Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ryniu
15-11-2012, 23:05
hnl2
Autor Wiadomość
clicers87 
Michał


Mój labrador: Tores
Pies urodził się:
23.02.2009

Wiek: 39
Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 217
Skąd: Poznań/Środa Wlkp.
Wysłany: 12-03-2010, 10:03   

Najważniejsze,ze macie zdrowe i fajne psiaki.
byłoby gorzej,gdybyście kupiły szczeniaka w wymuskanej hodowli, a maluch rozwijałby się nieprawidłowo.
Będąc na wystawie w Poznaniu widziałem biszkopta (chyba 10 m-cy) z tej hodowli. Fajny był.
 
 
gosia1974 



Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008

Dołączyła: 28 Sty 2010
Posty: 246
Skąd: Poznań
Wysłany: 12-03-2010, 10:11   

clicers87, dla mnie też jest to najważniejsze Moncia jest kochana :) Dzięki!
_________________

 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 12-03-2010, 10:18   

gosia1974 napisał/a:
dla mnie też jest to najważniejsze Moncia jest kochana
clicers87 napisał/a:
Najważniejsze,ze macie zdrowe i fajne psiaki.
mawi27 napisał/a:
dobrze rozwijal i bedzie nam sprawial tyle radosci jak dotychczas

Tylko to jest najważniejsze ?
A to, że jest to rozmnażalnia a nie hodowla was nie obchodzi ?
Że produkują szczenięta różnych ras, nie nadarzając nawet z opieką nad nimi (tą podstawową, jaką jest socjalizacja i opieka weterynaryjna) ?
A to, że kryją suki bez badań, psami bez badań ?
Co oni wnoszą dobrego do rasy jaką jest Labrador Retriever ?
Co? Kolejne szczenięta i nic poza tym.
To nie jest prawdziwy hodowca dbający o dobro, rozwój, zdrowie rasy, przyczyniający sie do jej poprawy.... To człowiek, który produkuje pieski z rodowodem, nic poza tym.

Szkoda, że widząc takie warunki w jakich przebywały szczenięta, ogólny brud i smród zdecydowaliście sie za zakup psa. Upewniliście tych "hodowców" w przekonaniu, że nie muszą sprzątać boksów, zajmować sie szczeniętami jak należy, dbać o ich uszy, oczy i Bóg wie co jeszcze.... nie trzeba dbać o socjalizację pokazując szczeniętom dom, sprzęty domowe, dźwięki, ulicę itp.
Nie zastanowiło was dlaczego te psy nie bywają na wystawach ?
Życzę zdrowia waszym psom.
 
 
mawi27 
Magda :)



Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009

Dołączyła: 11 Sie 2009
Posty: 1121
Skąd: środa wlkp
Wysłany: 12-03-2010, 10:19   

clicers87, powiem Ci ze mimo tego ze moze nie jest to idealna pod wzgledem warunkow hodowla, ale sama hodowczyni z duza miloscia i cieplem podchodzi do swoich piechow, nie widzialam tam zeby jakies bylo pominiete czy zle potraktowane, poza tym sa to bardzo spokojne i przyjazne pieski, ktore lgna do wlasciciela ze moj Torque to ma w domu przydomek mojego plasterka, bo autentycznie sie ode mnie nie odkleja, poza tym mialam okazje spotkac pare osob co maja psy wlasnie z tej hodowli i sa bardzo zadowolone, a jedna z moich klientek wlasnie ma labradorke juz dosc leciwa bo 9 letnia i jak ja widze zawsze sie nia zachwycam, jest proporcjonalna, pieknie zbudowana i ulozona, wiec naprwde warunki pozostawiaja wiele do zyczenia ale same pieski sa rewelacyjne :)
_________________
Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 12-03-2010, 10:26   

mawi27 napisał/a:
nie widzialam tam zeby jakies bylo pominiete czy zle potraktowane, poza tym sa to bardzo spokojne i przyjazne pieski,

Nie przeczę, ale to nie jest miłość do rasy Labrador Retriever.
Kochać należy mądrze, patrzeć na rasę przyszłościowo, zadać sobie pytanie "jestem hodowcą, co dobrego mogę zrobić dla rasy psów jaką hoduję". Co dobrego zrobiła ta Pani? Nic, wyprodukowała setki szczeniąt, nic poza tym.
 
