/a:
Byłam w piatek z lamią u weta i postawił diagnozę,że to stan zaplany
bylo robione przeswietlenie?

Almathea83, coz uroki nadpobudliwego synka :) Zdrowiej Morenciu ;*

kasia44 - 18-04-2014, 07:56

Tak.Prześwietlenie było robione dwukrotnie.Po pierwszym wet stwierdził,że może to być zwyrodnienie, a w najdorszym wypadku rak kości.Dostałysmy zastrzyki i tabletki.Po 2 tygodniach do kontroli i znowu prześwietlenie.I jest diagnoza-stan zapalny.Lamia dostała encorton( masakryczny lek-wypijała mega litry wody i sikała co chwile).Stopniowo odsawiłyśmy go po tygodniu stosowania.I wczoraj wieczorem znowu zaczęła kuleć!Jestem załamana!Zupełnie nier wiem dlaczego.Byłyśmy wczoraj na popoludniowym spacerze i było ok.Potem cały wieczór była w ogrodzie i ok 21 wróciła do domu i wtedy zauważyłam,że trzyma łapę w powietrzu tak, jakby nie chciała na niej stanąc.Ok 22 jak zgarnęłam ją na piętro do spania to już kulała!i dziś rano to samo!
Zupełnie nie wiem co robić.
Może jakaś rehabilitacja?

Monisiaczek - 18-04-2014, 10:35

kasia44, byłaś u zwykłego weta czy u ortopedy? Na Twoim miejscu zasięgnęłabym porady specjalisty, a jeśli już u niego byłaś, to może skonsultuj u innego ortopedy.
kasia44 - 18-04-2014, 11:16

Masz racje.jestem zdecydowana po świętach( niestety) iśc do rehabilitanta i weterynarza w jednym.Mam nadzieję,że przeciążyła łapę, biegając 2 dni temu z koleżanką po lesie.Może ma tak samo zakwasy jak człowiek?Bo kikanaście dni chodziła tylko bez skoków i biegów, żeby się zapalenie zagoiło.
mibec - 18-04-2014, 12:16

kasia44, poszukaj dobrego ortopedy.
nika JJ - 22-04-2014, 18:48

niestety i ja muszę tu zawitać :(
mianowicie mam taki problem, JJ od ok 2 lat co jakiś czas kuleje (tylko nie wyzywajcie, ze nic z tym nie robię, bo naprawdę się staram) zawsze myśleliśmy, że to od szaleństw z psami, lub nami na spacerach, bo po dłuższym odpoczynku kulawizna mu przechodziła, kilka razy byliśmy w weta, ale on nic nie widział, macał i też nic...
od wakacji kuleje coraz częściej i to nawet gdy nie szalał, lecz on kuleje tylko jak wolno chodzi (przy nodze, lub po domu) gdy swobodnie biegnie truchtem na spacerach to nie kuleje ?!? (nie wiemy dlaczego)
w grudniu miał rtg stawów, wet (nie najlepszy) powiedział, że wszystko ok (HD: A; ED: 1) , i nic mu nie jest, dał Expain na 10 dni i pomogło, jednak po odstawieniu leków znów zaczął kuleć,
byliśmy teraz w kwietniu u (chyba) najlepszego weta w Toruniu i wymacał go, stwierdził, że albo go nie boli, albo ma tak wysoki próg bólu, co prawda widział, że kuleje, obejrzał zdjęcia rtg i również stwierdził, że nic tam nie widzi...
zastanawiamy się co robić dalej...
wet zaproponował leczenie kwasem hialuronowym (leczył ktoś z Was tym psa? pomogło?) żeby nie narażać nas na kolejne koszty zdjęć rtg itp. nie chce leczyć JJ'a tabletkami, bo wie, że JJ często miewał i ma problemu z żołądkiem... (leczymy u niego JJ'a od szczeniaka)
normalnie bez zastanowienia leczyła bym JJ'a tym kwasem, ale słyszałam, ze to nie zawsze daje efekt, a koszt też nie jest mały...
co Wy byście zrobili?
może jednak powinniśmy dalej szukać przyczyny kulawizny i ją konkretnie leczyć, a nie podawać lek w ciemno, który powinien pomóc, ale 100% pewności nie ma... :-o

Ewelina - 23-04-2014, 08:23

nika JJ, wet to nie ortopeda dziwi mnie i te dwie rzeczy się sprzeczają ze sobą skoro wet nic nie widzi to czemu proponuję leczenie kwasem? Ja bym jeszcze poszukała dobrego ortopedy powtórzyła zdjęcie i zaczęła szukać przyczyny od nowa.
nika JJ napisał/a:
może jednak powinniśmy dalej szukać przyczyny kulawizny i ją konkretnie leczyć, a nie podawać lek w ciemno, który powinien pomóc, ale 100% pewności nie ma...
No tak innego wyjścia nie macie po co w ciemno dawać mu coś a nie do końca wiadomo co w nim siedzi. trzymam kciuki.
Monisiaczek - 23-04-2014, 09:54

nika JJ, musisz jechać z psem do specjalisty - ortopedy. Niestety, nie znam żadnego z Torunia. Z polecanych ortopedów najbliżej masz chyba dr Mederskiego w Grudziądzu.
nika JJ - 23-04-2014, 12:55

Ewelina, Monisiaczek,
dzięki za radę, będziemy szukać specjalisty i przyczyn kulawizny...
a weterynarz jeszcze nam powiedział, że on nie leczy zdjęcia, tylko psa, więc jak na zdjęciach nic nie ma, a on kuleje, to coś mu jest i zostawić go tak nie można, więc będziemy leczyć kwasem który na większość schorzeń pomoże...
jak uda mi się namówić rodziców to będziemy dalej szukać (choć oni chcieliby wydać jak najmniej i mieć sprawę załatwioną) :(
PS.: wet widzi, że gdy JJ chodzi to kuleje ale na zdjęciach i podczas "macania" nic nie znalazł

Monisiaczek - 23-04-2014, 14:13

nika JJ, jeśli to np. jest nadwyrężone lub naderwane więzadło, to RTG tego nie wykaże, a kwas hialuronowy nic nie pomoże. Skonsultuj się z ortopedą.
nika JJ - 23-04-2014, 18:37

Monisiaczek,
ok, dzięki, będziemy działać :)

[ Dodano: 23-04-2014, 19:28 ]
choć myślę, że gdyby miał zerwane więzadło to przy zginaniu i dotykaniu przez weta by go to bolało (a powiem szczerze, że wet go "nie oszczędzał" i długo badał a on cierpliwie znosił wszystkie zabiegi)
ale sama nie wiem...

[ Dodano: 23-04-2014, 19:30 ]
poza tym zerwanie więzadła dotyczy raczej tylnych łap (kolan) , a mój kuleje na przednią

Rysia88 - 21-06-2014, 14:59

Dzisiaj Atos zrobił nam brzydką niespodziankę i od rana strasznie kulał na przednią prawą łapę.. Pojechaliśmy o weta ale póki co dostał leki przeciwzapalne i jeśli się do wtorku nie poprawi to wtedy zdjęcie. Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że źle zeskoczył w nocy z łóżka - bo wczoraj wszystko było super.
Nulcia1 - 21-06-2014, 19:01

Rysia88, biedny , oby mu przeszło ;*
AnIeLa - 09-07-2014, 17:46

W zeszły piatek przeżyłam koszmar :(

Zaczęło się w czwartek, poszłyśmy z psem na działke, jako, że było gorąco pies sobie chodził/ nie biegał dużo, nie skakał/ jak wracaliśmy poszłam do sklepu, gdy wyszłam pies miał problem ze wstawaniem, po czym zaczął kuleć. Pomyślałam, że może coś naciągnął.

Wieczorem w domu zapiszczał ale wyszliśmy jeszcze koło 24,00 i całe szczęście.....

Piątek rano budzik dzwonił normalnie 5.10 i oprócz budzika usłyszałam przeraźliwy skowyt, jakby mi ktoś psa ze skóry obrywał żywcem.

Okazało się, że Asior nie może wstać. Leżał na boku tak jak położył się wieczorem. Za nic nie mógł się podnieśc a co próbował to skowyczał.

Poczekałam do 6.00 i zadzwoniłam do weterynarza, powiedział że przyjdzie przed otwarciem gabinetu i tak leżeliśmy razem na podłodze/ ja oczywiście czarne myśli i łzy lecące z oczu/ i pies który usilnie chciał wstać a nie mógł.


Przed 9.00 przyszedł weterynarz obmacał psa, powyginał mu szyje na wszystkie możliwe w tej pozycji strony , podotykał łapę i w momencie gdy chciał go lekko przesunąć żeby zmierzyć mu temperaturę pies się na tyle wzdrygnął że wstał przeokrutnie kulejąc.
Dostał lek przeciwzapalny i po 48 godzinach gdyby nie przeszło mieliśmy jechać do Zielonej na zdjęcie rtg/ jako że 48 godzin wypadało w niedziele a kto mi zrobi? pojechałysmy z mamą tego samego dnia.


Pominę Panią weterynarz która Nas przyjęła i jej podejście do psa/ a uciekałam od niej w Nowej Soli rok temu to i tam na nią trafiła/.

Na zdjęciu nie wyszło nic, łokieć ładny żadnego urazu/ akurat wyszedł właściciel przychodni obmacał psa, powyginał mu znowu wszystko co możliwe i stwierdził zapalenie więzadła spotkał się ktoś z tym?


Generalnie, pies ma chodzić nie biegać, nie skakać, nie aportować, nie przebywać długich dystansów,nie bawić się z innymi psa- może pływać i oddychać :confused:

Lorena - 09-07-2014, 17:52

A jak on z przemieszczaniem się w tej chwili? Nie zrobiliscie rtg kręgosłupa?
mibec - 09-07-2014, 17:53

AnIeLa, niestety nie moge pomoc, moge tylko wspolczuc i laczyc sie w bolu :( (Barney moze troche chodzic i plywac i nic wiecej... )
anna34 - 09-07-2014, 17:55

AnIeLa napisał/a:
Generalnie, pies ma chodzić nie biegać, nie skakać, nie aportować, nie przebywać długich dystansów,nie bawić się z innymi psa- może pływać i oddychać


Też boje się,że kiedyś będzie u nas tak samo :(

AnIeLa - 09-07-2014, 17:56

Lorena, chodzi, ale od piątku dostaje co 2 dni zastrzyki przeciwzapalne jutro kolejna kontrola.

Pani "doktor" z łaską zrobiła psu zdjęcie łokcia mówiąc że jestem nadgorliwa .....

Lorena - 09-07-2014, 17:59

Hym zastanawiajace jest tak silny ból spowodowany zapaleniem wiezadla? Powiem szczerze ne spotkałam się z takim obrazem, ale wiadomo każdy pies jest inny.a w jaki sposób on się porusza? Jaką ma postawę?
AnIeLa - 09-07-2014, 18:00

mibec, anna34, u Nas będzie ciężko, bo Asior to pies który kilka razy w tygodniu chodził po 10-12 kilometrów a tu teraz takie rzeczy. Na dworze stara się zaczepić, żeby mu rzucić- kija, szyszkę/ cokolwiek.


Wet powiedział, że mogło się zrobić od tego, że źle stanął lub skoczył i źle łapę położył- czyli od rzeczy których nie jestem w stanie n co dzień eliminować.
Tak wyglądał, przed wizytą weta

https://www.facebook.com/...&type=2&theater

wodę też pił na leżąco bokiem z talerzyka.

Lorena - 09-07-2014, 18:02

Współczuję, ale powiem szczerze zw zrobilabym jeszcze kręgosłup i jedno pytanie jak z kleszczami? Miał coś?ewentualnie test 4dx
AnIeLa - 09-07-2014, 18:06

Lorena napisał/a:
Hym zastanawiajace jest tak silny ból spowodowany zapaleniem wiezadla? Powiem szczerze ne spotkałam się z takim obrazem, ale wiadomo każdy pies jest inny.a w jaki sposób on się porusza? Jaką ma postawę?


Lorena napisał/a:
Współczuję, ale powiem szczerze zw zrobilabym jeszcze kręgosłup i jedno pytanie jak z kleszczami? Miał coś?ewentualnie test 4dx


Ja pierwszy raz spotkałam się w ogóle z zapaleniem więzadła i takim skowytem mojego psa.

Chodzi normalnie z lekko opuszczoną głową raz na jakiś czas ale wtedy zazwyczaj wącha ziemie, strasznie sapie ale to przez zastrzyki bo chleje dużo a sika jeszcze więcej.


Edit co do kleszczy nie łapie.

Lorena - 09-07-2014, 18:08

To wina sterydów. Nie chce się wtrącać bo to zawsze lekarz prowadzący decyduje, ale ją bym nie odpuscila.
anna34 - 09-07-2014, 18:10

AnIeLa napisał/a:
strasznie sapie ale to przez zastrzyki bo chleje dużo a sika jeszcze więcej.

u nas ostatnio to samo od poniedziałku,dziś nie dał rady od 21.00 do 7.00 rano i zesikał się w domu :-P

AnIeLa - 09-07-2014, 18:11

anna34, Mi dzisiaj koleżanka na szczęścia psa wyprowadziłą jak byłam w pracy, żey się nie męczył biedak. Byle do soboty a później może sikać / będziemy na wakacjach z dużą ilością trawy /
Weronika_S - 09-07-2014, 19:04

Ja też bym zrobiła zdjęcie kręgosłupa, u labów to niestety dosyć częsty problem :(
Lorena - 09-07-2014, 19:10

Szczerze trudno mi wierzyć w tak silne objawy zapalenia wiezadla do tego opuszczona głową. Kregoslup, plus choroby odkleszczowe,borelioza.
Dziadek86 - 27-07-2014, 17:29
Temat postu: Lab kuleje na prawą przednią łapkę ? Proszę o pomoc.
Witam,

Mam problem. Mój 5 letni Labrador kuleje na prawą przednią łapkę :cring: Dłuższy czas...
Widać, że sprawia mu to ból.
Jest alergikiem pokarmowym (robione testy) i je tylko i wyłącznie karmę : Royal Canin Hypoallergenic, oraz Z/D.

Na łapce przy palcach (prawie, że pomiędzy), od ok. dwóch lat ma problem, bo ma taki "bąbelek", który podchodzi mu ropą !!! Podobnie jak u człowieka.
Czyszczę mu to przekuwając igłą i wyciskając, bądź też samo pęka i wyłazi dziadostwo...
Nie może to się zagoić raz a dobrze. Co kilka dni podchodzi mu znów ropą i na nowo :cring: Oczywiście chce to lizać i w domu chodzi w skarpecie ( i tak od dwóch lat) !!!
Mam różne maści, pudry, brał proszki, antybiotyki i nic nie pomaga, nie chce to się zagoić.
Podchodzi cały czas ropą... tylko w tym jednym miejscu. Wielkość ok. 2 cm.

Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane?
Parę miesięcy temu miał zabieg i usuwane to było pod narkozą - wycinane itd. Nie było tam jakichś złych zmian, ale NIC to nie pomogło. Temat od razu powrócił, praktycznie w tym samym miejscu to cały czas jest.

Miał robione foto RTG - które nic nie wykazało...

Lekarz myślał, że to może karma (bo alergik) więc je tylko hypoalergiczną, ale i to nie pomaga w tym temacie...


Nie wiem co mam robić? Może możecie coś podpowiedzieć?

Może możecie polecić jakiegoś dobrego weterynarza - może ortopedę w Warszawie?

Cały czas leczę pieska u jednego weta, ale może warto skonsultować z innym?

Nie wiem jak mam psu pomóc, bo widzę, że oczka ma smutne i go boli.

Będę wdzięczny za pomoc :(

aganica - 27-07-2014, 21:50

Ja bym poszukała pomocy u dr.Kourou Dembele.
Jest jednym z najlepszych dermatologów i przyjmuje w Warszawie. Przychodnia"Białobrzeska" i WMW SGGW.

Dziadek86 - 28-07-2014, 16:03

A czy jakieś preparaty : nie wiem, na stawy itd. ? Które można by podawać profilaktycznie bez konsultacji z wetem ?

Znalazłem coś takiego "Luposan":

http://www.zooplus.pl/fee...i/luposan/62602

Bardzo pochlebne opinie. Ktoś to stosował?

troskliwa - 28-07-2014, 21:15

Dziadek najprawdopodobniej psiakowi robi sie cysta miedzypalcowa to jakby rodzaj czyraka ludzkiego mozna by zastosowac 0,5 % roztwor chlorheksydyny mozna tez sprobowac namaczanie lapki w cieplym plynie odkazajacym . No i joze wizyta u dobrego dermatologa co do preparatow na stawy my stosujemy Gelacan Fast ale u nas sa zwyrodnienia lekkie i musze przyznac ze jest narazie ok
Dziadek86 - 30-07-2014, 18:37

No właśnie nie wiem co to jest...
Nie może się to zagoić, co kilka dni podchodzi na nowo ropą i w kółko Macieju ;-(
Mam płyn Manusan do przemywania łapki, póżniej osuszam, daje maść detromecyne + zasypuje pudrem... i tak po każdym spacerze. Na to oczywiście idzie skarpetka, bo by się wylizywał.

Najgorzej że kuleje do tego - to mnie bardziej martwi :cring:
Wcześniej miał tego "bąbelka" ropnego i nie kulał, a teraz kuleje :(
To jest na gónej części łapki, koło palcy - ale nie tak, że pomiędzy palcami!

Muszę iść do dermatologa... bo może to być jakieś skórne uczulenie. Bo to że jest pokarmowym alegikiem to już wiem.

troskliwa - 30-07-2014, 20:40

Moze powstaje zapalenie mieszka wlosowego mysle ze wizyta u weta konieczna .Moze bedzie konieczne zastosowanie antybiotyku dluzsze bo moze nie doleczone jest do konca a czy powstaje to np czesciej w porze letniej np jak pies wiecej sie kapie?
Dziadek86 - 31-07-2014, 15:04

Dostawał już różne antybiotyki, lepsze, droższe, działające dłużej - do tego miał to wycinane (pod narkozą) i NIC :( ...
Nie ma znaczenia czy zima, czy lato - cały czas to jest i z tym walczę. Kiedyś przysychało, robił się strupek i na parę dni był spokój, a teraz non stop i nie chce się porządnie zagoić.

Co do kąpieli... = oprócz tych w wannie, piesek się nie kąpie. Pomimo 5 lat na karku nie pływał jeszcze, także nie wiem czy potrafi? Trochę się boi wody... wejdzie do "jajek" i dalej nie chce :-P

Muszę zmienić weta i sprawdzić co inny powie.

aganica - 31-07-2014, 16:17

Czy był robiony wymaz z antybiogramem? Czy wycięty materiał był wysyłany do badania histopatologicznego?
Dziadek86 - 31-07-2014, 20:29

Z tego co pamiętam to tak : lekarz mówił ,że nic tam niepokojącego nie ma... choć nie wykluczył że po wycięciu problem się powtórzy.
No i od razu się nawróciło.

Adriana - 02-06-2015, 18:14

Witajcie
Moja Maja, też ostatnio kulała...zawsze po wysiłku. Byliśmy u weta, zrobił prześwietlenie i nic nie wykazało. Zwykłe nadwyrężenie, dostała zastrzyki i od razu lepiej. Lekarz jednak zaproponował zabieg na poprawę stawów...koszt 800zł. Twierdzi, że konieczne żeby zapobiec dysplazji. Dobrze, że mam kontakt z hodowcą, który strasznie się oburzył, że jak można tak młodemu psiakowi zrobić już zabieg. Po konsultacji z innym wetem....zrezygnowaliśmy i całe szczęście. Chciałabym przestrzec wszystkich przed jakimikolwiek zabiegiem. Zawsze konsultujcie to z innym lekarzem. Ja stanowczo odradzam pan Dawid Pękala z Torunia przychodnia VET MED. Dla niego liczy się tylko kasa. Dodam jeszcze, że to nie pierwszy przypadek kiedy zdrowemu psiakowi poleca operacje.

Co do kulenia, czytałam gdzieś że czasem labradory mogą kuleć raz na jedną raz na drugą nogę i jest to związane z ich wzrostem.

deadend - 02-06-2015, 22:57

Adriana, Mój tak sobie kulał od czasu do czasu, jak miał młodzieńcze zapalenie stawów. Ostatnio miałam podobną sytuację - Mały kulał po spacerze, unosił łapkę tylna i nie stawał na niej, coś sobie nadwyrężył, i po kilku dniach minęło - jednak również trafiłam na cudowne leczenie: walnięto mu narkozę jak na nie wiem jaką operację (kilka godzin leżał zanim się wybudził) i stwierdzono, że ma skręcona noge i trzeba ją nastawić. Już na drugi dzień wiedziałam, że to nie było skręcenie - i co, gdybym codzień wracała z kulejącym psem, mówiono by mi, że sytuacja się powtórzyła i nastawiano pod narkozą? Grunt, że hajs się zgadza.

Czy przed propozycją tej operacji na stawy Maja miała robione prześwietlenie? Czy wyszły jakieś nieprawidłowości?

Tuzzi - 03-06-2015, 07:53
Temat postu: kulawizna labka
Witam
Mój Dyziek już nie kuleje od bardzo dawna. Pieskom trzeba podawać glukozaminę. Ja dawałam Bioartrex z Biowetu w Puławach. Wielu znajomym doradziłam te tabletki i ich pupilom znacznie poprawił się komfort funkcjonowania. Po wielu miesiącach zmartwienia mamy już spokój a Dyźka trudno opanować....Pozdrowionka :papa:

Adriana - 03-06-2015, 08:27

Deadend moja Maja miała robione prześwietlenie stawów i nic nie wykazało, wet stwierdził że są w porządku, niby dobrze ale wiadomo kasa zawsze się przyda i lepiej zrobić zabieg. Uważam, że to świństwo żeby nie użyć gorszego słowa....I tak jak już pisałam, dobrze że mam kontakt z hodowcą i innym weterynarzem.

Mam nadzieję, że z twoim pieskiem będzie wszystko w porządku. Trzymam za was mocno kciuki, ściskam :mmm:

deadend - 03-06-2015, 15:22

Adriana, Dziekuję.
Przecież to jest chore, prześwietlenia się robi po to, żeby wiedzieć, że pies jest zdrowy,żeby się nie martwić jesli wyjdą dobre wyniki - żeby proponować zabieg w takiej sytuacji to już jest przegięcie! dobrze, że się nie daliście nabrać. Nie wierzyłam kiedyś w takie opowieści jak symulowanie leczenia nieistniejących chorób przez weta, do czasu jak przy mnie na moich oczach psu nastawiano praktycznie zdrową nogę.

Adriana - 03-06-2015, 18:22

Deadend Nawet nie wyobrażam sobie twojego i psa cierpienia. To jest skandal takich to bym za nogi wieszała albo też nastawiała im zdrową nogę. Jedno słowo mi przychodzi na myśl...SK.....LE.

Trzymajcie się :) Ja i Maja jesteśmy z wami.

Bobimar - 29-06-2015, 00:16

Prośba o poradę, bo może ktoś miał podobną sytuację..

Nasz Leoś w lutym miał stwierdzone oderwanie odłamka w wyrostu dziobiastym, w przedniej łapie (w łokciu). Okrutnie kulał, doświadczony psi ortopeda z Katowic zrobił mu zabieg. Po operacji powiedział, że odłamek był dużo mniejszy niż się spodziewał. Leon dostawał przez jakiś czas leki przeciwzapalne. Jakiś czas było dobrze. Oszczędzamy go, pływamy, podajemy preparaty na stawy, a on znowu po wysiłku kuleje.. Ostatnio coraz mocniej. Wybieram się z nim we wtorek do tego samego weterynarza..

Czy Leon już zawsze będzie kulał czy może jest jakiś sposób by mu pomóc, ma dopiero 9 miesięcy :(

Przepraszam, jeśli pytania wydają się błahe - do tej pory byłam specjalistką ds. kotow - to nasz pierwszy Labuś.

koza10 - 08-12-2015, 13:33
Temat postu: PORATUJCIE PROBLEM

witam i od razu przepraszam ze tutaj to piszę , jestem tutaj nowy.
Mam problem ze swoim KOCHANYM labkiem (jodżim japońskie imię).
od półtora tygodnia kuleje na przednia prawa łapę byłem u weterynarza i zastosował dietę (dla pieska: 7 lat i44 kg wagi i kazał przyjść za trzy miesiące na zdjęcie) tzn: dał błonnik micro (4 łyżki stołowe na dzień), ArthroVet (2 tabletki na dzień) i ArthroFis (1 tabletka na dzień) ale po upływie jak wcześniej pisałem 1,5 tygodnia nic się nie zmieniło a nawet bym stwierdził ze jest chyba gorzej.Nadmienię również że psina jest na jedzeniu gotowanym tzn makaron ewentualnie ryż ,warzywa oraz mięso mielone , a suchą karmę dorzucam aby trochę moją kochaną psinę " oszukać" . Psiak ma problem ze wstaniem ale jak się już "bujnie" to jakoś chodzi. Proszę o jakieś rady aby naszemu członkowi rodziny jakoś pomóc a nie czekać trzy tygodnie. Oczekujemy razem z moim biszkoptem w napięciem waszych opinii.
Pozdrawiam

[ Dodano: 08-12-2015, 13:34 ]

Axelka - 08-12-2015, 15:47

Przede wszystkim wizyta u weta - rtg łap i konkretna diagnoza.
Dopiero po diagnozie : dieta ( w celu zbicia wagi) i leczenie farmakologiczne lub bardziej inwazyjne.

koza10 - 08-12-2015, 19:11

[quote="Axelka"]Przede wszystkim wizyta u weta - rtg łap i konkretna diagnoza.
Dopiero po diagnozie : dieta ( w celu zbicia wagi) i leczenie farmakologiczne lub bardziej inwazyjne.[/quote
byłem u weta na piątek prześwietlenie stawów i jakiś zastrzyk mający na celu wypełnienia jakiejś wydzieliny miedzy kościami w piatek napiszę co ijak ale nadal czekam na wasze propozycje :)

klaudia1234 - 13-12-2015, 22:21

Nie wiem co to za weterynarz, ale... co zmieni dieta, bez leczenia, gdy pies ma chore stawy?
Mój pies ma bardzo zawansowaną dysplazję. Wiem doskonale że tabletki typu ArthroVet to lek wspomagający, który nie zamieni leczenia "głównego"
Pierwsze co trzeba zrobić to JAK NAJSZYBCIEJ RTG stawów!
Problemy ze wstawaniem to klasyczny objaw chorych stawów.
Jak najszybciej rób RTG i skonsultuj psa z dobrym weterynarzem, najlepiej ortopedą.

koza10 - 15-12-2015, 10:14

Byłem u weterynarza i mój labek miał zrobione rtg i wszystko ok stawy ma 4-ro latka .
kulenie jego to przyczyna "wysuszenia się" mazi miedzi kościami dostał zastrzyk regenerujący brak danej mazi i teraz juz jest po problemie trzeba tylko przez 2-3 miesiace trochę ograniczyć ruch psa aby dana maź sie "zadomowiła".

aganica - 15-12-2015, 12:22

koza10 napisał/a:
kulenie jego to przyczyna "wysuszenia się" mazi miedzi kościami
artroza, Przy tym schorzeniu, pomaga zrzucenie wagi - bardzo pomaga.
Eliminacja nadwagi i ArthroMax .... polecam bo też mam psa "bezmaziowego" :) i nie kuleje ..już.. a bardzo kulał.

typka78 - 24-03-2016, 13:11

Witam

Wcześniej juz pisałam ,ale w innym temacie ....Moj pies wabi się Bruno i ma skończone pięć miesięcy
Mój piesio jest po zabiegu stawów biodrowych ,wszytsko pieknie zagojone , piesek jak nowy i spada na nas kolejny cios ....
Bruno kuleje , raz na jedną łapę raz na drugą ....Oczywiscie bylismy u weterynarza , łapki przeswietlone , w stawach na razie nic nie widać ..Pies dostaje leki które na jakis czas pomagają ,ale kulawina znow wraca .Prawdopodobnie to kulenie wzrostowe ,młodziencze zapalenie kosci ...
W niedziele przezylam szok .Wrocilam do domu kolo polnocy i znalazlam mojego psa wyjacego z bólu , cakowqicie niechodzacego .Szybko do weterynarza ( mamy klinikę całodobowa ) ,oczywiscie przeswietlenie bo bylo podejrzenie ,ze łapa złamana ...Wykluczylismy złamanie ,pies mial robione Usg ktore wykazalo ropień .Teraz jest na antybiotykach , wraca do zycia ,wczoraj zaczął chodzić ,
Czy ktoś mial przypadek ,ze psu zrobil sie ropien w stawie łokciowym ???Weterynarz twierdzi ,ze ropen tworzy się z urazu lub przeciecia skory , pytal mnie rowniez czy nie ukąsił go kleszcz ...? ŁAPKA WYGOLONA ,nie widać zadnego przeciecia czy ukłucia , tymabardziej ,ze po kleszczu coś by zostało ...tak przynamniej myślę ...
Szczerze mowiąc jestem załamana , patrze na ta małą istotkę i tak strasznie mi jej zal ,ze łzy same się cisną do oczu .
Weterynarz twierdzi ,ze on z tego wyrośnie ,ze bardzo czesto psy maja tego typu problemy ...
Mam nadzieję ..

Ewelina - 24-03-2016, 16:19

typka78, My też przechodzimy przez młodzieńcze zapalenie kości, psina nie chodziła przez tydzień, nie chciała jeść i mocno gorączkowała, dostawała przez ten czas leki pp i pz plus bardzo silny antybiotyk dalacin, dodatkowo osłonki. Niestety co jakiś czas kulawizna wraca, dzisiaj też na spacerze szła normalnie a nagle bam noga w górze, tak jakby miała skurcz, rtg bioder nic nie wykazało.
typka78 - 24-03-2016, 19:17

Bruno też miał gorączkę , od poniedziałku jest na antybiotyku ,piewsze dni podawalam mu leki dozylnie plus kroplówki , od wczoraj jest na tabletkach .
Dostaje leki przeciwbolowe w syropie - chyba pyralginę ,ale pewna nie jestem ...
Z tym ropniem to wlasnie uswiadomilam sobie ,ze moze kot mogl go podrapac lub ugryżć ...jutro zadzwonie do weta i zapytam czy to mozliwe .
Kurcze ,ze tez takie rzeczy muszą zosić nasze psiaki :(

Ewelina - 07-04-2016, 08:43

typka78, jak tam?
typka78 - 12-04-2016, 08:49

Ewelinko - odpukać od ponad dwóch tygodni jest dobrze ,nawet nie chce tego mówić za głośno zeby nie zapeszyć.
Ropień na 99 % przez zadrapanie lub ugryzienie kota ..Nie wiem co mam z nimi zrobić bo obaj się na siebie nakręcają :bad: Gryzą się , biją a za chwile razem leżą , nie ogarniam tych potworów ;D
Jesteśmy na dietce odchudzającej , gotujemy galaretkę z łapek , do tego artromax . Nawet weternarz do nas dzwonił spradzic czy wszystko w porzadku .Za miesiac rtg stawów przednich łapek ,przy okazji spradzimy tylnie po zabiegu ...Trzymajcie kciuki ..

W koncu muszę wkleić fotke mojego przystojniaka .
Jezeli ktos jest zaintereowany to jestem na FB - Wyżgoł Aneta , tam są fotki mojego psiura .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group