|
Wybieramy się na prześwietlenie - jak się przygotować? |
| Autor |
Wiadomość |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 27-01-2008, 21:02 Wybieramy się na prześwietlenie - jak się przygotować?
|
|
|
Zacznę od tego, że w sobotę byliśmy z Kolą u weta na przeglądzie. Mieszkamy na wiosce i do tej pory chodziliśmy do okolicznego weta. Piesek wesoły, żywy, zdrowy. Stwierdziliśmy jednak, że dobrze byłoby wybrać się na taki przegląd i pojechaliśmy do city. Lekarz stwierdził, że Kola jest super zdrowa ale nie podoa mu się jak stawia tylne łapki Zalecił nam zrobić prześwietlenie. Dostaliśmy namiar na dobrego fachowca w tej dziedzinie no i w przyszłym miesiącu idziemy.
Napiszcie o czym powinniśmy wiedzieć, na co zwrócić uwagę ...
Z góry dziękuję za rady |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 04-10-2012, 14:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 27-01-2008, 21:14
|
|
|
| Moni@ napisał/a: | | Kola jest super zdrowa ale nie podoa mu się jak stawia tylne łapki |
Moni@, nie masz czym się na razie martwić! Mi Wet powiedział IDENTYCZNIE! Zrobilismy przeswietlenie i okazalo sie ze w jednej tylne lapce jest "podatnosc" na dysplazje i jesli bede podawała siarczan chondroityny to na 95% dysplazji nie będzie. Za 4 dni ide na zdjęcie kontrolne, bo minęły juz 4 miesiące. Zobaczymy...
A nasze labki gdy są maluszkami c hodzą tak niechlujnie i zarzucają pupką Dlatego też i takie wrażenie..
3mam kciuki, żeby z Kolą było systko w jak najlepszym porządku! |
_________________
 |
|
|
|
 |
cranbi


Mój labrador: Hojrak
Pies urodził się:
24.09.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 498 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
 |
labi
Labi


Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006
Pomógł: 1 raz Wiek: 63 Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2185 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 27-01-2008, 21:37
|
|
|
Labi miał rtg we Wrocławiu u dr Siembiedy we wrześniu 2006 i wszystko było OK. Planujemy jeszcze jedno prześwietlenie (też dr Siembieda) w maju br., przy okazji powtórzymy badanie serduszka u dr Pasławskiej. Wiadomo, strzyżonego... |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 27-01-2008, 21:41
|
|
|
myśle że nie powinnaś sie na zapas denerwować. To że psina stawia dziwnie łapki to jeszcze nic nie znaczy.
Moja maluda przed RTG nie dostała jedzonka, ostatni posiłek miała o 18-tej dnia poprzedniego. Warto też wziąć sobie "wolne" na ten dzień, bo psinka może być po "głupolku" i wymagać doglądania.
Wiesz, jeśli już robisz RTG , prześwietl wszystkie stawy : przód i tył.
Bedzie dobrze |
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 27-01-2008, 21:54
|
|
|
AnTrOpKa, dzięki za wsparcie mam taką nadzieję
cranbi, Bora, bardzo dziękuję ... każda rada na wagę złota
labi, święta racja |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 28-01-2008, 11:01
|
|
|
Moni@, to co mogę poradzić, to wybierzcie takiego weta który robi fotki i przekazuje do oceny lub jeśli to możliwe sam ocenia poziom dysplazji na potrzeby wpisu do rodowodu. Macie wtedy pewność, że będą prawidłowo wykonane.
Wybranie odpowiedniego radiologa, to podstawa. Może to się nawet wiązać z całkowicie błędną diagnozą.
cyt wypowiedź z http://forum.dogs.pl/
mój pies miał ostatnio robione prześwietlenie stawów biodrowych. zdjęcie to jest powodem wielu moich rozterek.
jeden weterynarz ocenił je na C i planował nawet operację podcięcia mięśni.
inny stwierdził że nie ma żadnych powodów do niepokoju, bo pies ma A. obaj lekarze są radiologami uprawnionymi do odczytu, a ja nie wiem któremu mam wierzyć. planuję wysłać zdjęcie do oceny do doktora Siembiedy do Wrocławia,
Pies po podaniu "ogłupiacza" ma nudności, dlatego nie powinien jeść przez te kilka godzin przed rtg.
PS. Lepiej zapłacić zapłacić drożej za fotkę u fachowca, niż denerwować się złym odczytem, złą jakością rtg i powtarzać je wielokrotnie co o wiele bardziej podraża koszty. |
_________________
|
|
|
|
 |
dewuska


Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pies urodził się:
28.08.2006
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 24 Sty 2008 Posty: 737 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 28-01-2008, 11:16
|
|
|
Moni@, byliśmy z Gringo na pierwszym prześwietleniu, jak miał chyba ze 3 miesiące... wszyły jakieś luzy w stawie z jednej strony, ale weterynarz nie zakwalifikował nas do zabiegu, postanowił zaczekać... za kilka miesięcy poszliśmy na kolejne zdjęcie (nie podawaliśmy w międzyczasie żadnych dodatkowych środków na stawy) i okazało się, że wszystko się wyrównało niedługo wybieramy się na kolejne zdjęcie (teraz to już większa wyprawa, bo trzeba zaangażować dodatkowe siły na dźwiganie tego cielaka )... tym razem chyba prześwietlimy też łokcie profilaktycznie
bądźcie dobrej myśli, wszystko będzie ok |
_________________
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28-01-2008, 12:38
|
|
|
Trzymajcie kciuki idę dzisiaj z Akslem na RTG |
_________________

 |
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 28-01-2008, 12:38
|
|
|
Jeny bardzo Wam dziękuję za rady. Niepowiem strasznie mnie to przeraża nawet sam fakt uspania pieska. Pamiętam jak moi rodzice kastrowali kotka, ja wróciłam do domu nikt mi nie powiedział, że jest lekko przyćpany i ja myślałam, że on nie żyje. No i teraz mam mega uraz. Poprostu słabo mi się robi jak pomyślę o takim bezwiednym ciałku.
Czyli podsumuwując:
- dzień przed dać ostatni posiłek przed osiemnastą i nie karmić w dniu robienia RTG
- wybrać dobrego specjalistę
- zabrać ze sobą kocyk
- uspać pieska - Kola jest mega żywa ostatnio u weta na zwykłym ważeniu dostała korby
- nie pozwolić wydać sobie pieska niewybudzonego
- nie dać się zwariować
Czy coś jeszcze dopisać do listy ??
[ Dodano: Pon 28 Sty, 2008 ]
mala85, Trzymam !!! Kola też ... Aksel na pewno będzie dzielny |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 28-01-2008, 12:58
|
|
|
mala85, Moni@, trzymamy kciuki, to nie boli ani nie jest niebezpieczne.
| Febe napisał/a: | | a na koniec najważniejsza rada: nie pozwólcie sobie wydać psa nieobudzonego ... |
Ja musiałem w Toruniu kłócić się z wetem, bo nie chciał iść zobaczyć czy z psem wszystko OK, kazał od razu wracać do domu. |
_________________
|
|
|
|
 |
dewuska


Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pies urodził się:
28.08.2006
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 24 Sty 2008 Posty: 737 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 28-01-2008, 13:13
|
|
|
mala85, będzie dobrze... nie ma czym się martwić
| Moni@ napisał/a: | | dzień przed dać ostatni posiłek przed osiemnastą i nie karmić w dniu robienia RTG |
szczerze mówiąc, to ja szłam na prześwietlenie po pracy, czyli pewnie nie wcześniej niż ok. 17, więc mój pies rano dostawał śniadanie i nigdy nie zwymiotował... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ola
Akwarelka


Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 870 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 28-01-2008, 13:24
|
|
|
Moni@, tak jak rozmawiałyśmy o prześwietleniu. Dzwoniłam do lecznicy w Oliwie na ulicy Kaprów.
Ten lekarz o którym wspominałam to prof Kopczewski.
Profesor przyjmuje w każdy wtorek od 15 do 18. Nie ma żadnych zapisów. Kto pierwszy ten lepszy także trzeba być koło 15 z psiakiem który będzie na czczo, będzie wybiegany i "wypróźniony". Psiaczek dostaje tzw. głupiego jasia i jest robione RTG.
Pan Profesor ma uprawnienia do wpisu do rodowodu wyników.
Koszt to 250zł.
Jak o czymś zapomniałam a Tobie sie przypomni to podaje Ci nr tel. do lecznicy 58 5524551. Jak bedziesz cos wiedziała, albo wybierała sie z Kolą to daj znać, może umówimy sie w jeden dzień - razem zawsze raźniej.
Buziaki |
_________________
 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 28-01-2008, 13:39
|
|
|
| mała85,Moni@ trzymam kciuki a Neska pazurki. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 28-01-2008, 14:43
|
|
|
Ola, jak Ty o tym piszesz to normalnie taki spokój, że szok. Ja być przerażona !!! Sprawdzę więc jak nazwya się ten polecany przez naszego weta specjalista i umawiamy się jak nic ... ja muszę iść w lutym, najlepiej na początku.
inkapek, dzięki kochane jesteście |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Ola
Akwarelka


Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 870 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 28-01-2008, 14:46
|
|
|
| Moni@ napisał/a: | | Ola, jak Ty o tym piszesz to normalnie taki spokój, że szok. |
Monia spokój to tylko pozorny... zdarza sie że serducho bije mi tak mocno jak pomyslę o tym że mało nie wyskoczy...dlatego wiem że muszę to robić i wierzyć że wszystko będzie dobrze. Tak jak u Was... maluchy często "dziwnie" stawiają tylne łapki.
Będzie dobrze, pójdziemy, zrobimy i będziemy piły za zdrowe bioderka naszych Maluchów /sorry za off/ |
_________________
 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 28-01-2008, 14:49
|
|
|
| mala85, Moni@, ja również 3mam kciuki, żeby było wszystko ok!! My zapisane jesteśmy na jutro na 10:20... |
_________________
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28-01-2008, 15:02
|
|
|
tez trzymam kciuki za Hexe i Kole.....ja dzisiaj idę na 18.00 weterynarz mnie dodatkowo okrzyczał że co tak późno .......miejmy nadzieje dziewczyny że będzie ok:)dajcie znać o wynikach |
_________________

 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 28-01-2008, 17:08
|
|
|
Za Hexe tez oczywiście trzymam kciuki i pazurki |
_________________
 |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 28-01-2008, 17:12
|
|
|
kobitki wszystko bedzie dobrze. To nic takiego. Gorzej jest jak lekarz ogląda fotkę a Ty wstrzymujesz oddech... to czekanie na diagnozę... |
|
|
|
 |
|
|