 
gosia1974 



Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008

Dołączyła: 28 Sty 2010
Posty: 246
Skąd: Poznań
Wysłany: 12-03-2010, 10:30   

Bora, Wcześniej pisałam, że warunków w jakich przebywają szczeniaki nie widziałam, bo mi nie pokazano! Wcześniej też pisałam, że to moja wina, że byłam taka ufna, że nie jeździłam tam tylko byłam raz. Ale jak zobaczyłam moją trzy tygodniową Moncie to miałam ją tylko przed oczami była taka słodka :)
_________________

 
 
 
mawi27 
Magda :)



Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009

Dołączyła: 11 Sie 2009
Posty: 1121
Skąd: środa wlkp
Wysłany: 12-03-2010, 10:32   

Bora napisał/a:

Tylko to jest najważniejsze ?
A to, że jest to rozmnażalnia a nie hodowla was nie obchodzi ?
Że produkują szczenięta różnych ras, nie nadarzając nawet z opieką nad nimi (tą podstawową, jaką jest socjalizacja i opieka weterynaryjna) ?
A to, że kryją suki bez badań, psami bez badań ?
Co oni wnoszą dobrego do rasy jaką jest Labrador Retriever ?
Co? Kolejne szczenięta i nic poza tym.
To nie jest prawdziwy hodowca dbający o dobro, rozwój, zdrowie rasy, przyczyniający sie do jej poprawy.... To człowiek, który produkuje pieski z rodowodem, nic poza tym.

Szkoda, że widząc takie warunki w jakich przebywały szczenięta, ogólny brud i smród zdecydowaliście sie za zakup psa. Upewniliście tych "hodowców" w przekonaniu, że nie muszą sprzątać boksów, zajmować sie szczeniętami jak należy, dbać o ich uszy, oczy i Bóg wie co jeszcze.... nie trzeba dbać o socjalizację pokazując szczeniętom dom, sprzęty domowe, dźwięki, ulicę itp.
Nie zastanowiło was dlaczego te psy nie bywają na wystawach ?
Życzę zdrowia waszym psom.


Bora zle mowisz, bo psy sa przebadane i rodzice ich rowniez, maja wszystkie niezbedne dokumenty swiadczace o tym ze psy sa zdrowe, wolne od dysplazji, maja szczepienia, sa odrobaczone, boksy sa wysprzatane i zadbane, nie widzialam tam nic niechlujnego, zadnego brudu itd, jest ich poprostu duzo, wszystkie jej psy maja zdolnosc do reprodukcji a jej reproduktory sa ze skojarzenia innych wysokonotowanych reproduktorow.
Jedynie co mozna jej zarzucic to ze ma ich duzo i pewnie nie kazdego da jej sie przypilnowac, ale pieski nie sa ani zapchlone, ani brudne itd, nie maja zadnych wyciekajacych nieprzyjemnych wydzielin czy innych tym podobnych niespodzianek, socjalizowane mysle ze sa bo inaczej nasze pieski nie byly by takie przyjazne i kochane a psychiczne , nieufne i agresywne.

Mysle ze niepotrzebnie sie robicie z igły widły, nie znacie tych ludzi nie byliscie tam a mowicie wszystko co najgorsze, do tej pory Torque nie wykazał żadnych uszczerbków na zdrowiu, pieknie sie rozwija i sprawia nam wiele radosci, jest bardzo pojetny, wiec czego mu jeszcze brakuje, ze pochodzi z duzej hodowli?
_________________
Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 12-03-2010, 10:39   

A ja mam taką nietypową prośbę... Stronę hodowli znalazłam, ale nie mogę tam znaleźć spisu reproduktorów i suk hodowlanych. Czy ktoś mógłby mi podać link? Chciałabym zobaczyć :-P
_________________
 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 12-03-2010, 10:42   

mawi27 napisał/a:
Bora zle mowisz, bo psy sa przebadane i rodzice ich rowniez, maja wszystkie niezbedne dokumenty swiadczace

Na co przebadane?
Badanie na dysplazję stawu biodrowego to żaden wyczyn.
Przejrzyj stronę tej hodowli, zerknij na psy użyte do krycia, na suki, na ich pochodzenie, nic nie wzbudza Twojego niepokoju ? Czy na stronie jest informacja jakie psy czy suki wchodzą w skład hodowli, jakie mają badania, jakie pochodzenie, dorobek na wystawach ?
mawi27 napisał/a:
wiec czego mu jeszcze brakuje, ze pochodzi z duzej hodowli?

A kto mówi że coś mu brakuje.
Mi chodzi o postępowanie tych ludzi! Oni nie przyczyniają sie do polepszania rasy, kryją tylko w "swoim podwórku", to nie jest hodowca z prawdziwego zdarzenia i od takich trzeba sie trzymać z daleka.
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 12-03-2010, 10:42   

mawi27 napisał/a:
psy sa przebadane


Na co? Bo chciałam zobaczyć na stronie, ale niestety nie ma nic na ten temat :( albo ja słabo szukam :-P
_________________
 
 
 
gosia1974 



Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008

Dołączyła: 28 Sty 2010
Posty: 246
Skąd: Poznań
Wysłany: 12-03-2010, 10:43   

papisia, chyba nie znajdziesz. Strona ich jest bardzo uboga.
_________________

 
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 12-03-2010, 10:44   

gosia1974 napisał/a:
chyba nie znajdziesz


Faktycznie nie ma :( Zamiast rodowodów otwiera się kontakt, a zamiast osiągnięć wyskakuje komunikat, że strona nie istnieje :( szkoda...
_________________
 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 12-03-2010, 10:47   

gosia1974 napisał/a:
Strona ich jest bardzo uboga.

No nie wiem... zdjęć jest masa, a konkretnych informacji o zdrowiu, pochodzeniu psów użytych do rozmnażania nie ma nic. Nawet zdjęć nie pokazali...

I nie powiecie Ci, że to jest hodowca, który wie co robi , że jego działanie jest przemyślane i podparte logicznymi argumentami, a nie tym, że trzepie kase na prawo i lewo i bawi sie w Pana Boga.

Gdzie badania na EIC, kardiomiopatię, na zanik siatkówki, na łokcie ?
A to że są odrobaczone i zaszczepione... No litości, to chyba obowiązek każdego właściciela, co to za wyczyn ?
 
 
gosia1974 



Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008

Dołączyła: 28 Sty 2010
Posty: 246
Skąd: Poznań
Wysłany: 12-03-2010, 10:50   

Jeszcze jedno co mi się nie podoba w tej Hodowli, czasami zaglądam na tą stronę i sobie patrzę jakie mają szczeniaczki iiiiiiiiiiiiiii pewnego dnia otwieram stronę i widzę, że Moncia ma rodzeństwo! i to bardzo szybko :bad: Monia urodziła się w listopadzie 2008, a w maju 2009 następne szczeniaki od tych samych rodziców. Nie ukrywam wkurzyło mnie to bardzo, że mama Monci to przecież nie produkcja :bad:
_________________

 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 12-03-2010, 10:56   

gosia1974, no i sama widzisz. Czy tak postępuje hodowca ?
Krycie cieczka w cieczkę jest niezgodne z regulaminem.
 
 
gosia1974 



Mój labrador: Mona
Suczka urodziła się:
24.11.2008

Dołączyła: 28 Sty 2010
Posty: 246
Skąd: Poznań
Wysłany: 12-03-2010, 10:57   

Dziewczyny powiem tak z Monci jestem bardzo zadowolona powtarzam jest moją największą radością, ale co do hodowli to rzeczywiście daje dużo do myślenia? Tylko cóż można zrobić? Moim zdaniem od czasu do czasu powinno się kontrolować hodowle piesków, żeby takie rzeczy nie miały miejsca. Tylko w końcu ktoś wydaje metryki i nie widzi, że suka to produkcja i za często ma szczeniaczki, hodowcy nie dają odpocząć, bo liczy się zbyt i kasa.
_________________

 
 
 
Tsunami 
HODOWLA Wildfriends



Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009

Suczka urodziła się:
Wiek: 38
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 1371
Skąd: Kraków
Wysłany: 12-03-2010, 10:58   

mawi27, przykro mi, że kierując się ceną wybierałaś szczeniaka na wystawy. Nie każdy pies z uprawnieniami powinien być używany do hodowli, bo nie każdy pies ma to coś wartościowego, co sprawia, że jest tego warty.
Gdybym odwiedziła kilka hodowli, to mając obraz tego jak jest gdzieś indziej, za nic w świecie nie kupiłabym tam, gdzie jest bądź co bądź najgorzej. :-o
Hodowla Niewierskie Łąki ma niestety baardzo kiepską opinię wśród hodowców rhodezianów, czy wyżłów weimarskich.To są producenci, a jedyne co różni ich od pseudohodowców, to to, że robią to pod patronatem ZK i sprzedają szczenięta za wyższe pieniądze.

Garstkę można przeczytać tu:
http://www.klubrr.nazwa.p...453e44f12ed6fd7
lub chociażby tu:
http://www.dogomania.pl/t...+%C5%81%C4%85ki
_________________
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 12-03-2010, 11:18   

gosia1974 napisał/a:
Tylko cóż można zrobić?

Mówić o tym głośno, tak jak my to robimy, żeby przyszli nabywcy mieli pojęcie, co się w tej hodowli wyprawia.
 
 
mawi27 
Magda :)



Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009

Dołączyła: 11 Sie 2009
Posty: 1121
Skąd: środa wlkp
Wysłany: 12-03-2010, 11:21   

na stronie nie ma nic, strone maja kiepska i to strasznie!!!!
Badania jakie mi pokazali swoich psow a dokladnie rodzicow naszego psa byly na dysplazje stawowa, lokciowa, genetyczne badanie oczu w kierunku postępującego zaniku siatkówk, no chyba ze mnie oszukiwali, no bo ja juz sama nie wiem co mam powiedziec w tym calym temacie.
Nie podoba mi sie ze było tam tyle psow, zauroczylam sie naszym i juz wszystko inne przestalo dla mnie istniec, pewnie ze lepiej trafic w wymuskane domowe warunki, ale tu niestety tak nie było
_________________
Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 
 
wasiel 


Mój labrador: NERO
Pies urodził się:
13.01.2010

Wiek: 44
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 51
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 12-03-2010, 16:39   

Widzę że nie moge przejść obok tego tematu obojętny tym bardziej że min. mnie on tez dotyczy bezpośrednio. Czytając Wasze wypowiedzi momentami łapie się za głowę, patrząc z boku jako trzecia osoba widzię to trochę inaczej. gosia1974 opisała ze swojego punktu widzenia wrażenie jakie zrobiła na niej w.w hodwla, jest to tylko w skrócie naszkicowany obraz jaki widziała, tym bardziej z tego co pisze wynika że była tam raz a psa dwieziono :< a co niektórzy podłapują oczywiście tylko negatywy, no pewnie tak jest łatwiej i później każda kolejna osoba coś widziała, usłyszała, a kolejde dodały sobie i wychodza totalne bzdury. Nie powiem kto w szczególności doszukuje się niewiadomo czego jak by wszystkie rozumy pozjadał, a na koniec wystawił opinię nie mając totalnie żadnych dowodów prócz wypowiedzi osób, które miały z tą hodowlą styczność, co w efekcie końcowym wychodzi że hodowla jest do bani... była ta osoba, widziała, to niech się nie wypowiada i dlatego czytając róże fora zastanawiam się nad ich bytem, często poruszane są tematy które na wstępie se przekreślane. Niedawno czytałem tutaj temat o tym dlaczego psy bez papierów są gorsze... oczywiście temat obszerny i co wypowiedzi typu stop pseudo hodowcom itp. zgoda, jest w tym jakiś % prawdy, ale w sposób w jaki to jest wyrażane to aż... brak słów. Rozmawiałem ostatnio z pewnymi osobami na ten temat i w większości wypowiedzi były jednoznaczne po pierwsze żadne fora bo to tylko nagonka chorego podejścia, reklama oraz umowne wypowiedzi. Oczywiście wiele cennych informacji i porad, niby to wypowiedzi zwykłych ludzi takich jak my, ale większość tu się nie zna. Natomiast osoby "dowodzące"
mają za zadanie eliminować i negować zwykłych przeciętnych ludzi posiadających labisie, jest to bardzo widoczne podczas wizyt nowych forumowiczów. Gdy tylko nowa osoba dołączy do grona miłośników psów na forum to musi mieć psa z rodowodem i wypromowanej hodowli wtedy jest super, w przeciwnym razie to już sami wiecie... Nie ma nic bardziej mylnego, na forum opisane jest kilka hodowli z okolic Poznania niestety większość miałem okazje odwiedzić i dowiedzieć sie o nich conieco . Więc hodowle opisane na forum mają bardzo wysokie noty w rzeczywistości są beznadziejne i wiele im brakuje, natomiast przez takie psiupsianie j.w. hodowla Niewierskie Łąki, niesłusznie została obsmarowana a to tylko przez krótkie i nieszczegółowe opisy, oraz niewiedze...a tak naprawdę to ma miano bardzo dobrej hodowli, i we wielu przypadkach może dawać przykład innym "renomowanym hodowlom". A w szczególności Pan Konrad który jest znanym emerytowanym weterynarzem, wraz z Panią Grażyną, jest stawiany na bardzo wysokim miejscu jeśli chodzi o ten fach.
Na forum moja przygoda zaczęła się dość niesympatycznie,"z resztą jak każdy kto tu nie dostosowuje się do panujących umownych reguł" ale że ja łatwo się nie poddaje tym bardziej że moja przygoda czworonogami zaczęła się tak na tyle dawno że co poniektórzy to.... właśnie ;)
A że tym razem uparliśmy się z żoną na labradora i naczytałem się sporo o ich charakterku, chorobach oraz pewności jego temperamentu to stwierdziliśmy że niech będzie z metryczką od prawdziwego hodowcy, ale gdybym miał tą samą pewność bez rodowodu to tez bym kupił ! Bo taki pies nie jest gorszy i można go tak samo ułożyć i kochać. Zaraz pewnie ktoś się odezwie "a kto mówi że gorszy....itp. itd."
Moja wypowiedź o hodowlach z Wlkp. jest uzasadniona dlatego iż jedna z moich znajomych jest międzynarodową sędziną psich wystaw, i zna tych ludzi a osobiście a wręcz emocjonalnie Państwo G.K.Siude z N.Ł. Pomijam inne powiązania ze PZK. Tak więc nigdy mi t nie było potrzebne do czasu kiedy dołączyłem do forum i czytałem posty.
Moja pierwsza wizyta w tej hodowli była jakieś 6 tygodni temu kiedy wybierałem psa, oczywiście wrażenie super, wielki ogród z dostępem do stawu , duży dom jak to u lekarzy ;) Pani miła, sympatyczna i zakochana w psach. Po około 1,5 godzinie opowiadań i pokazaniu wszystkiego łącznie z porodówką przez szparkę w drzwiach, wybraliśmy NERO, był to miot w którym były 2 suki i NERO a piąty w sumie tej suki. Praktycznie raz w tygodniu telefon i fotki co i jak z malcem, co 2 tygodnie regularnie w sobotę odwiedziny średnio 2h przy kawce.Oczywiście prezentacja suki Rapsodia i psa Hiro . Po upływie prawie 8tyg odbiór, trwał całe południe ustalanie diety dokładnie co i jak, badania rodziców w kierunku dysplazji HD-A oboje stawy biodrowe i łokciowe, badania wzroku na siatkówcke nie pamiętam dokładnie jak to się nazywa są OK, przodkowie Hiro i Rapsodi, jakieś dok. z wystaw, i coś jeszcze ale nie mam tego przy sobie nie pamiętam jak się nazywa, ksero wszystkiego odbiorę jakoś teraz mam pojechać, umowa,metryczka,przegląd miotu. Nero oczywiście bez jakiekolwiek wad które dyskfalifikują z wystaw ! wyprawka. Ponadto pies przebywał w posłąniu wysypanym trocinami i tak pachniał wręcz jak mała świnka. Tak więc jakie kto ma podejście do kupna psa raz dwa trzy kasa poszła i pozamiatane to tak jest nie pozna w chociaż 99% hodowli i ludzi, ja się przekonałem na własne skórze i mam potwierdzenie z pewnych szanowanych źródeł. Mało tego Pani Grażyna żegnając się z NERO dając buziaka i tuląc go miała łzy w oczach gdy jechaliśmy do domu, a mały połowę drogi piszczał i płakał. Więc niektórzy niech dadzą sobie spokój bo to żałosne...
mawi27, gosia 1974 bez obaw mamy zdrowe i rewalacjyne psiaki
pozdarwiam
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź