Przesunięty przez: Chelsea 02-01-2014, 10:29 |
bita sunia w typie amstaffa pilnie potrzebuje pomocy lodz |
| Autor |
Wiadomość |
ania i adaś [Usunięty]
|
Wysłany: 19-12-2009, 14:04 bita sunia w typie amstaffa pilnie potrzebuje pomocy lodz
|
|
|
moj maz wychodzac ostatnio mechanika dostal dwie male sunie w typie amstaffa. wlasciciel kazal wrzucic je komus za ogrodzenie (swietny pomysl na te mrozy ). dziewczynki trafily do nas i juz maja dobrych i odpowiedzialnych ludzi. ale niestety zostala tam jeszcze ich mama, ktorej jej madry pan rowniez chce sie pozbyc i obawiam sie ze zrobi jakas glupote...sunia jest bardzo wystraszona i panicznie boi sie ludzi. potrzebuje kogos kto udowodni jej ze czlowiek nie musi byc katem. jej pan ciagle na nia krzyczy,poniewiera i bije...w psine pewnie trzeba bedzie wlozyc sporo pracy, ale odwdzieczy sie wiernoscia i oddaniem...narazie pilnuje posesji, noce spedza w zimnym garazu...pomoc pilnie potrzebna. pomozemy w transporcie...
wrzuce zdjecia malych, bo mamy niestety nie mamy, ale postaram sie je zdobyc...
mama jest identyczna tylko w wersji dorosłej...  |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 19-12-2009, 22:20
|
|
|
| ania i adaś, Najlepiej by było jak byś zrobiła zdjęcia mamy i je wrzuciła i dobrze by było zalogować się na forum rasy!!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 21-12-2009, 11:15
|
|
|
zalogowalam sie juz czekamy, amstaffy jeszcze dorosłe ze zwichrowana psychika nie sa chetnie adoptowane. napisalam rowniez do kilku fundacji, czekam na jakies info... ostatecznoscia bedzie schron, ale w Łodzi niestety amstafow jest najwiecej... ludzie bezmyslnie biora je a pozniej wyrzucaja... |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 21-12-2009, 14:11
|
|
|
Jest chyba taka nawet fundacja AST. Może tam należałoby szukać pomocy ? |
|
|
|
 |
ania i adaś [Usunięty]
|
Wysłany: 23-12-2009, 07:06
|
|
|
| dzieki za rade, dzis tam zadzwonie... narazie cisza...tak jak myslalam z psiakami tej rasy jest ciezko z adopcja bo ludzie po prostu sie ich boja... |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 23-12-2009, 10:10
|
|
|
ania i adaś, Trzymamy kciuki za małą.Mam nadzieję, że znajdzie się jakaś dobra dusza |
_________________
 |
|
|
|
 |
ania i adaś [Usunięty]
|
Wysłany: 23-01-2010, 11:41
|
|
|
| ciezko strasznie cos jej znalezc, narazie jest jeszcze w swoim dotychczasowym domu, pan troche sie uspokoil...ale nie zmienia to faktu ze nie jest odpowiedzialnym wlascicielem psa i szkoda zeby tam byla, z drugiej strony w schronie jest wysyp amstafow...nikt ich nie chce... jeden nawet odgryzl sobie ogon, bo wolontariusze boja sie z nim wychodzic na spacery- jest agresywny i nieokielznany, a pies przeciez potrzebuje ruchu- wiec tak ganial swoj ogon ze az go pogryzl i w rezultacie musieli go amputowac...nie wiem co juz bedzie dla niej lepsze... |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2010, 14:48
|
|
|
ania i adaś, a co do amstaffa, który odgryzł sobie ogon nie maja tam jakiś psich psychologów ale kogoś kto by jakoś zapanował nad tym psem...smutne |
_________________

 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 31-10-2010, 14:08
|
|
|
| Czy wiadomo co się stało z sunią? |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|