|
Co najgłupszego/najbardziej zwariowanego zrobił Wasz pies? |
| Autor |
Wiadomość |
Kamil_Kinga


Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
|
Wysłany: 07-11-2010, 21:43
|
|
|
Witamy nasz koleszka dzisiaj przebił wszystko! Rodzice przywieźli nam dzisiaj dwie duże świeżutkie kurki (mieszkają na wsi) po czym trafiły do lodówki i miały być przeznaczone min. na dzisiejszy obiad .Musieliśmy załatwić pewną sprawę więc wyszliśmy na jakieś 1,5 godz i FADOWSKI został sam w domu(umie otwierać drzwi,szuflady,drzwiczki od komody i włączać światło) gdy wróciliśmy z powrotem dowiedzieliśmy się że lodówkę też nauczył się otwierać patrzymy a tu lodówka otwarta! mówimy NO NIE!!! podchodzimy a szuflada w lodówce na dolnej półce wysunięta i jest tylko jedna KURKA!(a wędlina na pierwszej półce nie tchnięta) więc zaczęliśmy robić poszukiwania KURY po całym domu pomyśleliśmy że wyciągną KURCZAKA i gdzieś go zostawił. Niestety po KURCZAKU ani śladu! Gdy zobaczyliśmy jego BRZUCHAL w tedy już wiedzieliśmy że ten KURCZAK tam jest!!!! wygląda okropnie jak BOA który pożarł antylope !!!! i tak nasz obiad znalazł się w brzuchalu FADOWSKIEGO oczywiście niech mu to na zdrówko pójdzie ale pewnie to odchoruje no i dzisiaj kolacji nie będzie |
_________________ Galeria Fado http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4202
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 07-11-2010, 21:51
|
|
|
Kamil_Kinga, no zdolny chłopak Oby za bardzo nie cierpiał po tym kuraku |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Kamil_Kinga


Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
|
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 07-11-2010, 22:06
|
|
|
| Kamil_Kinga napisał/a: | | Po tym incydencie zważyliśmy go i jest cięższy o 2 kg | to ciężki kurak musiał być |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Kamil_Kinga


Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
|
|
|
|
 |
kozung


Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
22.08.2010-29.10.2011
Wiek: 42 Dołączyła: 27 Wrz 2010 Posty: 1013 Skąd: Iława
|
Wysłany: 07-11-2010, 23:47
|
|
|
maski włóż!!!! |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 08-11-2010, 10:51
|
|
|
| Kamil_Kinga napisał/a: | | trzymajcie za nas kciuki bo w nocy się chyba zagazujemy | i jak sie spalo? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 08-11-2010, 11:22
|
|
|
Pola też ukradła i pożywiła się kurczaczkiem, tylko że takim ugotowanym, prosto z rosołu No nie powiem, też było ciężko z gazami Ale jej to zupełnie nie przeszkadzało i strasznie domagała się kolacji, nie mogła zrozumieć dlaczego ma jej nie dostać |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kamil_Kinga


Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
|
Wysłany: 08-11-2010, 17:32
|
|
|
sytuacja już opanowana w nocy było ok ale jak wyszłam z sypialni to poczułam różnice w zapachu powietrza. Teraz tylko częściej z nim wychodzimy żeby się szybciutko kurczoka pozbyć |
_________________ Galeria Fado http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4202
 |
|
|
|
 |
frodolin


Mój labrador: Frodo(*), Figaro
Pies urodził się:
22.06.2010
Wiek: 51 Dołączyła: 01 Paź 2010 Posty: 83 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 08-11-2010, 20:33
|
|
|
Kamil_Kinga gratuluję wam piesia
niezły aparat naprawdę trudno będzie go przebić |
|
|
|
 |
Foadrian

Mój labrador: Sara
Suczka urodziła się:
Dołączył: 13 Lis 2010 Posty: 2 Skąd: Piątnica
|
Wysłany: 13-11-2010, 13:29
|
|
|
Witam! Pewnego razu Sara bardzo zawzięcie kopała dziurę, domyśliłem się że może tam być jakaś mysz albo coś takiego:) Po ok pół metra wielka Sara dokopała się do malutkiej myszki i złapała ją w pysk:) Chciałem ja wyjąć z pyska ale Sara kontrolowała mnie wzrokiem i nie dawała się złapać, uciekała przede mną a mała myszka piszczała w jej wielkim pysku w końcu udało mi się wydostać biedną mokrą małą myszkę i nawet była żywa!! |
|
|
|
 |
Kamil_Kinga


Mój labrador: FADO
Pies urodził się:
Wiek: 41 Dołączył: 30 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: Piotrków Tryb.
|
Wysłany: 13-11-2010, 14:55
|
|
|
| Foadrian napisał/a: | Witam! Pewnego razu Sara bardzo zawzięcie kopała dziurę, domyśliłem się że może tam być jakaś mysz albo coś takiego:) Po ok pół metra wielka Sara dokopała się do malutkiej myszki i złapała ją w pysk:) Chciałem ja wyjąć z pyska ale Sara kontrolowała mnie wzrokiem i nie dawała się złapać, uciekała przede mną a mała myszka piszczała w jej wielkim pysku w końcu udało mi się wydostać biedną mokrą małą myszkę i nawet była żywa!! |
to dlatego że nasze psiaki mają tz miękkie pyski i potrafią być czułe na siłę uścisku my próbowaliśmy z surowym jajkiem złapał je w pysk bawił się nim trzymając je w mordce i ku naszemu zaskoczeniu zostawił je nie naruszone! Próbowaliście tak? |
_________________ Galeria Fado http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4202
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 13-11-2010, 17:29
|
|
|
| Kamil_Kinga napisał/a: | | Próbowaliście tak? |
ja jeszcze nie ale zamierzam spróbować Chociaż Kasta pewnie je podrzuci i jak upadnie to peknie |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
Wisteriusz


Mój labrador: Limba
Suczka urodziła się:
11.12.2009
Dołączył: 08 Lut 2010 Posty: 144 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 16-11-2010, 11:49
|
|
|
| Kamil_Kinga napisał/a: |
to dlatego że nasze psiaki mają tz miękkie pyski i potrafią być czułe na siłę uścisku my próbowaliśmy z surowym jajkiem złapał je w pysk bawił się nim trzymając je w mordce i ku naszemu zaskoczeniu zostawił je nie naruszone! Próbowaliście tak? |
Z jajkiem nie, ale regularnie bawimy się balonem i Limba potrafi go przenosić i nie przebić |
_________________ Galeria Limby: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?p=177214 |
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 16-11-2010, 12:18
|
|
|
Moje biszkoptowe szczęście pierwszy raz mnie omal nie doprowadziło do morderstwa (w afekcie). Cytuję fragment z bloga...
Spacer na łące. Rzuciłam patyk raz, drugi, trzeci. Dużo śmiechów, radości, beztroski, tylko ja i moje zwierzęcie. I którymś razem patyk powędrował bardzo daleko - aż się zdziwiłam, że moja rączka ma taki zamach. Piesek buch - za patykiem, ja za pieskiem, ale już było za późno. Piesek pierwszy to zobaczył. Za łąkami zaczynało się pole, wyglądało na świeżo poorane. Na środku dużego świeżo pooranego pola była wielka kupa gnoju - inaczej, nawozu, obornika. Gnój jest produkowany przez ssaki hodowlane przetrzymywane w oborach, inaczej - chlewach. Cudownie użyźnia glebę. Eko na całego.
Tak więc Irka dojrzała kupę gnoju, a być może już wcześniej ją wyczuła. Niestety, nie zadziałały moje metody przywoływania psa, nawet drobiowy kabanos pocięty na kawełeczki nie poskutkował. Irka ile sił w łapach pobiegła do ekologicznego nawozu do ziemi. To, co później zrobiła, wprawiło mnie w osłupienie. Albowiem pies nie podszedł, nie powąchał, nie posmakował. Pies z dzikim impetem rzucił się w środek gnoju i zaczął się w nim TARZAĆ. Tak, jakby chciał jak najwięcej gówna w siebie wetrzeć. Efekt - osiągnięty. Chcąc odciągnąć Irkę od gnoju, sama weń wskoczyłam. Sądząc po zapachu, gnój wyprodukowały krowy oraz świnie. Zapach obłędny. Cudem dotoczyłyśmy się do domu, mijając Cmentarz Batowicki (a było to 1 listopada) i tabuny ludzi, którzy odwiedzali groby zmarłych. Założyłam kaptur na głowę, żeby nie patrzeć nikomu w oczy, ale trudno było nie dostrzec, jak wykręca im nosy.
Wszedłszy do domu Irka otrząsnęła się w przedpokoju. Zanim zdążyłam zareagować otarła się o łóżko w sypialni, następnie przebiegła do salonu i buch na kanapę. Umarłam. Zdjęłam z siebie wszystko, wsadziłam do pralki. Irkę pod prysznic. Siebie również. Szorowanie nie pomogło. Wrzuciłam ją do pralki, podobnie jak i siebie, program na gotowanie, 90 stopni. Do tego spora ilość ace. Nie pomogło. Wszędzie czuć gnój. Pytam - dlaczego nie kupiłam sobie żółwia??? |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 16-11-2010, 12:28
|
|
|
rodzynka, historia mrozaca krew w zylach!
| rodzynka napisał/a: | | dlaczego nie kupiłam sobie żółwia??? | bo sa nudne i sie nie tarzaja |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 16-11-2010, 12:31
|
|
|
rodzynka, wybacz starałam sie zachowac powage bo pewnie Tobie nie było do śmiechu ale... po prostu nie wytrzymałam i pękam - super to opisałaś! |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 16-11-2010, 12:38
|
|
|
rodzynka, czytałam na blogu Ja się uśmiałam, choć wyobrażam sobie że Tobie zupełnie do śmiechu nie było współczuję... |
_________________
 |
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 16-11-2010, 12:45
|
|
|
Raczej było mi do śmiechu, bo jakie inne wyjście miałam? Doszło do tego, że nie potrafię nawet opierniczyć Irki
Z ostatnich doświadczeń - byłam na sporej imprezie plenerowej, zabrałam psa. Koleżanki się szybko nim zajęły i po kilku godzinach mnie tknęło - dlaczego ona tak spokojnie leży pod stołem!!!! Później zobaczyłam, że każda z przybranych pańć trzyma w ręce kabanosa i co chwile schyla się pod stół!!!! A na koniec Irka wsadziła pysk w 3 kg pieczonych filetów z indyka... |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
sopel

Mój labrador: FUKS
22.12.2008
Wiek: 40 Dołączył: 25 Sty 2009 Posty: 216 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 16-11-2010, 19:33
|
|
|
Fuks to generalnie w domu jest grzeczny czasem tylko strasznie marudny jak chce sie bawić i ciągle zabawke przynosi, ale dzisiaj mimo deszczu i wiatru postanowilem ze pojdziemy chwile pobiegać no i zrobiliśmy jakieś 3 km nawet w niezlym empie bo nie pozwalal za bardzo mi zwolnic ale jak wrocilismy do domu i wlecial do pokoju to zrobil 5 kółek wokół stołu biegnac jak zajac z tyłkiem przy ziemi a potem do drugiego pokoj po zabawke i dopiero se uspokoił ale komicznie wyglądał jak tak biegał wokół stołu |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|