Przesunięty przez: papisia 10-12-2009, 14:41 |
Biszkopt już w nowym domu! |
| Autor |
Wiadomość |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 17-11-2009, 13:11
|
|
|
Bett, tak sobie czytałam ten temat i miło że psiak znalazł domek ale podpisujesz jakąś umowę z nimi?? Bo przykładowo właściciel się znajdzie i co wtedy jak ludzie nie będą chcieli oddać psinkę??no nie wiem ja ogólnie bardzo sceptycznie do tego podchodzę bo za dużo się naoglądałam krzywdy jaka spotyka psiaki.
A co z kastracją psiaka??sorki za tyle pytań ale proponuje wejść Ci na forum labradory.info i zobacz jak tam załatwia się takie sprawy |
_________________

 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 17-11-2009, 13:22
|
|
|
| Popieram Milenę!!Warto się zapoznać.Później właściciel się znajdzie i może być nie przyjemnie a po co!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
orlosia
35 kg. Słodyczy


Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.
Wiek: 35 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 2673 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: 17-11-2009, 15:15
|
|
|
| a co do dzwonienia do schroniska w gorzowie... to mogli by zadzwonić dlatego że Gorzów to jedno z wiekszych miast w woj. Lubuskim jest jeszcze zielona tam tez jest schronisko wiec do tych wiekszych miast nalezało by zadzwonić ... |
_________________ Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 |
|
|
|
 |
Bett

Dołączyła: 13 Lis 2009 Posty: 8 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 17-11-2009, 19:21
|
|
|
Hm... po pierwsze - ja nie szukam psa, ale go znalazłam. Gdyby mnie zgubił się jakikolwiek zwierzak - dałabym informację o jego zgubieniu tudzież ucieczce WSZĘDZIE gdzie to tylko jest możliwe.
Uważacie, że labrador bez obroży, który nie był wygłodzony, brudny ani zmęczony mógł pokonać ponad 100km, jakie dzielą Gorzów i Zieloną Górę?
Czy nikt z Was nie założył, że psa po prostu ktoś wyrzucił, bo przestał być mu potrzebny albo był zbyt kłopotliwy?
Czy nie wydaje się Wam, że ludzie, którzy kupują labradora z hodowli i nie fatygują się nawet do związku kynologicznego, aby wyrobić mu rodowód i zostawić swoje dane oraz którzy nie wszczepiają psu chipa są lekko niepoważni?
Nie chcę ferować wyroków - w dniu, w którym znalazłam psa pomyślałam, że pewnie w ciągu 2-3 dni znajdą się właściciele, bo pies po prostu uciekł. Ale ten pies doskonale reaguje na polecenia, trzyma się blisko i naprawdę nie wyglądał jakby przebył wiele kilometrów.
Rozumiem, że wiele z Was zrobiłoby jeszcze więcej, aby właścicieli (nieważne czy tego chcą czy nie) znaleźć, ale ja nie zamierzam wydzwaniać jeszcze do Zielonej Góry, bo uważam, że jeśli ktoś by psa szukał - psa by znalazł.
A podpisanie umowy z ludźmi, do których pies idzie to coś bardzo dziwnego dla mnie. I co mają mi niby napisać? Jaką to w ogóle będzie miało moc prawną? I co to da?
Wierzę w swoje przeczucia, że to dobre osoby. I na tej wierze opieram resztę. Jeśli właściciel się znajdzie (co oczywiście byłoby najlepszym rozwiązaniem) to na pewno pies do nich wróci, jeśli oczywiście będą tego chcieli. |
|
|
|
 |
figa1


Mój labrador: Figa vel ARONIA Biszkoptowy Raj
Suczka urodziła się:
18-11-2007
Wiek: 50 Dołączyła: 04 Sty 2009 Posty: 176 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 17-11-2009, 19:39
|
|
|
| Bett napisał/a: | | A podpisanie umowy z ludźmi, do których pies idzie to coś bardzo dziwnego dla mnie. I co mają mi niby napisać? |
1 że w razie w oddadzą pieska prawowitym właścicielom
2 przede wszystkim że wykastrują pieska w określonym terminie
| Bett napisał/a: | | Wierzę w swoje przeczucia, że to dobre osoby. I na tej wierze opieram resztę. | i tu dołożę
3 że wyrażą zgodę na uprzedzone wizyty moje i figi gdyż w Barlinku mam rodzinkę i często tam bywam
Renja81 nie będzie miała wyjścia jak tylko dobrze i z zaangażowaniem zajmować się nowym podopiecznym-wkońcu może być pod kontrolą forumowiczów tą praktyczną -służącą radą i pomocą jak również towarzyską-wspólne spotkania z labami
[ Dodano: Wto 17 Lis, 2009 ]
3 to oczywiście żart aale odwiedzić zawsze mogę jeśli tylko dostanę jakieś namiary i zaproszenie |
_________________
 |
|
|
|
 |
orlosia
35 kg. Słodyczy


Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.
Wiek: 35 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 2673 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: 17-11-2009, 20:11
|
|
|
Bett, co do schronu w Zielonej. chodziło mi ze to rodzina zaginionego psa powinna sie kontaktowac nie wy !! |
_________________ Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 |
|
|
|
 |
buuterfly


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
13.04.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 640 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 17-11-2009, 22:02
|
|
|
figa1 faktycznie masz rodzinke w Barlinku? No to ja też chciała bym dołączyć do spotkania |
_________________ ,,Pomyśl czasami o cierpieniu,którego wolisz nie widzieć...,,
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 18-11-2009, 07:52
|
|
|
figa1, zgadzam się w 100% z wypowiedzią.
Co do kastracji nie wiem czy Bett, zdajesz sobie sprawę że ludzie są różni na pierwszy rzut oka tacy mili sympatyczni do rany przyłóż a potem się okazuje że pies czy suka zostaje reproduktorem. W tej umowie przede wszystkim mogłabyś napisać o kastracji żeby zapobiec jakiemukolwiek rozmnażaniu
ale zrobisz jak uwarzasz oczywiście....ja pisze to w dobrej intencji także prosiłabym o zastanowienie się nad tym bo na prawdę warto. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Bett

Dołączyła: 13 Lis 2009 Posty: 8 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 18-11-2009, 10:56
|
|
|
Dziękuję Wam pięknie za rady, ale nie podpisałam żadnej umowy dotyczącej kastracji ani innych rzeczy - nie czuję się władna co do tego i nie uważam, żeby było to konieczne.
Pies nie pojechał na koniec świata, będę miała z nim kontakt, więc na pewno krzywda mu się nie stanie, a jeśli właściciel się znajdzie to będziemy się zastanawiać co dalej.
Wczoraj psiak pojechał do nowego domu, bardzo się ucieszył na widok Męża Renji - skakał mu dosłownie do uszu Widocznie jego głównym opiekunem był mężczyzna W ogóle był bardzo radosny, widać że trochę odżył i był bardzo wesoły. Wieczorem i dzisiaj rano miałam telefon od nowych opiekunów - psiak sprawuje się świetnie, jest skory do zabawy, spał ładnie całą noc i był na spacerze. Nowi właściciele są w nim zakochani i bardzo się cieszę, że trafił na tak dobrych ludzi
Mam zatem nadzieję, że ta cała historia znalazła swój happy end
Dziękuję Wam za chęć pomocy! |
|
|
|
 |
buuterfly


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
13.04.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 640 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 18-11-2009, 11:12
|
|
|
Jego prawowity właściciel raczej już się nie znajdzie. Znam inne historie gorzowskiech zaginionych labów i jakoś większych problemów z odnalezieniem ich nie było. Więc najwyraźniej nikt nie szukał.... Tylko jeszcze ostatnia prośba.Niechże ta renja wstawi fotki Bo jak nie to ją znajdę w tym Barlinku i poszczuję moją groźną Lunką |
_________________ ,,Pomyśl czasami o cierpieniu,którego wolisz nie widzieć...,,
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 18-11-2009, 12:51
|
|
|
to super że wszystko dobrze się zakończyło i zapraszamy właścicieli na forum oczywiście aby założyli mu galeryjkę i zdali relację na temat nowego członka rodziny |
_________________

 |
|
|
|
 |
orlosia
35 kg. Słodyczy


Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.
Wiek: 35 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 2673 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: 18-11-2009, 16:05
|
|
|
| no super by było .... niech sie logują !! |
_________________ Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 18-11-2009, 16:19
|
|
|
Niech się logują i zdjęcia dodają |
_________________
 |
|
|
|
 |
Bett

Dołączyła: 13 Lis 2009 Posty: 8 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 18-11-2009, 16:26
|
|
|
A to już piszcie na priva do Renji w tej sprawie Myślę, że jak tylko znajdzie wieczorem trochę czasu to na pewno się pojawi ze zdjęciami
Też mi się wydaje, że gdyby właściciel szukał psa - już by go znalazł. No ale najważniejsze, że psiak trafił w dobre ręce |
|
|
|
 |
buuterfly


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
13.04.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 640 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 18-11-2009, 17:27
|
|
|
| Ja to bym niebo i ziemie poruszyła jak by Luna zniknęła. |
_________________ ,,Pomyśl czasami o cierpieniu,którego wolisz nie widzieć...,,
 |
|
|
|
 |
renja81

Dołączyła: 13 Lis 2009 Posty: 2 Skąd: lubuskie
|
Wysłany: 19-11-2009, 10:45
|
|
|
Witam wszystkich serdecznie!
Bett bardzo dziekuje Tobie za Dingo ( dla nie wtajemniczonych prawdziwe imię "Biszkopta") oraz za zaufanie jakim nas obdarzyłaś! Przeczytałam wszystkie wpisy i zapewniam wszystkich, że Dingo trafił do szalenie w nim zakochanej rodzinki. Jest przecudny i szybko zakllimatyzował sie u nas w domu. Poniważ mieszkamay w domku jednorodzinnym ma dużo miejsca do biegania zarówno w domu jak i na dworzu. Pierwszą noc spał spokojnie, nie wył, nie szczekał. Jest bardzo grzeczny i uwielbia się bawić z naszym synkiem. Wczoraj mineła druga noc. Pospał sobie u nas w łóżku , a rano wybiegał się na podwórku.
Osobiście uważam, że Dingo został porzucony przez poprzedniego właściciela. Musiał mieszkać w bloku z windą, ponieważ kompletnie nie umie chodzić po schodach. Po mału radzi sobie z tym coraz lepiej, ale nie wchodzi na schody sam. Zawsze w mojej obecności lub męża. Jest dużym psem, więc wyobrażam sobie , że był za duży do mieszkania w bloku i stał się dla starych właścicieli zwyczajnie niewygodny. Nie jest typem psa , który by uciekł. Za moim mężem chodzi krok w krok- wszędzie. O czymś to świadczy.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 19-11-2009, 11:36
|
|
|
renja81, Cudowne informację.Bardzo się cieszę,że Biszkopt vel Dingo ma cudowny dom.Czekamy na zdjęcia cudaka |
_________________
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-11-2009, 11:46
|
|
|
renja81, cieszymy się i oby wasze nastawienie się nie zmieniło. Proponuje chłopakowi założyć galeryjkę i tam zdawać relację o Dingo.
Moda proszę o zamknięcie tematu. Niuniek znalazł nowy domek. |
_________________

 |
|
|
|
 |
|
|