Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój pies boi się psów po pogryzieniu
Autor Wiadomość
qAulinkA 
Pięknie jest marzyć



Pies urodził się:
05.02.2003

Wiek: 48
Dołączyła: 30 Mar 2009
Posty: 1261
Skąd: Kielce
Wysłany: 21-08-2009, 18:04   

Kordek, ja proponuje zakupic linkę treningową jest długa pies i póki co możesz ćwiczyć bez obawy :)
_________________
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20-11-2009, 20:53   

Jezu Ja już też mam dość ludzi masakra... przeprowadziłam się na jakieś głupie osiedle gdzie są durni ludzie.. chyba sami alkoholicy co mają wszystko w du... .... non stop jakiś pies rzuca się na zarę.. :( teraz też wróciliśmy ze spaceru... mała jak zwykle bawiła się ze swoim kumplem owczarkiem gdy patrze a z daleka podbiega golden złapałam sunię i pytam się babki czy to suka .. ona ,że tak... no to ja ..czy nie jest agresywna do suk.. babka niee... no to dobra ..puściłam małą.. na początku nawet było ok... a tu nagle jak się rzuciła z zębami... a ta baba nic... to ja dawaj do tego psa i rozdzielam je... bo nie wyglądało to ciekawie.. Moja zara tak się wystraszyła ... ,że zaczeła uciekać w stronę domu :( a baba... ani przepraszam ani pocałuj mnie w dupę.. i mówi oj ja nie wiem co z nią ostanio ale takie zachowanie ma.... to jej powiedziałam ,że jak wie ,że ma takiego psa to niech go nie spuszcza ... do innych psów .. ale co z takimi ludzmi gadać... :-/ zabrałam mała i poszłam... obejrzałam ją w domu czy nic się jej nie stało... na szczęście nie... Boje się takich sytuacji bo nie chciałabym aby ona przez te psy zaczeła tak reagować w przyszłości... eh... :->
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 21-11-2009, 13:51   

gwiazdka, Współczuję biedna Zara.Na pewno strasznie się wystraszyła.U nas jest taka sama sytuacja.Jedna suczka goldena nie lubi Yoko i tylko jej.Ostatnio zaczęłyśmy się omijać z właścicielką szerokim łukiem i było wszystko ok!!Ale jakieś 3 tygodnie temu byłam z Yoko na polance.Bawiła się z innymi psami.Ekipa była nie zła, bo aż 6 piechów a tu leci ta goldenka i pierwsze co podlatuję do mnie skaczę, tuli się liże i nie dopuszcza do mnie nikogo.O mało co na ręce by mi skoczyła.Yoko z ciekawości podlatuję, żeby się przywitać a ta na nią na szczęście przytrzymałam Goldenkę, ale Yoko chcę do mnie, bo się boi a tamta atakuję.Właścicielka stoi z boku i mówi, że psa nie złapie, bo się jej boi.Wzięłam od niej smycz zapięłam sukę i oddałam po czym podeszłam do Yokusi, żeby zobaczyć czy wszystko w porządku.Kiedy tamta to zobaczyła wpadła w szał, zaczęła strasznie ciągnąć tą kobietę.Nie wiem czemu ten pies tak do mnie ciągnie.Wydaję mi się, że ma mało uczucia ze strony właścicieli.Szkoda mi jej strasznie :(
_________________


 
 
 
asiulka0889 



Mój labrador: Coca
Suczka urodziła się:
25.01.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 539
Skąd: Białystok
Wysłany: 23-11-2009, 13:21   

u mnie też jest podobnie tylko że mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych, gdzie za ogrodzeniem są psy. A ta moja musi z kazdem psem się przywitać to ostatnio jakiś pies ją lekko ciapną bo akurat mama była na spacerze to zdąrzyła ja odciągnoąc. Ale w domu jak napiła się wody to w misce było widać krew. Kilka razy były sytuacje że pies podbiega i chce atakować ale naszczęście noszę ze sobą [parasol to walę nim :bad:
_________________
Galeria mojej Koki
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2518
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 23-11-2009, 15:16   

Ja mam gaz, ale jakoś ciężko mi go użyć ;] Boję się, że jakiemuś psu zrobię krzywdę, a tego bym nie chciała, ale noszę cały czas tak na wszelki wypadek, bo sporo jest u nas agresorów!!
_________________


 
 
 
supergirl 
Magda :)



Mój labrador: Amber
Pies urodził się:
12.08.2007

Wiek: 40
Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 1557
Skąd: Lubin
Wysłany: 23-11-2009, 21:17   

Ehh, mojego Ambra 2 tygodnie temu pogryzł jakiś pies. Mnie przy tym niestety nie było, bo dziadek był z nim na spacerze. Ale nie odbyło się bez antybiotyków i zastrzyka przeciwzapalnego. Rana na jakieś 2 cm i spuchnięty policzek... Że ludzie nie umieją pilnować tych swoich psów. Jak wie, że gryzie, to się nie spuszcza ze smyczy tam gdzie są inne psy :bad:
_________________

Boże, daj mi siłę, abym mogła zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego chcesz.
 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 24-11-2009, 20:35   

Rubenik sam szuka zaczepki niestety... nie zeby chciał atakować ale bawic sie nawet z groźnymi psami lecz naszczęscie jeszcze ani razu nikt do niego z zębami nie wyskoczył
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24-11-2009, 22:30   

Ewelina, chyba się też zaopatrzę w gaz... bo z tymi ludzmi nie idzie gadać :->
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
bacha 



Mój labrador: Barnie
Pies urodził się:
27.02.2009

Dołączyła: 09 Kwi 2009
Posty: 124
Skąd: Żnin
Wysłany: 25-11-2009, 11:31   

orlosia12 napisał/a:
Rubenik sam szuka zaczepki niestety... nie zeby chciał atakować ale bawic sie nawet z groźnymi psami

u mnie tak samo , raz sie zdarzyło że inny pies zaatakował ale na szczęście miał normalnego właściciela i go szybko odciągnął, ja się wystraszyłam chyba bardziej niż Barnie.
Nie wiem czy on kiedyś zrozumie że nie wszyscy ludzie i zwierzęta są fajni ;/
 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 25-11-2009, 14:32   

ja tez niewiem kiedy on to zrozumie .... dlatego czasami myśle sobie zeby go jakis pies wystraszył... :P
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-11-2009, 20:53   

Zastanawiam się i tak sobie myślę , od czego te ataki są uzależnione?.Mam dwie sunie i jeszcze nigdy nie miałam zajścia z innym psem .Co tydzień uczestniczymy w spotkaniach, czasami bywa ponad dziesięć psów /nie zawsze się znają/
Hermiona czasami warknie ostrzegawczo jak jej się coś nie podoba /wtedy inne psy odchodzą/
Fiona nie odpuszcza,podczas sprzeczek "staje do boju" ale raczej są to tylko słowne utarczki.Nigdy nie były pogryzione /obym nie wymówiła w złą godzinę/ :)
Samców skutecznie odganiają /nie pozwalają na siebie skakać wtedy ząbki pokazują/ale jest to niegroźna agresja.
_________________

 
 
 
mawi27 
Magda :)



Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009

Dołączyła: 11 Sie 2009
Posty: 1121
Skąd: środa wlkp
Wysłany: 26-11-2009, 10:15   

moja Lara wogole chyba nie kuma co to przemoc, dla niejkazdy jest fajny kochany i na kazdego macha ogonem (mowie o psach) ostatnio nawet jeden wystawil na nia zeby bo byla bardzo natarczywa, ale jakos ja to nie zrazilo imam nadzieje ze takie zchowanie wesolka zostanie jej na dlugo
_________________
Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 
 
asiulka0889 



Mój labrador: Coca
Suczka urodziła się:
25.01.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 539
Skąd: Białystok
Wysłany: 26-11-2009, 12:02   

Oj te nasze labki chyba wszystkie tak się zachowują :D Ja czasem mam już dość bo inne chcą ją atakować a ta i tak do nich ciągnie :|
_________________
Galeria mojej Koki
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2518
 
 
mala85 
Milena&Aksel



Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r

Pomogła: 1 raz
Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sty 2008
Posty: 1947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 27-11-2009, 12:03   

mawi27, większośc małych szczeniaków tak reaguje one się wtedy nakręcają do zabawy :)

Aksel znów jest taki że chodzi własnymi ściezkami i psy go tak bardzo juz nie interesują. Jednak jak widzi, że jakiś pies przesadzi z zabawą względem innego psa (czyli jakieś ostrzejsze podgryzanie, ciągłe szczekanie i bieganie) to chce takiego osobnika zdominować (wygląda to tak jakby chciał trochę uspokoić) oczywiście nie rzuca się tylko dominuje albo wystarczy, że stanie obok niego i pies się uspokaja bo czuje przed nim respekt.
To opisuje sytuacje psów, które często się widują.
Nie wiem czemu ale zachwouje się przeważnie tak do psów bardzo pobudliwych. :confused:
_________________

 
 
 
lezzka 



Mój labrador: Haps
Pies urodził się:
20.01.2008

Dołączyła: 26 Paź 2009
Posty: 7
Skąd: zabrze
Wysłany: 28-11-2009, 21:36   

Hapsia też pogryzł jakis mieszaniec amstafa miał 4 rany na szczescie nie trzeba bylo ich szyc ale i tak wygladalo to okrobnie zastrzyki antybiotyki i te sprawy. A facet nic nawet nie przeprosil potem probowal wmowic mojemu facetowi ze to byla moja wina bo pies byl bez smyczy a tak wcale nie bylo.
_________________

 
 
Diana S 



Wiek: 46
Dołączyła: 30 Kwi 2008
Posty: 909
Skąd: ......
Wysłany: 29-11-2009, 00:18   

A, amstaf mieszaniec...był na smyczy?
_________________
"Budzi sie we mnie zwierzę. Obawiam się jednak, że to "leniwiec"
 
 
lezzka 



Mój labrador: Haps
Pies urodził się:
20.01.2008

Dołączyła: 26 Paź 2009
Posty: 7
Skąd: zabrze
Wysłany: 29-11-2009, 22:02   

Był na smyczy tyle ze z tego co sie dowiedzialam to haps nie byl pierwszym psem pogryzionym przez tamtego psa,
_________________

 
 
laurciusia22 
luk



Mój labrador: Sydney
Pies urodził się:
18,05,2009

Wiek: 50
Dołączył: 08 Lis 2009
Posty: 228
Skąd: Wschowa
Wysłany: 03-12-2009, 12:43   

mojego sydusia zaatakowal tez jakis pies wylecial z bramy ktora byla tylko przymknieta naszczescie syd jest jeszcze szczeniakiem to mu nic nie zrobil uff
_________________
luk
Zapraszamy do galerii:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2623
 
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 27-02-2011, 18:54   

Kochani potrzebuję Waszej pomocy. Kasta na popołudniowym spacerze zwiała mi na chwile do innego,agresywnego psa. Nie widziałam co sie stało tylko usłyszałąm pisk Kasty i zaraz przyleciała do mnie. Przez cały spacer zachowywała sie normalnie. W domu musielismy ją wykąpac bo sie wytarzała w rybie :confused: Zawsze jak jest mokra to sie wylizuje ale zobaczyłam ze intensywnie liże udo od wewnątrz. Ja patrze a tam rana :-o małe dziurki, które juz takie szarawe sie zrobiły(moze od ropy) i bardzo ma wszystko dookoła zaczerwienione. Wydaje mi sie, że to od pogryzienia. Dzis juz nie pojade do weta, przemyłam jej riwanolem. Co moge jeszcze zrobić? Może Tribiotyk? I czy ona może te rane lizac jak nie ma na niej lekarstwa? Kurcze, nigdy jej pies nie ugryzł :->
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
maxxior 


Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09

Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 532
Skąd: tomaszów maz.
Wysłany: 27-02-2011, 19:15   

jkasia, jak małe to nic jej nie powinno być.Jak to się mówi pies się wyliże.
Ostatnio Max wsadził łapę przez płot i ugryzł go w nią wilk sąsiada.
Kurcze akurat w Nowy rok.Nawet wody utlenionej nie mogłem znaleźć więc przemyłem wodą z mydłem i polałem spirytusem.
Mojej poprzednie Jamniki co tydzień miały jakieś dziury.A to w uszach,na szyi i nic im nie było bo sobie nawzajem potem lizały.
Raz się tylko jeden nadział pyskiem na drut(mała ranka)ale mu spuchło bo się wdało zakażenie i trzeba było zastrzyki dać.
Swoją drogą to ciekawe jak on to zrobił od wewnętrznej strony uda :-o

[ Dodano: 27-02-2011, 19:18 ]
Znalazłem że lepiej teraz nie używaj wody utlenionej po Rivanolu.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź