|
Pierwsze spuszczenie ze smyczy! |
| Autor |
Wiadomość |
nusia


Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 248 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 21-09-2010, 11:36 Pierwsze spuszczenie ze smyczy!
|
|
|
Z góry przepraszam jeżeli taki temat istnieje, szukałam ale nie znalazłam.
Podzielcie się swoimi doświadczeniami jak wyglądało u Was pierwsze spuszczenie psiaka ze smyczy, kiedy zacząć to robić i na co zwracać uwagę. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 21-09-2010, 11:42
|
|
|
Luzem od razu ale w ogrodzonych miejsach albo z grupą starszych psów, żeby się ich trzymała.
Potem luzem na osiedlu ale z 15m linką.
Teraz biega bez linki |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 21-09-2010, 11:52
|
|
|
Pod blokiem nadal Poli nie spuszczam, bo po prostu jest tyle śmieci wyrzucanych przez balkony, że zapewne zrobiłaby wszystko żeby je zjeść, poza tym mieszkamy zbyt blisko naprawdę ruchliwej ulicy.
Poza tym na jakiś polach, w lasach to zawsze. Co najmniej raz, lub dwa razy w tygodniu jeździmy do lasu i praktycznie codziennie na działkę. A pierwszy raz ją spuściłam ze smyczy gdy byliśmy na spacerku z innym psiakiem na polach, a ona miała 4 miesiące.
Na psim przedszkolu też są zawsze wszystkie spuszczane, tylko do ćwiczeń przypinamy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
nusia


Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 248 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 21-09-2010, 11:57
|
|
|
My własnie parę dni temu mieliśmy swój pierwszy raz na otwartym terenie namówił nas Pan który miał 8-letnią bokserkę i zaryzykowałam oczywiście uzbrojona w smaczki ale mała spisała się świetnie nawet podczas zabawy z bokserką jak ją zawołałam od razu reagowała i leciała oczywiście natychmiat otrzymywała smaczka. Byłam z niej dumna. Natomiast wczoraj spróbowałam puścić ją samą bez asysty innego psa i ... znowu byłam miło zaskoczona bo mała się mnie ładnie trzymała jak byłam już za daleko to kukała i szpula mało nóg nie połamała muszę jednak zaznaczyć, że jednak jak na horyzoncie się pojawiał jakiś człowiek albo pies to ją zapinałam. Na drugim spacerze tego dnia też ją puściłam ale już niestety było więcej spacerowiczów i zajmowana aportem nie zwracała na nikogo uwagi a ludzi było naprawdę sporo wszystko było fajnie do momentu aż nie podszedł do niej pies dość pokaźnych rozmiarów a ja nie ze zdążyłam jej zapiąć i wtedy oczywiście się za nim udała, musiałam za nią iść ale na szczęście udało mi się ją bez większych problemów przekupić smaczkiem to tyle naszych emocji spacerowych ogólnie jestem zadowolona postępami małej bo myślałam, że będzie gorzej. |
_________________ Zapraszamy do galerii Missy
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 21-09-2010, 12:19
|
|
|
nusia, u nas początkowo też tak było, że trzymała się mnie i nie oddalała, ale z czasem nabrała odwagi i odchodzi co raz dalej i dalej. Na szczęście jak widzi że za daleko się oddala to od razu wraca jakby ją coś poparzyło No i na przywołanie też przychodzi, ale są pewne zasady, bo jak pies się w ogóle nie patrzy i nie interesuje nami to nie należy go wołać, bo i tak nie przyjdzie a my palimy komende. Oczywiście dotyczy to czasu, gdy przywołania się jeszcze uczymy
Dlatego takiego malucha jeszcze trzeba bardzo kontrolować i pamiętaj, że z dnia na dzień pewnie będzie odważniejsza |
_________________
 |
|
|
|
 |
nusia


Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 248 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 21-09-2010, 12:25
|
|
|
| Właśnie tak też myślałam, że jej odwagi przybędzie i nie będzie już tak ładnie reagować na komendę do mnie trochę się tego obawiam. |
_________________ Zapraszamy do galerii Missy
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 21-09-2010, 12:38
|
|
|
nusia, sądzę, że to nie jest jakaś zasada, możliwe że Twoja sunia będzie tak posłuszna jak dotąd, lub nawet bardziej, ale na wszelki wypadek miej ją zawsze na oku
I ćwiczcie kiedy tylko możecie na pewnym terenie, czyli z dala od ulicy i innych niebezpieczeństw nam pomaga psie przedszkole, bo wtedy uczę ją też przywoływać gdy wokol są inne psiaki i masa zabawy, choć zauważyłam że u Poli najbardziej liczy się tropienie. Są momenty, np w lesie, że jak znajdzie jakiś trop to idzie jak po sznurku i w ogóle się nie patrzy czy ja jestem, czy mnie nie ma, jest jakby w jakimś transie, dopiero jak tak odbiegnie max na jakieś myśle że 200 metrów to ogląda się gdzie ja jestem i szybciutko wraca. Ale czasami mam pietra że się nie opamięta w tym tropieniu |
_________________
 |
|
|
|
 |
nusia


Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 248 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 21-09-2010, 12:49
|
|
|
nata, właśnie ja po swojej też zauważyłam tą miłość do tropienia i przebija to inne psiaki i ludzi. To dopiero nasze początki i Missy mam cały czas na oku jak się tylko czymś innym interesuje to staram się być atrakcyjniejsza |
_________________ Zapraszamy do galerii Missy
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 21-09-2010, 13:00
|
|
|
nusia, i słusznie My uczymy się szukania "zguby" żeby utrzymać pasję tropienia w dobrym, pozytywnym kierunku |
_________________
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 21-09-2010, 14:44
|
|
|
Ja na osiedlu nie puszczam Kasty ze względu na ilość wyrzucanych "smakołyków". Na szczeście aby przejść przez bloki potrzeba 10 min i dalej dochodzimy do łączki w wąwozie gdzie Kasta spotyka swoich kolegów i z nimi szleje bez smyczy. Jak była mniejsza to 2 razy nam z tego wąwozu uciekła jakby coś w nia wstąpiło i zamarliśmy bo wyżej jest ruchliwa uliczka. Był pisk opon i kierowca zdołał wyhamować. Potem za kare biegała przez jakis miesiąc z 10 m linką( w razie ucieczki łatwiej przydeptac) ale nic sie juz takiego nie zdażyło. Ogólnie moge ją puścic na ścieżkach zdala od samochodów i bloków i zawsze sie słucha. Dodam też, ze zawsze mam ze soba smakołyki |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 21-09-2010, 15:44
|
|
|
| nusia napisał/a: | | Właśnie tak też myślałam, że jej odwagi przybędzie i nie będzie już tak ładnie reagować na komendę do mnie trochę się tego obawiam. |
więc ćwiczcie, ćwiczcie, póki psina mała i ma naturalny odruch podążania za Tobą. Ja dla spokoju ducha od początku trenowałam z linką, lepiej mieć możliwość uniemożliwienia zwiedzania świata "na własną łapę". Metodą, która uczy psa, że ma zwracać uwagę na to, gdzie jest właściciel, jest zabawa "w chowanego": chowasz się psu np. za drzewem (ale w bezpiecznych miejscach) i czekasz, aż zauważy, że cię nie ma. Kiedy zaczyna szukać, możesz wtedy go zawołać - na pewno pędem znajdzie się przy tobie . Ja moich urwisów już nie wołam, wiem, że mnie "wytropią". A z tym przypinaniem na smycz wtedy, kiedy pojawia się inny pies, uważaj, żeby nie skojarzyła sobie, że na widok psa należy uciec pańci, bo tam fajna zabawa, a tu smycz. Zawsze po zapięciu smyczy zafunduj małej fajną zabawę z tobą albo smaczki, żeby nauczyła się, że pies na horyzoncie=coś fajnego od pańci. Powodzenia i cierpliwości |
|
|
|
 |
Riina


Mój labrador: Beryl
Pies urodził się:
16.04.2010
Wiek: 42 Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 48 Skąd: Knurów
|
Wysłany: 21-09-2010, 16:03
|
|
|
| Beryla najpierw nauczyliśmy przychodzenia do nas na zawołanie. Później od razu puszczaliśmy go bez smyczy. Może miał wpływ na to jego charakter, ale od razu czuł się mniej pewnie i trzymał blisko. Teraz wszystkim się interesuje, więc puszczamy go na łące lub na osiedlu wieczorami lub rano na spacerze. Niestety jeszcze chęć pobiegnięcia za kotem i innym psem jest silniejsza. Ale ćwiczymy to, jest coraz lepiej. |
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim. - Carolyn Alexander

 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 21-09-2010, 16:04
|
|
|
| bietka1 napisał/a: | | zabawa "w chowanego | tez tak robilam z Barneyem, teraz sam sprawdza czy jestem blisko.
Ja perwszy raz odpielam smycz po ok 2 tygodniach chodzenia na flexi; od tego czasu uzywamy tylko krotkiej smyczki w poblizu drog, poza tym piesio chodzi "na luzaka". Generalnie jestem zadowolona z jego zachowania - jak widzimy psa lub ludzi to go przywoluje i kaze usiasc, bo trudno mu jeszcze czasami opanowac emocje. Jak ladnie przesiedzi przejscie innych dostaje nagrode. Planuje w najblizszym czasie sprobowac bez komendy siad, tylko przywolac go i niech sprobuje isc przy nodze. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
nusia


Mój labrador: Missy
Suczka urodziła się:
15.04.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 248 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 21-09-2010, 19:37
|
|
|
| bietka1, właśnie tak robię, że jak ładnie przyjdzie, siądzie , zapniemy smycz dostaje smaczka, a dopiero zaczynamy "samowolkę" i cały czas będziemy ćwiczyć i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, że spokojnie przejdzie koło psiaka i człowieka. |
_________________ Zapraszamy do galerii Missy
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3635 |
|
|
|
 |
i3l4z0


Mój labrador: Bako
Pies urodził się:
07,11,2009
Wiek: 36 Dołączyła: 17 Mar 2010 Posty: 646 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 22-09-2010, 10:27
|
|
|
Bako jak był mały też się ładnie trzymał i w sumie spuszczaliśmy go od początku ale tylko na polanach i w lesie.Ale z czasem stał się odważniejszy i zapuszczał się coraz dalej i dalej od nas ... teraz słucha się gdy nie ma na horyzoncie innego psa jeśli jest nawet się za nami nie ogląda tylko do niego leci Na każdym spacerze ćwiczymy komendy do mnie do bólu ale jeszcze dużo pracy przed nami. Szczerze mówiąc to też liczę na to że za jakiś czas porostu " wyrośnie" z takiego zachowania i nie będzie chciał się witać z każdym psem. |
_________________ Pozdrawiamy!
Aneta, Błażej i Bako
Galeria zdjęć |
|
|
|
 |
dejzi.82

Wiek: 43 Dołączyła: 02 Wrz 2011 Posty: 9 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 15-09-2011, 11:20 a co z adoptowanym psem??
|
|
|
| prosze poradzcie co z adoptowanym psem(suczka) w wieku 2 lat po jakim czasie puscic ja w wolnym terenie sama, a po jakim np.w parku?czesto sie pisze o szczeniakach, zamierzam sie adoptowac psine staram sie wyedukowac w tym temacie? |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 15-09-2011, 11:28
|
|
|
Puscic psa wolno jesli wiesz ze wroci na komende ;p nie ma sensu ganiac psa po parku czy lesie |
_________________
 |
|
|
|
 |
dejzi.82

Wiek: 43 Dołączyła: 02 Wrz 2011 Posty: 9 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 15-09-2011, 11:32
|
|
|
tak.mysle...
ale czy potszebny jakis okres na wywiazania sie zaufania?
czy poprostu isc na pierwszy font czyli metoda ,,prób i błędów,, |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 15-09-2011, 11:40
|
|
|
dejzi.82 musicie sie poznac, nawiazac wiez - na pewno nie spuszczaj psa ze smyczy na pierwszym spacerze. Psy sa rozne: jeden po godzinie nie odstapi Cie na krok, inny bedzie potrzebowal wiecej czasu. Kup linke treningowa np 10m i sprawdz jak sunia reaguje, czy zna komende "wroc", jesli nie cwicz przywolanie.
Znasz juz sunie, masz o niej jakies wiadomosci? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
dejzi.82

Wiek: 43 Dołączyła: 02 Wrz 2011 Posty: 9 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 15-09-2011, 11:49
|
|
|
dzienkuje za podpowiedz z ta linka, komendy;siad podaj łape,waruj.i tyle:(
...a sunia jest 400 km odemnie w niedzile sie poznamy.martwie sie troszke bo muj pierwszy pies wpadł pod auto(wybiegLz lasu na ulice) |
|
|
|
 |
|
|