Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008
Dołączyła: 28 Sty 2010 Posty: 246 Skąd: Poznań
Wysłany: 11-03-2010, 12:25
emila244, tak wzięła bym, bo jest cudowna to niej wina, że o nią nie dbali Pretensje mogę mieć do siebie, że nie jeździłam tam i niedomagałam się obejrzenia w jakich warunkach przebywają psiaki.
[ Dodano: Czw 11 Mar, 2010 ]
Byłam tylko raz jak miała trzy tygodnie.
[ Dodano: Czw 11 Mar, 2010 ]
Teraz jestem mądrzejsza i nie taka ufna więc już więcej tego błędu bym nie popełniła
Wiadomo, że nie jej wina. Szczerze mówiąc nie wzięłabym tak zaniedbanego szczeniaka, bo wiem, że następny miot wyglądałby tak samo. Skoro zaniedbane psy "schodzą", to po co o nie dbać i wydawać kasę? Lepiej oszczędzać, a i tak ktoś się zlituje nad chorebzdą i kupi.
gosia1974 napisał/a:
charakter ma wspaniały
ale gdzieś czytałam, że Twoja sunia jest strachliwa
Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008
Dołączyła: 28 Sty 2010 Posty: 246 Skąd: Poznań
Wysłany: 11-03-2010, 12:48
Przypuszczam, że wielu ludzi kupując labka w tej hodowli tak jak ja nie widzieli w jakich warunkach żyją, ponieważ Pani z hodowli jest strasznie miła i przynosi szczeniaki do pokoju, który poznałam na zdjęciu. Chciałam zobaczyć, ale mi powiedziała, że teraz nie mogę, bo są na porodówce i matka mogła by się zdenerwować. A jak mi ją przywieźli do domu jak miała 2 miesiące to trwało 5 min., reszta kasy i do widzenia. Później zauważyłam, że ma czerwone oczko, brudne uszy i pojechałam do weta. Okazało się, że ma zapalenie spojówek i zapalenie uszu na szczęście szybko wyleczyłam. A co do strachliwości to teraz w wieku 15 miesięcy taka się zrobiła.
gosia1974, dziwię, się tylko, że mimo że Twoja sunia była zaniedbana, nadal zdecydowałabyś się na szczeniaka z tej hodowli. Ja już na pewno nie kupiłabym od nich drugi raz szczeniaka.
abi [Usunięty]
Wysłany: 11-03-2010, 13:45
Z rodowodem brudne uszy i śmierdząca
Tobie ją przywiezli żal mi tych piesków.
Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008
Dołączyła: 28 Sty 2010 Posty: 246 Skąd: Poznań
Wysłany: 11-03-2010, 14:07
abi, teraz to wiem, ale wtedy zaufałam jej. Przesyłała mi co tydzień zdjęcia na maila, dzwoniłam do niej co trzeci dzień i pytałam się jak moja Moncia się czuje. Wydawało mi się, że jest super. Nie przyszło mi do głowy, że może być inaczej. Tym bardziej, że piesek z prawdziwej hodowli z papierami.
Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008
Dołączyła: 28 Sty 2010 Posty: 246 Skąd: Poznań
Wysłany: 11-03-2010, 14:11
Są tacy ludzie którzy myślą, że jak brzuszek pełen to wystarczy, a pies może leżeć, spać w brudzie.
[ Dodano: Czw 11 Mar, 2010 ] emila244, tak do końca nie jestem przekonana czy bym od niej wzięła, ale na pewno już bym jej swoje powiedziała. Wydaje mi si, że ta kobieta nie jest zła tylko z czystością ma problem. Nie chcę jej tłumaczyć, może znowu jestem naiwna, ale tak myślę. Problem tkwi w tym, że w okolicy Poznania czy w samym Poznaniu jest mało hodowli. Znam jeszcze jedną, ale tam mają strasznie drogie szczeniaczki, kosztują jeszcze raz tyle ile płaciłam.
[ Dodano: Czw 11 Mar, 2010 ]
Najważniejsze, że jestem zadowolona z mojej suni, jest moją kochaną córeczką.
[ Dodano: Czw 11 Mar, 2010 ]
Poruszyłam ten temat dlatego, że na pewno wszyscy wiedzą o jaką hodowlę chodzi i mam nadzieję, że warunki psiaków się zmienią.
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
Wysłany: 11-03-2010, 22:00
to moze i ja dodam cos od siebie tym bardziej ze mam pieska z tej samej hodowli co gosia1974, , wiec owszem bylam u Paniw domku i rowniez bylam przyjmowana w w.w. pokoju, zostaly mi rowniez przyniesione 2 szczeniaki, m.in. moj Torque, fakt jest taki ze pieski smierdzialy ale smierdzialy tym ze sa to pieski kenelowe nie domowej hodowli wiec z gory wiadomo ze maja inne zapachy od tych co sa w mieszkaniach.
Poza tym owa hodowczyni ma 5 roznych ras wiec zdawalam sobie sprawe ze nie jest w stanie wszystkimi zajmowac sie z osobna, nam pokazano i matke i ojca zostalismy przeprowadzeni po calym keneli i widzialam jak trzymane sa pieski, zapach faktycznie nie nalezal do najmilszych ale boksy byly zadbane, budy ocieplone. Ci Panstwo maja spore ze tak powiem ggospodarstwo i pieskow jest cala tam masa, te odchowane nieco juz szczeniaki takie 2 miesieczne sa juz w kenelu razem z rodzenstwem a na porodowce leza kolejne rodzace suki, wiec dlatego nie zostalas tam wpuszczona
Owszem Torque tez mial zapalenie ucha od razu na dzien dobry, ale wet mi wytlumaczyl ze wlasnie pieski kenelowe maja na tego rodzaju zapadlosci wieksze ryzyko.
Podsumowujac, mimo ze Torque tez wymagal natychmiastowej kapieli, nie byl zadnym zapchlonym, zaniedbanym szczeniakiem, jest za to strasznie kochany, milusinski i przytulasny, czasami sie strachnie na spacerze na dzwieki ktore po raz pierwszy uslyszy, niestety troche protestuje jak ma zostac sam i obgryza nam sciane, ale nie zamieniabym go na zadnego innego tyle ode mnie
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
Ojej. No ja bym jednak wolała pieska z domowej hodowli. Jakoś mam wrażenie, że taki piesek jest bardziej zsocjalizowany z czlowiekiem i otoczeniem, a jak wiadomo piesek najbardziej sie socjalizuje w 7mym tygodniu. mawi27, tak jak to opisałaśi sobie to wyobraziłam to jak taka pseudohodowla ale z rodowodowymi psiakami
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-03-2010, 00:25
mawi27 napisał/a:
te odchowane nieco juz szczeniaki takie 2 miesieczne sa juz w kenelu razem z rodzenstwem a na porodowce leza kolejne rodzace suki, wiec dlatego nie zostalas tam wpuszczona
Rany, aż mnie dreszcze przeszły - opis jak z rodem z chlewni - tam są osobne pomieszczenia dla warchlaków i jest porodówka dla rodzących loch
Mnie dziwi tylko jedno - jak można kupować psa na wystawy z hodowli, która swoich psów już na wystawach nie pokazuje, bo tylko produkuje szczenięta - miot za miotem, z jak dobrze wspomniałaś kilku różnych ras?? W dodatku dobór reproduktorów mnie powala na kolana - z własnego ogródka
Cóż życzę Ci wszystkiego dobrego i Twojemu psu, ale ja takie hodowle omijam baardzo szerokim łukiem.
Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008
Dołączyła: 28 Sty 2010 Posty: 246 Skąd: Poznań
Wysłany: 12-03-2010, 08:23
mawi27, Najgorsze jest to, że jak sama wspomniałaś Torque też miał zapalenie ucha, a obok jest Pan weterynarz (maż Pani z hodowli) i tego nie widzi. Z tego co pamiętam to ta Pani mówiła mi, że ona zajmuje się pieskami jej córka, mąż weterynarz i mają jeszcze zatrudnionego pracownika. Wydaje mi się, że jak mąż tej Pani jest weterynarzem to pieski powinny być zdrowe i zadbane. Moja Moncia miała 2 miesiące i jak z tą Panią rozmawiałam przez tel. to mi powiedziała, że ona jeszcze na dworze nie była. Zgadzam się z Tobą, że pieski są wspaniałe, ale warunki w jakich przebywają powinny się zmienić! Pozdrawiam
[ Dodano: Pią 12 Mar, 2010 ] inkapek, masz racje
[ Dodano: Pią 12 Mar, 2010 ] mawi27, od Monci dla kuzyna
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
Wysłany: 12-03-2010, 09:00
ja tu nie mowie ze wszystko bylo i jest tam idealne wrecz przeciwnie zostawia wiele do myslenia ale nie chce nikogo obrazac, nasz piecho mimo wszystko jest swietny i nie ma zadnych uszczerbkow w zachowaniu itd, ale jak juz go zobaczylam to nie interesowaly mnie juz zadne inne szczeniaki, a ogladalismy pieski w roznych hodowlach, ale w jednej co nas interesowala mieli kosmiczne ceny wrecz wygorowane, fakt jest taki ze owa hodowzyni juz nie wystawia swoich pieskow, ale w zwiazku nie maja o niej zlego zdania wrecz przeciwnie, bo dzwonilismy i dowiadywalismy sie.
No ale coz jest juz jak jest i momo wszystko jestesmy zadowoleni z naszego chlopaka
[ Dodano: Pią 12 Mar, 2010 ] inkapek, ale to juz w zasiegu tej Pani wiec nic innego my juz nie zrobimy
[ Dodano: Pią 12 Mar, 2010 ] Tsunami, masz sporo racji, mam nadzieje ze moj piecho mimo tego ze jest z takiej hodowli bedzie sie nadal dobrze rozwijal i bedzie nam sprawial tyle radosci jak dotychczas
[ Dodano: Pią 12 Mar, 2010 ] gosia1974, dziekujemy i wzajemnie
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum