| |
forum.labradory.org
|
 |
Hodowle - Hodowle w UK
Isobell - 09-04-2011, 19:28 Temat postu: Hodowle w UK Witam,to moj pierwszy post na forum
Jestem tu nowa,ale od dluzszego czasu was podczytuje
Mieszkam od roku w uk i wraz z mezem chcemy kupic rodowodowego labradora,ale maz kompletnie sie na tym nie zna i wyszukuje mi ogloszenia z gumtree itp
mimo iz zaznaczone,ze pieski sa rodowodowe jakos nie mam zaufania
stad moje pytanie,bo wiem,ze jest tu kilka osob z uk
czy tutaj nie ma takich hodowli jak u nas w polsce??w polsce jest mase oficjalnych stron hodowli,a tutaj znalazlam tylko jedna
albo ja jestem jakas nie teges
i jak to tu wyglada z rodowodem?czy ktos sie moze orientuje,tylko blagam nie osylajcie mnie do google
pozdrawiam
mibec - 09-04-2011, 23:16
Isobell, witam sąsiadkę z West Midlands Np na stronie kennel clubu jest lista hodowców; podaje linka do akredytowanych hodowców w rejonie midlands: http://www.the-kennel-clu...eed=2048&area=6
| Isobell napisał/a: | | jak to tu wyglada z rodowodem | rozwin pytanie, co Cię konkretnie interesuje?
Isobell - 09-04-2011, 23:33
Czy to tak samo wyglada jak u nas?ze przy zakupie psiaka dostajesz metryczke na podstawie ktorej wyrabiasz rodowod
mibec - 09-04-2011, 23:56
| Isobell napisał/a: | | przy zakupie psiaka dostajesz metryczke na podstawie ktorej wyrabiasz rodowod | tak, dostajesz dokumenty od hodowcy wpisujesz swoje dane i odsyłasz do kennel clubu, wpłacasz pieniążki na konto i za ok 2 tygodnie pocztą przychodzi rodowód. Nie pamiętam jaka jest opłata (wydaje mi się że 30 funtów za pięciopokoleniowy rodowód), ale na stronie kennel clubu znajdziesz informację. Życzę owocnych poszukiwań kluseczki, mam nadzieję że się pochwalisz
Isobell - 10-04-2011, 10:41
dziekuje slicznie za odpowiedz
Mam jeszcze kilka pytan,gdybys miala chwile i mi pomoc byla bym bardzo wdzieczna
Czy sa tu jakies surowe zasady dotyczace psa?z tego co sie orientuje tu nie mozna miec agresywnych psow?tzn wychowywac na agresywne?
Cos takiego mi sie o uszy obilo
I chcialam sie spytac odnosnie ubezpieczenia?na czym to polega,czy sie oplaca itp
Czytalam troche o tym wszystkim,ale wiadomo,ze zawsze lepiej od kogos doswiadczonego i obytego w temacie opinie uslyszec
mibec - 10-04-2011, 12:01
| Isobell napisał/a: | | sa tu jakies surowe zasady dotyczace psa | zależy co rozumiesz przez surowe Poza tym "psie przepisy" leżą w gestii gminy i mogą się lokalnie różnić - generalnie mi powiedziano, że dopóki mam kontrolę nad psem to wszystko jest ok.
| Isobell napisał/a: | | odnosnie ubezpieczenia | ja polecam dobre ubezpieczenie, najpierw nie byłam przekonana, ale teraz bardzo się cieszę że je mam - jeśli pies zachoruje jest łatwiej. Mój pies jest dysplastykiem: w tej chwili Sainsbury's wydał na jego leczenie już ok 7000 funtów! Ciężko by było nam go leczyć bez ubezpieczenia.
| Isobell napisał/a: | | na czym to polega, | my płacimy ≈16 funtów na miesiąc, nasze ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia jednej choroby do kwoty 7500 po zapłaceniu excess fee 75 funtów; nie pokrywa szczepienia, chipowania itd.
siulentas - 15-06-2011, 13:23
my mamy churchil choc mam nadzieje ze nigdy nie bedzie konieczne uzycie ubezpieczenia
marley - 25-06-2011, 17:50
A może ktoś wie jak zlokalizować rodziców w uk próbowałam poszukać na stronie kennel klubu ale jakoś nie mogę znaleść mam wszyskie numery i imiona
joanna - 26-06-2011, 19:41
mibec, szkoda że w Polsce takich ubezpieczeń nie ma
ollinko - 05-09-2011, 01:16
hmm, wlasnie jestem na etapie rozgladania sie za ubezpieczycielem, bezka ma miesiac bezplatnego od hodowcy, no i juz nieduzo czasu mi zostalo
ah, no i rodowod 35 funtow, tez w koncu powinnam sie za to zabrac. jestem kurcze ostatnia do zalatwiania spraw jakichkolwiek
mibec - 05-09-2011, 09:25
| ollinko napisał/a: | | rozgladania sie za ubezpieczycielem | ja polecam Sainsburys - wczesniej mialam w Churchill ale to byla glupia decyzja i szybko zrezygnowalam
| ollinko napisał/a: | | ostatnia do zalatwiania spraw | wszystko mozna online zalatwic, z kawusia, na spokojnie
ollinko - 05-09-2011, 10:18
mibec, chyba wlasnie zdecyduje sie na sainsburacza, jak radzisz. przejrzalam oferty na moneysupermarket i s wyglada najlepiej. dzieki przy okazji moze sie zainteresuje punktami nectar w koncu
abra83 - 18-09-2011, 10:13 Temat postu: Rodowód a badania oczu i stawów ( UK ) Witam!
Mam pytanie. Za miesiąc będę kupowała labka w Anglii. Na razie jestem na etapie szukania odpowiedniego ogłoszenia.
Czy kupójąc psa z rodowodem mam pewność że rodzice byli przebadani. Nie w każdym ogłoszeniu jest mowa o tym. Może ktoś wie jak to jest w Anglii...?
mibec - 18-09-2011, 11:12
| abra83 napisał/a: | | Czy kupójąc psa z rodowodem mam pewność że rodzice byli przebadani. | nie.
Jeśli nie ma takiej informacji musisz zapytać / poprosić o okazanie dokumentów - czym więcej badań rodziców tym lepiej.
ollinko - 18-09-2011, 12:24
mi hodowca okazal komplet badan, jak i inne dokumenty. nawet sama sie nie musialam dopominac, wszystko bylo przygotowane kiedy pierwszy raz pojechalam ogladac szczeniaki.
greghorr - 18-09-2011, 12:33
nie mow, angol pomyslal o wszystkim? sam? bez pytania? moze to nie byl angol, im rzadko zdarza sie myslec o czyms innym jak piwo i futbol...
ollinko - 18-09-2011, 13:24
greghorr, a nie przesadzasz tak troszeczke?
greghorr - 18-09-2011, 14:05
jestem tu od ponad pieciu lat, i niewielu spotkalem myslacych angoli...
ollinko - 18-09-2011, 14:16
to po co sie tak meczysz w tym kraju? zreszta, bezsensowne zasmiecanie topiku, malo mnie obchodzi z jakimi anglikami Ty sie akurat zadajesz. glupie moim zdaniem jest takie generalizowanie.
a wracajac do tematu. abra, szczeniaki maja byc kc registered, o badania pytasz, hodowca powiniem Ci odpowiedziec na wszystkie Twoje pytania. jesli nie bedzie oki, szukasz innego. milego poszukiwania szczeniorka, to jest ekscytujace
siulentas - 19-09-2011, 20:30
ja tez nie moge narzekac. tez mieszkam w uk i gdy bralam pieska kazano mi wszystkie papiery. widzialam rodzicow ich papiery o badania. widzialam tez dziadkow i ich papiery i badania takze. hoodowca dal wiele informacji o rasie o opiece i nietylko dostalismy karme i wiele innych jestem zadowolona i nie moge narzekac na anglikow za to o ''polaczkach'' mialabym wiele do powiedzenia niekoniecznie milego ale to nie ten temat ani nie to forum...
tak bylo z wallkiem z honey przyjechala hodowczyni i w domu okazala wszystkie dokumenty itd choc byla niespodzianka to widzielismy co trzeba by miec pewnosc ze nie powinna chrowac...
ollinko - 19-09-2011, 20:42
siulentas, podpisuje sie pod tym co napisalas tez dostalam od breedera karme, w ogole to byl caly puppy pack, mile to bylo
pozdrawiam sasiadke
siulentas - 19-09-2011, 20:44
ollinko, sasiadke? to skad jestescie?:)
neravia - 26-11-2011, 22:10
witam i zapraszam do rozmów czy słyszeliście cosik o karmie CLINIVET?? jakie karmy stosujecie?
Nikaaa - 27-11-2011, 12:09
siulentas, widzę ze mieszkacie niedaleko nas. My z Manchesteru
ollinko - 27-11-2011, 12:50
Nikaaa, siulentas, jak widze juz mamy dwie sasiadki, toz to mozna niemalze mini forumowe urzadzic
neravia, o karmie ktora stosujesz nie slyszalam, macie w irlandii sklep pets at home? glownie tam zaopatruje bezika
siulentas - 27-11-2011, 13:35
ulala no to fajnie ze jestesmy dosc niedaleko sienbie moze jakis labradorkowy zlocik?;p
Nikaaa - 27-11-2011, 13:53
ollinko, a to Twoje za górami i morzami to gdzie??
Co do karmy to ja kupiłam dopiero swoją pierwszą, ale zamawiałam ją na Amazon.co.uk zaplaciłam deko mniej niż w normalnym sklepie a do tego przesyłka była free
Moja klucha dopiero od wtorku zacznie spacery jako, że kończy się jej kwarantanna, ale jakby tak zobaczyła koleżanki i kolegów labradorów to by chyba oszalała ze szczęścia )
Moja sunia najmłodsza, ale jak najbardziej jestem za.spotkaniem!!!
ollinko - 27-11-2011, 15:26
Nikaaa, tez okolice manu
ja chwilowo karme w pets at home, na nasza purine pro plan jest promocja, wychodzi nawet ciut taniej niz online a jak sie oferta skonczy to zobaczymy
Nikaaa - 27-11-2011, 16:43
A tak z innej beczki robiliście tutaj x-ray? W jakich granicach wahają się ceny?
mibec - 27-11-2011, 21:38
| Nikaaa napisał/a: | | x-ray? W jakich granicach wahają się ceny? | ja płaciłam ok 400 funtów za biodra i łokcie + konsultacja u dobrego ortopedy.
P.S. Chyba umrę z zazdrości jak zrobicie zlocik forumowy
Nikaaa - 27-11-2011, 21:50
| mibec napisał/a: | | P.S. Chyba umrę z zazdrości jak zrobicie zlocik forumowy | Wcale nie masz tak daleko!
| mibec napisał/a: | | ja płaciłam ok 400 funtów za biodra i łokcie + konsultacja u dobrego ortopedy. | Sporo.. Chciałam ją prześwietlić profilaktycznie, chociaż narazie i tak jest za młoda.
mibec - 27-11-2011, 22:51
Nikaaa, pomysl o wykupieniu ubezpieczenia dla psiurki.
Nikaaa - 28-11-2011, 06:24
| mibec napisał/a: | | Nikaaa, pomysl o wykupieniu ubezpieczenia dla psiurki. | Narazie mam 4-tygodniowy Petplan za free, ale ubezpieczeniem mam już wybrane Uważam, że to podstawa tutaj, szczególnie, że miałam przeboje z królikiem, którego woziliśmy do veta w środku nocy płacąc 100f za samo "dzieńdobry.."
Tylko, że jezeli chciałabym zrobić xray profilaktycznie to tego ubezpieczenie chyba nie obejmuje(?)
mibec - 28-11-2011, 09:36
| Nikaaa napisał/a: | | Tylko, że jezeli chciałabym zrobić xray profilaktycznie to tego ubezpieczenie chyba nie obejmuje | zalezy od ubezpieczenia. Moje z Sainsburego jest dosc drogie, ale pozwala na profilaktyczne badania, jesli wet to uzna za zasadne
Nikaaa - 28-11-2011, 10:16
Ooo dobrze wiedziec, rozejrzę się poźniej i zobaczę ile mi Sainburys "krzyknie". Jeśli mogę spytać - masz kwotę ubezpieczenia "per policy" czy "per condition"? Czy per condition obejmuje każdą chorobę czy jest tak, że limit przypada na jedną chorobę w "roku polisowym"? Bo przy ubezpieczeniu per policy masz pulę z której odejmuje Ci się każda zgłoszona choroba aż do wyczerpania limitu tylko nie jestem pewna jak z tym drugim. Troszkę zakręciłam ale mam nadzieję że się połapiesz
A gdzie znajdę informację o refundowaniu badań profilaktycznych? (przed kupieniem polisy)
mibec - 28-11-2011, 10:35
Ja mam limit 7500 na kazda chorobe w okresie trwania polisy, po zaplaceniu excess fee 75 funtow.
| Nikaaa napisał/a: | | gdzie znajdę informację o refundowaniu badań profilaktycznych? (przed kupieniem polisy) | w necie; ja kupowalam polise online. Zreszta po wykupieniu policy masz 14 dni na dezyzje czy ja zachowujesz czy nie - ja tak zrobilam z polisa z Churchilsa, po kilku dniach znalazlam Sainsburego,ktorego oferta byla o wiele korzystniejsza.
siulentas - 28-11-2011, 14:36
ja sie x-ray nie moge doprosic do dzis u zadnego z okoicznych wetow:/ uwazaja ze to bezpodstawne bo pies wyglada zdrowo i ze nic mu napewno nie jest. jeden z wetow jedynie go obadal na wyczucie i tyle jak dasz rade gdzies zrobic przeswietlenie to daj znac.
mibec ty robilas przeswietlenia na zyczenie czy ze ''skierowaniem''??? bo na zyczenie to pewnie zrobia ale kasa kolosalna i nie ma zwrotu z ubezpieczenia
[ Dodano: 28-11-2011, 14:37 ]
P.S. za zlocikiem jestem jak najbardziej :-ollinko, P ma calkiem blisko do mnie
mibec - 28-11-2011, 14:59
| siulentas napisał/a: | | ty robilas przeswietlenia na zyczenie czy ze ''skierowaniem''? | to dosc skomplikowane .... Barney kulal, ale nie moglam sie doprosic o rtg, ale w sumie nic dziwnego bo chodzilam do weta w Pets at Home, a oni to sie nadaja do obciecia pazurkow... W koncu zrobilam wywiad i znalazlam porzadna klinike ze specjalistami min z ortopeda - jest troszke drozej niz w Companion Care, ale przynajmniej chodze do weta, ktory wie wiecej ode mnie...
| siulentas napisał/a: | | za zlocikiem jestem jak najbardziej | zrobcie duuuuzo zdjec
Nikaaa - 28-11-2011, 15:23
| mibec napisał/a: | | Barney kulal, ale nie moglam sie doprosic o rtg, | Czyli jak pójdę i powiem "Dzień dobry mam paranoję, że mój pies ma dysplazję, proszę zrobić mu rtg bo nie mogę spać po nocach" to nici z tego?
Jak dla mnie to sam fakt, że labki mają skłonności do tego typu chorób powinien je kawalifikować do wykonania rtg bez żadnego gadania..
[ Dodano: 28-11-2011, 15:27 ]
siulentas, poszukaj w internecie na angielskich forach gdzie można zrobić rtg w Twojej okolicy, myślę że gdzieś znajdzie się ktoś kto wyrazi na to zgodę. Zawsze możesz nakłamać że pies kuleje np. po wysiłku
Moja sunia jeszcze za mała, chyba by nic jeszcze nie wyszło
mibec - 28-11-2011, 15:49
| Nikaaa napisał/a: | | ....to nici z tego? | zalezy na jakiego weta trafisz - ja wszedzie, sa rozni i czasem trzeba poszukac.
siulentas, a probowalas w tej klinice, ktora Ci kiedys linkowalam ?
ollinko - 28-11-2011, 15:49
problemem mysle moze byc po prostu znalezienie dobrego weta, znajacego sie na rzeczy, a to nie jest tu takie proste, zupelnie jak z lekarzem ludziowym
my w klinice bezy raz trafilismy na fajnego facecika, za drugim razem jakas za przeproszeniem gowniara (nie mam nic do wieku ) zaklula bezika az krew poszla.
mibec ma racje, trzeba szukac weta co wie wiecej od nas, a to wcale nie jest takie oczywiste
siulentas - 28-11-2011, 16:24
mibec tak bylismy i w abbey ale tam tylko na niego popatrza omacaja i powiedza to samo co wszedzie ze rtg nie jest potrzebne gdyz psiak jest zdrowy widac ze nic mu nie jest. Z klamstwem tez sprobowalam ale nie rusza ich to zupelnie tak samo jak prawdziwy fakt ''przeskakiwania'' w Wallusiowych bioderkach uwazaja ze to normalne wiec pozostaje mi szukac innego specjalisty. po kilkunastu telefonach po roznych wetach i klinikach w okolicy oraz w pobliskich wiekszych miastach chyba uchodze juz za nienormalna bo co ja chce od nich jak mam zdrowego psa i powinnam sie cieszyc... P.S. najwyrazniej labradorowa sklonnosc do dysplazji i temu podobnych schorzen nie wystarczy...
mibec - 28-11-2011, 16:25
siulentas wybierz sie na wycieczke do Telford
[ Dodano: 28-11-2011, 16:15 ]
siulentas, sprobuj tutaj:
http://www.any-uk-vet.co.uk/lingard/index.htm
siulentas - 28-11-2011, 20:48
oki
dodam ze mailo ten czekola mix laba i wyzla ktory jakis czas temu byl u nas na ''wczasach'' mial problemy z uchem. pwiedzialam tym jego wlascicielom niby nie zauwazyli ale to zapalenia badz cos innego napewno od bardzo dawna meczylo psa. W abbey nie wzielo nawet za wizyte i zmieniali tylko leki. Do dzis psiak ma problemy... Wiem jednak ze napewno zrobilo mu sie w tym uchu nieciekawe ''cos'' co dlugo bylo zaniedbane i na efekty tez pewnie trzea czekac i leczyc dlugo a oni chcieli by odrazu zeby przeszla a przez ich niedbalstwo raczej sie tak nie da... jednak w abbey powiedzieli ze wiecej zrobic nie moga i nie wiedza co mu jest
neravia - 28-11-2011, 21:39
Już Wam zazdroszczę tego labowego spotkania chyba na tym forum jesteśmy samotnikami z irlandii
Co do prześwietleń, to nie wiedziałam, że robią takie problemy..na pewno nie jest zdrowa narkoza dla organizmu ale jeśli chodzi o dysplazję to zapewne wcześnie rozpoznaną chorobę łatwiej leczyć.
A jeżeli ktoś chce zrobić badania w celach hodowlanych to chyba nie będą robić problemów?
siulentas - 28-11-2011, 21:54
nie mam pojecia, ale zdaje sie ze jak ktos chce w celach hodowlanych to robi prywatnie wiec placi za to sporo kasy dla nich to zarobek wiec raczej nie stwarzaja problemow
moje psiaki maja wposy w rodowodach o badaniach rodzicow i to tez jest dla vetow argument ze z psiakami wsio oki. Nie wiem ,byc moze to moja nadwrazliwosc ale chcialabym by moje psy mialy badania bo chce wiedziec za wczasu czy cos sie dzieje czy nie. Zobaczymy jak to sie wszystko ulozy to moze zrobie im badania w Polsce.
ollinko - 28-11-2011, 21:57
siulentas, zabierasz psiury do polski? samochodem?
mam maly plan zeby w wakacje wywiezc bezke na wakacje... tyle ze jeszcze sie do sprawy nie zabralam.
na sam paszport potrzeba chyba pol roku czasu, wiec wlasciwie juz powinnam sie tym zajac hmmmm.
neravia, dawaj z irlandii, to niedaleczko, tylko troszke wody
siulentas - 28-11-2011, 22:00
o stycznia paszport nie obowiazuje jedynie badania
zobaczymy jak to bedzie. Znajomi jezdza czesto ze swoim ''owczarkiem niemieckim'' i na swieta znow jada
ollinko - 28-11-2011, 22:06
siulentas, o masz, to niedoedukowana jestem, zaraz to nadrobie. dziex.
sama podroz... hmmm, podejrzewam ze moze byc nielekko, tyle godzin..
siulentas - 28-11-2011, 22:14
rozwazamy narazie taka opcje no napewno bylo by nie lekko ale wlasnym autem dali bysmy rade. kiedys juz odbywalismy takie podroze z kroliczkiem i moge poiedziec ze da sie przezyc
ollinko - 28-11-2011, 22:18
paszport jednak bedzie potrzebny, wlasnie sie upewnilam
http://www.defra.gov.uk/n...-pet-passports/
aczkolwiek fakt, sporo to uproszczone, nareszcie
a beza nie przepada za jazda samochodem, znaczy jezdzi ale bez entuzjazmu, dlatego nieco sie obawiam.
siulentas - 28-11-2011, 22:37
dziwne slyszalam ze paszport zostal tylko dla niektorych krajow spoza uni... no coz moze ciagle sie cos zmienia jednak wiem iz wystarczy certyfikat zdrowia od veta wiec to chyba ciut tansze rozwiazanie. Bede sie dowiadywac jak juz postanowimy cos napewno narazie to tylko takie mysli
Oby im zdrowie dopisywalo!
Kurcze poczytalam wypowiedziw temacie ''madry polak po...'' i jakos mnie to ciut zdolowalo... noi najwazniejsze temat jaki by nie byl zawsze schodzi na r=r... ehhh
ollinko - 29-11-2011, 01:04
siulentas, juz nie mialam czasu czytac dokladnie, zreszta jak cos to i tak po nowym roku zaczniemy zalatwiac. teraz to juz swieta mode
i nie ma czym sie dolowac ile ludzi tyle opinii, a ze nie wszystkie rzeczowe i na temat... sa ludzie i ludzie wiec glowa do gory i mizianko dla Twoich urwiskow
Nikaaa - 29-11-2011, 11:16
Też mnie trochę zdołował ten temat "Mądry polak po..". Przyznam się szczerze, że moja suka ma rodowód, ale rodzice wpisu o badaniach w rodowodach nie mają.. Jest to niby sprawdzona hodowla, widziałam 2 (już dorosłe) psy po tych samych rodzicach co moja sunia i miały się świetnie. Zaczynam powoli żałować, że zdecydowałam się na "farmianą" hodowlę.. No, ale "mądry Polak.." Mam tylko nadzieję, że za jakieś 3 miesiące jak Jessior podrośnie to uda nam sie gdzieś zrobić xray..
mibec - 29-11-2011, 11:33
| siulentas napisał/a: | | slyszalam ze paszport zostal tylko dla niektorych krajow spoza uni... | nie - to kwarantanna zostaje dla niektorych krajow spoza unii. Po 1.01.2012 pies bedzie musial miec paszport, ale znosza kwarantanne i obowiazek badania poziomu przeciwcial
My tez planujemy w przyszlym roku pokazac Polske synkowi Barney niby lubi podroze samochodem, ale nie ukrywam ze troszke sie obawiam tak dlugiej wycieczki - coz pozyjemy...
A zastanawialiscie sie juz czy prom czy tunel?
siulentas - 29-11-2011, 14:47
ja wolalabym tunel gdyz juz nie raz jezdzilam ta droga noi nie trzeba zostawiac psow w aucie tak jak to jest na promie.
mibec - 29-11-2011, 14:56
| siulentas napisał/a: | | nie trzeba zostawiac psow w aucie | to jest jedyne co mnie przekonuje do tunelu; jakos tak ...przeraza mnie ten tunel
ollinko - 29-11-2011, 18:11
ja mysle zae jednak tunel, obawialabym sie zostawic mloda sama w samochodzie, kto wie co jej moze w stresie wpasc do lepetyny ciemno, buja.... nieeeee
siulentas - 29-11-2011, 20:20
nie ma w tym nic przerazajacego, wietna sprawa moim zdaniem i mozna miec otwarte drzwi i psa przy sobie.
ollinko - 29-11-2011, 20:54
siulentas, jechalas tunelem? moze opisac wrazenia?
bo ja nigdy, a jakbym planowala droge, to im wiecej info tym lepiej
siulentas - 29-11-2011, 23:41
tak:)
to taki wiekszy pociag gdzie wjezdzaja samochody ludzie wychodza z aut na czas podrozy jakies 30 minut. okna jak w pociagu widzisz bardzo blisko okienek mury tunelu i jedziesz bardzo szybko podobne uczucie jak w samolocie tyle ze bez wznoszenia i opadania jak dla mnie super sprawa
neravia - 30-11-2011, 20:41
ja też chciałabym w przyszłym roku na wakacje wybrać się z psiakiem mam nadzieję, że dojdzie do tego ale póki co paszporcik trzeba wyrobić
ollinko - 30-11-2011, 22:28
neravia, no wlasnie, a to nie jest takie hop siup niestety. czasowo glownie.
siulentas - 30-11-2011, 23:21
nie tylko czasowo ale i finansowo. strasznie tu drogo
nie wiem za co sobie licza skoro ich poziom wiedzy jest strasznie niski... to sie tyczy rowniez lekarzy w tym kraju...
ehhh a ja mam 2 psiaki wiec mnie wsio kosztuje podwujnie... zaczela sie tym troche martwic glownie ze wzgledu na sprawy osobiste no ale co nas nie zabije to nas wzmocni...
ollinko - 01-12-2011, 01:05
Oooh, mam nadzieje ze wszystko Ci sie ulozy, czasem to cholera lubi byc pod gorke trzymaj sie. Dwa psy, no fakt to moze trzepnac po kieszeni, ceny maja faktycznie z kosmosu. Yh.
ikusia_88 - 02-12-2011, 20:14
O fajnie wiedzec ze troche sie uprosci z wyjazem czyli juz nie trzeba bedzie czekac te 6 miesiecy ? Super by bylo bo wybieramy sie w sierpniu do pl mam nadzieje ze Marley to jakos przetrwa i my tez a i wie ktos moze ile wynosi koszt takiego paszporciku ?
siulentas - 02-12-2011, 20:36
u mjego weta powiedziano nam 199f zas u takiego w miejscowosci pobliskiej 75f wiec ceny sa chyba rozne... nie wiem czy te 199 to cena wylacznie paszportu czy moze juz z badaniami ale cos mi czuje ze nie. Jutro chyba pojde do weta z Wallusiem to zapytam.
Nikaaa - 07-12-2011, 15:59
Dziewczyny a słyszałyscie cos o karmach James Wellbeloved? Moja sunka chyba zaczyna mieć alergie na RC (kurczak ) i zastanawiam się na co ją zamienić. I tak myślę o tym JW, na angielskich forach go chwalą, ale jakoś nie mam zaufania do tutejszyh posiadaczy psów Plusem jest to, że oferują 4 smaki - jagnięcina, indyk, kaczka i rybka.
Miała któras z Was doświadczenia z ta karmą?
ollinko - 07-12-2011, 20:14
doswiadczenie mam takie, ze moja tego jesc nie chciala ale moja duzo nie chciala.
a purina pro plan? tez maja wersje z jagniecina, cena porownywalna do James Wellbeloved.
Nikaaa - 07-12-2011, 20:27
| ollinko napisał/a: | | a purina pro plan? tez maja wersje z jagniecina, cena porownywalna do James Wellbeloved. | Hmm.. Purina mi sie jakoś źle kojarzy (robi karmy komercyjne), chociaż nie mam żadnych ani dobrych ani złych doświadczeń. Narazie mamy jeszcze pół wora RC, zużyjemy do końca bo szkoda wyrzucić, a potem muszę coś innego znaleźć.
ollinko - 07-12-2011, 20:34
pro plan akurat jest niezla, i sklad ma nienajgorszy
no i moja wybredna pannica to zaakceptowala, a niejadkiem byla strasznym.
RC mnie sie zle kojarzy. bo to nie jest wcale takie cudo aby liczyli sobie za nia kase jaka sobie licza. ale to oczywiscie tylko moja subiektywna opinia
Nikaaa - 07-12-2011, 20:38
Żadna karma chyba nie jest idealna Nawet mięsne karmy bezzbożowe mają niezbyt dobre opinie A Royala musimy zmienić ze względu na alergię, pozatym jestesmy zadowolone. Nie moge sobie przypomnieć czym karmi reszta dziewczyn, poczekam na opinie i zdecydujemy
mibec - 07-12-2011, 23:01
Nikaaa, tez radze zastanowic sie nad PPP, choc o Jamesie W. slyszalam dosc pozytywne opinie, ale nigdy nie karmilam ta karma. A co sie nuni dzieje, ze podejrzewasz alergie na karme?
Nikaaa - 07-12-2011, 23:07
| mibec napisał/a: | | co sie nuni dzieje, ze podejrzewasz alergie na karme? | Bardzo sie drapie, na poczatku myślelismy, ze to może pchły, ale niestety po zastosowaniu preparatu nie przeszło, dlatego myslę, że to wina karmy. Pozatym ropieja jej oczka no i koopa trochę dziwna, miękkawa i baaaardzo śmierdzi
siulentas - 08-12-2011, 21:17
Nikaaa, JW w firmie produkujacej te karme pracowal kiedys moj chlopak. nigdy nikmu nie polecila bym tej karmy on rowniez... nie chcij wiedziec jak wyglada produkcja i co dodaja.... masakra!
My mamy RC vet. i psiaki sa zadowolone. Latem myslalam ze Wallciowi szkodzi ale sie okazalo ze nie mialo to zwiazku z karma. Zmienialam na eukanube ale spowrotem mamy RC. Jednak zastanawiam sie czy z czasem nie zmienimy, tyle sie czlowiek naczytal o rakotworczym dzialanu rc
Nikaaa - 08-12-2011, 21:35
| siulentas napisał/a: | | Nikaaa, JW w firmie produkujacej te karme pracowal kiedys moj chlopak. nigdy nikmu nie polecila bym tej karmy on rowniez... nie chcij wiedziec jak wyglada produkcja i co dodaja.... masakra! | Szczerze..? Tak jest wszędzie.. I każdy kto pracuje w miejscu związanym z żywnościa nigdy jej nie poleca Znajomy pracował w browarze i mówił, że w kadzi pływały utopione szczury.. A piwo pije każdy nie mysląc o tym, czy coś w nim nie pływało
Do żadnej karmy nie dodaje się najwyzszej jakości mięsa. Ale chyba wole nie wiedzieć co tam faktycznie dają
A z tym RC u nas to też nie wiem jak jest, bo jak wzielismy niunie to była na Eukanubie. Z racji tego, że przeczytałam kilka złych opin na jej temat (m.in. to, że szczeniaki po niej rosną nienaturalnie duże) postanowiłam ją zmienić właśnie na RC. No i 2-3 pierwsze dni Jesse była tylko na Eukanubie (czekaliśmy na karmę) a potem zaczełam mieszać (zeszło nam dłużej niż przysłowiowy tydzień), a od 2 dni dostaje czystego Royala. Ropy w oczkach jakby mniej, drapie sie też już żadziej, więc może to była alergia na Eukanube??? (tyle, ze obie karmy są z kurczakiem) Tylko kupy dalej miękkie i śmierdzące..
siulentas - 08-12-2011, 22:27
wiesz to chyba za krotko na stwierdzenie alergi. powinnas moim zdaniem poczekac bo czeste zmiany karmy to tez nie dobrze dla psiaka i nie zdazy sie unormowac koopal i nie jestes w stanie stwierdzic w rzeczywistosci co powoduje dolegliwosc. moze powinnas poobserwowac mala moze jakas chemia albo odreagowuje stresy zmiany otoczenia nigdy nie wiadomo. Moj ciastek jak do nas przyszedl tez sporo sie drapal ale z czasem przeszlo. Pozniej mial problemy ze skora ale to moja wina bo chemia jaka uzywalam do prania i sprzatania domu mu nie odppowiadala i organizm odpowiadal silna reakcja alergiczna (zwlaszcza na proszek do prania) dzis chemie mam lagoodniejsza i uzywam jej znacznie mniej a proszki do prania wylacznie hipoalergiczne
co do eukanuby to tez slyszlam taka opinie ale psy sa rozne i jednemu odpowiada ta karma innemu nie
Nikaaa - 08-12-2011, 23:19
| siulentas napisał/a: | | bo chemia jaka uzywalam do prania i sprzatania domu mu nie odppowiadala i organizm odpowiadal silna reakcja alergiczna | O widzisz, tego nie wiedziałam. Masz racje, zmiany karmy nie służą dlatego nie chcę zmieniać jej teraz tylko dokończymy worek (a myślę, że zejdzie nam jeszcze z miesiąc) i w tym czasie poobserwuje kluseczkę. A kupsztale zdarzają sie różne, ale najczęściej miekkie.
A jak doszłaś do tego, że to chemia uczula Wallusia?
siulentas - 09-12-2011, 00:48
w dzien wypralam jego kojo bo brzydko pachnialo. wieczorem juz nie chcial sie na nim klasc wolal na zimnej podlodze. Honey lezala b jej nic nie rusza twardka sztuka z niej hihi.
poznym wieczorem na mordce zaczela sie pojawiaj jakby miekscowa opuchluizna albo bable takie z minuty na minute zaczelo pokrywac sie cialo coraz bardziej i bardziej, potwrnie sie przy tym drapal popiskujac. Nie wiedzialam co jest wiec mialam ciezka noc. Planowalam isc do weta ale akurat w dzien mniej sie drapal sadzilam ze moze przechodzi. Na wieczor znow bable wzmogly i swedzenie wiec wpakowalam go do wanny i pozadnie wyszorowalam w szamponie dla psow nastepnie pozadnie wyplukalam. Uspokoil sie i polozyl sie spokojnie spac. Bable znikaly powoli mielismy spokojna noc na drugi dzien bylo juz po krzyku poszlam zaopatrzyc sie w hipoalergiczna chemie do mycia domku i do prania zeby zapobiec takiej sytuacji w przyszlosci bo pomimo dodatkowych plukan cos sie zle splukalo i Wallciu zareagowal wlasnie tak. Do dzis nie mam problemow tego typu. Obecnie ma infekcje w miejscach gdzie wyskakiwal mu tradzik ma antybiotyki ale nie ma to nic wspolnego z alergia ani z karma.
ikusia_88 - 09-12-2011, 13:10
Co do karmy James Wellbeloved moj Marley ja jada i powiem szczerze jestem bardzo zadowolona i on tez , wcina ze smakiem siersc mu sie porawila poprzednia karme jadl na 4 razy a ta znika z miski w 5 sek.Kup male opakowanie sproboj ja polecam
FadGoś - 06-01-2012, 00:56
oooo jaki fajny temacik znalazłam czas teraz przeczytać całość
ollinko - 06-01-2012, 01:21
Witamy
[ Dodano: 06-01-2012, 00:24 ]
I, jesli w miare blisko, na labowe spotkanie zapraszamy
Nikaaa - 06-01-2012, 07:17
FadGoś, zapraszamy i pytamy skąd dokładnie jesteś
mibec - 06-01-2012, 10:47
FadGoś, czesc Gosia
FadGoś - 06-01-2012, 11:59
Witam was serdecznie
mało co zaglądam na ogr . a tu taki fajny temacik
My jesteśmy z Crewe mała dziura zabita dechami
Na labowanie bardzo chętnie , bo z tego co widzę to wszyscy jesteśmy w kupie czyli blisko siebie
Tak was sobie poczytałam wczoraj , i nie wiem czy to nadal aktualne , ale tunelem niestety z psiakami nie możemy sobie jeździć jedynie co to prom na dzień dzisiejszy to jest to DFDS (bo najtańszy ) seafrance ma problemy i juz nie będzie chyba pływał .
Jak macie jakieś pytania to nie ma problemu chętnie pomogę bo że sie pochwale Fadziolinek juz był na długiej wycieczce
Nikaaa - 06-01-2012, 12:11
Gosia zapraszam do tego tematu www.forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6926
ollinko - 06-01-2012, 12:14
FadGoś, crewe? to faktycznie niedaleczko :)godzinke jazdy masz do nas a my do Ciebie
oraz, calkiem posrodku jest moja ulubiona plaza w crosby
[ Dodano: 06-01-2012, 11:14 ]
znaczy ulubiona do wybiegania psiura, bezka fajnie tam szaleje
[ Dodano: 06-01-2012, 11:20 ]
FadGoś, kurcze, z tym tunelem to mnie zmartwilas nieco. bezka nie lubi auta, a na promie musialaby w nim zostac sama. hmmm. kiepska to wiadomosc.
[ Dodano: 06-01-2012, 11:26 ]
eee, nie tak daleko nie wiem czemu glupiej mi sie ubrdalo ze telford gdzies pod londynem silly me
[ Dodano: 06-01-2012, 11:27 ]
tfu, pomylilam tematy, ostatnie zdanie juz nie tu
FadGoś - 06-01-2012, 12:36
ollinko, ja miałam obawy przed podróżą , i idąc juz na pokład szłam z duszą na ramieniu . po 1 mój kochany psiaczek zostaje na około 2h sam w aucie , w nowym miejscu .2 TŻ mnie zabije jak Fadziolinka coś zdemoluje ale co się okazało psisko przespało całą wyprawę przez kanał bo jak wróciliśmy to był taki zaspany oczywiście spał za kierownicą , aby pancio miał cieplutko w kuper jak wróci
ollinko - 06-01-2012, 13:06
coz, na razie nawet paszportu nie mamy, a poza tym jest jeszcze opcja ze bezoslawa moze zostac z moja siora jakby co...
ale dzieki, gdyby kiedys nas naszlo jednak na takie szalenstwo, to bede pytac
FadGoś - 06-01-2012, 13:13
ollinko, to czas już wyrobić psiakowi paszporcik bo niestety kwarantanna 6mc (chyba że cos się zmieniło . Jak już masz chipa to koszty się zmniejszają . na same wyniki czeka się około 1mc i dopiero od tego od otrzymania wpisu z badani zaczyna się kwarantanna
ollinko - 06-01-2012, 13:15
od 1. stycznia juz bez kwarantanny, na szczescie
FadGoś - 06-01-2012, 13:23
Właśnie weszłam na Defra i widzę że dużo się pozmieniało ale to dobrze dla nas
z tego co widzę to nie obowiązuje blood test czyli cena znowu idzie w dół , wiec koszt paszportu wyjdzie około do 100f ( chip i szczepienia )
Nikaaa - 06-01-2012, 13:38
Spoko Olga, jakbyś nie miała gdzie Bezy zostawic to ja służę pomocą zawsze chciałam mieć dwa psy
A orientujecie sie ile kosztuja same szczepienia? Chip mamy wiec tylko to by zostalo, nie planujemy narazie wyjazdow za granice, ale myśle ze warto wyrobic paszport bo nigdy nic nie wiadomo..
FadGoś - 06-01-2012, 13:40
| Nikaaa napisał/a: | | A orientujecie sie ile kosztuja same szczepienia? | ja płaciłam chyba 48f na komplet
ollinko - 06-01-2012, 14:06
Nikaaa, poczekaj az poznasz bezoslawe zanim sie zaoferujesz z goszczeniem jej
zartuje ale dziekuje
Nikaaa - 11-01-2012, 23:14
Wiecie może jak wygląda tutaj uczestniczenie w wystawach?
mibec - 12-01-2012, 09:48
| Nikaaa napisał/a: | | Wiecie może jak wygląda tutaj uczestniczenie w wystawach? | w praktyce nie, bo przez chorobe Barneya nigdy na zadna nie dotarlismy
Na stronce KC masz wszystko ladnie wytlumaczone:
http://www.thekennelclub.org.uk/item/2984
http://www.thekennelclub.org.uk/item/2966
Nikaaa - 12-01-2012, 10:24
Nie moglam tego znalezc, dziekuje bardzo
mibec - 13-01-2012, 14:34
| FadGoś napisał/a: | | ale tunelem niestety z psiakami nie możemy sobie jeździć | a gdzie o tym czytalas? Wczoraj sprawdzalam ceny biletow, bo rozwazamy wycieczke w kwietniu, i za doplata (30 funi) mozna przewiezc psa.
FadGoś - 23-01-2012, 00:50
| Nikaaa napisał/a: | | Wiecie może jak wygląda tutaj uczestniczenie w wystawach? | tez mi sie marzyły , ale Fadzioch to kurdupelek
mibec, widocznie sie pozmieniało , bo jeszcze w tamtym roku nie było takiej opcji ( chyba że mi TŻ zapomniał o czymś powiedzieć )
Nikaaa - 23-01-2012, 07:08
| FadGoś napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: | | Wiecie może jak wygląda tutaj uczestniczenie w wystawach? | tez mi sie marzyły , ale Fadzioch to kurdupelek | Nam sie marzą, ale chyba na marzeniach poprzestaniemy Jesse jest duzo "za cienka" żeby konkurować, a futrować psa też nie mam zamiaru (no chyba, ze w UK są inne standardy niz w Polsce) a pozatym dolne jedynki mamy krzywe
mibec - 23-01-2012, 09:48
| FadGoś napisał/a: | | widocznie sie pozmieniało | najwyrazniej, bo dzisiaj bedziemy bookwac bileciki
neravia - 23-01-2012, 23:29
witajcie dziewczynki
powracam do tematu paszportu dla psiaka..jesteśmy właśnie w trakcie wysyłania papierów i jednego nie jestem pewna..czy podając imię psa podajecie imię rodowodowe?? myślę o napisaniu zwykłego imienia(tzn te imię wpisał wet podczas wypełniania) a w nawiasie rodowodowego..co o tym myślicie?weterynarz powiedział, że nie trzeba i zwykłe imię wystarczy ale jak tak sobie pomyślę..paszport jest potwierdzeniem tożsamości i tego, że to mój psiak..na mikrochipie mimo, że wet wpisał tylko imię nadane przez nas to ja właśnie w nawiasie dopisałam nadane jej przez hodowle a ze względu na to choćby jakby kiedyś (odpukać) zagubiła się to w imieniu rodowodowym ma nazwę hodowli..i jakoś tak mi wydawało się bezpieczniej i teraz myślę o paszporcie
a Wy jak robiłyście??
siulentas - 24-01-2012, 11:22
mozecie mi podac przyblizone koszta paszportow dla moich dwoch psiakow i oswiecic co konkretnie jest potrzebne by mogli wyjechac ze mna?
przepraszam ze nie szukam sama ale jestem strasznie roztargniona i nie mam do tego w tym momencie glowy a zelezy mi na informacji...
jutro pojde do weta zapytac i chce im zrobic te paszporty jak najszybciej...
AniaCz. - 24-01-2012, 11:27
FadGoś, eurotunelem zawsze można było podróżować z psami. Nie wiem skąd masz takie informacje.
Eurotunel jest droższy niz podróż promem, ale w przypadku psów, które nie mogą zostać same w samochodzie podczas rejsu, podróż eurotunelem to super rozwiązanie.
[ Dodano: 24-01-2012, 11:29 ]
siulentas, niestety nie pomogę Ci, ja Negrze paszport wyrabiałam w Polsce.
mibec - 24-01-2012, 11:37
siulentas tu masz linka z nowymi zasadami: http://www.defra.gov.uk/wildlife-pets/pets/travel/
| siulentas napisał/a: | | przyblizone koszta paszportow | ja nie pamietam, ale wydaje mi sie ze placilam 40 funtow + koszt szczepienia na wscieklizne; zachipowany byl wczesniej.
[ Dodano: 24-01-2012, 10:40 ]
A ja mam pytanko - czy sa jakies (inne niz w uk) wymogi co do podrozy zwierzaka przez Francje, Belgie i Niemcy - wlasnie szukam takich informacji, wiec jesli cos sprawdzonego macie, bede wdzieczna
Nikaaa - 24-01-2012, 12:10
| Cytat: | | czy sa jakies (inne niz w uk) wymogi co do podrozy zwierzaka przez Francje, Belgie i Niemcy - | Mi się wydaje, że żadnych specjalnych wymogów nie ma.. Legitymują tylko przed wpuszczeniem na prom i wtedy sprawdzają psiaka. Jak już się wsiądzie to od zjadu z promu aż do domku w Polszy jedzie się bez niczego. Nie wiem tylko jak to jest z eurotunelem bo nigdy nie jechałam
FadGoś - 24-01-2012, 12:50
| AniaCz. napisał/a: | | eurotunelem zawsze można było podróżować z psami. Nie wiem skąd masz takie informacje. | od TŹ który jeździł dość często tunelem , może dlatego że bookowali mu na zestaw a nie na auto osobowe
Paszport , to cena szczepień (książeczka chyba nic nie kosztuje ) choć ja robiłam jak obowiązywały blood test ( wtedy za paszport mnie wyniosło ok 200f sam blood test 140f , więc myślę że teraz od 50f-100f )
My z Fadziem dojechaliśmy do Chorwacji przed wjazdem na prom spr chipa , a przez resztę drogi nikt nie sprawdzał , gorzej było z powrotem , bo trzeba było się zmieścić w 12-48h po od kleszczaniu i odrobaczaniu , ale teraz się to wszystko zmieniło wiec trzeba na defrze doczytać
AniaCz. - 24-01-2012, 14:49
| mibec napisał/a: | | A ja mam pytanko - czy sa jakies (inne niz w uk) wymogi co do podrozy zwierzaka przez Francje, Belgie i Niemcy - wlasnie szukam takich informacji, wiec jesli cos sprawdzonego macie, bede wdzieczna |
Jak już zjedziesz z promu, bądź wyjedziesz z eurotunelu nikt nic już nie sprawdza. Ja podróżowałam kilka razy do Anglii i z powrotem i żadnej kontroli nigdy nie miałam. Jedyna dokładna kontrola to przed wjazdem na prom. Jak wyjeżdżałam z Anglii to tylko musiałam pokazać paszport, nawet chipa nie sprawdzali. Ani w Belgii, Holandii, ani w Niemczech nigdy żadnej kontroli nie miałam, ale jeśli tak by się stało to wystarczy mieć paszport i ważne szczepienia.
mibec - 24-01-2012, 14:53
AniaCz. dzieki
siulentas - 24-01-2012, 17:25
pisalam maila do veta z zapytaniem o ten paszport noi mam odpowiedz ze wyjdzie mi jakies 150f na kazdego psa plus koszt srodkoww na pchly itp czyli lacznie ok 200 na kazdego psiaka.
Chce by mieli paszporty na wypadek gdyby sytuacja zmusila mnie do wyjazdu.
jeszcze poszukam firm przewozowych ktore jezdza tunelem bo ja nie chce na promie zostawiac psow samych w samochodzie.
Nikaaa - 24-01-2012, 18:06
| siulentas napisał/a: | | lacznie ok 200 na kazdego psiaka | Jeeeju, strasznie duzo W przyszłym tygodniu mamy wizytę kontrolną, jak nie zapomne to zapytam ile u nas kosztuje.
Aż dziwne, że szczepienia tyle kosztują. U nas chipują za 10f + 17.90 rejestracja chipa. Tez musimy pomyslec nad paszprotem bo nigdy nie wiadomo kiedy sie przyda.
ollinko - 24-01-2012, 18:19
kurczeta no, tanio nie jest. wytraca mi to bron z reki troszku, bo Jarek uwaza ze bezoslawie paszport niepotrzebny. jakby co ma z kim zostac, a wczasy planujemy krajowe, z psiurem. ale ja dalej uwazam ze na tak zwany wszelki wypadek powinien byc.
i tak mi sie wydawalo, ze jedyny myk i sprawdzanie moze byc tylko na wjezdzie do uk, tylko tu tak tego skrupulatnie pilnuja.
Nikaaa - 24-01-2012, 18:23
| ollinko napisał/a: | | tylko tu tak tego skrupulatnie pilnuja. | To raz, a dwa, że Francja, Belgia, Holandia, Niemcy i Polska sa w Schengen
Zreszta Wielka Brytania do tej pory miała chyba najbardziej rygorystyczne przepisy jesli chodzi o przywóz i wywóz zwierząt.
ollinko - 24-01-2012, 18:29
| Nikaaa napisał/a: | | najbardziej rygorystyczne | ano, bali sie/boja wscieklizny na wysepce
Nikaaa - 24-01-2012, 18:31
| ollinko napisał/a: | | bali sie/boja wscieklizny na wysepce | Napisałabym coś, ale treści rasistowskie są na forum zakazane Jak się boją wścieklizny to powinni co poniektórych nacji nie przepuszczać przez granicę..
ollinko - 24-01-2012, 18:32
Nikaaa, dziewczyno, to niepolityczne takie co piszesz
siulentas - 24-01-2012, 18:33
no ja moge sobie odjac cene chipow bo oni juz maja ale t i tak ok 200 na glowe wyjdzie. 150 paszport i to co potrzebne do jego wyrobienia a pozniej z 50 na kazdego psiaka na odrobaczenie i srodek na pchly i kleszcze.
Ja chce by mieli paszporty bo niestety sprawy osobiste sa tak skaplikowane ze nie mam checi byc w tym miejscu w ktorym jestem a niestety w uk nie mam gdzie sie podziac zwlaszcza z dwoma psami i krolinkami a ja ich nie zostawie napewno...
neravia - 24-01-2012, 20:18
siulentas, mam nadzieję, że wszystko się ułoży i nie będziesz musiała opuszczać w pospiechu kraju ze zwierzakiami co do paszporciku bardzo dużo kosztuje u Waszego weta, może popytaj w innych klinikach? Co prawda ja z Irlandii, ale przecież nie może być takich wielkich różnic cenowych. Zwłaszcza jak piszesz, że psiaki mają microchipy, to skąd ta cena..my płaciliśmy za sam paszport 35 euro plus szczenienie przeciwko wściekliźnie i tyle. Może Wasz wet wlicza w cenę już nieobowiązkowy blood test? ja bym popytała bo po co przepłacać, a zwłaszcza jak ma się dwa psiaki
AniaCz., mibec, FadGoś, czy któraś z Was może mi odpowiedzieć, jakie imię psa w paszporcie macie wpisane- rodowodowe czy nadane przez Was??
siulentas - 24-01-2012, 20:54
wet mi napisal tak:
I have summerised this information for you below:
Before going to Poland each dog will need:
1) To be microchiped
2) Rabbies vaccines to be given at least 21 days before travelling and
updated annually.
3) Pet passport issuing
4) Tapeworm treatment given between 1-5 days both before going to Poland
and before returning to UK.
All of this comes to a total of around £150 for each dog.
Poland may also need tick treatment before leaving the UK, but you would
need to check with the Polish embassey to confirm if this is still the case
(the UK no longer does require tick treatment).
takze ich okolo 150 ja licze ok 200 bo tak mi babka podala ostatnio jak pytalam a w sumie wiecej bo za sam paszport i to co don potrzebne 199f chceili wtedy plus srodki na pchly kleszcze wychodzilo niemalo...
mibec - 24-01-2012, 22:52
neravia, my mamy wpisane: Miners Master (Barney)
neravia - 24-01-2012, 23:11
siulentas, więc wg tego co napisał vet w te 150 wchodzi i microchipowanie, które masz już z głowy i będzie na pewno taniej W Irlandii znacznie taniej to wygląda (np przy ostatniej wizycie - wyrabianie paszportu, szczepionka przeciwko wściekliźnie, odrobaczenie, szczepionka przeciwko kaszlowi wyniosło razem nas 77 euro) wcześniej vet wspominała, że najdroższy był blood test - bo do wszystkiego dochodziło za to około 140 euro;/ Co prawda to Irlandia ale w UK wydaję mi się, że powinno być podobnie, zresztą pisze o tym FadGoś w poście powyżej. Nie wiem czy masz dostęp do innych weterynarz ale ja bym popytała u innych jak to cenowo wygląda
[ Dodano: 24-01-2012, 23:14 ]
mibec, dziękuję i też tak wpiszę! być może pytam się o takie pierdołki wcale niepotrzebnie ale jestem strasznie szczegółowa i to by mi spać nie dało
FadGoś - 24-01-2012, 23:53
neravia, u mnie Fado ma w paszporcie tylko Fado
siulentas odrobaczanie Drontal plus xl 1 tabletka ok 10f (ja płaciłam 9,50)
microchip ok 20f ( ale ty masz juz to z głowy )
szczepienia komplet ok 50f ( ja płaciłam 47f )
blood test którego juz nie ma około 140f
sprawdź może u innego weta , bo ten cie może naciąga
z Defry
Step 4 – Tapeworm treatment – (dogs only): before entering the UK, all pet dogs (including assistance dogs) must be treated for tapeworm. The treatment must be administered by a vet not less than 24 hours and not more than 120 hours (1-5 days) before its scheduled arrival time in the UK. There is no mandatory requirement for tick treatment. No treatment is required for dogs entering the UK from Finland, Ireland or Malta).
czyli z tego co ja rozumiem , odrobaczanie ma być wykonane w Polsce nie wcześniej niż 24h przed wjazdem do UK i nie później niż 120h ,a nie stąd jadąc do Polski
i teraz nie trzeba psa odkleszczać
neravia - 25-01-2012, 08:50
FadGoś, dzieki za odpowiedz :-*
Nikaaa - 01-02-2012, 11:26
Dzisiaj na kontroli z pipulką obgadałam z vetką sprawę sterylizacji. Powiedziała, że mozemy sterylizowac już za miesiąc, ale ja myslę, ze to ciutkę za wcześnie i będziemy to chcieli zrobić ok 7 miesiąca. Ale.. Pytałam o koszty. Niestety nie maja juz promocji 50% off, więc koszt sterylizacji Jesse przy wadze 20kg wyniosłby ok 177funtów + nieprzewidziane koszty typu alergie na szwy itp.
Ale.. Dowiedziałam się, że pobierając Income support, Jobseeker’s Allowance, Working tax credit, Housing Benefit lub Council Tax Benefit państwo, a dokładniej Dog Trust dopłaca do sterylek i kastracji i kosztują TYLKO 30 funtów w UK i 15 funtów w Irlandii!
Masakra.. że tutaj rozdają antykoncepcje za darmo, żeby sie nastolatki nie rozmnażały to wiedziałam, ale, że biednym ludziom dopłacaja do sterylek to się miło zdziwiłam, pewnie dlatego tutaj nie ma problemu bezpańskich psów.
siulentas - 01-02-2012, 12:50
Nikaaa, interesujace
my u naszego weta mamy po 89f za sunie 85f za samca ale to tez jakby promocja z tym ze cena sie nie zmieni dla nas bo my stali klienci no ale te doplaty to ciekawa sprawa musze obadac
Nikaaa - 01-02-2012, 13:10
| siulentas napisał/a: | | no ale te doplaty to ciekawa sprawa musze obadac | http://www.dogstrust.org....ng/default.aspx
mibec - 01-02-2012, 13:37
Tylko trzeba zasilki pobierac
siulentas - 01-02-2012, 13:51
my mamy working tax credit bo ja nie pracuje ale jak juz znow zaczne to nam zabiora takze trzeba korzystac
mibec - 01-02-2012, 14:11
a chyba ze tak - to korzystaj
Nikaaa - 01-02-2012, 14:15
| siulentas napisał/a: | | to nam zabiora | Niekoniecznie.. Working tax credit jest dla osób pracujacych, niepracujący niedostanie Wszystko zalezy od zarobków. Mój Michał ma WTC ale zgłoszony jest jako singiel. A nie masz Jobseekera siulentas?
Jesli nie to lepiej korzystać, bo 60 f za 2 psy to nie to samo co 190..
siulentas - 01-02-2012, 14:52
Nikaaa, nie, nie pobieram zasilku bo nie chce jakos nie pasuje mi opcja ''dojenia angielskiej krowy'' czyli rzadu na zasilki. Jestem zdrowa mam dwie rece... chce wrocic do pracy a nie zyc na zasilkach.
tax credit mamy a w zasadzie moj ma na nas dwoje choc docsc nieduzy bo za duzo zarabia wedlug nich no ale zawsze na chroopy jest Jak zaczne prace znow to dochody przekrocza jakis tam dopuszczalny dochod i po prostu zabiora ,tak sadze.
Korzystanie to jedno, tak pisze usmiecham sie przy tym ale to nie chodzi tylko o kwestie finansowe takze moze z czasem sie zmieni albo w jedna albo w druga strone to moze wtedy. Teraz priorytetem dla mnie sa paszporty...
Nikaaa - 01-02-2012, 14:58
| Cytat: | | Nikaaa, nie, nie pobieram zasilku bo nie chce jakos nie pasuje mi opcja ''dojenia angielskiej krowy'' czyli rzadu na zasilki. Jestem zdrowa mam dwie rece... chce wrocic do pracy a nie zyc na zasilkach. | Nikt nie mówi, że masz zyc na zasiłkach, ale póki nie pracujesz możesz brać Ja też dostaje białej gorączki jak widzę tych beneficiarzy, co im się nie chce iśc do pracy i żyja za moje pieniądze. Ale czasami sa takie sytuacje, że mimo szczerych checi pracy nie ma a za coś żyć trzeba. | siulentas napisał/a: | | na nas dwoje | Wtedy napewno przekroczą, bo będziecie zarabiac razem. Najlepiej zgłosić się jako singiel
Co do dojenia rządu - znam ludzi, którzy nie przepracowali tutaj ani jednego dnia a od kilku lat zyja na zasiłku Czyt. za moje/nasze pieniądze. Dlatego wiem, ze gdybym teraz straciła prace albo potrzebowała jakiegokolwiek zasiłku to napewno poszłabym odebrac to co moje. Rząd powinien się wziąźć za tych leniów co tylko chleją i jarają a do pracy sie iść nie chce bo po co..
siulentas - 01-02-2012, 16:19
ja mam wystarczajaco pogmatwane zycie, wstydze sie tego ze nie pracuje teraz ale mam powody... jednak staram sie i szukam czegos by psy cale dnie w domu nie siedzialy same...
wyjasnie sprawy z collegem i moze bede uczeszczac na zajecia to wtedy cos na weekendy badz part time.
Wstydzila bym sie brac momo iz widze tych ktorzy bez umiaru ciagna benefity wszelkiego rodzaju i zyja na kaszt tych ktorzy ciezko pracuja na te kase jaka oni dostaja za siedzenie w domu.Wstydzila bym sie przed rodzina i przed sama soba.
[ Dodano: 01-02-2012, 16:22 ]
wiem ze trzeba bylo lepiej zglosic osobno o tax ale za pozno moj zglosil na dwoje wiec jest na dwoje
FadGoś - 01-02-2012, 19:36
| Nikaaa napisał/a: | | Jobseeker’s Allowance | no to jutro postaram sie zadzwonić , bo od piątku juz nie będę miała
neravia - 01-02-2012, 20:56
widzę, że temat Polaków na emigracji nadmiernie pobierających zasiłki nie tylko w Irlandii jest znany!!
nie wiem jak w UK, ale to co dzieję się w Irlandii to jakaś paranoja, oczywiście za zasiłki są po to żeby brać (sama gdybym straciła pracę pewnie też bym wzięła) ale jestem przeciwna tym, którzy na bezrobociu siedzą wiele lat, pobierając zasiłek na wszystko co możliwe - zasiłki dla bezrobotnych, dofinansowanie do wynajęcia domu, karty medyczne z bezpłatnymi usługami leczenia i jeszcze parę innych się znajdzie... wniosek jasny i prosty - w Irlandii nie opłaca się pracować i znam wielu ludzi którzy mówią to otwarcie
Tylko frustruje to ludzi, co pracują i pracują a tyle nie mają i te opinie o zagranicznych beneficiarzach też psują wizerunek Polaków.
Nikaaa, dziękuję, bardzo ciekawa informacja, aż kiedyś przy okazji zapytam koleżankę weterynarkę, chociaż my sterylki nie planujemy ale zawsze mogę polecić ją innym
siulentas - 02-02-2012, 16:44
neravia, a czemu nie planujecie sterylki?
neravia - 02-02-2012, 19:30
siulentas, mamy plany coś działaś z wystawami..ale to plany i jakoś zebrać się nie możemy oczywiście w odpowiednim wieku zrobimy prześwietlenie stawów i wtedy się tak naprawdę okaże . A jak u Was, czy ktoś próbował wystaw za granicą????
ollinko - 02-02-2012, 19:33
my na to za leniwi, no i wole uczyc bezoslawe tego co ja chce a nie tego co bym musiala od poczatku bylo wiadomo, ze nic z tych rzeczy w gre nie wchodzi
Nikaaa - 02-02-2012, 19:34
| Cytat: | czy ktoś próbował wystaw za granicą????
| Ja myślałam, ale Jessce krzywo ząbki z przodu urosły także nici z wystaw
neravia - 02-02-2012, 19:46
a ja myślałam już od dawna o tym (tylko właśnie na myśleniu się kończy:P) nie wiem też czy z adhd Kami sobie poradzę i najważniejsze czy Kami w ogóle nadaje się na wystawy???? co prawda pochodzi z linii wystawowej, ale tytuły championów mieli dziadkowie i więcej jeszcze w starszym pokoleniu a rodzice właściwie nie. Hodowca od którego kupowaliśmy Kami jest m.in. sędzią właśnie na wystawach (ale jego największą pasją hodowlaną z dużymi osiągnięciami jest inna rasa) więc w sumie Kami powinna być wystawowa ale wolałabym upewnić się u kogoś innego, bo wiadomo, że czasem hodowcy wszystko powiedzą przy sprzedaży szczeniaka:P
Nikaaa, szkoda troszkę ale pieski z krzywymi ząbkami mają swój urok!!miałam taka poprzednią sunię, była boska!!:)
ollinko - 02-02-2012, 19:50
neravia, jak nie sprobujecie to sie nie dowiecie hehe
Nikaaa - 02-02-2012, 19:56
| Cytat: | | Nikaaa, szkoda troszkę ale pieski z krzywymi ząbkami mają swój urok!!miałam taka poprzednią sunię, była boska!!:) | Nie sa jakos bardzo krzywe Wygladaja prawie normalnie, ale są poprostu troszkę ciasno osadzone, takze tragedi nie ma Ale na wystawe juz sie nie nadaja Pozatym moja Jesska jest drobnej budowy, wiec nie pasujE do wystawowego wzroca a paść ją dla oka sedziów nie mam zamiaru
neravia - 02-02-2012, 20:00
a jeszcze podzielę się z Wami jednym spostrzeżeniem.. patrząc na zdjęcia wystawowe polskie i zagraniczne (UK i irlandia) te polskie laby wydają się się bardzo masywne, i właściwie tym masywniejszy tym lepszy, natomiast tutaj widzę, że nie ma tak przesadnie masywnych i większość championów nie ma takich grubych fajnych łapci.. czy Wy też to zauważyliście????
nata - 02-02-2012, 20:10
neravia, ale sunia może być po sterylce, to pies musi mieć jądra, natomiast suczki mogą być wysterylizowane. Przynajmniej w Polsce wiem, że tak jest.
Chyba, że myslałaś o hodowli, to co innego
neravia - 02-02-2012, 20:19
| nata napisał/a: | Chyba, że myslałaś o hodowli, to co innego |
właśnie tak, takiej mini domowej hodowli..tylko muszę się najpierw dowiedzieć czy mój pies nadaje się do takich rzeczy oczywiście, jeżeli w prześwietleniu wyszłaby dysplazja bądź jeśli będą występować ciąże urojone,jakieś zaburzenia hormonalne..to od razu sterylka no i trudno szczeniaka po Kami nie będzie
nata - 02-02-2012, 20:34
neravia, To w takim razie, życzę powodzenia i będę trzymać kciuki
I też zauważyłam, że labki na wyspach są szczuplejsze, co moim zdaniem idzie im tylko na zdrowie, no ale ja się nie znam
P.S. W jakiej części Irl mieszkacie?
neravia - 02-02-2012, 20:41
nata, mieszkamy w hrabstwie Louth nie wiem czy słyszeliście lub widzieliście piękne wybrzeże północnej Irlandii z giant caseway, z tej pięknej okolicy pochodzi Kami
nata - 02-02-2012, 20:56
neravia, my mieszkaliśmy 3 miesiące w Galway, więc po drugiej stronie, ale także nad wybrzeżem i też było pięknie
neravia - 02-02-2012, 21:34
nata, ach te klify w Galway
nie wiem czy znacie utwór Galway Girl (znany m.in. z filmu ps.kocham cię) bo za każdym razem jak jej słucham to właśnie takie piękne widoczki mam przed oczami
nata - 02-02-2012, 21:57
| neravia napisał/a: | | ach te klify w Galway |
Bylismy
I na Aran Islands są jeszcze lepsze! Polecam
mibec - 09-02-2012, 09:58
Jakis czas temu pisalam do AHVLA zeby sie upewnic czy sa jakies specjalne wymagania co do przewozu psa przez Francje itd... Dzisiaj otrzymalam odpowiedz:
| Cytat: | Please be advised that in order to export your pet to most EU countries, the following preparations must be carried out, in the order shown below:
1) Pet is micro-chipped, then
2) Rabies vaccinated
21 days from the date of vaccination and with a pet passport (available from a vet), your dog should be eligible for entry. Please note, from 1st January 2012, this will also allow your pet to return to the UK from a listed country without the need for quarantine. |
ollinko - 21-02-2012, 20:51
na forum nasz manchester, zrzeszajacych polonie w anglii (nie tylko oklice manu) pojawil sie swiezutki watek zwierzakowy. jeszcze tam pusciutko, ale kto wie, co bedzie dalej
http://forum.naszmanchester.org/viewforum.php?f=63
Nikaaa - 22-02-2012, 00:15
ollinko, kiedyś pisywałam na tym forum ale od daaawna tam nie wchodzę. Dobrze wiedzieć, że jest taki temat, trzeba miec oczy i uszy otwarte! Dzisiaj się okazało, że sprzątaczka u mnie w pracy, która jest Bułgarką, ma 2 labradory 10 ltniego i 4-miesięczniaka Miała jeszcze trzeciego, 9-latka, ale zjadła jakies świństwo w parku i sie otruł (kilka psów padło w tym samym czasie, więc prawdopodobnie ktoś wyrzucił trutkę ) Może by sie kiedys skusiła na labowanko z nami
siulentas - 23-02-2012, 21:37
grrrr musze anulowac ybezpieczenie na oba psy w sainsbury i sama wypisac je jeszcze raz. Faceci moj tz sie pozadzil i wypisal na lapu capu ze od 200f zwrot dopiero i wzial ta na rok 3000 ktora tak naprawde jest jednym wielkim G nie pokrywa praktycznie zadnych kosztow wiec po cholere placic
w sumie musze potwierdzic dane konta na direct debit jak tego niei zrobie anuluja automatycznie. Masakra z tymi facetami moj chyba juz na dobre wylaczyl myslenie przyjzalam sie dzis tej lepszej ofercie i w sumie na dwa psy dostane tylko 5% znizki ale jest bardzo przystepna i oplacalna skoro juz za cos placic to niech to ma rece i nogi...
Nikaaa - 23-02-2012, 21:50
| siulentas napisał/a: | | ze od 200f zwrot dopiero i wzial ta na rok 3000 ktora tak naprawde jest jednym wielkim G | Oj jest wielkie G.. Z tym sie zgodze. Zazdwon do nich i spróbuj zmienic polisę, moze nie bedziesz musiała kupowac całkiem nowej. Ja tez od rau wybrałam ta druga opcje, bo pierwsza jest beznajdziejna.
A skoro już o tym mowa to mam pytanie o składanie o zwrot. Wypełniłam forme i zaniosłam ją do weta, żeby wypełnił to co do nich należy i dziewczyna powiedziała mi, że oni to wypełnią i wyslą do ubezpieczalni. To było w czwartek po południu, czyli tydzień temu. Do tej pory brak odzewu z Sainsburego, a pisali, ze zazwyczaj oddają kase w 3-5 dni. I tak sie teraz zastanawiam czy ja powinnam do nich zadzwonic i zgłosić, ze chce zwrot czy wystarczy, ze forma zostanie wysłana?
siulentas - 23-02-2012, 22:25
ja z churchila czekalam 3 tygodnie. dzis zrealizowalam czek z poniedzialku. nie musze kupywac nowej bo te sa nie wazne dopoki nie zatwierdze danych konta gdyz polisy sa na mnie a direct debit na michala wiec chca potwierdzenia z podpisem jesli nie dostana do 1 marca automatycznie skanceluja takze to nie problem. Problemem jest glupota mojego tz
[ Dodano: 23-02-2012, 22:27 ]
aha i ja kazalam im by do mnie zadzwonili jak wypelnia ze odbiore i sama sobie wysle a wiadomo czy im sie nie zapodzieje albo wysla pozniej niz sama bym to zrobila takze wyslalam sama
Nikaaa - 24-02-2012, 07:04
siulentas, czyli nie zgłaszałaś claima do ubezpieczalni tylko wysłałaś forme? Muszę przedzwonić dzisiaj do weta i sie dopytać czy to wysłały. A pytam o to bo w booklecie od Sainsburego nie napisali jak składac claimy. Mam tylko nadzieję, ze się nie wypną na nas, bo Jessa złapała to świństwo kilka dni po tym jak zaczęła obowiązywać polisa..
mibec - 24-02-2012, 12:41
Ja nigdy sama nie zglaszalam claima, zawsze korzystam z direct claim - listy z info ze pieniazki poszly do weta czasem przychodza po 3-4 tygodniach, wiec zajmuje im to troszke czasu; moze niepotrzebnie sie martwisz.
| Nikaaa napisał/a: | | kilka dni po tym jak zaczęła obowiązywać polisa | tj po dwoch tygodniach? W naszej polisie wiekszosc chorob mogla byc leczona po uplywie 2 tyg od wykupienia polisy.
Nikaaa - 24-02-2012, 13:44
mibec, tak po 14dniach. To bylo tak ze w srode mijalo 14 dni a w sobote rano zobaczylam ze cos sie dzieje, przez weekend nie moglam sie dostac do weta wiec poszlam w poniedzialek rano. Wiadomo jak to jest ze kazdy sie wykreca od placenia, zeby mi nie wmowili ze objawy mogly byc juz tydzien wczesniej
mibec - 24-02-2012, 14:05
Nikaaa, jesli minelo te 14 dni to nie masz sie czym martwic - pewnie sie poprostu nie spiesza; ew upewnij sie ze wet wyslal claima
| Nikaaa napisał/a: | | zeby mi nie wmowili ze objawy mogly byc juz tydzien wczesniej | watpie, my korzystalismy z policy od razu i nic takiego sie nie stalo
siulentas - 24-02-2012, 15:30
ja bedac u weta delikatnie zwroce im uwage ze chce direct clime bo taka mam mozliwosc z polisy. widzialam nie raz ze ludzie wychodza nie placac a za nimi slowa ze ni sobie odzyskaja od ubezpieczyciela takze ja tez tak chce bo najwyrazniej jest mozliwosc. zostalam potraktowana z gory i czuje sie urazona bo musialam zaplacic prawie 500f wjeden dzien by wogole oddali mi psa po zabiegu... baczac na to ze byl to wieczor a o odbior dzwonili juz o 8 rano to sorry...
zaraz napisze do saisburego moze da sie zmienic bez uniewazniania pierw.
Nikaaa - 24-02-2012, 17:32
mibec, dzięki
siulentas myslę, że da się, kwota jest wyższa ale sie opłaca, nam wyszło 19f miesięcznie za Jesske. Ale jest wszystko.
mibec - 24-02-2012, 17:32
siulentas, pewnie ze powinnas to zalatwic, bo to jest poprostu latwiejsze. Nasz pierwszy wet tez sie nie zgadzal na direct claimy od nas, ale na nich to ja w ogole nie znajduje ani jednego dobrego slowa, odkad sie przenieslismy problem zniknal. Przed operacja, klinika chciala potwierdzenia od Sainsburego ze faktycznie polisa istnieje, no ale tu to ja sie nie dziwie bo chodzilo o 7000 funtow, czyli sporo pieniazka
siulentas - 24-02-2012, 17:50
nam wychodzi prawie 25 za jednego psa ale moze cos moj nakielbasil i dlatego ale jak mi odpisza z sainsburrego czy mozna zmienic czy nie to wtedy bede sama juz wypisywala.
mibec - 24-02-2012, 17:55
My teraz placimy 22, bo skladka zostala podniesiona na koniec roku, bo bardzo duzo pieniazkow od nich bralismy.
siulentas, lepiej zajmij sie tym sama, bo cos Ci ten Twoj chop tu namieszal
Nikaaa - 24-02-2012, 18:02
| siulentas napisał/a: | | nam wychodzi prawie 25 za jednego psa | To zamiast znizki za 2 psy to wychodzi jeszcze drożej
siulentas - 24-02-2012, 18:08
przyjze sie temu sama jakdostane odpowiedz od sainsbury.
Nikaaa - 01-03-2012, 15:08
Co prawda temat o kleszczach na forum już jest, ale mam pytanie konkretnie do osób z UK.
Zastanawiam się czy tutaj kleszcze są tak samo groźne jak w Polsce. Jestem tu już trochę i nigdy nie spotkałam sie, żeby ktoś złapał kleszcza, chociaż wiem, że są. Czego Wy używanie i kiedy jest największy "wysyp" kleszczy?
Kiedyś czytałam jakiś artykuł, ze w UK są dostępne jakieś szczepionki na kleszcze, ale nie mampojęcia jakie a nie moge znaleźc tego artykułu dlatego zwracam sie z pytaniem do doświadczonych
siulentas - 01-03-2012, 19:24
oj zbliza sie wielkimi krokami czas szczepien i ''zakleszczenia'' odpchlen itd
nasz vet rekomenduje ADVCAT wiec uzywamy
Nikaaa - 01-03-2012, 19:40
siulentas, jak/na co szczepisz? Stosujesz dodatkowe kropelki czy obroże?
nigritta - 01-03-2012, 20:04
| siulentas napisał/a: | | nasz vet rekomenduje ADVCAT wiec uzywamy | to jest na pchły i różnego rodzaju robale ale niestety nie na kleszcze, ale z tego co się dowiadywałam to frontline się nadaje i jest całkiem skuteczny pozdrawiam
Advocate
Do stosowania u psów dotkniętych, lub zagrożonych mieszanymi infestacjami pasożytów: W celu zwalczania i zapobiegania infestacji pcheł (Ctenocephalides felis), zwalczanie wszołów (Trichodectes canis), zwalczania inwazji świerzbowca usznego (Otodectes cynotis), świerzbowca drążącego (Sarcoptes scabiei var. canis), nużeńca psiego (Demodex canis), zapobieganiu inwazji nicieni wywołujących robaczycę serca (larwy L3 i L4 Dirofilaria immitis), zwalczanie Angiostrongylus vasorum a także zwalczania infestacji nicieni żołądkowo-jelitowych (larw L4, niedojrzałych i dojrzałych dorosłych postaci Toxocara canis, Ancylostoma caninum oraz Uncinaria stenocephala, dorosłych postaci Toxascaris leonina i Trichuris vulpis). Produkt może być stosowany jako element złożonego leczenia alergicznego pchlego zapalenia skóry (FAD).
siulentas - 01-03-2012, 21:20
Nikaaa, nie mam pojecia, bedzie caly zestaw szczepien na wscieklizne i zakazne chyba tak bym chciala nie mam pojecia jak to tu wyglada. szczeniece pierwsze szczepienia to inna bajka place 85f i mam zestaw z kontrolami itd. Tutaj jest za 99f szczepienia do konca zycia psa ale nie wiem jak to wyglada musze sie dowiedziec.
Advocata zawsze daja i chyba cos jeszcze ale nie wiem co tu nie wpisuja w ksiazeczke maja tylko karte u siebie a jedynie karta szczepien jest w domu
niebawem sie dowiem
Ove - 30-06-2012, 15:53
Mamy pytanie do osób, której mają wykupione w UK ubezpieczenie dla psa. Byłem dziś u weterynarza z Kelanem, bowiem coś dziwnego wyskoczyło mu na brodzie. Pobrano próbki, niestety jest podejrzenie guza. Za wizytę zapłaciłem 90 funtów (i to po zniżce) dlatego ciekawi mnie jak działa takie ubezpieczenie. Czy zwracają koszty dopiero wtedy, jeśli przekroczy się jakąś kwotę (np. oddają Ci jeśli wydasz więcej niż 50 funtów za wizytę), czy do jakieś kwoty (oddają kasę do momentu kiedy koszty leczenia osiągną jakaś ustaloną kwotę).
Oczywiście zdrowie psa jest najważniejsze i pieniądze to sprawa drugorzędna, jeśli jednak czeka nas leczenie, to ze względu na to że dopiero zacząłem pracować muszę znaleźć jakąś alternatywę, bowiem takie rachunki za 10 minut w gabinecie mogą zrujnować. Dlatego proszę o w miarę dokładne informacje jak wyglądają składki, czy z takim ubezpieczeniem można udać się do jakiegokolwiek weterynarza, czy tylko do gabinetów z którymi ubezpieczyciel ma podpisana umowę , który z nich jest najlepszy. Będę bardzo wdzięczny, oczywiście na własną rękę też już szukam informacji, wiem jednak, że rady doświadczonych na tym polu będą bezcenne.
[ Dodano: 30-06-2012, 15:55 ]
I jeszcze jedno pytanko, zna ktoś godne polecenia hodowle rasy Jack Russell w UK? Mój tata chce kupić sobie takiego psiaka i namawiam go na psa rasowego.
siulentas - 30-06-2012, 17:19
ja mam psy ubezpieczone a sainsbury. Place ok 40f na oba psy miesiecznie. ale ubezpieczenie jest tego warte bo maja swietna oferte w porownaniu z innymi ubezpieczycielami. kwota jaka musisz zaplacic to 75f reszte zwraca ubezpieczyciel o ile sie kwalifikujesz wiadomo. Do tego istnieje opcja direct pay tj placisz te 75 a jesli wymaga sie wiecej to juz zwraca ubezpieczyciel na konto veta. Jednak nie kazdy gabinet pozwala na taka forme platnosci.
W kazdym razie polecam przejrzec oferty i wybrac najlepsza nie patrzec na oszczednosci gdyz poprzednio mialam psa ubezpieczonego w churchil gdzie oplata wynosila 12f miesiecznie na jednego psa ale musialam wszystko placic od reki cala nalezna sume a dopiero pozniej moglam claimowac o zwrot. i nie oddaja 65f ktore ty sam musisz zaplacic tak jak w sainsburym 75f ale koszta lezenia psa moga byc kosmiczne wiec warto ubezpieczyc zwierzola. Dodam ze jesli twoj psiak zachorowal teraz to moze tak byc ze ubezpieczyciel nie uzna ci juz tego leczenia a dopiero kolejne i nie dostaniesz zwrotu. Takze nie wspominaj nic iz psiak chory jest wlasnie teraz,wybierz dobra oferte chyba odczekac trzeba 14 dni czy wiecej by wogole byla aktywna i od tego momentu jesli juz ubiegaj sie o zwrot. Ale jak mowie moze tak byc ze za pozno sie obudziles i nic nie dostaniesz bo leczenie trzeba zaczac juz.
Nikaaa - 30-06-2012, 20:58
Ove, ja również polecam ubezpieczenie. Nie jest bardzo drogie, a czasami naprawdę się przydaje. Ja też mam polise w Sainsbury's i jest to chyba najbardziej atrakcyjna oferta, bo maja duży limit - do 7tys. funtów za każdą jednorazową chorobę (a nie za rok jak mają inne).
Ja płacę 19 funtów miesięcznie.
Polega to na tym, że dostajesz od ubezpieczalni forlumarz. Kiedy pies zachoruje i jego leczenie się zakończy, wypełniasz formę (swoją część) i zanosisz ja do swojego weta który wypełnia resztę i wysyła formę do ubezpieczalni (ale lepiej to zrobić samemu bo z doświadczenia wiem, że wetom nigdy się nie śpieszy ), następnie ubezpieczalnia kontaktuje się z wetem w celu uzyskania histori choroby psa, a potem wysyła Ci czek pokrywający poniesione przez Ciebie koszty, potrącając przy tym obowiązkowe 75 funtów tzw excessu. Czyli tak naprawdę mają ubezpieczenie wiesz, że żadna choroba nie będzie Cie kosztowac więcej niż te 75f, bo resztę ubezpieczalnia zwróci
Moja suka miała infekcje pochwy, która kosztowała nas 300f, potem kaszel kennelowy kolejne 200f, więc ubezpieczenie sie przydało bo ponad połowa trafiła spowrotem do nas.
Najlepiej się zapytać swojego weterynarza przed wizytą, czy w razie czego wypełni Wam formularz do weterynarza. Jak wspomniała siulentas, istnieje też opcja direct pay (nie w każdej ubezpieczalni) polegająca na tym, że płacisz u weterynarza tylko 75f a o resztę to już oni sie dopominają w ubezpieczalni, jednak chyba nie wszyscy weci to praktykują więc zawsze warto zapytac
neravia - 30-06-2012, 21:03
Ove, jestem z irlandii ale psiaka znalazłam przez kennel club uk-ejowski
są i jack russell terrier..pod nazwą parson russell - proszę bardzo - http://www.the-kennel-clu...Russell+Terrier
ewentualnie polecam również przejść się na wystawę, i poznać osobiście hodowców
mibec - 01-07-2012, 00:26
Ove, ja rowniez ubezpieczam Barneya w sainsburym - dziewczyny wlasciwie wyczerapaly temat Od siebie dodam, ze my najczesciej korzystamy z direct claim, bo nasz wet sie na to zgadza tj, place exces fee £75, wypelniam formularz a reszte kaski wet dostaje od ubezpieczyciela.
Musisz pamietac, ze wiekszosc polis nie obejmuje stanow chorobowych, o ktorych wiadomo bylo przed zawarciem, i ktore ujawnily sie do 14 dni po zawarciu, umowy, wiec obecny problem moze nie byc objety ubezpieczeniem.
Co do Jacka Russella to super, ze namawiasz tate na rodowodowego psiaka Oprocz stronki kennel clubu mozesz tez zerknac na champdogs: http://www.champdogs.co.u...russell-terrier
ale w tej chwili nie ma tam za wiele miotow ogloszonych.
Btw, Twoj tato jest pewien tego russella? Pytam, bo moi znajomii maja sunie - labkowe adhd to jest nic przy tym co ona wyczynia
Skoro mieszkacie juz w UK to moze kiedys sie skusicie na labowanko: http://forum.labradory.or...=6926&start=620
kolorowooka - 01-07-2012, 14:54
Ja ze swojej strony dodam, ze szukajac ubezpieczenia trzeba patrzyc czy jest to ubezpieczenie zwracajace za dana chorobe tylko w biezacym roku danego ubezpieczenia lub w ciagu 12 miesiecy od pierwszego objawu czy tez LIVE TIME. To drugie jest troche drozsze, ale zapewnia zwrot kosztow leczenia przez caly okres choroby a nie tylko roku czasu.
Ove - 02-07-2012, 21:39
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Po antybiotyku ten "niby guz" zaczyna znikać, odetchnę dopiero kiedy przyjdą wyniki testu (zawsze to może być tylko objaw), ale jestem dobrej myśli. W lipcu na pewno się ubezpieczymy, aby spać spokojnie w przyszłości.
mibec, dziękuję bardzo za tamtego mejla odnośnie labowania. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości uda nam się na czymś takim zjawić, chociaż transportowi niestety nie jestem jeszcze niezależny. Tata koniecznie chce russella, moja bratowa ma mieszankę tej rasy i ojciec oszalał na jego punkcje, zresztą "oszalał" to naprawdę za małe słowo. Pies traktowany jest przez niego, jakby co najmniej wynalazł lek na raka:D
szkot77 - 05-07-2012, 16:37
witam wszystkich w UK i na sasiednich wyspach:) My mieszkamy z Fedo w Edynburgu. Pies ma 6 lat i jest u nas od 2 tygodni. Jego dotychczasowi wlasciciele musieli wracac na Tajwan i nie mogli go zabrac bo tam nie dla niego klimat i jak to powiedzieli jest wielu milosnikow szczegolnie czarnych psow- ponoc lepiej smakuja. Co kraj to obyczaj.
ollinko - 05-07-2012, 16:45
szkot77, witam
oj, to sie do tajwanu z Bezoslawka nie wybiore hehe. co kraj to obyczaj. pozdrawiamy z anglii
Nikaaa - 05-07-2012, 16:58
szkot77, witajcie! Całe szczęście, że Fedo został z Tobą i nie trafił na talerz jakiegoś tajwańczyka..
kolorowooka - 05-07-2012, 18:05
Witaj szkot77 w koncu ktos z tego kranca wyspy
mibec - 05-07-2012, 18:46
szkot77, czesc
Mozemy liczyc na galerie Fedo?
szkot77 - 07-07-2012, 00:39
Wstawie zdjecie niebawem:)
mibec - 07-07-2012, 00:41
szkot77, to super - czekam na galeryjke
szkot77 - 09-07-2012, 23:56
Czy po leki na odrobaczanie idziecie do weta na wizyte i on je przepisuje czy kupujecie sami. Co wasze psy dostaja?
kolorowooka - 10-07-2012, 13:54
| szkot77 napisał/a: | | Czy po leki na odrobaczanie idziecie do weta na wizyte i on je przepisuje czy kupujecie sami. Co wasze psy dostaja? |
Pytanie off topic ale opowiem.
Po leki polecam isc do weta, to co jest w sklepach jest mimo wszystko slabsze niz to co dostaniesz w gabinecie. Naczesciej nawet nie musisz umawiac sie na wizyte, wystarczy ze bedziesz znal aktualana wage psa lub na miescu szybko pielegniarka go zwazy. Nazwy ie pamietam.
mibec - 10-07-2012, 14:27
szkot77, do weta Nasza wetka od czasu do czasu zmienia preparaty- odrobaczamy co 3 miesiace, ostatnio MILBEMAXem
szkot77 - 10-07-2012, 23:33
oto kilka zdjec Fedo: https://picasaweb.google.com/mirek.bloniarz/FEDO?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJy9g8Wpy8OwNg&feat=directlink
mibec - 10-07-2012, 23:34
szkot77, mozesz tu: http://forum.labradory.org/viewforum.php?f=15
zalozyc galerie
szkot77 - 10-07-2012, 23:35
dzieki za informacje tam tez wrzuce zatem zdjecia jutro. narazie kilka bo i krotko jestesmy ze soba:)
Nikaaa - 07-10-2012, 21:46
Temat co prawda dotyczy sklepu, ale w UK, więc zamieszczam post tutaj Polecam gorąco sklep Animed Direct - mają super niskie ceny i wysyłkę za free. Zamawiałam już u nich Frontline, za 15f gdzie wszędzie indziej kosztuje 20f a teraz znalazłam Drontal na odrobaczenie po 1,55 za sztukę
Naprawde polecam!
http://www.animeddirect.co.uk/
Lucky85 - 15-02-2013, 14:11
Witam wszystkich w UK Mój Lucky jest ze mną już 2 miesiące. Może polecicie mi jakieś sklepy internetowe gdzie mogę kupić dobrą karmę dla mojego szczeniaczka? Obecnie karmie go Royal Canin labrador junior, ale naczytałem się złych opinii na jej temat i chciałbym ją zmienić. Zastanawiałem się nad Acaną, ale jakoś nie mogę tej karmy znaleźć w UK.
FadGoś - 15-02-2013, 14:14
Lucky85, w http://www.kennelgate.co.uk/shop/dog
http://www.zooplus.co.uk/
http://www.petplanet.co.u...asp?dept_id=956
to tak na szybko
Lucky85 - 15-02-2013, 14:52
Dzięki FadGoś, ten kennelgate jest w mojej okolicy jutro się przejadę i zobaczę co mają
missy - 19-02-2013, 10:51
Witam wszystkich serdecznie.
Mieszkamy w UK i za półtora tygodnia staniemy się posiadaczami czekoladowej suczki.
To będzie nasz pierwszy szczeniak, dlatego mam mnóstwo pytań. Obecnie mam dylemat dotyczący karmy, przeszukałam setki stron i mam straszny mętlik , która będzie najlepsza dla naszego maluszka (8 tyg.)
Pozdrawiam wszystkich
mibec - 19-02-2013, 10:53
missy, witaj
Zapraszam: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=1384
http://forum.labradory.org/viewforum.php?f=74
missy - 19-02-2013, 11:23
Witam Wątek o karmach przejrzałam , jednak chciałam zaciągnąć opini osób mieszkających w UK, które z obecnych w sklepach zoologicznych karm będa najlepsze.
tenshii - 19-02-2013, 11:37
missy, pytaj w wątku o karmach
Jacek Trzpil - 19-02-2013, 16:57
Cześć
Odn. karmy, warto tą, którą karmili malucha w hodowli. Ja od kilku lat trzymam się Eucanuby i nie narzekam.
tenshii - 19-02-2013, 17:03
| Jacek Trzpil napisał/a: | | warto tą, którą karmili malucha w hodowli |
pod warunkiem, że jest karmą, a nie paszą
missy - 19-02-2013, 18:38
Maluchy są obecnie na Purinie... a z tego co czytałam nie jest to rewelacyjna karma
FadGoś - 19-02-2013, 18:54
| missy napisał/a: | | a z tego co czytałam nie jest to rewelacyjna karma | bo nie jest , można ją postawic na jednej półce z chappi (w uk chyba PAL) i pedigree a skąd bedziecie mieć psiaka ?
missy - 20-02-2013, 09:21
No właśnie tak sądziłam że najlepsza nie jest.. no cóż będziemy powolutku wprowadzać coś lepszego (mam już kilka typów)
A co do psiaka to bierzemy go z Derbyshire.
Chciałam się was jeszcze zapytać jak to jest z tym ubezpieczeniem? Bo na oku mam Sainsbury (podobno jedna z najlepszych opcji) ale chciałabym poznac wasze zdanie.
Pozdrawiam
mibec - 20-02-2013, 09:45
missy, moje oba psy sa ubezpieczone w Sainsburym (opcja 2) i ja sobie chwale to ubezpieczenie - nigdy nie mialam problemow z zalatwieniem czegokolwiek, godza sie na przelewanie pieniedzy bezposrednio do weta; bez oporow pokryli koszty bardzo drogiej operacji Barneya.
Btw. gdzie w UK mieszkasz?
missy - 20-02-2013, 09:59
Jestem z Oxfordshire, niedaleko Oxfordu.
Chyba też zdecydujemy się na Sainsburego, jak narazie mała będzie na 4 tygodniowym darmowym ubezpieczeniu od hodowcy.
Nikaaa - 20-02-2013, 12:25
missy, ja też mam ubezpieczenie w Sainsburym (opcja 2) i jestem zadowolona Co do karm to szukaj na zooplusie, amazonie, ebayu i generalnie w internecie bo Pets at home ma straszne ceny
missy - 19-03-2013, 12:05
Jeszcze odnośnie tego ubezpieczenia czy któraś z was miała doczynienia z petplan? bo przypadkowo trafiłam na ulotkę u veta (podobno zdobyli nagrodę na najlepsze ubezpieczenie)
A musimy powoli zacząć się na jakieś decydować bo kończy nam się bezpłatne 4 tygodniowe od hodowcy.
[ Dodano: 19-03-2013, 12:47 ]
I może mi ktoś wytłumaczyć o co w tym chodzi dokładnie:
1 opcja: up to £3,000 per condition for 12 months, Excess: £75
2 opcja: up to £4,000 per year, Excess: £90
Bo nie wiem czym się różnią
AniaCz. - 19-03-2013, 13:43
missy, w pierwszej opcji excess 75 pound oznacza, ze od tej kwoty ubezpieczenie będzie pokrywać koszty leczenia. W drugiej od 90 funtów. Ja bym wybrała od 75 funtów.
Musiałabyś porównać z innymi ubezpieczalniami i zobaczyć które lepsze Pet plan z tego co wiem jest dobry, ale drogi. Negra była ubezpieczona w Sainsburym, a naszych znajomych pies w Tesco i byli zadowoleni. Nie wiem dokładnie o co chodzi z tym 3000 per condition for 12 months. Musiałabym widzieć całą umowę.
Najlepiej wejdź na http://www.gocompare.com/pet-insurance/ i porównaj sobie kilka ubezpieczeń.
mibec - 19-03-2013, 14:17
missy ja wybralam Sainsburego, bo wydaje mi sie korzystniejszy.
| missy napisał/a: | | opcja: up to £3,000 per condition for 12 months, Excess: £75 | to znaczy ze w tej opcji ubezpieczyciel zaplaci w ciagu 12 miesiecy nie wiecej niz 3 tysiace funtow na jedna chorobe, po uiszczeniu przez Ciebie 75 funtow udzialu wlasnego. Musisz tez porownac wszystkiego szczegolne warunki ubezpieczenia, a przede wszystkim ograniczenia.
missy - 19-03-2013, 14:24
Czyli lepiej jest wybierać "per year" niż "per condition" ?
A można wiedzieć ile ty płacisz w Sainsbury?
Nikaaa - 20-03-2013, 09:03
missy, moim zdaniem lepsza opcja jest "per condition" ponieważ pies może zachorować na wiele chorób jedna po drugiej i w takim przypadku na każdą chorobę limit się odnawia. W przypadku opcji "per year" sumują kwotę wydaną w ciągu całego roku.
Co do kwoty to u nas w 1 roku było 19f ale po wykryciu dysplazji w kolejnym roku atawka wzrosla do 37f. Zreszta zawsze możesz zrobić darmowego "quota" i sprawdzić ile Ci wyjdzie. I pamietaj ze kazde ubezpieczenie wymaga 2 tygodniowej kwarantanny w czasie której pies jest objęty polisą tylko w przypadku wypadku a nie kiedy zachoruje więc nie czekaj aż skończy Ci sie darmówka żeby mieć ciągłość
AniaCz. - 20-03-2013, 09:54
Koszt ubezpieczenia zależy od wielu rzeczy: wieku psa, czy jest wysterylizowany, czy choruje na przewlekłe choroby itd. Ja płaciłam w Sainsburym 21 funtów, ale to było 3 lata temu i miałam opcję "per condition".
missy - 03-04-2013, 17:29
No i zdecydowaliśmy się na ubezpieczenie w Sainsburym, wyszło ok 17 funtów na miesiąc.
4 tygodniowe darmowe ubezpieczenie z którym Lexi do nas trafiła też się przydało, bo musielismy składać pierwszego "claima" z powodu biegunek. Okazało sie że mała miała jakąś bakterię.. ale już wszystko ok.
No ale u veta swoje musieliśmy zapłacić... udało nam się odzyskać 60 funtów
Timo - 21-04-2013, 15:53
Witam
Od kilku dni przeczesuję internet w poszukiwaniu odpowiedzi na wiele nurtujacych pytań i na wiele znalazłam odpowiedź jednakże jedna ciągle spędza mi sen z powiek i liczę po cichu, iż będę mogła liczyć na Waszą pomoc Labladora jeszcze żadnego nie posiadam jednakże od zawsze byłam wychowywana ze zwierzętami zwłaszcza psami plus mamy na razie dwa kotki myśl o labku rosła i dojrzewala we mnie od dawna ale wreszcie mamy własny dom wielki ogród więc jest i miejsce dla psiaka no i teraz mamy problem znalazłam na stronie KC hodowców a od nich otrzymałam wyniki z certyfikatu sprawdzającego oczy, jak również scoring dotyczacy bioder i łokci jednakże mam mały problem ze zrozumieniem jak ten scoring przekłada się na potencjalny miot i jeśli byłby ktoś w stanie wytłumaczyć mi to w przejrzysty i klarowny sposób będę dozgonnie wdzięczna za każde wyjasnienie. Wszelkie informacje znalezione w internecie na stronie BVA są napisane w dość skomplikowany i medyczny sposób jak również wymieniają scoring BVA jak i AVA które różnią się punktacją i z leksza zgłupiałam już troszkę więc bardzo proszę o pomoc blondynce
Dziękuje
FadGoś - 21-04-2013, 18:42
Timo, moze to Ci pomoże
http://www.bva.co.uk/publ...w_Dysplasia.pdf
http://www.bva.co.uk/publ..._Hip-Scores.pdf
Timo - 21-04-2013, 19:10
Dziekuje za linki ale je juz przerobilam potrzebowalabym bardziej wylozenia jak krowie na rowie tudziez lopatologicznie ten scoring o certyfikacie po zbadaniu oczow wiem o samej dysplazji tez ale serdecznie dziekuje za pomoc
FadGoś - 21-04-2013, 19:47
Timo, łopatologicznie to każdy ze stawów biodrowych ma skalę od 0-53 lub wynik obu bioder 0-106 wiadome ze im mniejszy wynik tym lepiej , bodajże do 12 punktów na jedno biodro jest określane jako brak dysplazji ( ale musiała bym poszukać , bo teraz nie pamiętam gdzie to wyczytałam ) jak znajdę to podeślę linka
[ Dodano: 21-04-2013, 19:04 ]
Dobra poszukałam
12 to średnia dwóch bioder
Timo - 21-04-2013, 22:14
FadGos dziekuje bardzo za odpowiedz I pomoc to teraz wyruszam na poszukiwania rodzicow idealnych I mam nadzieje ze najpozniej w lipcu szczeniaczek bedzie z nami mieszkal
mibec - 21-04-2013, 22:19
Timo, warto tutaj zajrzec: http://www.champdogs.co.u...triever/puppies
Powodzenia
Timo - 21-04-2013, 22:23
Dziekuje bardzo ja sie skupilam na kenel club a tu jeszcze przeciez inne opcje sa
FadGoś - 21-04-2013, 22:26
Timo, czy juz wiecie jaki kolorek bedzie mial psiak ?
Możesz popatrzeć na Kennel Club jakie hodowle posiadaja szczenieta najlepiej aby byly Assured Breeder lista hodowców jest tutaj http://www.the-kennel-clu...+%28Labrador%29
powodzenia w szukaniu
Timo - 21-04-2013, 22:33
Ja chce yellow albo chocolate aczkolwiek jak I czarnulek mnie chwyci za serce to nie pogardze jednakze zalezy mi na tym by rodzice byli psami wystawowymi najlepiej z jednym dwoma pokoleniami rowniez wystawowymi a takze z odpowiednim scoringiem gdyz zalezy mi by psiak mogl brac udzial w wystawach a z czasem myslimy I o wlasnej hodowli z tego tez powodu ja od jesieni planuje pojsc na uniwerek wetwrynaria lub psychologia zwierzat a za jakies 5 lat chcemy kupic dom na wsi I miec hotel dla zwierzakow wiec plany dosc dalekosieznr I czuje zr na jednym psie sie nie skonczy
neravia - 21-04-2013, 22:45
Timo, do powyższych wypowiedzi dodam tylko, jeśli będziecie chcieli jeździć w przyszłości z psiakiem na wystawy, polecam pojeździć na nie już teraz, można poznać hodowców i zorientować się kiedy u kogo będą mioty szukanie przez kennel club jest super pod względem badań psów, nawet niektórzy hodowcy są wyróżnieni i polecani, jednak nie zawsze opis "show line" jest zgodny z rzeczywistością na wystawach. Oczywiście jeśli nie myślicie o wystawach to nie będzie mieć to większego znaczenia, chyba, że macie jakiś swój typ eksterierowy - chudsze, masywniejsze, wyższe, niższe, itp
[ Dodano: 21-04-2013, 22:48 ]
Timo, dopiero teraz doczytałam Twój powyższy post, jeśli piesek ma być wystawowy, polecam zrobić tak jak opisałam wyżej
FadGoś - 21-04-2013, 22:54
Timo, znane angielskie hodowle z biszkoptami mające sukcesy wystawowe jest Rocheby , Simanden(tutaj tez sa czekolady ) , Sandylands , Suttonpark
z czekolad Naiken
a z czarnuszkow Ramsayville i Balrion Weathertop
jak sobie jeszcze przypomne to dam znac
szkot77 - 30-04-2013, 08:33
Witajcie. Bylem wczoraj pierwszy raz (mam psa od prawie roku) u weterynarza na corocznych badaniach i szczepieniach. Fedo kilka dni temu skonczyl 7 lat. Pani doktor wyliczyla ze wizyta, szczepienia beda kosztowaly ponad 70L. Zaproponowala mi tez complete care plan (ccvets.co.uk) - 16L/mc w czym mam wlasnie owe szczepienia, coroczne sprawdzenie stanu zdrowia; srodki na fleas i worms na rok; jeszzce jedna porade darmowa u weterynarza; porade pielegniarki co do wagi i diety psa. Jest tam tez lista znizek ok 10-15% na usluge kastracji, czipowania, dentystyczna.
Zastanawiam sie jednak czy owe 192L wydam faktycznie w ciagu roku nie korzystajac z tego programu.
Jakie Wy macie doswiadczenia? Moze ktos ma taki czy podobny program? Jakie koszty ponosicie na szczepienia?
Nikaaa - 27-06-2013, 22:02
A ja mam pytanie do podróżujących z psami - jak to jest, że płynąc promem z UK do Francji nie płaci się opłaty za przewóz psa a z Francji do UK wołają £30, przecież to złodziejstwo w biały dzień..
mibec - 27-06-2013, 22:08
Nikaaa, nigdy nie plynelam promem z psem, w pociagu placisz za psa w obie strony.
AniaCz. - 27-06-2013, 22:42
Nikaaa, ja też tak miałam, albo wcale nie płaciłam z Anglii do Francji albo bardzo mało, a jak wracałam to cena prawie jak za osobę, mimo że pies zostaje w samochodzie.
Nikaaa - 28-06-2013, 09:47
AniaCz., no właśnie jestem w szoku, bo z UK do PL nie płaci się nic a w drugą stronę wołają £30, sytuacja ta sama, pies siedzi w aucie, więc ja tego nie rozumiem Właśnie nawet za osobę się nie płaci, przynajmniej w klasie ekonomicznej, bo cena jest od auta a liczba pasażerów nie wpływa na kwotę.
mibec, myśleliśmy o tunelu, ale bilety w 2 strony kosztowałyby nas £170 i jak jeszcze mówisz, że za psa się płaci to wyszłoby grubo ponad 200
mibec - 28-06-2013, 09:49
Nikaaa, wiem ze tunel sporo drozszy, ale ja panikara nie moglam zniesc mysli o psie zamknietym przez 2 godziny w ciemnym samochodzie.
Nikaaa - 28-06-2013, 09:53
mibec, z Dover do Calais prom płynie 1h 10min i co prawda jest ciut dalej niż z Dunkierki ale zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, żeby skrócić ten czas na promie. Nie powiem, też będę miała stresa, ale wybraliśmy prom w środku nocy i mam nadzieję, że Jesska spokojnie prześpi ten czas..
[ Dodano: 28-06-2013, 10:03 ]
Mam jeszcze pytanie odnośnie odrobaczenia, wiem że tabletki trzeba podać 1-5 dni przed powrotem do UK, a jak z wyjazdem? Czy na wyjazd potrzebny jest tylko paszport i wścieklizna? (Szczepienie przynajmniej 21 dni przed wyjazdem).
mibec - 28-06-2013, 10:03
Nikaaa, mala pewnie nawet nie zauwazy
Udanego urlopu zycze
mibec - 28-06-2013, 10:04
| Nikaaa napisał/a: | | Czy na wyjazd potrzebny jest tylko paszport i wścieklizna? (Szczepienie przynajmniej 21 dni przed wyjazdem). | dokladnie tak.
Nikaaa - 28-06-2013, 10:07
mibec, dzięki Dzisiaj idziemy się zaszczepić i po paszport Do urlopu jeszcze 2 miesiące, ale wolałam się upewnić wcześniej, żeby nic mnie nie zaskoczyło. Dziękuję
missy - 28-06-2013, 12:06
My też w lipcu jedziemy z młodą pierwszy raz do Polski.
Wybraliśmy tunel bo nie wyobrażam sobie zostawianie jej samej w samochodzie na taki długi czas (w tamtym roku z powodu lekkiego sztormu rejs przedłużył się do ponad 3 godzin )
Mamy już paszport, szczepienie na wściekliznę i chipa.
Jak jest u was podczas podrózy.. karmicie psiaka w trakcie ?
Czy lepiej miec szelki czy obroże na czas podróży? No i czy trzeba jakoś specjalnie psiaka przypiąć do pasów (a jak tak to czy nie będzie miała ograniczonych ruchów?)
mibec - 28-06-2013, 12:19
| missy napisał/a: | | karmicie psiaka w trakcie | my karmilismy w normalnej porze posilkow.
| missy napisał/a: | | szelki czy obroże na czas podróży? No i czy trzeba jakoś specjalnie psiaka przypiąć do pasów | a jak normalnie podrozuje?
Moje psy maja szelki i za szelki sa przypiete do pasow: http://www.vetuk.co.uk/do...49lgp0q9875ob86
Uwazam ze pies nie powinien podrozowac bez pasow, zwlaszcza podczas tak dlugiej podrozy.
AniaCz. - 28-06-2013, 12:21
missy, z tym zostawianiem psa w samochodzie na promie to wszystko zależy od psiaka. Moja Negra całą podróż spała, nawet jak bardzo bujało. Ja zawsze brałam jej porcje jedzenia w pojemniczki i dawałam podczas postoju. Nie przypinałam niczym Negry, spała na tylnym siedzeniu na swoim posłaniu.
missy - 28-06-2013, 12:45
Na krótkie trasy Lexi normalnie siedzi na tylnym siedzeniu, na którym mamy założony hamak. Tylko że ona podczas jazdy ciągle zmienia pozycje, i nie wiem czy takie pasy nie ograniczą jej ruchów...
Nikaaa - 28-06-2013, 12:48
missy, ja dużo podróżuję z psem i bardo często zostaje sama w aucie, wtedy przeskakuje na siedzenie kierowcy, zwija się w kłębek i śpi. Co prawda zazwyczaj zostaje sama na max. 30 min. ale myślę, że nocna pora sprawi, że będzie spała przez cały rejs. Rozważamy też możliwość znalezienia jakiegoś parku w okolicach portu, żeby ją trochę zmęczyć przed przeprawą. Na promie napewno odepnę jej szelki, ale w czasie podróży autem będzie przypięta na maksymalnie rozciągniętym pasie, żeby miała swobodę ale była bezpieczna
A co do jedzenia to ja chyba zdecyduję się nie karmić psa podczas podróży, dostanie porcję w dniu wyjazdu (wyjeżdżamy wieczorem) a kolejną dopiero po przyjeździe.
AniaCz., mibec, a jak poiłyście psy? Tylko na postojach czy mają dostęp do wody podczas jazdy? Będziemy jechać pod koniec sierpnia więc pewnie będzie gorąco i obawiam się że mimo klimy będzie duszno w aucie. Myślałam nad taką materiałową miską podróżną, ale nie wiem czy jest sens ryzykować mokre siedzenie
[ Dodano: 28-06-2013, 12:50 ]
missy, na ebayu kupisz takie pasy za 99p, może gorszej jakości ale na próbę mogą być, nie będzie szkoda kasy a przynajmniej zobaczcie czy będzie jej wygodnie
AniaCz. - 28-06-2013, 12:51
missy, w taką długa podróz to psu moim zdaniem powinno być przede wszystkim wygodnie. Ja w żadne pasy nie zapinałam, bo uważam, że ograniczają możliwość ruchu.
missy - 28-06-2013, 12:52
My bierzemy taki bidon dla psa, w trakcie jazdy nawet można się odwrócić i dać psu się napić.
My będziemy jechać w nocy, więc mysle że nie powinno być już tak duszno..
AniaCz. - 28-06-2013, 12:53
Nikaaa, ja dawałam wodę na postojach, a jak było bardzo ciepło to nalewałam do miski trochę wody i próbowałam jej dać trzymając miskę. Na promie nie zostawiałam wody w samochodzie, my zawsze pływaliśmy w nocy więc Negra zawsze spała.
missy - 28-06-2013, 12:55
Polecam takie coś na czas podróży, u nas sprawdza się super.
Na ebayu można kupić za niecale 2 funty.
Nikaaa - 28-06-2013, 13:00
missy, oglądałam taki bidon wczoraj w Home Bargainsie Może też zakupie
mibec - 28-06-2013, 13:04
Ja dawalam pic tylko na postojach, ale my jechalismy w marcu gdy bylo poprostu zimno.
Co do pasow - az tak bardzo nie ograniczaja ruchu, pies ma mozliwosc wstac, zmienic pozycje, a w razie wypadku moga uratowac zycie - niestety raczej nie psa, ale kierowcy czy pasazera.
|
|