Od zawsze chciałam mieć psa rodowodowego, jednak los chciał inaczej. Czy zrobilam żle? .. może ale nie żałuję .Kupiłam psa za złotówkę na stadionie bo podsłuchałam że wywalą bo nikt nie kupił .Nie wiedziałam jaka to rasa,nie wiedziałam jakiej płci.... mała, czarna, kulka .Wtedy miało znaczenie tylko to że chcą wywalić. Możecie mnie zlinczować Nie żaluję że kupiłam Hermionę .Z kulki wyrosła piękna suka w typie labradora, najmądrzejszy pies jakiego znam .Nigdy nie miałam z nią problemów zdrowotnych .
Na forum o labradoroach zalogowałam się gdy Hercia miala cztery lata ... szok .. walka o czystośc rasy, krytykowanie wlascicieli kundelków. Jednak podkreśle .. nigdy nie żałowałam decyzji kupna swojej rezydentki ... tak rezydentki bo natychmiast adoptowalam kolejną sunie .. kundel z przeszłością, agresja lękową.. nie miała roku gdy wykryto nowotwór złośliwy..Fiona ..za pieniadze jakie wydalam na jej ratowanie, mogłam kupić conajmiej dwa wspaniałe psy z metryką .. i znowu nie żałuję że jest z nami, żyje ... teoretycznie jeszcze trzy miesiące strachu , jesli nie bedzie wznowy to ..jest wyleczona. Mój wspaniały kundel .
Gdy przywieziono do mnie Loviego, nie wiedziałam że to pies z metryką .Wiedziałam że walczy o przetrwanie, chory.. marne szanse na przeżycie. Walka trwa do tej pory .Wiem że jeszcze przede mną ciężkie chwile, że będę musiała wybrać miedzy nowymi butami a leczeniem psa .. ale.. moje marzenie sie spełniło , mam psa z doskonałej hodowli. Czy zrobiłam dobrze adoptują Loviego ? .. nie wiem , jednak wiem że oddam ostatnia koszulę za moje psy .I powiem jedno .. mój rodowodowy w niczym nie przewyższa moich kundli .. no może w tym że mamy już zaliczoną jedną wystawę a za tydzień jedziemy na nastepną .Jeszcze nie zdobedziemy wysokiej lokaty ale przynajmiej przeżyjemy urok ringu.. to niesamowite , cudowne, ta adrenalina...
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 03-12-2010, 19:53
Gość napisał/a:
Czy zrobilam żle? .. może ale nie żałuję .Kupiłam psa za złotówkę na stadionie bo podsłuchałam że wywalą bo nikt nie kupił .Nie wiedziałam jaka to rasa,nie wiedziałam jakiej płci.... mała, czarna, kulka .
To zupełnie inna historia. We wszystkich 3 przypadkach zrobiłaś dobrze Agnieszko
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
mój kundel również kosztował mnie tyle co rodowodowy
a kupiłam go po tym jak od znajomej dostałam cynk ,ze facet ma pseudo i psy w złym stanie ,że trzeba szybko te małe zabrać , nie żałuję swojej decyzji ale wiem ile stresu mnie to kosztowało , dzisiaj zaprzyjaźnione panie w sklepie zachwycały się nim jak wyrósł , widziały mała bidę zaraz po przywiezieniu jest w końcu radosny weszło niego życie a jego ślepia rekompensują wszystko i ja dosłownie zrezygnowałam z nowych butów na zimę ,bo było potrzeba na weta i chodzę z zjechanych ale mam kochanego towarzysza który mam nadzieję w końcu dojdzie w pełni do siebie i całkiem wyzdrowieje
czego żałuję? tego ,ze nie potrafiłam przekonać dziada by w tej cenie lub trochę wyższej dał 2 psiaki nie wiem co się stało z tymi co zostały mam nadzieję tylko ,ze znalazły kogoś kto podjął leczenie i walkę a nie np uśpił bo wiem ,ze i tak robią
Mój Bluesik nie jest w niczym gorszy od rodowodowego poprzednika ale co mnie martwi to właśnie to ,ze jak taki chory psiak trafi do nieodpowiedniego człowieka to niestety skończy na stole lub w schronisku i to trzeba podkreślić
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 03-12-2010, 20:47
aganica, Oby więcej takich ludzi jak Ty Zrobiłaś bardzo dobrze, masz wielkie serducho i bedziemy trzymać za was kciuki żeby wszystko dobrze się zakończyło choć już tak jest - Twoje psiaki maja wspaniałą właścicielke, kochający dom i to jest dla nich najważniejsze
ja podziwiam 3 psy to ogromne wyzwanie ale tak właśnie jest ,ze takie psy trafiają w końcu na ludzi o taaakim sercu a potem odwdzięczają się swojej pańci miłością i oddaniem
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum