| |
forum.labradory.org
|
 |
Stawy, dysplazja - Problemy ze wstawaniem
akostarek - 27-12-2010, 17:11 Temat postu: Problemy ze wstawaniem Witam forumowiczów!
Posiadam 5 letniego labradora, od około roku z różną częstością zaczęły u niego występować problemy z tylnymi łapami. Główne objawy to problemy z dźwiganiem "tyłka" (pies robi to bardzo powoli i delikatnie) oraz (rzadziej) problemy z chodzeniem. Objawy występują najszybciej kilka godzin po wysiłku (czasem dopiero na drugi dzień), np latem godzinny spacer i 15-20 min pływania w stawie. Pies jest bardzo żywiołowy i dość agresywnie się bawi - nie potrafi powoli, wszystko z całych sił, do wody wskakuje z rozpędu. Często po takich zabawach pies wygląda jakby odciążał tylne łapy, stoją bardzo niestabilnie, wykonuje nimi minimalne ruchy. Po wstępnych oględzinach weterynarz nie wie co może być tego przyczyną. Teraz objawy się nasiliły, psu trzeba odmawiać zabawy (nawet jak go bolą łapy to jest w stanie dalej biegać, problemy nasilają się jakiś czas po zabawie). Mam też wrażenie, że kiedyś jego mięśnie były masywniejsze i wyraźniej widoczne. Nie wiem czy to przez wiek, czy przez ograniczanie dynamicznego ruchu. Po ostatnim dłuższym spacerze pies miał skurcze w przednich łapach. Czy ktoś z Was miał podobny problem z psiakiem? Co może być tego przyczyną? Mieliśmy już wcześniej wziąć go na prześwietlenie, ale nabawił się silnego stanu zapalnego skóry - leczenie trwało. Wiem, że najpewniej szukać odpowiedzi u weterynarza - tak też zamierzam - jednak wole mieć kilka opinii, bo sami wiecie jak to jest z niektórymi weterynarzami.
Pozdrawiam.
Ewelina - 27-12-2010, 17:14
akostarek, Pierwsze co musicie zrobić to prześwietlić psa. On ma ewidentnie dysplazję
maxxior - 27-12-2010, 17:43
Czy ma ewidentnie dysplazję to może stwierdzić tylko ortopeda albo dobry wet mając do dyspozycji zdjęcia RTG.
Faktycznie objawy pasują,trochę mnie zastanawiają te chudsze mięśnie tylko nie wiem które,bo jak wszystkich łap to ok.
Pies pływa więc dysplazja mogła się ujawnić dopiero teraz bo powszechnie wiadomo że pływanie jest dobre na stawy.
Może teraz robi to rzadziej i dlatego objawy są bardziej widoczne.
Spróbuj mu dawać coś na ochronę stawów:Arthroflex,Arthrofos albo galaretkę z kurzych łapek.Powinno się po tym trochę poprawić.
Jednak nic nie zastąpi prześwietlenia.
akostarek - 27-12-2010, 17:43
Dzięki za odpowiedź, chociaż wolałbym nieco inna "diagnozę". Po wizycie u weterynarza napisze, co z tego wynikło.
pozdrawiam.
Edit: suplementujemy psa "Zdrowit protect na stawy", ale trudno stwierdzić poprawę
Ewelina - 27-12-2010, 17:45
akostarek, Napisz koniecznie.
akostarek - 11-01-2011, 18:52
Witam ponownie.
Wczoraj byliśmy z psiakiem na prześwietleniu.
Wynik - stawy biodrowe są nie najgorsze, jest niewielka dysplazja, jednak to nie ona powoduje główne problemy. Okazało się, że najsłabiej wyglądają stawy kolanowe, a w lewej tylnej łapie (z którą są największe problemy) jest naderwane więzadło. Psiak dostał arthroflex i tabletki przeciwbólowe i przeciwzapalne, zobaczymy czy się poprawi (oby, bo alternatywa to chyba tylko leczenie operacyjne).
Pozdrawiam.
P.S. Chyba mogę polecić wet w Bytomiu http://www.wetbytom.pl/
maxxior - 11-01-2011, 19:12
| akostarek napisał/a: | | akostarek | zajrzyj na temat-Wybieramy się na prześwietlenie,tam o tym.
[ Dodano: Wto 11 Sty, 2011 ]
Lepiej ogranicz mu szaleństwa.
akostarek - 11-01-2011, 20:10
szaleństwa już dawno zostały ograniczone, zostały praktycznie tylko dłuższe spacery i pływanie.
Ryniu - 11-01-2011, 22:49
| akostarek napisał/a: | | dłuższe spacery |
też ogranicz, za to dużo, wąchania, ukrywaj mu ciasteczka niech szuka i zobaczysz będzie tak samo zmęczony jak po długim spacerze. Jest wiele zabaw które zastępują intensywne spacery. Gdzieś na forum było o tym poszukaj.
ktosia - 11-01-2011, 23:24
| akostarek napisał/a: | | szaleństwa już dawno zostały ograniczone, zostały praktycznie tylko dłuższe spacery i pływanie. |
zajrzyj do tematu o którym mówił maxxior bo tam właśnie o tym rozmawialiśmy. Moja Nera też właśnie w sobotę miała stwierdzone uszkodzone więzadło w kolanie i nam wet zakazał zupełnie ruchu, pies może tylko na siku/kupka i do domu, tutaj też bez szaleństw, leżeć, nie skakać. Ja moją męczę klikerem, ćwiczymy na leżąco podawanie przedmiotów, granie na pianinku i takie tam
anna34 - 11-01-2011, 23:29
| maxxior napisał/a: | | Lepiej ogranicz mu szaleństwa. |
szacunek dla tego kto potrafi ograniczyć szleństwo labkowi.
Mojemu nie dało rady i nie dajemy teraz.
Jak był mały,w akcie desperacji,że nie pozwalamy mu biegać i nie rzucamy zabawek potrafił na naszych oczach na środku pokoju się zsikać
ktosia - 11-01-2011, 23:32
| anna34 napisał/a: | | w akcie desperacji,że nie pozwalamy mu biegać i nie rzucamy zabawek potrafił na naszych oczach na środku pokoju się zsikać |
jej jak dobrze, że moja jeszcze na to nie wpadła, przynajmniej na razie. Za to od nadmiaru energii znów zaczęła skakać po wchodzących do domu, na dwie godziny się na mnie obraziła jak ją uziemiłam. Ciekawe jak długo będzie to przyzwoicie znosić, na razie zabawy z klikerem ją męczą więc jest spokój.
ania - 12-01-2011, 08:39
tez to przerabialismy
akostarek - 12-01-2011, 11:23
wczoraj coś się forum wlekło, poczytam dzisiaj. Dłuższe spacery jak na labradora przy kości, a nie Huskiego Ale to najczęściej latem (droga do jeziora), teraz chodzi niewiele.
Pozdro i dzięki za pomoc.
ktosia - 12-01-2011, 17:45
| akostarek napisał/a: | | jak na labradora przy kości, a nie Huskiego |
hmm, długie nie długie chodzi o to, żeby nie dać okazji do nadwyrężenia tej nogi wykonaniem jakieś dziwnej ewolucji np. skoku za kotem, po za tym aby nie przeciążyć tej nogi, nam pozwolił weterynarz tylko na siku i kupkę wychodzić
autarine - 30-01-2011, 19:14
Witam wszystkich bardzo serdecznie,
moj post skierowany jest do bardziej doswiadczonych wlascicieli labkow ... otoz dzis zauwazylam ze nasza sunia zaczela utykac na tylna lapke i nie wiem co moze byc przyczyna... 0,5 godziny wczesniej byla na spacerze, wrocila jak zawsze jednak po krotkiej drzemce okazalo sie ze "trzyma w powietrzu" tylna lapke, oszczedza ja maksymalnie, nie stoi na niej... sprawdzalam czy nie zrobila sobie czegos podczas spaceru, no ale okazalo sie ze niczego nie znalazlam ... co to moze byc? powinnam pojechac do weta? prosze o jakies sugestie...
maxxior - 30-01-2011, 19:26
autarine, była prześwietlana na dysplazję?To może być dużo przyczyn:więzadło,ścięgna albo po prostu sobie nadwyrężyła.
Jeśli zaczęła kuleć dzisiaj to poczekaj z dwa dni.Jeśli nie przejdzie to pojedź do weta.
Możesz dać też coś wspomagającego na stawy:Arthroflex,Arthrofos.
Możesz ugotować galaretkę na kurzych łapkach i dodawać do jedzenia.
autarine - 30-01-2011, 19:49
nie, nie byla niestety.. jestem nowicjuszem w posiadaniu labkow i dopiero od niedawna sledze intensywnie wszystkie posty... na pewno zrobimy przeswietlenie, tyle ze za tydzien mamy sterylizacje i nie chce mojej suczki narazac na tak duzy stres... czy to moze byc dysplazja?
maxxior - 30-01-2011, 19:55
A nie da się zrobić od razu RTG?Bo do zabiegu i tak będzie pod narkozą.
Może warto poszukać gabinetu gdzie zrobią obię rzeczy i nie trzeba będzie drugi raz psa usypiać bo rtg robi się niestety w narkozie.
autarine, a od dawna kuleje?
autarine - 30-01-2011, 20:08
tak, teraz mysle ze jutro sprobuje umowic sie ze swoim wetem na przeswietlenie i sterylizacje jednoczesnie:)
suczka zeczela kulec dopiero dzis, miala wczesniej podobna sytuacje: w trakcie zabawy z innym psem nagle zapiszczala i zaczela utykac, przy czym na przednia lape - bylysmy wtedy u weta i okazalo sie ze to mlodziencze zapalenie, typowe dla szczekow do 1,0 roku.
dzis pomyslalam ze byc moze znowu ma to samo tyle ze da tylnej lapie, ale labka skonczyla 13 miesiecy i nie wiem czy w tym wieku te mlodziencze zapalanie jest nadal aktualne
dotykam ja co chwila by sprawdzic jej reakcje - i nic!! nie piszczy, daje sie dotknac - zachowuje sie tak jakby wszystko bylo ok, wiec czemu nie korzysta z lapy?
zaradna - 30-01-2011, 20:15
| autarine napisał/a: | | ale labka skonczyla 13 miesiecy i nie wiem czy w tym wieku te mlodziencze zapalanie jest nadal aktualne |
wydaje mi się, że w tym wieku może jeszcze być.
| autarine napisał/a: | | dotykam ja co chwila by sprawdzic jej reakcje - i nic!! nie piszczy, daje sie dotknac - zachowuje sie tak jakby wszystko bylo ok, wiec czemu nie korzysta z lapy? |
jak kuleje to oznacza, że łapka ją boli podczas chodzenia, może masuj jej tą łapkę, czasami to trochę pomaga.
I koniecznie zadzwoń do veta
autarine - 30-01-2011, 20:19
dziekuje za sugestie:)
kurcze martwie sie troszke, ale jutro na pewno skontaktujemy sie z wetem
maxxior - 30-01-2011, 20:23
| autarine napisał/a: | | mlodziencze zapalenie, typowe dla szczekow do 1,0 roku. | może mieć nawroty do 2 roku życia ale wet by to wykruł po bolesnych stawach i kościach,do tego temperatura.
autarine - 30-01-2011, 20:30
maxxior podales mi objawy... ale dysplazji?
maxxior - 30-01-2011, 20:45
Młodzieńczego zapalenia kości.U mojego też było ale niestety razem z dysplazją.Objawy są podobne i nie doświadczony wet może się pomylić.U nas tak było.
autarine - 30-01-2011, 20:56
wiec zdecydowane - jutro kontakt z wetem i wizyta najszybciej jak tylko to mozliwe - ta niepewnosc jest okropna... Kijka wlasnie zasnela, wiec i ja sie pozegnam:) niemniej bardzo dziekuje za wskazowki:)
pozdrawiamy !
torque8 - 14-03-2011, 08:43 Temat postu: Labrador piszczy przy wstawaniu. Witam. Jest to mój pierwszy post tutaj, bo po raz pierwszy jest problem z moim pupilem. 3-4 dni temu pierwszy raz zaczął jęczeć przy wstawaniu, był ospały, nie miał ochoty na jakikolwiek ruch. Aris ma 3 lata i jest bardzo aktywnym psem. Zawiozłem go do weterynarza, ten stwierdził, że nie ma jakichś dziwnych zachowań, uszy, oczy, temperatura - OK. Dał mu zastrzyk wzmacniający i tabletki na tzw. robaki. Jednocześnie stwierdził, że możliwe są jakieś bakterie, które mogą go męczyć. Po południu już było jednak dobrze, aż do dzisiaj rana, bo sytuacja się powtarza. Zmieniłem mu trochę dietę, gotuję jakieś warzywka, potrawki. Już mi brakuje pomysłów, co mu jest.
nata - 14-03-2011, 08:51
A w jakim wieku jest Twój pupil?
Miał wykonywane RTG stawów? Może to pierwsze oznaki dysplazji, która tak właśnie często się objawia... ?
Pattina - 14-03-2011, 08:56
Może to oznaki dysplazji?
Czy psiak miał wcześniej wykonywane prześwietlenia w tym kierunku ?
torque8 - 14-03-2011, 09:05
Nie, nie miał robionych żadnych zdjęć. 17 marca jedziemy na szczepienie przeciwko wściekliźnie i wtedy dostanie jeszcze jakiś specyfik na robaki zewnętrzne, bo jest możliwość, że one go tak pobudzają. W młodszym wieku raz się tak stało, bowiem często wstawał na równe nogi i nie wiedział co ze sobą zrobić. Wtedy pomogła kuracja tabletkami. Staram się go obserwować i z tego, co widzę, to nie ma problemu z samym chodzeniem, sprawdziłem łapy, czy nic sobie nie zrobił, ale kości i stawy są raczej w całości i nie skarży się na mój dotyk. Nie jest tak, że cały czas narzeka, od czasu do czasu tylko piszczy. Ale łamie mi serce tym skomleniem.
mawi27 - 14-03-2011, 09:31
torque8, mimo wszystko najlepiej by bylo gdybys sie udal na takie badania RTG dlatego zeby miec pewnosc ze to nie sa poczatki dysplazji, jezeli Twoj pies aktywnie spedza czas i ma spory wysilek to bezapelacyjnie bym takie badania wykonala, po pierwsze dla swojego swietego spokoju a po drugie zeby ewentualnie pomoc psu zeby cos sie dalej nie wydarzylo i uchronic go przed cierpieniem, a moze sie okazac ze faktycznie nie ma z dysplazja nic wspolnego, a moze byc tak ze pozniej bedzie juz za pozno zeby mu pomoc a Twoj piesek bedzie cierpial
torque8 - 14-03-2011, 09:52
Z tym ruchem jest tak, że ma do dyspozycji duże podwórko i sobie tam urzęduje. Ale zauważyłem przed chwilą ciekawą rzecz - gdy stoi na mnie patrzy, to nie może się utrzymać w tej pozycji, często robi krok wstecz i się okręca wokół własnej osi. Leży spokojnie, tylko delikatnie wstaje i siada. Apetyt mu dopisuje.
Nie bardzo wiem, gdzie mogę zrobić takie zdjęcie w mojej okolicy. W powiecie szamotulskim nie ma takiej specjalistycznej kliniki w pobliżu, a weterynarz nie posiada takiego sprzętu. W czwartek go jeszcze raz obejrzy. Jest święcie przekonany, że to jest problem bakteryjny, a ja widzę, że Aris kładzie delikatnie tylne kończyny do siadu. Dziwi mnie to, że dzieje się tak z dnia na dzień, że wyszło w zasadzie od razu. Dotąd nie miał problemu z chodzeniem, bieganiem, skakaniem.
mawi27 - 14-03-2011, 10:12
torque8, moim zdaniem to sa oznaki problemow ze stawami, popytaj swojego weta gdzie jest jakas klinika ktora wykonuje takie zdjecia, albo udaj sie do najlizszego wiekszego miasta, w sumie jest internet wiec ze spokojem sobie poradzisz a im szybciej tym szybciej zaoszczedzisz cierpienia psu
torque8 - 14-03-2011, 10:18
Będę się rozglądał, dzisiaj jeszcze poobserwuję go, wczoraj było dobrze, dzisiaj znowu coś się dzieje. Jak pojawię się u weterynarza, to zapytam, czy jest konieczność zrobienia zdjęcia. Zwrócę mu uwagę na to delikatne wstawanie psiaka. Dotąd okaz zdrowia, ale choroba nie wybiera niestety. Mam nadzieję, że zakończy się tylko na strachu
Jak będę wiedział coś więcej, to napiszę tutaj. A innych, którzy chcieliby wspomóc poradą, proszę o pisanie w tym temacie.
Pattina - 14-03-2011, 12:55
Ja jednak bym nalegała na to prześwietlenie. Tym bardziej że do tej pory nie miał go robionego.
Tajson właśnie miał pierwsze RTG po skończeniu 6 miesięcy i wszystko ok.
Co nie wyklucza że obowiązkowo wstawimy się na kolejne prześwietlenie po skończeniu 18 miesięcy.
Lepiej dmuchać na zimne
Dysplazja czasem jest bezobjawowa a później nagle atakuje
niekoniecznie musi go boleć gdzieś przy dotyku
A w Twojej okolicy napewno jest ktoś kto się tym zajmuję
Nie ma co tego lekceważyć,szkoda żeby Aris się męczył
torque8 - 18-03-2011, 10:42
Więc tak, obserwacji dzień kolejny. Do weterynarza jedziemy jutro, bo był zmuszony gdzieś wyjechać. Aris chodzi normalnie, nawet biega, tylko bardzo ostrożnie siada i się kładzie. Czasem gdy nieopatrznie się położy, to zapiszczy i wstaje jak oparzony. Nie daje się chwycić w okolicach miednicy i po bokach. Tak myślałem, że może jakiś mięsień sobie naciągnął,albo coś? Jutro będę wiedział, co dalej. Chyba zrezygnuję z opcji jakichś drobnoustrojów, których obecność zakłada wet bo to niemożliwe z tego, co na co dzień obserwuję.
maksiu - 18-03-2011, 21:43
torque8, mi też się wydaję że to coś ze stawami i najlepiej zrobić prześwietlenie. Maks jak miał młodzieńcze zapalenie stawów to też ciężko mu było wstawać, ostrożnie się kładł i wstawał. Pattina, Maks miał robione zdjęcia na dysplazję w wieku 8 miesięcy, wszystko na szczęście było w porządku. Nie wiedziałam że zdjęcie trzeba powtórzyć w wieku 18 miesięcy. W takim razie musimy się wybrać na prześwietlenie.
paula1408 - 06-04-2011, 11:13
Witam, czy ktoś się orientuje ile kosztuje prześwietlenie stawów u labka?
nata - 06-04-2011, 11:22
paula1408, zależy od miasta, od weta, i od tego czy prześwietla się wszystkie stawy (łokcie + biodra)
paula1408 - 06-04-2011, 11:51
nata rozumiem, ale może mogłabyś określić optymalną kwotę 'od-do'?
Pattina - 06-04-2011, 11:56
| paula1408 napisał/a: | | Witam, czy ktoś się orientuje ile kosztuje prześwietlenie stawów u labka? | Koszta są naprawdę różne wahają się od 100 zł w górę
My osobiście płaciliśmy 100 zł za prześwietlenie łokci i bioder. W cenie także mieliśmy konsultację. Prześwietlenie robiliśmy u dr Siembiedy we Wrocławiu. Zdjęcia oglądał także nasz wet- nie ma zastrzeżeń. Wszystko jest ok.
Tak zróżnicowana cena zależy od miasta i lecznicy.
Pozatym tu masz linka do wątku na temat prześwietlenia- poczytaj sobie koszta też są tam wymienione http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=190
nata - 06-04-2011, 12:09
| paula1408 napisał/a: | | ale może mogłabyś określić optymalną kwotę 'od-do'? |
u nas fotka samych bioder kosztuje 40-50 zł + sedacja (to nie wiem ile bo my RTG robiliśmy razem ze sterylką)
o, właśnie
maxxior - 06-04-2011, 16:55
W Warszawie na SGGW:50zł za fotkę-łokcie+biodra to 250zł(opis w cenie)
-sedacja 130zł
-konsultacja ortopedyczna jeśli coś wyjdzie 80zł.
W prywatnej nawet 1000zł za komplet i konsultację.
W Łodzi 370 z sedacją.
Generalnie od 350 do 1000 za komplet.Nie wiem jak to możliwe że we Wrocku tylko 100zł.
ppaula2 - 06-04-2011, 17:01
Ja płaciłam za łokcie i biodra coś ok 250zł ale nie pamiętam dokładnie już
torque8, radziłabym Ci jak najszybciej zrobić prześwietlenie !
Ewelina - 06-04-2011, 17:05
ja za prześwietlenie samych bioder płaciłam 60zł! również radzę umówić się szybko i zrobić zdjęcie bioder i łokci!
nata - 06-04-2011, 17:34
| maxxior napisał/a: | | Nie wiem jak to możliwe że we Wrocku tylko 100zł. |
nic, tylko pozazdrościć
Pattina - 06-04-2011, 19:18
| maxxior napisał/a: | | Nie wiem jak to możliwe że we Wrocku tylko 100zł. | A jednak możliwe
maxxior - 06-04-2011, 19:21
Ja na wszystkie RTG wydałem już minimum 2000zł i tomograf 800zł.
fiolka - 03-07-2011, 16:42
A słyszeliście (....)? Tam mają bieżnię wodną dla piesków. Urządzenie to wspomaga podobno rewelacyjnie leczenie schorzeń ortopedycznych i neurologicznych. Być może to pomorze przy tego rodzaju problemach. Uważam, że należy spróbować każdego ze sposobów.
Treść postu niezgodna z regulaminem. Moderator |
Nala - 07-07-2011, 12:47
Nie ma co na tych prześwietleniach oszczędzać. Jednak zdrowie psa jest najważniejsze. Także lepiej robić co jakiś czas te prześwietlenia, żeby wcześniej wykryć tę chorobę i móc zacząć z nią walczyć.
ola125 - 17-01-2012, 15:47 Temat postu: Problemy ze wstawaniem Nie znalazłam, więc zakładam. Ostatnio u mojej dwuleteniej labradorki zaobserwowałam, że jak wstaje to jej trudno wstać (chodzi o tył). Jeszcze tak kręci tyłeczkiem, czy to normalne??
Chętnie wstaje gdy ją wołam, ale długo wstaje. Zdarza jej się to gdy leży na kanapie, łóźku, czyli na miekkim.
Mam się martwić?
ppaula2 - 17-01-2012, 15:55
Radzę zrobić RTG.
Problem ze wstawaniem nie jest normalny.
lopo888 - 17-01-2012, 18:06 Temat postu: Re: Problemy ze wstawaniem
| ola125 napisał/a: | Mam się martwić? |
Tak Sory za szczerość ale to bardzo typowe dla dysplazji stawów biodrowych Nico jak się przeforsuje to czasami dopiero za 3 podejściem uda mu się wstać. Zrób RTG jak najszybciej.
Pattina - 18-01-2012, 13:31
Diana ma 2 lata czy nie miała robionego do tej pory RTG stawów?
To niedobrze.
Radziłabym niezwłocznie udać się na prześwietlenie bo to nie jest naturalne.
Nie ma na co czekać
ola125 - 20-01-2012, 13:01
Pattina":Diana ma 2 lata czy nie miała robionego do tej pory RTG stawów?
No, w sumie nie, ale była dokładnie oglądana, dotykana przyciskana, nasz wet. ma dobre opinie więc do tej pory się nie martwiłam, ale zaczynam się martwić. Przy następnej wizycie, dokładnie mu wytłumacze o co chodzi i zrobimy badanie
Nikaaa - 20-01-2012, 13:23
ola125, ręczne badanie czesto nic nie wykazuje. Nie czekaj do "następnej wizyty" tylko umow sie jak najszybciej, czekaniem tylko pogorszysz sprawe.
ppaula2 - 20-01-2012, 13:25
Najlepiej wybrać się do specjalisty, bo nie każdy wet potrafi prawidłowo ułożyć psa do zdjęcia
ola125 - 21-01-2012, 11:20
Dziękuję wam, za odpowiedzi. zadzwonie do weterynarza umówię nas i pódziemy... Uff.. Jak ja się boje
Nikaaa - 21-01-2012, 11:46
ola125, trzymamy kciuki! Z dwojga złego lepiej widziec ze cos jest nie tak niz meczyc psiaka. W najgorszym wypadku czeka Was operacja ale napewno polepszy to komfort życia Diany. A dyspalzja to nie wyrok, da sie z tym zyc.
Napisz kiedy wizyta.
[ Dodano: 21-01-2012, 11:50 ]
Tylko pamietaj ze najlepiej isc do psiego ortopedy bo zwykly wet nie postawi Wam profesjonalnej diagnozy, od tego sa specjalisci. To tak samo jak z ludzkimi lekarzami..
ola125 - 21-01-2012, 12:28
Nikaaa, Napiszę, wiesz zadzwonię to się dowiem. Na wizytówce z kliniki pisze, że wykonują wszystkie badania RTG też. Zobaczymy ! Miejmy nadzieję, że będzie przynajmniej w jednym stopniu dobrze... Ach, te labki
kasiek - 21-01-2012, 12:35
ola125, mysle ,ze bedzie ok powodzonka
Nikaaa - 21-01-2012, 12:53
Powodzenia, bedzie dobrze napewno
Pattina - 21-01-2012, 13:39
| ola125 napisał/a: | | No, w sumie nie, ale była dokładnie oglądana, dotykana przyciskana, nasz wet. ma dobre opinie więc do tej pory się nie martwiłam, ale zaczynam się martwić | No niestety zwykłe badanie nie będzie dawało pewności, dlatego zaleca się robić profilaktycznie RTG , my robiliśmy jak Taj skończył 6 miesięcy.
| ola125 napisał/a: | | Dziękuję wam, za odpowiedzi. zadzwonie do weterynarza umówię nas i pódziemy | Kurcze nie ma co zwlekać, myślałam że zrobiłaś to od razu
3mam kciuki aby wszystko było ok
ola125 - 21-01-2012, 15:06
Pattina, od razu razu to możliwe nie mogło być, bo niestety mieszkam na szarej wsi. Do weterynarza mamy 30 pare km.
Ale dzięki za kciuki
dominika92 - 22-03-2012, 17:23
hej, podepnę się pod ten temat..mianowicie od jakiegoś czasu mojej 7 letniej labradorce drży łapa przednia, przy ty ma nadgarstek jest jakby wygięty w łuk..moi rodzice pytali się swojego weta, ale nic szczególnego im nie powiedział, tylko że to akurat był dermatolog..mówię im żeby zapisali się do ortopedy, ale jakoś nie mogę do nich dotrzeć..a ja się martwię, co to może być
? jakieś zwyrodnienie stawów czy co?
Muszę ich jak najszybciej przekonać, albo w końcu z chłopakiem sami pojedziemy z nią, licząc, że potem nam zwrócą koszty, bo niestety z tym ostatnio krucho, bo tak to już dawno byłabym z nią u dr Bissenika.
Ewelina - 22-03-2012, 18:13
dominika92, to może by wszystko tak naprawdę. Czy Demi dostaję zapobiegawczo jakiś specyfik na stawy? Można by było jej dawac na wzmocnienie moja już dostaję od jakiegoś czasu.
dominika92 - 22-03-2012, 18:19
nie bierze. Wspominałam o tym ostatnio, ale ona bierze tyle różnych leków już..wizyta u ortopedy konieczna. Tylko jak przekonać.
Ewelina - 22-03-2012, 18:21
dominika92, ale to nie zaszkodzi to są suplementy które się podaję profilaktycznie Yoko też bierze dużo leków i to w niczym nie przeszkadza
dominika92 - 22-03-2012, 19:09
Ewelina, a no to powiem rodzicom, ale najpierw muszę ich namówić na tego ortopedę
Ewelina - 22-03-2012, 19:43
dominika92, no koniecznie mam nadzieję, że dadzą się namówic. Trzymam kciuki
dominika92 - 25-03-2012, 17:21
udało się namówić, w tym tyg. mają się umówić n wizytę
Chelsea - 25-03-2012, 17:27
dominika92, trzymamy kciuki
Ewelina - 26-03-2012, 13:34
dominika92, Cieszę się
Będę trzymała mocno kicuki. U nas juz wszystko ok. Yokula skaczę, lata pływa i nie kuleję
dominika92 - 26-03-2012, 13:40
dzięki
przydadzą się bo wróciłyśmy ze spacerku i Demolka kuleje. czyli jednak coś się dzieje niedobrego
Ewelina - 26-03-2012, 13:45
dominika92, Oj biedna a może tak jak u Yoko przeforsowanie? Tylko ona dostaję preparaty wspomagające tak czy siak, bo łapka coraz bardziej obciążona.
Nikaaa - 26-03-2012, 13:52
dominika92, trzymam kciuki za Demiśke A jeśli chodzi o preperaty na stawy to faktycznie lepiej by było jej dawać, ze stawami nie ma żartów a bidulka coraz starsza i problemy się zaczynają..
Daj oczywiście znać po wizycie
dominika92 - 26-03-2012, 14:01
nie wiem, ona ma powykrzywiane te łaputki..wizyta pewnie dopiero w następnym tygodniu.
Dzięki dziewczyny A już o tych wspomagających na stawy nic nie będę im mówić, myślę, że ortopeda im to powie, a wiadomo, weta się bardziej posłuchają niż mnie
nathaliena - 26-03-2012, 17:52
Faktycznie Demiśka powinna w swoim wieku dostawać stawo-wspomagacze. Trzymam kciuki za wizytę!
dominika92 - 26-03-2012, 19:23
wizyta już w czwartek o 13
nata - 26-03-2012, 19:30
dominika92, trzymamy kciuki za czekoczekolaaadę
Ewelina - 26-03-2012, 20:27
dominika92, super zaciskam bardzo mocno kciuki
mibec - 27-03-2012, 14:04
dominika92, tez bede "kciukac" w czwartek - mam nadzieje, ze wszystko jest ok
dominika92 - 29-03-2012, 14:18
Demi ma chorobę zwyrodnieniową stawów, którą można jedynie spowolnić, łagodzić ból. Choć na razie Demiśkę nie powinno to boleć. Dostała serię zastrzyków, jeszcze będą kolejne, plus 4 miesięczna kuracja wzmacniająca stawy.
Można niby operować, ale lekarz uważa, że to nie ma w tym przypadku sensu, więcej zachodu, bólu dla psa itp..to tyle co wiem ze wstępnej rozmowy z tatą, może się jeszcze dowiem szczegółowo jak się spotkamy i poczytam opis wizyty..
Chelsea - 29-03-2012, 14:24
| dominika92 napisał/a: | | Demi ma chorobę zwyrodnieniową stawów, |
bidulka duzo zdrówka dla Demi
Pikuś - 29-03-2012, 14:34
Biedna Demi. Zdrówka dla małej
nata - 29-03-2012, 14:39
Miziaki dla Demiski
Ewelina - 29-03-2012, 14:52
Biedna Demisia. Na pewno leczenie przyniesie efekty
mibec - 29-03-2012, 15:32
Biedna Demi - wymiziaj niunke
Nikaaa - 29-03-2012, 15:56
dominika92, ojoj biedulka
No coz jesli wet powiedzial ze wzmocnienie stawow wystarczy to nawet lepiej, bo Demiska młodzikiem nie jest wiec chyba lepiej unikac operacji.
Wymiziaj ja jak bedziesz mogla
Zdroweczka slicznotko
nathaliena - 29-03-2012, 17:02
dominika92, U Bariego było podobnie, też bez operacji, jedynie zastrzyki i środki wspomagające pracę stawów, ale u nas na szczęście to wystarczyło, od kilku miesięcy problemów z kulawizną itp. nie ma, jedynie wolniej się podnosi, niż szałaput Abis, ale u Bariego też przyczynił się stan, w jakim wcześniej się znajdował, czyli 20kg nadwagi i nieodpowieni tryb życia.
A jakie zastrzyki dostaje i preparaty na wzmocnienie?
Dużo zdrówka dla Niuni
dominika92 - 29-03-2012, 17:11
nathaliena, Demi jako tako nie kuleje..teraz ostatnio się zdarzyło, ale przeszło. Ona ma te łapki powykrzywiane okropnie przednie..:(
Dziś będę u rodziców to pewnie się dowiem szczegółowo jakie to zastrzyki i środki.:)
chani - 30-03-2012, 11:08
Zdrówka dla niej
dominika92 - 30-03-2012, 11:17
chani, dzięki.
a tak dokładnie to "szpotawość stawów śródręczno paliczkowych palca III i IV z boleśnością ww stawów, w rtg cechy zwyrodnienia"
zalecenia to kontrola wagi, ruch, suplementacja glikozaminoglikanami i raz do roku seria zastrzyków cartrophen
musi być dobrze jakoś będzie
[ Dodano: 30-03-2012, 11:24 ]
nathaliena, zastrzyki to cartrophen plus tabletki caniviton forte plus
maxxior - 30-03-2012, 14:43
dominika92, tylko z tym Cartrophenem Vet trzeba uważać.
Suka nie może być przed cieczką ani w jej czasie ale to wet wam pewnie powiedział.
Dobrze jest też nie wypuszczać jej około 8 godzin po zastrzyku żeby się nie skaleczyła bo lek ten powoduje czasowe zmiany krzepnięcia krwi.
Jak dla mnie najlepszy lek na zmiany w stawach nie tylko u psów.Wszyscy mający konie też go stosują.
Ma statystycznie sto razy mniej skutków ubocznych niż przeciwbólowy Karprofen(rimadyl,carprodyl,canidryl) oprócz tej chwilowej obniżonej krzepliwości dzięki której rozpuszczają się mikro skrzepy w tkankach pod chrzęstnych i dzięki temu następuje odżywienie tkanek zmienionych przez zwyrodnienia.
dominika92 - 30-03-2012, 14:50
maxxior, nie wiedziałam tego, co prawda to nie ja byłam u weterynarza, tylko tata- właściciel, ja już z rodzicami nie mieszkam.
Spytam się go czy wie o tym, chyba w poniedziałek jedzie na zastrzyk. Dzięki
chani - 01-04-2012, 12:57
Przy Carprofenie nie można też podawać innych NLPZ przed i po kuracji jakieś 24-36h.
Doustne środki mające ten sam składnik np. Rimadyl powinno podawać się razem z Ranigastem lub innym środkiem chroniącym żołądek(daje się odpowiednio przed podaniem Rimadylu).
maxxior - 08-04-2012, 10:56
chani,pomylił Ci się Karprofen z Cartrophenem.To zupełnie inne leki.
Karprofen to substancja czynna leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych takich jak:Rimadyl,Canidryl,Carprodyl.
Cartrophen Vet to wielosiarczan pentazolu.Nie podaje się go w tabletkach tylko w zastrzykach w serii 1 na tydzień przez 4 tygodnie.
To nie jest NLPZ tylko DMOAD.
Dokite - 24-04-2012, 20:16
No i teraz my z duszą na ramieniu...
Wczoraj Ada ganiała z kolegą i Zargo 3 godziny po lesie, dzisiaj Dawid przeciągnął go 1,5 godziny. Po powrocie Zargo się zdrzemnął, a potem jak wstał, to kulał na tylne łapki
Żywię wielką nadzieję, że trochę za dużo ruchu miał i biegania z góry na dół i odwrotnie i zrobiły mu się zakwasy, że to zwykłe przesilenie
Jak jutro- pojutrze nie przejdzie, to jedziemy do weta
Nikaaa - 24-04-2012, 20:21
Dokite, możliwe że ma zakwasy, chociaż on dosyć zaprawiony w spacerach i szaleństwach jest. Ale nie ma co panikowac, może gdzieś się wyciagnął za mocno i ponaciągał mięśnie, u nas też tak raz było 4 miesiące temu jak Jessol pobiegał za dużo, ale przeszło szybko
Trzymamy kciukasy, zeby przeszło szybciutko!
Dokite - 24-04-2012, 20:28
| Nikaaa napisał/a: | | on dosyć zaprawiony w spacerach i szaleństwach jest |
Nie wiem, czy można tak nazwać cotygodniowe labowania, bo też nie zawsze się odbywały. Teraz, jak zrobiło się cieplej, dzieciaki latają z nim co rusz do lasu. A dodatkowo Dawid się właśnie przyznał, że uczył go skakania przez kłody, co nie wiem, czy było dobrym pomysłem, jak dla nie całkiem rozwiniętego labka
tenshii - 24-04-2012, 22:35
Dokite, a kiedy, i czy w ogóle zamierzacie zrobić rtg?
nata - 24-04-2012, 22:45
Dokite, tylko RTG da ci odpowiedź na takie wątpliwości
Maleńka - 24-04-2012, 23:03
Lepiej zrob to RTG tak dla pewnosci
nathaliena - 25-04-2012, 15:52
biedny Zarguś trudno powiedziec od czego to, bo nawet, jeśli za chwilę przejdzie, to nie znaczy to, że na 100% ma zdrowe stawy, sprawdziłabym to, robiąc RTG. Trzymam kciuki za przystojniaka
Ewelina - 25-04-2012, 15:55
Trzymam kciuki za Zargo
neravia - 25-04-2012, 19:15
Dokite, będzie wszystko dobrze, trzymamy kciuki jak tak go dzieciaki troszkę pomęczyły to może faktycznie tylko chwilowe nadwyrężenie..
Dokite - 25-04-2012, 19:38
Dziękuję dziewczyny za wsparcie!
Dzisiaj rano Zargo wstał jeszcze trochę obolały, ale szybko się "rozchodził". Po drzemkach jeszcze był taki sztywny, ale teraz już jest wszystko dobrze. Ale, jak napisałam wcześniej, jeżeli będzie się to utrzymywać (zesztywnienie po dłuższym leżeniu), to wizyta u weta będzie konieczna.
RTG planowaliśmy, jak skończy rok. Jednak, jeżeli ta sytuacja nas zmusi, to przyspieszymy to zdecydowanie.
Jeszcze raz dziękuję za trzymanie kciuków. Potrzymajcie jeszcze ze dwa dni
Wcześniej w tym dziale wyczytałam, że może to być zapalenie stawów.
A gdyby to miała być dysplazja, to czy ta bolesność nie utrzymywałaby się cały czas, a nie tylko krótko po wstaniu?
nata - 25-04-2012, 19:43
| Dokite napisał/a: | A gdyby to miała być dysplazja, to czy ta bolesność nie utrzymywałaby się cały czas, a nie tylko krótko po wstaniu?
|
U każdego psa może być inaczej, więc myślę, że nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, jednak dysplazja bardzo często objawia się bólem przy wstawaniu z tego co wyczytałam.
Moim zdaniem nie powinniście czekać, bo po co? RTG zaleca się już wcześniej. Jeśli są jakieś niepokojące objawy lepiej je wyjaśnić. Mniej nerwów również dla was, powodzenia!
Dokite - 25-04-2012, 19:51
| nata napisał/a: | | Moim zdaniem nie powinniście czekać, bo po co? |
Masz rację. Jednak musimy i tak poczekać na przypływ gotówki w maju, bo teraz kupiliśmy mu nową zupełnie karmę- WOLFSBLUT, która targnęła nas mocno po kieszeni
oleska2803 - 25-04-2012, 20:06
Co do tego RTG, to cena u Kończaka którą wczoraj podawałam obejmowała również Łokcie, no i wpis do rodowodu, a Wam w tym wypadku jest to niepotrzebne i byłoby na pewno dużo taniej Zadzwońcie tam do kliniki
Dobrze będzie zobaczysz , tylko skoki przy wadze i budowie Zargulca nie są najtrafniejszym pomysłem, może sobie coś nadwyrężył bo przez kłody to i na nierównym podłożu pewnie.
Dokite - 25-04-2012, 20:07
| oleska2803 napisał/a: | | bo przez kłody to i na nierównym podłożu pewnie. |
W lesie Dawid już dostał po uszach
kasiek - 26-04-2012, 11:53
Dokite, mam nadzieje ,ze to nic powaznego .Trzymam kciukaski
anna34 - 26-04-2012, 15:41
| Dokite napisał/a: | | RTG planowaliśmy, jak skończy rok. |
ale dlaczego dopiero jak skończy rok.
Mam nadzieje,że stawy Zargo są zdrowe,ale mimo wszystko ja zrobiłabym rtg wcześniej,tak jak się mówi,że już 5-6 mies.szczeniakom się robi,lepiej wtedy leczyć jest.
neravia - 26-04-2012, 20:12
A moim zdaniem nie można popadać w paranoję dysplazji (ja na szczęście się z niej chwilowo wyleczyłam ) Być może to chwilowe nadwyrężenia albo coś jeszcze innego??O tym czy wykonać prześwietlenie i w jakim terminie niech zdecyduje tylko weterynarz, wierzę, że Dokite chodzi z psiakiem do takiego zaufanego, a nie że widzi mi się i zróbmy prześwietlenie.. Tym bardziej, że Zargo jest z dobrej, kontrolowanej hodowli, na pewno z udokumentowanymi badaniami pod względem dysplazji przodków. Oczywiście dziedziczenie tej choroby nie jest poznane do końca, ale zdrowi, przebadani przodkowie zwiększają szanse zdrowego potomstwa.
Zgadzam się, że należy pójść do weterynarza na kontrolę, i to on zdecyduje kiedy robić prześwietlenie a nie że Dokite pójdzie i powie, że na forum powiedzieli jej że ma robić i koniec!
Ja u swojej suni jakiś czas temu widziałam zaawansowaną dysplazję przy każdym ruchu Weterynarz zbadał, uspokoił mnie i powiedział obserwować ale nie panikować przesadnie. Jak zauważę konkretne objawy, to wtedy skonsultuję to z weterynarzem i on zdecyduje co dalej. Chociaż gdybym miała psiaczka z hodowli czy z pseudohodowli w której żadnych badań pod tym względem nie było to możliwe bym patrzała na to inaczej.
Dokite, jeszcze raz mam nadzieję, że to chwilowe nadwyrężenie. jak się czegoś więcej dowiesz to daj znać. Buziaki
anna34 - 26-04-2012, 20:24
| neravia napisał/a: | | Ja u swojej suni jakiś czas temu widziałam zaawansowaną dysplazję przy każdym ruchu |
Ja u swojego w typie nie widziałam nic i nadal nie widze i mimo braku objawów wcześniej i nadal jest chory.
I bynajmniej kto jak kto,ale nigdy nie popadałam w paranoje dysplazji
No,ale ta rasa jest jakby narażona na to cholerstwo.
Oczywiście wierzymy,że Zargo jest zdrowy jak najbardziej
neravia - 26-04-2012, 20:37
| anna34 napisał/a: | | Ja u swojego w typie nie widziałam nic i nadal nie widze i mimo braku objawów wcześniej i nadal jest chory. |
anna34, to co Cię skłoniło do zrobienia prześwietlenia jeśli nie miał objawów (zrobiłaś je w wieku szczenięcym?) ?? jaki stopień dysplazji ma Chopper?
anna34 - 26-04-2012, 20:44
| neravia napisał/a: | | anna34, to co Cię skłoniło do zrobienia prześwietlenia jeśli nie miał objawów (zrobiłaś je w wieku szczenięcym?) ?? |
musiałam zrobić rtg łapki przedniej,bo kulał na nią,a wet powiedział,żeby za 1 zamachem zrobić i biodra,z racji,że to prawie labek,miał wtedy 5,5 miesiąca.
No wyszło szydło z worka,według ortopedy dysplazja poważna bo C/D,jedno biodro C,a drugie D.
Ale ani ja ani pies się nie poddał,żyje normalnie w miare możliwości,bawi się,biega,spotyka z kumplami.Teraz już w wieku 5 lat ma momenty,że zrobi 5 kółek i odpoczywa,ale kto go zna wżyciu nie powie,że to chory pies.Oczywiście widać teraz,że ma usztywnione tylne łapy,ale na początku nawet tego nie było widać.
nata - 26-04-2012, 21:26
| neravia napisał/a: | | O tym czy wykonać prześwietlenie i w jakim terminie niech zdecyduje tylko weterynarz |
Nie zgodzę się z tym. Weterynarz nie jest właścicielem naszego psa, więc decyzja powinna należeć do nas. To my mamy mieć swój rozum i kierować się również swoją wiedzą a nie polegać w całości na weterynarzach. Oczywiście są to autorytety, ale zdarzają się tacy, którzy doradzają takie głupoty, że aż żal i takim też należy ufać? Bo ONI nie widzą objawów w danym momencie? A czy widzą naszego psa codziennie, przy każdym ruchu, po każdym wysiłku? Żaden wet nie ma RTG w oczach. A jeśli ZALECANE jest wcześniejsze badanie RTG u tej rasy, to chyba decyzja jest prosta?
Moim zdaniem, jeśli ktoś decyduje się na rasę, która może być obciążona dysplazją nie powinien mieć takich dylematów w ogóle kiedy i CZY robić RTG. To powinno być jasne jak słońce już w momencie decyzji kupna psiaka.
Pomijam tutaj kwestie UK i problemów z doproszeniem się o takie profilaktyczne RTG. Bo tam troszkę inaczej sprawa wygląda.
neravia - 26-04-2012, 21:42
nata, dlatego w moim poście wspomniałam o dobrym zaufanym weterynarzu.. a Pola miała robione już prześwietlenie? Oczywiście, że ja u swojej też planuję to zrobić, ale póki nie ma jakiś niepokojących objawów odkładam RTG na później, kiedy zakończy się proces wzrostu kości. Z tego co mi wiadomo narkoza nie zostaje obojętna dla organizmu i nie należy takiego znieczulenia przeprowadzać przy każdej możliwości. jeśli wykonamy u szczeniaka rtg (i wyjedzie bez zastrzeżeń) to takie prześwietlenie i tak trzeba będzie powtórzyć w późniejszym wieku, kiedy zakończy się wzrost kości.
Nikaaa - 26-04-2012, 21:54
neravia, a ja się zgodze z Natalią. Co to znaczy niepokojące objawy? Naprawdę na tym forum mozna znależć osoby, w tym anna34, które wykryły dysplazje u swoich psów zupełnie przypadkowo. Brak objawów wcale nie oznacza braku dysplazji. A właśnie wykrycie choroby przed zakończeniem wzrostu pozwala na przeprowadzenie operacji, dzieki której można uniknąc zwyrodnienia stawów.
Oczywiście, że nakroza nie pozostaje obojetna dla organizmu, ale z drugiej strony nie przesadzajmy, że poddając psa narkozie w wieku 4 miesięcy nie mozna tego zrobić 10 miesięcy poźniej.
Często jest tak, że dysplazja nie powoduje utykania czy bólu, a dopiero zwyrodniony przez nią staw. I po to właśnie robi sie RTG, żeby zminimalizować ryzyko. Nawet jeśli ma się psa z hodowli, po przebadanych psach jest ryzyko, ze pies będzie chory. Po ukończeniu 12 miesięcy pole do manewru dla chirurga bardzo sie zawęża więc jaki jest sens prześwietlać psa w tym wieku, skoro i tak mu już nie pomożemy?
A niestety weterynarz to weterynarz a nie ortopeda ze specjalizacją, więc nie sądze aby każdy zaufany się na tym znał. Pozatym nikt nie prześwietli psa wzrokiem i nie powie czy nie ma zmian w stawach.
Ja osobiście bardzo żaluję, ze nie udało nam sie zrobić przeswietlenia do tej pory. ALe będzie to pierwsza rzecz którą zrobię, jesli kiedyś pojade do Polski z psem - szkoda, że juz będzie tak poźno.
neravia - 26-04-2012, 22:00
Nikaaa, czyli kiedy, w jakim wieku planujecie zrobić prześwietlenie? Wiem że u mnie w Irlandii na pewno nie można tego przeprowadzić w każdej klinice, tutaj nawet do stolicy trzeba pojechać do najprawdziwszych fachowców..no i może słusznie. a w czym jest problem w UK? czemu nie chcą robić prześwietleń?? rozumiem że ubezpieczenie tego nie pokrywa, ale jeżeli płacisz??
nata - 26-04-2012, 22:07
| neravia napisał/a: | | Pola miała robione już prześwietlenie? |
Miała w wieku 7 miesięcy. Miałam to od początku zaplanowane razem ze sterylką, jedna narkoza. Nie wykazywała żadnych niepokojących objawów i do tej pory nie wykazuje. Ma HDA. Myślę, że nawet gdybym nie planowała sterylki, stawy i tak miałaby prześwietlane przed ukończeniem roku.
Jeśli zajdzie potrzeba, lub będzie taka okazja, RTG powtórzymy w późniejszym wieku, ale póki co ten temat nas nie martwi.
| neravia napisał/a: | | dlatego w moim poście wspomniałam o dobrym zaufanym weterynarzu |
Rozumiem, ja się nie czepiam, tylko wyrażam swoje zdanie, ale jeszcze należałoby dodać, że chodzi o weta ortopedę a nie ogólnego - bo ogólny do badania stawów nie powinien być chyba autorytetem zbyt wielkim.
Każdy robi jak uważa, po prostu dziwi mnie takie powierzanie losu/decyzji co do naszych psów w ręce innych.
Nikaaa - 26-04-2012, 22:08
neravia, ubezpieczenie tego nie pokrywa, ale to nie jest problem. Bylismy raz u ortopedy bo Jesska troszke zaniemogła po zbyt długim spacerze i prosilismy o rtg, ale wet powiedział, że nie zrobi, bo nie widzi takiej potrzeby. Ostatnio podczas sterylizacji też prosiliśmy o rtg, to najpierw zaśpiewali nam kosmiczną sumę, 2 razy większą niż koszt sterylizacji, a w dzień zabiegu jak TŻ przyprowadził psa do kliniki weterynarz który miał ją sterylizować po krótkim wywiadzie stwierdził, że RTG wymagałoby podania większej ilości anastetyku (w sensie wydłużenia czasu narkozy) więc on nie będzie męczyć psa, skoro pies skacze i jest żywiołowy (a stwierdził to głównie po tym jak zachowywała się na poczekalni), Potem powiedział, że skoro i tak jej nie chcemy rozmnażać to wpis w rodowód nam nie potrzebny więc wg niego dopóki nie okuleje nie ma potrzeby robić prześwietlenia.
I ja osobiście uważam to za bardzo nieodpowiedzialne podejście! Ale to są właśnie Anglicy, tutejsza służba zdrowia wygląda tak samo, więc jakoś mnie nie dziwi to, że nie chca sie zgodzić na rtg nawet jeśli chce za to zapłacic.
Więc RTG będdzie jak tylko bede miała taką mozliwość.
neravia - 26-04-2012, 22:16
| Nikaaa napisał/a: | | Ostatnio podczas sterylizacji też prosiliśmy o rtg, to najpierw zaśpiewali nam kosmiczną sumę, 2 razy większą niż koszt sterylizacji |
właśnie, to też oddzielna kwestia, zwłaszcza takie ceny kosmiczne bywają za granicą, ale jest to w obojętnie jakim kraju spory wydatek, nie każdy może w danym okresie pozwolić sobie na to:(
| Nikaaa napisał/a: | | Więc RTG będdzie jak tylko bede miała taką mozliwość. |
Nikaaa, czyli kiedy, znacie już termin przyjazdu z psem do PL?
| nata napisał/a: | | Miała w wieku 7 miesięcy. Miałam to od początku zaplanowane razem ze sterylką, jedna narkoza. Nie wykazywała żadnych niepokojących objawów i do tej pory nie wykazuje. Ma HDA. |
to gratuluję takiego wyniku. Gdybym planowała sterylizację to na 100 procent też bym chciała z prześwietleniem.
Będę rozmyślać nad prześwietleniem, dziękuję
Nikaaa - 26-04-2012, 22:22
| neravia napisał/a: | | właśnie, to też oddzielna kwestia, zwłaszcza takie ceny kosmiczne bywają za granicą, ale jest to w obojętnie jakim kraju spory wydatek, nie każdy może w danym okresie pozwolić sobie na to:( | Doskonale to rozumiem, bo ja też szłam do kliniki z kartą kredytowa bo na ta chwilę nie miałam tyle kasy, żeby zapłacić za wszystko, ale zależało mi na tym, żeby nie poddawać jej narkozie 2 razy z rzedu w krótkim czasie.
| neravia napisał/a: | | Nikaaa, czyli kiedy, znacie już termin przyjazdu z psem do PL? | Nie, nie znam. Niestety musimy kupić wieksze auto zanim wybierzemy sie z psem do Polski.
| neravia napisał/a: | | Będę rozmyślać nad prześwietleniem, dziękuję | Jeśli tylko ktoś zgodzi sie wykonać rtg to naprawdę warto Szczególnie dlatego, że prześwietlenie po ukończeniu roku robi się w Polsce na potrzeby ZK, żeby mieć pewność, że pies nie ma i nie będzie mieć dysplazji jeśli ma być przeznaczony do rozrodu, a nie dla zdrowia. Dla zdrowia najlepiej jest wykonać pomiędzy 4-5 miesiącem - wtedy dobry ortopeda będzie w stanie zobaczyć zmiany i w pore zaregować, żeby oszczędzić psu cierpienia
neravia - 26-04-2012, 22:29
Nikaaa, a mam pytanie jeszcze, czy Wy kontaktowaliście się z ortopedą z prawdziwego zdarzenia? Bo podejrzewam, że w klinice której wysterylizowali Jesse jest po prostu ogólną, czy się mylę?? U nas jest podobnie, nie ma tak jak w Polsce ze w każdej klinice robią wszystko, może to i dobrze bo takich specjalistów od wszystkiego nie lubię nam weterynarka (polka;) właśnie uświadomiła że w Irlandii to inaczej wygląda, więc trzeba kontaktować się bezpośrednio z ortopedą.
[ Dodano: 26-04-2012, 22:34 ]
My mamy w umowie od hodowcy, że musimy wykonać prześwietlenie i dostarczyć mu wynik - bez względu na to czy chcemy zakładać sami hodowlę czy ją wysterylizować. Tylko jest tam podany wiek psa 2,5 roku i tłumaczył nam to że wtedy właśnie budowa kośćca jest zakończona i wówczas najlepiej można oceniać stawy. Dlatego tym się sugerowałam, ale jeszcze to przemyślę.
Nikaaa - 26-04-2012, 22:43
| neravia napisał/a: | | Nikaaa, a mam pytanie jeszcze, czy Wy kontaktowaliście się z ortopedą z prawdziwego zdarzenia? | Jak Jesskę bolały łapki po przeforsowaniu się to miała wizytę u weterynarza ze specjalizacją ortopedyczną, więc nie był to zwykły wet Wtedy ją obmacał ręcznie, ale za wizyte też policzył więcej niz za normalną (chyba 10f więcej). Wet który ją steryliował to zwykły wet, ale maja RTG w klinice i wykonują zdjęcia.
Mamy też w pobliżu klinikę ortopedyczna dla zwierząt, mają tam kosmiczne ceny, 4 razy wyższe niż u normalnego weta (za samą wizytę) i jak napisałam do nich maila kilka miesięcy temu, to napisali, żeby przyprowadzić psa do nich na wizyte, zostanie zbadana i weterynarz podejmie decyzję czy jej sens robić zdjęcie czy nie. Jesska nie ma żadnych objawów, nigdy nie kulała, nie ma problemów ze wstawaniem ani nic takiego, więc nawet sie tam nie wybieram, bo odpowiedź będzie taka jak wszędzie..
| neravia napisał/a: | | My mamy w umowie od hodowcy, że musimy wykonać prześwietlenie i dostarczyć mu wynik - bez względu na to czy chcemy zakładać sami hodowlę czy ją wysterylizować. Tylko jest tam podany wiek psa 2,5 roku i tłumaczył nam to że wtedy właśnie budowa kośćca jest zakończona i wówczas najlepiej można oceniać stawy. Dlatego tym się sugerowałam, ale jeszcze to przemyślę. | Bo tak jak juz wspomniałam - to są wpisy do rodowodu. A te koniecznie musza być po zakończeniu wzrostu, żeby nic sie już nie zmieniło. I wtedy także wszelkie operacje nie maja sensu, bo stawy ulegają zwyrodnieniu. W takich przypadkach chyba jedynym zaleceniem jest ograniczenie ruchu i wspomagacze stawów. Oczywiście w przypadku dysplazji
dominika92 - 27-04-2012, 08:16
a ja nie wiem czy się martwić, bo wczoraj jak wracałam ze spaceru Hela położyła mi się na klatce, już jak otwierałam drzwi..pomyślałam że za gorąco jej było bo byłam ok 12 i wtedy słońce nieźle grzało..ale teraz wróciłyśmy z parku, bawiła się z psami i ganiała za piłką i położyła mi się na półpiętrze, a teraz poszła na balkon na kafelki..to możliwe że już jej gorąco? bo nie widzę, żeby kulała czy miała jakieś problemy z łapami, ale po naszych przygodach jestem wyczulona
ostatnio rozkładam jej ruch na 2 razy dziennie po 30 min w parku , 30 min zwykłego chodzenia i wieczorem czasem dłużej jeśli są psy..cały czas się boję ją przeciążyć.
anna34 - 27-04-2012, 08:29
dominika92,ja myśle,że jeśli by coś jej było to samo sobie ten ruch zmniejszy,widze to po swoim,poszaleje,ale krótko,potem albo poleży,albo spokojnie chodzi.
Pozatym mój wczoraj też nie chciał w tym gorącu chodzić
Chelsea - 27-04-2012, 11:42
dominika92, mi się wydaje, że też pogoda robi swoje Czesia teraz unika słońca jak wchodzimy na 4 piętro to 2 razy robi sobie przerwę na dworze chowa się w cień
dominika92 - 27-04-2012, 11:54
Chelsea, no właśnie..też mi się wydaje, że to jednak może być to bo nawet dziś spała w kuchni na zimnych kafelkach,a nigdy tam nie śpi, chyba że ja długo tam coś robię..ale żeby tak sama to nie. kurde a dopiero maj się zacznie. to co będzie w lato
Ewelina - 27-04-2012, 11:56
Domiś Yoko pokłada się na spacerze robi sobie odpoczynek. Myślę, że to przez pogodę u nas dzisiaj 19 stopni jest.
nathaliena - 27-04-2012, 12:04
Kurczę, a mój Bari właśnie w ogóle się położyć nie chce podczas spacerów i kiedy ja coś robię w ogródku, to łazi za mną, a odpoczywać nie chce
Jak wracamy z pływania to bierze sobie piłeczkę na ogródku i mnie zaczepia, żebym mu rzucała
Dokite - 27-04-2012, 19:43
Zargo też się pokłada na kaflach i bardzo dyszy. Tak jak Wy, zastanawiam się, co to będzie latem. Czy macie w domu wiatraki? Owiewacie nimi psy? Taki OT, ale to tak przy okazji poruszonego tematu.
Zargulec już w pełni sił. Wet uspakajał: nie dać się panice, obserwować, uważać i nie forsować tyle na raz. NIE UCZYĆ SKAKAĆ PRZEZ ZWALONE DRZEWA (Dawid!!!). Dużo pływać.
Tak więc, to były zakwasy.
oleska2803 - 27-04-2012, 19:46
Mój dyszy i jest zmęczony jakby przebiegł maraton bo nie dość że ciepło to jeszcze cały spacer węszy za cieczkami , a praca węchowa jest bardzo męcząca Kładzie się zaraz po wejściu do klatki
neravia - 27-04-2012, 20:43
| Dokite napisał/a: | | Tak więc, to były zakwasy. |
Almathea83 - 03-05-2012, 16:36
A nam dzisiaj Moreno zaczął kuleć jak rozchodzi to w miarę lata, ale strasznie mi go szkoda.. Jak do jutra nie przejdzie to jedziemy do weta. Parę dni temu przewrócił się w trakcie zabawy ze Skalakiem i nie mógł wstać przez chwilę, poleżał z 10 minut po czym wrócił do normy. Wczoraj też szalały w wodzie i poza nią, ganiały po krzaczorach, dzisiaj też Moreno pobiegał z jakimś kundelkiem i szczerze mam nadzieję że to tylko przeforsowanie..
anna34 - 03-05-2012, 16:44
Chopper kuleje od tygodnia,szczególnie wieczorami po intensywnych dniach.Niestety ja wiem,że to żadne zakwasy,od dwóch dni na lekach,homeopatycznych na stawy i spacery spokojne.
mibec - 03-05-2012, 16:45
Almathea83, pewnie sie przeforsowal - przeswietlaliscie juz lapki?
[ Dodano: 03-05-2012, 15:55 ]
anna34, a plywanie nie rozluznia mu lapek?
Jak Barney kuleje np po labowaniu to staramy sie zeby plywal codziennie przez min tydzien i to pomaga.
Almathea83 - 03-05-2012, 16:57
mibec, tak, przy okazji usuwania zębiszona czyli jak miał niecałe 5 miesięcy- wszystko wyszło ok, ale trzeba się przymierzyć do kolejnego RTG kontrolnego bo łokcie w wieku 4,5 miesiąca mogą nie dać wiarygodnego obrazu..
Kulawizna nie jest duża a ja wiem, że może panikuję- ale wolę panikować niż coś zaniedbać czy pominąć.
mibec - 03-05-2012, 17:04
Almathea83, a kuleje na przednia czy tylnia lapke?
| Almathea83 napisał/a: | | może panikuję- ale wolę panikować niż coś zaniedbać czy pominąć | moim zdaniem to madra postawa
Almathea83 - 03-05-2012, 17:07
mibec, to bardzo głupie co zaraz napiszę, ale nie wiem! Nie jestem w stanie wykminić bo on tak dziwnie chodzi- ale na 80% to przednia lewa łapinka- ma ją całą zieloną od trawy, więc całkiem możliwe że jak biegł to jakoś niefortunnie ją zawinął pod siebie i stąd nadwyrężenie- oby!
mibec - 03-05-2012, 17:11
Almathea83, pooszczedzaj go teraz troszke, ogranicz szalenstwa z psiakami
| Almathea83 napisał/a: | | to bardzo głupie co zaraz napiszę, ale nie wiem | to wcale nie jest glupie - ja teraz juz widze, bo mam chorego psa, ktorego ciagle obserwuje, ale baardzo dlugo nie potrafilam ocenic ktora lapa boli.
anna34 - 03-05-2012, 17:14
U nas problem tyczy się tylko tylnych łapek,a z pływaniem w tym roku to dziwnie wyglada,bo Chopper nie chce narazie pływać,woda tak,pobieganie w niej,moczenie tyłka,ale nie chce pływać ani skakać za piłeczką,tak jak w tamtym roku
mibec - 03-05-2012, 17:25
| anna34 napisał/a: | | U nas problem tyczy się tylko tylnych łapek | plywanie tez powinno pomoc, tylko | anna34 napisał/a: | | Chopper nie chce narazie pływać, | szkoda, dziwne ze nawet aportowac z wody nie chce.
Moze bieznia wodna? jesli masz jakas w poblizu i nie kosztuje za duzo?
Almathea83 - 03-05-2012, 18:02
mibec, a czy to możliwe, że Moreno kuleje bo za zacięty opuszek? Wczoraj na pływaniu sobie może nie skaleczył ale zaciął- krwi nie było, wygląda to tak jakby ktoś mu paznokieć głębiej wbił..
Dokite - 03-05-2012, 21:40
| Almathea83 napisał/a: | | wygląda to tak jakby ktoś mu paznokieć głębiej wbił.. |
Może mu to dokucza?
A zakwasy już przerabialiśmy też. Wet uspokajał, żeby nie dać się panice. Poczekaj, może mu przejdzie. A dzień- dwa nie zrobią już wielkiej różnicy. Spokojnie.
Takie jest moje skromne zdanie
Almathea83 - 03-05-2012, 21:48
Dokite, cały czas go dzisiaj obserwuję, dodatkowo jakiś smętny jest, więc już w ogóle sobie wkręcam, że źle się czuje i coś mu dolega poważniejszego burza jest więc może dlatego taki uspokojony, już sama nie wiem- zobaczymy jutro, może mu się samo wszystko naprawi
Dokite - 03-05-2012, 22:06
Almathea83, Zargo, jak miał zakwasy (oby to były zakwasy- wybieramy się niedługo do ortopedy), też nie był zbyt "ruchawy". Spokojnie, poczekaj.
Naszego też było trudno określić, na którą łapę kuleje. Ale jak się rozchodził, to było ok.
Głowa do góry! Nie myśl o najgorszym!
Almathea83 - 03-05-2012, 22:09
Dokite, dzięki za ciepłe słowa
Dokite - 03-05-2012, 22:13
Almathea83, bardzo proszę, kochanie
Pattina - 03-05-2012, 22:16
Almathea83, Mam nadzieję,że to tylko zwykłe przeforsowanie.
Twoja postawa wcale nie jest głupia, bo ja też jestem taka przewrażliwiona na punkcie psa ale to do niczego złego nie doprowadziło.
Sama nie umiałabym określić na którą łapę pies kuleje Kiedyś mieliśmy takie problemy po labowaniach jak Taj był w fazie wzrostu, okazało się że to młodzieńcze zapalenie kości. Dostawał zastrzyki przez tydzień i przeszło.
Teraz czasem mu się zdarzy sztywno chodzić po labowaniu, to przeforsowanie na drugi dzień jest wszystko ok.
Moreno szybciutko dojdzie do siebie narazie musisz go wyciszyć co by się nie przemęczał, chociaż on taki grzeczniutki że to nie powinien być problem u mojego psa z ADHD to był wyczyn żeby nie biegał i nie szalał
Dokite - 03-05-2012, 22:20
Almathea83, no widzisz! Pattina, również mówi to samo! Obserwuj go, wycisz, niech odpocznie. A to, że się martwisz, to nie jest głupie. Ja też, jak Zargo się przeforsował już widziałam w każdym kroku dysplazję. Wszystko w Twoim zachowaniu jest w jak najlepszym porządku!
Almathea83 - 03-05-2012, 22:27
Dzięki Dziewczyny Morenio śpiocha cały czas, więc odpoczywa do woli, burza też go niewiele obeszła
nathaliena - 03-05-2012, 22:33
| Pattina napisał/a: | | Teraz czasem mu się zdarzy sztywno chodzić po labowaniu | a to normalne? Mój obojętnie jakby nie szalał nigdy tak się nie zdarzyło (Abis 3 lata), co innego Bari, ale on ma 7 lat i zwyrodnienia.
Trzymam kciuki za zdrówko Moreniaka, a RTG zrobiłabym dla pewności za jakiś czas.
donia457 - 03-05-2012, 22:35
| Dokite napisał/a: | | Almathea83, no widzisz! Pattina, również mówi to samo! Obserwuj go, wycisz, niech odpocznie. |
jestem tego samego zdania,co dziewczyny,niech chlopak odpoczywa,
ja tez jestem przewrazliwiona jesli chodzi o psa,ale to dlatego ze jak bym czegos nie wylapala to pozniej bym miala zal do siebie,bo dorosly powie,dziecko powie lub pokarze ,a pies? nic nie powie ani nie pokarze
anna34 - 03-05-2012, 22:42
| Pattina napisał/a: | | Teraz czasem mu się zdarzy sztywno chodzić po labowaniu |
Sztywny chód nie jest normalny niestety.Zdrowy pies nie ma sztywnych łap,nawet po labowaniu,takie jest moje zdanie.
Ale może jestem przewrażliwiona,bo mój ma cały czas sztywne tylne łapy.
Pattina - 04-05-2012, 07:08
| nathaliena napisał/a: | | a to normalne? | Normalne może i nie.
Zdarzyło się tak z 2 razy. Było robione RTG i wszystko jest ok.
Po normalnych wysiłkach z frisbee czy aportami nic się nie dzieję
Almathea83 - 04-05-2012, 15:26
Witam serdecznie, z łapką dzisiaj lepiej bo kulawizna nawet po dłuższym odpoczynku nie taka duża, ale dla pewności pojechaliśmy do weta Moreno dostał 2 zastrzyki i mamy go dzisiaj zmęczyć bieganiem i jutro do kontroli- jeśli to zakwasy to jutro powinien już normalnie śmigać- zobaczymy jak to będzie. W ogóle u weta pies super zdrowy, dostał ADHD, zbuziaczkował doktora że mu prawie okulary spadły i ciężko było udowodnić, że pies chory na macanko wszystko jest w porządku, a jak do jutra nie przejdzie to będziemy kombinować do dalej.
Bardzo dziękujemy za troskę
mibec - 04-05-2012, 16:02
Almathea83, 3mam kciuki Milego biegania
Almathea83 - 04-05-2012, 16:08
mibec, trochę mnie dziwi ta teoria bieganiowa ale sprawdzimy, może faktycznie jutro GumoMoreno wróci do formy
[ Dodano: 04-05-2012, 17:12 ]
właśnie wróciliśmy z 40 minutowego spaceru, Morenio nadal kuleje niestety. Wieczorem jeszcze bieganko ze Skalakiem i czekamy na efekt jutro..
Dokite - 04-05-2012, 20:26
| Almathea83 napisał/a: | | trochę mnie dziwi ta teoria bieganiowa |
Ale patrząc po ludzku. Jak masz zakwasy, to chyba dobrze je rozchodzić?
My byliśmy dzisiaj u ortopedy, ale do końca tygodnia Pan ma wolne...
[ Dodano: 04-05-2012, 20:28 ]
| Almathea83 napisał/a: | | mamy go dzisiaj zmęczyć bieganiem |
Ale tu bym się zastanowiła... Jednak skoro wet tak mówi....
oleska2803 - 04-05-2012, 20:42
trzymam kciuki za łapki Moreniaka
nata - 04-05-2012, 20:57
Almathea83, trzymamy kciuki
Almathea83 - 04-05-2012, 21:20
wiecie co? To chyba jednak ta zacięta łapka, tzn opuszka! Dzisiaj TŻ zaczął uciskać łapinkę i Morenio cofał ją i trochę się oburzył, że ktoś mu tam gmera. Ze Skalakiem latał jak młody bóg, troszku jednak kulejąc. Zobaczymy co jutro wet powie
Dokite - 04-05-2012, 21:27
Almathea83, już wiem, byłam w galerii. Super, ale patrz na niego i mów nam
Almathea83 - 07-05-2012, 21:41
Hej, właśnie byliśmy umówieni ze Skalakiem na bieganie i... Moreno znowu kuleje tym razem inna łapa- przednia lewa, cała sztywna, po schodach musiał go TŻ znieść, później łapa się rozchodziła, ale chyba mamy tu zapalenie stawów
mibec - 07-05-2012, 22:23
Almathea83, idz jutro do weta, bo szkoda psiaka meczyc
Mam nadzieje, ze to nic powaznego
Almathea83 - 07-05-2012, 22:27
mibec, wiem wiem ale jestem do 17 w pracy- z podejściem TŻ nie mam co liczyć, że on pojedzie w ciągu dnia bo skoro leczenie polega na podawaniu leków przeciwbólowych to po co leczyć, samo przejdzie
mibec - 07-05-2012, 22:31
| Almathea83 napisał/a: | | jestem do 17 w pracy | chyba wiekszosc lecznic jest czynna dluzej?
| Almathea83 napisał/a: | | skoro leczenie polega na podawaniu leków przeciwbólowych to po co leczyć, samo przejdzie | ???? przede wszystkim to musicie sie upewnic czy to enostoza czy jakas kontuzja ....
Almathea83 - 07-05-2012, 22:33
mibec, tak, źle się wyraziłam- pojadę po pracy dopiero, czyli pod wieczór a nie z samego rana
a podejścia TŻ akurat w tej sprawie nie będę komentowała, powiedziałam mu że przecież za wszystko i tak ja zapłacę więc o co mu chodzi, to się obraził
neravia - 07-05-2012, 22:34
Almathea83, macie możliwość iść do ortopedy? najlepiej on by to ocenił będzie dobrze
Almathea83 - 07-05-2012, 22:40
neravia, macie macie, muszę sobie tylko namierzyć na mapie, żeby wiedzieć gdzie jechać
[ Dodano: 08-05-2012, 16:58 ]
Zaraz jedziemy do weta z naszym psiakosem, więc trzymajcie kciuki! Troszkę kuleje ale podobno jest uspokojony, więc pewnie go boli TŻ jednak się przejął tematem i już bez żadnego komentowania jedzie razem ze mną.
neravia - 08-05-2012, 18:44
trzymamy kciuki
nathaliena - 08-05-2012, 18:48
ja równeiż trzymam kciuki za Moreniaka
ppaula2 - 08-05-2012, 19:01
Almathea83, i jak?
Trzymam kciukasy!
Almathea83 - 08-05-2012, 20:44
Hej, pojechaliśmy jednak do naszego weta a nie do ortopedy i zaczęliśmy kurację zastrzykami, ale homeopatycznymi- wet stwierdził, że nie będzie w niego wpuszczał chemii a z doświadczenia wie, że homeopatia działa w tym wypadku (choć nie potrafi tego wyjaśnić )- Morenio miał pobranej trochę krwi, do tego ampułka leku i wszystko wpuszczone domięśniowo- podobno taki sposób powoduje też wytworzenie się naturalnej odporności. Następne zastrzyki w czwartek i sobotę oraz później następne- razem 10 sztuk.
Morenio utyka na łapcię ale jak zobaczy coś ciekawego to nie widać, żeby go coś bolało dzisiaj u weta siarczyście obszczekał... duże naklejki kota i psa, przyklejone na szybie
Wet ma bardzo dobre opinie, więc póki co się go trzymamy i obserwujemy łapinki. Co do ruchu to ma latać i jak go zacznie boleć to sam przestanie- gdyby dostał silne leki przeciwbólowe musiałby ograniczać ruch, bo podobno wtedy można się nieźle poobijać- bo nie czuje się bólu.
Ale się rozpisałam- przepraszam i dziękuję za troskę
ppaula2 - 08-05-2012, 20:48
Almathea83, a robiliście RTG? Moreno ma zdrowe stawy?
Almathea83 - 08-05-2012, 21:08
ppaula2, tak, robiliśmy biodra i łokcie 31.01.2012 i wszystko wyszło ok w ciągu miesiąca-dwóch mamy zamiar powtórzyć bo w tym już nie damy rady finansowo.
ppaula2 - 08-05-2012, 21:14
Almathea83, no to myślę, że nie powinno nic się złego dziać.
Trzymam kciuki za Moreniaczka
mibec - 08-05-2012, 21:20
Almathea83, niech szybciutko zdrowieje nasz gumiaczek kochany
Almathea83 - 08-05-2012, 21:20
ppaula2, cieszę się że wtedy zrobiliśmy to RTG bo teraz bym już paznokcie zjadła, chociaż z tyłu głowy czarne myśli też się pojawiają. Ale co tam, sprawdzimy za parę tygodni i trzeba liczyć że też wszystko wyjdzie pięknie
[ Dodano: 08-05-2012, 21:21 ]
mibec, dziękuję
Dokite - 08-05-2012, 22:07
Trzymamy również kciuki za Gumiaczka
Almathea83 - 08-05-2012, 22:33
my już po spacerze, cały czas latanie, trochę stopowanie i kuśtykanie, na koniec chłopaki dali czadu ale niestety przegięli- Moreno zawył, usztywnił łapę i było koniec biegania wiec ruch jest może i wskazany ale jak się sam nie nauczy na ile może sobie pozwolić to trzeba się go starać stopować jestem dobrej myśli, mechaniczne uszkodzenie to na pewno nie jest bo jak mu macamy i ugniatamy tę łapę to wcale nie reaguje..
Nikaaa - 08-05-2012, 22:38
Almathea83, biedny gumiaczek..
Dziwne jest dla mnie to, że wet każe biegać..ALe ja sie nie znam, może tak musi być.
Zdrówka kochaniutki!!!
Almathea83 - 08-05-2012, 22:43
Nikaaa, też się tak zastanawiałam bo to była pierwsza rzecz, o którą zapytałam. Z drugiej strony, jak się przeciąży to się kładzie albo powoli drepcze.
Wet ma na znanymlekarzu same pozytywy (nawet nie ma nautrali) i pani którą znamy odkąd mamy Moreno chodzi do niego od 10 lat- wyratował parę razy jej ONka, raz w przypadku gdzie nikt nie dawał mu już szans; pani ma jeszcze kundelkę którą wzięła pogryzioną przez psa giganta jak miała 4 miesiące (ówczesny właściciel twierdził że psy się dogadają no i jeden drugiego prawie zagryzł ) i też ją wyleczył, nie ma się do czego przyczepić- chociaż on prowadzi praktykę nie chuchania na pieska (pazurki same się mają ścierać, pies ma sobie sam dawkować ruch w przypadku takim jak nasz itp)
dominika92 - 08-05-2012, 22:45
| Cytat: | | z doświadczenia wie, że homeopatia działa w tym wypadku (choć nie potrafi tego wyjaśnić |
niezbyt to przekonujące...Wet chyba powinien takie rzeczy wiedzieć? A z tym ruchem to dla mnie też nie za bardzo..ruch może i wskazany ale chyba jednostajny czyli długie, wolne spacery? A niekoniecznie zabawa z kumplami i szaleństwa? Tak na logikę chociażby..
Almathea83 - 08-05-2012, 22:46
dominika92, powiedział że w homeopatię nie wierzy ale wiele psów wyleczył z tego właśnie w ten sposób.
dominika92 - 08-05-2012, 22:49
Almathea83, to trochę bez sensu Stosuje coś w co nie wierzy i nie wie dlaczego działa?
Ja bym osobiście z ruchem uważała, Wystarczy, że w takiej zabawie skoczą na siebie, źle stanie i tylko pogorszy sprawę.
Almathea83 - 08-05-2012, 22:51
dominika92, homeopatia to trochę ściema, pewnie stąd taka gadka a z ruchem od jutra stopujemy, chociaż jeszcze to muszę u TŻ to przeforsować
dominika92 - 08-05-2012, 22:53
Almathea83, my się dość długo męczyliśmy z kulawizną..i czasami wystarczyło 3 min z psem na smyczy skakania na siebie i było gorzej, może stąd moje podejście ..:) Ale ja też mam takiego psa, który chyba jednak sam sobie nie będzie dawkował ruchu..
Mimo wszystko bym uważała, ale wasza decyzja oczywiście.
My mamy taką babkę tutaj, która tylko homeopatia..przestaliśmy tam chodzić
Almathea83 - 08-05-2012, 22:56
dominika92, od jutra trochę zluzujemy z ruchem, zobaczymy czy się poprawi. Dzięki za troskę Dziewczyny!
dominika92 - 08-05-2012, 22:57
wycałuj morduchę biszkoptową
Almathea83 - 08-05-2012, 23:11
Dzięki Domi- on już na wszystkie strony wymiziany ale całuskami od cioci nie pogardzi
kasiek - 09-05-2012, 10:18
Almathea83, i od nas tez wymiziac slodziaka prosimy
Almathea83 - 09-05-2012, 10:31
kasiek, dzięki, dzisiaj rano też kulał kulasek mój teraz podobno wypoczywa i faktycznie podchodząc zdroworozsądkowo rezygnujemy z nadmiernego ruchu. Myślę, że szybko z tego wyjdzie- oby
kasiek - 09-05-2012, 10:33
Almathea83, oj Moreniaczku odpoczywaj sobie ,bedzie dobrze
Ewelina - 09-05-2012, 10:34
Powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona od jakiegoś czasu podaję Yoko Arthroflex teraz zrobię jej przerwę bo dostawała przez 3 miesiące i moja mycha nie kuleję lata, skaczę pływa i nic Jestem bardzo zadowolona, bo po zimie mi trochę kulała.
kasiek - 09-05-2012, 11:21
Ewelina, to super buziole Yoko
Pikuś - 09-05-2012, 13:25
Almathea, zdrówka dla Gumiaczka
Almathea83 - 20-05-2012, 23:03
no to napiszę co u Moreno Otóż po trzecim zastrzyku kulawizna minęła całkowicie może faktycznie te homeopaty działają- nie będę dociekać bo najważniejsze, że przeszło teraz kontynuujemy terapię (łącznie 10 zastrzyów) i co 2 dni TŻ daje zastrzyk Moreniakowi, mamy zapas igieł i strzykawek w domu psiak bardzo dzielny, nawet nie zauważa, że ktoś go kłuje
jeszcze raz dziękuję za wsparcie
nathaliena - 20-05-2012, 23:11
Almathea83, super, że jest już całkowicie dobrze, oby to się nie powtórzyło a możesz więcej o tej homeopatii napisać? Jakie wskazania do tych zastrzyków? Ile płaicliście za całą serię?
Almathea83 - 20-05-2012, 23:18
nathaliena, zastrzyki nazywają się Traumeel-Heel, bardzo ciężko je dostać, mam wrażenie że zostały już wycofane bo na stronie firmy są 3 produkty z tej serii i ampułek tam nie ma.. Można dawać tabletki podjęzykowe rozgniecione i wymieszane z wodą, rozlane na jakiejś tacy tak, żeby pies powoli to zlizywał, jednak skuteczność ampułek jest podobno największa. Wskazania to wszelkiego rodzaju stłuczenia, zwichnięcia, przeciążenia, zapalenia stawów.
Mamy serię 10 zastrzyków, udało nam się kupić 2 opakowania po 5 sztuk, 1 pudełko 5 sztuk kosztuje 50 PLN. Zastrzyk u weta 10 PLN, pierwsze 3 były u weta bo pobierał trochę krwi Moreno, łączył z lekiem i podawał domięśniowo. Od 4 zastrzyku podajemy sami- podskórnie.
nathaliena - 20-05-2012, 23:31
| Almathea83 napisał/a: | | Wskazania to wszelkiego rodzaju stłuczenia, zwichnięcia, przeciążenia, zapalenia stawów. | a to nie do nas. Dzięki z ainformacje.
mibec - 20-05-2012, 23:31
Almathea83, ciesze sie bardzo, ze juz wszystko ok
jj0511 - 27-05-2012, 11:41
Witam wszystkich.
Bardzo prosze o cenne wskazówki osób które borykały sie z podobnym problemem..
Mój piesek ma dwa miesiace i kupilam go kilka dni temu.. przez te dni wszystko bylo dobrze maluch w sumie duzo spał... Wieczorem jeszcze szalał a rano wstał i zaczął siadac na tylne łapy nie mógl ustac ani wskoczyc na schodek... Weterynarz go zbadał, tylne łaby stawy i powiedzial ze serce za szybko mu bije i zalecil odrobaczenie i ewentualnie EKG w poniedziałek.. Mały ma ogromny apetyt .. Nie ma temperatury.. Jego chód nie bardzo wzruszył weterynarke.. Dzisiaj rano był znowu aktywny szalał przez połtorej godziny a teraz znowu coraz mniej chodzi i ciezko mu sie utrzymac na tylnych łapkach.. Co robić?? Za kazde sugestie będę wdzieczna.. Pozdrawiam..
zanka - 27-05-2012, 16:02
niestety nie pomoge, bo nie znalazłam sie w podobnej sytuacji, ale nie wygląda to dobrze ale bardzo nie podoba mi sie podejście lekarza, myśle, że przydałby sie dobry ortopeda, który obejrzy łapki i stawy. oszczędzaj go jak najwięcej. ja na Twoim miejscu szybko odwiedziłabym ortopede
neravia - 27-05-2012, 16:08
jj0511, warto zasięgnąć opinii w takiej sytuacji nie tylko u jednego weterynarza. Jeśli chodzi o stawianie tylnych łapek to takie maleństwa dopiero uczą się dobrze i pewnie chodzić. Ale zawsze lepiej konsultować to z weterynarzem, a najlepszy byłby specjalista -ortopeda. Pamiętaj, że taki maluch nie może mieć za dużo wysiłku fizycznego, a na pewno już nie wskakiwanie na schodki, bo to bardzo obciąża stawy. Czy rodzice Hommera byli badani pod kątem dysplazji?Jeśli nie, to ja bym na pewno konsultowała to z innym weterynarzem, a najlepiej jak wspomniałam z ortopedą.
jj0511 - 28-05-2012, 05:29
Dziękuje ślicznie za wszystkie sugestie..Pozdrawiam
Dokite - 28-05-2012, 20:22
jj0511, trzymam kciuki, żeby z łapkami Homerka było wszystko dobrze. Dopiero co my drżeliśmy o łapy Zargo. Życzę Wam, żeby się skończyło tak dobrze jak u nas
m92 - 03-10-2014, 22:49
Witam, dziś zauważyłam że mój piesek ma problemy ze wstawaniem jestem załamana. Pies ma 19 miesięcy i nigdy wcześniej nie miał takiego problemu. wczoraj w nocy zwymiotował i myślałam że przez to brakowało mu dziś energii i ciągle leżał. jednak pare godzin temu zauważyłam że ma problemy z wyjściem na łóżko. ma problemy ze wstawaniem (pręży przy tym kręgosłup) i tak jakby ma sztywną lewą łapkę. Proszę o radę ponieważ strasznie się boję nie wiem co robić. mam zamiar w poniedziałek iść do weta na rtg...
nathaliena - 03-10-2014, 23:09
| Cytat: | | nie wiem co robić. mam zamiar w poniedziałek iść do weta na rtg... | jak najszybciej do weta! Dziwię się strasznie, że jeszcze nie pojechałaś, skoro nastąpiło takie nagłe pogorszenie stanu psa.
m92 - 03-10-2014, 23:20
problemy ze wstawaniem zauważyłam dokładnie po godz 21 więc o tej porze chyba nie bardzo do weta/ Jutro postaram się jechać ale obawiam się że nie zdarzę i bede musiała czekać do poniedzialku
mibec - 04-10-2014, 00:57
| m92 napisał/a: | | ale obawiam się że nie zdarzę i bede musiała czekać do poniedzialku | to moze byc stanowczo za dlugo Nie wierze ze w Krakowie nie ma dyzuru weterynaryjnego - zabierz psa do lekarza jak najszybciej.
m92 - 04-10-2014, 07:49
Właśnie nie ma mnie w Krk i będe dopiero w poniedziałek. Dlatego napisałam że obawiam się że dopiero wtedy moge iść na wizytę.
Widze że problem jest głównie ze wstawaniem, ale jak się rozchodzi jest lepiej, chodzi normalnie, no może troszkę bardziej sztywno.Właśnie wróciliśmy z krótkiego spaceru ale Bruno chciał się bawić, ale powinien unikać zabaw takich jak aportowanie czy ciągnięcie liny prawda?
Lorena - 04-10-2014, 08:30
E no co wy mówicie! Jak w krk nie ka dyżuru w weekend! Trzeba poszukać i działać! Nie wolno zwlekać i pozwalać psu na cierpienie! Zamiast tutaj pisać poszukaj lekarza którego możesz prosić o pomoc, zadzwoń,zapytaj, lekarze w dużych miastach mają dyżury całodobowe! Nie można tak łatwo się poddawać.
[ Dodano: 04-10-2014, 08:31 ]
http://luxvet24.pl
m92 - 04-10-2014, 08:37
Lorena, ja napisałam że NIE ma mnie teraz w Krakowie, jestem od niego 100 km w małej wsi,wracam do Krakowa jutro, ale postaram się dziś i jęsli mi się to uda to pójde jeszcze dziś do weta
Lorena - 04-10-2014, 09:53
Wciąż zostawiam że przy tej wsi musi być jakiś lekarz, może niewyspanam samej ale gdzieś obok.
tenshii - 04-10-2014, 10:20
| Lorena napisał/a: | | przy tej wsi musi być jakiś lekarz |
pewnie jakiś od krów, a do takiego bym nie poszła...
Ja osobiście bym nie panikowała JEŚLI problem jest związany TYLKO z nogami. Jeśli pies ma apaetyt, nie jest osowiały, nie ma np biegunki czy dalszych wymiotów, ma dobry humor i nic innego nie wskazuje na dodatkową chorobę (np bebeszję), to na spokojnie dziś lub jutro znajdźcie jakiegoś weta. Do wiejskiego weterynarza nie polecam
m92 - 06-10-2014, 09:04
za godz idziemy do weta. Chociaż Brunowi wszystko przeszło, wstaje i chodzi normalnie. Możliwe jest to że on po prostu uderzył się w tylna łapkę i kulał? i od łapki by tak dziwnie wstawał?
iwonadp - 07-10-2014, 09:40
m92, jak po badaniu ?
m92 - 07-10-2014, 21:30
wez stwierdził że z łapkami wszystko dobrze
shira_lab - 24-11-2014, 19:14 Temat postu: Półroczna Shira Witam. Od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką półrocznej Shiri Wczoraj zauważyłam ze kiedy dłużej leży ma problemy ze wstawaniem. Jest to kwestia 4, 5 kroków ale albo kuleje albo ciągnie tylne łapki. Byłam z nią dzisiaj u wet, stwierdził ze to początki dysplazji. Dał tabletki : ArthroVet. Powiedział ze po tygodniu będzie poprawa. Jednak mam pewne wątpliwości. Jest to mój pierwszy labrador i chcę się upewnić, więc proszę Was o pomoc. Czy powinnam z nią pójść na jakieś prześwietlenie? Czy powinnam zastosować jakąś specjalna diete? Będę wdzięczna bardzo za pomoc!
mibec - 24-11-2014, 19:43
shira_lab, idz na przeswietlenie, ale nie do zwyklego weta tylko do specjalisty ortopedy.
anna34 - 24-11-2014, 20:25
| mibec napisał/a: | | shira_lab, idz na przeswietlenie, ale nie do zwyklego weta tylko do specjalisty ortopedy. |
dokładnie i niech zrobi rtg stawów.
kamil8406 - 24-11-2014, 20:33
shira_lab, możesz poczytać jeszcze o tej chorobie http://www.ortopedia-wete..._enostoza.html. Zacznij od wizyty u weta ortopedy i rtg stawów tak jak radzamibec, ianna34,
shira_lab - 24-11-2014, 20:36
A ktoś zna może takiego weterynarza ortopede na dolnym śląsku który mi pomoże? Dziękuje Wam za odpowiedzi, serce mi peka jak ona się męczy ze wstawaniem
troskliwa - 25-11-2014, 10:00
shira ja moge od siebie polecic dr Bieżyńskiego naprawde dobry ortopeda przyjmuje na Uniwersytecie Przyrodniczym ale tez ma swoj prywatny gabinet troszke macie kilometrow do Wrocławia ale mysle ze warto
shira_lab - 25-11-2014, 11:25
Troskliwa właśnie czytałam o nim, są same dobre opinie, a i tak w pobliżu kotliny kłodzkiej, nie ma raczej takich dobrych lekarzy... w każdym razie trzeba pojechać z nią, nie liczą sie dla mnie koszty, bo to nie jest ważne. Ja chce zeby Shira była zdrowiutka i szczęśliwa i zeby sie nie meczyła przez te łapki
|
|